•  

    pokaż komentarz

    Hahaha, sami się wyruchali nie dając franka tylko plny. No i oczywiście wcześniej wyruchała wszystkich Szwajcaria uwalniając kurs franka.

    "Bankowcy ostrzegają, że jeśli ktoś - zgodnie z wyrokiem trybunału - będzie chciał unieważnienia kredytu i oddania tego co dostał bez odsetek, to banki mogą domagać się odszkodowania." - i jeszcze ludzi straszą, komedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banansky: kredyt wziąłeś? Wziąłeś. Nie będzie tak, że nagle bank z dupy machnie ręką i anuluje ci kredyt. Może ci anulować pewną liczbe odsetek , które zostały naliczone w sposób bezprawny przez jakieś machlojki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banansky: bronią swoich interesów, nie ma w tym nic nadzwyczajnego

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard: Osobiście nie wziąłem, ale rozumiem zabieg stylistyczny. I to nie jest tak do końca jak mówisz. Kiedy oddaje samochód do mechanika to oczekuje jego naprawy, oddaje do naprawy bo sam się na tym nie znam. Wychodzi na to, że banki nie znają się na tym co sprzedają? Mechanik: wymieniliśmy Pana nowe części na stare ale przecież odebrał Pan samochód? To o co chodzi? Przykład jest mocno przyziemny, wiadomo. Ale metoda działania jest podobna, jest to wprowadzanie klientów w błąd, nie twierdzę, że celowe. Imo nadające się do reklamacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtorro: Oczywiście, że tak. Każdy zawsze broni swoich interesów. Jeżeli się bronisz w sądzie, to przed sądem można kłamać bez konsekwencji we własnej sprawie - poprawcie mnie jeżeli się mylę. PS. jak ktoś daje mi minusy może dać mi wyjaśnienie na prv? Jestem ciekaw jaki % ma pojęcia na temat działania kursów walutowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banansky: "Zabieg stylistyczny" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Łaskawyś, Mościpanie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard: Umowa jest niezgodna z prawem i uznaje się ją za nieważną i tyle, teraz wystarczy iść do polskiego są i unieważnić umowę kredytową i bank może się bujać. To te sk!@$ysyny z banków złamały prawo i jak nie dostaną po łapach to znów coś odp@@%$$?ą. Nie pamiętasz chyba wcześniejszego przekrętu z opcjami walutowymi jak w uja robiono przedsiębiorców. Bank to lichwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: Tylko wiesz, że jak umowe uznaje się za nieważna to obie strony musza oddać co wzięły bo to nie jest tak, że w sposób automatyczny robi sie czysta karta. Fakt, że banki po łapach powinny oberwac za kręcenie lipy i syfu ale nie widze powodu dla ktorego ktos kto wział sobie kredyt ma go teraz nie spłacać.

      Jak sądzisz kto go wtedy spłaci? Bo bank sobie ekspresem odbije cały ten burdel na tobie ,mnie i tysiacach innych klientów a ja bez urazy nie mam ochoty bulic za to, że jakiś randomowy Kowalski strzelił sobie za kredyt we frankach chałupę a teraz będzie cisnał Janusza Nosacza, że jest cwany bo bank mu musiał kredyt darować. O nie nie stary.

      Banki powinny oberwac w sposób taki, że muszą oddac lub tez anulowac cześć składek z kredytu jakie były odliczane w sposób bezprawny i pomniejszyc przez to kwotę kredytu jaka została do spłacenia. W ten sposób jest fair. Bank traci za kare za machloje (przy 800 tysiacach kredytobiorców we frankach to poczują) a randomowy Kowalski kredyt ma na normalnych warunkach do spłaty na jakich myslał, że go bierze kiedy bank robił go w dupala na umowie.

      Plus oczywiście jakas karę (do wyboru i namysłu jaką) banki powinny za robienie wała z klientów zapłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard: No sorry ale ktoś musi ponieść tego konsekwencje. To nie pierwszy raz gdy banki bezkarnie rolują ludzi, ,były kiedyś opcje walutowe potem ubezpieczeniolokaty, potem wpadły na pomysł sprzedaży instrumentów pochodnych jako kredytów. Ja wiem że w przypadku unieważnienia umowy każdy musi sobie oddać to co wziął tylko że większość tych kredytów była brana 15 lat temu a z tego wynika że ci ludzie wyszliby prawie na zero lub z niewielką dopłatą pozbyło by się kredytu ale to ich wina że tak wyszło tylko wina banków że z premedytacją działały niezgodnie z prawem, banki złamały prawo w kilku kwestiach z tymi rzekomymi kredytami frankowymi i niestety oszustwo to oszustwo. Jak potem ludzie mają ufać bankom skoro jawnie robią ludzi w wała i nie ponoszą za to żadnych konsekwencji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard Nikt nie chce anulowania kredytu. Następuje unieważnienie umowy i wzajemne rozliczenie tego co kredytobiorca wpłacił. Czyli ktoś dostał 200000 zł na 30 lat, przez 13 lat spłacił 150000 zł. Oddaje bankowi 50000 zł i nie ma kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      Może ci anulować pewną liczbe odsetek , które zostały naliczone w sposób bezprawny

      @Redguard: szczyt łaski

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: Ale ja ci absolutna racje przyznaje, że banki powinny ponieść konsekwencje. Tylko dlaczego dzieki temu ja mam np za usługi bankowe wiecej bulić bo tak najprosciej bank sobie odbije cały syf z kredytów. Ergo zapłaci za frankowiczów każdy klient takiego banku w Polsce...tylko nie bank. A na to akurat sie nie godzę bo ja nie widze powodu dla ktorego miałbym za kogoś spłacać kredyt.

      @papeace: czyli tak jak napisałem ale zapewniam cię , że Januszostwo szybko zacznie kwiczeć o anulowaniu.

      A jak dać bankowi po łapkach tak, żeby nie oberwał postronny klient. Sorry nie wiem. Nie mam w tej chwili na to pomysłu ale pewnie nad tym tematem usiąda tacy, którzy chętnie to wymyslą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard: A myślisz że mnie to nie denerwuje? Denerwuje mnie to równie mocno jak to że banki lecą sobie w siuśki z prawem. Problemem jest bierność organów nadzoru w momencie gdy banki wprowadzają nowe instrumenty do swojej oferty. Tutaj już na samym początku powinna zadziałać KNF i do tej całej sytuacji by nie doszło. Równie winne jest państwo co banki.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale ja ci absolutna racje przyznaje, że banki powinny ponieść konsekwencje. Tylko dlaczego dzieki temu ja mam np za usługi bankowe wiecej bulić bo tak najprosciej bank sobie odbije cały syf z kredytów.

