•  

    pokaż komentarz

    Dlatego należy kłaść nacisk na państwowe badania nad lekami. Tak aby nie trzeba było bulic później po kilkaset tysięcy za leczenie bo firma farmaceutyczna chce zarobić. Placówka państwowa może być skierowana na leczenie/badania jako cel sam w sobie. Korporacja na celu ma tylko zarabianie.

    •  

      pokaż komentarz

      Placówka państwowa może być skierowana na leczenie/badania jako cel sam w sobie.

      @gladagugu: w pięknym świecie żyjesz, my ze świata realnego tak dobrze nie mamy, u nas placówki skierowane na leczenie/badania mają na celu tylko zapewnianie ciepłych posadek, zarabianiu na lewo na przetargach lub grantach... Całe szczęście, są kraje w których nie tworzy się państwowych placówek medycznych czy badawczych i ludzie tam żyjący są "skazani" na korporacje nastawione tylko na zarabianie, a że zarobić mogą jedynie poprzez dostarczenie chorym skutecznych leków... to produkują te leki, nie tak jak te placówki skierowane na leczenie i badania...

    •  

      pokaż komentarz

      @gladagugu: No proste, że firmy farmaceutyczne nie prowadzą badań altruistycznie i oczekują zysku. Tylko chyba nie zdajesz sobie sprawy ile kosztuje wyprodukowanie nowego leku, to są koszty idące w miliardy dolarów (około 2 mld), więc aby badać nowe leki muszą mieć pieniądze.
      A czym nowocześniejszy lek, to koszty idą w górę.

    •  

      pokaż komentarz

      @gladagugu: wiesz ze w Polsce koszt wybudowania budynku przez prywatną firmę jest jednym z najtańszych w Euopie, ale gdy bierze się za to państwo jesteśmy jednymi z najdroższych>

    •  

      pokaż komentarz

      @nocneszczury: i inne mity tworzony przez wykopkow z potrzeby atencji

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: to nie wypok, https://youtu.be/NmOV7juVpzE?t=684 , z tym że dobrze by było sprawdzić źródła

    •  

      pokaż komentarz

      @arais_siara: Idź do roboty i i zmowę milczenia zachowaj.

    •  

      pokaż komentarz

      a że zarobić mogą jedynie poprzez dostarczenie chorym skutecznych leków...

      @keny-keczuloki-anuloki: rzeczywistosc jest troche bardziej skomplikowana, zwlaszcza w przpadku lekow na MS. Firmy farmaceutyczne pracuja tylko nad tym co przyniesie zysk. A to oznacza m.in. ze nie pracuja nad substancjami, ktorych nie da sie opatentowac. Gdyby np. byly przeslanki do tego, ze aspiryna leczy MS to zadna firma nie zainwestuje w badania kliniczne, bo na tym nie zarobi. Podobnie jest z zabiegami - np. bardzo obiecujaca procedura HSTC z wykorzystaniem komorek macierzystych - firmy farmaceutyczne maja to w dupie, bo na tym nie zarobia. Nie mowiac juz farmaceutykach nie wpisujaych sie w teorie autoimmunologiczna. Bardziej oplacalne jest opracowania kolejnego immunoupresanta albo przeciwciala monoklonalnego niz pojscie w prawdziwe innowacje. Wiec niestety firmy farmacutyczne wszystkiego nie zalatwia i potrzebne sa panstwowe osrodki badawcze, a nawej jak nie osrodki to przynajmniej granty.

    •  

      pokaż komentarz

      rzeczywistosc jest troche bardziej skomplikowana,

      oczywiście

      Firmy farmaceutyczne pracuja tylko nad tym co przyniesie zysk. A to oznacza m.in. ze nie pracuja nad substancjami, ktorych nie da sie opatentowac.

