•  

    pokaż komentarz

    Pomijając dziadka, to ten gość Niwą zamierzał startować na Księżyc ? Bo prędkość miał raczej nieadekwatną do skrętu w prawo...

  •  

    pokaż komentarz

    Przed przejściem dla pieszych (przepisy) się zdejmuje nogę z gazu (hamowanie silnikiem), a prawdziwe dobry kierowca trzyma zawsze tę nogę w gotowości, żeby w razie czego znalazła się jak najszybciej na hamulcu. Bo liczy się każdy ułamek sekundy.

    Przejście dla pieszych to takie miejsce, gdzie może jakieś dziecko wtargnąć, czy ktoś zamyślony - i nawet jak nie twoja wina, to masz masę nieprzyjemności, w tym może nawet traumę, że ktoś zginął.

    Po mieście się nie zap@%$@%?a. Przyśpieszysz może sobie 30 sekund, na dystansie 5 km, a ryzykujesz za każdym razem, gdzie prawdopodobieństwo dąży do 1 (do pewności), że coś niedobrego się stanie.

    Szybko i niebezpiecznie to każdy głupi potrafi pojechać. Sztuką prawdziwą jest pojechać bezpiecznie, zawsze sygnalizować manewry i przede wszystkim ZWRACAĆ UWAGĘ NA MIEJSCA POTECJALNIE NIEBEZPIECZNE i zachować właśnie tam szczególną ostrożność

    A k#?#a naprawdę dobry kierowca, to nie ufa nawet na drodze z pierwszeństwem, jak nią jedzie, gdy ktoś czai się, żeby wyjechać z podporządkowanej!!!!!!! To patrzysz na niego i sprawdzasz to, czy on cię widzi.

    To jest profesjonalizm, gdy wiesz, gdzie jesteś i widzisz, przewidujesz, co może niedobrego się za chwilę wydarzyć. Dmuchać na zimne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot
      Masz rację gdyby jechał wolniej może by uniknął wypadku.
      Jednak być może wyeliminował jednego debila z drogi.
      Przejście na czerwonym świetle powinno się właśnie kończyć przynajmniej kalectwem.
      Jeśli dorosła osoba nie ma zamiaru stosować się do sygnalizacji świetlnej niech się liczy ze śmiercią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot dobra wszystko fajnie. Ale cały obowiązek zrzucił es na kierowcę. Czemu on ma uważać na debilnego pieszego który wchodzi na jezdnię na czerwonym świetle jak w tym przypadku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Majkel94: Przecież napisał pogrubionym tekstem dlaczego... To rada

    •  

      pokaż komentarz

      @Majkel94: Bo:
      Piesz
      -może być pijany/naćpany
      -może być niedowidzący, albo nawet niewidomy
      -może być niedorozwinięty, lub chory psychicznie
      -może nie znać przepisów
      -może być dzieckiem

      Kierowca samochodu natomiast:
      -musi być trzeźwy
      -musi być zdrowy
      -musi zdać kurs i powinien znać przepisy

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: ten kierowca sam byl debilem pas do skretu w prawo a ten zap$!!?##a i nie wiadomo co ma na mysli

    •  

      pokaż komentarz

      @Poligraf_Poligrafowicz
      Oczywiście l, że był debilem zarówno pieszy jak i kierowca.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest profesjonalizm, gdy wiesz, gdzie jesteś i widzisz, przewidujesz, co może niedobrego się za chwilę wydarzyć. Dmuchać na zimne.

      @Tolstoj-kot: to co podales to cecha NAJLEPSZYCH kierowcow. Nie kazdy jest w stanie tak postepowac dlatego nie mozna tego wymagac od wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      Przed przejściem dla pieszych (przepisy) się zdejmuje nogę z gazu (hamowanie silnikiem), a prawdziwe dobry kierowca trzyma zawsze tę nogę w gotowości, żeby w razie czego znalazła się jak najszybciej na hamulcu. Bo liczy się każdy ułamek sekundy.