      @Redguard: Akurat za to należałoby mieć pretensje do samych banków, a nie frankowiczów. Jaka w tym wina kredytobiorców, że bank będzie próbował zmniejszyć straty poprzez podniesienie opłat?

    •  

      pokaż komentarz

      @Banansky: prędzej ziemia zacznie się obracać w drugą stronę niż banki pozwolą sobie na takie straty (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @domin81: Napisałem gdzies , że to ich wina? Nie. Ale to nie znaczy, że mimo wszystko chce spłacac za nich kredyt a de facto to własnie o to sie rozbija temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Napisałem gdzies , że to ich wina? Nie. Ale to nie znaczy, że mimo wszystko chce spłacac za nich kredyt a de facto to własnie o to sie rozbija temat.

      @Redguard: No właśnie rozchodzi się o to, że nie za "nich" tylko za widzimisię banku. Nikt na banku nie wymusza podnoszenia opłat.

    •  

      pokaż komentarz

      @domin81: Ale bank to zrobi zeby sobie odbić więc de facto kredyt za frankowiczów spłacisz ty a nie bank ktory sobie odbije na tobie żeby nie stracic i wsumie nic mu się nie stanie. A nie o to chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale bank to zrobi zeby sobie odbić więc de facto kredyt za frankowiczów spłacisz ty a nie bank ktory sobie odbije na tobie żeby nie stracic i wsumie nic mu się nie stanie. A nie o to chodzi.

      @Redguard: Wszystko się zgadza, ale dalej nie rozumiem dlaczego niektórzy z tego powodu wieszają psy na frankowiczach...

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt nie chce anulowania kredytu. Następuje unieważnienie umowy i wzajemne rozliczenie tego co kredytobiorca wpłacił. Czyli ktoś dostał 200000 zł na 30 lat, przez 13 lat spłacił 150000 zł. Oddaje bankowi 50000 zł i nie ma kredytu.

      @papeace: Ale odsetki za ten okres jakieś jednak muszą być. Pieniądz kosztuje

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard:

      A jak dać bankowi po łapkach tak, żeby nie oberwał postronny klient.
      A dlaczego bankowi? Co bank winien? Bankowców do Sztumu. To nie instytucja jest winna, ale ludzie w niej pracujący, którzy te oszustwa wymyślali i wdrażali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard wytłumacz mi na jakich warunkach Kowalski myślał że bierze kredyt i w jaki sposób to roznilo się od tego co zostało podpisane.

    •  

      pokaż komentarz

      Oddaje bankowi 50000 zł i nie ma kredytu.

      @papeace: Ale wiesz, że taką kwotę należy oddać od razu bankowi by kredyt przestał istnieć? A to tylko marne 50k a jak komuś zostało jeszcze 200 k to także musi mieć taka kasę na "zwrot" przy rozwiązaniu umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard: czasami to byla ich wina. W tamtych czasach zastanawialem sie nad zmiana mieszkania, wiec przegladalem fora developerskie. Ludzie byli przestrzegani - pokazywano im dokladnie takie scenariusze jak mamy teraz - znaczy sie, ze beda mieli niesprzedawalne nieruchomosci. Wiesz, wtedy tacy ludzie byli nazywani agentami bankow, ktorzy nie chca, by oni cwaniaki wyszli do przodu. Nie docieralo do nich, ze podstawy ekonomii mowia, ze frank jest nienaturalnie tani i na bank wzrosnie i to bardzo, kwestia czy za rok, czy za piec lat, co przy kredycie na 30 lat moze byc zabojcze dla bioracego kredyt w tej walucie. Nie docieralo do nich, ze kredyt nalezy brac w danej walucie, jesli jest ona droga, jesli jest bardzo tania, to lepiej lokate w tej walucie miec.

    •  

      pokaż komentarz

      metoda działania jest podobna, jest to wprowadzanie klientów w błąd

      @Banansky: Co w takim zapisie wprowadza w błąd? "Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Banansky: Gdyby CHF potaniał to by była cisza jak makiem zasiał taka jest prawda. To teraz wszyscy Ci którzy mają kredyt w PLN powinni mieć możliwość zamiany na dowolna inną walutę, jak ma być sprawiedliwie to niech tak będzie do samego końca. ヽ( ͠°෴ °)ノ

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko dlaczego dzieki temu ja mam np za usługi bankowe wiecej bulić

      @Redguard: A co, wszystkie banki się spikną w zmowę cenową?. Jak Ci podniosą opłaty, to pójdziesz do innego. W czym problem?.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak dać bankowi po łapkach tak, żeby nie oberwał postronny klient. Sorry nie wiem.
      @Redguard: Odpowiedzialność karna dla osób, które to wprowadziły.

    •  

      pokaż komentarz

      Ergo zapłaci za frankowiczów każdy klient takiego banku w Polsce...tylko nie bank. A na to akurat sie nie godzę bo ja nie widze powodu dla ktorego miałbym za kogoś spłacać kredyt.

      @Redguard: To wyraź swój sprzeciw przenosząc się do banku, który nie dawał kredytów frankowych i jego klienci nie beda musieli splacac "frankowiczow".

    •  

      pokaż komentarz

      @papeace: Co znaczy nie ma kredytu? Pieniądz kosztuje. Tą kwotę bank mógł ulokować inaczej i zarobić konkretną sumę. Sprawiedliwie byłoby gdyby bank zaproponował, że przeliczają całość jakby była wzięta w PLN (oczywiście jeśli kredyt był tylko indeksowany do CHF, bo jeśli faktycznie była zmiana waluty po stronie banku to klient powinien się bujać) - ale to rozwiązanie pewnie się nie spodoba frankowiczom:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Banansky: Nie rozumiem tego bólu d... frankowiczów. Sam miałem kredyt w CHF, który już spłaciłem. Biorąc go miałem świadomość ryzyka kursu, bo to przecież logiczne. Ale rata kredytu początkowo była około 500zł, kiedy ten sam kredyt w PLN ratę miał 880zł. Rata kredytu w CHF wahała się między 440 a 800zł, a więc nigdy nie dobiła do wartości powyżej kredytu w PLN.

    •  

      pokaż komentarz

      kredyt wziąłeś? Wziąłeś. Nie będzie tak, że nagle bank z dupy machnie ręką i anuluje ci kredyt. Może ci anulować pewną liczbe odsetek , które zostały naliczone w sposób bezprawny przez jakieś machlojki.

      @Redguard: Banki które użyły klauzul niedozwolonych mogą teraz cmoknąć oszukanych klientów w dupę. Będzie im przysługiwał zwrot kapitału, bez odsetek. Może uda się im wywalczyć indeksację o inflację choć wątpię. Oczywiście studenci prawa, co żeby kupić kawę potrzebują żyranta, będą na zlecenie banków klepać sporo postów strasząc odsetkami ustawowymi i innymi piardami. Lol, 15-25 groszy od posta to bogactwo, pewnie z radości już moczą spodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Mechanik: wymieniliśmy Pana nowe części na stare ale przecież odebrał Pan samochód?

