•  

    pokaż komentarz

    No kur.. wiedziałem. Czasem nie powiem kusi posadzić telefon za kierownicą i niech jedzie. Taka Tesla się robi trochę z auta, ale jak telefony tyle wypadków spowodowały to się nie zdecyduje.

  •  

    pokaż komentarz

    A tymczasem wykopowa inteligencja... chwali się tym, że robi foteczki komórką podczas zapieprzania 223km/h, a reszta inteligentów zachwala zachowanie plusowaniem.

    Link do wątku w którym OP i wykopek (ku chwale gawiedzi) chwalą się brakiem rozumu: https://www.wykop.pl/wpis/43864213/czas-sprawdzic-nowy-nabytek-w-trasie-i-zobaczyc-ka/

    ps: "nie posrajcie się", to komentarz na uwagę, że zabawa telefonem podczas jazdy, to nieodpowiednie zachowanie.

    źródło: barany-i-owce.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: 220 w dzisiejszych czasach nie jest zapieprzaniem, mentalni zatrzymaliście się w czasach polonezów, zresztą sama przepisy drogowe są jeszcze starsze.
      Motoryzacja się zmieniła o 1000% hamują, 4x lepiej, przyśpieszają 5 x lepiej, noktowizja, termowizja, lampy laserowe, ,wykrywają i podświetlają pieszych, radary aktywne, czujniki martwego pola, doświetlają zakręty,
      a przepisy nadal dotyczące rumpli z lat 60, a wy mentalnie też na tym samym poziomie.

      Paczta jak "zapieprza" jazda obecnym samochodem 220 po autostradzie i szybkiego ruchu, jest bezpieczniejsza i szybciej wyhamujesz niż polonezem ze 140, matizem i czy innym paździerzem,

    •  

      pokaż komentarz

      220 w dzisiejszych czasach nie jest zapieprzaniem
      @wesolymaruda: xD .

      1. Obstawiam, że od lat 60 prawa fizyki się nie zmieniły i siły wytwarzane podczas zderzenia oddziałowują tak samo destrukcyjnie na organizm.

      2. To, że ty jedziesz nowym samochodem, nie oznacza, że inni użytkownicy również. Jest ogrom wypadków, które powodowali debile w wypasionych brykach, gdzie ofiary zderzeń z nimi, ginęły, bo jechały słabym samochodem.

      3. Nigdy nie wiesz, co się stanie na drodze: a może to być usterka twojego samochodu (np. opona), może być czynnik zewnętrzny (zwierzę, olej), przyczyn może być wiele.

      4. załączam ci jeszcze poglądowy filmik jak wygląda samochód przy nagłym zatrzymaniu ze 190km/h.

      I najważniejsze: nie odnoszę się do prędkości, ale do faktu, że idioci robią zdjęcia telefonem podczas jazdy - więc są zagrożeniem dla wszystkich.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda:

      220 w dzisiejszych czasach nie jest zapieprzaniem

      XDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda:
      Tyle, że na zdjęciu koleś jedzie pustą drogą. Problem w tym, że debile nie wiedzą, że jak jest duży ruch to należy zwolnić, że należy zachować odstęp itd.

    •  

      pokaż komentarz



      @simperium: typowe bezmyślne myślenie

      Obstawiam, że od lat 60 prawa fizyki się nie zmieniły i siły wytwarzane podczas zderzenia oddziałowują tak samo destrukcyjnie na organizm.

      Prawa FIZYKI SIĘ NIE ZMIENIŁY, ale ja pisze o możliwościach zapobieganiu wypadkom, a nie kutwa o zderzeniach, chociaż i tu jest diametralny postęp. ale wyobraź sobie, ze samochód z lat 60 nawet w 1% nie hamował tak, ani przyspieszał na ile pozwalają prawa fizyki, a obecne już w 4% PONIMAJESZ? prościej się nie da.

      To, że ty jedziesz nowym samochodem, nie oznacza, że inni użytkownicy również.
      kiedy ostatnio widziałeś samochód chociażby z lat 80?
      poza tym pisze O TWOICH MOŻLIWOŚCIACH, TWOJEGO SAMOCHODU, to twój hamuje 4x lepiej i widzisz w nim 2x dalej, nie biorę pod uwagę ile hamuje inny, bo to nie jest istotne, bo idąc takim tokiem rozumowania, mozna też postawiać sobie i furmankę z węglem i oburzać się, że sie konie spłoszą i stratują pieszego, zwykłe gdybanie, typu a gdyby tu szła twoja matka.
      , jak masz starego rumpla to jeździj powoli PROSTE?

