•  

    pokaż komentarz

    "Richard Feynman, jeden z najbardziej sławnych fizyków XX wieku, był znany z wielu rzeczy. Na początku swojej kariery, jako lider grupy w projekcie Manhattan przyczynił się do stworzenia bomby atomowej. Hans Bethe, kierownik naukowy projektu, który w 1967 roku otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki (dwa lata po tym, jak zdobył ją Feynman), wspomina o tym, co wyróżniało jego podopiecznego: "Istnieją dwa rodzaje geniuszu. Zwyczajni geniusze potrafią dokonywać wielkich rzeczy, ale pozwalają ci też wierzyć, że jesteś w stanie zrobić to samo jeśli tylko będziesz pracował wystarczająco ciężko. Istnieją też magicy i nie masz pojęcia, jak oni to robią. Feynman był magikiem".

    James Gleick w 1993 roku w swojej biografii Feynmana pt. „Genius”, określił go mianem "zuchwałego", „ekscentrycznego” i "najbardziej błyskotliwego, ikonoklastycznego i wpływowego fizyka współczesności". Feynman zdobył powszechną popularność grając na bębnach bongo i śpiewając o soku pomarańczowym. Był kochającym zabawę, charyzmatycznym i praktycznym żartownisiem, który podróżował po całej Ameryce. Jego kolega Freeman Dyson nazywał go "pół geniuszem i pół bufonem". Czasami jego arogancja zmierzała w niewłaściwym kierunku, a performatywny seksizm, którego używał, postrzegany jest dzisiaj zupełnie inaczej. Feynman został jednak zapamiętany głównie przez swoje nauczanie: wykłady, które wygłaszał w 1962 r. na Caltechu świeżo upieczonym studentom fizyki i filozofii wyznaczyły złoty standard w nauczaniu fizyki, a później wydane jako trzytomowy kurs, sprzedały się w milionach egzemplarzy na całym świecie.

    Większość ludzi spoza środowiska fizyków prawdopodobnie niezbyt dobrze orientuje się w badaniach uważanych za kluczowe osiągnięcie naukowe Feynmana. Gdy pod koniec lat 40. XX wieku fizycy usiłowali sformułować relatywistyczną teorię kwantową opisującą interakcje naładowanych elektrycznie cząstek, Feynman użył trochę magii nagradzanej Nagrodą Nobla. Wprowadził graficzną metodę mającą uprościć pozornie niemożliwe obliczenia potrzebne do opisania podstawowych interakcji cząstek. Jak napisał Gleick w „Geniusie”: "W 1940 roku wykorzystał on nie do końca jeszcze opisane koncepcje fal i cząstek kształtując je w narzędzia, które zwykli fizycy mogliby wykorzystać i zrozumieć". Dzięki pracom Feynmana, Dysona, Juliana Schwingera i Sin-Itiro Tomonagi, narodziła się nowa i ulepszona teoria - elektrodynamika kwantowa.

    Linie i zawijasy Feynmana, znane jako diagramy Feynmana "zrewolucjonizowały prawie każdy aspekt fizyki teoretycznej", napisał historyk nauki David Kaiser w 2005 roku. "W ten sam sposób, w jaki obliczenia wspomagane przez komputery umożliwiły rewolucję w zakresie genetyki, diagramy Feynmana zmieniły sposób w jaki fizycy zaczęli postrzegać świat i ich miejsce w nim".

    Kilka dekad później, jak relacjonowała Natalie Wolchover w 2013 roku, "stało się jasne, że aparatura Feynmana to maszyna Rube Goldberga". Nawet kolizja dwóch cząstek zwanych gluonami generująca powstanie czterech gluonów o mniejszej energii, i zdarzająca się miliardy razy na sekundę podczas zderzeń w Wielkim Zderzeniu Hadronów "obejmuje 220 diagramów uwzględniających tysiące warunków służących do obliczeń amplitudy rozpraszania", napisała. Obecnie grupa fizyków i matematyków bada obiekt geometryczny zwany "amplituhedronem", który może jeszcze bardziej uprościć obliczenia interakcji cząstek.

    Inni fizycy tymczasem mają nadzieję, że powiązania pojawiające się pomiędzy diagramami Feynmana a teorią liczb mogą pomóc w identyfikacji wzorów w wartościach generowanych przez bardziej skomplikowane diagramy. Jak podał Kevin Hartnett w 2016 roku, zrozumienie tych wzorów mogłoby znacznie uprościć obliczenia w fizyce cząstek, aczkolwiek podobnie jak w przypadku „amplituhedrona”, badania wciąż są w toku.

