•  

    pokaż komentarz

    Sprzedali wycieczki dla 150 000 osób i zbankrutowali.

    No patrzcie. Zarząd nie wiedział, ani nikt nic nie planował wcześniej. No to wyszło z dnia na dzień. Akurat pod koniec sezonu, a nie tak na jesieni XD
    Zastanawiające i ciekawe.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy jeszcze nastąpi upadek TUI, to będzie już definitywny koniec biur podróży.

    Biura podróży po prostu odchodzą do lamusa, bo nastąpiły czasy, w których większość ludzi sama sobie organizuje podróż, rezerwuje loty czy hotele przez internet.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Ja szukałem wczasów w lipcu, nie było bardziej konkurencyjnej oferty niż TUI (koszt biletów i hotelu).
      Po drugie nic mnie nie obchodzi, wszystko załatwione za mnie a mam dodatkową gwarancję że jako tursyta "w pakiecie" zawsze będę obsłużony, zamiast tłuc się jakimiś liniami typu Ryanair.
      Kupowanie za to "atrakcji" jest za to bez sensu, o wiele taniej osobiście i robisz co chcesz i kiedy chcesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Byc moze wzrosla liczba osob ktore same sobie wszystko rezerwuja (ja ostatni raz z biura skorzystalem 10 lat temu ponad) ale wiekszosc moich znajomych (zwlaszcza dzieciatych) inaczej niz z biurem to za granice nie jezdzi. Plusem biur sa jeszcze czartery ktore zawioza cie bezposrednim lotem do miejsca kotre w innym wypadku wymagaloby 2-3 polaczen.

    •  

      pokaż komentarz

      Biura podróży po prostu odchodzą do lamusa, bo nastąpiły czasy, w których większość ludzi sama sobie organizuje podróż, rezerwuje loty czy hotele przez internet.

      @Ag90: jeszcze jest dużo ludzi pokolenia 50+ które nie potrafią po angielsku mówić, dlatego jadą z biura podróży żeby mieć rezydenta co po polsku gada

      ale ostatniio np byłem w Lizbonie i Porto w Portugalii, bezpośredni lot, hotel na bopokingu zarezerowany, wyszło 1500 na osobe taniej

    •  

      pokaż komentarz

      Być może wzrosła liczba osób które same sobie wszystko rezerwują

      @Spring_is_coming: nie być może, tylko na pewno - popularność Booking.com, TrivaGo, Airbnb nie bierze się znikąd.

      Z moich obserwacji z kolei korzystają z biura podroży głownie osoby 40-50+, którzy nie ogarnęliby sami rezerwacje przez internet i/lub nie znają angielskiego, wiec wolą się wybrać na zorganizowana wycieczkę z polskim przewodnikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Twoja obserwacja jest bledna. Zreszta obaj dyskutujemy o dowodach anegdotycznych ktorych wartosc jest znikoma. Skad 600 tys ludzi znalazlo sie za granica z tylko tego biura - ktos widac z ich uslug korzysta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: biura nie upadną, co najwyżej upadną te które oferują najtańsze gówno po kosztach bo to łatwo zastąpić bookingiem i ryanairem.
      Wygoda i bezpieczeństwo wycieczek oferowanych przez takie TUI zawsze znajdzie nabywców.
      Nie każdy mówi płynnie w języku internetowym, nie każdy też ma ochotę planować i zgrywać ze sobą lot, tranfer, hotel czy wycieczki. Wolą zapłacić by zrobiono to za nich i zrobiono dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: @Pawel993:
      Czy wy odróżniacie wakacje w "złotej klatce" od wakacji, gdzie ludzie nastawieni są na zwiedzanie? Bo do złotej klatki w Turcji taniej i wygodniej niż z biurem nie pojedziesz a do Lizbony już tak. No i transport w mieście jest wygodny, wliczajac w to, że Uber w Lizbonie wychodzi taniej niż komunikacja.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy wy odróżniacie wakacje w "złotej klatce" od wakacji, gdzie ludzie nastawieni są na zwiedzanie?

      @janekplaskacz: no nie wiem... byłem w Jerozolimie na weekend mieszkałem w centrum parę głównych miejsc zobaczyłem bez biura podróży, wystarczy pogooglować przez 30 minut :p

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Nie zawsze tak jest. Dużo podróżuję, po Europie często ogarniam sobie wszystko sam, natomiast lecąc na przykład na Dominikanę w konkretnym terminie ciężko jest kupić bilet + hotel taniej, niż oferuje biuro podróży. Na Bookingu często sam hotel w danym terminie kosztuje więcej niż wycieczka z bezpośrednim przelotem wykupiona w Tui.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: głupoty. Nie każdy chce się bawić w organizowanie sobie wakacji. Ja wolę mieć wszystko na tacy. Wsiadasz w samolot i tyle. Wszystko masz załatwione.

    •  

      pokaż komentarz

      : biura nie upadną, co najwyżej upadną te które oferują najtańsze gówno po kosztach bo to łatwo zastąpić bookingiem i ryanairem.

      @niegwynebleid: Nie sadze, by Thomas Cook oferowalo "najtansze gowno po kosztach" - a jednak upadlo.

      @kubek_lodz: Ja z kolei sama sobie zorganizowalam podroz do Indii i to dwa razy, bo wiem, ze mocno bym przeplacila za zorganizowana wycieczke z biurem podrozy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spring_is_coming bo to było nasze najlepsze biuro podróży z wieloletnią tradycją i obsługa na poziomie super plus. Szkoda bo rok temu i 2 lata temu z nimi leciałem i było genialnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Wyobraz sobie ze jest dosyc szerokie grono ludzi ktorym nie chce sie bawic w dobieranie hotelu. lotu do niego, transportu na miejscu i jednoczesnie w razie problemow chca miec kogos kto na miejscu pomoze (bo uwaga - nie kazdy umie w angielski - i kolejna uwaga: lokalsi wcale nie musza w tym jezyku mowic!)

      No i tu mamy biura podrozy majace swoja siatke ludzi na miejscu, swoich kontrahentow - kupujesz u nich pakiet i o nic sie nie martwisz - kwestia dotarcia na lotnisko w kraju i to wszystko.

      Owszem - na upartego na wlasna reke mozna taniej, pytanie tylko czy chce Ci sie bawic w to - przede wszystkim majac kaszojady bo to glownie rodziny z dziecmi i leniwe pary sa targetami biur - gdzie wybieraja hotel i formalnosci z ich strony to posiadanie paszportu/dowodu i zaplacenie hajsu.

      Wiec nie - biura nie upadna. Po prostu idzie tez kryzys co czuc w tej branzy. Nie wspomne o tanich czarterach organizatorow i ogolnie lepszych warunkach cenowych jako ze duze biuro ma szersze mozliwosci negocjacji niz pojedynczy Kowalski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: xD serio dużo osób 50+ nie zna podstawowego angielskiego? Nie zauważyłam.

