•  

    pokaż komentarz

    Książki w formacie PDF zlikwidowałyby takie sytuacje. Uczeń kupuje tylko czytnik - raz na całą naukę (chyba że się zepsuje) a podręczniki wybiera i udostępnia uczniom nauczyciel w/g jego upodobań.

    ...ale to utopia.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś też nie było książek, albo każdego nie było stać na nie i ludzie sobie jakoś radzili. O co ten krzyk? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_Licyniusz_Krassus: Kiedyś nawet szkoły nie było i ludzie sobie jakoś radzili. O co ten krzyk?

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_Licyniusz_Krassus: kiedyś trepanację czaszki robiło się kamieniem i bez znieczulenia. O co ten krzyk?

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_Licyniusz_Krassus: Oczywiśicie bzdura i to nawet dwie. Po peorwsze są dostępne a po drugie nie sa drogie. Taka np wymieniona w tekście chemia za 2-3 lub 4 dychy, książek pod dostatkiem ( ͡º ͜ʖ͡º)
      https://sklep.nowaera.pl/najszersza-oferta-podrecznikow-do-szkoly-sredniej?cid=spp&class=685&subject=367

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: Przybył naczelny obrońca "honoru" PiSu XD

    •  

      pokaż komentarz

      @mistellaire: PiSu nie ma co bronić w wielu sprawach, bo się nie da, ale w tej sprawie to wydawnictwa są odpowiedzialne.
      @xandra możesz skomentować, kto wydaje te podręczniki, kto jest odpowiedzialny za zlecenie druku i dalej dystrybucje?
      I jakie podstawy prawne mają politycy żeby wpływać na ten proces?
      Proszę o odpowiedź.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Zmienili podstawę programową, likwidując gimnazja jak za komuny, potrzebne były więc nowe podręczniki. A ponieważ nagle się okazało, że uczniowie 3 klasy gimnazjum i 8 klasy podstawówki są na jednym roczniku to nie tylko brakło podręczników, ale także miejsc w szkołach (tłumy na korytarzach), pomijając temat tego ile dziesiątków, a może i setek tysięcy uczniów do szkół się dostało w ogóle!

      Innymi słowy reforma PiSu jest kompletną kompromitacją niekompetentnych idiotów wybieranych wśród krewnych, znajomych i zasłużonych dla jedynie słusznej partii. Co widać w każdym aspekcie ich działalności i ustawach pisanych na kolanie. Byle zostać przy korycie, i pokazać, że niby coś robią... To jest dramat.

    •  

      pokaż komentarz

      @xandra: Ok, zgadzam się, że reforma to klapa, poza tym że system z gimnazjami to też klapa.
      Natomiast, to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
      Kto jest odpowiedzialny za dostateczną ilość podręczników na rynku?
      Nie bój się, pisanie prawdy nie boli. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Nie powiedziałabym, że klapa. Wydawnictwa oświatowe, na zlecenie ministerstwa oświaty, ale kto nadąży z drukiem tylu egzemplarzy, bo niekompetentni krewni i znajomi królika w ministerstwie nie zdawali sobie sprawy jakie to obciążenie dla wydawnictw. Czyli wina PiSu, niestety ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Wydawnictwa oświatowe, na zlecenie ministerstwa oświaty, ale kto nadąży z drukiem

      @xandra: Nie kręć, w tym wypadku nie ma takiego czegoś jak "zlecenie ministerstwa oświaty", wydają podręczniki wg zapotrzebowania na rynku. Po prostu zawalili, spóźnili się, dali ciała - wydawnictwa.

