•  

    pokaż komentarz

    Konserwator zabytków: Ośrodek wcześniej mieścił się w pałacu z XIX wieku. Budynek nie spełniał wymogów przeciwpożarowych a konserwator zabytków nie chciał zgodzić się na tak daleko idący remont.  Zabytek: Pałac - który jest zabytkiem, ale na tyle nieważnym i małej klasy, że nie dostaniemy żadnych dotacji na jego remont - dodają. Fajne te zabytki, lepiej zostawić aby niszczało niż cokolwiek robić.

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie boli jedno. Kuria ma hajsu jak lodu, który płynie do niej z każdej strony, a pracownik Kurii (bo te Siostry należą do Instytucji Kościoła, a nie prowadzą własną działalność gospodarczą) nie mogą doprosić się u swojego szefa kasy na remont.

    To tak jakby pracownicy fabryki musztardy zbierali kasę na remont tejże fabryki bo właściciel musiał sobie kupić nowego Bentleya i ni mo pinionżków...

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle: Czy Ty dopiero teraz odkryłeś jak działa instytucja pod nazwą KK w Polsce?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: oczywiście, że nie. Stwierdzam natomiast, że kolejny raz widać to dobitnie. Tak samo jak na każdych ogłoszeniach parafialnych jest punkt "żebractwo" a to na ogrzewanie, a to nowe ławki, głośniki, witraże, złote kielichy, remont dachu i co tam sobie jeszcze można wymarzyć. I nawet w takiej mikro skali już coś nie gra, bo co dziennie są 2 msze rano i wieczorem i leci kościelny z tacą + bonusy niedzielne, datki za śluby, pogrzeby, komunie, chrzty, wypominki, wspominki, intencje mszalne, Kolendę itp. itd. i ciągle w parafii nie ma kasy, no coś tu jest nie halo...

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle: Mylisz się. Zakony są niezależnymi osobami prawnymi z własnym zarządem, który mogą stanowić zgodnie z prawem kościelnym tylko same siostry. Żadna kuria nie jest zobligowana do ich wspomagania. Powinni natomiast to robić potencjalni zainteresowani czyli my wszyscy. Posługa sióstr jest bez porównania tańsza niż to samo z nfz.

    •  

      pokaż komentarz

      @dbme: OK o tym nie wiedziałem, ale nadal Zakon to firma, więc czemu jej pracownicy muszą żebrać na zewnątrz o fundusze na dalszą działalność firmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle Taca jest tylko w niedziele i święta. Reszta nie wystarczy na takie przedsięwzięcia. Zabrzmi to może paradoksalnie, ale Kościół jest za duży, a właściwie ma za dużo i nie jest w stanie wszystkiego utrzymać. Jeszcze kilka lat i będzie musiał powoli wyprzedawać majątek, bo zwyczajnie nie będzie go stać. Sam Watykan na dziś dzień ma deficyt blisko 70 milionów euro.

    •  

      pokaż komentarz

      @meres no to w takim razie zależy od parafii, w mojej dawnej taca była na każdej mszy świętej i nawet (!) na ślubach komuniach i pogrzebach. Imho kościół ma w sam raz tylko jest to w kieszeni nielicznych :-P a że "dej" działa to czemu mają coś zmieniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle: widać, że masz zerowe pojęcie o temacie, jeżeli sądzisz, że ofiary za udzielane sakramenty są pieniędzmi na parafię. Nie znam się to się wypowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle: A ile tutaj ludzi prosi o kasę na leczenie Anusi, Brajanka, Zuzi i Marysi? Oni też mogliby iść do swojej rodziny, znajomych, do swojej firmy prawda? A jednak proszą. Tylko kasa idzie na ich dziecko, a tutaj pomagasz wielu niepełnosprawnym, którymi one się opiekują!

    •  

      pokaż komentarz

      bo te Siostry należą do Instytucji Kościoła, a nie prowadzą własną działalność gospodarczą)

      @virusriddle: ja też pracuje i wątpię by mój pracodawca dawał mi kasę na moje hobby czy inne filantropijne rzeczy, z tego co wiem i się orientuje w świecie to za pomoc społeczną są odpowiedzialne państwowe instytucje, a nie kościelne.
      Kościół robi to z własnej woli, a tacy jak ty pieprzą, eeee mają tyle kasy to niech wybudują jeszcze to i tamto...,
      tak jakby nie budowali schronisk dla bezdomnych, i nie płacili ich pracownikom normalnych pensji, czy nie roznosili paczek z caritas dla biednych rodzin, ale nie takich co wszyscy chleją za to co dostaną z socjalu, tylko dla takich co sobie nie radzą w zyciu.