    "Diagramy Feynmana są bardzo cennym dobrem fizyki, ponieważ dostarczają dobrych przybliżeń rzeczywistości" - napisał trzy lata temu laureat Nagrody Nobla Frank Wilczek. "Pomagają nam one przenieść nasze możliwości wyobraźni obrazowej do świata, którego tak naprawdę nie jesteśmy w stanie zobaczyć"."

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: jakby ktoś potrzebował, jest też niemiecka wersja

      "Richard Feynman, einer der bekanntesten Physiker des 20. Jahrhunderts, war für viele Dinge bekannt. Zu Beginn seiner Karriere als Gruppenleiter im Manhattan-Projekt trug er zur Schaffung der Atombombe bei. Hans Bethe, wissenschaftlicher Leiter des Projekts, erhielt 1967 den Nobelpreis in der Physik (zwei Jahre nachdem Feynman es bekommen hatte) erwähnt er, was seinen Mentee auszeichnete: "Es gibt zwei Arten von Genies. Normale Genies können großartige Dinge tun, aber sie lassen Sie auch glauben, dass Sie dasselbe tun können, wenn Sie hart genug arbeiten. Es gibt auch Zauberer und Sie haben keine Ahnung, wie sie es tun. Feynman war ein Zauberer. "

      James Gleick im Jahr 1993 in seiner Biographie von Feynman "Genie", beschrieb ihn als "kühn", "exzentrisch" und "der brillanteste, ikonoklastischste und einflussreichste moderne Physiker". Feynman hat durch das Spielen von Bongotrommeln und das Singen über Orangensaft große Popularität erlangt. Er war ein lebenslustiger, charismatischer und praktischer Joker, der durch ganz Amerika gereist ist. Sein Kollege Freeman Dyson nannte ihn "halb Genie, halb Trottel". Manchmal ging seine Arroganz in die falsche Richtung, und der performative Sexismus, den er benutzte, wurde heute ganz anders wahrgenommen. Feynman wurde jedoch vor allem durch seinen Unterricht in Erinnerung gerufen: Die Vorlesungen, die er 1962 an Caltech für neu unterrichtete Physik- und Philosophie-Studenten hielt, setzten den Goldstandard im Physikunterricht und wurden später als dreibändiger Kurs veröffentlicht, der in Millionen Exemplaren weltweit verkauft wurde.

      Die meisten Menschen außerhalb der Physikergemeinde sind wahrscheinlich nicht sehr versiert in der Forschung, die als Feynmans wichtigste wissenschaftliche Errungenschaft gilt. Als die Physiker Ende der 1940er Jahre versuchten, eine relativistische Quantentheorie zu formulieren, die die Wechselwirkung elektrisch geladener Teilchen beschreibt, verwendete Feynman einige der mit dem Nobelpreis ausgezeichneten Zaubermittel. Er führte eine grafische Methode ein, um die scheinbar unmöglichen Berechnungen zur Beschreibung grundlegender Partikelwechselwirkungen zu vereinfachen. Wie Gleick in "Genius" schrieb: "1940 verwendete er die Konzepte von Wellen und Teilchen, die noch nicht vollständig beschrieben wurden, und formte sie zu Werkzeugen, die gewöhnliche Physiker verwenden und verstehen konnten." Dank der Arbeit von Feynman, Dyson, Julian Schwinger und Sin-Itiro Tomonaga wurde eine neue und verbesserte Theorie geboren - die Quantenelektrodynamik.

      Feynmans Linien und Wirbel, bekannt als Feynmans Diagramme, "revolutionierten fast jeden Aspekt der theoretischen Physik", schrieb der Wissenschaftshistoriker David Kaiser im Jahr 2005. "So wie computergestützte Berechnungen eine Revolution in der Genetik ermöglichten, veränderten Feynmans Diagramme die Art und Weise, wie Physiker begannen, die Welt und ihren Platz darin wahrzunehmen."

      Einige Jahrzehnte später, wie Natalie Wolchover 2013 berichtete, "wurde klar, dass es sich bei Feynmans Apparat um eine Goldberg-Rube-Maschine handelte." Selbst die Kollision zweier Teilchen, die als Gluonen bezeichnet werden und vier Gluonen mit geringerer Energie erzeugen, und die bei Kollisionen bei der Large Hadron Collision milliardenfach pro Sekunde auftritt, "umfasst 220 Diagramme, die Tausende von Bedingungen für die Berechnung der Streuamplituden enthalten", schrieb sie. Gegenwärtig untersucht eine Gruppe von Physikern und Mathematikern ein geometrisches Objekt, das als "Amplitheder" bezeichnet wird und die Berechnung von Teilchenwechselwirkungen weiter vereinfachen kann.