    •  

      pokaż komentarz

      @slozubn sama wspomniałam o braku znajomości j. angielskiego wśród tych, którzy preferują biuro podróży - za co zostałam zminusowana.

      Poza tym, zorganizowane wycieczki, a przynajmniej usługi typu właśnie hotel/transport na miejscu itp. oferują także linie lotnicze, np. EasyJet czy Jet2com, więc to one mogą w przyszłości przejąć funkcję biur podróży.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedy jeszcze nastąpi upadek TUI, to będzie już definitywny koniec biur podróży.

      Biura podróży po prostu odchodzą do lamusa, bo nastąpiły czasy, w których większość ludzi sama sobie organizuje podróż, rezerwuje loty czy hotele przez internet.

      @Ag90: sam wszystko organizuję od zawsze, ale kilka razy leciałem na all inclusive bo z biurem i wyżywieniem wychodziło taniej. Także to nie takie proste, szczególnie na wyspach gdzie masz głównie hotele i każdy ma podpisane umowy z biurami podróży. Zresztą jak chcesz lecieć do konkretnego obiektu (a dużo bogatych ludzi tak lata - wracają np. dla kuchni danego miejsca) to zwykle zabookowanie samodzielnie wychodzi znacznie drożej...

      Już pomijam fakt ilu osobom nie chce się w to p$dolić, nie mają czasu, nie znają języka, oraz do ilu miejsc nie ma bezpośrednich lotów więc często sam z wygody latam czarterami linii (np. swego czasu jedyne sensowne loty do Kenii były czarterami z TUI - nie wiem czy nadal tak nie jest) itd. itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: do niektórych kierunków świata po prostu się NIE OPŁACA lecieć inaczej niż przez biuro podróży - brak lotów bezpośrednich, wyższe ceny hoteli na booking.com, nawet tak trywialna kwestia jak transport lotnisko - hotel zawsze zapewniony przez biuro podróży (Świetny przykład to nawet europejska Majorka gdzie w niedziele o 4:50 nie dostaniesz się za cholery na lotnisko bo transport publiczny tak wcześnie nie działa. Za taksówkę zapłacić trzeba w zależności od odległości 100-200 zł). Takich przypadków jest więcej, poza tym kto zmusza do brania ALL / HB z biurem podróży? Jest masa wycieczek z BB czy nawet bez śniadania, spokojnie w hotelu można tylko spać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Taki city break są fajne gdy jesteście sami. Gdy masz na głowie gówniaki, które nie jedzą nic innego niż "mama ugotuje" to wybierasz hotel z jedzeniem dla Europejczyków.
      Pamiętam na pierwszym wyjeździe moja córka jadła tylko mleko z płatkami a na obiad makaron z serem...

    •  

      pokaż komentarz

      Taki city break są fajne gdy jesteście sami. Gdy masz na głowie gówniaki, które nie jedzą nic innego niż "mama ugotuje" to wybierasz hotel z jedzeniem dla Europejczyków.

      @Erminos: no to bierzesz apartament wysokiej klasy na 5 osobową rodzinę idziesz do marketu i kupujesz płatki Nestle... sa prawie na całym świecie... po co kupować all inclosive skoro gówniaki jedzą tylko płatki i piją coca-cole ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Wlaśnie czytam że akcje wszystkich innych firm poszły do góry a TUI akurat najwiecej bo ponad 10% ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      xD serio dużo osób 50+ nie zna podstawowego angielskiego? Nie zauważyłam.

      @ruok: nie zesraj się

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Ta, jakby Ci za granicą też umieli mówić po angielsku to może bym się dogadał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Tylko przy wczasach typu plażuje i pije piwo samemu organizować jest duzo drożej ( w popularnych destynacjach)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: No i wtedy wychodzi tyle samo :) testowałem wielokrotnie. Gdy lecimy sami zawsze wyszukujemy sobie ciekawe kierunki i noclegi np w airbnb.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Jak z żoną patrzyliśmy na objazdówkę po Sri Lance też nie myśleliśmy o biurze podróży tylko o samodzielnym wyjeździe. Jeśli jednak patrzysz na tydzień lub dwa w dobrym hotelu na all inclusive, gdzie jedziesz z dzieciakami złapać trochę słońca i zrelaksować się przy basenie, z moich obserwacji biura podróży dają tańsze oferty niż uzyskasz indywidualnie.

      Oczywiście, jeśli trafisz parę miesięcy wcześniej na tanie bilety lotnicze + zgra Ci się dobry hotel, jesteś w stanie wyjechać taniej niż z biura. Jeśli natomiast chcesz konkretny termin, konkretny hotel to z biura w 75% przypadków wyjdzie Ci taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      No i wtedy wychodzi tyle samo :) testowałem wielokrotnie. Gdy lecimy sami zawsze wyszukujemy sobie ciekawe kierunki i noclegi np w airbnb.

      @Erminos: no co Ty, nie mów że apartament kosztuje tyle samo co wycieczka 5x all inclusive... jedynie loty trzeba pilnować żeby w odpowiednim momencie kupować

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Zestaw mi to taniej... z pełnym wyżywieniem all, noclegiem, czarterem itd

      źródło: nosybe.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: to nie chodzi o zmiany preferencji turystów, bo biura podróży mają w ofercie opcje z samym zawiezieniem i zabraniem turysty z powrotem, które to opcje są często wygodniejsze i tańsze niż działania na własną rękę, takie olbrzymie spółki dobijają różne czynniki, w tym wahania kursowe walut, ryzyka kredytowe, wzrost lokalnych opłat, ruchy na giełdzie. Cook walczył o przetrwanie kilka lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @polowczyk: co ma defekacja do tego, że nie zauważyłam takiego zjawiska w moim otoczeniu?
      Rozumiem, że lubisz ten temat, ale bez przesady ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Erminos: może problem w tym, że tylko właśnie takie, bardzo opłacalne oferty, były wykupywane? A 'standardowe' niekoniecznie? Ja z biurem leciałam na pierwsze samodzielne egzotyczne wakacje w wieku 18/19, potem już wszystko sama planowałam, często naprawdę piękne mieszkania z cudowną lokalizacją+ tanie loty wychodziły mi o wiele taniej niż biuro. Wyżywienie może być atrakcyjne jak ktoś lubi dużo zjeść, zawsze o godzinach posiłków jest w okolicy hotelu, no i je wszystko - mięso, ryby, warzywa, nabiał, gluten.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: powodzenia w wynajęciu hotelu przy plaży i przelotu na Baleary, oraz transportu do danego miejsca wyspy bez biura podróży.

    •  

      pokaż komentarz

      większość ludzi sama sobie organizuje podróż

      @Ag90: totalna bzdura, jest dokładnie na odwrót ;) turystyka zorganizowana to bardzo duża część turystyki, a rozne klopty biur wynikają z szeregu innych czynników (duża patologia jest na tym rynku, dumping etc.)