      @kowalzki: i to jest faktycznie poważny problem, który można łatwo (w teorii) rozwiązać - wystarczy porzucić prawo patentowe. Sama idea patentów jest masakrycznie absurdalna, jedynie dzięki kilku stuleciom propagandy wszyscy uważają że jest potrzebna. Do tego patenty są nielogiczne. Bo niby dlaczego ja nie mogę skopiować czyjegoś pomysłu? Od kiedy to jeden człowiek może nakładać ograniczenia na umysł drugiego człowieka. Jaki jest sens tego że jeden człowiek może przyjść z bronią palną do drugiego i zabronić mu wykonywać określonych prac? Tak, (sic!) jeśli złamiesz prawo patentowe w końcu zapukają do ciebie panowie w mundurach i z pistoletami...

      Ktoś powie że wynalazca wkłada dużo pracy i musi zostać wynagrodzony... Tak? A dlaczego wynagrodzony już nie musi być naukowiec który włożył jeszcze więcej pracy aby stworzyć podstawy naukowe do wszelkich wynalazków? Einstein, Faraday, Maxwell, Darwin i dziesiątki tysięcy innych ludzi stworzyli podstawy naukowe bez których absolutnie nasza cywilizacja zaistnieć nie mogła, cała elektronika, medycyna, mechanika, chemia i w zasadzie wszytko co nowoczesne istnieje dzięki ciężkiej pracy naukowców i ich wyjątkowym umysłom - jednak pracowali oni na zwykłych pensjach i społeczeństwo nie domagało się procentu zysków dla nich...

      Poza tym, to całe wynalezienie czegoś nowego... jakby to powiedzieć... Ja mogę uznać kogoś za wynalazcę danej rzeczy, z wyłącznym prawem do danego pomysłu jeśli on go całkowicie samodzielnie wymyśli, a z tego co mi wiadomo to każdy wynalazca najpierw odebrał wiele lat edukacji, żył w społeczeństwie w którym nie musiał się martwić o pożywienie, schronienie, bezpieczeństwo, korzystał z dobrodziejstw cywilizacji jak technologia i medycyna. A do stworzenia swojego wynalazku bezpośrednio wykorzystał setkę wynalazków innych osób - więc w najlepszym razie jest właścicielem swojego wynalazku w 1%... Do puki nie wychowasz się w dżungli i tam w izolacji nie wymyślisz swojego wynalazku to twoje autorstwo jest mocno przesadzone.

      Koniec, końców, w praktyce to i tak nie wynalazca zgarnia kasę z patentów, bo zgarnia ją jakiś grubas, co nie wynalazłby ja się podrapać po dupie, a jedynie co potrafi to odnajdywać się absurdalnie zawiłym prawie stworzonym właśnie na potrzeby takich grubasów... Kończy się tym że my sami, jako społeczeństwo domagamy się, aby wyłączne prawo do wykonywania określonych prac, miały określone firmy, przez co te firmy mogą dyktować nam ceny...

      No ale koszty badań!!! Obecnie, grubasy w korporacjach, powiedzą że gdyby nie patenty to oni by nie wydali ani centa na badania. Prawda, oni nie, bo dla nich zysk poniżej miliona to nie zysk, tyle że na ich miejsce znajdzie się stu innych, dla których zysk poniżej bańki to zysk godny poświęcenia. A jedynie co ich powstrzymuje przed działaniem to przepisy. Wystarczy spojrzeć na Chiny, setki firm produkujących wszystko, i wszystko kilkukrotnie taniej, i wszystkie łamią zachodnie prawo patentowe, jasne zaczynali od kiepskiego kopiowania zachodu, ale po trzydziestu latach raz że ich jakość dogania zachód, to i zaczynają przeganiać zachód w innowacyjności, za kolejne trzydzieści lat "made in China" będzie synonimem najwyższej jakości (tak się już kiedyś stało - w Japonii). No chyba że adaptują zachodnie prawo patentowe...

  •  

    pokaż komentarz

    Wielu chorych jest błędnie zdiagnozowanych jako chorych na SM podczas, gdy mają boreliozę lub koinfekcje odkleszczowe takie jak bartonella, babesja, yersinia, chlamydia, mycoplasma, ureaplasma.

  •  

    pokaż komentarz

    Tymczasem ktoś u góry to czyta i się zastanawia: na co przeznaczyć 200 tys zł... Na jedną osobę na rok, czy na funkcjonowanie całego oddziału szpitalnego, żeby nie musiał być zamknięty... Komfort i życie jednej osoby, czy komfort i zdrowie (a przy tym większa szansa na uratowanie życia) tysięcy osób.

