•  

    pokaż komentarz

    Socjalizm to tylko fasada na władzę oligarchów. Oczywiście szara lewacka masa łyknie każde gówno byle było zawinięty w kolorowy papierek.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego właśnie anarchiści ostrzegali przed komunizmem, a nawet przed komunizmem ustanowionym przez anarchistów z komunistami. "Weź zagożąłego rewolucjoniste, posadź na stołku władzy proletariatu a zmieni się w despotę". Hierarchia deprawuje. Wspólne środki produkcji - TAK, monopol PAństwowy - NIE.

    •  

      pokaż komentarz

      @MateriaBarionowa: Bolszewicy byli krytykowani także przez innych marksistów za swoją centralizację. Mimo to ten tekst opisuje epokę stalinizmu, a Stalin, co ciekawe, napisał parę książek na temat komunizmu i dość mocno odjechał od prac Marksa i Lenina (mimo że nazywał to Marksizmem-Leninizmem) przy okazji eliminując wszystkich o mniej stalinowskich poglądach. W zasadzie taki socjalizm nie-socjalizm zaczął Stalin, a potem kontynuował Chruszczow.

      Nie każdy lubił Lenina i myśliciele lewicowi (szczególnie anarchiści) ostrzegali zarówno jego jak i Marksa że tak się kończy pokładanie nadziei w partii bo koncentruje władzę w rękach nowej klasy biurokratów, ale Stalin to już kompletny odjazd od marksizmu i nawet Lenina.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Jedną z czołowych osób mających komunistyczne poglądy i jednocześnie krytykujących Lenina była Róża Luksemburg. Popierała rewolucję, marksizm i rządy proletariatu i robotników, jednak sprzeciwiała się terrorowi, dławieniu wolności prasy i brakowi swobodnej dyskusji i wyrażania poglądów, a poza tym była pacyfistką.
      Choć jej poglądy praktycznie od początku były mniej popularne od poglądów leninowskich i później stalinowskich. Lenin i Stalin mieli mnóstwo "pożytecznych idiotów" za granicą.

      Stalinizm (i jego różne mutacje) w praktyce był cofnięciem ludzkości do średniowiecznego feudalizmu, w którym wyższym warstwom społecznym (stanowiącym ok. 1-2% ludności) niczego nie brakowało, mieli wszelkie luksusy i przywileje, a reszta społeczeństwa żyła w nędzy i ucisku i ogólnie w strasznie podłych warunkach. Z tą tylko różnicą, że w feudalizmie przywileje miało się z racji urodzenia i pochodzenia, a w stalinizmie z racji przynależności partyjnej i organizacyjnej i rodzaju pracy oraz miejsca w hierarchii, które zajmowało się w organizacji i miejscu pracy.
      Niby była równość i społeczeństwo bezklasowe, a jednak zbudowana przez Stalina hierarchia społeczna bardzo przypominała feudalną. Nawet przypisano chłopów do ziemi i zakazano im opuszczać wieś, tak jak w czasach największego carskiego ucisku. Od 27 grudnia 1932 mieszkańcy ZSRR nie mogli opuszczać miejsca zamieszkania bez posiadania paszportu wewnętrznego lub bez specjalnego zezwolenia (tzw. paszportyzacja).

      Na marginesie można dodać, że wspomniani w artykule oficerowie NKWD Siergiej Mironow i Wasilij Karucki, choć cieszyli się przywilejami i luksusami, w końcu sami skończyli tak samo jak swoje ofiary - Mironow został aresztowany, skazany na śmierć i zastrzelony, a Karucki, gdy dowiedział się, że ma zostać aresztowany (tak jak reszta kardy kierowniczej NKWD), sam się zastrzelił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: ciężko jest tu jednoznacznie rozstrzygać biorąc pod uwagę podwójne motywy Lenina. Idealnie wpasowuje się w wyżej opisany mechanizm. Agent rozpracowujący Marksistowskie młodzieżówki, staje się liderem rewolucji.

    •  

      pokaż komentarz

      @uukasz: Nigdzie nie natrafiłem na informację, jakoby Lenin był agentem i rozpracowywał marksistowskie młodzieżówki. Natomiast natknąłem się na przypuszczenia, że Stalin był agentem Ochrany lub po prostu podwójnym agentem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Ty mówisz że Stalin to odjazd od marksizmu i nawet od Lenina a ja odpowiem , że to konsekwencja. Na terrorze ten ustrój zbudowano i tylko terrorem mógł się utrzymać. Kuriozalny jest fakt, że marksizm narodził się w kraju kapitalistycznym i robotniczym a znalazł swoje rozwinięcie do , nazwijmy to, "formy klasycznej" w kraju feudalno - rolniczym , w którym przemysłu przed rewolucją właściwie nie było. Marksizm przyniósł do Rosji zarówno rewolucję jak i wyprodukowanie "klasy" robotniczej, a właściwie klasy nowych niewolników, tłumacząc to na język ludzi rozumnych.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty mówisz że Stalin to odjazd od marksizmu i nawet od Lenina a ja odpowiem , że to konsekwencja.

