•  

    pokaż komentarz

    To jest nr dealera. Się k?##a znacie po chuju

    źródło: 1569154769953.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze pisane tym samym charakterem pisma i tym samym długopisem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @baltic-vodka: mnie dziwi ta pieczątka jakaś taka sama z rok na rok i bladnieje :D

    •  

      pokaż komentarz

      @baltic-vodka: problemem sa sami kupujacy, dla których takie p@##!?%y to wyrocznia. Właśnie jestem na etapie sprzedawania samochodu mojego brata, 4 lata temu sprowadził 4 letnia Kie. Jest do niej dołączona książka która dla mnie śmierdzi walem na kilometr, ale mam warsztat samochodowy, jak ja kupował była dokładnie sprawdzona przez mechanika, przez 4 lata była bardzo sumiennie serwisowana. Ale 4/5 potencjalnych kupcow nos w tej ksiazce. Jak im mowilem po ludzku, ze ta ksiazka to wie pan, na allegro 30zł kosztuje, ale za to 4 ostatnie lata wiem co się z autem działo i nie jest to kot w w roku, bo jak by była mina to przez te 4 lata by wyszła, to patrzyli jak na kretacza. Jak bym miał zamiast 4, 8 pieczątek w tej książce to bym sprzedał w jeden dzień xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @mazaken: Ty, ale skoro książka Tobie śmierdzi wałem to po co ją pokazujesz? Ludzie się stresują kupując samochody, bo tyle się słyszy o naciągaczach, że każda taka niejasna sytuacja wzbudza podejrzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      problemem sa sami kupujacy, dla których takie p#?%#!#y to wyrocznia

      @mazaken: Jak widzę, że na takiej p#?%#!#e jestem oszukiwany, to od razu lampka się zapala, gdzie jeszcze bym był oszukiwany.

      Jeśli twierdzisz, że książka jest lewa, to ją wywal i nie pokazuj. A jak pokazujesz, to sam im to otwórz i powiedz, że jest od poprzedniego właściciela i na bank jest lipna, bo to czy tamto.

      Ja jak sprzedawałem i się o przebieg pytali, to mówiłem, że ja przejechałem np. 30 tysięcy, a jak kupowałem to licznik pokazywał X - a jaki był faktycznie to nie wiem. Jak chce mieć konkretny przebieg wskazany, to możemy przy umowie podjechać do serwisu i ustawić dowolny jaki kupujący chce. Temat licznika zawsze był zamknięty w ten sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bordomir: bo ja sam nie wiem, śmierdzi, nie śmierdzi, ja mam do takich rzeczy dystans, podobnie jak kolega @zzapall, swoją drogą tu robię tak jak właśnie mówisz. Tu nie chodzi o to, że ja wiem że jest lewa, ja wiem, że za nią nie ręczę. Wiec mówię uczciwie: NIE WIEM. Nie wiem czy auto od 1 wlasciciela, nie wiem czy książka 100% autentyk. Nie ręczę za handlarza i te bzdury. Ale zamiast tego (co moim zdaniem o wiele cenniejsze) ręczę, że auto jest technicznie w stanie idealnym (kosmetyczne tak jak widac), że sam je 4 lata serwisowane itp. Zreszta mi to wisi bo 4 obejrzało A 5y nadawał na tych samych falach i się zdecydował. Zwyczajnie wk#?%ia mnie to, że ludzie wola od handlarza kupić bo "do końca serwisowany w ASO i przebieg 100.000 mniejszy niż te od prywatnych sprzedawcow" zamiast kierować się rozsądkiem. Ja mimo że mam warsztat, każdego kupującego zapraszam, żeby auto obejrzał na podnośniki, ale zachęcam żeby przed zakupem wskazał drugi warsztat do sprawdzenia. A tak już z innej strony: W Polsce 20 letni diesel z przebiegiem 350tyś jest niesprzedawalny, każdy woli kupić świeżo sprowadzonego z Niemiec passata z przebiegiem 180k :)

    •  

      pokaż komentarz

      @baltic-vodka: Ja p!?$$$#e. Co za problem zmienić długopis i charakter pisma jeśli się chce. Pracowałem u dealera, przyjeżdżały często auta, których właściciele albo mieli wyj%$@ne na książkę serwisową albo ją zgubili. Wtedy się ją otwierało albo brało nową i wystawiało duplikat i z systemu wbijało do książki zgodnie z historią wszystkie rpzeglądy, z datami i przebiegami. I faktycznie, znajdowali się potem debile, co mówili "ale tu jest ten sam rodzaj długopisu". Ręce opadają.