      Nigdy nie wiesz, co się stanie na drodze: a może to być usterka twojego samochodu (np. opona), może być czynnik zewnętrzny (zwierzę, olej), przyczyn może być wiele.
      te same przyczyny dotyczą jadących 90 jak i 60 i podobnie jak powyżej im nowszy samochód tym mniejsze konsekwencje.
      Moze też ci spaść cegłówka na głowę pod nie wyremontowaną kamienicą. A jak pokazuja statystyki prędzej popełnisz samobója, a już najbardziej prawdopodobny zwał serca niż wypadek samochodowy.
      A najlepiej siedźmy w piwnicy, tam nic nam ne grozi.

      załączam ci jeszcze poglądowy filmik jak wygląda samochód przy nagłym zatrzymaniu ze 190km/h.
      PROBLEM W TYM że do takich wypadków normalnie nie dochodzi, raczej nikt nie śpi mając 190 na budziku.

      Zobacz, a poniżej gość jechał przepisowo, ciężarówki też, O DZIWO doszło do śmiertelnego wypadku, wbrew waszemu światopoglądowi? przecież jechali zgodnie z prawem ?

      świat nie jest czarno biały, jazda zgodnie z przepisami lub wolna nie musi być bardziej bezpieczna niż nagminne ich łamanie i jazda szybka, ZAWSZE BEZ WZGLĘDU JAK JEDZIESZ częściowo zależy od innych i niema takiej prędkości przy której będziesz w 100% bezpieczny. Jeśli chcesz tej pewności jeździj wozem opancerzonym z 4 punktowymi pasam.

      źródło: 11.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      bo to nie jest istotne
      @wesolymaruda: weź przeczytaj jeszcze raz mój wpis. Odnoszę się w nim do zachowania kierowców, którzy podczas prowadzenia samochodu, zamiast skupiać się na drodze, zapieprzają i bawią się telefonami. Takie zabawy bardzo często kończą się źle dla osób postronnych.

      Ps.: dzisiaj - o ironio - jest dzień walki z używaniem telefonu podczas jazdy.

      Zobacz, a poniżej gość jechał przepisowo, ciężarówki też, O DZIWO doszło do śmiertelnego wypadku, wbrew waszemu światopoglądowi? przecież jechali zgodnie z prawem ?
      Co ty pieprzysz? Wymyśliłeś sobie, że mamy jakiś "pogląd" i z nim dyskutujesz? Sam gadasz sobie ze sobą? I jeszcze używasz irracjonalnych argumentów w tym monologu (bo tylko tak to można nazwać) (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz tyle że jak mu opona pęknie to nie będzie co zbierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @optivum:
      Jak będzie jechał pustą drogą to nie zabije nikogo postronnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: i to lewym pasem, tymczasem na prawym pusto.. Wiadomo.. Lewy bezpieczniejszy to można fotki robić (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      Paczta jak "zapieprza" jazda obecnym samochodem 220 po autostradzie i szybkiego ruchu, jest bezpieczniejsza i szybciej wyhamujesz niż polonezem ze 140, matizem i czy innym paździerzem,

      @wesolymaruda: Nie! k@@#a i jeszcze raz nie !
      Matiz czy polonez spokojnie zatrzyma się ze 140 km/h a super hiper nowoczesne auto jeszcze będzie mieć przynajmniej 130 km/h! z 220 km/h. Matiz na mokrej nawierzchni wyhamuje szybciej ze 140 km/h niż z 220 km/h mietek AMG na suchej.

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda: zapomniałeś o wyrzutniach rakietowych

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: chyba wżyciu polonezem,albo matizem nie jeździłeś i nie zdajesz sobie sprawy jakiej grubości i średnicy mają opony, nie wspominając o zwieszeniu, czy hamulcach.