      @qbik: Też się do tego przychylam, że działania Lenina otworzyły drogę dla Stalina (szczególnie po 1921 bo wtedy skończyły a się sowiecka demokracja i wolność związków zawodowych), tylko myślę, że mimo wszystko warto podkreślać ogromne różnice między Leninem i Stalinem. Tego pierwszego można jeszcze posądzać o podejmowanie złych decyzji mimo dobrych chęci.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Lenin i Stalin jeden był to pies. Dobrymi chęciami to jest droga do piekła wybrukowana. Lenin nie był niewiniątkiem. Stalin zwyczajnie był bardziej bezwzględny.

    •  

      pokaż komentarz

      @qbik: Oj myślę, że to bardzo czarno-białe spojrzenie na historię z pominięciem kontekstu. Jeśli zaczniemy przyrównywać każdego przywódcę centralizująćego władzę i/lub eliminującego opozycję do Stalina, to musimy uznać że Piłsudski to też ten sam pies. Jednak Stalin zdeklasował wszystkich i nawet nie próbował demokracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @qbik: Tutaj bym polemizował, pod względem liczby unicestwionych ludzi wujek Koba był słabszy--Lenin lepiej się krył.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Oj myślę , że to twoje spojrzenie jest czarno-białe bo właśnie pomijasz kontekst. Lenin krwawo rozprawiał się i z opozycją i z własnym narodem. Z sąsiadami też się nie patyczkował. Wygląda na to , że ci ten Lenin podpasował.

    •  

      pokaż komentarz

      Wygląda na to , że ci ten Lenin podpasował

      @qbik: nieszczególnie, ale staram się patrzeć na niego w kontekście krwawej wojny domowej i feudalnego państwa, w którym faktycznego proletariatu było może z 5%. Największej porażki dopatruję się właśnie w braku sowietów i związków zawodowych tj demokracji. chociaż jego zwolennicy wtedy wytkną że musiał radzić sobie z inwazją obcych sił i ze sporymi rebeliami zagrażającymi rewolucji. Na pewno jeszcze zmieni sie moje zdanie na jego temat, natomiast teraz widzę go raczej jako osobę która zbyt mocno uwierzyła, że autorytaryzm to dobre wyjście. Wolałbym historię, w której nie był tak chętny to strzelania w plecy anarchistom i innym bardziej demokratycznym towarzyszom. Z kolei Stalin poza mordowaniem towarzyszy tak pozmieniał ideologię, że "wyższe etapy socjalizmu" można by odkładać w nieskończoność, co chyba do dziś robią mocno kapitalistyczne Chiny.

      Chociaż jakbym już miał się inspirować marksist(k)ą, to Róża wydaje się być lepszym wyborem. Demokracja zawsze na propsie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Lenin wypromował Stalina i uczynił go szefem rządzącej partii w systemie jednopartyjnym w 1922 (mimo że mniej więcej do 1930 stanowisko szefa partii nie znaczyło tyle, ile później). Zarówno Lenin, jak i Stalin, posługiwali się terrorem, cenzurą, kłamliwą propagandą, tajną policją, łagrami i popełniali zbrodnie. Tylko że Stalin rządził znacznie dłużej, więc zdążył twórczo rozwinąć system Lenina i rozszerzyć go m.in. o zabijanie własnych współpracowników i weteranów rewolucji październikowej.
      Lenin po prostu miał mniej czasu niż Stalin. Nie ma podstaw, by przypuszczać, że gdyby Lenin nie dostał wylewu i stał się niezdolny do dalszego sprawowania funkcji szefa partii i rządu, to nie zrobiłby tego samego albo czegoś bardzo podobnego do tego, co zrobił Stalin. Np. Lenin nie zdążył przeprowadzić industrializacji w ZSRR i zbudować tak potężnej armii, co z kolei udało się Stalinowi w połowie lat 30.

      W 1921 Lenin wprowadził NEP na miejsce wcześniejszego tzw. komunizmu wojennego, jednak to z założenia było tymczasowe rozwiązanie, i prędzej czy później by to zarzucono - tak jak zrobił to Stalin w 1928, gdy ogłosił przemysłową pięciolatkę. Również Lenin w 1918 zaczął wprowadzać komuny rolnicze, a także komitety biedoty (tzw. kombiedy), jednak okazało się, że te zmiany wprowadzano zbyt przedwcześnie, i ostatecznie postanowił odłożyć to na później. Poza tym, w 1921-1922 w Rosji miała miejsce katastrofalna klęska głodu, spowodowana głównie właśnie polityką bolszewików (choć długotrwała susza też zrobiła swoje). Nie przypomina Ci to czegoś z lat 1932-1933?
      Tak że trudno przypisać Leninowi jakiekolwiek dobre chęci. Mit "dobrego Lenina" przeciwstawianego "złemu Stalinowi" jest tylko mitem, który częściowo wziął się z referatu Chruszczowa z 1956.

