•  

    pokaż komentarz

    A gotowanie ryżu jest takie proste, wystarczy odmierzyć pożądaną porcję ryżu, wlać 2 razy tyle wody, lekko posolić i gotować na wolnym ogniu (po zagotowaniu) pod przykryciem z zostawioną szczelinką. Od czasu do czasu zamieszać i gotować do momentu aż ewidentnie ryż zaabsorbuje całą wodę.

    •  

      pokaż komentarz

      @drSin: Zawsze tak robiłem. Po za tym kupuję ryż w papierowym opakowaniu -jest tańszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @drSin: trzeba mieć dobry garnek żeby nie przypalało ryżu oraz dobrze wycyrklować czas gotowania + późniejszego dochodzenia pod przykryciem. Wbrew pozorom to wcale nie jest takie proste żeby ugotować idealny ryż (nie rozgotowany, nie twardy, nie przypalony)

    •  

      pokaż komentarz

      @moon_bluebird: bullshit - wystarczy się zastosować do napisanego przeze mnie schematu. Wychodzi zawsze i na każdym garnku - chyba że gotujesz w naprwadę tanim chińskim gównie do którego wszystko się przypala.

      Jedyny czynnik jaki może stanowić problem to rodzaj kuchenki na której gotujesz. Wyczucie trzeba wypracować najbardziej na elektrycznej, bo jak woda się zagotuje i w tym momencie zmniejszysz moc palnika to szyba od kuchenki bardzo powoli obniża temperaturę i zanim zejdzie do pożądanej trzeba mieszać ryż.

      No chyba że jesteś kucharzem jak moja różowa, która lubi zostawić ryż czy kaszę na kuchni i mieć w dupie przemieszanie od czasu do czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @drSin:

      bullshit - wystarczy się zastosować do napisanego przeze mnie schematu.
      żaden bullshiet tylko praktyka, w dodatku czasy gotowania są diametralnie różne dla różnych odmian, a nawet producentów ryżu, i nie mówię tutaj o tak skrajnej różnicy ryż niepolerowany/brązowy a biały. Widać mało masz doświadczeń z różnymi sortami ryżu, gdyby to było takie proste to by ludzie nie mieli tylu problemów z jego gotowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @moon_bluebird: albo mam talent do gotowania ryżu, bo nie mam takich problemów jak opisujesz a gotowałem różne odmiany - poza tą do sushi.

    •  

      pokaż komentarz

      @drSin: ile razy ryz przypalilem w ten sposob to mala glowa, producent podaje jedno internet drugie

      plusy dla @moon_bluebird:

    •  

      pokaż komentarz

      @ck__: no to gratuluję, że minusujesz mnie za to że jesteś beztalenciem kucharskim. Nagrałbym filmik żeby ci udowodnić jakie to proste na zwykłym garnku emaliowanym, ale za takie podejście to mogę ci tylko podziękować za minusa i życzyć smacznego plastiku.
      pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @drSin: :( przesadzasz kolego.

      tylko plusy rozdalem co ja janusz jakis msciwy co by minusowac bo Tobie wychodzi? :D bez przesady.
      masz Talent skoro ryz wychodzi oke. mnie sie nie udawalo. malo racjonalne aby tylko z tego powodu minusowac

      tymbardizej ze pisalem tylko o plusach.

    •  

      pokaż komentarz

      @drSin: to jest przepis na pozostawienie w ryżu całego arsenu, który wchłonął z gleby razem z wodą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: zamiast robić z siebie takiego mądrego to mógłbyś wyjaśnić jak robić to poprawnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: podobno trzeba wymoczyć ryż w dużej ilości wody, a później ugotować też w dużej ilości wody. Wtedy arsen przedostaje się do wody, a nie zostaje w całości w ryżu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: dziękuję za wyjaśnienie. Miło mi że wykazałeś motywację aby to napisać.

      Czytałem o tym kiedyś, że ryż najpierw należy przeplukac pod bieżącą wodą i tak robię, myślałem że jeszcze coś trzeba zrobić :)

    •  

      pokaż komentarz

      to jest przepis na pozostawienie w ryżu całego arsenu, który wchłonął z gleby razem z wodą.

