•  

    pokaż komentarz

    Kurczę, co Złomnik ma do gazu, on tak serio, czy sobie jaja robi? Mi mechanior od gazu powiedział prosto: na gazie ma chodzić tak samo jak na benzynie, jak nie chodzi, to coś jest spierdaczone w instalacji. I tak mi ustawił, że chodzi. Nie wiem, może w 90-tych jakieś najstarsze i najbadziewniejsze instalacje gazowe nie dawały rady i po przełączeniu na benzynę było jak w Szerszeniu - dopalacz ;)

    LPG tankuję sobie za niecałe 9 dyszek, z paczką szlugów troszkę ponad stówka wychodzi. I 300km elegancko. Na innym paliwie za tę cenę, żeby tyle przejechać, to by się i może dało (na dieslu). Ale chyba po emerycku i w idealnych warunkach (bez korków, górek, konieczności odpalania klimy itd).

    No dobra, miałem tak, że mi się dopalacz włączał po przełączeniu na benzynę... jak mi wtryski padły ;) Po wymianie nie ma różnicy między LPG a benzyną. Jedyny minus tego mojego STAG-a, że tak nieprzyjemnie cyka, co słychać na zewnątrz. W kabinie ten dźwięk jest niesłyszalny przy zamkniętych oknach.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant Złomnik po prostu idzie zawsze pod prąd ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: przecież on sobie ciągle jaja robi ;) też uważam, że jak kasa jest istotna, to lepiej jedzić jak się chce dynamicznym autem z lpg niż bujać sie jak emeryt jakimś gównem bez przyspieszenia albo truć starym dieslem. Kiedyś trzeba doinwestować i przeserwisować ale cóż, życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: Zależy jak się dba,dużo ludzi wymienia filtr LPG dopiero jak już nie da się jeździć.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant Czyli za około 30 złotych przejeżdżasz 100 km.
      Nie mam pojęcia co Ty masz za samochód, który tyle pali.
      Jeśli za 90 złotych przejażdżasz 300 km, to samochód Ci zjada około 15 litrów LPG na 100 km.

      Ja na benzynie mam przy nieekonomicznej jeździe 7 litrów na 100 km.
      PB95 jest teraz za niecałe 5 złotych.
      Nawet jak zaokragle do 5, to 7x5 daje koszt 35 złotych PB95 na 100 km.

      Więc nie wiem czym Ty jeździsz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski: spalanie lpg zgodnie z fizyką jest wyższe o ~20%, więc jego samochód spalałby 12,5l benzyny na 100km, normalne wyniki dla samochodu powyżej 3 litrów

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski: Może ma właśnie Poloneza? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Choć przy dobrze ustawionej instalacji powinien palić 10-12 litrów, i to przy raczej miejskiej jeździe.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: po prostu old school nie uznaje suchego paliwa i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @wielowitamin:
      Tak też zgaduję. Tym bardziej, że stary złom musi być koniecznie w gazie, bo stare silniki były mniej oszczędne. Miały kopa, ale chlały wachę jak dzikie. Ja jeżdżę dwoma autami, jednym starym jednym nowym. Stary jest na wioski i lasy, nowy jest na miasto. W nowym benzyna, w starym gaz. Biorąc pod uwagę cenę paliwa - wychodzą bardzo podobnie. Jakbym do złoma lał benzynę, to już by się nie bardzo opłacał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski:
      Starym złomem, one tyle palą ;) Być może silnik już troszkę zużyty, ale z tego co czytałem ile palą ludziom podobne roczniki przy 2 litrach to w normie. Z klimą. Bez klimy to można by się martwić.

      Ogólnie komentujemy Złomnika, mówimy więc o zabytkach. Dzisiejsze silniki to inna bajka jest. Jeżdżę trochę TSI, ludzie takie psy wieszają na tych silnikach a ja jestem zadowolony. No póki auto nowe, to nie mam się do czego przyczepić. Zbiera się ładnie, a pali w stosunku do dynamiki - bardzo mało. TDI lepszy, jeśli chodzi o spalanie (i chyba nawet dynamikę), ale, mówią nie za bardzo jak ktoś często krótkie trasy robi, a ja niestety muszę tak. Codziennie tak koło 10km, może z raz 2 razy w tygodniu koło 50 jednorazowo, powyżej 100 może raz w miesiącu. TDI spaliłby najmniej, ale słyszałem, że pioruńsko by się zużył od takiej jazdy.