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda
      Jeździłem, popełniasz ogromny błąd, wprowadzasz innych w błąd odnośnie drogi hamowania "sportowych" nowych aut.
      Ich droga hamowania jest minimalnie lepsza od nowej fabii.
      Różnica prędkości między 140 km/h a 220 km/h jest ogromna z punktu widzenia drogi hamowania.
      Żadne sportowe nowe auto nie zatrzyma się na krótszym dystansie z 220 km/h niż podstawowa fabia 1.0 (może mieć nawet bębny z tyłu) z le 140 km/h

    •  

      pokaż komentarz

      chyba wżyciu polonezem,albo matizem nie jeździłeś i nie zdajesz sobie sprawy jakiej grubości i średnicy mają opony, nie wspominając o zwieszeniu, czy hamulcach.

      @wesolymaruda: Opony, hamulce, zwieszenie to jest nic. Liczy się fizyka kolego. A ta jest bezlitosna w tym przypadku.
      Podpowiem, że Bugatti Veyron chwali się średnim opóźnieniem podczas hamowania na poziomie 12,75 m/s² co daje drogę zatrzymania z 220 km/h 177 metrów z czasem reakcji 0,5 s ( bardzo optymistyczny)
      Gówniane auto osobowe bez problemu wyhamuje na byle jakich oponach ze średnim opóźnieniem 6 m/s² co daję drogę zatrzymania 145 metrów!
      Mogę dodać, że wspomniane 6 m/s² to fatalny wynik, a lepsze mają załadowane auta ciężarowe.
      Przy powyższych wyliczeniach Bugatti miałoby jeszcze 100 km/h tam gdzie matiz który ledwo hamuje stałby w miejscu.
      Gdyby zamiast matiza dać fabię 1.0 6 letnią sprawną na najtańszych oponach opóźnienie wzrośnie spokojnie do 8 m/s² i fabia zatrzyma się po 114 metrach a Bugatti będzie jeszcze w tym miejscu miało 140 km/h!

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: 220 to lekką rączką stare audi z 1998 z 2.7 pojedzie, a co dopiero nowy samochód. Taki Lexus IS pojedzie tyle praktycznie na "autopilocie" z tempomatem aktywnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: jechałes kiedyś matizem?
      Sama jazda paździerzem 140 jest niebezpieczna, zahamowanie nim kilka razy ze 140 do 90 spowoduje zagotowanie płynu hamulcowego i wytworzenia się gazu między tarcza a klockiem co będzie równoznaczne z utratą hamulców.

      Jazda 200 km/h po autostradzie nie jest niebezpieczna, a na pewno nie amg gdzie ceramiczna tarcza hamulcowa jest wielkości koła w matizie.
      Wystarczy myśleć

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda no tak.. Samochody się może i zmieniły, ale jak pokazujesz ciągle masa kretynów za kółkiem... Chociaż jakby się zastanowić to pewnie prawo jazdy jeszcze nie masz bo nikt kto jeździ samochodem takich kretynizmów by nie wypisywał...

    •  

      pokaż komentarz

      Paczta jak "zapieprza" jazda obecnym samochodem 220 po autostradzie i szybkiego ruchu, jest bezpieczniejsza i szybciej wyhamujesz niż polonezem ze 140, matizem i czy innym paździerzem,

      @wesolymaruda: w ostatnim tygodniu jechałem 600 km autostradami i nie widziałem ani jednego poloneza, ani żadnego innego paździerza. Matiza widziałem kiedyś, jechał 80 km/h.

    •  

      pokaż komentarz

      jechałes kiedyś matizem?
      Sama jazda paździerzem 140 jest niebezpieczna, zahamowanie nim kilka razy ze 140 do 90 spowoduje zagotowanie płynu hamulcowego i wytworzenia się gazu między tarcza a klockiem co będzie równoznaczne z utratą hamulców.


      @janpaczulski: Mówimy o awaryjnym hamowaniu w sytuacji zagrożenia czy o jazdę matizem na torze i katowaniem układu hamulcowego ?
      Jak wyżej kolega napisał, matiz to rzadkość. Każde współczesne auto osobowe hamuje zdecydowanie lepiej ze 140 km/h niż super sportowe z 220 km/h. Hamuje zdecydowanie lepiej co wyżej przedstawiłem.
      Jeździłem różnymi autami, osobowymi wrakami, dostawczymi, sportowymi. Wiem jak one hamują na deszczu, śniegu, mokrej nawierzchni i w zależności od prędkości. Proszę więc nie pisać bzdur, bo szkodzą one nieświadomym posiadaczom sportowych aut.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeździłem, popełniasz ogromny błąd, wprowadzasz innych w błąd odnośnie drogi hamowania "sportowych" nowych aut.