      @ortofosforan: No to w takim razie teraz co jest bardziej szkodliwe, ten arsen, czy bisfenol? No chyba że gotowanie w dużej ilości wody, ale jednak bez worka, ale jak? No i przy okazji przepada babciny sposób na rozwolnienie, wypicie wody z rozgotowanego ryżu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: jeszcze pozwolę sobie zwrócić uwagę, że nie warto gotować w dużej ilości wody ponieważ większość substancji odżywczych do niej trafia, jeśli ilość wody jest optymalna to wartości odżywcze zostaną ponownie wchloniete przez ryż wraz z wodą.

      Intensywnie i długo plukac i podkreślam - pod bieżącą wodą! Płukanie w garnku nie za wiele da bo cały czas to będzie krazylo.

      @stivenus: absolutnie nie używaj ryżu w woreczkach tylko normalny sypany, możesz użyć głębokiego metalowego sita aby nie przypalic ryżu ale po kilku ugotowaniach powinieneś ogarnąć kiedy i dlaczego się przypala (zazwyczaj w wyniku zbyt wysokiej temperatury i brak mieszania) więc sito będzie zbędne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Arsenic in rice – is it a cause for concern?

      TLDR:
      Płukanie przed gotowaniem: góra -10% (basmanti)
      Gotować w proporcji 6 (woda) : 1 (ryż).
      Biały ma najmniej arsenu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gzkk: Ciekawe, no to teraz sprzeczne informacje. Ciekawe gdzie on znika skoro ciągle krąży w tej wodzie, ta woda jest wchłaniana przez ryż więc wraca z powrotem.

      Kolejna kwestia jak długo I w jaki sposób był plukany, mogli bardziej rozwinąć te kwestie, a nie opisywać to w jednym zdaniu :/

    •  

      pokaż komentarz

      @gzkk: spokojnie. Umiem czytać.

      No i ostatnia kwestia - ile wartości odżywczych zostaje w takim ryżu po takiej ilości wody? Znikoma... To po co jeść?

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe, no to teraz sprzeczne informacje. Ciekawe gdzie on znika skoro ciągle krąży w tej wodzie, ta woda jest wchłaniana przez ryż więc wraca z powrotem.

      @Jaracz_Joint: Jak gotujesz w 2:1 ryż wchłania wodę, arsen zostaje w ryżu.
      Jak gotujesz w 6:1 cześć arsenu przechodzi do wody, którą po ugotowaniu odlewasz.

      Umiem czytać.
      Tego nie jestem w stanie potwierdzić ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @moon_bluebird: nie da się. Nie bo nie. Chińczycy i Hindusi są głupi. Nie da się bez przypalania. Tyle problemów..

    •  

      pokaż komentarz

      @gzkk: przepraszam, nie potrzebnie się unioslem. Wziąłem do siebie ten tldr, a on nie tylko mi służy. Głupio mi teraz.

      Tak źle i tak nie dobrze, jak żyć ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @drSin a ja gotuję w parowarze razem z warzywami.

    •  

      pokaż komentarz

      @BOBS nie trzeba, tylko będzie w smaku jałowy, ale nie trzeba

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: Generalnie to trzeba by zadać pytanie co współcześnie nie zawiera czegoś szkodliwego. Np. taka herbata zawiera fluor. A im tańsza herbata i tym bardziej jeśli jest w torebkach (bo najczęściej trafia tam dużo tzw odpadu i gorszej jakości herbaty) zawiera go więcej bo fluor najbardziej wytwarza się w procesie suszenia herbaty. W związku z tym brytyjczycy powinni nie dożywać 30 roku życia, bo ilości herbaty jakie spożywają dostarczają im dużo fluoru.
      Zatem dochodzimy do tzw LD50, czyli dawki danego składnika, która wywołuje śmierć połowy populacji zwierząt doświadczalnyc.

      Wróćmy zatem do arszeniku:

      Arszenik jest wykorzystywany jako trutka na szczury ze względu na brak smaku, zapachu oraz barwy. Dostarczenie organizmowi znacznej ilości toksyny (około 10-50 mg) lub przyjmowanie jej przez dłuższy czas (np. 1 mg na każdy kilogram ciała codziennie przez miesiąc) może skutkować zatruciem arszenikiem, którego objawy to bóle brzucha i głowy, wymioty, biegunka, a w ostrych przypadkach zmiany skórne, wypadanie włosów. Zatrucie arszenikiem jest też częstą przyczyną chorób serca, cukrzycy, a nawet raka. Może ostatecznie doprowadzić do śmierci.