      Przejście dla pieszych to takie miejsce, gdzie może jakieś dziecko wtargnąć, czy ktoś zamyślony - i nawet jak nie twoja wina, to masz masę nieprzyjemności, w tym może nawet traumę, że ktoś zginął.

      Po mieście się nie zap$@#@#?a. Przyśpieszysz może sobie 30 sekund, na dystansie 5 km, a ryzykujesz za każdym razem, gdzie prawdopodobieństwo dąży do 1 (do pewności), że coś niedobrego się stanie.

      Szybko i niebezpiecznie to każdy głupi potrafi pojechać. Sztuką prawdziwą jest pojechać bezpiecznie, zawsze sygnalizować manewry i przede wszystkim ZWRACAĆ UWAGĘ NA MIEJSCA POTECJALNIE NIEBEZPIECZNE i zachować właśnie tam szczególną ostrożność

      A k?@#a naprawdę dobry kierowca, to nie ufa nawet na drodze z pierwszeństwem, jak nią jedzie, gdy ktoś czai się, żeby wyjechać z podporządkowanej!!!!!!! To patrzysz na niego i sprawdzasz to, czy on cię widzi.

      To jest profesjonalizm, gdy wiesz, gdzie jesteś i widzisz, przewidujesz, co może niedobrego się za chwilę wydarzyć. Dmuchać na zimne.

      @Tolstoj-kot: mam nadzieję, że się nie zesrałeś w czasie pisania tego posta

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: Niby się zgadzam ale jednak się nie zgadzam. Zwalanie wszystkich obowiązków na kierowcę to głupota. Pieszy też ma mózg i musi go używać nawet w najmniejszym stopniu. Wchodzenie na czerwonym świetle na przejście dla pieszych to wyrażenie chęci na polatanie

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: zapomniałeś, że przepisy mówią też coś o kolorach świateł. Ale nie mogę sobie przypomnieć co dokładnie... Coś tam o zielonym, czerwonym i pierwszeństwie.

      Kierowca Łady debil, ale zrzucasz na niego 100% winy, jakby głównym winowajcą nie był dziadek wymuszający pierwszeństwo poprzez wp@$#@!@enie się na czerwonym pod jadące auto

    •  
      zapinio

      -1

      pokaż komentarz

      @kuncol02: Jak czujesz sie tak szykanowany to nie prowadź samochodu.Proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: zgadza się, miałem już 2 akcje, jak z pierwszeństwem w lewo, goście planowali z podporządkowanej wjechać na mnie. No trzeba uważać. Ma wszystkich i wszystko, jak widzę człowieka na pasach to po heblach, przy pasach w zależności od prędkości i dystansu- kontroluje, zwalniam. Jak wyjeżdża samochód na mój pas, ew inny pas patrze co robi kierowca za mną, gdzie ja jestem i sprawdzam czy da się go ominąć, czy jednak zwolnić i poczekać.
      Zasadniczo mogę opisać to tak - jak coś robisz to to rób, bo może być lipa. Koleżka z nivy, robił, ale dziadek był przypadkiem po prostu 1 na milion. Jakby dziadek zatrzymał się na 1 sekundę to by nic mu nie było. A hamulce w nivie niestety nie są zbyt dobre...

    •  

      pokaż komentarz

      Przejście na czerwonym świetle powinno się właśnie kończyć przynajmniej kalectwem.

      @VWgolf3: xD

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: Dokładnie. Samochody mają swoje prawa i też jak się wbijesz na skrzyżowanie z podporządkowanej to do siebie żal. Tak samo piesi. Wchodząc na czerwonym podejmują duże ryzyko

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: Tu akurat jakby jechał ciut wolniej to by wziął pieszego na maskę. I kaniec filma.