      ale kto nadąży z drukiem tylu egzemplarzy

      @xandra: Ilu to egzemplarzy? Kilkadziesiąt tysięcy danej pozycji? Przecież to bzdura, dodrukować.
      Jeżeli mają gotowe materiały(a mają, bo to dodruk) to sam druk i dystrybucja to pestka.
      To przygotowanie podręcznika, ten proces co już wydawnictwa mają za sobą - tylko to jest czasochłonne.
      Nie pisz proszę bzdur, gdyby ktoś pomyślał w pierwszej połowie sierpnia, w tej chwili na półkach księgarni leżałoby sterty podręczników, a w księgarniach internetowych jeszcze szybciej.
      Czy miesiąc temu było wiadomo, mniej więcej, ile takich podręczników będzie potrzeba?
      Czy znana była orientacyjna liczba uczniów w danym roczniku?
      Moim zdaniem tak. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ps Podręczników nie wydawałem, ale "byłem zamieszany" w wydanie wielu innych pozycji.
      To nie czarna magia, zwykły proces wypuszczenia produktu na rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      Ilu to egzemplarzy? Kilkadziesiąt tysięcy danej pozycji? Przecież to bzdura, dodrukować.
      ale "byłem zamieszany" w wydanie wielu innych pozycji.

      @KazPL: Widzę właśnie jakie masz pojęcie o temacie xDDD Nowe przedmioty, pozycje, ćwiczenia, cały zestaw, który w przypadku I kl LO to prawie tysiąc cebulionów... A drukarnie podobnie jak szkoły, na których przekształcenie PiS nie dał samorządom pieniędzy - NIE SĄ Z GUMY. To nie tylko druk, ale skład, oprawa, pakowanie, dystrybucja i transport.

      Powstanie tzw. "podwójnego rocznika" oznacza, że zamiast 358 tys. absolwentów, tak jak to miało miejsce na koniec ostatniego roku szkolnego, w kolejce do szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych ustawi się ponad 727 tys. uczniów. Będą musieli wybrać między liceum ogólnokształcącym, technikum i szkołą branżową I stopnia, która w myśl reformy zastąpiła szkoły zawodowe.

      Więc nie kilkadziesiąt pozycji tylko 2x tyle co zwykle, a nawet nie, bo książki można było odkupować, z poprzednich roczników, więc nakłady był mniejsze niż liczba uczniów danego rocznika, by nie generować strat. Daruj sobie dalsze teksty, bo takich bzdetów nie da się czytać.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę właśnie jakie masz pojęcie o temacie xDDD Nowe przedmioty, pozycje, ćwiczenia, cały zestaw,

      @xandra: Nie czytasz.... podręczniki są już przygotowane, chodzi jedynie o to, że ich zbyt mało wyprodukowano.
      Chodzi o sam dodruk.

      A drukarnie podobnie jak szkoły, na których przekształcenie PiS nie dał samorządom pieniędzy - NIE SĄ Z GUMY.

      @xandra: Totalny odlot: porównywanie szkół do prywatnych firm realizujących zlecenia. Może jeszcze politycy mieli przygotować drukarnie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Drukarnie są gotowe dodrukować miliony podręczników w krótkim czasie, a nie dziesiątki czy setki tysięcy.
      Elastyczność rynku poligraficznego jest bardzo duża, wiem, bo sam byłem na tym rynku przez kilkanaście lat.
      Znalezienie wykonawcy, u którego nie będzie się stało "w kolejce" to fraszka dla wydawnictwa, o ile pracują w nim ludzie którzy znają rynek, a nie sprzedawcy warzyw i kredytów.

      Typowe pieprzenie pod tezę, "nie wiem ale się wypowiem, żeby pognębić politycznych konkurentów".
      Obecni rządzący mają dostatecznie dużo za uszami, innych rzeczy.
      Obwinianie ich za niekompetencje wydawnictw, prywatnych firm - to absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      podręczniki są już przygotowane, chodzi jedynie o to, że ich zbyt mało wyprodukowano.
      @KazPL: Ale je także trzeba było przygotować, napisać, a to także trwa. A to opóźnia proces wydawniczy.

      Chodzi o sam dodruk.
      Który też trwa z całą procedurą, którą opisałam wyżej.

      Drukarnie są gotowe dodrukować miliony podręczników w krótkim czasie, a nie dziesiątki czy setki tysięcy.
      Tak, w twojej alternatywnej rzeczywistości, z zakrzywieniem czasoprzestrzeni.

