•  

    pokaż komentarz

    Wystarczą nowe ekspresówki

    •  

      pokaż komentarz

      @adamuseq: Już widzę jak nowe ekspresówki powstaną. To co jest budowane było załatwiane dawniej. Teraz się takimi pierdołami nie zajmują.

    •  

      pokaż komentarz

      @emilius s19 się buduje i głównie ta mi jest potrzebna do szczęścia

    •  

      pokaż komentarz

      @adamuseq: Jesteś naiwny. Leżymy w centrum szlaków handlowych a Ty mówisz, że nie potrzebujemy autostrad? Jesteś szalony.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieMuszeWszystkichLubic: Przecież nasze ekspresówki to poziom autostrad w innych krajach naszego regionu.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieMuszeWszystkichLubic dokończyć te które są w planach i resta ekspresówki wystarczą na pozostałym terenie.

    •  

      pokaż komentarz

      mówisz, że nie potrzebujemy autostrad? Jesteś szalony.

      @NieMuszeWszystkichLubic: Nie, nie potrzebujemy ich już więcej, wystarczy dokończyć obecnie istniejące. Wystarczą ekspresówki, które robimy w bardzo wypasionym standardzie i nośności.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamuseq: Zdecydowanie bardziej wolę ekspresówkę niż autostradę. W praktyce na obu jeździ się tam samo szybko (conajm jen 160 :)), a przynajmniej:
      - są częściej zjazdy i wjazdy
      - za tańsze - czyli za tą samą kasę można zrobić ich więcej lub każdej dać więcej pasów
      - szerokość pasów - nie widzę potrzeby w tak szerokich pasach jak na autostradzie - czyste marnotrawstwo

    •  

      pokaż komentarz

      @adamuseq: Polskie społeczeństwo nie potrafi jeździć po autostradach wystarczy że codziennie na A4 są wypadki i cyrk na drodze , dochodzi również że są płatne więc ekspresówki najlepszym rozwiązaniem w tym kraju

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek8990: A4 jest złym przykładem. Niby autostrada a specjalnie robiona tak by były korki i ciągle remonty. Nic dziwnego, że są wypadki.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież nasze ekspresówki to poziom autostrad w innych krajach naszego regionu.
      @zobq: wystarczy z naszej A1 wjechać na czeską autostradę, od razu widać różnicę w jakości. Czeska autostrada powinna nazywać się co najwyżej drogą krajową z tą jazdą po płytach ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Tym zakompleksionym gamoniom nie wytłumaczysz. Czeskie autostrady czy słowackie to pożal się boże.

    •  

      pokaż komentarz

      Zdecydowanie bardziej wolę ekspresówkę niż autostradę. W praktyce na obu jeździ się tam samo szybko (conajm jen 160 :)), a przynajmniej:
      - są częściej zjazdy i wjazdy
      - za tańsze - czyli za tą samą kasę można zrobić ich więcej lub każdej dać więcej pasów
      - szerokość pasów - nie widzę potrzeby w tak szerokich pasach jak na autostradzie - czyste marnotrawstwo


      @zzapal: brawo, podałeś argumenty za budową autostrad a przeciwko budowie w ich miejsce

      ekspresówki nie nadają się do szybkiej jazdy właśnie przez te częste wjazdy i zjazdy - po drodze ekspresowej mogą poruszać się maszyny budowlane (na przykład koparko-ładowarki) bo nie ma wymogu osiągania prędkości
      tańsze są wg artykułu o grosze - 10% (taka różnica może być bez problemu spowodowana innym terenem na którym były budowane ekspresówki a innym autostrady - dodatkowe prace ziemne, górnicze czy budowlane potrafią zwiększyć koszt budowy o kilka razy w stosunku do budowy na płaskim
      szerokość pasów wynika właśnie z prędkości, ekspresówki nie są przystosowane do jazdy z dużymi prędkościami

      Teraz należy sobie zadać pytanie czy chcemy jeździć z dużymi prędkościami - wyższymi niż 110 km/h (bo do takich dostosowane są drogi ekspresowe) czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt:

      I tak to kwestia konkretnego projektu drogi, taka S8 niczym nie ustępuje autostradom pod względem jazdy (nawet ma rezerwę na dobudowanie 3 pasa).

      Jak dla mnie to do rewizji są wymogi techniczne autostrad i ekspresowek, po po prostu nie odpowiadają obecnej technologii, (np. stacjonarne telefony alarmowe - gdy każdy ma komórkę, wymóg oswietlenia autostrady - kiedy auta maja aktywne samopoziomujące sie lampy) i są za bardzo wypasione: np.budują tyle MOPów ze brakuje najemców dla stacji i sklepów.

      W dzisiejszych czasach wystarczy sam asfalt, dobre oznakowanie poziome tak zeby kamery systemów automatycznych to ogarniały i jak8as rezerwa na trakcję elektryczną jak trzeba będzie drogi zelektryfikować a technologia baterii nie pójdzie do przodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak dla mnie to do rewizji są wymogi techniczne autostrad i ekspresowek,

      @eeemil: tych telefonów bym się jakoś nie czepiał, ale wypasione mopy zamiast placu i wandaloodpornej toalety (jak w Niemczech) tak
      zresztą pewnie są inne różnice które zawyżają koszty budowy a nie są koniecznie potrzebne

      wymóg oswietlenia autostrady - kiedy auta maja aktywne samopoziomujące sie lampy)

      @eeemil: oświetlenie węzłów wg mnie jeszcze przeszkadza, zwłaszcza jak człowiek jest zmęczony to jest padaka bo oczy mają problem się dostosować
      dodałbym krzaki pomiędzy pasami zamiast płotków antyolśnieniowych, chyba że koszty obsługi są wyższe

    •  

      pokaż komentarz

      @NieMuszeWszystkichLubic: na zachodzie nabudowali autostrad i teraz problem bo zaczynajac sie psuc, a kasy na remonty nie ma, akurat nasze drogi ekspresowe sa duzo kozystniejszym rozwiazaniem

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Zapomniales o najwazniejszym:
      Na ekspresowkach nie mozna postawic bramek i trzaskac kasy za droge wybudowana z publicznych pieniedzy

    •  

      pokaż komentarz

      Na ekspresowkach nie mozna postawic bramek

      @Varashi: Wystarczy zmienić ustawę, a może nawet tylko rozporządzenie i ekspresówki są płatne.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: najwiekszym minusem autostrad jest to, ze niektorzy zap!%!$??ają na nich >200.