      Jesteś mentalnie jak w tym kawale o żebraku, Koleś żebrakowi dawał co tydzień 20zł, a potem zaczął dawać 10zł i ten oburzony, ze jak to dlaczego...

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle: to nie jest firma. firma z zasady jest nastawiona na przynoszenie zysku. domy sióstr mają zapewnić byt niezdolnym do samodzielnej egzystencji to zasadnicza różnica. nie każda osoba prawna to firma

    •  

      pokaż komentarz

      @MEGATOMEK: @wesolymaruda: @dbme: IMHO nadal kościół powinien głównie wspierać tego typu przedsięwzięcia. I mam prawo tak pieprzyć, bo wkurza mnie, że na fury, rydzyki i jebutne świątynie w złocie kasa jest a na potrzebujących już nie ma. I zbieranie na świątynie, fundacje itp jest propagowane wszem i wobec szeroko przez kościół, a na takie inicjatywy już nie. Więc boli mnie nie to, że kościół ma, ale to na co wydaje. Tak samo boli mnie rozpieprzanie państwowych pieniędzy przez naszą kochaną władze ludową...

      @PC08: chętnie bym się dowiedział na co ta kasa idzie, bo niestety nigdy mi nikt powiedzieć nie chciał. Przykładowo za ślub jest jakaś ustalona, tradycyjna "ofiara" ale osobno trzeba rzucić za organistę i kościelnego. Podobnie w moich okolicznych parafiach było z pogrzebami gdzie organista i kościelny brali osobno kasę za akcję. Msza za dziadka - 80zł za babcię - 80zł ale ja chcę jedną intencję za dziadka i babcię - no to co - 160zł i nie przetłumaczysz że to jedna intencja. Jeśli Ty się znasz, proszę wypowiedz się bo na prawdę chętnie poszerzę swój obraz tego wycinka świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle:

      chętnie bym się dowiedział na co ta kasa idzie, bo niestety nigdy mi nikt powiedzieć nie chciał
      Chyba nigdy nawet nie spytałeś albo nie wpisałeś choćby w Google, bo to nie jest żadna wiedza tajemna tylko coś powszechnie wiadomego - pieniądze z udzielania sakramentów idą dla księdza, pieniądze z tacy na parafię, a jakiś ich procent też na dzieła pozaparafialne (Caritas, inna działalność charytatywna, seminaria duchowne, katolickie uczelnie, kuria itd.).

      Przykładowo za ślub jest jakaś ustalona, tradycyjna "ofiara"
      Czy taka ustalona to bym się mógł kłócić. Tak bywa, ale nie jest to normą.

      Msza za dziadka - 80zł za babcię - 80zł ale ja chcę jedną intencję za dziadka i babcię - no to co - 160zł i nie przetłumaczysz że to jedna intencja.
      Zapraszam do mojej parafii, ja daję 20 zł, a jak raz babcia mnie wysłała, żebym zamówił w jej imieniu i mi dała na to 50 zł to ksiądz nie przyjął i 30 wydał.

