•  

    pokaż komentarz

    Ciekawe, co jeszcze Putin ma sztucznego.

  •  

    pokaż komentarz

    Broń apokalipsy jak najbardziej istnieje - to różne wersje broni jądrowej. Jej jednoczesne odpalenie oznaczałoby koniec cywilizacji jaką znamy - a może i koniec planety (nie wiadomo, jakie wewnętrzne procesy mogłaby zapoczątkować). To po pierwsze.
    Po drugie, nie od dziś wiadomo, że po rozpadzie ZSRR wiele programów zbrojeniowych padło, a najcenniejsi naukowcy znaleźli nowe ojczyzny.
    Po trzecie, na szczęście, Rosja nie odbudowała swojej potęgi militarnej i na razie przedstawia "cuda wianki na patyku" - od androidów z wkładem ludzkim, poprzez niedopracowane czołgi czy takie torpedy.
    Po czwarte, kiedyś, niestety, może im się udać coś skonstruować, co rozwali ten świat. Bo przeciętny Rosjanin nie musi być bogaty, aby być szczęśliwy - wystarczy mu, że świat będzie się bał Rosji...

    •  

      pokaż komentarz

      Jej jednoczesne odpalenie oznaczałoby koniec cywilizacji jaką znamy - a może i koniec planety (nie wiadomo, jakie wewnętrzne procesy mogłaby zapoczątkować).

      @Rizin: To już dawno obalono: skończyłoby się zimą nuklearną a sama planeta bez ludzi by sobie poradziła

    •  

      pokaż komentarz

      Po czwarte, kiedyś, niestety, może im się udać coś skonstruować, co rozwali ten świat.

      @Nieszkodnik: nie muszą nic konstruować, wystarczy wiedzieć gdzie celować, bo jak p!@$@##ną w Yellowstone to i tak mamy katastrofę na miarę apokalipsy

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielony_Ogr: o to to, dobra bomba zrobi porządną eksplozję i efekt wybuchu superwulkanu (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: Z tym że od kilkudziesięciu lat nie ma doktryny zmasowanego odwetu, która oznaczała atomowy koniec świata. Po prostu wiadomo, czym to się skończy - i wszyscy to wiedzą.
      Teraz w modzie wojny hybrydowe, podjazdy na "obcym"(nie należącym do mocarstw) terytorium, wojna gospodarcza, "demokratyczna" wymiana władz na inne....

    •  

      pokaż komentarz

      Z tym że od kilkudziesięciu lat nie ma doktryny zmasowanego odwetu, która oznaczała atomowy koniec świata.

      @KazPL: masz słaby wywiad...

    •  

      pokaż komentarz

      masz słaby wywiad...

      @Nieszkodnik: No, i to jest argument w dyskusji...( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      oznaczałoby koniec cywilizacji jaką znamy

      @Nieszkodnik: To chyba dobrze, z tego co widzę to życie większości ludzi to jedno wielkie cierpienie, taka zagłada tylko by im ulżyła

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: a Ty myślenie starego trepa z najlepszych radzieckich akademii wojskowych, książeczki i podręczniki o najlepszej taktyce tu. zmasowany atak piechoty zmechanizowanej tyralierą w towarzystwie zagonów pancernych oraz mokre sny Janusza geostrategii i wojskowości z zapętlonym "kiedyś to jebnie kurła". Nawet generałowie kacapów wiedzą, że nie opłaca się walić wszystkim w odwecie. Ta strategia odeszła do lamusa kiedy? Lata 60 czy 70 ubiegłego wieku? Zatrzymałeś się w czasie i rozwoju chyba. Bawią mnie tacy wieszcze apokalipsy i wojny, rzecz jasna przeszłeś i planów sztabowych, co perorują o atomowych parówach przelatujących nad Białystokiem i Olsztynem. Prawdziwe życie to nie Red Alert

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: broń jądrowa to przeszłość. Służy tylko i wyłącznie jako straszak na kraje typu Iran, KP, Pakistan i inne. Nikt normalny nigdy nie użyje broni jądrowej w dużej skali (chociaż USA od lat próbuje znaleźć furtkę na taktyczne głowice < 5kT, np B61m11 do niszczenia umocnień i celów podziemnych). Samo jej posiadanie właściwie zdejmuje z listy potencjalnych celów.

      Dzisiejsze wojny toczą się na "zapleczu" - często sama obecność żołnierzy jest wystarczająca, a ich dobra organizacja i doskonały wywiad ustalają wynik, zanim ktokolwiek odbezpieczy broń. Tak samo ilość ludzi aktywnie biorących udział w konfliktach spada - rozmywają granicę, między wojną a działaniami terrorystycznymi.

