•  

    pokaż komentarz

    Bakteria zagraża tylko i wyłącznie osobom z obniżoną lub upośledzoną odpornością. Gdybyśmy stawiali na wzmacnianie odporności, a nie ciagłe antybiotyki (jako sprawca powstawania superbakterii) i szczepionki (jako uspokajacz sumienia i wymówka na pracę nad układem odpornościowym) to nie byłoby problemu.

    Także tego, dalej chodźmy do lekarzy nieuków, którzy przepisują antybiotyki jak cukierki, szczególnie bez rozpoznania choroby. Słuchajmy pzh i podobnych, które do jednego worka wrzucają "zachorowania na grypę i zachorowania grypopodobne" i potem na wirusa dostajemy antybiotyk. Nie pracujmy nad swoim układem odpornościowym, bo po co? Szczepienie wystarczy! A potem wpierd*j, tonę niezdrowego żarcia z przytwierdzoną do kanapy dupą. Funkcjonujmy w kloszach (pozamykanych pomieszczeniach z jednej strony bez świeżego powietrza, a z drugiej w ciągłej ciepłocie) , nierozumiejmy prostych rzeczy, jak np. że płukanie gardła oczyszcza je z wirusów i bakterii (świeżutki przykładzik z wczoraj). Naprawdę nie szkoda mi ludzi.

Dodany przez:

avatar HaHard dołączył
2 wykopali 1 zakopali <1 tys. wyświetleń
Advertisement