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: uwielbiam jak ludzie sobie dorabiają filozofię do podróżowania tak jakby po prostu nie jechali odpocząć lub zrobić sobie zdjęć na Instagrama ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Z moich obserwacji z kolei korzystają z biura podroży głownie osoby 40-50+, którzy nie ogarnęliby sami rezerwacje przez internet i/lub nie znają angielskiego, wiec wolą się wybrać na zorganizowana wycieczkę z polskim przewodnikiem.

      @Ag90: no i rodziny z dziećmi, bo nie każdy chce dziećmi się zajmować na wakacjach non stop

    •  

      pokaż komentarz

      Zestaw mi to taniej... z pełnym wyżywieniem all, noclegiem, czarterem itd

      @Erminos: z takimi egzotycznymi wyspami czasami jest cięzko bo problem z lotem jest, ale jak patrzałem to ceny za lot od 2100 za osobe tylko nie w tym terminie

    •  

      pokaż komentarz

      do złotej klatki w Turcji taniej i wygodniej niż z biurem nie pojedziesz a do Lizbony już tak

      @janekplaskacz: Wcale nie koniecznie. 2 lata temu dokładnie o tym myślałem. Samochód na takiej trasie to już dla mnie męczarnia (latka lecą). Możesz sobie kupić bilet na TGV; ale tam też stosują over-booking. Czyli pojedziesz tego dnia albo nie... Ostatecznie wyszły Czechy samochodem, fajnie było. Ale do Lizbony to może jednak pojadę z biurem. Wtedy też można LOKALNIE samemu zwiedzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993 jezeli komus zalezy na jedzeniu all inclusive to jak samemu organizujesz nie bedzie taniej, hotele maja śniadania tylko. Plus standard hotelu przez biuro wychodzi lepiej i taniej. Bo za takie same warunki w miescie płaci się wiecej i bez jedzenia i bez atrakcji animatorow. Sam organizujesz to lot często drozej wychodzi albo masz kilka przesiadek. Ktos kto ceni wygode bierze biuro i nie martwi sie o jedzenie, wynajmuje samochod i zwiedza sobie daną lokalizacje, rowniez na miescie mozna zjeść. Natomiast jak masz wypasiony hotel to jedzenie czesto lepsze niz u localsow. Zalezy w jakich kregach sie obracasz, więc nie zgodze sie z teza 50+ bo ja po moich klientach widze, ze wszyscy z biura lataja ale czesto sa to ludzie, z firmami co nie maja czasu na planowanie. Bo ten czas wola poswiecic na prace. Raz podliczalem to co nas interesuje i na wlasna rękę w cale taniej nie wyszło

    •  

      pokaż komentarz

      zamiast tłuc się jakimiś liniami typu Ryanair.

      @konradpra: ja tam lecę Air France...

    •  

      pokaż komentarz

      po co kupować all inclosive skoro gówniaki jedzą tylko płatki i piją coca-cole

      @Pawel993: Dlatego ja biorę oferty tylko ze śniadaniami. Dużo lepiej jest zwiedzać knajpki w mieście u próbować lokalnych smaków, w tanich hotelach jest robiona totalna masówa

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Dlatego, zawsze zestawiam wycenę samodzielną i tą którą oferuje biuro. W tamtym roku byłem na Malediwach w hotelu 5* na 11 dni za 4500. Na miejscu dodatkowo wydałem co prawda 900$ ale świadomie na rejsy, nurkowanie, skutery wodne itd...
      Gdy samodzielnie zestawiałem to tylko lot i dowóz łódką na wyspę kosztował mnie więcej...

    •  

      pokaż komentarz

      @wartosci_tradycje_EUROPEJSKIE ah i dodam, ze jedzenie na miescie kosztuje chyba ze w mcdonaldzie jesz bo obiad dla 2 osob to okolo 30-40euro i to samo kolacja plus drinki to jeszcze wiecej

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: jak meble chcesz do mieszkania to też kupujesz płytę w hurtowni, wkręty i sama skręcasz bo inaczej to przepłacanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      W tamtym roku byłem na Malediwach w hotelu 5* na 11 dni za 4500.

      @Erminos: hmm? z jakiego biura

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: Dostajesz minusy a taka jest prawda. Z biur podróży korzystają jeszcze głównie ci dla których internet to czarna magia, cała reszta organizuje sobie wyjazdy przez Booking.com, Skyscanner itp. Parę lat temu z ciekawości skorzystałem z usług Thomas Cook i w drodze powrotnej z południa Europy do UK byłem jedynym pasażerem na pokładzie. Jeśli stać ich było na taką rozrzutność żeby wracać pustym samolotem na 3.5 godzinnym locie to nic dziwnego że w końcu upadli

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: biura podróży stają się jedynie mniej popularne, ale jeszcze przez wiele lat korzystać będzie z nich cała rzesza klientów. Wynika to z tego, że część osób nie zna dobrze języka i się boi (i są to osoby w różnym wieku, nie jest tak, że teraz wszyscy młodzi znają angielski, nie znaczy to też, że takie osoby nie mają pieniędzy i nie chcą jechać na wakacje), część nie potrafi sobie zorganizować samodzielnie wyjazdu w atrakcyjnej cenie (a niektórzy nie chcą, bo się boją), ponadto biura podróży na niektórych kierunkach oferują ceny niższe niż w przypadku samodzielnej organizacji (co dotyczy też często hoteli z all inclusive) oraz pozwalają zaoszczędzić czas (przeloty bezpośrednie). Sam byłem w wielu miejscach (kilkadziesiąt państw), liczby lotów nie zliczę, a mimo wszystko dwa razy byłem z biurem podróży.

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: słyszałeś kiedyś o samolocie i możliwości kupienia sobie biletów?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: biuro: Schauinsland Resien hotel: Ellaidhoo Maldives by Cinnamon wylot z Monachium

      źródło: Ellaidhoo.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: no to przestań p??#@%#ić tylko to zestaw, nawet bez tego samego terminu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      no to przestań p%%@$##ić tylko to zestaw, nawet bez tego samego terminu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ppanicz: no dobra ale jak porównamy wycieczki do Europy to wszystkie na własną ręke są tańsze, chyba że masz jakiś last minute wylot jutro

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: To już wolę Ryanaira :P Dwa razy lecialem z AF i dwa razy mi zgubili bagaż. Owszem, doslali potem i zapewnili co trzeba na ten czas ale trzeci raz nie chcę próbować i wybieram inne linie :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Pas-ze-mna-owce: ale wiesz że zgubienie bagażu nie zależy od lini lotniczych tylko od obsługi lotniska?

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Niekoniecznie. Linia lotnicza sama wybiera sobie firme obsługującą jej loty (dlatego np na Chopinie działają minimum trzy osobne). Linie tradycyjne natomiast często wybierają firmy handlingowe z wlasnego koncernu (np LOT z ich własnych WelcomeServices).