      Przykład, z dupy wzięty, ale pokazuje, jak wojna oddala się od faktycznego miejsca konfliktu:
      https://imgur.com/gallery/NpC7k
      Grupa neckbeardów z pryszczami pod pachami radośnie poklaskuje, że ludź na drugim końcu świata rozkazał nalot na cel, który znaleźli.
      Wystarczy, żeby ktoś inteligentny to podłapał, zmanipulował strumień informacji i "keyboard warriors" mogą stać się prawdziwymi zbrodniarzami wojennymi, choćby w imię robienia zamieszania. W mniejszej skali, ale to się dzieje:
      https://www.bbc.com/news/technology-22263020 - im bardziej gorący temat i gorętsze emocje, tym mniej faktycznego sprawdzania faktów.

      Druga strona dzisiejszej wojny, to ciche eksterminacje plemion po sąsiedzku, najczęściej z AK47 w dłoniach.

    •  

      pokaż komentarz

      Zatrzymałeś się w czasie i rozwoju chyba.

      @NukeOps: tylko że wiesz z tego co wspominał taki kacapski koleś - Szojgu mu było, że mają w planach użycie taktycznej broni jądrowej "Rosja jest gotowa wykorzystać broń jądrową z arsenału taktycznego, w razie agresji konwencjonalnej zagrażającej istnieniu państwa rosyjskiego" ¯\_(ツ)_/¯ czyli w każdej chwili a reszta to juz tylko kwestia czy konflikt 'ucichnie" czy rozwinie się w coś większego ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Druga strona dzisiejszej wojny, to ciche eksterminacje plemion po sąsiedzku, najczęściej z AK47 w dłoniach.

      @Tsumugi: masz dużo racji ale opisujesz konflikty asymetryczne (tak sie to chyba nazywa) czyli "imperium" kontra jakiś "bantustan", wspierany przez inną potęgę ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale co w przypadku konfliktu mocarstw ? np. dominację, świetnym przykładem może tu być konflikt CHRL vs USA/Rosja ¯\_(ツ)_/¯ w takim "masowym" konflikcie nikt nie będzie się bawił w "zielonych ludków" a na swobodne użycie dronów itp. nie pozwolą np. siły plot przeciwników. Do tego trzeba przeanalizować doktryny użycia taktycznej broni jądrowej i ewentualne skutki użycia, dalszą eskalację konfliktu ¯\_(ツ)_/¯ itd itd. temat morze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mike100: konflikt mocarstw pozostaje w sferze dyplomatycznej, lub w walce o wpływy podczas konfliktów w kurduplostanie właśnie. Zimna wojna się skończyła i wszyscy wyciągnęli z niej wnioski - walka o wpływy przy pomocy marchewki (pieniędzy) i braku marchewki jest lepsza od kija i braku kija, sto razy lepsza od kija i marchewki.
      Asymetryczną wojnę masz na ulicach europejskich stolic, konflikty zbrojne na zbliżonym poziomie masz w Syrii.

      Doktryna użycia NTO miała być jedna: ciał nie wykopujemy, i jak wchodzimy z takimi bananami do klatki, to jest to zamknięcie konfliktu i eskalacji nie będzie miał kto robić.

      Żeby było śmieszniej, podano dwa powody nie wprowadzenia B61m11 do aktywnego użycia (jest oficjalnie "w użyciu", znaczy się leżakują w magazynach) - raz, pozostałości po eksplozji pomimo nawet dużych głębokości ciągle wydostają się na powierzchnię (małe ładunki są potencjalnie bardzo "brudne"), a dwa - pieniądze. B61 to urządzenie typu 'dial a yield' z zakresem od 0.3 kt do 340 kt i kosztuje majątek - obecnie co najmniej 25 mln USD za sztukę. GBU-28 + GBU-43 są po prostu tańsze - i to decydujący argument.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike100: to samo mówią odkąd ich program rakiet balistycznych został zakończony z sukcesem i mogli wystrzeliwać je na dowolne cele NATO. Ta sama śpiewa od Zimnej Wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      konflikt mocarstw pozostaje w sferze dyplomatycznej, lub w walce o wpływy podczas konfliktów w kurduplostanie właśnie.