      @Banansky no nie bardzo. Raczej - zrobiliśmy remont, ale nie wymieniliśmy paska rozrządu. I tylko kwestia czasu, kiedy silnik walnie.

    •  

      pokaż komentarz

      ja rozumiem że Ci co nie chcą żeby banki poniosły finansowe konsekwencje bo grozi im opłata za kartę - 7zł xD Przypominam, że z zgodnie z tu tak chętnie głoszoną ideą kapitalizmu, powinna się stworzyć nisza dla konkurencji np: banków, które nie oszukiwały ; )

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem tego bólu d... frankowiczów. Sam miałem kredyt w CHF, który już spłaciłem. Biorąc go miałem świadomość ryzyka kursu, bo to przecież logiczne. Ale rata kredytu początkowo była około 500zł, kiedy ten sam kredyt w PLN ratę miał 880zł. Rata kredytu w CHF wahała się między 440 a 800zł, a więc nigdy nie dobiła do wartości powyżej kredytu w PLN.

      @ammora: Z ciekawości się zapytam - czy masz zamiar wystąpić z roszczeniem do banku o zwrot ewentualnej nadpłaty? Pytam, bo po wyroku TSUE w innej sprawie (wcześniejsza spłata ECLI:EU:C:2019:702) wystąpiłem do banku o zwrot części prowizji i ubezpieczenia. Papier wszystko przyjmie, może oddadzą, może nie, ale skoro od czasu do czasu siedzę na wykopie i ktoś wrzucił znalezisko, to stwierdziłem, że skorzystam. Nie czuję się jakoś wielce poszkodowany przez bank, który pobrał całą prowizję i ubezp., ale skoro okazało się, że nie mogli tego zgodnie z prawem robić, to dlaczego miałbym tego nie odzyskać? Czy tylko ja mam przestrzegać prawa? Zarząd banku decydując o takich, a nie innych wzorcach umów (mając tabun prawników) przestrzegać prawa nie musi?

    •  

      pokaż komentarz

      @bekas: Ja swój kredyt spłaciłem w 2012. Nie sądzę, że po tylu latach coś się da zrobić. I nie wydaje mi się, że ta prowizja to były jakieś duże pieniądze. Więc nie zamierzam nic z tym robić.

    •  

      pokaż komentarz

      To wyraź swój sprzeciw przenosząc się do banku, który nie dawał kredytów frankowych i jego klienci nie beda musieli splacac "frankowiczow".

      @dupasmoka: Nadal większość nie wyobraża sobie jakie tsunami wystąpi na rynku bankowym jako efekt tego orzeczenia, odradzam trzymanie w bankach jakichkolwiek pieniędzy

    •  

      pokaż komentarz

      @ammora:

      Ja swój kredyt spłaciłem w 2012. Nie sądzę, że po tylu latach coś się da zrobić.
      10 lat przedawnienia, czyli nadpłacone raty pomiędzy końcówką 2009 a 2012. Bieg przedawnienia można przerwać na kilka sposobów.

      I nie wydaje mi się, że ta prowizja to były jakieś duże pieniądze.
      Chodziło mi o CHF (kurs NBP CHF przed 2013 wahał się pomiędzy 1,96 a 3,96 zł), a nie prowizję za udzielenie później napłaconego kredytu. No chyba, że nadpłaciłeś kredyt konsumpcyjny indeksowany do franka lub w CHF, to o zwrot części prowizji też prawdopodobnie możesz wystąpić.

      Więc nie zamierzam nic z tym robić.

      Przy niskiej wartości rat w latach 2009-2012 rzeczywiście może nie mieć to większego sensu pod względem finansowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Redguard więc jeśli sklepy spożywcze walilyby solidarnie gruchę do głównego zbiornika też byś nie chciał by płaciły kary?

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieju41
      Wiesz... Lepiej mieć prawdziwy kredyt 200000 zł niż urojony w papierach indeksowanych, denominowany i wartości 600000-800000 zł...

    •  

      pokaż komentarz

      @snup-siup
      Jakie odsetki? Przecież to banki tworzyły te nielegalne umowy a nie kredytobiorcy.
      Banki świadomie łamały prawo, a teraz szum i zgrzytanie zębami po sprawiedliwym wyroku Tsue.

      Więc odsetkami powinny być kary więzienia dla zarządów banków i "doradców"

    •  

      pokaż komentarz

      @misiekss
      W przypadku nielegalnej umowy, brak zarobku.
      Proste jak budowa cepa.

    •  

      pokaż komentarz

      @chrzaszcz_brzmi_w_trzcinie
      Nie ma kredytu - proste.
      Nie rozumiem czego nie rozumiecie.

      Kredyt nielegalny, zawierający zlodziejskie klauzule.

      Unieważnienie. Brak kredytu.

      Złodziej kradnie.
      Zostaje złapany, oddaje tylko fanty i idzie wolny?

      Nie. Oddaje fanty i ponosi karę (więzienie, grzywnę itd.)

    •  

      pokaż komentarz

      @ammora
      Masz wygraną sprawę.
      Wystarczy złożyć pozew w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @papeace: Sprawdź definicje kradzieży i przeczytaj to co napisałeś. To, że ludzie nie rozumieją jak działają pewne mechanizmy rynkowe i oparte na nich instrumenty finansowe nie zwalnia ich z odpowiedzialności. Bank nie ukradł żadnych pieniędzy - mógł jedynie naliczyć koszty niezgodnie z prawem. Idąc twoim tokiem myślenia zabraliby ci samochód za przekroczenie prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @chrzaszcz_brzmi_w_trzcinie
      Ludzie rozumieją, tylko zostali celowo wprowadzenie w błąd a to już oszustwo.

      Dla mnie oszustwo to złodziejstwo, bo ktoś nielegalnie bogaci się twoim kosztem.

      Chcesz się licytować, proszę bardzo.

      Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja akurat frankowiczom nie współczuję bo chcieli być cwansi, a okazało się że to banki są cwańsze, ale do luja pana jest wyrok trybunału unijnego, a leśny dziad idzie w zaparte. to w końcu jesteśmy w tej UE czy nie? czas wziąść za mordy tych darmozjadów żeby zaczęli respektować to co się obywatelowi polskiemu należy - unijne prawa i przywileje.

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman: w czym banki były cwańsze? przecież to ludzie byli chytrzy i myśleli, że frank sobie będzie spadał i później zapłacą mniejsze raty a teraz nie potrafią wziąć na klatę czystej ekonomii

    •  

      pokaż komentarz

      @joks: Banki sporządziły umowy niezgodne z polskim prawem. Sprzedawały instrumenty które były zabronione. Mało?