    •  

      pokaż komentarz

      Pieszy
      -może być pijany/naćpany

      @kuncol02: od kiedy to bycie pijanym, a tym bardziej naćpanym zwalnia z przestrzegania prawa, albo pozwala uniknąć odpowiedzialności w tym wypadku? Jak po pijaku nie potrafisz przejść przez ulicę normalnie to nie pij. Albo pij w mieszkaniu, ale nie łaź po mieście

      -może być niedorozwinięty, lub chory psychicznie

      Jeżeli ktoś jest na tyle niedorozwinięty lub chory psychicznie, że nie potrafi normalnie przejść przez pasy, to może nie powinien się samodzielnie poruszać po ulicy, bo wprowadza zagrożenie dla otoczenia. Słowo klucz - ubezwłasnowolnienie.

      -może nie znać przepisów

      Nie, nie może. Znaczy może ale z własną szkodą - nieznajomość prawa szkodzi. Masz obowiązek przestrzegać prawa, niezależnie czy ci się chciało z nim zaznajomić czy nie. Spróbuj się przed urzędem skarbowym wytłumaczyć, że nie znałeś prawa podatkowego. A tak w ogóle - to jaki stopień niedorozwinięcia trzeba mieć, żeby nie ogarnąć, że na czerwonym to się przez pasy nie przechodzi? Bo na pewno zwykłego człowieka nie da się w ten sposób usprawiedliwić.

      -może być dzieckiem

      Dlatego też małe dzieci zgodnie z prawem nie mogą się same poruszać po ulicy, a jedynie pod opieką dorosłego.

      Reasumując, oczywiście, że kierowcy muszą uważać na pieszych. Ale nie, na pewno cała odpowiedzialność nie spada tutaj na kierowców. Bo egzamin na prawo jazdy nie oznacza automatycznie, że kierowca wykształca sobie szósty zmysł albo reakcję na poziomie 1 mikrosekundy i nie będzie popełniał błędów. Nie oznacza również, że kierowca nagle traci wszystkie prawa w stosunku do pieszego. Prawo ma być równe, a nie gnoić wskazane grupy społeczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @GoodPain: Coś świta, ale nie wiadomo gdzie. Zielone nie zawsze pozwala na przejazd. W Polsce winny byłby kierowca. Pierwszeństwo na pasach jest bezwzględne.

      Z " Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych "

      Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
      1) ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom;
      2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot:

      To o czym piszesz jest bardzo istotne. Zwróć jednak uwagę, że każde z wymienionych przez Ciebie działań "noga z gazu", "hamulec", "upewnianie się czy on Cię widzi" powoduje spowolnienie ruchu ulicznego. I oczywiście te zachowania są jak najbardziej prawidłowe. Jednak powinniśmy dużą uwagę przywiązywać do tego aby takich miejsc na drodze było jak najmniej, co przełoży się na komfort podróżowania, a przede wszystkim bezpieczeństwo. Należy zadbać o to aby ruch z założenia był projektowany jako bezpieczny, a potencjalne miejsca niebezpieczne były rzadkością. Niestety jest bardzo wiele przypadków, gdzie miejsca niebezpieczne nie są eliminowane.

      Przykładem takiego zagrożenia są przejścia dla pieszych przez drogi wielopasmowe - w mojej ocenie nie należy oczekiwać w 100% i zakładać za pewnik że kierujących pojazdem po drodze na której dowolna prędkość wynosi 100km/h, zdąży zorientować się w sytuacji, gdy przed pojazd jadący z założenia wolniej prawym pasem, wchodzi pieszy, i że ten samochód zwalnia, nie dlatego, że jedzie prawym pasem i jedzie wolniej, a dlatego, że tam jest pieszy, który za ułamek sekundy pojawi się mu przed maską.
      Oczywiście w miejscach tych pojawiają się znaki ograniczające prędkość do 50km/h - co skutkuje mocnym ograniczeniem komfortu podróży i oczywiście na tej drodze powodów do takich ograniczeń jest wiele, co skutkuje postawieniem znaku "co chwilę" - a to i tak nie rozwiązuje problemu.