      @Tsumugi: do tej pory to była jedyna słuszna doktryna mocarstw ¯\_(ツ)_/¯ ale co, jak nowe mocarstwo nie chce sie bawić na starych zasadach ? to juz nie czasy USA i ZSRR (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) czy CHRL jest potęgą ¯\_(ツ)_/¯ ale nie bawi się w stare "gry" ( ͡° ͜ʖ ͡°) wprowadzają nowe zasady, popatrz jak zaczynają szachować ruskich, nagle dowiadujemy się że w jakimś bantustanie stacjonują chińscy "doradcy", co się dzieje w Afryce ¯\_(ツ)_/¯ do tego cały czas się rozwijają

      walka o wpływy przy pomocy marchewki (pieniędzy) i braku marchewki jest lepsza od kija i braku kija, sto razy lepsza od kija i marchewki.

      ale czy stany dadzą radę tą wojnę wygrać ? zobacz na jakim minusie już lecą a kitajce ? ( ͡° ͜ʖ ͡°) (specjalnie nie wspominam o kacapach i UE bo ci gracze za bardzo się nie liczą w wojnie ekonomicznej, no może jako "wasal" jednej ze stron)

      Asymetryczną wojnę masz na ulicach europejskich stolic
      możesz rozwinąć ?

      konflikty zbrojne na zbliżonym poziomie masz w Syrii.
      w Syrii w Jemenie ale kto się w te gierki bawi ? starzy gracze

      Jak USA ma "skręcić kark" chińskiej potędze, nie dadzą rady tego zrobić w wojnach w stylu Syryjskim a muszą coś zrobić bo jest duża szansa że CHRL przejmie prymat światowego hegemona

    •  

      pokaż komentarz

      @mike100: USA, pomimo lat starań, ciągle jest - i jeszcze długo będzie - państwem z najwyższym PKB na świecie. Czy chcesz, czy nie chcesz, oni mają marchewki po prostu najwięcej, tak samo, jak największego kija. W końcu USA istnieje, a Związek Socjalistycznych Republik Zdradzieckich - nie.

      W Syrii tylko starzy gracze? Wybacz źródło, do tego wykres częściowo nieaktualny, ale istnieje bardzo dużo niezależnych grup.
      https://www.vox.com/2016/2/16/11024056/syria-war-chart
      Akurat w tym regionie wpływy Chin są marginalne.

      Chiny mają swoją hegemonię w pewnych dziedzinach, USA ma w innych - jednak w jakiś sposób się też uzupełniają. Pomimo wojny handlowej, gdyby jedno z tych państw nagle odparowało, drugie przeżyłoby gwałtowną zapaść gospodarczą. Dodatkowo pewną przeszkodą w chińskiej światowej dominacji jest ich mentalność. Pomimo gigantycznego potencjału ludzkiego, i miliardów pompowanych w edukację, Chiny ciężko nazwać krajem innowacyjnym.

      "Asymetryczną wojnę masz na ulicach europejskich stolic"
      możesz rozwinąć ?


      https://en.wikipedia.org/wiki/2016_Brussels_bombings
      https://en.wikipedia.org/wiki/November_2015_Paris_attacks
      https://en.wikipedia.org/wiki/2016_Berlin_truck_attack
      ...
      no nie powiesz mi, że to losowe, nie związane z niczym wydarzenia?

  •  

    pokaż komentarz

    Cała kacapia to makieta, też odkrycie...

    •  

      pokaż komentarz

      @JanKartofl Tak samo z Polską. Jak ją rozebrano, tak już nigdy nie złożono.

    •  

      pokaż komentarz

      @JanKartofl: naczytali się głupot w internecie i na wykopie a potem p!$%!#%ą, że Polska to najgorsze miejsce na świecie. Zwykle ludzie którzy w dupie byli i gówno widzieli, najwyżej wyjdą z piwnicy do sklepu po chleb jak mama zagrozi że prąd wyłączy. Pojąć nie mogą, że nawet to siedzenie przed kompem, żarcie w lodówce czy sranie i narzekanie na własny rząd/kraj jest przywilejem o który wielu ludzi na świecie walczy i chciałoby mieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bet0nex31 Szczerze to nie takie złe pod wieloma względami które wymieniłeś. Ale do chociażby statusu dobrego to mu jeszcze w ciul brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @gimemoa: status dobrego dawno osiągnęliśmy. Do statusu bardzo dobrego będzie ciężko dojść, wszystko zależy od sytuacji geopolitycznej w następnych dekadach. Ludzie mają klapki na oczach, myśląc że zagranicą to nie ma żadnych problemów. Na pewnej stronie ekonomicznej (chyba obserwator gospodarczy, więc dość obiektywne źródło) było ciekawe wyliczenie, że rodząc się w skali świata mieliśmy ponad 80% szans na urodzenie się w kraju gorszym, daje to trochę do myślenia ale że lubimy narzekać na codzień tego nie doceniamy. Jak się komuś naprawdę nie podoba dochodzi też możliwość bardzo swobodnego wyjazdu do kilku z najbogatszych państw świata, kolejny przywilej o jakim ponad połowa ludzkości może pomarzyć. Nie mówie, że wszystko jest kolorowe i zajebiste u nas ale do cholery, trzeba się trochę opamiętać z tym chorobliwym negatywnym podejściem.