      Tylko TSI (ze względu na to turbo właśnie) - jak jadę "spokojnie" to oszczędza, ale jak docisnę, to chleje tę wachę. Za to staremu złomowi za bardzo nie robi jak jeżdżę. Pali tak samo dużo jak próbuję jeździć "eko" i jak z butem w podłodze. Przynajmniej bez stresu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: Tankuje astre 1.7 td kupe z 2007 do pełna za 250 zeta, przejeżdżam 800-900 km - jeżdżę szybko, powyżej 160. Klime mam włączona zawsze. Gaz mnie wk%#!ia - zapach, jakieś nieszczelności, wymiany kabli, regulacje, na przeglądzie coś tam więcej zachodu i kasy, przejściówki za granico trza szukać, tankować co 300... albo mieć bojler w bagażniku. Diesla się da utrzymać w miarę tanio jeśli kumaty mechanik rzuci okiem od czasu do czasu czy coś nie umiera.

    •  

      pokaż komentarz

      @ariel-starling-7:
      No też się zastanawiam nad dieselkiem ;) Ale powiem tak, gaz też da się utrzymać w stanie wysokiej sprawności, u mnie przykładowo nic nie śmierdzi, bo instalacja jest szczelna, a ten zapach przy tankowaniu to nawet lubię ;)

      No i starym złomem jeżdżę (przynajmniej po wioskach), nie mam wielkich wymagań od niego, biorąc pod uwagę cena / jakość to nadal wychodzi dobrze. Bo panie fura ładna, duża, skóra, klima, wszystko elektryczne poza silnikiem :) No i kosztowała mnie grosze. Nawet z remontami.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: Nie znam nikogo kto by zrobił przegląd instalacji LPG. Kolega z pracy dwa razy wymieniał katalizator i żaden mechanik nie powiedział że powinien sprawdzić instalację LPG. Dopiero jak mu wspomniałem udał się do warsztatu i okazało się że jeździł na zbyt ubogiej mieszance.

    •  
      wniosek_o_urlop

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski Bo jeździsz taczką o mocy kosiarki ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      LPG tankuję sobie za niecałe 9 dyszek, z paczką szlugów troszkę ponad stówka wychodzi. I 300km elegancko. Na innym paliwie za tę cenę, żeby tyle przejechać, to by się i może dało (na dieslu).

      @the_revenant: ewidentnie masz coś żle ustawione z LPG: mój polonez El camino czyli truck bez budy pali jakieś 12l gazu a to daje 21zl na 100km czyli za 6 dyszek robie 300km

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski: Może ma właśnie Poloneza? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Choć przy dobrze ustawionej instalacji powinien palić 10-12 litrów, i to przy raczej miejskiej jeździe.

      @Pangia: tu się zagaszam, mam trucka, którego kupiłem na budowę zamiast przyczepki- pali mi 12l gazu jak go cisne

    •  

      pokaż komentarz

      @Brunoxp: Ale co ma źle ustawione? Może ma po prostu duży silnik w aucie. Mój pali około 15l gazu i to jest myślę rozsądny wynik przy tym silniku (2,5l 250km)

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: pamietam czasy jak za 69zl przelatywalem 420km moja vectra c - zreszta z tego powodu mam ja do dzisiaj. Dalem zonie na dojazdy do roboty i czesto staje w zadumie przy kolejnej rysie mowiac do opla - co ona ci zrobila biedaku.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant ja za 70-80(w zależności od ceny gazu) robię do 500 km(max udało się 550 na trybie emeryta, podaję tutaj oczywiście jaze w trasie w mieście tobie ok 400km) na gazie doliczam do tego z 10-15zl bo mam dotrysk beznyzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant ja tam jeżdżę na białoruskiej benzynie i niby prosto ze stacji paliw, normalnej stacji nie jakiejś januszowej i mam efekt podobny jak w szerszeniu tylko dopiero jak doleje polskiej benzyny. Jak jest ze 30 litrów białoruskiej doleje drugie tyle to dopiero samochód zaczyna jechać. Czyli huk w te oszczędności.