      Efekt jest taki, że komfort podróży spadł, a bezpieczeństwo i tak się nie podniosło.

      Osobiście uważam, likwidacja pierwszeństwa przejścia na drogach wielopasmowych przyczyniła by się do zmniejszenia liczby wypadków, ponieważ wymusiłaby na pieszym wyczekanie, aż ruch na drodze chwilowo się rozluźni.
      Aktualne przepisy sprawiają, że na przejściach pojawiają się osoby z "bezwzględnym pierwszeństwem" z zablokowanym ruchem szyi wychodzące przed tira, który gwarantuje im niewidzialność z kolejnego pasa i śmiało dalej bo mają pierwszeństwo. Zachowania tego typu powinny być piętnowane przez społeczeństwo, bo jest to proszenie się o tragedię. Bardzo często właśnie takie osoby miewają wypadki, a potem jest publiczny heit na kierowcę, który w wielu przypadkach nawet nie miał szans na zauważenie świętego pieszego.

      Jedynym sposobem na poprawienie bezpieczeństwa jest eliminacja niebezpiecznych miejsc.

      Przejście dla pieszych to takie miejsce, gdzie może jakieś dziecko wtargnąć, czy ktoś zamyślony

      Wychowałem się na szczęście w przekonaniu, że droga z założenia jest dla pieszych niebezpieczna i przejście przez ulice to jednen z najbardziej wymagających uwagi elementów przemieszczania się po mieście.
      O ile dziecko minimalnie jestem w stanie zrozumieć, choć też powinno być tego uczone. To zamyślony dorosły to po prostu usprawiedliwianie patologicznego zachowania.

      prawdziwe dobry kierowca trzyma zawsze tę nogę w gotowości, żeby w razie czego znalazła się jak najszybciej na hamulcu.

      Prawdziwie dobry pieszy robi to samo :)

      Zatem
      Prawdziwe dobry kierowca jest na równi z Prawdziwie dobrym pieszym.

      Prawdziwie zły pieszy nie może wymagać aby wszyscy byli Prawdziwie dobrymi kierowcami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: w Polsce bylby winny kierowca? Jakim sposobem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @GoodPain: Masz podany fragment rozporządzenia.

      Do tego masz Prawo o Ruchu Drogowym Art 26.1

      Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

      Możesz go porównać do Art 26.3

      Kierującemu pojazdem zabrania się:
      1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;


      Czyli nie masz wyłączenia pierwszeństwa pieszego na pasach jak ma czerwone światło.

      Nie oceniam tego. Przytaczam przepisy. Gdzieś w komentarzach masz linki do wyroków.

    •  

      pokaż komentarz

      @qtaza: wyprzedzanie na przejsciu dla pieszych z sygnalizacją świetlną jest jak najbardziej dozwolone.

    •  

      pokaż komentarz

      nie masz wyłączenia
      @Massad: no masz wyłączenie

      1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;

      Na którym ruch jest kierowany. Ruch kierowany, czyli sygnalizacja świetlna.

    •  

      pokaż komentarz

      Zwróć jednak uwagę, że każde z wymienionych przez Ciebie działań "noga z gazu", "hamulec", "upewnianie się czy on Cię widzi" powoduje spowolnienie ruchu ulicznego.

      @qtaza: Wiesz co najbardziej spowalnia ruch? Zamknięta ulica bo policja czeka 4h na prokuratora po śmiertelnym wypadku. A jak nie umiesz upewnić się, czy pieszy cię widzi bez spowalniania ruchu ulicznego (w mieście) to oddaj prawo jazdy.
      Tak przy okazji, kiedyś widziałem badania z których wynikało, że największą przepustowość drogi w mieście mają przy około 30-40km/h.