      Ja jem ryż max 1x w tygodniu i w takiej ilości, że raczej nie jest w stanie mi to zaszkodzić. Ale przyznam, że nie byłem świadomy tego że w ryżu występuje. Okazuje się, że wszystko zależy z jakiego regionu (plantacja) pochodzi ryż i jakiego jest rodzaju. Basmati się najlepiej wypłukuje z Arszeniku a najwięcej go posiada ryż brązowy, ponieważ znajduje się on właśnie w tej skórce, która jest usuwana w celu otrzymania ryżu białego.

      Także dzięki wielkie, bo myślę, że właśnie zakończyłeś moją odwieczną wojnę z moją różową o to który ryż ugotujemy na obiad. Ona jest wielką zwolenniczką pełnoziarnistości, więc woli brązowy, ale że ma p!?!%!?ca na punkcie szkodliwości pożywienia, to jestem pewien, że ryż brązowy trafi do kosza i więcej u nas nie zawita xD

    •  

      pokaż komentarz

      gotuję w parowarze razem z warzywami.

      @Fushnikov:

      Najlepsza metoda. Nigdy nie przypali, wychodzi idealny, nie trzeba stać nad garnkiem i pilnować.

    •  

      pokaż komentarz

      No i ostatnia kwestia - ile wartości odżywczych zostaje w takim ryżu po takiej ilości wody? Znikoma... To po co jeść?

      Tak jak pozbędziesz się góra 45% arsenu (przy gotowaniu 6:1) z ryżu, tak samo nie doprowadzisz do tego, że w ryżu pozostanie "znikoma" zawartość składników odżywczych. To tak samo jak z obieraniem warzyw/owoców - w okolicy skórki jest najwięcej witamin i minerałów, ale jednocześnie największe stężenie zanieczyszczeń/skażeń.

      W TLDR zabrakło:
      Zawartością arsenu w ryżu powinieneś przejmować się:
      - Podając ryż dzieciom.
      - Spożywając dużo ryżu, czy innych pokarmów zawierających arsen.

      P.S. Nie zapominamy o temacie wykopaliska i nie gotujemy ryżu w plastiku! ;)

    •  

      pokaż komentarz

      fluor najbardziej wytwarza się w procesie suszenia herbaty

      @drSin: nie ma szans. Suszenie herbaty to nie jest reakcja jądrowa. Nie może się zatem nagle wytworzyć tam fluor z innych pierwiastków. W internetach piszą, że ilość fluoru zależy od wieku liścia (bo dłużej wchłania fluor z gleby i powietrza) i faktycznie tańsze herbaty mogą być zrobione ze starszych liści.
      Słyszałem o tym, ale nigdy nie wczytywałem się w szczegóły, a tu się okazuje, że litr taniej herbaty dziennie może spowodować fluorozę. Nieźle.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: Pisałem skrutowo w ramach przykładu, że wszystko w jakiś sposób nam szkodzi. Oczywiście, że nie wytwarza się w trakcie suszenia. Źle to ubrałem w słowa. Szczerze to już nie pamiętam jak dokładnie to wyglądało, ale chodziło o to, że niektórzy producenci, którzy specjalizują się w taniej herbacie, starają się przyspieszyć proces suszenia i chyba chodziło o to, że eksponują liście na słońce, przez co dochodzi do procesów, które dodatkowo zwiększają ilość fluoru w herbacie. Tak to zapamiętałem, nie dam sobie ręki uciąć że czegoś nie przekręciłem.

  •  

    pokaż komentarz

    wg tego: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2254523/
    moczenie plastikowej butelki w wodzie o temperaturze 100 stopni przez 24 godziny powodowało wydobycie 7.67 nanograma BFA na mililitr wody, czyli 7.67 mikrograma na litr
    wg tego: https://www2.mst.dk/Udgiv/publications/2015/05/978-87-93352-24-7.pdf to 5-15 mikrograma na litr, przy czym jedna butelka miała 40 ug/L, ch!@ weźmy to. pewnie torebki do ryżu są robione z najtańszej chińszczyzny.
    ile ten ryż gotujecie, 30 minut? to podzielcie sobie przez ~50, 800 nanogramów na litr, pewnie nawet mniej, bo wykres wydobycia pewnie jest logarytmiczny. ile wody używacie? pół litra? 400 nanogramów. ile z tego zostaje w ryżu po wyjęciu, a chuj, niech nawet wszystko.