    •  

      pokaż komentarz

      LPG tankuję sobie za niecałe 9 dyszek, z paczką szlugów troszkę ponad stówka wychodzi. I 300km elegancko. Na innym paliwie za tę cenę, żeby tyle przejechać, to by się i może dało (na dieslu). Ale chyba po emerycku i w idealnych warunkach (bez korków, górek, konieczności odpalania klimy itd)

      @the_revenant 1,6hdi 110 kunia pali max 6.5 ze zdecydowanie nieeemerycka jazda. Po emerycku 5.

    •  

      pokaż komentarz

      Kurczę, co Złomnik ma do gazu, on tak serio, czy sobie jaja robi? Mi mechanior od gazu powiedział prosto: na gazie ma chodzić tak samo jak na benzynie

      @the_revenant: prawidłowo zamontowana i wyregulowana instalacja 4 generacji, czyli sekwencyjna, ma chodzić tak samo jak na benzynie. Aczkolwiek większość montażystów to partacze, i jak instalacja spartolona to nie będzie tak fajnie. Instalacje starszych generacji już dużo gorzej. To też się dało teoretycznie dobrze wyregulować, ale powszechne było np ładowanie 1 generacji do silnika z monowtryskiem, czego efektem musiała być agonia silnika.
      BTW Stop dyskryminacji LPG+ ! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      spalanie lpg zgodnie z fizyką jest wyższe o ~20%

      @coo84: 20% to już nie jest sama fizyka. Wartość opałowa LPG jest mniejsza od benzyny o jakieś 10%, typu 27MJ/l LPG vs. 30MJ/l benzyna. Żeby było +20%, to już musi być coś zj???ne z instalacją, że puszcza 10% paliwa "w komin" ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Ale co ma źle ustawione? Może ma po prostu duży silnik w aucie. Mój pali około 15l gazu i to jest myślę rozsądny wynik przy tym silniku (2,5l 250km)

      @khurghan: myślałem ze dyskusja tu jest o benzynowym 1,6 z poloneza

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant:

      LPG tankuję sobie za niecałe 9 dyszek, z paczką szlugów troszkę ponad stówka wychodzi. I 300km elegancko

      To ja leję do swojego benzyny za 220 i jadę 600km xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski Honda CR-V here. Łyka spokojnie 15 litrów gazu w mieście. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: kup inne wtryski to nie będzie nic słychać, na gazie jest troszke mniejsza moc, poza tym dlaczego miało by nie działac jak na benzynie, tez paliwo?!

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd lpg ma 25 MJ na litr a benzyna 32

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: C5 2.0 140kucy 1800 masy własnej w dieslu. Dokładnie tyle samo kosztuje mnie przejechanie 100km co Ciebie, a po emerycku tj na ekspresowach nie schodze poniżej 150kmh

    •  

      pokaż komentarz

      Gaz mnie wk%%@ia - zapach, jakieś nieszczelności, wymiany kabli,

      @ariel-starling-7: jakie nieszczelności?
      Ja mam 3 auta w LPG i żadnych nieszczelności nie ma. Nawet nie wiedziałbyś że jeżdżę na gazie, bo korek wlewu jest za klapką wlewu paliwa. Nie krytykuj instalacji LPG bo ze sprawnej nic nie śmierdzi i nic nie ma prawa się ulatniać (tak samo jak nie powinna Ci wyciekać benzyna czy olej ze sprawnego samochodu).

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: monterów LPG, którzy robią to dobrze jest jakiś promil. Weż telefon i podzwoń po zakładach z pytaniem czy demontują kolektor do wiercenia albo czy mają sonde AFR. No wlasnie, jak ma pozniej to jezdzic dobrze skoro wkretki w kolektorze zamontowana na pale, strojenie = autokalibracja na postoju i w droge, wezyki do wtryskiwaczy maja kilometr, reduktory ktore realnie obsluguja np. 100hp sa montowane do auto po 150hp, butle sa montowane do jazdy na wstecznym, do mocnych aut montuje sie 6mm zasilanie itp itd. Stad te wszystkie urban legendy, ze na gazie jezdzi slabo. W dobrze zalozonej instalacji nie idzie wyczuc jakie jest paliwo, polecam slepy test.