  •  

    pokaż komentarz

    Miedzy 2008 a 2009 zrobilo to auto 1000 (TYSIAC) kilometrow? Cuda panie, cuda xD. To pewnie to slynne auto co to Helmut tylko do konsciola jezdzil

  •  

    pokaż komentarz

    @iTommy

    @MegaZU0: Odpisuje w osobnym wątku, aby więcej osób widziało.

    Widziałem to ogłoszenie kilka dni temu, bo akurat jestem na kupnie samochodu i interesuję się Citroenem C4, sam wrzucałem obraz tej książeczki na mikroblogu, dyskutowaliśmy tam nad legalnością tej książeczki.

    Wpis: https://www.wykop.pl/wpis/43979787/czy-to-nie-dziwne-ze-kazda-pieczatka-ma-numer-2019/

    Argumenty, które padały za legalnością:

    - numer 2019 to tylko numer danego serwisu (rzeczywiście wszystko na to wskazuje),
    - często jest tak, że serwis ASO uzupełnia książeczkę za jednym razem, gdyż od wielu lat serwisy prowadzą dokumentację online, jednakże wówczas wszystkie wpisy byłby identyczne, a nie są,
    - liczby z dołu książeczki oznaczają przewidywaną datę lub przebieg przy następnym, przyszłym badaniu, stąd rozbieżności (wystarczy przetłumaczyć, co oznacza ten zwrot),
    - ten sam charakter pisma można wytłumaczyć - domniemanym wpisem, który został wykonany przy następnym przeglądzie po prostu wpisała to ta sama osoba,
    - Autohaus rzeczywiście istnieje i ich pieczątką jest prawdziwa,
    - na innym zdjęciu w ogłoszeniu widać nalepki, które sugerują, że rozrząd był wymieniany przy przebiegu, który widnieje na ostatniej stronie książeczki, ( i to zgadza się z zaleceniem producenta, aby pasek rozrządu wymienić po określonej liczbie przejechanych kilometrów bądź 10 latach)

    Oczywiście to nie są argumentu - "mur - beton". Przy kupnie samochodu trzeba założyć najgorszy scenariusz, a więc, że to wszystko kłamstwa.

    Przeciwko:

    - taką książeczkę można kupić na Allegro, sprzedają ją również Turcy w Niemczech,
    - ten sam charakter pisma przy dwóch wpisach jest co najmniej zastawiający,
    - przebieg samochodu bardzo niski (co prawda jest możliwy, ale nie bądźmy naiwni)
    - trochę ponad 1000 km wykonanych w ciągu 10 miesięcy,
    - przegląd nowych samochodów za zachodniej granicy zalecają co 2 lata, nawet w ASO, a tu niby co roku jest wizyta w ASO,

    Generalnie to olałem temat, bo i tak szukam mocniejszego samochodu (przynajmniej 1.6). Jednakże jak ktoś byłby zainteresowanym sprawdzeniem tego samochodu, to ten Pan, który wystawił ogłoszenie może udostępnić VIN.

    Można również skontaktować się z serwisem ASO.

    http://www.citroen-haendler.de/beier-hamm

    Werler Str. 262
    59063 Hamm
    Anfahrt und Öffnungszeiten
    Tel.: 02381/50040
    E-Mail: autohausbeier@web.de

    Nie robiłem tego, bo szkoda mi czasu, zapytałem Mirków tylko co myślą, większość uważała, że to oszust. Natomiast wstrzymałbym się z taką oceną - aż do sprawdzenia tego z profesjonalistami.

    •  

      pokaż komentarz

      - przebieg samochodu bardzo niski (co prawda jest możliwy, ale nie bądźmy naiwni)

      @Serghio: Możliwe, ale oczywiście żadnej pewności. W tym roku sprzedałem swoje auto 6 letnie (rocznikowo, 5,5 roku od wyprodukowania) z przebiegiem ~61k km. Wzięło ASO do swojego salonu używanych.

    •  

      pokaż komentarz

      Dodam jeszcze tylko tyle, że 2 dni temu w ogłoszeniu nie było informacji o VIN, ani niektórych zdjęć.

      Natomiast widzę, że sprzedawca dodał jeszcze zdjęcia, które przedstawiają faktury i dowód rejestracyjny?, które mają potwierdzić autentyczność. Pewnie dużo osób się do niego odezwało :)

      Więc wstrzymałbym się z negatywną oceną sprzedającego, chociaż sam miałem wątpliwości i pytałem Mikrów czy to może być oszust?

      źródło: 932638992_aa.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Gość z ASO powiedział mi, że książkę serwisową może mi wypisać od ręki zgodnie z historią napraw z ich systemu. Więc jeżeli auto było serwisowane zawsze w ASO to jest to możliwe. Wypełnianie książki serwisowej nie jest obowiązkowe.

Dodany przez:

avatar iTommy dołączył
148 wykopali 84 zakopali 11.6 tys. wyświetleń