      Elastyczność rynku poligraficznego jest bardzo duża
      O poligrafii to ty wiesz mniej niż przeciętny karp w stawie pana Józka z Zadupia Dolnego

      Typowe pieprzenie pod tezę, "nie wiem ale się wypowiem, żeby pognębić politycznych konkurentów".
      Cooo? xDDD

      Obwinianie ich za niekompetencje wydawnictw, prywatnych firm - to absurd.
      Spróbuję to wyjaśnić, tak abyś nawet ty zrozumiał. Plany wydawnicze drukarni są układane na wiele miesięcy naprzód, bo to jest ograniczona liczba maszyn i ludzi. Drukuje się nie tylko podręczniki, ale dziesiątki tysięcy innych pozycji. A teraz się nagle okazuje, że niekompetentne barany z ministerstwa oświaty burzą te plany, bo nagle potrzeba kilkunastu (dziesięciu) milionów egzemplarzy nowych podręczników, zbiorów zadań, ćwiczeń. Które, dotarły zbyt późno, bo... trzeba je było napisać! Poniżej przykład dla LO z niemieckim, a są przecież jeszcze inne profile, technika itd...

      Teraz rozumiesz, jakie głupoty wypisujesz, czy będziesz się upierał przy swoim? PiS to banda idiotów chcących zostać przy korycie za naszą kasę, oderwanych zupełnie od rzeczywistości. A ty jesteś ich płatnym trollem, bo nie wyobrażam sobie, by ktoś z własnej woli pisał takie bzdury.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Ale je także trzeba było przygotować, napisać, a to także trwa.

      @xandra: Tobie żaden podręcznik nie pomoże, bo nie czytasz, piszę po raz trzeci: "przygotowanie, napisanie" już dawno zrobione.

      Plany wydawnicze drukarni są układane na wiele miesięcy naprzód, bo to jest ograniczona liczba maszyn i ludzi. Drukuje się nie tylko podręczniki, ale dziesiątki tysięcy innych pozycji. A teraz się nagle okazuje, że niekompetentne barany z ministerstwa oświaty burzą te plany, bo nagle potrzeba kilkunastu (dziesięciu) milionów egzemplarzy nowych podręczników, zbiorów zadań, ćwiczeń. Które, dotarły zbyt późno, bo... trzeba je było napisać...

      @xandra: Jedynie drukarnie które tłuką opakowania mają plany "na miesiące naprzód", a i te mają wolne moce przerobowe. Drukarnie od opakowań NIE drukują podręczników, zazwyczaj, mają inny park maszynowy.
      Coś ci się pomieszało, bo większość z drukarni o których piszesz, te co "mają inne zlecenia" to drukarnie które działają w trybie usługowym, np są dwie zmiany 8h + 8h, które mogą zostać szybko zamienione na 12h + 12h.
      Licząc nawet druk na maszynach arkuszowych(wolniej niż na rolowych), wiesz z jaką prędkością to idzie?
      8000-10000ark na godzinę na luzie. Teoretycznie taki podręcznik 200str A4, powiedzmy 100000egz, sam druk - to sprawa max 1-1,5tyg.
      Jakby był drukowany na tylko jednej maszynie pełnoformatowej, ale drukarni z jedną maszyną prawie nie ma, w jednej drukarni stoją np takie 4 maszyny.
      Na dwóch jadą to, co mają innego, a na dwóch jadą taki podręcznik.
      Piszę łopatologicznie i w uproszczeniu, żeby to było dla ciebie zrozumiałe.

      I nie denerwuj się tak, bzdury piszesz, nie znasz tematu a w dodatku obrażasz.
      Swoją upolitycznioną propagandą nie zmienisz rzeczywistości o której mało wiesz.

      PS Nie wiem skąd ci się wzięły "miliony podręczników" do dodrukowania, ta liczba chyba miała dodać emfazy i podkreślić grozę sytuacji....( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      "przygotowanie, napisanie" już dawno zrobione.

      @KazPL: Kiedy dawno? W 2017 weszła w życie ta poroniona reforma. Ty myślisz, że tworzenie samego nowego planu nauczania to jest 2-3 tygodnie? Do tego dochodzą konsultacje, zmiany.A przecież nie mówimy tylko o jednej klasie, trzeba to wszystko przygotować dla całego cyklu nauczania, żeby miało to sens. Optymistycznie rok - to za mało. Mówimy o wielu kolejnych klasach i profilach!

      Teraz podręczniki, które trzeba napisać od nowa lub zmienić te, które już są. To też nie jest tydzień czasu roboty. Też trzeba korekt, zmian itd.