    •  

      pokaż komentarz

      że rodząc się w skali świata mieliśmy ponad 80% szans na urodzenie się w kraju gorszym

      @Bet0nex31: paradoksem jest że nawet ludzie pamiętający ciężkie czasy, narzekający jak to sie źle żyje ( ͡° ͜ʖ ͡°) np. nie tak dawno mój ojciec - rocznik 43 narzekał jak to się mu źle żyje, więc go zapytałem - wstajesz rano idziesz po świeże pieczywko, kupujesz serek do smarowania na jaki masz ochotę (a 10 masz do wyboru) wędlinkę i jajka od"wesołej kurki" i to wszystko bez żadnej kolejki nerwów, wracasz do domu siadasz przed 40' TV i oglądasz ligę szkopską, biatlon albo tenis na jednym z wielu programów - kiedy Ci się żyło lepiej w tym kraju ¯\_(ツ)_/¯ ( ͡º ͜ʖ͡º) ( na koniec dowaliłem jego tekstem z dzieciństwa "a dzieci w Afryce głodują" (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    najlepsze co ma rosja to mody do fallouta 2

  •  

    pokaż komentarz

    prawda jest taka, że rosjanie mają dużo skutecznej broni, ale technologicznie nie mają nic na USA... najważniejszym sygnalizatorem zaawansowania technologicznego jest broń latająca - samoloty i rakiety
    jakie są ruskie rakiety? tego nie wiemy na pewno, ale seria kompromitacji pokazuje, że odstają za amerykanami
    jakie sa ruskie samoloty? o 5 generacji moga pomarzyć jedynie - zrobili samolot wizualnie podobny do 5 z lepszymi osiągami od 4 ale nie jest to 5gen.... raczej 4++
    czołgi? dogonili nareszcie zachodni standard ale ich nie stać na wprowadzenie go w takim stopniu aby miał poważny wpływ

    itd. itd.
    nie mówiąc już o komicznych sytuacjach kiedy ich wozy opancerzone nie mogą podjechać pod zwykły krawężnik, urywają się klamki, wozy stają na defiladach, rakiety ulegają awariom, samoloty z nieba spadają, śmigłowce SAME strzelają, itd. itd.
    oraz kiedy dochodzi do przypadkowej konfrontacji z 'zachodem'

    •  

      pokaż komentarz

      najważniejszym sygnalizatorem zaawansowania technologicznego jest broń latająca - samoloty i rakiety

      @szuli12: Tyle, że to się przydaje w różnych Syriach i innych Irakach, czyli w wojnach o kasę. W wojnie totalnej Ruscy po prostu wybiją wszystko co żywe i wystarczy im do tego technologia z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radokop: w wojnie totalnej z USA i tak nie mieliby szans bo wbrew powszechnemu mitowi ruska armia wcale nie ma przewagi liczebnej nad amerykanami. Druga rzecz, że to właśnie lotnictwo zapewnia przewagę w wojnie totalnej o czym boleśnie przekonała się III Rzesza podczas 2 wś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radokop: w irakach i syriach to nawet 50% możliwości lotnictwa nie jest wykorzystywane... była tam jakakolwiek bitwa powietrzna? czy do tej pory największym asem asów po 2wojnie w US jest ktoś kto strącił 2 maszyny w latach 70 przez przypadek?