    •  

      pokaż komentarz

      lpg ma 25 MJ na litr a benzyna 32

      @coo84: To dobrą benzynkę lejesz, bo ja już w kilku różnych materiałach widziałem 30 :-)

    •  

      pokaż komentarz

      To ja leję do swojego benzyny za 220 i jadę 600km xd

      @MDobak: a ja leję diesela za 350 i przejeżdżam też 600 xD

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: Czyli 300 robisz za 110 on za 90.

    •  

      pokaż komentarz

      @hpiotrekh: Musiałem dopłacić aby nie miec diesla i nie żałuje tej decyzji ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @MDobak: niestety niektóre auta nie mają dobrych benzyn.

      Gdybym mógł to bym brał z LPG, bo nic lepszego nie wymyślono na tanie pałowanie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      K...........Z

      +1

      pokaż komentarz

      Jeśli za 90 złotych przejażdżasz 300 km, to samochód Ci zjada około 15 litrów LPG na 100 km.

      @Lukowski: Mam takie samo spalanie LPG przy 2.3T, nie wszyscy jeżdżą 1.4 czy tam 1.6. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski: Każde auto z większym silnikiem tyle spali, mi 2.4 z turbina wciąga 14-15

    •  

      pokaż komentarz

      @xsystoff: pobudka, mamy 2019 rok. Tamte czasy już dawno minęły.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: Kolego miałem nowe auto z salonu w gazie i jak wylatywalem na autostradę bez limitu i jechałem powiedzmy przez godzinę czy dwie non stop 200kmh to ta instalacja się rozleciała. Serwis gwarancyjny non stop. Przy przebiegu 45 tys silnik się rozj%?!l - wykrzywiło szklanki na zaworach. Koszt wymiany nieopłacalny. Dealer zwrócił mi pieniądze za całe auto. Dziekuje do widzenia. Kulać się do 120 to można w nieskończoność i faktycznie taka instalacja pożyje i się zwróci 13 razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brunoxp:
      Mogę mieć coś z silnikiem, bo benzyny też za dużo schodzi. Wszystko oprócz zbiornika jest nowe i skalibrowane, gość jest dobrym fachowcem, specjalnie prosiłem, żeby mi ustawił z preferencją na moc (czyli może trochę więcej niż optymalnie palić). Trochę coś mi klekota na zimnym silniku, mogą być luzy zaworowe, nie mam nawet czasu teraz tego robić, ale przy najbliższej okazji dam na warsztat, żeby silnik sprawdzili.

      Z tego co sam sprawdziłem - klima ma wpływ na zużycie. Jak wyłączam kiedy nie jest potrzebna to pali wyraźnie mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: @wielowitamin: On sam kiedyś mówił, że autem prywatnym jeździ na tyle mało, że mu się gazu nie opłaca zakładać samemu, a instalacji po kimś się boi, dlatego szuka aut bez gazu i tak zostawia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukowski: jakim samochodem ty jeździsz że masz 7 litrów benzyny podczas szarżowania?

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: no właśnie, sam słyszałem o samochodach co miały przejechane po 700 tys. z czego 400 tys. na gazie

    •  

      pokaż komentarz

      @marekmarecki44:
      Mam 4G ;) Nie narzekam na nią. A to cykanie ujdzie. Najważniejsze, że teraz nie czuję żadnej różnicy po przełączeniu na benzynę. A że wtryski raz padły? Swój gwarantowany przebieg zrobiły z zapasem nawet.

      Zawsze trzeba patrzeć na stosunek jakość cena. Wiadomo, że droższe auta będą bardziej ekonomiczne (przynajmniej powinny), ale jak wziąć pod uwagę cenę zakupu, to nie musi już wychodzić tak różowo.

      Wiadomo, stary grat może kosztować prawie tyle co nowe auto, jak się będzie sypać, ale jak się nie sypie to tylko lać i jeździć. Nawet jak pali więcej to wyjdzie taniej, niż bym miał za nowego bulić.

