•  

    pokaż komentarz

    Wyobraźcie sobie co będzie gdy pielęgniarki i nauczyciele będą zarabiać 2800 ziko na państwówce a pani henia na kasie "u prywaciarza" 4000 bo taka minimalna. Przecież inflacja zniszczy tych ludzi, skoro po podwyżkach płacy minimalnej ceny wzrosną minimum dwukrotnie a płaca pielęgniarek czy nauczycieli stanie w miejscu to będzie tak jakby dziś zarabiali 800 na rękę xD
    Ten kraj już totalnie olszalał, PiS to robi celowo? Jaki mają interes w zniszczeniu gospodarki tego państwa?

  •  

    pokaż komentarz

    będzie minimalna ale tylko u prywaciarzy xD
    pis wam załatwi podwyżki xD

    •  

      pokaż komentarz

      będzie minimalna ale tylko u prywaciarzy

      @Pawel993: Nauczyciele po raz pierwszy od długich lat będą domagać zniesienia się "karty nauczyciela" i wprowadzenia prywatnego szkolnictwa!

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: to tak nie działa, minimalną za cały etat musisz dostać, nawet jeśli kwotę bazową zarobków określają inne przepisy

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: mało co mnie tak złości jak to, że państwo uwielbia być beznadziejnym pracodawcą.

      A powinno być zupełnie inaczej i standardy płacowe w budżetówce powinny być przykładem dla wielu przedsiębiorców. Oczywiście nie mówię tu o jakimś rozpasaniu, ale tylu pracowników z pomocy społecznej, administracji sądowej czy pielęgniarek itd. jest na minimalnej bądź w jej okolicach, że to jest wielka kpina.

      Powinno być zupełnie inaczej, a rząd obiera jeszcze gorszy kierunek. I tylko mówię o godnym płaceniu za pracę, pomijam aspekt jakości usług i nastawienia, który często idzie w parze z lepszym uposażeniem.

      Polacy mają zarabiać więcej? No to może zacznijmy od tego, co bezpośrednio może zrobić państwo. Mamy wciąż świetną koniunkturę na świecie, a z budżetu płacimy jak w szczycie recesji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Theos:

      ale tylu pracowników z pomocy społecznej, administracji sądowej czy pielęgniarek itd. jest na minimalnej bądź w jej okolicach, że to jest wielka kpina
      Patrzysz krótkowzrocznie. Powiesz "kpina", ktoś inny powie "racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi". Skoro (nie wnikając w powody) nadal są chętni na social workerów, dlaczego podatnik miałby im dosypywać kasy, zamiast np. postawić żłobek albo zasypać dziurę w ZUS? Wbrew pozorom pieniądze nie rosną na drzewach w sadzie Mennicy Polskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: patrzę dalekowzrocznie - wakatów w budżetówce jest coraz więcej, chętnych na oferty coraz mniej a kadra coraz starsza. To, że nie ma jeszcze większych braków, to po części dlatego, że doświadczona kadra (całe życie w budżetówce) jest mało elastyczna na rynku pracy i niechętna do zmian. Ale problem narasta.

      Zresztą ciężko w kontekście wynagrodzeń oceniać racjonalność. Przy założeniu, że jakość pracowników i usług nie ma znaczenia, można stwierdzić, że im taniej, tym racjonalniej. Ale dla mnie znaczenia ma, zwłaszcza, że państwo ma wyłączność bądź dominuje w ich świadczeniu.

      Ostatecznie racjonalność wydatków państwa do subiektywna sprawa, ale ja użyłbym ją do transferów socjalnych czy inwestycji, a nie uposażeń zwyczajnych pracowników (zwłaszcza, gdy są najniższe).

      Wbrew pozorom pieniądze nie rosną na drzewach w sadzie Mennicy Polskiej.

      Nie musisz takich akcentów dodawać na koniec swoich uzasadnień, szanujmy się. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Theos:

      Przy założeniu, że jakość pracowników i usług nie ma znaczenia, można stwierdzić, że im taniej, tym racjonalniej.
      Z całym szacunkiem dla zacnej profesji social workers, trudno nazwać ją wysokospecjalistyczną :) Nauczyciela WFu - podobnie. Nauczyciela majzy - pewnie bardziej, ale dobry matematyk pewnie i za 3 czy 4 tysie na rękę nie pójdzie użerać się bombelkami, skoro może nauczyć się programowania w Logo i iść do korpo za 2 razy tyle :) Jasne, w idealnym świecie fajnie byłoby mieć godziwie opłacanych specjalistów w szkołach i policjanta, który mówi w 5 językach, niestety jesteśmy bieda-państwem na dorobku.