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: jaka prawda? Xd pracując codziennie nie mam czasu na organizowanie sobie wakacji od a do z. Poza tym zorganizować samemu to da się w Pradze albo Rzymie ale nie chciałbym jechać np.do Panamy licząc na siebie i na ogłoszenia dostępne w internecie. Kwestia bezpieczeństwa to jedno ale jaki to jest komfort? Czy uda się dorwać transport, czy uda się dojechać, czy hotel będzie taki jak ma być, czy jedzenie gdzieś znajdę, czy plaża będzie ok. Analiza i zabezpieczenie wszystkiego zajmie kilka miesięcy (znajomy tak jechał do Korei - nie nazwałbym tego odpoczynkiem). Z biurem? Płacisz, wsiadasz w samolot i g. Cię obchodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Nie masz czasu ? A pewnie na przeglądanie pejsbuka i inne głupoty to masz czas. Nie chciałbyś bo nie potrafisz. Sam pojechałem w kilka egzotycznych miejsc bez pomocy biura podróży. Jakie ogłoszenia ? Masz porównywarki lotów i kupujesz bilet, masz Booking.com, Expedia itp. i rezerwujesz pokój. Ile z tym jest roboty ? Z hotelem nigdy nie masz gwarancji nawet jak jedziesz przez biuro, od tego są recenzje żeby się nie naciąć. Ograniczając się tylko do biura podróży, znacząco zmniejszasz sobie liczbę dostępnych hoteli ,bo biura mają najczęściej w ofercie tylko duże sieciówki a nieraz małe, rodzinne/prywatne hotele oferują o wiele lepszy poziom usługi (wiem z doświadczenia) niż moloch nastawiony na zysk i cyferki. Zachowujesz się tak jak Amerykanin jadący do Europy, rozterki w stylu: czy będzie McDonalds ? czy na ulicy nie pożrą mnie białe niedźwiedzie ? Kilka miesięcy ? Haha p$!$?$?isz człowieku. Sam organizowałem wyjazd na Tajwan, do Kolumbii itd., wybieranie hotelu trwało maks. kilka godzin gdzie ustalasz sobie budżet, lokalizację, usługi oferowane w cenie i Booking sam ci wszystko pokazuje a ty sprawdzasz recenzje i wybierasz. Kupno biletu i ubezpieczenia trwało jeszcze mniej. Kilka miesięcy to możesz organizować wyprawę na Marsa

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: czyli jednak nie da się taniej tej opcji ogarnąć?( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @DTST: no to raczej nigdzie i nigdy nie pojedziesz, bo nawet w biurze podróży może się zdarzyć, że samolot nie doleci. zostaje tylko pasat, o ile po drodze nic na drodze się nie stanie. z dobrego serca - przestań się wygłupiać i szukać wymówek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: p$@#$#!isz panie, kilka miesięcy... ile dni analizujesz kąt natarcia dupy? nie powiem, że biuro podróży jest czasem wygodniejsze, ale zaplanowanie sobie wakacji można ograniczyć do jednego wieczora, i to w całkiem przyjemny sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: Jak wyczaje wczesniej to tak. Takiej opcji nie ma na przyszly rok tylko last minute ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: ta oferta w innych, późniejszych miesiącach też jest za ~5000. Teraz masz "wcześniej" - możesz wybrać wybrać lot na dowolną porę, byle liczba dni, standard i wyżywienie się znalazło? Nie da rady? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: to też nie jest tak, że biura korzystają z usług dużych sieciówek. powiedziałbym nawet że chyba nie. biura korzystają z usług dużych resortów lub małych hoteli zorientowanych na cenę. tylko najdroższe oferty oferują noclegi w międzynarodowych sieciówkach. poza tym w dużej mierze to no name'y. biura też współpracują z małymi obiektami, dla których też ważny jest pieniądz. sieciówki jednak zwykle trzymają jakość. osobiście cenię sobie korzystanie z sieciówek jeśli sam je rezerwuję.

    •  

      pokaż komentarz

      ta oferta w innych, późniejszych miesiącach też jest za ~5000. Teraz masz "wcześniej" - możesz wybrać wybrać lot na dowolną porę, byle liczba dni, standard i wyżywienie się znalazło? Nie da rady? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @ppanicz: nie wiem czy konkretnie w to miejsce, bo inny hotel będziesz mieć tańszy itp

      dobry przykład to Tajlandia... wycieczki z biur podróży są mega drogie a samemu połowe taniej ogarniesz ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: no może być Madagaskar, byle przy plaży, byle 4 gwiazdki, byle z all inclusive. No przecież to takie tanie.

      Mi nie musisz tłumaczyć, bo jeżdżę sam, w Tajlandii też byłem, cena akurat nie jest dla mnie najważniejsza. Tylko zwyczajnie wiem, że nie wszędzie samodzielnie zrobisz taniej niż w biurze podróży. Po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      no może być Madagaskar, byle przy plaży, byle 4 gwiazdki, byle z all inclusive. No przecież to takie tanie.

      @ppanicz: ja wole mieć taniej i nie mieć all inclusive, wole po knajpach jeść.

      . Tylko zwyczajnie wiem, że nie wszędzie samodzielnie zrobisz taniej niż w biurze podróży. Po prostu.

      @ppanicz: głównie jest problem z dojazdem, jak nie ma rejsowych to dupa

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: Sieciówki, zwłaszcza te duże nie traktują klientów tak jak mniejsze obiekty, które muszą się bardziej starać żeby utrzymać biznes. Osobiście, już od lat wybieram mniejsze hotele, których próżno szukać w ofercie biur i ani razu się nie zawiodłem

    •  

      pokaż komentarz

      czasy, w których większość ludzi sama sobie organizuje podróż

      @Ag90: nie znam ani jednej rodziny z dziećmi która nie jechałaby z biurem a oni mają najwięcej kasy, biur unikają głownie studenciaki żeby przyoszczędzić parę stówek, a ci co na co dzień zapierniczają w robocie + przy dzieciakach chcą chociaż raz w roku mieć wszystko w nosie nie licząc się z pieniędzmi

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: w kilka godzin to sobie możesz zorganizować weekend w Bratysławie a nie dwa tygodnie w Ameryce pld

    •  

      pokaż komentarz

      przestań się wygłupiać i szukać wymówek

      @ppanicz: ? Wybraliśmy lepszą dla nas opcję. Bo my to jesteśmy objazdowicze. Nie wiem nawet ile zamków i miast zaliczyliśmy w Czechach. Fabia to chyba polo a nie passat; ale przynajmniej kombii :)
      A do Lizbony kiedyś polecimy, jak już będziemy mieli tylko siły na Sintrę lokalnym busem.
      Jeśli samolot z biura nie doleci to jest ich brocha, żeby załatwić nocleg. Rezerwując sobie samemu na przykład 3 noclegi w Paryżu a kolejny w Hiszpanii - nikogo nie będzie obchodziło, że TGV Cię danego dnia nie zabrało i zostałeś z walizkami na peronie. Twój problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: i z lotem i hotelem, szczególnie w opcji all inclusive - częstą praktyką jest, że hotele na platformach rezerwacyjnych liczą sobie za to abstrakcyjnie drogo. Ja też wolę zjeść na mieście, niemniej szanuję decyzje ludzi, którzy chcą pojechać i spokojnie odpocząć w odpowiednim standardzie. Zawsze znajdzie się jednak pomysłowy Dobromir, który zaproponuje relaks w hostelu i wodę z kałuży, bo taniej, ale nie o to chodzi. Ludzie mają różne potrzeby i niektóre z nich biuro podróży jest bardzo często w stanie zaspokoić taniej.