    •  

      pokaż komentarz

      @GoodPain:
      Na to nie masz wyłączenia

      Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

    •  

      pokaż komentarz

      zgadza się, miałem już 2 akcje, jak z pierwszeństwem w lewo, goście planowali z podporządkowanej wjechać na mnie. No trzeba uważać. Ma wszystkich i wszystko

      @oremi: Jesteś dobrym kierowcą, bo myślisz o tym co się dzieje wokół i przewidujesz zagrożenia.

      A tu #wykopki widzę hurr durr mam pierwszeństwo to mnie nie obchodzi. XD Brak przewidywania i ostrożności.

      Ch!? z tego, że ma się pierwszeństwo. Ktos wyjedzie i nawet głupia stłuczka to masa latania, problemy, auto udupione, strata czasu i nerwy

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: znajdującemu się na przejsciu. A nie przed nim.
      Jak jadę 40km/h i pieszy wskoczy mi na czerwonym na pasy 3 metry przed autem, to nie mam możliwości ustąpić mu pierwszeństwa.
      Wtargnięcie

    •  

      pokaż komentarz

      @GoodPain: Tak. Ale na to jest inny paragraf. Ten co zabrania wchodzenia bezpośrednio przez pasy. Kluczowe jest, czy zdarzenie miało miejsce na pierwszym pasie który przekraczał pieszy, czy też na kolejnych. A tutaj miało miejsce na trzecim pasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuncol02: Zmierzam tylko do tego, że nie da się ustawowo zakazać wypadków. Należy wyszukiwać i eliminować niebezpieczne punkty.
      Ograniczenie do 40km/h może mieć sens ale w ścisłym centrum miasta, gdzie rzeczywiście jest potrzeba tworzenia wielu przejść dla pieszych, które są często uczęszczane.
      U nas ograniczenie prędkości jest traktowane jak lek na wszystko i wszędzie - bardzo często ograniczenia są wystawione bez sensownej przyczyny, co skutkuje w dłuższej perspektywie ich ignorancją.

      Dla przykładu na drodze miedzy polami w terenie nie zabudowanym z bardzo dobrą widocznością z lekkim łukiem - stoi znak z ograniczeniem do 40km/h.
      Zakręt ten na mokrym asfalcie można pokonać z prędkością 80km/h bez najmniejszego problemu.
      Jak napada śniegu i zrobi się lód - przez te kilka godzin w roku, rzeczywiście trzeba tam zwolnić do ok. 50-60km/h

      Podsumowując:
      Sytuacja z życia: stoi znak 40km/h, wszyscy ludzie jeżdżą tam 80km/h bo to działa i jest bezpieczne.
      Efekt: Ludzie uczą się, że znak to tak trochę bez sensu tu postawili i z czasem zauważają takich znaków więcej.
      Skutek: Zaczynają podświadomie ignorować te znaki - i potem nie jesteś w stanie takim ludziom wytłumaczyć, że w centrum miasta na prawdę należy jechać 40km/h

      Na szczęście większość ludzi ogarnia temat i sami dostosowują prędkość do warunków - to też potwierdza, że znaki ich nie koniecznie interesują, bo pewnie lekko z 70% znaków nie ma sensu - to wśród nich pojawiają się osobniki, które zakładają od razu, że żadne znaki nie działają i trzeba wszystkim pokazać jak się jeździ szybko.

      Ludzie zostali nauczeni ignorowania znaków poprzez ich bezsensowne stawianie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak. Ale na to jest inny paragraf. Ten co zabrania wchodzenia bezpośrednio przez pasy. Kluczowe jest, czy zdarzenie miało miejsce na pierwszym pasie który przekraczał pieszy, czy też na kolejnych. A tutaj miało miejsce na trzecim pasie.