    •  

      pokaż komentarz

      @joks: Skoro siedzisz i dalej nie wiem to inteligencją ty nie grzeszysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman: w ue jesteśmy zazwyczaj w przypadku unifikowania wydatków / podatków, jeżeli ma być coś korzystnego dla obywatela to jesteśmy zdala od unii

      nie zapoznałem się z frankowiczami, ale dla mnie to by było logiczne, że jeżeli biorę kredyt w obcej walucie to ona może mieć różną wartość..

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman: @preseed42: Prezes ZBW dał do zrozumienia że nie będą na lewo i prawo rozdawać pieniędzy w oparciu o zgłoszenie dowolnego kredytobiorcy frankowego.
      Cechą typową dla klauzul abuzywnych jest wymóg udowodnienia, że miały one konkretny, nieabstrakcyjny charakter występowania w danej umowie. Każdej z osobna.
      Prezes idzie w zaparte, a biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie zaplątane w problem banki działają jako spółka akcyjna, można powiedzieć że nawet musiał iść ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman to też nie do końca wybór tych ludzi. Na początku na pewno część miała wybór. Później wiele banków miała tak dziwne wymogi, że zdolność kredytową w złotówkach miał mało kto i to często jeszcze na śmiesznie niskie kwoty, za to we frankach to i bezdomny by dostał pół miliona. Sprawa nie jest tak czarno-biała.

    •  

      pokaż komentarz

      @joks: Banki były i nadal są cwane, ale frankowicze nie lepsi - znając polskie realia, trzeba mieć łeb na karku zanim podejmie się decyzję o zaciągnięciu kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman: czy banki były cwańsze to się jeszcze okaże, bo na końcu może być tak, że wszystkim te kredyty we frankach wyjdą bokiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman: Niestety ale nie do konca to tak wyglada. Sam znam sytuacje gdy kumpel zostal z opcja dalszego wynajmu mieszkan z narzeczona albo wziecia kredytu - w CHMach bo w PLNach mu odmowili wszedze gdzie sie dalo. I tyle. Tak to wygladalo w rzeczywistosci. A nwet jesli ktos probowal przycwaniaczyc to skala takiego poziomu do cwaniactwa bankow i rzadu to nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman grają na czas. Przez jakiś czas na bank będzie trzeba iść do sądu, żeby cokolwiek ugrać. To są plus minus dwa lata do prawomocnego wyroku. A za dwa lata jakoś to będzie, może inny prezes będzie się musiał martwić. Jak orzecznictwo się ustabilizuje to pewnie zaczną myśleć o ugodach.

    •  

      pokaż komentarz

      @joks: nie gadaj głupot myślisz że banki nie zabezpieczyły się w umowie przed spadkiem wartości waluty? naiwny jesteś że takie farmazony rozpuszczasz... jakby frank spadł do 50 gr to bank by ci po tyle policzył ratę?w dół niestety to tak by nie działało ale jak poszybował w górę no to trzeba płacić bo tak w umowie..oszustwo i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @d0xy: no to zgadnij dlaczego nie dostał kredytu w PLN? No ciekawe... Skoro każdy bank odmówił mu kredytu w PLN to znaczy że nie posiadał zdolności kredytowej, skoro przycwaniaczył i pomimo braku zdolności kredytowej wziął ten kredyt tylko że z większym ryzykiem to oczywiście złe banki?

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: Doskonale wiadomo, ze banki wymuszaly w ten sposob wziecie kredytu w CHF. A dla przykladu moge dodac, ze taka sprawe sam wygrlem w sadzie m. in. dlatego, ze udowodnilem, ze takie wymuszenie mialo miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman co ty p!%$#$#isz? Ludzie brali we frankach bo inaczej bank robil tak zeby wyszlo ze w plnach nie masz zdolnosci kredytowej... Tutaj caly szfindel bankow

    •  

      pokaż komentarz

      Ja akurat frankowiczom nie współczuję bo chcieli być cwansi, a okazało się że to banki są cwańsze

      @chew_fatman: czy ja wiem czy cwańsi? Pamiętasz w ogóle ten okres? To banki cwaniacko wpychały ludziom kredyty we Franku (czasem też w Euro, które zdrożało trochę mniej). Dla wielu to była jedyna szansa na własne mieszkanie, a nie żadne cwaniactwo.
      Pamiętam jak chodziłem do banku coś załatwiać (a wtedy moim bankiem był BZ WBK naszego wspaniałego premiera) i za każdym jeb.nym razem próbowali mi wciskać kredyt na mieszkanie we frankach, podobnie zresztą jak fundusze, na które się w końcu skusiłem i najpierw nawet parę tysięcy zarobiłem, a potem kolejne parę straciłem bo wyjechałem na wakacje do Azji kiedy zaczął się krach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dobrze, że przynajmniej po ekonomii na studiach miałem czerwoną lampkę do brania kredytu w walucie innej niż ta, w której się zarabia...

    •  

      pokaż komentarz

      @d0xy: Tak tak, wymuszali a ludzie mimo wszystko jakoś dostawali kredyty w pln ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: No to jeszcze powiedz dlaczego bank potrafił uznać, że osoba jest niezdolna do spłaty (stosunkowo) bezpiecznego kredytu w PLN, a jednocześnie przyznać tej samej osobie ryzykowny kredyt w obcej walucie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: ponieważ im się bardziej opłaca i sam (bank) ponosi mniejsze ryzyko?

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: To jest tylko twoja opinia. Orzeczenia bywały różne.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: To, że się bardziej opłaca to zrozumiałe. Natomiast z tym ryzykiem to ładnie pojechałeś. Jeżeli ktoś jest zdolny spłacić kredyt w obcej walucie (obciążony ryzykiem wahań kursów), to tym bardziej powinien sobie poradzić że spłatą w walucie w której zarabia. Gdyby biura podróży działały podobnie mielibyśmy sytuacje typu: No niestety nie możemy Panu sprzedać wycieczki na morskie oko, bo raczej nie da Pan rady wejść, ale w zamian polecamy bardzo fajną wyprawę na K2.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid
      Błędne myślenie.
      Ludzie mieli zdolności na kredyt zlotowkowy.
      Banki twierdziły, że nie mają, a zdolność posiadają tylko w pseudo CHF.
      Myślisz dlaczego...

      Sami doradcy (Open Finance) mieli 4 krotnie większą prowizję, za udzielenie takich toksycznych produktów.

      Uważasz, że rzetelnie udzielali tych kredytów?