      @cygaro86: chyba mylisz sieciówki z hotelami resortowymi. duża sieciówka to np. intercontinental, marriott - tam w 99% na pewno będą się starać i człowiek będzie usatysfakcjonowany. wiem, bo sam korzystam, usłużność i słodkość obsługi czasami aż boli ( ͡° ͜ʖ ͡°) co innego gdy masz resort na kilka tysięcy ludzi postawiony przez prywatnego inwestora z Turcji czy Chin, gdzie choćby ze względów na rozmiar nie ma szans na indywidualne traktowanie i mogą być problemy z czystością itp., bo pracownicy nie wyrabiają. Tylko to żadna sieciówka. Zdarza się, że takie resorty nawiązują współpracę z dużymi markami, które obiekt prowadzą. Marki dbają o renomę. Natomiast małe hotele są fajne, jeżeli jedziesz do nich sam - prowadzą je właściciele, chętnie pomagają, są przyjaźni, ale też nie zawsze, czasami to też zwykli biznesmeni, których nie obchodzi co się dzieje, byle goście byli i hajs się zgadzał. Co innego gdy hoteli na 100 osób nawiązuje współpracę z biurem podróży, które zapełnia im każdy pokój gośćmi z Polski, bo jest tanio. Tam też nie masz co liczyć na wyjątkowe traktowanie, bo taki hotel rywalizuje ceną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: jeśli masz parkinsona i nie możesz trafić w myszkę to pewnie tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: ta twoja egzotyka to Kijów czy Mińsk? Na jaką cholerę rozliczasz mnie z mojego czasu.? Kilka godzin ? Widać masz gówniane oczekiwania. Ja nie mam zamiaru spac w szałasie na podłodze. Dla mnie małe hotele nie mają znaczenia gdy mogę się bez męki i szukania wbić w 5* hotel gdzie właśnie SIEC ma znaczenie bo jest wyznacznikiem standardu. Jak taki światowy jesteś - polecam wizytę na własną rękę np Meksyku. O ile nie uwalą ci głowy to na pewno zrobią w konia. O objazdowkach na własną rękę nawet nie mowie.
      Samemu można jeździć po Europie, można jechać do cywilowanej części Azji ale przygotowania trwają. Ale samemu wbijac się w Afrykę albo Amerykę południową i środkowa to debilizm i marnowanie czasu. Do tego polecam organizowanie tego typu wakacji z dwójką dzieci. Pełen komfort i bezpieczenstwo.

      Nie każdy jest studentem bez wymagan

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: a jak ktoś wjedzie w Twoją Skodę to też nocleg dostaniesz? Zakładasz jakąś mało realną opcję, że zostaniesz na lodzie i dramatyzujesz. Jak kupisz bilet lotniczy to dostaniesz odszkodowanie i polecisz następnym lotem. Nocleg też Ci zapewnią i pokryją, a w przypadku biura podróży wcale nie możesz być tego pewien. Overbooking zdarza się rzadko, możesz uwzględnić taką ewentualność, ale nie ma co się tym przesadnie przejmować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Instynkt: pięknie napisane i cała prawda. Na studiach miałem znajomego który jeździł po Europie autostopem a tydzień w Tunezji spędził za 500 zł :-) i co z tego? Mając dwójkę dzieci i chcac lecieć do np. Meksyku mam tydzień szukać miejsca gdzie jest bezpiecznie, gdzie jest plaża, myśleć jak załatwić transport z lotniska dla 4 osób z bagażami, zastanawiać się czy dzieciaki będą miały czym się zająć. Zastanawiać gdzie mam jeść i czy na pewno jedzenie będzie ok. W dobrych hotelach mam możliwość spróbowania wszystkiego po trochę. Gdyby to samo próbowac w restauracji kosztowałoby to dużo więcej nie mówiąc o tym że nie da się zamawiac 1/10 porcji na spróbowanie :-)

      Ja rozumiem że ktoś nie ma hajsu i szuka tanich rozwiązań ale tu jakiś mistycyzm wciskany jest jak to premium jest podróżowanie na własną rękę :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: poćwicz przed lustrem bo ci argumentów brakuje

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: czyli mówisz, że hotelu 5* prestiżowych sieciówek nie da się zarezerwować samemu, a z kolei będą one w ofercie biura podróży?( ͡° ͜ʖ ͡°) okej, to możesz pisać dalej swoje bajki o wielomiesięcznych organizacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: Jak na razie przez wiele lat nikt we mnie nie wjechał... Słuchaj, tu nie chodzi o kreślenie czarnych scenariuszy tylko o wspólną z małżonką decyzję jak najmilej (z uwzględnieniem kosztów) spędzić wakacje.
      Można się szarpać na rezerwowanie hoteli, pociągów itp itd.
      Powiem Ci więcej - jak miałem roczne stypendium w Niemczech to kawał kraju zwiedziliśmy lokalnymi pociągami. Da się. Ale do Lizbony to po prostu za daleko na takie rozwiązania.

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: jasne. Do tego na pewno taniej niż z biura

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: a u mnie przez wiele lat nie było overbookingu i...? dalej tego nie rozumiem czemu na samodzielną podróż jest za daleko, a na biuro podróży nie, no chyba, że małżonka czyta wykop i musisz jakoś usprawiedliwić czemu w tym roku do Lizbony nie pojechała to wybacz problem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Świetny przykład to nawet europejska Majorka gdzie w niedziele o 4:50 nie dostaniesz się za cholery na lotnisko bo transport publiczny tak wcześnie nie działa. Za taksówkę zapłacić trzeba w zależności od odległości 100-200 zł

      @kondziow: No akurat słaby przykład, bo na Majorce za wynajęcie auta płacisz 10 PLN/dobę. Wiem, że już po sezonie, ale w sezonie jest tylko 2-3 razy drożej. ¯\_(ツ)_/¯

      No chyba, że ktoś prawa jazdy nie ma. Albo wieku odpowiedniego. Albo coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: :) Chyba jesteś kawalerem - to żony zawsze podejmują ostateczną decyzję .)