      Serio myślisz, że wydawnictwa edukacyjne będą zlecać druk wszystkim, którzy mają wolne moce przerobowe? Są określone standardy. Nawet jeśli także drukują książki a nie pudełka do suplementów diety. A TO TRWA.

      Teoretycznie taki podręcznik 200str A4, powiedzmy 100000egz, sam druk - to sprawa max 1-1,5tyg.
      Nie jestem pewna co do tych optymistycznych obliczeń, bo są mocno zaniżone. A przecież potrzeba > 700 tys, co daje przynajmniej 3 miesiące zmian 12+12h na 4 maszyny dla tylko jednego podręcznika. A to tylko druk! Dochodzi skład, oprawa, pakowanie, dystrybucja i transport. Cała logistyczna maszyna. I przypominam, że te drukarnie też mają swoje plany wydawnicze. Bo skoro drukowały by wyłącznie podręczniki, to miały by przestoje...

      I najlepszym przykładem na potwierdzenie tego, że to ja mam rację jest sytuacja na rynku podręczników. I nawet z tym handluj.

      Swoją upolitycznioną propagandą nie zmienisz rzeczywistości o której mało wiesz.
      To nie jest upolityczniona propaganda, to stwierdzenie faktu - PiS to druga komuna. Remake socjalistycznej PZPR. Poczytaj inne moje znaleziska czy wpisy. Posługuję się wyłącznie FAKTAMI. Namacalnymi faktami, rzeczywistością, którą nam PiS zafundował.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty myślisz, że tworzenie samego nowego planu nauczania to jest 2-3 tygodnie?

      @xandra: A to mówimy o tworzeniu planu nauczania czy o dodruku podręczników których zabrakło w księgarniach? Nie wiesz, o czym wykop zrobiłaś? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Są określone standardy.

      @xandra: Jakie? Wrzeszczysz na mnie że się nie znam, to słucham.
      Znam "standardy" druku, podręczników również - mówię: sprawdzam. Jakie to niby szczególne standardy?

      Oszczędzę ci kompromitacji: podręczniki drukuje się tak samo jak ulotki, opakowania na kartonie, katalogi, papierowe zawieszki na klamki, gówniane papierowe czapeczki, podkładki na tacki w MacDonaldzie, karty gwarancyjne, instrukcje obsługi, menu w knajpie, czasopisma porno, itd itd.
      Nie ma żadnych wymogów czy standardów technologicznych, prócz takich co obowiązują ww produkty i dużo więcej innych.
      btw to wszystko drukuje się farbami które mają dopuszczenie do kontaktu z żywnością. Obecnie prawie wszystkie farby offsetowe mają taki atest, czy tego trzeba czy nie.

      PiS to druga komuna.

      @xandra: I tu wreszcie się zgadzamy.... ale zły przykład dałaś, bo brak podręczników to nie ich sprawa.
      Jak założysz wykop "PiS to komuna" z chęcią popiszę i pewnie przyznam ci racje w wielu sprawach.
      A za podręczniki odpowiedzialne są wydawnictwa.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Miłego dnia...

    •  

      pokaż komentarz

      A to mówimy o tworzeniu planu nauczania czy o dodruku podręczników których zabrakło w księgarniach? Nie wiesz, o czym wykop zrobiłaś

      @KazPL: Mówimy o czasie, jaki dostały drukarnie na wydrukowanie podręczników, a tego było za mało. Ponieważ trzeba było przebudować od nowa cały system nauczania w szkołach ponadpodstawowych przez decyzję durnego PiSu.

      Oszczędzę ci kompromitacji: podręczniki drukuje się tak samo jak ulotki, opakowania na kartonie, katalogi, papierowe zawieszki na klamki, gówniane papierowe czapeczki, podkładki na tacki w MacDonaldzie, karty gwarancyjne, instrukcje obsługi, menu w knajpie, czasopisma porno, itd itd.
      LOOOL, są standardy drukarni, offsetowa offsetowej nie równa, chodzi nie tylko o jakość wydruku (zachowanie kolorów), ale także sam skład i jakość oprawy. Zbyt wiele drukarni odwiedziłam i ze zbyt wieloma współpracowałam by nie zdawać sobie z tego sprawy.
      Standardy jakości są różne.