      Na ekspresowkach jest duzo mniej ludzi, ktorzy tyle jezdza

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: i tu się mylisz. Na ekspresówce masz maks 130 dozwolona prędkość i zakręty przez to są ostrzejsze niż dozwolone na autostradzie. Wspomnisz moje słowa jak będzie mokra droga a ty zdecydujesz się przejechać zakręt z 160. Miłego lotu życzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamuseq: wystarczy patologów nie wspierać i będzie na autostrady i ekspresówki

    •  

      pokaż komentarz

      @NieMuszeWszystkichLubic: A jakie ci jeszcze potrzebne A dla szlaków mamy pn-pd i wsch-zach 2x co jeszcze potrzebujesz? Kręgosłup jest teraz kolej na żebra i inne mniejsze kości.

    •  

      pokaż komentarz

      Leżymy w centrum szlaków handlowych a Ty mówisz, że nie potrzebujemy autostrad?

      @NieMuszeWszystkichLubic: obecnie bardziej potrzebujemy gęstszej sieci ekspresówek oraz dalszych inwestycji w sieć kolejową. Rozbudujemy ekspresówki będzie można wrócić do autostrad.

      Jesteś szalony.

      @NieMuszeWszystkichLubic: jest rozsądny

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek8990: A4 jest nazywana autostradą mocno na wyrost. Brak pasa awaryjnego, zbyt krótkie pasy rozbiegowe, zbyt gęste rozmieszczenie wyjazdów. Do tego ekstremalne natężenie ruchu. Taka pseudoautostada w każdym kraju królowała by w statystykach wypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      Na ekspresówce masz maks 130 dozwolona prędkość

      @NieMuszeWszystkichLubic: 120

      a ty zdecydujesz się przejechać zakręt z 160

      @NieMuszeWszystkichLubic: nieważne czy ekspresówka czy autostrada - 160 to za dużo na naszych drogach (duży ruch, wyprzedzające się ciężarówki, ciągle zbyt mała kultura panująca na drogach) - i nie chodzi tu o to, że może sobie zrobić krzywdę, ale może zabić inne osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek8990: wypadki są ponieważ już jest przeciążona prawie cała powinna mieć 3pasy

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś naiwny. Leżymy w centrum szlaków handlowych a Ty mówisz, że nie potrzebujemy autostrad? Jesteś szalony.

      @NieMuszeWszystkichLubic: Jeżeli patrzę na nowe ekspresówki (na ich standard) oraz na autostrady typu A4 (szczególnie wiecznie remontowany płatny odcinek od Katowic do Krakowa) to stwierdzam, że zdecydowanie nie potrzebujemy więcej autostrad tej jakości i lepsze są ekspresówki. Jak pojeździsz trochę po Polsce po tych nowych trasach to zobaczysz. Nie licząc tego, że infrastruktura jest (póki co) do kitu to są lepszej klasy niż pseudo-autostrady (które dodatkowo są cholernie drogie w budowie).

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie Porównujesz archaiczną autostradę z nowymi ekspresówkami. Lepiej już porównać S8 i A8, które były budowane w podobnym okresie. Tu widać faktyczne różnice między autostradą i ekspresówką. A4 nie zasługuje nawet na miano ekspresówki. Bliżej temu do dawnego miedziaka, którego od lat przebudowują na S3 niż jakiejkolwiek autostrady.

      W praktyce jeżdżąc na zachodzie można zauważyć, że ich autostrady mają standard zazwyczaj naszych ekspresówek. Większe zakręty itp.

      Mopów bym się nie czepiał, to akurat jest u nas świetne. Człowiek zjeżdża w cywilizowanym miejscu i wie, że nie obskoczy wp@$@!?$u pod kiblem. Jedzenie i tankowanie też wygodniejsze niż zjeżdżanie kij wie gdzie.
      U nas z pewnością trzeba zmodernizować A4, rich tam jest niemiłosierny, a droga bardzo niebezpieczna i przestarzała. Popieram jednak budowę ekspresówek jeśli oszczędność przełoży się na ich ilość i jakość w stosunku do autostrad.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: raczej nie jeździsz dużo ekspresówkami, nawet najekonomiczniejsze auta przy faktycznej średniej 160 palą 10L :) albo lubisz stawać co 2h żeby przytankować

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: i tu się mylisz. Na ekspresówce masz maks 130 dozwolona prędkość i zakręty przez to są ostrzejsze niż dozwolone na autostradzie. Wspomnisz moje słowa jak będzie mokra droga a ty zdecydujesz się przejechać zakręt z 160. Miłego lotu życzę.
      @NieMuszeWszystkichLubic: proste - wystarczy jechać zgodnie z przepisami. Jazda 160 zamiast 130 nie przynosi specjalnie wielkich korzyści - na 300 km odcinku jadąc idealnie 160 (a nigdy tak nie jest) zamiast 130 oszczędzasz ok. 20 minut a zużywasz o połowę więcej paliwa. No i nasz poroniony pomysł na bramki na autostradach, który sprawia że latem szybciej pojedziesz równoległą drogą krajową czy wojewódzką (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @bonaducci: Porównuję A4, które zostało oddane (od Krakowa do Rzeszowa) całkiem niedawno do nowych ekspresówek. A odcinek Kraków - Katowice dodałem jako "smaczek" - to nie zasługuje nawet na status polnej drogi dojazdowej do obory, a nie autostrady :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamuseq: popieram, te nasze autostrady to są płatne ekspresówki