      Ostatnio oglądałem fajne video o tym, jak jakiś Amerykanin tłumaczył, dlaczego stare auta są opłacalne. U nich. U nas jest ten problem, że trudno znaleźć uczciwego sprzedawcę. Ale jak ktoś ma znajomych, to sprowadzi porządne auto.

      Do mnie bardzo trafia argument nie stresowania się ryskami i wgniotkami. Rany, na nowym to aż człowiek chory! A na starym to nawet nie widać ;) Inny plus niektórych szrotów to tanie części. Nawet się rozpierdaczy, naprawią za grosze, do tego jeszcze szybko, jak popularny model i mechaniory znają na pamięć wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      na gazie ma chodzić tak samo jak na benzynie, jak nie chodzi, to coś jest spierdaczone w instalacji. I tak mi ustawił, że chodz

      @the_revenant: Właśnie tak powinno być, ale ludzi co dobrze zakładają gaz jest nie wielu, potem po takim partaczu trzeba powprawiać, zakładają jakieś dziadowe wtryskiwacze, tanie reduktory nie adekwatne do mocy, instalacje montuje tak, zęby było IM wygodnie, a nie żeby był najlepiej, a jak ktoś nie powprawia to się męczy, stąd takie opinie, nawet u ciebie to głośne cykanie świadczy o tym,że masz złej jakości wtryski pewnie jakieś valteki, albo riale, co jest na poziomie dna (wtryski z czarnej listy, zamykam temat) i nie ma prawa to dobrze działać.

      Normalny wtryskiwacz jest praktycznie bezgłośny.

      LPG na dobrych podzespołach jeździ bez awaryjnie i praktycznie identycznie jak na, jest mała różnica, bo to zawsze coś dokładanego, ale wyczuwalne jeśli ktoś faktycznie wyciąga 100% z mocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda:
      Kurczę, nie pamiętam już jaki producent tych wtrysków, ale serio, co do mocy w ogóle nie czuć różnicy pomiędzy benzyną a gazem. Tak więc przesadzasz, że takie złe. Budżetowe, ale robią robotę ;) Tym bardziej, że jeżdżę tanim szrotem (w drugim garażu mam nowe polo "na miasto"), jak to ktoś napisał "do pałowania", na wioski i lasy. No i na co dzień na zakupy i takie tam. Nawet przy dużym spalaniu LPG wychodzi w miarę ekonomicznie (zwłaszcza, że dużo krótkich tras). Bo co, nie sypie się, więc nie muszę ładować kasy w remonty, a koszt samego auta można teraz pominąć (kupiony jako używka, po iluś tam latach się zamortyzował do zera). Do szrota nie ma co pakować wtrysków wartych więcej niż silnik ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: bosze i znowu powtarzane jakieś historie i mity z lat 90 tych! serio?! człowieku jak nie miałeś nic wspólnego z najnowszymi instalacjami to sie nie wypowiadaj na ten temat!

    •  

      pokaż komentarz

      bosze i znowu powtarzane jakieś historie i mity z lat 90 tych! serio?! człowieku jak nie miałeś nic wspólnego z najnowszymi instalacjami to sie nie wypowiadaj na ten temat!

      @PanSamochodzik77: eeee... a jakie mity niby powieliłem?

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: nie trzeba kupować drogich jeśli to silnik 4 cylindrowy wystarczą takie 4szt po 45zł. , np. mogą być magicjet, kabel do Sterownika za 30zł, malutkie wiertło 2,3, 2,4 albo dysze pod wymiar, odrobinę wiedzy z forum LPG i odrobinę manualnych zdolności i sam to ogarniesz, (chyba, że masz 2 lewe ręce) albo coś ciekawszego do roboty, a ekonomicznie ci się to zwróci pewnie po roku jeżdżenia.
      Chyba, ze masz zamontowane inne wtryskiwacze niż rial, albo valtec to wtedy oszczędności będą znikome, ale skoro mówisz, ze słychać cykanie spod maski to raczej będzie to badziew.
      śmieszną rzeczą jest to, że gazownicy montują lepszy (droższy) reduktor, lepszy komputer, a wtryski rial, w dodatku montując je daleko od kolektora, to tak jakbyś kupił grafikę 4k i do tego monitor HD i oglądał to z 10m