      Już zbieram w całość: skoro na trasie do Lizbony są Niemcy (pewien sentyment), znajomi w Brukseli, Pari Pari (mega sentyment), nie widziane dotąd Madryt, Alhambra, Barcelona... to chcieliśmy przynajmniej o kilka tych miejsc zahaczyć. A czas nie jest z gumy, niestety jeszcze nie emerytura.
      Masz 2 opcje: jazda "na pałę" samochodem - ale to już za dużo kilometrów; albo usiłowanie spięcia tego wszystkiego na własną rękę. W dodatku za duże pieniądze. Każdy hotel płacisz za 1/2 noce, każdy bilet będzie niezwykle drogi - o ile go nie kupisz wcześniej. Co będzie z biletem z Madryt - ..., jeśli dzień wcześniej utkniesz w Brukseli?
      Po cholerę się denerwować, jak można pojechać szlakiem nie widzianych czeskich zamków?
      Lizbona kiedyś będzie, 2 tyg w hotelu z biura i powolne szlajanko po mieście i okolicach. Ja już tam byłem i wiem co żonie pokazać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: @konradpra: @janekplaskacz:
      My nigdy nie korzystamy z biur podróży bo jeździmy na zwiedzanie według własnego planu, a zwiedzanie w grupie z przewodnikiem według narzuconego planu jest mega wkurwiające.
      Natomiast nie widzę powodu by nie korzystać z biura podrózy gdy ktoś lata na plażing-smażing.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: skoro zacząłeś pisać o podróżach premium i o tym, że to sieć jest wyznacznikiem standardu to powinieneś wiedzieć, że wielu drogich i najlepszych hotelach w danych lokalizacjach po prostu w biurze podróży nie ma, tak samo jak nie ma w nich opcji all inclusive. A jeśli już są to czasami jest taniej, czasami drożej, różnie bywa. Chyba że chodzi Ci o byle hotel, to tam z reguły biura podróży mają preferencyjne stawki. Tylko nie wiem czemu piszesz o spaniu na podłodze przy samodzielnej rezerwacji. Osobiście wolę Marriotta ze śniadaniem niż Sindbad Polaczki Hotel z all inclusive i 3000 ludźmi w stołówce.

      Tylko to jest Twoja kłótnia z jakimś innym wykopkiem. Dla mniej najistotniejsza jest kwestia tego że p?%@?$#isz bzdury o jakichś niesamowicie długich przygotowaniach, jakbyś miał kupę w gaciach na myśl o wyjściu z domu. W dobie Internetu możesz łatwo poczytać o miejscu docelowym, atrakcjach, transporcie. Możesz kopiować gotowe rozwiązania innych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinsss tak się składa że auta wynajmuje co wakacje. A co z ubezpieczeniem wkładu wlasnego? Wypożyczalnie typu goldcar tylko czekają na zwrot auta żeby się przywalić. I uslugi które pozostały na rynku typu icarhireinsurance do końca roku przestaną obsługiwać nasz rynek (zapytałem ich wprost jakie są plany). Więc zostaje ubezpieczenie od wynajmującego albo od rentalcars - oba po 40- 50 zł za dobe.

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: ale z biurem podróży też tych miejsc nie zobaczysz i nie spędzisz w nich tyle czasu ile byś chciał więc nie rozumiem skąd takie porównanie. Jeżeli chciałbyś samochodem zwiedzić Europę to fajnie i super, tylko to nijak się ma do tematu. Chcesz jechać do Lizbony to kupujesz bilet do Lizbony i rezerwujesz tam nocleg. Możesz sobie zarezerwować wylot do Faro, a powrót z Porto i po drodze na bieżąco rezerwować noclegi lub wcześniej według ustalonego planu, podróżując wypożyczonym samochodem lub komunikacją. Jak polecisz z biura podróży to będziesz miał hotel w Lizbonie i tyle.

      Byłem kilka lat temu z dziewczyną w Tajlandii, chciałem zobaczyć cały kraj, poczytałem o poszczególnych miejscach, określiłem ile czasu będę na nie potrzebował i kupiłem bilety lotnicze po kraju. Noclegi rezerwowałem już na miejscu, czasami nawet chwilę przed dotarciem na miejsce. A mogłem przecież telefon zgubić, zasięg stracić, samolot mógł mi uciec, mogło się wydarzyć dużo innych rzeczy. Gdyby coś poszło nie tak to mógłbym przecież nie dotrzeć na samolot powrotny! Nic się nie wydarzyło, było świetnie, nie zapomnę nigdy. Biura podróży nie organizują takich wycieczek. Ale fakt, mogłem przecież jechać na objazdówkę po cygańskich wioskach na Słowacji, których nigdy nie widziałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kondziow: Ja mam na szczęście ICarHireInsurance wykupione w grudniu na rok, więc nadal działa.
      Później pewnie kupię WorldWideInsurance, jak się żadna nowa, lepsza oferta nie pojawi.
      Mimo to, nadal uważam, że na południu Europy opłaca się wynajmować auto, zwłaszcza przy wyjazdach w kilka osób. Zresztą nie tylko tam.
      Wynajmowałem auto między innymi w Kirgistanie, Kazachstanie, USA, na Islandii, na Zanzibarze i na Seszelach. Na szczęście żadnych "przygód".

    •  

      pokaż komentarz

      @Esterhase:
      Przecież to właśnie napisałem.

      @DTST:
      Chyba nie zrozumiałeś co napisałem. Pisałem, że do Turcji do hotelu nad morzem taniej niż z biurem nie polecisz. Natomiast zwiedzanie możesz sobie zorganizować sam ale możesz też lecieć z biurem. Choć teraz dodam, że nie widzę sensu lecieć z biurem, chyba że załatwią przelot i zakwaterowanie w dobrej cenie i o dobrych godzinach.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: To przepraszam, chyba "coś mnie się przesunęło" i miałem kliknąć "odpowiedz" nie Tobie. ;)
      Na wycieczce objazdowej z biura podróży byłem raz - 20 lat temu z rodzicami. Oczywiście gówno wtedy zobaczyłem, co zrozumiałem jadąc tam później samemu jeszcze raz.

    •  

      pokaż komentarz

      ale z biurem podróży też tych miejsc nie zobaczysz

      @ppanicz: Jak nie jak tak :) Kto mnie zmusi do korzystania z usług rezydenta :) He, he, pamiętam jak kiedyś księgowość nie mogła przeżyć, że na 4-dniową konferencję lecimy na tygodniowe wczasy. Dopiero jak zobaczyła ceny przelotów indywidualnych i hoteli - to odpuściła.
      Okej, to było dawno temu; nie wypowiadam się o obecnych zasadach.

      Chcesz jechać do Lizbony to kupujesz bilet do Lizbony i rezerwujesz tam nocleg.
      OK, zgoda. Tak może zrobimy.

      Jeżeli chciałbyś samochodem zwiedzić Europę to fajnie i super, tylko to nijak się ma do tematu.
      No ma się, bo właśnie o to nam chodziło i dlatego wybraliśmy Czechy. Na pałę.