    •  

      pokaż komentarz

      Tym zakompleksionym gamoniom nie wytłumaczysz. Czeskie autostrady czy słowackie to pożal się boże

      @PanDomestos: A czemu równasz w dół? Popatrz na autostrady, które mają po 4, 6 albo nawet więcej pasów i budowane są w dawnych demoludach i porównując do nich to nasze autostrady to popierdółki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Varashi mylisz się, na ekspresówce można postawic bramki, to tylko kwestia ustawy, więc w obecnej sytuacji, jak będzie trzeba to w zasadzie z dnia na dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: Przejdź na diesla jak tyle jeździsz. Ja przy średniej 160 mieszczę się w 6-7 litrach i na baku dobijam prawie do tysiaka. Przy eko nawet przekraczam tysiaka na tankowaniu.

      @enron: To zależy od samochodu. Jedne namniej palą przy 70, inne przy 100, a jeszcze inne przy 150. W praktyce zależy to od silnika i zastosowanej skrzyni biegów. Im większy silnik, tym wyższa jest optymalna prędkość (zakładając, że masz tak wysoki bieg). W każdym razie u mnie najniższe spalanie jest w okolicach 100km/h i wychodzi koło 4,5-5l. Największe na autostradzie miałem koło 8-9 litrów jadąc większość 180-240km/h. Mogło na to wpłynąć ukształtowanie terenu, bo było to na Bawarii.

      @Erie: Ja akurat jeździłem tylko na odcinku między Krakowem a granicą, więc dalszej części nie znam. Nowsze fragmenty wyglądają całkiem przyzwoicie, a odcinki w Krakowie czy Katowicach już wyglądają jak autostrada. Większość trasy od Gliwic aż po granicę to kpina. Szczególnie to, co się dzieje między Wrocławiem i Legnicą.

      Mi najbardziej na naszych drogach brakuje wewnętrznego pasa awaryjnego. Rozumiem, że nasze rządy jak zwykle boją się nadużyć ze strony tego promila nieuczciwych kierowców i zaraz znajdą się rycerze wyprzedzający pasem awaryjnym. Podobnie jest w wielu krajach UE, więc nie jesteśmy tu ewenementem. Mimo wszystko lepiej mieć chociaż pół metra twardego pobocza i ze 2m trawy do barierki. Wystarczy, że ktoś zrobi dziwny ruch i nie masz gdzie uciekać, a byle zjechanie 20cm z jezdni sprawia, że łapiesz pobocze i wbijasz się w barierkę. Widziałem to na żywo i nie polecam znaleźć się zaraz za tym.

      Z zasady w naszym rozumieniu autostrady służą tylko i wyłącznie do szybkiego przemieszczania się na duże odległości. Do wszystkiego innego służą ekspresówki. To znaczy, że autostrady nie są dla ciężarówek i dopuszczając ich ruch powinny mieć chociaż 3 pasy. Nie bez powodu na A4 jest zakaz wyprzedzania ciężarowymi, który jest tak namiętnie ignorowany. Takie odcinki autostradowe mają sens tam, gdzie faktycznie mamy długie pustkowia do pokonania. Przy naszym zagęszczeniu miejscowości o rejonów podmiejskich dużo bardziej opłaca się budować wszędzie ekspresówki. Jedyna ich wada to ograniczenie prędkości, ale póki nie ma problemu z łapaniem za jadę 140-150, to jest dobrze. Wolałbym, jakby na ekspresówkach dozwolili chociaż te 130 obecne w większości zachodnich krajów.

    •  

      pokaż komentarz

      Wolałbym, jakby na ekspresówkach dozwolili chociaż te 130 obecne w większości zachodnich krajów.

      @bonaducci: Jeżeli masz do przejechania 300 km ekspresówką to różnica między stałą jazdą 130 km/h, a obecnie dopuszczalnym 120 km/h jest znikoma - w pierwszym wypadku masz 2 h 19 minut, w drugim 2 h 30 minut - całe 11 minut wolniej czyli 8% krótszy czas, wow.

      W dodatku to założenie o ciągłej jeździe z maksymalną prędkością jest nierealne i w rzeczywistości utkniesz i tak za jakąś ciężarówką lub przytrzyma Cię Janusz jadący swoim Seicento 90 km/h na lewym pasie itd. Więc pewnie różnica w minutach się nie zmieni, ale z uwagi na wydłużenie podstawy w jednym i drugim przypadku (już nie 2:19 i 2:30 tylko np. 2:40 i 2:51) procenciki spadną do niecałych 7 albo jeszcze mniej. Szczerze to jest to żadna różnica (no chyba, że jesteś przedstawicielem handlowym i wówczas "sekundy mają znaczenie" ;) ).

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: Przejdź na diesla jak tyle jeździsz. Ja przy średniej 160 mieszczę się w 6-7 litrach i na baku dobijam prawie do tysiaka. Przy eko nawet przekraczam tysiaka na tankowaniu.

      Zakładam, że tych 160 przy jeździe 1000 km na baku jest znikomo mało.

      @enron: To zależy od samochodu. Jedne namniej palą przy 70, inne przy 100, a jeszcze inne przy 150. W praktyce zależy to od silnika i zastosowanej skrzyni biegów.