      @Massad: Doprawdy? A możesz to stwierdzenie poprzeć jakąś podstawą prawną, czy sam to sobie wymyśliłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @Alpherg: Pieszy na pasach ma pierwszeństwo. Wymuszenie jest wtedy gdy inna osoba nie może uniknąć zdarzenia, albo musi hamować awaryjnie. Jeżeli wystarczy zwykłe hamowanie, to nie ma wymuszenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Zakręt ten na mokrym asfalcie można pokonać z prędkością 80km/h bez najmniejszego problemu.

      @qtaza: Znowu! Tak k#??a ciężko wam zrozumieć, że ograniczenie prędkości może wynikać z całego mnóstwa powodów innych niż, jak pojadę szybciej to wypadnę z drogi?

    •  

      pokaż komentarz

      Dla przykładu na drodze miedzy polami w terenie nie zabudowanym z bardzo dobrą widocznością z lekkim łukiem - stoi znak z ograniczeniem do 40km/h.

      może wynikać z całego mnóstwa powodów innych niż

      @kuncol02: Podaj proszę przykład mnóstwa powodów dla tej sytuacji.

      PS: proponuje czytać całymi zdaniami, a nie tylko wyszukiwać fraz na które masz uczulenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Pieszy na pasach ma pierwszeństwo.

      @Massad: Oj chłopie, wymyślasz sobie jakieś własne interpretacje prawne i przedstawiasz to jako obowiązujące prawo. Nie potrafisz nawet odpowiedzieć normalnie i spójnie logicznie na pytanie. W jaki sposób stwierdzenie "Pieszy na pasach ma pierwszeństwo." jest odpowiedzią na pytanie o podstawę prawną przedstawionej przez Ciebie definicji wtargnięcia (tylko na pierwszym pasie a na kolejnych już nie).

      Wymuszenie jest wtedy gdy inna osoba nie może uniknąć zdarzenia, albo musi hamować awaryjnie. Jeżeli wystarczy zwykłe hamowanie, to nie ma wymuszenia.

      No to pięknie sam zakończyłeś dyskusję, bo tutaj hamowanie Łady było tak awaryjne, jak tylko mogło być XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Alpherg: Awaryjne przy zachowaniu przepisowej prędkości.

      To jest cytat z ustawy Prawo o Ruchu Drogowym i cała podstawa prawna o którą pytasz:

      Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: podpisuję się w całej rozciągłości. Ale w sumie zauważyłam, że zawsze upomina się tylko kierowców i przypomina im się o tym, że "może się trafić" nierozważny zamyślony pieszy. Nikt lepiej o nas nie zadba jak my sami, powinno się tak samo często walić w ryj przypomnieniami o bezpieczeństwie w pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @qtaza: Widoczność, ograniczenie hałasu, niebezpieczny wyjazd z ulicy podporządkowanej, przystanek, przejście dla pieszych, częstość występowania dzikich zwierząt, uszkodzenie drogi (nie żeby nikt nie wypadł, tylko żeby nie uszkodzić jej bardziej), remont, czarny punkt....

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: wykopki, to pozjadały wszelakie rozumy, a tak naprawdę nic nie wiedzą. Nie ma co się przejmować nimi, ty też jesteś dobrą kierowcą, bo myślisz.

  •  

    pokaż komentarz

    Widać że to radziecki dziadek! W Rosji to ludzie potrącają samochody na pasch!

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze dziadka powinni skopać za debilizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kralizek: U ciebie ta terapia nie zadziałała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kralizek: Myśle ze nikt by mu nie podskoczył. Ledwo dotknął ruskiego suva i na bok go wyj#!%l. Jakby się dziadzia do ciosu złożył to napastnika by do innego wymiaru przeniósł. Przedzik!

    •  

      pokaż komentarz

      @Kralizek: kierownik Łady nie mądrzejszy. Może miał pierwszeństwo nad dziadkiem, ale poziom debilizmu zbliżony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kralizek I ty masz bordo?Dziadek zj$@$ł ale kierowca zj$@$ł jeszcze bardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kralizek: widać, ze Cie starzy lali za każdy błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @pilot1123: Nie wiem jak w Rosji, ale w Polsce dziadek miałby pierwszeństwo.