      In der Zwischenzeit hoffen andere Physiker, dass die Beziehungen zwischen Feynmans Diagrammen und der Zahlentheorie dazu beitragen können, Muster in den Werten zu identifizieren, die von komplexeren Diagrammen generiert werden. Wie Kevin Hartnett im Jahr 2016 berichtete, könnte das Verständnis dieser Formeln die Berechnungen in der Teilchenphysik erheblich vereinfachen, obwohl wie bei der "Amplitude" die Forschung noch im Gange ist.

      "Feynman-Diagramme sind ein sehr wertvolles Gut der Physik, weil sie eine gute Annäherung an die Realität darstellen", schrieb Nobelpreisträger Frank Wilczek vor drei Jahren. "Sie helfen uns, unsere imaginäre Vorstellungskraft auf eine Welt zu übertragen, die wir nicht wirklich sehen können."

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R warto zaznaczyć, że z czasem Dyson zrewidowal swoje poglądy i stwierdził iż Feynman, w zależności od tłumaczenia, jest " w pełni geniuszem i w pełni błazem"

    •  

      pokaż komentarz

      @bladybezczel: To stwierdzenie jest chyba nawet lepsze, bo doprecyzowuje osobowość Feynmana. Odnośnie jednak polskiej interpretacji tych słów, to uważam, że Feynman oprócz tego, iż był nieprzeciętnym geniuszem to nie był błaznem. Był po prostu zwykłym bufonem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: a właśnie zgodzić się nie mogę, czytałem jego książkę "Pan raczy żartować, Panie Feynmann" i całkowicie mi nie pasuje do niego wizerunek bufona. W wywiadach na youtube tez sprawia wrażenie sympatycznego faceta, którego nie irytuje ciągłe zadawanie pytania a dlaczego, a dlaczego. Zresztą w książce też z dużym szacunkiem odnosi się do innych osób i naukowców

    •  

      pokaż komentarz

      Na początku swojej kariery, jako lider grupy w projekcie Manhattan przyczynił się do stworzenia bomby atomowej. Hans Bethe, kierownik naukowy projektu,

      @Fake_R: nie był żadnym liderem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Był liderem, kierownikiem, szefem swojej grupy, sekcji, zespołu. Hans Bethe nim go mianował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: nie pamiętam z jego autobiografii, by coś takiego miało miejsce. Wierzę ci na słowo - mam nadzieję, że odczuwasz doniosłość tej sytuacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @bladybezczel: Nie przeczę, że był miłym gościem, choć uważam, że to trochę część jego medialnego wizerunku. Niemniej, wg mnie, był też "bufonem", choćby w stosunku do filozofii jako nauki lub ogólnie filozofów (niektórzy jak L. Susskind próbują go tłumaczyć w tej kwestii,że był tylko źle rozumiany). Albo jego czasem powszechnie znane kontrowersyjne słowa jak np.

      those bar girls are all bitches, that they aren't worth anything, and they're in there for is to get you to buy them a drink, and they're not going to give you a goddamn thing; i'm not going to be gentleman to such worthless bitches

      Moim zdaniem świadczy to w pewien sposób o tym,że w jakiejś części siebie był aroganckim bufonem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Na wszelki wypadek sprawdziłem w wikipedii (nie znaczy to jednak, że uważam to za 100% wiarygodne źródło). Napisane jest tam:

      Feynman został zaproszony do udziału w pracach przy konstrukcji amerykańskiej bomby jądrowej w laboratorium w Los Alamos (projekt Manhattan). Hans Bethe powierzył mu kierowanie zespołem obliczeniowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:
      Ciekawe, czy trafi na indeks. Zarzuty się znajdą.

    •  

      pokaż komentarz

      @anadyomenel: Tak bujnie wyeksponowane, że aż strach się bać. A tak naprawdę to dosyć niezła skrajność ten tekst.

    •  

      pokaż komentarz

      a właśnie zgodzić się nie mogę, czytałem jego książkę "Pan raczy żartować, Panie Feynmann" i całkowicie mi nie pasuje do niego wizerunek bufona

      @bladybezczel: Może fakt, że to on jest autorem biografii, ma w tym przypadku znaczenie?

  •  

    pokaż komentarz

    Pan raczy żartować, panie Feynman!