      Cytując klasykę: praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @bonaducci: Opory powietrza rosną w tempie kwadratowym i mają gdzieś to, jaki masz silnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonaducci: bullshit, tyle to maja najekonomiczniejsze diesle przy testach na autocentrum przy 140kph, wiec albo licznik ci przeklamuje o 1-2L co jest standardem dla np 2.0 tdi albo jedziesz te 160 przez 5% trasy i nie wiesz jaka masz średnią i gadasz głupoty jak typowy Janusz. Albo wg gpsa masz dużo mniej :) Fizyki nie oszukasz, po prostu robisz zły pomiar

    •  

      pokaż komentarz

      budowane są w dawnych demoludach i porównując do nich to nasze autostrady to popierdółki.

      @Erie: Niby gdzie ? Bo nie spotkałem się z takimi w byłych demoludach. Pojeździłem po wielu krajach byłego demoludu. Czesi żyją wciąż swoją autostradą, która była sukcesem w latach 70-tych, ale do nich nie dociera. Polska zrobiła ogromny postęp z drogami. Poza tym, po co Ci cztero czy pięco-pasmowe autostrady ? W Rosji sobie mogą budować, 140 mln ludzi, w Polsce 37 to niema takiej potrzeby.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: A wiesz, że demoludy nie były tylko w Europie? Taka mała podpowiedź ;)

      A więcej pasów niż 2 się mocno przydaje w Polsce przy kulturze jazdy choćby ciężarówek. Z tą Rosją to trafiłeś jak kulą w płot - oni mają dużo większą powierzchnię i dużo mniejszą gęstość zaludnienia niż Polska, więc akurat to Polsce bardziej pasują wielopasmowe autostrady.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tą Rosją to trafiłeś jak kulą w płot - oni mają dużo większą powierzchnię i dużo mniejszą gęstość zaludnienia niż Polska, więc akurat to Polsce bardziej pasują wielopasmowe autostrady.

      @Erie: Ale pierdzielisz wać pan. Powiedz to USA, którzy są większym krajem od Polski i mają ośmio pasmowe autostrady w obie strony. W ostatnim czasie pkp nawiązuje współpracę z firmami i tiry na tory przenoszą. W Polsce jest ciężko zrobić takie autostrady. To każdy ma swój kawałek ziemii. Tu rolnik ma pole, tamten ma działkę itd.

      Po co ci szerokie austostrady, jak ilość tirów się zmniejszy w przyszłości na autostradach ?

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: Waćpan piszemy razem :).

      A co do USA to oni mają tych obywateli ponad 2 razy tyle co Rosja, do której przed chwilą porównywałeś i około 2 razy mniejszą powierzchnię, dzięki czemu mają ponad 4 razy większą gęstość zaludnienia (średnią). A dodatkowo mają bardzo duża gęstość zaludnienia w ośrodkach miejskich, bo same te ośrodki miejskie liczą sobie np. po parę milionów ludzików i tam wówczas są autostrady wielopasmowe.

      A że w Polsce ciężko jest zrobić autostrady wielopasmowe - nie do końca się zgodzę. Jeżeli już masz teren na budowę autostrady 2 pasmowej to dołożenie pasa dodatkowego nie jest problemem. Wokół autostrady i tak teren jest wykupiony przez państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      A co do USA to oni mają tych obywateli ponad 2 razy tyle co Rosja, do której przed chwilą porównywałeś i około 2 razy mniejszą powierzchnię, dzięki czemu mają ponad 4 razy większą gęstość zaludnienia (średnią).

      @Erie: Jednak nadal mniejszą niż w Polsce.

      A że w Polsce ciężko jest zrobić autostrady wielopasmowe - nie do końca się zgodzę. Jeżeli już masz teren na budowę autostrady 2 pasmowej to dołożenie pasa dodatkowego nie jest problemem. Wokół autostrady i tak teren jest wykupiony przez państwo.

      Jeszcze z boku musi być poboczna droga dojazdowa, dla różnych serwisów itd. oprócz tego jeszcze muszą być tereny odprowadzające wodę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Jednak nadal mniejszą niż w Polsce.

      @PanDomestos: Nie tak bardzi, jeżeli odrzucisz wielkie puste obszary USA to przestaje to odbiegać jakoś mocno od gęstości zaludnienia Polski. A jak właśnie weźmiesz pod uwagę to, że większość ludności jest skupiona w tych wielkich metropoliach to masz odpowiedź.

      Chłopie, co do szerokości to czy wybudujesz 1 pas, 2 pasy czy 6 pasów to i tak zawsze muszą być te rzeczy które wymieniłeś. Więc im więcej pasów tym mniejszy ich udział tych rzeczy w całości drogi (bo one są praktycznie stałe). Zatem jeżeli masz pas ziemi wykupiony o szerokości 100 metrów to dokupienie dodatkowych 8 metrów abyś miał dwa dodatkowe pasy (po jednym w każdą stronę) to już jest pikuś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Ogólnie jestem za dużo wyższymi ograniczeniami lub takimi przepisami jak w Niemczech. Prosta droga w dobrym stanie, żadnych zjazdów na długim odcinku, to nie ma ograniczeń. Każdy patrzy w lusterka, bo może ktoś legalnie jechać szybciej. Jak spowodujesz wypadek nadmierną prędkością, to odpowiadasz za niedostosowanie jej do warunków, a nie przekroczenie magicznej liczby. Podawanie procentowe czasu jazdy nie ma za bardzo sensu. Równie dobrze można zapytać na co nam w ogóle te ekspresówki? Przecież zwykła dwupasmówka ma ograniczenie do 100, a dużo mniej wymagające przepisy dotyczące jej konstrukcji. Wtedy na tej samej trasie będziesz jechać jakieś 20 minut dłużej, żaden problem. Mniej spędzisz na wykopie.
      Liczenie procentów na Twój sposób wygląda mi jak żywcem wzięte z Barei.
      https://www.youtube.com/watch?v=COiDcj2hEjE

      Jak podniesiemy limity na ekspresówkach o 10km/h to zyskamy ledwie 8%. Jak podniesiemy o tyle samo limity w strefie, to zyskamy 50%!