    to: http://www.efsa.europa.eu/sites/default/files/corporate_publications/files/factsheetbpa150121.pdf
    mówi, że TDI, czyli dzienna dawka nie powodująca długoterminowych problemów to 0.004 miligrama na kilogram. jeśli ważycie 70 kilo, to moglibyście dziennie wchłaniać 0.28 miligrama BPA. jakieś 700 razy więcej. 700 woreczków ryżu dziennie, codziennie, przez całe życie musielibyście jeść, żeby BPA w nich zawarty w mierzalny sposób wpłynął na wasz organizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @prewenaza: obawiam się, że Twój komentarz nie przekona zbyt wielu osób. Ludzie widzą, że coś zawiera "szkodliwą substancję" i już ich wartość nie obchodzi. A każdy taki artykuł, w którym nie ma ani jednej liczby jest bezwartościowy. No bo równie dobrze można byłoby straszyć ludzi, że woda szkodzi, bo jednorazowe wypicie pięciu litrów wody skończyć się może śmiercią, a przecież to tylko 10 butelek po 500 ml..

  •  

    pokaż komentarz

    Na razie tylko na produktach dla niemowląt i ekologicznych jest znaczek BPA FREE.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: kiedyś kupiłem, wielki napis BPA FREE, no bisphenpl a, no phthalates, non-toxic plastic i cena 25zł zamiast 3zł - a jechało tym plastikiem z butelki tak że nie dało się pic.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: W kraju z kartonu i dykty gdzie sanepid zajmuje się sprzedażą szczepionek, których nawet nie wolno zbadać w Polsce, nie mamy żadnego laboratorium posiadającego do tego uprawnienia to wcale mnie nie dziwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: Ciekawe skąd masz minusy. Czyżby za tekst "w kraju z kartonu i dykty"?

      Ludzie wolą żyć w bance mydlanej niż uznać twoje slowa za prawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Na to wygląda, ale wcześniej czy później przekonają się o tym na własnej skórze tylko dla wielu morze być za późno. Ale jak to mówił Darwin słabsze gatunki muszą wyginąć( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Szkoda tylko, że ludzie budzą się tak powoli bo w tym tempie możemy nie dożyć zmiany polityki nie tylko zdrowotnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: szkoda że te słabsze jednostki ciągną że sobą na dno te inteligentne jednostki :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Paru myślących znajomych stwierdziło, że dzieciaki trzeba wysyłać na dodatkowe lekcje języków bo tu już niedługo idioci zabetonują system polityczny i wyprodukują tyle bezmyślnych wyborców, że nawet nie będzie z kim pogadać o zmianach. Widzę w poprzednich komentarzach że miałeś prawie identyczną przygodę z komornikiem jak ja, czy mogę spytać kiedy to było bo ciekaw jestem czy po 2018 r. kiedy mnie to spotkało? Gadali po aferze z ciągnikiem że komornik ma obowiązek sprawdzać w bazie PESEL ale czy jest to respektowane? Mam w Polsce 8 typów o tym samym nazwisku to nawet zmiana dokumentów nic nie daje(╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: Tak, to było w tym roku.

      Nie, te sprawdzenie nie jest respektowane, najpierw komornik działa a później jak założysz skargę to zastanowi się czy działał zgodnie z prawem. Jak nie to odda pieniądze i nie bierze żadnej odpowiedzialności bo sąd stwierdzi "Każdy ma prawo się pomylić"

      Ja swoją siostrzenice uczę angielskiego ponieważ wiem że będzie jej potrzebny. Już gadałem z siostrą żeby wysłała ją na lekcje dodatkowe jak tylko trochę podrosnie - ma 12 lat.

      U mnie natomiast paru kontrahentów (prowadzę biuro księgowe) poszło do rozum do głowy i wyjechali za granicę zamykając firmę tutaj. Niestety ja na tym tracę ale jestem dumny i cieszę się ich szczęściem. Jedyne co mnie w tym kraju trzyma to fakt że wszyscy moi kontrahenci nie mieliby gdzie pójść.