      A za podręczniki odpowiedzialne są wydawnictwa
      A przygotowanie planu nauczania - ministerstwo edukacji. A już wiemy jak kompetentni tam ludzie zostali przez jedynie słuszną partię obsadzeni. Szach mat. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Mówimy o czasie, jaki dostały drukarnie na wydrukowanie podręczników, a tego było za mało.

      @xandra: Nie było za mało, przecież część została wydrukowana, wystarczyło wydrukować więcej.
      Źle oszacowano zapotrzebowanie i stąd braki.

      Zbyt wiele drukarni odwiedziłam

      @xandra: To właśnie problem - patrzysz z punktu "odwiedzającego", co piszą "skład" a pewnie masz na myśli falcowanie i oprawę szyto-klejoną.
      Ja piszę z punktu widzenia technologa-wykonawcy, który te procesy zna od podszewki.
      Jak wchodzisz do drukarni, to tacy ludzie jak ja ci tłumaczą co tam się w ogóle dzieje - zrozum to wreszcie.
      Ty jesteś gościem, tam gdzie ja pracuje.
      Jak odwiedzasz drukarnie, to też wrzeszczysz "nie znacie się!!!"?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie było za mało, przecież część została wydrukowana
      @KazPL: Reforma weszła w życie 2 lata temu, nowy program trzeba było przygotować. Drukarnie dostały ZA MAŁO czasu na wydrukowanie tego, ponieważ przygotowanie programu i podręczników trwało za długo, stąd braki.

      To właśnie problem - patrzysz z punktu "odwiedzającego", co piszą "skład" a pewnie masz na myśli falcowanie i oprawę szyto-klejoną.
      Wiem co to jest falcowanie i oprawa szyto klejona.

      Ja piszę z punktu widzenia technologa-wykonawcy, który te procesy zna od podszewki.
      A ja grafika DTP który przygotował i/lub zaprojektował tysiące pozycji do druku, włącznie z takimi, gdzie do niektórych drukarni (np Imielski Studio, Dąbrowa Górnicza), jeszcze parę lat temu musiałam robić samodzielnie impozycję. I nie chodziło tu o rozłożenie ulotek na arkusz, tylko o konkretne kilkudzisięcio stronicowe foldery. Co musiałam robić ręcznie w InDesignie. Bo programów do impozycji niestety nie mieliśmy. Drukarnie odwiedzałam, by dopilnować ze wzornikami zachowania barw (już na maszynie).

      Ty jesteś gościem, tam gdzie ja pracuje.
      To dzięki takim jak ja masz gdzie pracować...

      Jak odwiedzasz drukarnie, to też wrzeszczysz "nie znacie się!!!"?
      Oj zbyt wiele razy mi się to zdarzyło, ZBYT wiele. I co teraz?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli masz nikłe pojęcie o druku i oprawie
      @KazPL: O druku mam na pewno większe, bo o samym przygotowaniu projektów tak by się nie posypały i składzie samych pozycji (typografia, wąsy, glify, aple, firety, kerning, nadlewki, bichromia i mogłabym tak wymieniać) wiem na pewno więcej niż ty. Bo wiem jak to zrobić. A ty tylko to drukujesz. O przygotowaniu do druku danego projektu masz dokładnie takie samo pojęcie jak baba z warzywniaka xDDD Rozpoznałbyś profil ICC zanim kopnąłby cię w zadek?

      Niby ja się ośmieszam, a ty dajesz pokaz chamstwa i prostactwa, że hej xDDD I gdzie cię niby wyzwałam? Konkretny cytat.

    •  

      pokaż komentarz

      Kto jest odpowiedzialny za dostateczną ilość podręczników na rynku?

      @xandra: @KazPL: Oboje jestescie idiotami bo oboje macie racje.
      Z jednej strony wszytko pisane na kolanie i na szybko bez konkretnych wytycznych. Z drugiej strony komercyjne firmy ktore nie beda druowac 700tys egzemplarzy ktore sie nie sprzedadza...