      @enron: Otóż to, fizyki nie zmienisz. Najbardziej efektywne jest wykorzystywanie zakresu obrotów, w których moment obrotowy silnika jest największy, a najlepszą efektywność ma on przy obciążeniu okolo 80%. Jak myślisz, więcej samochód spali na 3 biegu z 2200 obrotów, czy na 5 biegu z 2200 obrotów? W większości samochodów wyjdzie prawie taka sama wartość, bo straty przez niskie obciążanie silnika (jazda na zbyt niskim biegu) pokrywają się zazwyczaj ze stratami przy zwiększonych oporach ruchu na wyższym biegu i tych samych obrotach. Jak przejedziesz jakiś odcinek ze stałymi obrotami na każdym kolejnym biegu, to zwykle spalanie będzie się różniło w granicach błędów. Im jednak większy jest silnik, tym większy ma zapas mocy, a więc wyższe jest optymalne obciążenie.
      Zasady doboru silnika i warunków są proste.
      Zbyt mały silnik oznacza, że będziesz go przeciążać. Przy mniejszych prędkościach i mniej dynamicznej jeździe może uda się utrzymywać optymalnie niskie obroty, ale do szybszej jazdy będziesz wchodzić na wyższe obroty, bo zwyczajnie kolejny bieg sobie nie poradzi.
      Za duży silnik daje odwrotną sytuację. Nie możesz zejść z obrotów poniżej pewnego pułapu, więc nawet jeżdżąc na niskich obrotach nie wykorzystujesz jego potencjału i generujesz straty. Dopiero przy wyższych prędkościach na wysokich biegach wykorzystujesz go w pełni.
      Prędkość zawsze daje nam jakiś zakres. Przy mniejszych silnikach optymalna prędkość będzie przy niskich obrotach na 3-5 biegu. Przy większych będzie to 4-6 bieg. Samochody z dużymi silnikami i automatami potrafią mieć jeszcze większe przełożenia na 8-9 biegu przez co nawet przy większych prędkościach nie mają podwyższonego spalania.

      Jak sam podałem wcześniej, u mnie różnica w spalaniu jest ogromna. Jazda koło 100km/h daje mi koło 4,5 litra na setkę, a jazda już na pułapie 200km/h to dwa razy tyle. Nie wiem gdzie tu widzisz jakieś sprzeczności.

      Zakładam, że tych 160 przy jeździe 1000 km na baku jest znikomo mało.
      Średnia 160 ma to do siebie, że połowa występuje poniżej, a połowa powyżej. Ja na trasie dosyć płynnie zmieniam prędkość. Jak jest miejsce i nie ma ruchu, to i do 180-200 podciągnę, a zwalniam odpowiednio do natężenia czy widoczności. Stąd jadąc w zakresie 140-200 i okazjonalnie zdejmując nogę z gazu jak widzę przede mną wyprzedzającą ciężarówkę, wychodzę czasowo koło 160 średniej. Przy takiej jeździe miewam spalanie na poziomie 6,5-7 litrów. Zbiornik mam na 62 litry, więc zazwyczaj robię koło 900km na tankowaniu. Przy bardziej oszczędnej jeździe spokojnie przekroczę 1000km na tankowaniu. Kiedyś tak oszczędzałem, teraz mi już nie zależy na dodatkowych 100km za dłuższą jazdę.

      @Lethal_Jelly: Średnią prędkość podaję na oko na podstawie czasu jazdy. Przykładowo kilka dni temu odcinek z węzła Łask na Stadion Wrocław zajął mi jakoś 1h 15m. Na odcinku 190km to daje około 155km/h średnio. Nie robię tu badań ze stoperem, tylko podaję szacunkowe czasy. Rozrzut pewnie mam rzędu 5-10km, a nie 30-40. Spalanie liczę przy dystrybutorze, chociaż jest porównywalne ze skazaniami komputera. Komputer mi przekłamywał kiedyś jak silnik był seryjny. Po różnych modyfikacjach spalanie rzeczywiste jest bardzo podobne do komputera, różnica to może 5%.
      Nie wiem o jakich testach mówisz, bo ja na autocentrum widziałem tylko raporty użytkowników dotyczące średniego spalania i te pokrywają się w większości z tym, o czym pisałem.
      Minimalne średnie zużycie paliwa: 6.5
      Maksymalne średnie zużycie paliwa: 8.1
      Minimalne zużycie paliwa przy oszczędnej jeździe: 5.6
      Nie widziałem raportów z minimalnego osiągalnego spalania, które sam wykręciłem kilka razy na trasie jadąc większość na poziomie 80-120km/h. Raz w życiu zszedłem poniżej 5l, ale kilka razy miałem niewiele powyżej i często w oszczędnej trasie mam poniżej 6l przy tankowaniu. Stąd przy 62l zbiornika potrafię przekroczyć tysiaka jak się postaram. Poza tym mam trochę przerobiony silnik, co mocno odbiło się na spalaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonaducci:

      Liczenie procentów na Twój sposób wygląda mi jak żywcem wzięte z Barei.
      https://www.youtube.com/watch?v=COiDcj2hEjE


      ale dzisiaj jesteś zabawny - ojej :)