      Z " Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych "

      Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
      1) ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom;
      2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak w Rosji, ale w Polsce dziadek miałby pierwszeństwo.

      @Massad: hm..mam wątpliwości jeśli chodzi o Twoją interpretację.
      Ten przepis ewidentnie mówi o tym kiedy jeszcze pieszy nie zdążył zejść ze swojego zielonego, a nam się włączyło zielone.

      Tutaj mamy przykład wtargnięcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @LowcaG: Wtargnięcie masz na pierwszy pas. on już był na trzecim. Jeszcze jak od początku by biegł.

      Na początku filmu masz ograniczenie do 40 km/h. Przy tej prędkości kierowca spokojnie by wyhamował.

    •  

      pokaż komentarz

      Na początku filmu masz ograniczenie do 40 km/h. Przy tej prędkości kierowca spokojnie by wyhamował.

      @Massad: Tu pełna zgoda, jednak to inny temat.

      Wtargnięcie masz na pierwszy pas. on już był na trzecim. Jeszcze jak od początku by biegł.

      @Massad: Gdyby jeszcze nie miał czerwonego to może to by nie było wtargnięcie. Jednak sugerujesz, że każde wbiegnięcie (bez kłopotu zdążę wbiec i wpaść pod samochód na drugim pasie ;) ) nie jest nigdy wtargnięciem?

      https://mojafirma.infor.pl/moto/kodeks-drogowy/bezpieczenstwo-ruchu-drogowego/305763,Art-13-14-przejscie-dla-pieszych.html

      Nie zachował, żadnej ostrożności
      Wszedł pod nadjeżdżający pojazd
      Wszedł na czerwonym

      Dla mnie wtargnął jak nic

      Wg. mnie nie miał w żadnym momencie pierwszeństwa.

      Inną sprawą jest, że kierujący pojazdem przekroczył prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @LowcaG: Jak y od początku wbiegł z dużą prędkością to tak. Ale jak na początku wszedł normalnie, a potem próbował uciec z jedni to już sytuacja jest inna.

      Zachowanie na filmie to nie jest:

      Zabrania się:
      1)wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,


      Szczególnie, że sądy w Polsce coraz częściej patrzą na prędkość kierowcy i stwierdzają, że jak jechałby przepisowo to by nie było problemu.

      Dodatkowo jest Art 26.1

      Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

      Który nie ma wyłączenia na przejście kierowane. Więc mamy dwie osoby które złamaly przepisy, gdzie jedna ma dokument który potwierdza umiejętności i dodatkowo zobowiązuje ją do aktualizowania swojej wiedzy o przepisach.

    •  

      pokaż komentarz

      Zachowanie na filmie to nie jest:

      Zabrania się:
      1)wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,


      @Massad: ale ma czerwone światło które ciągle pomijasz.
      to tajak bym jechał główną drogą, ale była by sygnalizacja świetlna, mam czerwone, wjeżdżam, uderzam w samochód a Ty tłumaczysz, ze przecież jest na głównej, że zbliżając się do skrzyżowania ten drugi (ale pomijając pierwszego) ma zachować szczególną ostrożność a jak przekroczył prędkość to jego wina.

      Dziadek nie ma w żadnym momencie pierwszeństwa bo wszedł na czerwonym.

      Więc mamy dwie osoby które złamaly przepisy, gdzie jedna ma dokument który potwierdza umiejętności i dodatkowo zobowiązuje ją do aktualizowania swojej wiedzy o przepisach.

      @Massad: tu pełna zgoda, mamy złamane przepisy przez obie osoby. Jednak to nie ściąga odpowiedzialności z dziadka.

      Powtórzę
      Nie zachował żadnej ostrożności co widać na filmie
      wszedł na czerwonym świetle.