      Do wrzesnia nie byly gotowe listy podrecznikow.
      Dlaczego drukarnie mialyby drukowac w ciemno?
      Nikt nie wiedzial ile sztuk bedzie potrzebne dokladnie a i nikt nie chce zostac z magazynem pelnym ksiazek ktorych nikt nie potzrebuje.
      Od poczatku roku szkolnego nie minely 2 tyg. To akurat tyle ile trzeba zeby sprawdzic rynek pod katem tego co trzeba dodrukowac. Sam druk i dytrybucja to nastepne kilka(nascie) dni...

      Problemem jest polityka, a raczej system ktory zmusil szkoly do szybkego dostosowania sie do nowych realiow. A co za tym idzie nie wszystko jest na 100%. A listy podrecznikow powinny bys przedstawiane przez szkoly najpozniej w maju, jak sie nie uda to powinny obowiazywac te same podreczniki...

    •  

      pokaż komentarz

      Do wrzesnia nie byly gotowe listy podrecznikow.
      Dlaczego drukarnie mialyby drukowac w ciemno?
      Nikt nie wiedzial ile sztuk bedzie potrzebne dokladnie a i nikt nie chce zostac z magazynem pelnym ksiazek ktorych nikt nie potzrebuje.
      Od poczatku roku szkolnego nie minely 2 tyg. To akurat tyle ile trzeba zeby sprawdzic rynek pod katem tego co trzeba dodrukowac. Sam druk i dytrybucja to nastepne kilka(nascie) dni...


      @JayCube: I taką argumentacje to ja rozumiem - nie mam dzieci w tym wieku, serio do września nie było list podręczników? Czy to szkoła wybiera z jakiejś "listy ministerialnej" i przestawia wybrane pozycje, z których nauczyciel chce uczyć? Jak to się odbywa?

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Nie ma zadnej listy. Nauczyciel lub zespół nauczycieli przedstawia dyrektorowi szkoły program nauczania do danych zajęć edukacyjnych z zakresu kształcenia ogólnego na dany etap edukacyjny wraz z wykazem podrecznikow. Obecnie obowiązujący art. 22ab ust. 6 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jedn.: Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.) nie wskazuje daty. Wykaz powinien zostać ogłoszony najpóźniej na początku roku szkolnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistellaire: Nie jestem zadnym obronca, tym bardziej PiSu ale nie lubie glupiej szczujni bez podstaw.
      Wchodzisz sobie na byle sklep w necie a tam pelno lsiazek i w dodatku tanie. A w artykule ze nie ma ksiazek ;)
      To kto tu jest naczelnym pieskiem politycznym do szczekania? ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Ogólnie przydałoby się przyjrzeć powiązaniom czołowych polityków PiSu z wydawcami podręczników, bo odnoszę wrażenie, że ta reforma jest tylko po to aby im z automatu nabić kabzę. Z resztą prezes Kaczyński będąc współzałożycielem koalicji AWS sam wymyślił gimnazja. Jan Szyszko, Ryszard Czarnecki i Lech Kaczyński byli ministrami w rządzie AWS.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: akcje z wymianą podręczników co rok nawet już były 20 lat temu - kończyłeś jedną klasę i w kolejnej się okazywało, że nowy podręcznik różni się od starego tym, że rozdziały były inaczej poukładane albo zadania - nic się nie zmieniało a książki coraz droższe. To samo było z książką do historii - 4 lata w liceum i co roku nowa "inna" książka różniąca się pierwszym zdaniem w akapitach - reszta to samo 1:1. Ciekawe czym dzisiaj różnią się podręczniki.

      Nie muszę oczywiście przypominać, że wtedy brak podręcznika na lekcji = PAŁA do dziennika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan: Ale teraz masz zmianę programu w 12 klasach naraz!!!

  •  

    pokaż komentarz

    prawa autorskie do podręczników szkolnych (programowych obowiązkowych) powinny być na wolnej licencji, możliwe do kopiowania i powielania - wybierałbyś sobie sam, z którego wydawnictwa/drukarni chcesz książke (konkurencja w kosztach druku)...lub czytał w domu w pdfie. Do tego otwartość źródeł to możliwość ich modyfikacji w czasie. Coś jak wikipedia edukacyjna:) Kwestia do dyskusji jak to miałoby zostać wytworzone (rozliczenie z autorami).