    •  

      pokaż komentarz

      : w wojnie totalnej z USA i tak nie mieliby szans bo wbrew powszechnemu mitowi ruska armia wcale nie ma przewagi liczebnej nad amerykanami

      @Bet0nex31: po co Ci przewaga liczebna w wojnie konwencjonalnej, jeśli nie wykorzystasz wojsk z powodu rakietowej broni taktycznej. Wojna totalna, to jądrowa i pierwsze uderzenie taktyczne uderza między innymi w siły konwencjonalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Asem z największą liczbą zestrzeleń, 16, po II WŚ w USAF jest Joseph C McConnel. Brał udział w wojnie Koreańskiej. Latał w tak zwanej aleji(?) Mig'ów. Jego samolotem był F-86 Sabre. Jeden z ostatnich myśliwców gdzie podstawa uzbrojenia są działka a nie kierowane rakiety. 'Szable' miały wiele przewag nad Mig'ami - 15 z którymi się mierzyły. Uważa się, że radar który asystował pilota F-86 w ocenianiu odległości od gonionego celu w pewnym sensie wygrał tą wojnę. Piloci Migów zazwyczaj pudłowali gdzie Amerykanie bez problemu byli w stanie wpakować serię w przeciwnika bez względu na prędkość, odległość od celu i wysokość.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: bitwy powietrzne nie są głównym celem współczesnego lotnictwa... wręcz się ich unika i dąży do wykonania misji zniszczenia celu który jest na ziemi. Dobrze jak myśliwiec może się obronić przed atakiem z powietrza ale musi mieć możliwość rażenia celów na lądzie, dlatego lotnictwo bojowe od kilku dekad jest zdominowane maszynami wielozadaniowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      prawda jest taka, że rosjanie mają dużo skutecznej broni, ale technologicznie nie mają nic na USA...

      @szuli12: jedna rosyjska balistyczna ICBM z kilku megatonową głowicą odpalona z 500 km nad USA i cala ich technologia leży i kwiczy?

      StarFish Prime przykładem.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Jeśli chodzi o rakiety, to kto dokonywał dostaw na ISS, jak Amerykanie uziemili wahadłowce? Więc technologię rakietową mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa: dużo się od wtedy zmieniło i nie jest tajemnicą, że zarówno USA i Rosja w kluczowych projektach militarnych używają elektroniki odpornej na impulsy EMP już od dawna. Mocno przereklamowany temat. Staną najwyżej samochody i cywilne komputery.

    •  

      pokaż komentarz

      wbrew powszechnemu mitowi ruska armia wcale nie ma przewagi liczebnej nad amerykanami

      @Bet0nex31: Na jakiej płaszczyźnie oni w ogóle mają jakąś przewagę? Chyba mitomanii. Nawet ta słynna agentura Putina- krótka piłka: ile trzeba pracować/ służyć na $1000 w USA, a ile w Rosji? Kto się prędzej przeagenturuje- szpieg z USA w Rosji, czy szpieg z Rosji w USA? Słyszeliście o agentach uciekających z USA do Rosji oprócz Snowdena? To chyba kończy temat tego kto ma więcej szpiegów u kogo.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Najśmieszniejsze jest to że gdyby faktycznie za tymi ich zbrojeniami szła myśl tylko obronna to połowa
      tego co mają wystarczyła by aby zniechęcić wroga do ataku na ich kraj,historia pokazuje że to nie potęga militarna zapewniała im zwycięstwo tylko ogromne połacia ziemi i surowy klimat odgrywały tu kluczową role.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Czasem potrafia zaskoczyc.

      Zgodnie z wcześniej przekazywanymi, oficjalnymi informacjami, żadna z rosyjskich jednostek pływających na Morzu Kaspijskim nie miała rakiet o zasięgu większym niż 300 km. 7 października br. uderzono jednak na cele oddalone o ponad 1500 km, co potwierdziło, że Rosja ma nowoczesne rakiety manewrujące o głowicy klasycznej i co gorsza, że może je instalować na okrętach o wyporności mniejszej niż 1000 ton.
      Tymczasem należy pamiętać, że Amerykanie montują swoje Tomahawki na krążownikach typu Ticonderoga i niszczycielach typu Arleigh Burke o wyporności około 10000 ton, Francuzi - rakiety manewrujące MdCN na fregatach FREMM o wyporności 6000 ton, a Polacy budując nowe okręty nawet nie pomyśleli, by zamontować na nich to, co po kryjomu zrobili Rosjanie


      https://www.defence24.pl/atak-na-syrie-zaskoczeniem-dla-nato-zmiana-w-doktrynie-rakietowej-sojuszu

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: sporo racji, ale Ruscy zneutralizuja przewagę technologiczną USA tanim i szybkim posunięciem - wystrzelą kilka ton gruzu na niska orbitę okoloziemską, bez gps amerykański żołnierz nie trafi nawet ze sracza do koszar. Dalej obstawi na wygraną Amerykanów... Ale potrwa to znacznie dłużej niż by chcieli i nie będzie przebiegać na ich zasadach i scenariuszach.