  •  

    pokaż komentarz

    Przydałby się przykład jak te diagramy działają, chociaż z drugiej strony mógłbym nie zrozumieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @tom001: W dużej mierze jest to sprowadzenie opisu oddziaływań kwantowych do dodawania wektorów. Są oczywiście pewne specjalne zasady łączenia strzałek, które wynikają z praw fizyki, warunki ograniczające symetrię, uwzględnienie spinów itp., ale generalnie dojście od jednego stanu układu naładowanych cząstek do drugiego jest rozrysowywane na łączących się i rozdzielających strzałkach. Każdy rodzaj przebiegu strzałki, i każdy rodzaj łączenia z inną, to odpowiednik pewnego elementu równania opisującego przemiany energetyczne.
      Znalezienie takiej kombinacji diagramu (czyli układu strzałek) która zgodnie z zasadami fizycznymi prowadzi ze stanu początkowego do końcowego, to w zasadzie dowód na to, że dane przejście kwantowe jest możliwe. Zamiast wykonywać obliczenia na równaniach zawierających dziesiątki członów z różnymi całkami, opisującymi częstość zdarzeń przy drobnych zmianach parametrów, po prostu rysujesz zjawisko na papierze.

      Jeśli przejście można rozrysować na wiele sposobów, to im więcej ich będzie, tym większe jest prawdopodobieństwo zajścia przejścia. Na przykład sposób w jaki reagują ze sobą elektron i antyelektron podczas anihilacji, można rozrysować na 16 sposobów, dlatego szansa na to że cząstki po zderzeniu ze sobą zareagują jest spora (w wielu różnych sytuacjach początkowych pędów i kierunków zderzenia możliwe jest przejście opisane jednym z diagramów).

    •  

      pokaż komentarz

      @tom001: Przykład prostego procesu - rozpraszanie Comptona. Foton energetycznego promieniowania, zwykle rentgenowskiego, zderza się z elektronem. Następuje wymiana pędów - elektron nabiera energii i pędu, odbity foton ma odpowiednio mniejszą energię. Jest to proces symetryczny, nie zmienia się liczba cząstek ani przed ani po procesie, ich pędy zmieniają się o taką samą wartość. Diagram jest więc po obu stronach symetryczny względem strzałek dochodzących do punktów zbiegu po lewej i po prawej. Elektron jest przedstawiony jako linia ciągła, foton jako falista. Linia między punktami zbiegu strzałek, rysowana jako ciągła, to elektron wirtualny mający pęd będący sumą wektorową wynikającą z energii i kierunków lotu początkowo zderzających się cząstek. Diagram pokazuje więc proces: elektron i foton zderzają się, powstaje elektron wirtualny o sumarycznym pędzie i kierunku, który rozpada się znów na elektron i foton, ale o części pędu zamienionej między cząstkami.
      Jest to jeden z kilku diagramów opisujących to oddziaływanie, do tego samego punktu końcowego można dojść na inne sposoby.

      źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      pokaż komentarz

      @KubaGrom: Inny proces to rozpad neutronu. Obojętny neutron, po wyseparowaniu od atomu, dość szybko rozpada się na proton, elektron i antyneutrino elektronowe. Podobnie następuje w pewnych niestabilnych jądrach atomowych o za dużej ilości neutronów. Rozpad jednego z nich, z emisją elektronu, to przemiana promieniotwórcza beta minus.

      Zarówno proton jak i neutron nie są cząstkami samodzielnymi, tylko składają się z kwarków - neutron z dwóch dolnych d i jedgego górnego u; proton z dwóch górnych i jednego dolnego. Proces rozpadu neutronu jest więc w istocie procesem emisji z jednego z kwarków dolnych.

      Diagram Feynmana tego procesu jest niesymetryczny - neutron dochodzi do punktu zbiegu strzałek i odchodzi z niego jako proton, ze zmienionym kierunkiem, czyli innym pędem. Brakujący pęd odbiera bozon pośredniczący W, który w drugim punkcie zbiegu strzałek rozpada się na elektron e- i antyneutrino elektronowe. Strzałka antycząstki ma zwrot narysowany w drugą stronę, zgodnie z upraszczającą obliczenia interpretacją, że antycząstki cząstek zwykłych, to cząstki zwykłe poruszające się w tył w czasie.

      Jeśli weźmiemy ten sam diagram, tylko odwrócimy zwroty strzałek produktów rozpadu bozonu W, otrzymamy przemianę promieniotwórczą beta plus, w której podczas rozpadu neutronu emitowany jest antyelektron i neutrino.

      źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      pokaż komentarz

      antycząstki cząstek zwykłych, to cząstki zwykłe poruszające się w tył w czasie

      @KubaGrom: hmm, to uproszczenie pobudza wyobraźnię dotyczącą strzałki czasu

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś jest zainteresowany o co chodzi w tych diagramach, to są bardzo fajnie opisane (i wiele innych rzeczy) w sposób dość prosty dla laika w takiej książęce ,,Richard P. Feynman - QED - osobliwa teoria światła i materii''. Można ją sobie bez problemu zassać z neta.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

Dodany przez:

avatar Fake_R dołączył
327 wykopali 3 zakopali 6.8 tys. wyświetleń
Advertisement