    Wydatki na służbę zdrowia u nas są zbyt niskie i jest to źle zarządzane, bo w praktyce tych 200 tys zł nie ma w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      Tymczasem ktoś u góry to czyta i się zastanawia: na co przeznaczyć 200 tys zł... Na jedną osobę na rok, czy na funkcjonowanie całego oddziału szpitalnego, żeby nie musiał być zamknięty...

      @Razi91: System jest zły i tyle.

      Tutaj nie powinno być w ogóle mowy o rozważaniu czy lepiej jest uratować jedną osobę czy może 10.

      Równie dobrze nie chciałbyś żeby ubezpieczyciel ci powiedział, że twojego rozbitego samochodu za 200k PLNów nie opłaca się naprawiać i nie da ci ani grosza bo za tyle to on wypłaci odszkodowania 50 innym osobom z obtarciami zderzaków.

      Taka jest rola i obszar działania ubezpieczycieli - wszystko to działa bo 90% osób nie korzysta ze swoich składek, część tam pójdzie tylko na założenie szwu ale zawsze będzie paru, których koszt leczenia to >>100k PLN.

    •  

      pokaż komentarz

      @Razi91: Chyba tylko niepełnoletni korwinowcy mają takie przemyślenia. Pieniądze wydawane są na tak przez samorządy jak i władze centralne bez żadnej logiki. Tak na ławeczki w parkach, przystanki autobusowe, czy zbrojenia. Na ludzkie życie nigdy szkoda pieniędzy. Tym bardziej takich małych o jakich tu mowa.

      źródło: cdn.natemat.pl

    •  

      pokaż komentarz

      hyba tylko niepełnoletni korwinowcy mają takie przemyślenia

      @Intelektualista: reczej lewacka miazga, dla ktorych matemnatyka to abstrakcja na poziomie czarnej materii.

    •  

      pokaż komentarz

      wszystko to działa bo 90% osób nie korzysta ze swoich składek

      @buont: Nie mam nic przeciwko takiej sprawiedliwości społecznej. Niektórzy chorują więcej, inni mniej. W dużej części chory nie jest winny tej choroby. Jednak ci płacący powinni móc liczyć na pomoc, jeśli im się coś stanie. Problem właśnie wtedy, kiedy koszt jest ogromny.

      Porównanie do OC z samochodu trochę bez sensu. Za droższe samochody są naturalnie wyższe stawki. Przy zdrowiu, jeśli chodzi o przymusowe ubezpieczenie to żadnych opcji nie ma, stałe wartości składek zależne od dochodów (wartościowanie zdrowia człowieka wg. zarobków, średnio moralne), ubezpieczenia opcjonalne są droższe i samemu wybiera się zakres ubezpieczenia.

      Przykład w drugą stronę: czekasz rok w kolejce do kardiologa. W międzyczasie ty i 50 innych pacjentów dostajecie zawału, czekając w kolejce, w tym 5 z nich umiera. Pieniądze które mogły być wydane na utrzymanie kardiologii poszły na 2 pacjentów. Ale hej! 2 pacjentów dostało drogie leki!

      Trochę to przypomina dylemat wagonika.

      @Intelektualista: mógłbyś rozwinąć? Bo najpierw mnie jedziesz od niepełnoletniego korwinisty, a potem przyznajesz mi rację.

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj nie powinno być w ogóle mowy o rozważaniu czy lepiej jest uratować jedną osobę czy może 10.

      @buont: aha. drukarka wydrukuje cala kase.

      Równie dobrze nie chciałbyś żeby ubezpieczyciel ci powiedział, że twojego rozbitego samochodu za 200k PLNów nie opłaca się naprawiać i nie da ci ani grosza bo za tyle to on wypłaci odszkodowania 50 innym osobom z obtarciami zderzaków.

      @buont: i dlatego ustala skladke ubezpieczeniowa w odpowiedniej wysokosci.

      wszystko to działa bo 90% osób nie korzysta ze swoich składek

      @buont: bajki. 90% osob nie korzysta ze sluzby zdrowia. LOL.