      Byłem kilka lat temu z dziewczyną w Tajlandii, chciałem zobaczyć cały kraj, poczytałem o poszczególnych miejscach, określiłem ile czasu będę na nie potrzebował i kupiłem bilety lotnicze po kraju. Noclegi rezerwowałem już na miejscu, czasami nawet chwilę przed dotarciem na miejsce.

      No i właśnie na tej zasadzie wybraliśmy Czechy zamiast Lizbony. Tyle, że samochodem. Czeskim zresztą .)

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Uhm, a ja dodałem, że do Lizbony też niekoniecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST: chodziło mi bardziej o logistykę - jedziesz z biura podróży i masz hotel w Lizbonie, wtedy ciężko zobaczyć Faro albo Porto, trochę to czasu jednak zajmuje, lepiej byłoby spać po drodze lub w tych miastach, ale nocleg masz już opłacony, czyli bez sensu. Jak lecisz sam to sobie rezerwujesz tyle ile potrzebujesz w Lizbonie i tyle ile potrzebujesz w Porto. No chyba, że wystarczy sama Lizbona i okolice, ale wtedy też na własną rękę wychodzi taniej.

      No ma się, bo właśnie o to nam chodziło i dlatego wybraliśmy Czechy. Na pałę.

      Mi chodziło o temat, że biuro podróży jest lepsze niż samodzielna podróż do Lizbony ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Bo ja cały czas odnoszę się do tego, że chciałeś do Lizbony ale zmuszony byłeś jechać do Czech. Dla mnie organizacyjnie to nie ma dużej różnicy między jednym a drugim, stąd nie rozumiałem decyzji (jeśli Lizbona była w rankingu chęci wyżej).

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: Tak, trochę rozmijamy się w potrzebach. Pamiętam jak na tych wczasach - Rodos - szef wypożyczył samochód i zrobiliśmy objazd wokół wyspy. O to fajne było - ci ludzie na krzesełkach 10 cm od samochodu :)
      Z drugiej jednak strony... jak masz 2 tygodnie urlopu to pewnie na sam transport Ci zejdą 2-3 dni. Sama Sintra to kolejne 2-3 dni. Najbardziej wysunięty skrawek Europy na zachód - kolejny. To na Lizbonę zostaje 5 dni. Jest co robić, jak lubisz choć na troszeczkę zanurzyć się w codzienności...

      A jak chodzi o Porto i inne - to przecież też biura mają objazdówki...

      zmuszony byłeś jechać do Czech

      Nope. Po przejrzeniu różnych opcji to było lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @DTST:

      Uhm, a ja dodałem, że do Lizbony też niekoniecznie.

      Nie wiem, nawet nie podchodziłem do wyceny wycieczki do Lizbony z biurem podróży. Jak teraz spojrzałem na jakąś przykładową ofertę to na miejscu jest się 3 dni (nie liczę czasu technicznego). Ja byłem ponad tydzień, co pozwoliło na zwiedzanie miejsc poza Lizboną, kąpanie się w oceanie i plażowanie. Widzę też wycieczkę np. do Porto czy Lizbony na 7 dni i wychodzi drożej niż samodzielny wyjazd. Jeżeli nie chcesz korzystać z przewodnika i narzuconego planu to nie widzę większego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Tam wyżej dyskutuję, i to mi faktycznie pokazuje, że nie porównywałem tylko kwesti dostania się do Lizbony, ale bardziej przez nas preferowanego ogólnego podróżowania tu i tam. Faktycznie, jeśli zdecydujemy się na "bezpośrednie" dostanie się do Lizbony to samodzielna rezerwacja może być lepszą opcją.

    •  

      pokaż komentarz

      @niegwynebleid przykladowo - moja przyjaciolka zna angielski i umie w kąkuter, ale w kwestii wyjazdów to woli mieć wszystko z góry przez kogoś zaplanowane, bo sama tego nie cierpi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ag90: nie jestem super zwolennikiem biur podróży, ale lecę w listopadzie do Meksyku i samemu organizując wypad w podobnym standardzie, lub przez ludzi mieszkających w Meksyku dopłaciłbym po 4000 zł. od łba. Więc jednak wolę tui

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Jakbyś przeczytał mój komentarz to wiedziałbyś że żaden Kijów. Jeśli to dla ciebie jest egzotyka to gratuluję. Gówniane oczekiwania, szukanie na Booking.com to męka ? Co ty p@?!!%#isz typie. Trolujesz czy faktycznie taka z ciebie ofiara i cykor. Za 70 funtów za noc spałem w 4 gwiazdkowym hotelu w centrum Taipei (sprawdź sobie na mapie gdzie to jest). W pokoju był 50 calowy tv z satelitą, podgrzewany sedes, smartfon który można zabrać z pokoju na miasto żeby działał jako hotspot, darmowy minibar, szybki internet wifi i po kablu i jeszcze parę innych bajerów. No faktycznie "gówniane oczekiwania" ¯\_(ツ)_/¯ Sieć wyznacznikiem standardu ? Bzdura, robię w hotelarstwie od wielu lat i wiem że to nieprawda. Może kiedyś tak było. Dzisiaj sieciowki często oferują gorsze warunki niż mały, niezależny hotel ale ludzie sugerują się nazwą. Jasne, za granicą pokroją cię na kawałki i zjedzą. Radzę oglądać mniej filmów bo miesza ci się fikcja z rzeczywistością. Debilizmem są twoje stereotypowe komentarze, nigdzie nie byłeś ale wiesz lepiej. Z dwójką dzieci ? Wakacje, zwłaszcza na drugim końcu świata są po to zeby wypocząć a z dwójką łepków które trzeba pilnować non stop, to równie dobrze można zostać w domu albo pojechać do babci na wieś. Wyglądasz na niezłego frajera do dojenia przez biura podróży i agentów

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: pozdro :-) zobaczymy kto tu jest frajerem. Z dziećmi jak są dobrze wychowane też można odpocząć. Ale o dobrym wychowaniu to nie tutaj

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tu tylko zostawię (źródło: The Guardian):

      Thomas Cook's collapsed is not because the British have stopped taking holidays. Far from it: 60% of the population took a holiday abroad in 2018, up from 57% the year before. It is how we are taking holidays that has changed, with the number of city breaks now significantly outstripping beach holidays.

      The beneficiaries are Ryanair, easyJet and Airbnb, with all of their customers booking online. The losers are package holiday companies shackled to expensive high street chains. Thomas Cook owns about 560 high street outlets.

      Just one in seven of us now pop into a high street travel agency to buy a holiday, according to travel agent trade body Abta. Those who do tend to be over 65, and in lower socio-economic groups, with less money to spend.