      Ja uważam, że to wielki wałek był i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @chew_fatman:
      To bardziej skomplikowane. Wbrew nagłówkom w mediach, wyrok TSUE nie dotyczył w ogóle tego, czy umowy frankowe w Polsce były niezgodne z prawem. Trybunał rozstrzygał tylko co może zrobić polski sąd, w razie gdy stwierdzi tą niezgodność (ale decyzja dalej jest po stronie polskiego sądu).
      Dlatego banki Polsce nie mają co wykonywać, bo wyrok TSUE nic im nie nakazuje (to może zrobić dopiero polski sąd, jak frankowicz wniesie pozew - i też nie ma tu automatu że każdy frankowicz wygra na 100%, bo te sprawy są skomplikowane, wchodzą tam jeszcze kwestie wzajemnych rozliczeń, przedawnień itd.).

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: nie pamiętasz, ze początkowo rata kredytu we frankach była prawie 2x niższa niż w złotówkach? Wiec tak, nie było kogoś stać na płacenie 2500 i nie miał zdolności natomiast do płacenia 1700 już miał zdolność.

    •  

      pokaż komentarz

      @YarpenZid: Wciąż nie zmienia to faktu, że taki kredyt jest bardziej ryzykowny i za jakiś czas rata może skoczyć z 1700 na 3500 zł. Chyba nie wierzysz w to, że bank przy ustalaniu zdolności kredytowej nie brał pod uwagę tego, że rata może wzrosnąć.

  •  

    pokaż komentarz

    Stara szkoła bankowa. Prywatyzacja zysków, nacjonalizacja strat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Sam nie wiem.. Z jednej strony to nie uczciwe względem tych, którzy nie zdecydowali się na to i wzięli kredyt na gorszych warunkach, ale k@$#a rozumiem też płacz i skowyt tych, którzy płacą już trzykrotność tego na co się wstępnie zobowiązali. To nie jest tak, że ktoś tej nominalnej kwoty nie wypłacił. Wypłacili ją już parokrotnie i banki się nachapały, no ale mało trzeba polaczków wydoić do zera. Kuriozum dla mnie to to, że instytucja unijna się za nimi wstawiła, ale Andrzej w radzie nadzorczej ma to w p$@%?ie. Klasyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlucek: Mnie ciągle zastanawia gdzie były instytucje nadzoru takie choćby jak KNF w momencie gdy banki rozpoczęły akcję z tymi pseudo kredytami. Przecież instytucje nadzoru mogły ten przekręt uwalić na samym początku i nie było by ani płaczu banków ani kredytobiorców.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: Niby przekret ale pierwsze lata kupa ludzi była niezle do przodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: w Polsce instytucje są po to żeby udawać że coś robią.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam nie wiem.. Z jednej strony to nie uczciwe względem tych, którzy nie zdecydowali się na to i wzięli kredyt na gorszych warunkach

      @Mlucek: tylko to "na gorszych" to czasem jest dyskusyjne :)
      Brałem mniej więcej w tym czasie kredyt co kolega 'frankowicz', on się nie bał, ja trochę zwlekałem, w końcu wziąłem w złotówkach.
      Kolegi był trochę większy, ale też już go spłacił... i wiesz co? porównywaliśmy, że jakbym wziął we frankach i spłacił tak jak on, to zapłaciłbym w sumie bankowi mniej niż zapłaciłem w złotówkach.
      Kolega tez ma dylemat - bo on spłacił do końca jak już była afera i rata faktycznie była wyższa, ale ogólnie to jest do przodu na tych frankach.

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie ciągle zastanawia gdzie były instytucje nadzoru takie choćby jak KNF w momencie gdy banki rozpoczęły akcję z tymi pseudo kredytami.

      @1realista1: Była na swoim miejscu, podobnie jak grono ekspertów ostrzegających że to wchodzenie na potencjalną minę, tylko ogrom ludzi miał to w dupie bo przecież taka "okazja" na tani kredyt była. Do tego przecież nie mogło być tak, że państwo będzie komuś zabraniać wziąć kredyt. Natomiast ci co posłuchali, zrezygnowali z kredytu, albo wzięli w złotówkach, i teraz mogą tylko żałować że innym się "upiecze" po wszystkim.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: KNF gdzieś chyba w 2006 zaczęła mocno przykręcać śrubę. Oczywiście PiS cały kwiczał że to nieludzkie nie pozwalać ludziom brać kredytów we frankach :)

      http://old.pis.org.pl/article.php?id=4415

      Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego tzw. „Rekomendację S” wprowadzające ograniczenia w dostępności do kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście PiS cały kwiczał że to nieludzkie nie pozwalać ludziom brać kredytów we frankach :)

      @Tajch: No bo się trzeba zdecydować: albo swoboda zawierania umów albo państwo ma myśleć za obywatela. Oczywiście wiadomo że chodzi o to żeby swoboda dotyczyła tylko tych korzystnych dla obywatela, w pozostałych przypadkach pomocy ratujta mnie!

    •  

      pokaż komentarz

      Była na swoim miejscu, podobnie jak grono ekspertów ostrzegających że to wchodzenie na potencjalną minę, tylko ogrom ludzi miał to w dupie bo przecież taka "okazja" na tani kredyt była. Do tego przecież nie mogło być tak, że państwo będzie komuś zabraniać wziąć kredyt.

      @harcepan-mawekrwi: Tak było, pamiętam bo to akurat moja branża i każdy dzień zaczynałem od prasówki. Ci ludzie którzy dziś czują się pokrzywdzeni wówczas wyszli by na ulice gdyby ukrócić kredyty "frankowe". Wszyscy wiedzieli że dolar się waha, euro się waha ale jak ich pytać o franka to frank był zawsze po 2,0000 więc wahnie się co najwyżej do 2,0300 hehe.

    •  

      pokaż komentarz

      albo swoboda zawierania umów albo państwo ma myśleć za obywatela

      @Arsenazo: Pierdzielenie, wystarczy swoboda zawierania umów w ramach prawa. Jak wyjaśnił wyrok umowy te łamaly prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      Pierdzielenie, wystarczy swoboda zawierania umów w ramach prawa. Jak wyjaśnił wyrok umowy te łamaly prawo.

      @merk: Bzury. Swoboda to swoboda. ograniczona swoboda to już nie swoboda. Sąd może wydać dowolny wyrok, np. że jesteś bananem, a od tego wyroku wcale bananem się nie staniesz. Trzeba się było sądzić z bankami kiedy frank był po 2 zł. A nie, sorry, wtedy umowy nie łamały prawa; wtedy ograniczanie akcji kredytowej to był zamach na prawa klienta heh. Polak odkrywa że zmienne kursy walut są zmienne, a potem wymyśla że to indeksowanie jest złe, bo tylko to daje szansę na podważenie umowy. Komedia.

    •  

      pokaż komentarz

      Polak odkrywa

      @Arsenazo: Bzdury. Problem wystąpił w wiekszości państw regionu.

      Swoboda to swoboda. ograniczona swoboda to już nie swoboda

      @Arsenazo: Bzdury do potęgi. Prawa należy przestrzegać.