      Poziom świadczenia usług księgowych też woła o pomstę do nieba odkąd pozwolili świadczyć usługi księgowe KPIR bez certyfikatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: doczytaj jeszcze bo dałeś już plusa :D

      Teraz byle kto się zabiera się księgowanie, a zero odpowiedzialności bo obowiązek ubezpieczenia OC na wykonywane usługi też został usunięty. Ja opłacam chociaż siedzę w zawodzie kilkanaście lat. Nie dlatego że wątpię w swoją wiedzę, dlatego że wątpię w to czy kiedyś nie potknę się przy kolejnej zmianie przepisów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Miałem nadzieję, że odpowiesz że to było przed 2018 r. i będę spać spokojniej( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Burdel prawny osiąga już szczyty, a bezkarność urzędasów "woła o pomstę do nieba" mój księgowy już przestał nawet narzekać i angażuje się we własną fundację z której w przyszłości będzie się mógł utrzymać "ale taki mamy klimat",
      a co do księgowych to w poprzedniej firmie paniusia z księgowości nawet nie raczyła mnie powiadomić, że komornik zabiera mi pieniądze z premii "bo przecież komornik wysyła listy z powiadomieniami" tylko nie do mnie, a do prawdziwego dłużnika, który od wielu lat siedzi za granicą i ma to gdzieś. Tylko moja czujność pozwoliła na odzyskanie w ostatniej chwili pieniędzy no i kumpel, który pracował w firmie, do której miały trafić długi tego typa i sprawdził mi dokładne dane bo inaczej nie było szans załatwić tego w odpowiednim czasie i wydaje mi się, że na to liczą komornicy, bo wystarczy kilka dni zwłoki i sprawa zaklepana, a komornik ma prowizję w kieszeni. No i ciągaj się po sądach, trać czas i kasę na tę biurokratyczną wyżymaczkę...

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: Dokładnie. Komornik zgarnia sobie część, chyba 30% z każdej zajętej sumy. Te 70% łatwiej uzyskać (co nie oznacza że latwo) natomiast pozostała część może nigdy ci nie oddać. I co? Pozwiesz komornika żeby inny komornik siadł na jego wynagrodzeniu xD?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Lubię sobie czasami posłuchać na Youtube CEPowiśle, a kanał jest tym bardziej dla mnie wiarygodny bo kilka miesięcy temu ABW zrobiło im kipisz i zabrało wszystkie nośniki danych, które potem oddali bo nic na nich nie znaleźli ale to miało być tylko ostrzeżenie.
      Ale bardzo często pojawiają się tam poszkodowani przez "system" ludkowie, którzy drążą sprawy aby nie zbankrutować lub nie skończyć na bruku przez takich komorników i syndyków, na których nie ma bata bo chronią ich służby i mieszkając w Warszawie słuchałem Radia WNET K. Skowrońskiego nawet wykupowałem jakieś subskrybcje by mieć dostęp online do starych nagrań itp. I przez długi czas uważałem gościa za duży autorytet bo naprawdę dużo afer nagłaśniał i nie krył dziadostwa jakie nami rządzi, ale przy okazji afery SKOKów wyszło jego nazwisko i nie potrafił się z tego wytłumaczyć tylko żądał usunięcia jego nazwiska z materiałów prasowych.
      Jeżeli człowiek będący prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) jest umoczony w największą aferę RP (w poprzednich nagraniach podana jest skala tej afery na 10 000 000 000 zł bo nigdzie nie podają łącznej kwoty wyłudzeń) to znajdź tu człowieku autorytet, któremu można zaufać.
      Polecam w wolnej chwili posłuchaj podlinkowanego nagrania i podania znajomym bo karton i dykta to i tak za dużo do kreślenia tego gdzie żyjemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArtyQ: czuje się niczym Mesjasz i wykonuje misję szerzenia prawdy o kraju z dykty i kartonu :)

      Z chęcią przesłucham jak będę miał chwilę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Poszkodowani w tej aferze założyli fundację i widzę że mają już swój kanał na Youtube i tu z datami są kolejne nagrania gdzie jest opisane jak poruszyli wszystkie media polityków z Kaczyńskim i Ziobro na czele a nawet niemieckie DW.
      I nadal nie wychodzi z tego nic...
      LINK

  •  

    pokaż komentarz

    Ja ryż od lat gotuję w takim sitku ze stali (drutu stalowego). Mega wygodne. Ryż wychodzi taki jaki chcę - na sypko, czy tam papka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Nigdy nie używam woreczków. To trochę wg. mnie taka "pomoc dla debili". Rozcinam woreczki i gotuję wysypany do wody.

Dodany przez:

avatar kristiang dołączył
63 wykopali 10 zakopali 3.4 tys. wyświetleń
Advertisement