      @VWgolf3: dawaj dane producenta i sobie udowodnij...

    •  

      pokaż komentarz

      Opony, hamulce, zwieszenie to jest nic.

      @VWgolf3: a najlepiej nie pisz do mnie... bo szkoda mi czasu na przekomarzanie się z dziećmi.

    •  

      pokaż komentarz

      jechałes kiedyś matizem?

      @janpaczulski: nie jechał, znając życie dostał niedawno prawko, albo i nie i pisze o 6m/s i wyssanych z palca bzdurami, tymczasem. A życie, życiem,

    •  

      pokaż komentarz

      w ostatnim tygodniu jechałem 600 km autostradami i nie widziałem ani jednego poloneza, ani żadnego innego paździerza. Matiza widziałem kiedyś, jechał 80 km/h.

      @jihaad: no widzisz, a mój oponent @simperium: twierdzi, że nadal jeżdżą. Więc jeżdżą, czy nie jeżdżą?

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda: nie jeżdżą. Pojedyncze przypadki nie przekraczające 90 km/h przy ogólnej ilości aut można uznać za nieistniejące, pomijalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @jihaad: no moim zdaniem tez nie jeżdżą, a istniejące przepisy ograniczeń prędkości są dostosowane do aut wyprodukowanych w latach 60 i od tamtej pory się nie zmieniły.

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda
      Fizyka to wyssane z palca bzdury?
      Wróć do szkoły podstawowej bo masz ogromne braki.

    •  

      pokaż komentarz

      o moim zdaniem tez nie jeżdżą, a istniejące przepisy ograniczeń prędkości są dostosowane do aut wyprodukowanych w latach 60 i od tamtej pory się nie zmieniły.

      @wesolymaruda: niekoniecznie. Prędkość na autostradach o ile pamiętam wynosiła 120 km/h w czasach, gdy królem dżungli był polonez. Potem zwiększono do 130 i stosunkowo niedawno do 140.
      Jednak dziś ograniczeniem nie jest samochód, a ruch i ilość pojazdów, który zwiększył się kilkukrotnie od tamtych lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @jihaad: a na terenie zabudowanym zmniejszyli na 50, a nie zabudowanym jest ciągle taka sama, chociaż większość jeździ ~120. Moim zdaniem ograniczenie prędkości jeśli ma być to powinno wynosić tyle ile średnia prędkość pojazdów jeżdżących na danym odcieku, KTO JAK NIE ogół kierowców wie najlepiej ile jest bezpiecznie.
      Ale tak nie będzie, bo jak zwykle to nie o bezpieczeństwo chodzi, tylko wycierają sobie gębę bezpieczeństwem.

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnego dnia, rok temu toczyłem się w korku. Jak to w korku - prędkośc 3km/h i ciągłe zatrzymania. W pewnym momencie - zajęty telefonem - wjechałem w dupę kobiecie, która jechała przede mną. Uszkodzenia nie były wielkie - w zasadzie to połamane zderzaki.

    Ale nie to było najgorsze. Najgorsze było to, że kobieta na miejscu pasażera wiozła 5 litrowe, niedomknięte, wiaderko z farbą. Ci co mieli fizykę w szkole, wiedzą co się wtedy stało. Tym co nie mieli - powiem. Całą farbę wyj?@#ło jak z katapulty - zalewając cały kokpit. Baba w farbie, deska rozdzielcza w farbie, fotel w farbie, lewarek w farbie, torebka babki w farbie. No k!#!a wszystko uj?@#ne farbą.

    Jeśli pani to czyta, to ja jeszcze raz - bardzo, bardzo serdecznie przepraszam - mam nadzieję, że udało się wszystko domyć (nie sądzę!). Tak jak wtedy obiecałem - od tamtego czasu, już nie korzystam z telefonu podczas jazdy.

  •  

    pokaż komentarz

    I jednocześnie coraz więcej producentów nawet sterowanie klimatyzacją przenosi na wbudowany tablet...

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze mnie rozwala jak widzę kogoś w nowszym samochodzie z telefonem przy uchu. Przecież teraz wszędzie są zestawy głośnomówiące i pełna integracja po BT. A nawet jak nie ma to można to dokupić za grosze nawet do poloneza.

Dodany przez:

avatar regiony dołączył
386 wykopali 17 zakopali 6.2 tys. wyświetleń
Advertisement