    •  

      pokaż komentarz

      @buont: Ale czego nie rozumiesz? Składki są nędznie niskie, to nie ma z czego płacić i gówno dostajesz. Taki pakiet "minimum" - życie Ci po wypadku/zawale uratują, ale do specjalisty czekasz pół roku i jak zachorujesz na jakąś egzotyczną chorobę niekoniecznie będą refundowane leki. Składka w Polsce - 4,5% (z czego większość odpisujesz od podatku!), w Niemczech - 14,5%! I to od pensji niemieckiej w ojro, myślisz że Niemcy płacą więcej za sprzęt i materiały medyczne? Chcesz mieć porządną ochronę zdrowia - musisz zapłacić, i to grubo. Ale p0lak chce za swoją nędzną składkę ochronę zdrowia jak w Niemczech XD
      @Intelektualista: NFZ ma koszty funkcjonowania na poziomie około 1%, co jest świetnym wynikiem na tle państw europejskich. Reszta jak wyżej - składki są niskie, więc NFZ nie ma kasy i musi decydować komu dać, a komu nie. Jak ma do wyboru za 200k polepszyć jakość życia jednej osobie na rok, albo uratować zdrowie dziesięciu innych - wybór jest chyba oczywisty?

    •  

      pokaż komentarz

      @Razi91: Nie jadę po Tobie. Napisałeś:

      Tymczasem ktoś u góry to czyta i się zastanawia: na co przeznaczyć 200 tys zł... Na jedną osobę na rok, czy na funkcjonowanie całego oddziału szpitalnego, żeby nie musiał być zamknięty... Komfort i życie jednej osoby, czy komfort i zdrowie (a przy tym większa szansa na uratowanie życia) tysięcy osób.
      Pisałem o tym który "się zastanawia" i stwierdziłem że przy takich kwotach i marnotrawieniu publicznych pieniędzy te 200 000 rocznie za życie jednostki może budzić wątpliwości właśnie u niepełnoletnich korwinowców :-)

      Z perspektywy utrzymania szpitala 200 000 TO JEST NIC, z NFZ więcej za 5 zabiegów tętniaka pozyskają. To także do Ciebie @Karbostyryl

    •  

      pokaż komentarz

      @Karbostyryl: Poprawka - w Polsce składka to jest 9%, niemniej nadal jest to raptem 62% tego, co płacą nasi zachodni sąsiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Intelektualista: Ok, w takim razie źle zrozumiałem.

      @mibmib2: Ostatnio u lekarza byłem... rok temu po L4 z anginą. Okresowe badania krwi robię prywatnie, bo to 10 minut. Dentysta prywatnie. Ostatni droższy zabieg jaki miałem wykonywany był 10 lat temu, czekam jeszcze na raport z NFZ co do moich kosztów. 90% nie korzysta ze służby zdrowia, albo korzysta bardzo sporadycznie (wizyta u rodzinnego po L4)

      @Karbostyryl: 9% z naszej średniej wypłaty boli bardziej niż 14% z niemieckiej wypłaty.

    •  

      pokaż komentarz

      @buont: Zawsze będzie rozważanie, czy uratować 1 czy 10 osób. Tego nie unikniesz, bo nie ma nieskończonych zasobów na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ostatnio u lekarza byłem... rok temu