      Czyli współwinny ok, winny nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LowcaG: Czyli pieszy wszedł na czerwonym, czym złamał przepisy. Za to należy mu się mandat. Ale jak już jest na pasach to ma pierwszeństwo.

      Gdzie w tym przepisie masz wyłączenie pierwszeństwa jak pieszy wejdzie na czerwonym?

      Art 26.1) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

      To tak jak obecnie jest gdy osoba wyjeżdżająca z podporządkowanej wymusi pierwszeństwo na osobie która jechała główna przekraczając prędkość i doszło do zdarzenia.

      Osoba jadąca główną dostanie mandat za przekroczenie prędkości, a winnym wypadku zostanie uznana osoba wyjeżdżająca z podporządkowanej. Dopiero niedawno, wyrok SN, wymusił rozważanie, czy wyjeżdżająca z podporządkowanej miała szansę zauważyć tego drugiego.

    •  

      pokaż komentarz

      Art 26.1

      @Massad: p@%?%$$isz jak potłuczony. Ciągle wciskasz Art. 26.1 a zapominasz że jest sygnalizacja. Ten artykuł odnosi się do przejść bez sygnalizacji.
      To moja subiektywna opinia, jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.

      Dam przykład odnosząc się do Art. 25. 1. żebyś zrozumiał
      "Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo."

      Jadę drogą na której jest znak A-6a
      Pytanie czy w tym momencie ten artykuł 25.1 mnie obowiązuje? No nie bo mam znak.
      To samo jest w twoim przypadku, jest sygnalizacja świetlna która wyznacza kto w danej chwili ma pierwszeństwo.
      Oczywiście kierowca też jest winny bo zap%!##?@ał a nie bo nie ustąpił.
      Gdyby nie było sygnalizacji to bym się z Tobą zgodził ale nie w tym wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
      1) ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom;
      2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.


      @Szabla91: Tu masz znaczenie sygnalizatora. Z rozporządzenia ministra. Czyli pieszy jest na pasach to nie wolno ci wjechać za sygnalizator.

      A jak przeczytasz art 26 w całości to zauważysz, że masz punkty które obowiązują zawsze i takie które są wyłączone przy sygnalizacji (dokładnie mówiąc to wyprzedzanie na pasach)

      A co do art 25. To jeżeli byś wjechał w samochód który wyjechał z podporządkowanej i zgasł to była by to twoja wina. Znak określa pierwszeństwo wjazdu. Natomiast jak już ktoś jest na skrzyżowaniu to są inne przepisy np art. 24.4.1.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad:
      Ja to interpretuje przy dużym natężeniu ruchu, kiedy piesi nie zdążyli zejść z przejścia. Wydaje mi się że nadinterpretujesz ten przepis.
      Czy wyobrażasz sobie że pieszy mimo czerwonego światła wchodzi sobie na pasy i jest bezkarny?
      Jeśli jechałbym przepisowo, mam zielone, nagle wpieprza się na czerwonym pieszy i ja nie zdążyłem wyhamować i to jest moja wina bo pieszy był na pasach, to to jest jakiś k%#$a absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Szabla91: Nie. Jak jedziesz przepisowo i nie zdążyłbyś wyhamować to by było wejście bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd.
      Tu masz fragment "Jedź bezpiecznie" z przykładowym filmem. Nie wiem jak wyszukać oryginał. Z tego co wiem, to kierowca został uznany winny (tak jak komentarz prowadzącego).

      https://youtu.be/wQIzp3EMpKw?t=37

      Oczywiście pieszy ma dbać o własny tyłek. Ale jak dochodzi do zdarzenia to pieszy jest martwy, a kierowca jest winny zdarzenia i ma przerąbane.

  •  

    pokaż komentarz

    Nagrywający jechał 70, ile jechał ten drugi?

Dodany przez:

avatar Buben123 dołączył
553 wykopali 2 zakopali 11.5 tys. wyświetleń
Advertisement