      A poważniej to jestem całkowicie przeciwny zniesieniom ograniczeń, o których piszesz. Za dużo wypadków już jest przy warunkach jakie mamy - stan dróg, wyszkolenie kierowców, ilość spożytych procentów przez część kierowców, aby jeszcze dokładać kolejny czynnik, który może zwiększyć liczbę tych wypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Polecam poczytać oficjalne raporty policyjne i wyciągnąć własne wnioski zamiast bazować na tym, czym karmią nas media. Sam wrzucałem kiedyś porównanie pospolitych informacji z faktami. Ile to razy widziałem nagłówki "10% wypadków powodują pijani kierowcy". Sprawdzałem dane o które się oparto i okazuje się, że faktycznie w koło 9% wypadków brała udział przynajmniej jedna osoba o niezerowym poziomie alkoholu we krwi. To uwzględnia potrąconego pieszego wracającego z piwa, odwożonych pasażerów po imprezie czy nawet wczorajszego kierowcę z legalnym 0.1 promila. Statystyki naciąga się tak, aby popierały tezę. I tak mało kto je zweryfikuje.
      Problem jazdy po alkoholu jest u nas minimalny. Pisałem o tym w związku z propozycją zmiany limitu dopuszczalnego stężenia na standard w UE. O ile pamiętam, to jakieś 3,7% wypadków spowodowali kierowcy, który byli pod wpływem lub po spożyciu. Ze statystyk też wynikało, że około 80% łapanych kierowców faktycznie przekraczało 0.5 promila, więc można przypuszczać, że najwyżej 20% z 3,7% wypadków powodują kierowcy w zakresie 0.2-0.5. To jest 0.75% wypadków z ich ręki. Niestety dalej brakuje informacji. Nie ma rozróżnienia w kwestii sprawców wypadków, więc możemy jedynie przypuszczać, że większość jednak powodują mocno pijani, a mniej powodują wczorajsi kierowcy czy ktoś z 0.3 po dwóch piwach. Do tego zazwyczaj zwala się winę na alkohol i nikt nie patrzy na to, że ten kierowca złamał przepisy w określony sposób. Jak wyprzedzasz na ciągłej powodując wypadek i jesteś po kilku piwach, to winę zwala się na alkohol, a nie wyprzedzanie na ciągłej. Co gorsza, jak jesteś ofiarą wypadku, ale wypiłeś, to zwykle z automatu bierzesz winę na siebie, więc mogłeś nie zrobić nic złego poza przekroczeniem limitu, a nadal jesteś sprawcą wypadku. Tego by nie było gdyby podniesiono limit, albo przynajmniej nie traktowano wykroczenia (do 0.5 promila) jako przyczyny wypadku.
      To samo odnosi się do wielu innych rzeczy. Nie piszę o podniesieniu limitów na innych drogach, które nie są do tego przystosowane, a o autostradach. Statystycznie w przeliczeniu na kilometr autostrady są najbezpieczniejszymi drogami. Porusza się nimi najwięcej samochodów, a mimo to występuje na nich niewielki procent wypadków. Do tego zasadnicza większość tych wypadków wynika z nieumiejętnego wyprzedzania, blokowania pasa i wymuszania lub zwyczajnie utrzymywania zbyt małych odstępów, które widuję notorycznie. Paradoksalnie większość wypadków na autostradach ma miejsce przy prędkościach poniżej limitu. Sam byłem świadkiem kilku wypadków na mocno zatłoczonej autostradzie i wszystkie były spowodowane dwoma rzeczami. Mały odstęp i wymuszanie. Ludzie jadą na autostradzie 100-110 i chcą się z tego wyrwać, często jadą komuś na zderzaku. Druga grupa potrafi wyjechać na lewy pas przed kogoś zmuszając go do gwałtownego hamowania. Jak się spotkają, to nagle masz karambol. Ile razy widzę taki zator, to już trzymam spory odstęp, bo prędzej czy później ktoś gwałtownie hamuje. Wypadków na bardzo dużych prędkościach jest znikoma ilość, bo wynikają one głównie z utraty kontroli nad pojazdem.
      Najlepszą zasadą jest utrzymywanie takiej prędkości, aby móc uniknąć kolizji z tym, czego nie widzimy. Im mniejszy ruch, tym lepsza widoczność i możliwość ucieczki, a więc potencjalna bezpieczna prędkość jest wyższa. Jak najbardziej popieram ograniczanie prędkości przy wszelkich rozjazdach, gdzie dochodzi do różnych roszad. Jak jednak masz odcinek kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu kilometrów przez pustkowie, a inne samochody mijasz kilka razy na minutę, to dlaczego nie lecieć znacznie szybciej? Te dwie sytuacje są bardzo różne, więc albo na ekspresówce powinno być 80 na rozjazdach i 120 na prostej, albo niech będzie 120 na rozjazdach, a na prostej bez limitu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonaducci: napisałeś bardzo dużo tekstu o niczym, w dodatku nie na temat, ale skoro lubisz to kimże ja jestem, aby Ci tego bronić :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bonaducci: takie spalanie przy takich danych jest niemożliwe, polecam raporty autocentrum na youtube, może znajdziesz swój samochód i jeszcze raz sprawdzisz. Albo jechałeś z wiatrem a był huragan xD

      A i druga sprawa, nieważne czy masz 5000rpm czy 2000rpm. Przy >140kph większość to opory powietrza, są przykłady aut które nie mają dobrego nadbiegu, a i tak wyciągają jedne z najlepszych spalań przy 5000rpm, np skoda fabia 1.0 mpi. Różnice w obrotach to 0.2 - 0.3L na oko, inne nadwozie (crossover vs sedan) to już ~2L.