      Różnice między Leninem a Stalinem były drugorzędne - np. za Lenina w ZSRR zniesiono meldunki (obowiązujące za caratu), a Stalin w 1932 wprowadził paszporty wewnętrzne. Lenin zniósł kary za aborcję i za kontakty homoseksualne, a Stalin je przywrócił odpowiednio w 1936 i 1933. Lenin był bardziej przychylny feminizmowi, a Stalin nie znosił, gdy kobiety mieszały się do polityki. Jednak zasadnicze cechy systemu pozostały te same.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma podstaw, by przypuszczać, że gdyby Lenin nie dostał wylewu i stał się niezdolny do dalszego sprawowania funkcji szefa partii i rządu, to nie zrobiłby tego samego albo czegoś bardzo podobnego do tego, co zrobił Stalin.

      @Trojden: A co byś powiedział o testamencie Lenina, w którym raczej nie chwalił Stalina? Oczywiście Staliniści bronią wujka, że to było fałszerstwo i/lub to co Lenin zarzucał Stalinowi to były sprawy osobiste (list Lenina do Stalina po obrażeniu żony) i w ogóle się pogodzili i było cacy. Ale wychodzi na to, że Lenin jednak wolał Trockiego, chociaż z tego co wiem jemu też się oberwało. Swoją drogą Trocki to też ciekawa postać, od marksisty krytykującego Lenina, przez bolszewika mordującego anarchistów, do krytyka Stalinizmu.

      Spotkałem się jednak z opinią amerykańskiego (bodajże) historyka i demsoca (niestety nie pamiętam nazwiska), że tak jak piszesz cały system był zbudowany wokół silnej ręki wodza i Trocki raczej robiłby to samo co Stalin (przymusowa kolektywizacja, gułagi dla "leniwych" itp), tylko może mniej brutalnie.

      Lenin zniósł kary za aborcję i za kontakty homoseksualne, a Stalin je przywrócił

      @Trojden: Za tęczowość to bym akurat Lenina nie pochwalił bo z tego co wiem nie zniesiono tych praw specjalnie tylko nikt się gejami nie przejmował przy znoszeniu i przerabianiu carskich praw. A potem zgodnie uznano że homoseksualizm to burżuazyjna choroba czy podobne farmazony.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Już po wyniesieniu Stalina na najwyższe stanowisko w partii (w 1922) Lenin stwierdził, że Stalin jest zbyt brutalny wobec swoich towarzyszy. I to był jedyny zasadniczy zarzut wobec niego. A tymczasem to, jak Stalin traktował swoich współpracowników, było akurat jego najmniejszym grzechem. Terror policji politycznej, mordowanie tysięcy niewinnych ludzi, zamykanie ludzi w łagrach, cenzura prewencyjna, kłamliwa propaganda, izolowanie kraju od reszty świata - to są główne zarzuty wobec bolszewizmu w ogóle. Zarówno wobec leninizmu, jak i stalinizmu. Tylko że stalinowski terror osiągnął większe rozmiary, bo za Stalina dyktatura partii się umocniła. Nigdy nie jest tak, że jakaś ekipa od razu ma pełnię władzy i wszystko może. Dopiero w 1920 w sowieckiej Rosji skończyła się wojna domowa oraz wojna Rosji z Polską. Umocnienie władzy wymaga czasu.

      Nie chwaliłem Lenina, tylko zwróciłem uwagę na drugorzędne różnice między Leninem i Stalinem. Podałem ten przykład właśnie po to, żeby unaocznić drugorzędność tych różnic.
      To, że w przeciwieństwie do Lenina Stalin zabijał swoich ludzi, też jest drugorzędne, no i wynika ze wspomnianego już faktu, że Stalin miał więcej czasu. Nie wiadomo, jak Lenin traktowałby swoich współpracowników, gdyby żył i rządził np. do 1945 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: jakby nie patrzeć , dyskusja jest o dwóch psychopatach , ewentualnie o socjopacie i jego psychopatycznym następcy. Przynajmniej w świetle współczesnej nauki i powszechnie dostępnej wiedzy. No ale zawsze można powiedzieć że stygmatyzuję. Ale zawsze można zapytać czy ci ludzie byli ludzcy? Co z nimi było do cholery nie tak?

  •  

    pokaż komentarz

    Dobry człowiek potrzebuje broni na ostrą amunicję aby chronić się przed złymi ludźmi.

    Inaczej pleb będzie jedynie zmieniał właściciela.

  •  

    pokaż komentarz

    Oj, w Polsce też kobietom zdarzało się chodzić chodziły w futrach po pomordowanych sąsiadkach i to żadnej tam elicie.