      Nie musisz takich akcentów dodawać na koniec swoich uzasadnień, szanujmy się. ;)
      OK. Przepraszam. Poniosło mnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      trudno nazwać ją wysokospecjalistyczną :)

      @Dutch: problem w tym, że dopiero Ty coś mówisz o wysokospecjalistycznej kadrze. Ja nic takiego nie powiedziałem. To, że uważam, iż minimalna to dla nich za mało, nie znaczy, że człowieka z urzędu mam za nie wiadomo kogo. ¯\_(ツ)_/¯

      w idealnym świecie fajnie byłoby mieć godziwie opłacanych specjalistów w szkołach i policjanta, który mówi w 5 językach

      Chyba naprawdę pomyliłeś dyskutanta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Theos: Bro, błagam. Odnosiłem się do tego fragmentu:

      Przy założeniu, że jakość pracowników i usług nie ma znaczenia
      Który jednoznacznie wskazuje, że w Twojej opinii za wyższą pensją idzie wyższa jakość usług (bo i tak, co do zasady, jest). Nie czepiaj się słówek i celowego przerysowania :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: zapewne z minimalną pensją idzie standardowa jakość usług

    •  

      pokaż komentarz

      to tak nie działa, minimalną za cały etat musisz dostać, nawet jeśli kwotę bazową zarobków określają inne przepisy

      @Magnolia-Fan: jesteś pewny? bo rezydenci dostawali mniej niż minimalna - czy reszta zawodów z sektora publicznego nie jest tak umocowana?

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: pracowałem w służbie cywilnej, kwota bazowa była poniżej minimalnej, ale jak wypłata miała spaść poniżej minimalnej to zmieniało się umowy i przelicznik kwoty bazowej. Z rezydentami mogła być inna sytuacja, bo mogą być pewnie w jakiś sposób traktowani jako stażyści w kontekście prawa pracy

  •  

    pokaż komentarz

    Śmieszne są te pisiory. No ale oni mają swoją ekonomię a nie jakąś tam lewacką.

  •  

    pokaż komentarz

    Oczywistym jest, że coś takiego nie przejdzie. Nawet jeśli by się narodził w jakiejś głowie tak chory pomysł, czyli pani w żabce 4000 zł, a pielęgniarka 2500 zł, to skończyłoby się to największymi protestami społecznymi od niepamiętnych czasów, nie zdziwiłbym się jeśli z użyciem siły. Każdy musi sobie z tego zdawać sprawę, więc nie wierzę, że ktokolwiek coś takiego rozważa.

    Ale to tylko pogłębia paranoję, bo skoro najniższa będzie 4000 zł, to proporcjonalnie pielęgniarka powinna zarabiać jakieś 6 tys., lekarz ponad 10. I to będą pieniądze z budżetu... a takich branż jest przecież więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @KRISSVector: Teraz tak. Ale są pewne granice i one zdecydowanie zostałyby przekroczone w takim przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      to skończyłoby się to największymi protestami społecznymi od niepamiętnych czasów, nie zdziwiłbym się jeśli z użyciem siły.

      @jamtojest: ch.ja by się skończyło. Zobacz jak skończyły się protesty w służbie zdrowia i edukacji. Dostali jakieś śmieszne grosze i wrócili do pracy. Co mądrzejsi zmieniają branżę, albo wyjeżdżają z kraju, a Halyny i Janusze cieszą się, że rząd się nie ugiął przed tymi "darmozjadami nauczycielami", "leniwymi pielęgniarkami" i "krezusami lekarzami".

    •  

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca: Ale to jest zupełnie co innego. Protesty zostały odpowiednio ustawione propagandowo - patrzcie, wy pracujący za najniższą krajową, te pseudoelity protestują i chcą pieniędzy, a zarabiają więcej od was! Tu by było całkowicie odwrotnie, najniższa miałaby być wyższa, niż wynagrodzenia wielkich grup społecznych. To nie przejdzie w żaden sposób i nie widzę w ogóle sensu roztrząsania tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @jamtojest: może masz rację, ale Janusze i Grażki są póki co po ich stronie. Zobacz, że na razie żadna afera im nie zaszkodziła. Każda to kapiszon, a w nagraniach od Sowy też w sumie nic strasznego nie było, a jednak wystarczało, żeby obalić rząd PO.

    •  

      pokaż komentarz

      @jamtojest: ale pensja minimalna obejmuje wszystkich

    •  

      pokaż komentarz

      , to skończyłoby się to największymi protestami społecznymi od niepamiętnych czasów

      @jamtojest: Które szybko zostałyby wyśmiane w rządowych mediach, powiedziano by, że to protesty opłacane przez opozycje i zachód, i że nigdy w Polsce nie było tak dobrze jak za PIS.

      "Niezależni dziennikarze" by na każdego członka tych protestów zaczęli wyszukiwać wszelkiego rodzaju brudy, które później byłyby szeroko rozprowadzane po internecie ("Ooo, patrzcie, niby nie ma pieniędzy a je KAWIOR i była na wakacjach ZA GRANICĄ!")

      Tak było z nauczycielami, tak było z rezydentami, tak było z rodzicami niepełnosprawnych. A suweren (łącznie z wykopem) to łykał ze smakiem.

Dodany przez:

avatar obywatel_83 dołączył
908 wykopali 41 zakopali 5.3 tys. wyświetleń
Advertisement