      Nie zaczyna sie dyskusji od per bzdury, chyba że jest się płatnym trolem, komedia ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Czy to że problem wystąpił gdzieś jeszcze zmienia fakt że "Polak odkrywa"? Prawa należy przestrzegać, więc trzeba było podnieść larum gdy pracownicy banku podsuwali do podpisania korzystne dla klienta ale jednak trefne umowy kredytowe. Nikt też klientom nie bronił udać się z umową kredytową do prawników, co było powszechne u mnie w rodzinie. A zacząć rozmowę od "pierdzielenie" można? Cóż, za kilkaset tysi ulgi w kredycie opłaca się zrobić z siebie nawet totalnego imbecyla.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: Oczywiście, stwierdzenie "Polak odkrywa" jest sporym nadużyciem, ponieważ działania banków były etycznie odrażające jak również nie mieściły się w ramach prawa. I nie, nie tylko w Polsce, również na Węgrzech i w Chorwacji. Nie każdy klient jest specjalistą, nie każdy samotny prawnik wygra ze sztabem prawników bankowych i też nie każdy chce. Abstrachując od motywacji klientów, czy nie mieli wyboru czy chcieli jak mówisz "przycwaniaczyć". Bank jako poważna instytucja nie miał prawa zawierać wadliwych umów i zwodzić klientów. Ot tak po prostu nie mieli prawa. Tak samo jak nikt nie ma prawa sprzedać Ci wadliwego produktu. Wadliwe produkty się zwraca, umowy też.

      Zgodzę w jednym punkcie. Za kilkaset tysi marży nie jeden prezez bankowy zrobi z siebie imbecyla byle zarobić.

      PS: Fakt od "pierdzielenie" też nie powinno się zaczynać. Sorry ¯\_(ツ)_/¯

      A i wolę stwierdzenie "Banki odkrywają, że nie wolno oszukiwać".

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Etycznie odrażające, dobre. Rozumiem że praca prostytutek też jest wg Ciebie etycznie odrażająca, w przeciwieństwie do postępowania ich klientów i nie ma tu nic do rzeczy że obie strony na usługę się dobrowolnie umawiają, na wcześniej znanych zasadach?

      Nikt nie mówi o wygrywaniu sporu, dostajesz draft umowy i idziesz z nią do prawnika.

      Dalej wychodzi że jesteś laikiem, bo nie ma w wolnym kraju czegoś takiego jak "nie ma prawa", masz prawo robić wszystko czego zapragniesz, co najwyżej spotka Cię za to sankcja.

      "Umowy się zwraca"? Ustne też? hehe

      Rozumiem że jak przegrasz w toto lotka to też idziesz się awanturować pod kolekturą, bo przecież w reklamie powiedzieli "skreśl liczby i wygraj". Czy od razu "unio ratuj"?

      Banki też mogłyby teraz pozwać frankowiczów, którzy wiedząc o wadzie umów świadomie je podpisywali w nadziei na ich anulowanie bądź odwalutowanie w przyszłości, w istocie wyzyskując błąd banków. Umowa to nie jest papierek który możesz zwrócić jak jakiś produkt, lecz jest to uzgodnienie porozumienia. Jeżeli Sobie z bankiem uzgodniłeś dane warunki umowne, dobrowolnie, to dlaczego za wynikłe z nich konsekwencje ma odpowiadać druga strona? Litości. Podpisujący się na umowie oświadcza że umowę przeczytał, zapisy zrozumiał, a warunki zaakceptował. W którym miejscu frankowicz skłamał dla korzyści?

    •  

      pokaż komentarz

      Etycznie odrażające, dobre

      @Arsenazo: Yeap, jawne oszustwo, wprowadzanie niejasnych zapisów czy wręcz zapisów zakazanych to są działania za które nie jedna korporacja już dostała po łapkach. I według mnie jest to odrażające.

      I co z tym draftem zrobisz? Nic bo Pani w banku nie ma upoważnienia do zmiany szablonu, a w kolejnym banku identyczny szablon. Ponieważ banki manipulowały też jak ocenia sie zdolność kredytową w zasadzie nie ma możliwości wzięcia kredytu na normalnych zasadach dla sporej części społeczeństwa. Sytuacja bardzo podobna do zmowy cenowej na innych rynkach.

      Wadliwe produkty, w tym umowy się zwraca. Niezależnie od hehe formy unmowy, ustnej czy pisemnej. "Zwrot" umowy technicznie oznacza jej anulowanie.

      Nie bez powodu każda umowa musi mieścić się w ramach prawa. Jeśli pod wpływem błędu lub niewiedzy uzgodniliście sobie z bankiem dobrowolną umowę pod zastaw nerki umowa jest nieważna. Po prostu jej nie ma. Nawet jeśli umowę rozumiesz i akceptujesz.

      Jakim cudem wprowadziłeś do dyskusji o bankach prostytutki i loterie to ja nie wiem, i nie chce wiedzieć. Czekam na wróżki, jednorożce i inne cuda, Komedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Nie rób k!@#wy z logiki, nikt się na świecie jeszcze nie sądził za "odrażający" zapis na którym zyskał; zapis staje się "odrażający" dopiero w obliczu strat. Oby niedługo frank spadł do okolic 1 zł, popatrzę jak frankowicze walczą od odkręcenie wyroku TSUE. Jak widzisz w umowie niejasny bądź zakazany zapis, to takiej umowy po prostu nie podpisujesz a nie ochoczo ją zawierasz w nadziei na anulowanie w przyszłości. Jak nie odpowiada Ci draft, to nie zawierasz umowy. Proste jak obsługa cepa. Tak sam jak nie podoba Ci się gra w 3 kubki na bazarze to w nią nie wchodzisz. No chyba że jesteś typem człowieka który buduje dom obok lotniska a potem żyje z odszkodowań, to przyznaj to wprost. Kredyt to powietrze że bez niego nie można żyć? Nie. W 2008 i okolicach kredyty były w modzie, dawały ludziom prestiż, a frankowe to już w ogóle był odlot, można się było poczuć jak Szwajcar albo diler walutowy w Wall Street.

      Po przykładzie z nerką widać jak na sercu Ci leżą umowy kredytowe. Chciałbyś żeby z powodu pierdółki dało się unieważniać wszelkie umowy, ale na Twoje nieszczęście nie ma tak łatwo. Polecam Art. 58. § 3. K.C.

      Jak to jakim sposobem? Ano takim, że nie pojmujesz iż zawierając świadomie umowę stajesz się uczestnikiem zabawy, nie tylko druga strona jest winna. No chyba że ukryłeś przed stroną żółte papiery hehe. A loteria? Frankowicze obstawili sztywny kurs franka równy 2 zł, zagrali na loterii, stąd loteria. A teraz mają pretensje do kasyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie jawne oszustwo jest odrażające. Nie informowanie o warunkach indeksowania, czy też kłamanie wprost. Wada umowy czasem nie jest oczywista wprost, i wychodzi dopiero po czasie, to naturalne. Szereg wyroków sądowych stwierdza to samo i to nie tylko w naszym grajdołku, podobne wyroki zapadały od Chorwacji po Polskę. Banki łamały prawo, czego tu nie rozumieć?