      TO jest przykładowy test z realnym wynikiem: https://www.youtube.com/watch?v=6K3cEXsC2Zs

      A jazda na pułapie prawdziwych 200kph to około 13-16L, może ze masz technologię NASA

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczą nowe ekspresówki

      @adamuseq: I chyba muszę się zgodzić... Naprawdę, z punktu widzenia osoby jadącej z miejsca A do B nie widzę różnicy między ekspresówką a autostradą. Zakładając, że jadę z dozwoloną prędkością, to przykładowo 500 km przejadę w 3h35m lub 4h10m - pół godziny różnicy, żeby przejechać prawie całą Polskę (oczywiście, jakbyśmy mieli te ekspresówki chociarz), a i spalanie znacznie mniejsze. Brak opłat, częstsze zjazdy, stacje z paliwem, jedzeniem i toaletą są, czasami nawet MOPy z dużymi parkingami. Jeśli budowa takich dróg jest jeszcze o jakiś procent tańsza a dotacja unijna większa, no to nie ma co planować nowych autostrad, tylko budować ekspresówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: Nie widzę tam żadnego samochodu z tym silnikiem (Z19DTH), a już tym bardziej z takimi przeróbkami. Nie ma tam żadnego Saaba, nie ma tam żadnego 1.9, a już tym bardziej nie ma Saaba 9-3 1.9 TiDS. Można to porównać z Alfą 159 1.9 JTD czy jakimś Oplem 1.9 CDTi lub Fiatem z 1.9. Wszystkie z nich to rózne warianty Z19 (Z19DT, DTH, DTR itp). Różnią się liczbą zaworów, sprężaniem itp, ale to są zbliżone jednostki. Według mnie są najlepszymi jednostkami tego typu i żadne TDI czy inne zbliżone konstrukcje im nie dorównują.
      Z tych testów chociażby Peugeot 2.0 HDI przy 90km/h ma 4,7l, a przy 140km/h ma 6.8l. To w nowym samochodzie z masą filtrów, elektroniki i innych bajerów. Sądzisz, że technologia poszła tak do przodu, że samochód sprzed półtorej dekady nie był w stanie osiągnąć takiego spalania nawet bez masy układów filtrujących i innych obciążeń silnika, które obecnie są obowiązkowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @QI-IQ: Jednym z dużych problemów u nas jest nadal dosyć rzadka sieć autostrad. Problem o tyle upierdliwy, że jadąc w trasę 900km często jedynie 500 jedziesz drogą typu ekspresówki. Jak człowiek spędzi 5-6 godzin tłukąc się 400km jakimiś drobnymi drogami, to te 500km ekspresówki chce pokonać jak najszybciej i stąd bierze się chęć gnania na potęgę. Jeżdżąc po US widzę, że ludzie jeżdżą spokojniej, ale chwilę po wyjechaniu z domu jesteś już na tego typu drodze i prawie cały dystans jedziesz drogą o wysokich limitach, a więc średnia prędkość jest całkiem przyzwoita.
      Na takiej trasie Żary-Chełm masz 730km jazdy, które google ocenia na 7h 40m. S3 i A2 to 400km, S12 to 80km. 250km to jakieś nieduże krajówki, ponad 1/3 całej trasy. Moja niedawna trasa z Wrocławia do wiochy koło Stąporkowa miała 314km i trwała około 4,5h. Pierwsze 190km trasy to niecałe 1,5h. Kolejne 120km trwało blisko 3h. Kiedy człowiek musi jechać średnio z prędkością 40km/h przez korki i gówniane drogi, to po kilku godzinach trafiając w końcu na ekspresówkę chce się dokończyć trasę jak najszybciej się da, nawet dla tych 30 minut wcześniej u celu. To typowe działanie psychologiczne, które jest obecnie w krajach o ubogiej sieci komunikacyjnej.

  •  

    pokaż komentarz

    Całe szczęście rządowi "eksperci" widzą potrzebę w rozdawnictwie naszych pieniędzy wybranym grupom społecznym.

  •  

    pokaż komentarz

    Więcej autostrad na razie nie będzie bo... zdaniem rządowych ekspertów nie ma takiej potrzeby.

    A Twoim zdaniem @Takiseprzecietniak jest taka potrzeba? Bo opis wyraźnie tak sugeruje. Że niby to stanowisko rządowych ekspertów jest jakieś dziwne, śmieszne czy kuriozalne, skoro nie wyjaśniasz o co chodzi, tylko używasz wielokropka.

    Tymczasem z artykułu wyraźnie wynika, że nie są potrzebne autostrady, tylko drogi ekspresowe, bo: 1) są tańsze w budowie o 15 milionów złotych na każdym kilometrze, 2) na ten typ dróg można wziąć więcej dofinansowania unijnego, 3) przejazd nimi jest bezpłatny dla aut do 3,5 tony, 4) różnica techniczna to raptem 25 cm szerokości pasa ruchu.

    Te argumenty do mnie przemawiają. Można wiedzieć, dlaczego do Ciebie nie?

    A może celowo manipulujesz, nie wspominając że zamiast autostrad będą ekspresówki? Jeśli tak to daj znać, każdą manipulację z przyjemnością zawsze zakopię, nawet antypisowską.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Taki jesteś bystry, a nie zauważyłeś, że wielokropek nie pochodzi ode mnie? I ty kogoś śmiesz o manipulacje posądzać?

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Jest jeszcze jedna różnica - częściej masz zjazdy i wjazdy, więc służą też ludziom mieszkającym przy nich - a przynajmniej w większym stopniu niż autostrada.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: W artykule stoi:

      Więcej autostrad na razie nie będzie bo... zdaniem rządowych ekspertów nie ma takiej potrzeby. Drogi ekspresowe w zdecydowanej większości są korzystniejszym rozwiązaniem.

      Tego drugiego zdania z jakiegoś powodu w opisie zabrakło.
      Wykopałem, ale skoro nie widzisz że to manipulacja lub nie chcesz tego przyznać, to zakop. Jesteś tu ponad dwa lata i masz bordo, więc można od ciebie wymagać, żebyś ogarniał takie sprawy.