      Anglo-German group Tui, Thomas Cook’s biggest rival, has suffered from similar trends, issuing several profit warnings during 2019. But it has much smaller debts, owning many of its own hotels and cruise ships, and arguably could see an uplift as it takes on former Thomas Cook customers, at higher prices.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erminos na szybko na booking około 500-800eur za hotel 4 gwiazdki +śniadania czyli 3500pln
      Bilet w dwie strony 7200pln
      Lacznie 10700pln
      Z tym że ja brałem na 2 osoby. 5350pln na osobę.
      Z tym że wziąłeś ofertę pod tezę, booking i fly4free dają lepsze ceny z wyprzedzeniem

    •  

      pokaż komentarz

      @ButtHurtAlert: Czyli ta sama cena i masz lot z przesiadkami na bank. Dodatkowo cena zawiera ubezpieczenie i opcje pełnego wyżywienia. Jak pada biuro przykład TC masz zapewniony powrót i podstawową opiekę. Oczywiście każdy moze mieć swoje zdanie a uważam, że jak lecicie sami to można zestawiać co się chce. Jak w grę wchodzą dzieci staram się minimalizować ryzyko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erminos bez przesiadek lot jakaś dobra linia lotnicza

  •  

    pokaż komentarz

    Pytanie co z polskim neckermannem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Miesiac bez turystow z anglii to bedzie najlepszy miesiac na wypoczynek

  •  

    pokaż komentarz

    Swoją drogą, podobno to ma być największa brytyjska akcja zorganizowanego przerzutu ludzi od czasów II wojny światowej, aż ich urząd lotnictwa cywilnego nadał swoim działaniom w tym zakresie zbiorczą nazwę "Operacja Matterhorn".

    •  

      pokaż komentarz

      @Merytoryk: „Żółty Młot” już był zajęty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Merytoryk @Alkreni:
      "The government has chartered 45 jets to bring customers home and they will fly 64 routes on Monday, in an undertaking dubbed Operation Matterhorn. The size of the fleet will make it temporarily the UK's fifth-largest airline."

      Tymczasowo będzie to 5-ta pod względem liczby samolotów flota powietrzna w UK - i to jest dobry przykład jak w normalniejszym państwie funkcjonuje rzad, otóż pomaga swym obywatelom, bo od tego miedzy innymi własnie jest. Brawa!

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot-iksworkal: jak kolega śmie na wykopie pochwalać socjalizm. Normalnie torebki powinni sobie sami zorganizować alternatywny powrót.

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot-iksworkal: bzdura. Od tego sa ubezpieczenia, a nie podatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: znajdz mi ubezpieczenie od upadlosci biura podrozy z ktorym podrozuje

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: @devPie: ATOL wlasnie powstalo jako ubezpieczenie od upadku biura podrozy. Dzialajace na zasadzie stowarzyszenia biur podrozy. Najpierw bylo to dobrowolne, ale po upadku jednego z biur jak zabraklo zgromadzonych pieniedzy i rzad musial pomoc to zrobili to jako obowiazkowe ubezpieczenie z rzadowymi gwarancjami i zarzadzane przez CAA.
      https://www.caa.co.uk/ATOL-protection/Air-travel-trust/About-the-Air-Travel-Trust/

    •  

      pokaż komentarz

      i to jest dobry przykład jak w normalniejszym państwie funkcjonuje rzad, otóż pomaga swym obywatelom, bo od tego miedzy innymi własnie jest. Brawa!

      @kemot-iksworkal: Teraz wyobraźmy sobie, co zrobiłby rząd chlewu obsranego gównem :D Wysłałby pewnie ze dwa-trzy AN-2 'Kukuruznik' i nic więcej xD

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller @Merytoryk @konstantynopolitanczykawianeczki3 @devPie @jacekowski:
      Panie, najpierw to trza, drodzy zgromadzeni i szanowni delegaci, powołać komisje śledczą by rozwikłać tajemnice upadku firmy. Rzecz jasna by tego dokonać należy wybrać prezesa oraz co najmniej 5 jego zastępców oraz 15 zastępców-zastępców + pomocników. A zatem, powołać, w pierwszej kolejności, komisje do spraw organizacji wyborów prezesa i reszty zarządu. W następnej kolejności należy się zastanowić oczywiście czy w ramach prac takiej komisji śledczej jest szansa by widowiskowo umoczyć jakichś przeciwników politycznych lub biznesowych. A jeśli nawet nie idzie tego uczynić bezpośrednio, to czy istnieje choc cien szansy by w jakiś wyjątkowo przemyślny i perfidny sposób połączyć owych opnonentow, choćby w samych głowach wyborców, z negatywnym oddźwiękiem tej sprawy. Potem gdy już prace rusza pełna para warto zrobić medialna kampanie gdzie oskarżenia oparte wyłącznie na domysłach wyssanych z palca będą rzucane jak z automatu w każdą możliwą stronę, tak by rykoszetem oberwał każdy kto posiada inne poglądy niż osoby, które kupiły sobie reprezentantów zasiadających w szanownej komisji śledczej. Na sam koniec po miesiącach mozolnych przesłuchań, wydanych milionach z podatków obywateli, wypitych setkach niezbędnych do pracy różnorakich napojów, i podawaniu do wiadomości publicznej dezorientujących oraz sprzecznych informacji, należy albo wszystko wyciszyć tak by nie wyszło na jaw ze nie udało się wyciągnąć absolutnie żadnych wartościowych, konkretnych wniosków ani ustalić właściwie niczego. Albo, należy ewentualnie rzucić oskarżenie na jakąś z gory upatrzona osobę. I nie ważne jest ze jakiś czas później owa oskarżona osoba wygra proces przeciwko ustaleniom komisji śledczej, oczyści swe imię i otrzyma odszkodowanie, bowiem i tak nikt o tym nie usłyszy a pieniądze na pokrycie odszkodowania znów pójdą z podatków obywateli. Po wszystkim należy, rzecz jasna, odtrąbić wewnętrznie ogromy sukces, złożyć sobie wzajemnie podziękowania i udać się na kilkutygodniowy urlop by podładować sfatygowane baterie przed następnym wyzwaniem, które na pewno się pojawi. A jeśli chodzi o poszkodowanych turystów, to i tak zapewne zdążyli już byli w miedzy czasie wrócić na własna rękę, a wiec są już fizycznie w kraju, wiec problemu nie ma, czyli został rozwiązany - i bum kolejny sukces! Mozna? Mozna! I tak to właśnie się powoli żyje w tym kraju zbudowanym na fundamentach mchu, paproci i pajęczych sieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot-iksworkal: Nie wiem o co ci chodzi. Ale polecam przeczytanie https://www.theguardian.com/world/2017/oct/02/monarch-airlines-flights-cancelled-as-airline-goes-into-administration
      2 lata temu cos takiego sie wydarzylo i byla wzglednie sprawnie zorganizowana akcja w ciagu kilku dni

    •  

      pokaż komentarz

      @jacekowski: Informacja kluczowa, to się działo w UK, a nie w husarskiej, dumnej, prawej i sprawiedliwej Polsce ( ͡° ͜ʖ ͡°)