      @Razi91: Cyzli korzyatsz. A sadzac po niku i tym co napisales, jestes mlody i nie masz rodziny. Faktycznie, mlodzi mezczyzni w twoim wieku korzystaja rzadko.
      A teraz niespodzianka - wyjdz z piwnicy i zauwaz, ze nie stanowisz 90% populacji. Dzieci czesto choruja. Kobiety lataja z byle czym. Ludzie po 50 przesiaduja calymi dniami. NA co sie umiera w Polsce? Na choroby przewlekle, ktorych leczenie jest bardzo drogie jak nowotwory. Fajnie ze masz swoja teorie, ale ma ona zerowe oparcie w faktach. Takie przekonanie chlopka roztropka ze "on wie lepiej". Walesizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @Razi91:
      "90% nie korzysta ze służby zdrowia albo korzysta sporadycznie" - tak działa każde ubezpieczenie. Właśnie przez to, że składkę płaci każdy to kiedy przytrafi się tobie albo komuś z twoich bliskich wypadek albo poważna choroba możesz liczyć na pomoc. Gdyby ubezpieczali się tylko ludzie którzy potrzebują pomocy lekarskiej już teraz (chorzy) albo spodziewają się, że będą jej potrzebować (osoby starsze, kobiety planujące dziecko) to składki dla takich osób byłyby z kosmosu.
      Składa to nie jest płatność za usługi z których korzystasz tylko rozkładanie ryzyka poważnego zdarzenia medycznego na całą populację. Bardzo ważne żebyś to zrozumiał. Nawet w krajach dopuszczających prywatnych ubezpieczycieli są przepisy mówiące o obowiązku ubezpieczania się każdej osoby (tak samo jak jest z OC dla auta).

      Proponuję żebyś też podpytał starszych ludzie w twoim środowisku w jakim zakresie korzystają z opieki. Poniżej grafika z danych NFZ - wydatki na nasze zdrowie są najwyższe kiedy jesteśmy dziećmi i następnie kiedy zaczynamy chorować na starość. Teraz płacisz za protezę stawu biodrowego swojej babci a później twoje wnuki zapłacą za twoją protezę stawu biodrowego.

      źródło: Koszty1.png

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: Lekarz rodzinny dostaje 14zł miesięcznie za to że jestem tam zarejestrowany. To nieco mniej niż 5% tego, co miesięcznie wpłacam do NFZ. Jestem ciekaw ile kosztował mój 4-dniowy pobyt na zakaźnym w 2010 roku.

      W Polsce profilaktyka leży, ludzie idą do lekarza za późno, nie dbają o siebie. Potem zostaje tylko panika i generowanie kosztów.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale czego nie rozumiesz?

      @Karbostyryl: A w którym momencie czegoś nie rozumiem? Przecież napisałem że "System jest zły i tyle. ". Bo albo każdy płaci za siebie i jest OK. Albo wszsytko działa na zasadzie ubezpiecznia (troszkę tak jak w przypadku ubezpieczeń samochodowych) i też powinno być wszystko OK. Ale nie jest. Więc system jest zły.

    •  

      pokaż komentarz

      Porównanie do OC z samochodu trochę bez sensu. Za droższe samochody są naturalnie wyższe stawki.

      @Razi91: No nie do końca jest bez sensu bo ten twój samochód albo np. ogrodzenie przy domu mogło zostać uszkodzone przez kierowcę w starym rupieciu z silnikiem 0.9, który płaci nijakie składki OC (a twój płot ich nie płaci więc się nie dorzuca do wspólnego worka ;-) ).

      Przykład w drugą stronę: czekasz rok w kolejce do kardiologa. W międzyczasie ty i 50 innych pacjentów dostajecie zawału, czekając w kolejce, w tym 5 z nich umiera. Pieniądze które mogły być wydane na utrzymanie kardiologii poszły na 2 pacjentów. Ale hej! 2 pacjentów dostało drogie leki!
      Trochę to przypomina dylemat wagonika.


      Zawsze to jest tego typu dylemat i albo sprawiedliwym podejściem jest "każdy płaci za siebie", albo że ubezpieczenie pokrywa tylko pewien gwarantowany koszych świadczeń a za resztę każdy płaci, albo ubezpieczenie jest na tyle wysokie że pokrywa wszystko bez problemu.

      Bo odwracając kota ogonem to jeśli bardziej się opłaca ratować tych mniej chorych (tańszych) to w takim razie ci bardziej chorzy płacą składki po nic i z nich nie korzystają - bo i tak nie są leczeni.

      Tak czy inaczej nazywanie tego "ubezpieczniem zdrowotnym" nie ma najmniejszego sensu jeśli w przypadku choroby ubezpieczycie nie pokrywa leczenia (i stąd moje porówanie do ubezpieczeń samochodowych gdzie ludzie by się bardzo zdziwili jakby ubezpieczyciel zaczął wybiórczo wypłacać odszkodowania).