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda:
      Moje kosztowały chyba jeszcze więcej, i to rachunek ze sklepu, nie z warsztatu.
      Sam nie będę tego robił, bo zwyczajnie nie mam czasu, nawet jakbym ogarnął.
      Mam tu we wiosce obok inżyniera, młody gość, ma łeb na karku, interesuje się, doucza, widziałem też, że nie robi kalibracji na odwal się, jak odbierałem ostatnio te zamontowane wtryski to chyba ze 3h jeździłem na jazdę próbną, regulacja na komputerze, regulacje mechaniczne, znów jazda i tak w kółko, aż uzyskaliśmy efekt, że przełączenie na benzynę nic nie daje (tzn nie daje kopa). Z dyszami też coś kombinował, na jednych miałem zamułę, to dał większe, od razu lepiej. Ja mówię - działa - to się nawet nie interesuję. Szerszeń się zbiera jak rakiata spod świateł, ze ścigantami mogę się ścigać, a że trochę dużo pali, to już chyba problem wykraczający poza LPG, to już inna bajka na inną wizytę w innym warsztacie.

  •  

    pokaż komentarz

    O boze. 400.000 km przejechac POLONEZEM. Przeciez to kierowcy powinni postawic jakis pomnik, napisac o nim piosenke, wkomponowac w jakies dzielo epoki romantyzmu!

  •  

    pokaż komentarz

    Mój dziadek ma takiego z 93' z 115k przebiegu niby zadbany a gruz.

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq Bo obiektywnie polska motoryzacja to gruz. Poza sentymentem brak jest obiektywnych przeslanek do uzytkowania polskich samochodow.

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq: pewnie wymienia olej raz na 3 lata i swiece raz w życiu wymieniane. Nie mówiąc już o oleju w skrzyni, płynie chłodniczym i wspomagania

    •  

      pokaż komentarz

      @franz1986: auto jest zadbane, ale tak jak Kubaeinstein napisal to byl juz gruz po wyjezdzie z fabryki. Sentyment, nietypowy dzwiek silnika i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq: ja miałem atu z '96 z 160 tyś przebiegu. W 2015 jak sprzedawałem to też był gruz, z dziurami w drzwiach

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq: dziwisz sie ze to gruz, przeciez ten samochod kosztowa l tyle co ciquaczento 900 xD (120mln w 93r) polo bylo ponad 2 razy drozsze a golf prawie 3 razy

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq: bo w autach z tamtych lat produkowanych w Polsce nie liczy się przebieg, czy dokładny rocznik, tylko konkretny dzień produkcji. Auta "nie do zdarcia" były produkowane we środy i czwartki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq: bez przesady aż taki zły nie był, chociaż faktycznie wersje już robione przez Daewoo było ponoć dużo lepsze jakościowo i te silniki, które robione pod koniec komuny wytrzymywały bez remontu ledwie 100 tys. tak później po lepszym spasowaniu i pewnym unowocześnieniu robiły kilka razy takie przebiegi.

      Inna sprawa, że jak Twój dziadek nim jeździł to mógł zajechać silnik ecodrivingiem, ten samochód mógł nigdy nie widzieć 4 000 obrotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Poligraf_Poligrafowicz: z drugiej strony Daewoo Espoero, które wychodziło równolegle z Polonezem przez pewien czas kosztowało, nie wiele więcej, a jednak ludzie kupowali Poloneza, choć Espero było świetnym samochodem, bardzo udanym na tamte lata, a dla mnie wręcz pięknym (bardzo podobał mi się ten styl bardziej niż późniejszych Nubiry, Lanosa, czy Nexii).

    •  

      pokaż komentarz

      @Poligraf_Poligrafowicz: tu jest też ciekawy artykuł, gdzie autor pokusił się porównań cen samochodów z różnych roczników przy uwzględnieniu inflacji

      https://autokult.pl/30439,czy-polonez-odnalazlby-sie-w-dzisiejszych-czasach-sprawdzamy-jak-wygladalby-jego-cennik

      jakby odjąć jeszcze rożnego typu unowocześnienia wynikające ze spełnienia nor spalania Euro i bezpieczeństwa narzucanych przez UE, a nie wymaganych wtedy w Polonezach, to cena Tipo była by dużo niższa

    •  

      pokaż komentarz

      @Poligraf_Poligrafowicz: w 1994 kupowałem nowy samochód. Szef namawiał mnie na poldka, bo mu się włączyła opcja patriotyczna i kupił jednego do firmy. Ja wybrałem uno za dokładnie te same pieniądze co kosztował poldek, zapłaciłem 164 miliony za trzydrzwiowego fire 1000. CC rzeczywiście kosztowało 120, też je brałem pod uwagę, ale polonez jednak był sporo droższy.