      Niezależnie od Twojego prestiżowego odlotu, oszukiwanie klientów jest po prostu nielegalne. Jak również niejasne zasady waloryzacji czy indeksowania gdzie tabela kursów walut podlegała jedynie widzimisie prezesa, jak w przypadku mbanku.

      Jeśli dalej udajesz że nie rozumiesz, pretensje są nie o to że wygrali czy przegrali na kursie franka, pretensje są o niejasne zasady przeliczenia franka i dodatkowe nienależne opłaty wprowadzane tylnymi drzwiami.

      Podpisując umowę w dobrej wierze masz prawo oczekiwać, że umowa spełnia wymagania prawne i nie zawiera klauzuli jawnie abuzywnych.

      Prostytutki, loterie, trzy kubki, personalne wycieczki, lotniska. Komedia nie dyskusja. Ciao.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: > jawne oszustwo

      czy

      Wada umowy czasem nie jest oczywista wprost

      -proszę się zdecydować :)

      pretensje są o niejasne zasady przeliczenia franka i dodatkowe nienależne opłaty wprowadzane tylnymi drzwiami

      Czy te umowy podpisywali analfabeci? Jak zapis jest niejasny bądź może spowodować w przyszłości powstanie trudnych do oszacowania zobowiązań, i strona się na to nie godzi, to umowy nie podpisuje.

      Podpisując umowę w dobrej wierze masz prawo oczekiwać, że umowa spełnia wymagania prawne i nie zawiera klauzuli jawnie abuzywnych.

      Czyli co, umów się nie czyta, nie analizuje, podpisuje się je z zamkniętymi oczami w dobrej wierze? Po drugie - przecież zobowiązania frankowiczów nie wystrzeliły z powodu klauzul abuzywnych czy niezgodności z przepisami, ale z powodu skoku kursu franka szwajcarskiego. To tak jakbyś kupił samochód na benzynę przy jej cenach 2 zl za litr, a po skoku cen do 5 zl/l próbował unieważnić umowę sprzedaży powołując się na rysę na drzwiach o której wiedziałeś. Litości. Te klauzule i inne pierdoły to tylko kruczki.

    •  

      pokaż komentarz

      -proszę się zdecydować :)

      @Arsenazo: Już tłumaczę,wada umowyczasem nie jest oczywista dla klienta. Z drugiej strony nieuczciwy przedstawiciel bankowy ma świadomość że skrajnie oszukuje klienta. Czego tu nie rozumieć?

      Czy te umowy podpisywali analfabeci?

      @Arsenazo: Co to ma do rzeczy? Standardowa umowa nie może zawierać klauzul abuzywnych gdyż jest nieważna w części lub całości. Tak po prostu. I bez znaczenia czy klient jest analfabetą, niewidomym, czy co tam jeszcze.

      Polecam definicję klauzuli zabronionej. KLAUZULA NIEDOZWOLONA - zatem kształt umowy narzucanej przez banki spowodował że umowy te są nieważne w części lub całości. Nie jest to moje stanowisko, jest to stanowisko obowiązujące w naszym porządku prawnym poparte szerokim orzeczeniem sądów w Polsce, i szerzej w naszym regionie (Węgry, Chorwacja) jak również orzeczeniami sądów unijnych. Nie widzę powodu dlaczego dalej walisz głową w mur?

      Prostytutki, loterie, trzy kubki, personalne wycieczki, lotniska. Teraz mamy i samochody ¯\_(ツ)_/¯ Co pojawi się dalej?

      Świadomie lub nie Twój przykład błędny. No to go skorygujmy.

      - To tak jakbyś kupił samochód na benzynę przy jej cenach 2 zl za litr. A w umowie kupna sprzedarzy była klauzula że możesz tankować wyłącznie na wybranych stacjach były wymienione wszystkie. Każdy dealer miał taką klauzulę więc chcąc jeździć byłeś zmuszony to zaakceptować. Zresztą przy 2 zł za litr nie było problemu.

      - Po skoku cen do 5 zl/l, Twój diler podniósł swoją marżę na paliwo o kolejne 5 zł i wykreślił wszystkie sieci paliwowe poza swoją, skutkiem czego płacisz 10zł za litr zamiast 5zł.

      - Tysiące ludzi w kilku państwach uznaje wymóg kupowania paliwa na stacjach dealerskich za sprzeczne z prawem, co potwierdzają sądy, w tym sądy najwyższe.

      - Z czym tu więcej dyskutować? Co prawda paliwo dalej jest po 5 zł, ale możesz kupić już po rynkowej cenie, a nieuczciwi sprzedawcy muszą zwrócić Ci nadpłaconą kwotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk:

      Już tłumaczę,wada umowyczasem nie jest oczywista dla klienta.

      Dla pełnosprawnego, dociekliwego klienta wada jest oczywista. No ale tu klienci nie byli dociekliwi bo tak chwilowe korzyści zawróciły im w głowach.

      Co to ma do rzeczy?

      Ano ma do rzeczy to, że być może te umowy należałoby unieważnić nie z powodu - jak twierdzisz - wadliwych zapisów, ale z powodu wad umysłowych klientów, na które również się powołujesz: twierdzisz że umowa ma być idealna, aby klient nie musiał nic a nic się orientować, by mógł ją podpisać w ciemno a następnie już tylko czerpać z tej umowy korzyści, bez żadnych zobowiązań. Na plus że już nie twierdzisz jakoby jeden wadliwy zapis automatycznie unieważniał całą umowę :)

      poparte szerokim orzeczeniem sądów w Polsce

      Jeżeli już to orzecznictwem sądów. Orzecznictwo sądów nie zmienia stanu faktycznego. Orzecznictwo sądów mówi tylko i wyłącznie o tym, jaka jest linia orzekania sądów w danej materii, czyli jaką opinię na dany temat mają sędziowie. Jaki jest klimat. Ile to ma wspólnego ze stanem faktycznym, będzie widać po ew. zmianie orzecznictwa polskich sądów po wyroku TSUE.

      Świadomie lub nie Twój przykład błędny. No to go skorygujmy.