      Co do pierwszej części Twojego komentarza to naprawdę brzmi to strasznie absurdalnie, jeżeli zarzuty o niewystarczającą działalność charytatywną kierujesz w stronę największej organizacji charytatywnej na świecie. Na pewno zawsze coś gdzieś można zrobić lepiej, pomóc większej liczbie ludzi albo w lepszy sposób spożytkować pieniądze, ale naprawdę Kościół jest ostatnią organizacją, której można zarzucać zbyt małą pomoc innym. Bredzisz o jakiś "furach, Rydzykach", znowu zupełnie nie rozróżniając funduszy Kościoła od prywatnych funduszy księdza X, który swoje prywatne pieniądze ma takie samo prawo wydać na samochód jak i Ty. A to, że nie trąbi się tylko o zbiórkach na świątynie, a na potrzebujących już nie to musiałeś już zmyślić albo jesteś w jakiejś bardzo specyficznej parafii i wyrabiasz sobie na tej podstawie zdanie o Kościele, który takich parafii ma dziesiątki tysięcy. Ja mieszkałem w kilku miejscach, więc już parę tych parafii zaliczyłem i wszędzie non stop są jakieś zbiórki charytatywne - zawsze w Adwencie zbiórka na potrzebujących, skarbonki wielkopostne dla potrzebujących, przed zimą zbiórki kocy, ubrań itp. dla noclegowni, przed 1. września przybory szkolne dla biednych dzieci, raz w roku na ośrodek niepełnosprawnych - praktycznie nie ma miesiąca, żeby nie było jakiegoś konkretnego celu charytatywnego. Tymczasem na te "złote świątynie" przez 7 lat odkąd jestem w aktualnej parafii to pamiętam 2 takie cele - raz na ogrzewanie, bo rzeczywiście zimą było ciężko i z największą przyjemnością się do tego dołożyłem, drugi raz jakaś zbiórka na nowy dzwon.
      Naprawdę mam wrażenie, że jedynymi osobami, które opowiadają o tych wydatkach Kościoła jedynie na przepych i złoto, a nie na działalność charytatywną są osoby, które Kościół znają jedynie z antyklerykalnych mediów i wykopu, bo mając pojęcie co się dzieje na codzień w parafiach po prostu nie da się takich bzdur wymyślić.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC08: no to pozazdrościć parafii. u mnie niestety takich cudów nie było i ciągle odnosiłem wrażenie, że "dej więcej" nie ma limitu górnego... Odnośnie zbiórek, parafia nie organizowała chyba nic z własnej inicjatywy, wspominała czasem o dołączaniu do zbiórki organizowanej przez inna parafię (lokalną lub diecezjalną), ale już na radio maryja, świątynię w Licheniu lub inne cuda były regularne przypomnienia... może źle trafiłem ale to jak trafiłem tak mnie ukształtowało co również nie dobrze świadczy o całej instytucji, bo mając wiele oddziałów powinna jednak dbać o poziom a ten jaki był taki był...
      niestety w mojej okolicy jest ten ustalony cennik i owszem można się wyłamać ale ludzie nie chcą tego robić, mi wprost powiedziano że "taka" kwota jest u nas zwyczajowa ale jak ktoś chce może dać więcej, podobnie było z chrztem. Cyrk tez jest przy kolędzie kiedy ksiądz otwierał koperty i czasem z niesmakiem wpisywał że tylko 50zł albo oburzał się, że nie chcemy dobrowolnie pod przymusem wykupić 2 intencji w roku. Ot jest parafia i jest parafia...

    •  

      pokaż komentarz

      @virusriddle:

      Ot jest parafia i jest parafia...
      Na szczęście (w tym względzie) żyjemy w Polsce w XXI wieku, a nie w wieku XV albo na Syberii, gdzie do innej parafii jest kilka dni drogi. Jak nam nie pasuje dany ksiądz, dany proboszcz, albo generalnie dana parafia to wystarczy podjechać do kościoła 5 minut dłużej, a wyboru parafii w okolicy raczej nikomu w Polsce nie zabraknie.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak rozumieć ten artykuł w części opisującej wymogi pożarowe i zgodę konserwatora?

    W tekście jest napisane:
    " 1 września 2018 r. [...] stanął Dom Chłopaków. Ośrodek wcześniej mieścił się w pałacu z XIX wieku. Budynek nie spełniał wymogów przeciwpożarowych a konserwator zabytków nie chciał zgodzić się na tak daleko idący remont"

    Jednocześnie:
    "Do tej chwili dzięki pomocy darczyńców udało się stworzyć w pałacu strefę dla wolontariuszy, gdzie mogą mieszkać i przeniesiono tam część dodatkowych aktywności"

  •  

    pokaż komentarz

    Jak znam życie to za chwilę pojawi się tu jakiś debil piszący coś na Kościół i katolików - zupełnie bez związku, ładu i składu...

  •  

    pokaż komentarz

    Za takie akcje szanuję zakony, mimo bycia niewierzącą.