      Btw firmowy polonez po 7 latach miał najechane ledwie jakieś 100 tysięcy, ale nadawał się tylko na złom, tak go zjadła ruda. Kupił go handlarz za jakieś grosze.
      Zaś młodsze o miesiąc uno miało wtedy 150 i zaczynały się pojawiać pierwsze purchle gdzieś na rantach tylnych błotników, a jedyna awaria przez te 7 lat to dziura w tłumiku. Przepaść jakościowa była potężna, choć uno też wyjechało z polskiej fabryki...

    •  

      pokaż komentarz

      @franz1986: espero kosztowało ponad 36k, polonez ok. 20-25k, różnica w cenie była bardzo duża. W cenie zbliżonej do poloneza można było kupić nowe tico.
      https://ceny-samochodow.fandom.com/pl/wiki/Cennik/Daewoo-FSO

    •  

      pokaż komentarz

      @Millionth_Visitor: o to mnie mocno zdziwiłeś, też pewnie kwestia tych rabatów wchodziła w grę, ale różnica znaczna, kiedyś czytałem artykuł, że różnice były niewielkie, a z tego materiłu wynika inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq: mój dziadek ma atu+ z 2000 i ma teraz niecałe 40k przebiegu chyba.
      Też gruz, mimo, że jeżdżone mało co. Pewnie za mało xD ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @franz1986: daleko mi do sympatii tych marek, ale nawet ostatnio widzialem Espero i przyznaje ze nie wyglada zle jak na tamte lata

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Aż przypomniałeś mi mojego ojca który w 1998 roku kupił Skodę Felicję z silnikiem 1,6 litra w benzynie. Z racji jego pracy, samochód jeździł po najgorszych dziurach (w tym kilka km dziennie delikatnego offroadu po błotnistej leśnej drodze mającej ślady szutru położonego za Gierka i od tamtego czasu chyba nic sie na niej nie działo) w powiecie. Ludzie namawiali na patriotycznego Poloneza, ale ta Skoda faktycznie przeżyła większość poldków w firmie nieraz o trzy długości bo wszystkim albo przegniły do poziomu którego nie dało się odratować, albo padały im silniki po chałupniczych metodach zakładania gazu albo zawieszenie już nie dawało rady podczas ich używania w pracy. Ta Skoda zaczęła rdzewieć w okolicach 2010 (plus efekty ogólnego zużycia pojazdu jak lekkie luzy na kierownicy), ale silnik działał bez zarzutu podczas złomowania ok. 2015 roku. Jak sam stwierdził, jakby dołożył do lakieru metalicznego to pewnie by jeszcze by jeździł tą Skodą, a jednym z fajniejszych plusów było całkiem wysokie zawieszenie idealne do jazdy po gorszych drogach i mógł często przejechać tam gdzie poldkowi się nie śniło.

      Ogółem jak się porówna Poloneza do takiej Skody Felicia czy nawet do Skody Rapid z późnych lat 80, to była kompletna przepaść jakościowa. A że ten gruz był produkowany przez tyle lat po upadku PRL-u wręcz zakrawa o absurd.

  •  

    pokaż komentarz

    Rozumiem jak ktos nie ma pieniedzy i jezdzi duzo jakims tanim samochodem - wtedy montaz gazu ma sens i jest zrozumiale. Ale nigdy nie zrozumiem kogos kto kupuje jakies wypasione auto z duzym silnikiem i pakuje tam gaz. Januszostwo pierwszego stopnia

  •  

    pokaż komentarz

    Znam gościa który ma peugeota 406 z przebiegiem 800kkm xD

Dodany przez:

avatar pazn dołączył
482 wykopali 39 zakopali 9.4 tys. wyświetleń
Advertisement