  •  

    pokaż komentarz

    Tzn co robi? Zaklada jakis biznes zeby to sfinansowac czy jest ti standardowa walka o zeby ktos mu dal?

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: wlaczy o skladki, ktore rzadzacy wyssali ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Juz jest malo lekow refundowanych, nie chodzi by dali,a to ile poszlo ze skladek na zdrowie i tej kasy nie ma.

      pokaż spoiler I posypia sie mjnusy przed wyborami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      nie chodzi by dali

      @ThomasE: a o co, aby pozyczyli? Kto ma pozyczyc, kosmita?

      le poszlo ze skladek na zdrowie i tej kasy nie ma.

      @ThomasE: bajdurzysz. Ze skladek to mozesz naskladac na paracetamol i antybiotyk. W zadnym kraju swiata skladki zdrowotne nie wystarczaja na leczenie, wszedzie doplaca sie mase kasy z innych zrodel w budzecie, a w Polsce doplaca sie niewiele. Komu zabierzemy?

  •  

    pokaż komentarz

    Spiracić jak nadmiernie kosztowne oprogramowanie i tyle.

    Zbadać lek, ustalić sklad chemiczny, odtworzyć w Polsce w laboratorium dokładnie taką samą substancje, wdrożyć masową produkcję, olać amerykańskie patenty - i sprzedawać pod inną nazwą handlową chorym w cenie witaminy C.

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa: Opracował sposób na darmowe leki (SPRAWDŹ JAK!)

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa:
      Naruszanie patentów to droga do narobienia sobie wrogów nie tam gdzie trzeba. Potencjonalny zysk jest niewspółmierny do strat jakie możemy ponieść.

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa: "nie znam się a się wypowiem"
      Po samej nazwie leku widać, że to humanizowane przeciwciało monoklonalne. Wiesz, jak się produkuje przeciwciała monoklonalne? W dużym skrócie - musisz przeprowadzić fuzję komórek szpiczaka mnogiego z limfocytami B produkującymi dane przeciwciało. Potem należy komórki po fuzji wyodrębnić, zmusić do produkcji przeciwciał, wyizolować i oczyścić przeciwciała. Oczywiście trzeba też zdobyć limfocyty B produkujące owe przeciwciało, jak i same komórki szpiczaka. Wiesz, ile kosztują podłoża hodowlane, wyposażenie laboratorium i ludzie, którzy się tym zajmują? To nie jest krystaliczna meta, że weźmiesz sobie nauczyciela chemii, ukradniesz odczynniki i zsyntetyzujesz w szopie XD Ale wykopek wie lepiej, skoro plik w komputerze można skopiować, to i przeciwciała można XD

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa: @Karbostyryl: ma rację, sama leczę się jednym z mabów (Erenumab, roczny koszt około 25 tysięcy złotych) który też likwiduje jeden z rodzajów niepelnospwnosci. Ich produkcja jest tak absurdalnie trudna ze cena za moje jest wręcz "cudem" tak mała (pewnie głównie większą bazę chorych - w Polsce leczone jest ponad tysiąc osób a kwalifikuje się parę tysięcy, u mnie choroba cofnęła się w 95%, dzięki czemu jestem w stanie zarobić na lek, ale będę go używać pewnie do końca życia), mab na stwardnienie też jak na standard tych leków nie jest bardzo drogi.

      Jeśli chodzi o leki biopodobne do monoklonarów to jeśli chcesz się przyczynić do ich powstania i stanienia polecam zainwestować w polski mabion który dość mocno zmniejszył ich koszt przez zwiększenie "mocy przerobowej" bioreaktorów w których hoduje się takie leki - jakoś niedługo wprowadzają maba "na reumatyzm", jest szansa ze kiedyś pomyślą też o moim i o tym na sm. Tylko też najpierw muszą wygasnąć patenty - bo ich złamanie byłoby samobójstwem. U mnie patent ma dopiero jakieś półtorej roku więc jeszcze trochę sobie poczekam. ;)

Dodany przez:

avatar poradnik_zdrowie dołączył
555 wykopali 9 zakopali 5 tys. wyświetleń