      No i super mi się ten skorygowany przykład podoba, ponieważ potwierdza że frankowicze nie czytali / nie rozumieli / nie chcieli rozumieć umów bądź czytali i rozumieli ale wypierali problemy z głowy żądni oszczędności. Czyli było wszystko czarno na białym i liczyli na to że banki z praw wynikających z umów nie skorzystają? Kto im (frankowiczom) pozwolił cokolwiek podpisywać.

      byłeś zmuszony

      Nie byłem zmuszony, ponieważ umowy nie podpisywałem pod przymusem, a jeżeli dobrowolnie ją podpisałem, to byłem ZOBOWIĄZANY na mocy postanowień umowy, ponieważ takiego ZOBOWIĄZANIA się podjąłem.

      I na koniec chciałeś kolejną anegdotę to masz: toner do mojej drukarki w momencie gdy ją kupowałem kosztował 260 zł, teraz kosztuje 400 zł, zamienników brak, o czym wiedziałem w momencie zakupu. Czy mam teraz iść do sądu, ponieważ producent ZMUSZA mnie do zakupu tonera właśnie od niego za 400 zł, podczas gdy na oko ten toner wart jest może z 80 zł?

      Chcesz tego czy nie, niektórzy frankowicze kupili nieruchomości na które po prostu niezbyt ich stać, czego nie wiedzieli bądź nie chcieli wiedzieć gdy zawierali umowy. Zakładali franka za 2 zł, wzrost wynagrodzeń itd. a teraz szukają wytrychów aby podważyć świadomie zawarte umowy. Teoretycznie mogliby się powoływać nawet na nieświadomość że "waluty się wahają". I dobrze, niech uczą się rynku xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Arsenazo: Jasnym jest, że korporacje nie mogą narzucać swojej wizji świata wykorzystując pozycję monopolisty lub quasi-monopolisty, stąd rejest klauzul abuzywnych. Podoba ci się on czy nie, obowwiązuje w naszym prawie. Nie ma też potrzeby obrażać ludzi że dali się oszukać. No dali. Od tego są sądy żeby ewidentne nadużycia skorygować. Oczywiście sądy są władne zmienić uwowę w części lub całości.

      Yeap. Super, że przykład ci się podoba. Dodaj jeszcze, że kupowałeś hybrydę, dostałeś silnik diesla indeksowany do hybrydy oraz wykaz stacji paliw w niejasnym rozporządzeniu jakiegoś prezesa.

      Nikt się nie rozczula nad losem frankowiczów. Problemem są wątpliwej jakości umowy wymuszane przez korporacje bankowe na chcących zakupić mieszkanie/dom. Porządek prawny wyklucza takie nieuczciwe praktyki z rynku, oraz przewiduje sankcje za ich stosowanie. Co powinno być odzwierciedlone teraz w wyrokach sądów.

      Klient nie musi znać wszystkich klauzul abuzywnych w momencie podpisywania umowy na pamięć, co więcej katalog jest otwarty i nowe wątpliwe praktyki są dopisywane.

      Prostytutki, loterie, trzy kubki, personalne wycieczki, lotniska, samochody, drukarki jakieś co nawet koło problemu nie stały. Litości, kończę tą komendię. Cześć.

    •  

      pokaż komentarz

      @merk: Kończ waść, wstydu oszczędź. Oszukać to się można dać przy zakupie paczki fajek, a nie przy zakupie nieruchomości na kredyt. Każdy podejmując decyzję porównuje ile można stracić z tym, ile można zyskać, frankowiczom najwyraźniej chwilowe zyski przysłoniły odroczone w czasie straty, w tym problem. Zgłupieli od nadmiaru szczęścia? W 2008 ze względu na branżę byłem świadkiem rozmów w stylu "kochanie frank był zawsze po 2 zł, to NAWET jak się wahnie do 2,50 to sobie poradzimy". I tacy ludzie poszli podpisywać umowy z ryzykiem kursowym. Można zachować się honorowo i spłacić zobowiązania (nawet jeśli na chłopski rozum frankowicz nie pojmuje skąd się wzięły), a można też skamleć i irytować swoim zachowaniem postronnych ludzi. Ta druga grupa nadaje się do Sprawy dla reportera jak ulał :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś myśli, że banki tak po prostu będą oddawać kasę to chyba jest naiwny...

    •  

      pokaż komentarz

      @strus77: Będą tylko wydaje im się że taniej wyjdzie jak z każdym osobna będą się sądzić bo liczą na to że większość ludzi żadnej sprawy nie założy. Jak zaczną lawinowo przegrywać to stracą dużo więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: Taki z ciebie realista? ( ͡° ͜ʖ ͡°) A w jakim ty kraju żyjesz, że tak naiwnie wierzysz, w to co piszesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Manupeace:

      Co by nie mówić, na jednym frankowym kredycie można po wyroku TSUE "dostać" nawet kilkaset tysięcy. Koszty prawnicze to w tym momencie grosze, ciężko sobie wyobrazić by ktoś z tym NIE poszedł do sądu zwłaszcza gdy wykładnia TSUE w zasadzie gwarantuje mu wygraną, co najwyżej zajmie to te kilka lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziptofaf: No wiesz, jak czytam cyt.: „Trzeba iść do sądu i udowodnić, że nasza umowa zawierała nieuczciwe zapisy. Tak zwane klauzule abuzywne, które wykorzystują niewiedzę klienta. Nie abstrakcyjną abuzywność, tylko abuzywność w konkretnej umowie wraz z kompletną dokumentacją - mówi prezes związku banków polskich.”, to wnioskuję, że tutaj będzie potrzeby dobry, NIE tani adwokat, poza tym sporo czasu i nerwów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      poza tym sporo czasu i nerwów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Manupeace: I widzisz, za parę tysi istotnie nie warto byłoby się w to pchać. Ale jeśli masz do zgarnięcia ze 100 tysięcy to już zupełnie inna rozmowa. A tych nerwów wcale dużo nie ma - po to płacisz prawnikowi (i tak, w miarę dobremu) żeby przygotował i wysyłał niezbędne dokumenty czy czego tam będą chcieli na czas. Ty się będziesz musiał tylko kilka razy w sądzie pokazać.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: Na razie wynik jest mniej więcej 1000 : 100 dla banków. Po wyroku może ruszyć lawina i proporcje się odwrócić.
      W sumie sprawa pozwu zbiorowego Millenium jest gruba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manupeace: Po takim wyroku TSUE chętnych prawników będzie jak grzybiarzy w lesie, sprawy dzieki niemu stają się proste, dodatkowo na drogę sądową wystąpią WSZYSCY, którzy spłacili swój kredyt indeksowany do franka i zażądają zwrotu całej kwoty ponad nominalny kredyt.
      To nie są zyski utracone banków, tylko oni już te pieniędze przejedli, wypłacili sobie premie itd
      A to oznacza, że większość średnich banków (jak np. mbank) upadnie z dnia na dzień, gdyż bardziej będzie opłacało się im zbankrutować bank aniżeli zwracać pieniądze których nie mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziptofaf: Nic nie gwarantuje. Każdy kredyt sąd będzie analizował niezależnie.