      Chociaż i tak pewnie wejdzie na główną, zresztą sądząc po komentarzach, i tak wykopki nie kłopotały się czytaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Zarzucasz mi manipulacje, a sam kłamiesz. Słabe. Tytuł i opis pochodzą od autorów artykułu, nie ode mnie. Cały opis jest za długi, żeby zmieścił się w opisie znaleziska, dlatego skróciłem go do najważniejszej info z tekstu, a mianowicie, że nie ma co liczyć na budowę autostrad ponieważ rząd uważa to za niepotrzebne. Dotąd tak wyraźnie nie było to nigdzie powiedziane.

      Gdybym chciał to osobiście nacechować to dodałbym zdanie w rodzaju, że "rozdawnictwo socjalne skutkuje zahamowaniem rozbudowy infrastruktury drogowej". Bo tak uważam. A gadki, że "drogi ekspresowe są korzystniejszym rozwiązaniem" to jedynie zasłona dymna mająca zasłonić brak pieniędzy, pomysłu i kompetencji tej ekipy.

    •  

      pokaż komentarz

      Tytuł i opis pochodzą od autorów artykułu, nie ode mnie. Cały opis jest za długi, żeby zmieścił się w opisie znaleziska, dlatego skróciłem go do najważniejszej info z tekstu

      @Takiseprzecietniak: Najważniejsze info jest takie, że drogi BĘDĄ. Zmieni się tylko typ nowobudowanych dróg z autostrad na drogi ekspresowe. To, co wrzuciłeś, sugeruje że dróg nie będzie, a to jest manipulacja.

      że nie ma co liczyć na budowę autostrad ponieważ rząd uważa to za niepotrzebne

      @Takiseprzecietniak: ...ale można liczyć na budowę dróg ekspresowych. Argumenty: standard niewiele się różni, za to będzie można ich zbudować więcej i zrobić to taniej, również tańsze będzie korzystanie z nich.

      Gdybym chciał to osobiście nacechować to dodałbym zdanie w rodzaju, że "rozdawnictwo socjalne skutkuje zahamowaniem rozbudowy infrastruktury drogowej". Bo tak uważam.

      @Takiseprzecietniak: A skąd wiesz, że pieniędzy zabrakie akurat na drogi? Może poskutkuje zahamowaniem rozbudowy czegoś innego?

      Ja również jestem przeciwko rozdawnictwu i nie popieram PiS-u, ale brzydzę się manipulacją.

      Widzę, że sprytnie się bronisz i umiesz pisać po polsku, z czego wnioskuję że doskonale rozumiesz swoje brzydkie zachowanie i mogę sobie oszczędzić dalszych wyjaśnień. EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Przekonałeś mnie. Napisałem do moderatora prośbę o uzupełnienie opisu znaleziska o takie zdanie: "Rządowi eksperci przekonują, że to drogi ekspresowe w zdecydowanej większości są korzystniejszym rozwiązaniem".
      Dzięki za dobre uwagi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: Nie ma za co.

      Widzę że @Moderacja szybko zareagowała, również szanuję. Miło widzieć, że nie zawsze musi tu być syf i burdel ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox
      @Takiseprzecietniak

      WOW
      Pierwszy raz widzę zeby na wykopie ktoś kogoś przekonał do zmiany zdania i przyznania się do błędu.
      Szacunek dla Was

    •  

      pokaż komentarz

      @cameel: Jest mi wciąż głupio, a Ty jeszcze mnie zawstydzasz ;) A na poważnie dzięki za dobre słowo, chociaż na nie nie zasłużyłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: @Takiseprzecietniak:
      Ale was szanuję!! W sensie, że mi zaimponowaliście?

    •  

      pokaż komentarz

      przejazd nimi jest bezpłatny dla aut do 3,5 tony,
      @xniorvox: Wziąłbym poprawkę, że w każdej chwili mogą być płatne.

      Na pewno różnice techniczne ograniczają się tylko do nieco węższych pasów ruchu? Kojarzy mi się, że promienie łuków są inne, na autostradach zakręty są łagodniejsze.
      Na pewno różnią się też minimalną odległością między węzłami. Ma to swoje wady i zalety, bo raz, że łatwiej skomunikować okolice i w razie konieczności nawrócić na węźle, ale więcej węzłów to mniejsza płynność ruchu.

      No i mniejsza dopuszczalna prędkość o 20 km/h, co akurat uważam, że w niektórych przypadkach jest korzystne.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieMogeSieZarejestrowac: czyli na dobrą sprawę wystarczy obniżyć wymagania co do autostrad (zwłaszcza, że dużo starszych autostrad ich nie spełnia). A eSki mogą spokojnie być autostradami (w Czechach dali sobie spokój z podziałem na ichnie A/S).

    •  

      pokaż komentarz

      @DieFliegendeZwiebel: Niekoniecznie, na pewno trzeba by zacząć od obniżenia prędkości na autostradach.
      Na pewno lepszy 3 pasmowe Ski, do 2 pasmowych autostrad.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox:
      Gdy PiS był w opozycji lał wiadra pomyj na PO za to, że nie wybudował autostrady A2 na wschodzie (Od Mińska Mazowieckiego do Terespola). Koniec końców przez 8 lat PO wybudowało około 220 km tej autostrady, a PiS przez 4 lata wybudował okrągłe 0 km (w budowie jest 15 km obwodnicy i wylotówki z Warszawy). Autostradzie A2 brakuje tylko odcinka na wschód od Warszawy (od Mińska Mazowieckiego do Terespola), przez tereny będące bastionem PiSu, a mimo to całkowicie tę kwestię olali.

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli państwo nie ma kasy - rozdali ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Również uważam że autostrad w takim standardzie w jakim są obecnie budowane (tylko 2 pasy na jezdnię) nie potrzebujemy. Gdyby autostrady miały po 3 pasy na jezdnię to wtedy można by się zastanawiać nad nimi, obecnie są to po prostu droższe ekspresówki.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna