•  

    pokaż komentarz

    Zawsze chciałem zrobić na ten temat małą sondę. Może teraz będzie ku temu okazja. Kto obecnie myśli lub kiedykolwiek myślał poważnie o samobójstwie niech zostawi plusa. Chciałbym zobaczyc ile takich osob jest wsrod nas, wykopków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: ja, codziennie.
      Pierwsza moja myśl kiedy się budzę i ostatnia kiedy zasypiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: Ja też. Teraz może mniej bo jade na psychotropach, ale nie powiem, zdarza się. Sam jednak nie moge dac sobie plusa. Mam jeszcze taki pomysł ale nie moge edytowac poprzedniego wpisu. Mianowicie, żeby kobiety, które myśla o samobojstwie dawaly minusy. Zobaczymy jaka jest dysproporcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Brzmisz jak nowy na Wykopie i liczysz na szczerość wykopków. Ten eksperyment nie może się udać, ze względu na trolli.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: a nie myślałeś żeby zamiast tego zacząć pomagać ludziom, którzy chcą żyć, a niekoniecznie im się to uda?

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: myślałem i stwierdziłem, że nikt mnie nie potrzebuje a wręcz wiele osób skorzystałoby gdybym umarł.
      Rok temu umarł mój kolega i wtedy zobaczyłem jak kompletnie był zbędny.
      Poza matką każdy miał tak naprawdę wyj!@%ne na to, że umarł.

    •  

      pokaż komentarz

      Kto obecnie myśli lub kiedykolwiek myślał poważnie o samobójstwie niech zostawi plusa. Chciałbym zobaczyc ile takich osob jest wsrod nas, wykopków.

      @Raphaell_Q: o minusy juz nie prosiłeś, cwaniaku ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: będąc w pełni uczciwym na poważnie nie myślałem, jak już to miałem stany głębokiego zdołowania, frustracji ale to za mało na depresję bo to przechodziło po przespaniu się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Kobiety niech zostawiają minusy. Napisałem to post niżej, bo nie moglem edytować tego pierwszego ;) Nie zależy mi na plusach. Przynajmniej w tym temacie. Najlepiej gdyby było ich jak najmniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: Samobójstwo nie ma totalnie żadnego sensu i skoro to nie ma wszystko sensu to trzeba próbować zrobić coś, cokolwiek. Przecież właściwie nic się nie może stać i możesz zrobić wiele.
      Myślisz, że na świecie każdy każdego obchodzi, w swoim otoczeniu może i tak chociaż niezbyt wielkim. To nie jest tak, że jakbyś nie miał depresji i był zdrowy to by to coś zmieniło, na to wszystko trzeba zapracować. Jeżeli siedzisz ciągle sam to nikt o tobie nie wie i jak znikasz to też o tym nikt nie wie. Jak się w wiele rzeczy angażujesz, zmieniasz pracę, robisz kursy, czymś się interesujesz i mówisz o tym to jesteś zauważany.

      Możesz stanąć z wielkim transparentem na środku miast i niech ludzie przeczytają co cię trapi.
      Pomóż komuś albo wielu, ktoś to doceni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman: hej. Wybacz, ale nie mam zbytnio czasu by o tym teraz napisać. Tymbardziej, że jest to skomplikowany i rozległy temat. Jesli natomiast jestes na prawdę zainteresowany moją historia, to pod linkiem, ktory Ci podam znajdziesz mala wzmianke na ten temat ;). Link: https://www.netkobiety.pl/t119705.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: tylko ludzie slabi tak robia. Po co sie martwic slabymi? Ludzi na swiecie jest za duzo, dac im odejsc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Brzmisz jak nowy na Wykopie i liczysz na szczerość wykopków. Ten eksperyment nie może się udać, ze względu na trolli.

      @dolOfWK6KN: Ten eksperyment nie może się udać, ze względu na to, że spora część wykopków nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem ocenianych treści. Napisałeś wprawdzie niewiele, ale i tak wiele osoby widząc plusy postawi plusa.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Za dzieciaka byłem bardzo nieśmiały i skryty (po matce). W zerówce mi dokuczano. Od pierwszej klasy było już coraz lepiej ale i tak byłem gnębiony bo miałem głowę w dół i wypisane na twarzy jaki jestem. W gimnazjum miałem już dobrych znajomych. Z czasem dojrzewania byłem coraz bardziej otwarty. Ale miałem kompleksy, a to niski wzrost 176cm a to mały penis (średnia krajowa) i niby c@!@!wa twarz. W technikum podrywały mnie albo grube albo czternastolatki. Zauważyłem że w sumie nie ma się co tak przejmować. Zacząłem grać w piłkę. Byłem znanym wtedy bramkarzem na orliku. Jeszcze w podstawówce byłem tak chudy że to była chyba anoreksja. Po studiach zacząłem chodzić na siłownię. Zdobyłem masy, mam większą pewność siebie, okulary zmieniłem na soczewki, twarz mi się zmieniła z okrągłej na "męską". Co jakiś czas od podstawówki pojawiały się u mnie myśli o samobójstwie. Kompleksy, problemy rodzinne, nie akceptowałem siebie. Aktualnie wyprowadziłem się od rodziców. Pracuję i ćwiczę. Robię co lubię. Staram się nie patrzeć w wstecz. Wszystko się poprawiło.

      Może i napisałem wysryw ale chciałem się uzewnętrznić. Widzę co się dzieje z relacjami między kobietami a mężczyznami. Z autopsji widzę, że zazwyczaj te ładne są głupie, nudne, bez zainteresowań a te mniej urodziwe coś w życiu robią i są ciekawsze bo nie dostały od matki natury twarzy 10/10.

      Wiem, że jestem zielonka ale usunąłem wcześniejsze konto bo zostałem wystalkowany przez znajomego :/

    •  

      pokaż komentarz

      czymś się interesujesz

      @Qullion: gdybym się czymś interesował to nie miałbym żadnego problemu - po prostu bym to robił. Tyle że nie ma nic co by mnie interesowało.
      Może minimalnie seks, ale tego też nie jestem w stanie robić więcej niż godzinę dziennie.
      Pozostaje 23 godziny kiedy już kompletnie nie wiadomo po co żyć.

      Stanie z transparentem nie ma sensu - nikogo nie zainteresuje problem z którym się nie utożsamia.

    •  

      pokaż komentarz

      Teraz na benzo i fluoksetynie nie mam aż tak częstych myśli o tym. Plusa jednak zostawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: sądzę, że to badanie przeprowadzone na portalu dla przegrywów i nieustabilizowanych emocjonalnie nastolatków, nie ma wiele sensu...

    •  

      pokaż komentarz

      Samobójstwo nie ma totalnie żadnego sensu

      @Qullion: Tak, bo życie ma sens ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Rok temu umarł mój kolega i wtedy zobaczyłem jak kompletnie był zbędny.
      Poza matką każdy miał tak naprawdę wyj@##ne na to, że umarł.


      @aardwolf: Lata temu, mój kolega z pracy zginął w wyniku wypadku samochodowego. Pijany kierowca wjechał czołowo w jego samochód.

      Był chyba najbardziej pracowitą osobą jaką poznałem w życiu. Jest dla mnie niedoścignionym wzorem.
      Pamiętam o Nim ja i wiele osób z pracy, mimo, że Sławka od tylu lat nie ma między nami.
      Nikt spośród nas nie miał i nie ma "wyjebane".

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Ja nie bo nie mam dzieci i żony. Nie przejmuję się tym co myśli o tym społeczeństwo. Życie singla to na serio teraz jedyna sluszna opcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: doszedłeś do sensu naszej egzystencji. jesteśmy tylko organizmami, które żyją w wyniki ewolucji bez żadnego celu ¯_(ツ)_/¯ deal with it

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: musiałbyś zrobić ankietę i zrobić odpowiedzi typu "tak", "nie" i "jakaśdebilnaodpowiedz", dzięki czemu mógłbyś częściowo odfiltrować trolli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q ja nigdy nie myślałem o samobójstwie poważnie. Niegdy nie chciałem go popełnić, ale chciałem po prostu umrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: „Tylko nie mów nikomu” ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      pokaż spoiler https://youtu.be/znRe60JNUdo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Nie wiem, w jakim procencie to zadziała, ale może wystarczy się odp?#?%@%ić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Ja byłem wczoraj dość blisko zostania kolejną cyferką w statystyce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: ja p##@!$!ę co to za nowa moda w necie na depresje i samobójstwa. na każdym portalu społecznościowym nic tylko o tym że przegrane życie że depresja że samobójstwo. Tylko nakręca cię tą karuzelę sp##@!$!enia. Weź nie p##@!$! i nie szukaj atencji

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: dużo jeżdżę rowerem po jednym z największych lasów w Polsce. Z początku nie szło zjeździć, często biłem się z myślami że znalazłem już sobie nawet swoje drzewo, tylko mam krótką pamięć i nie mogę sobie przypomnieć gdzie jest. Myślę że będę je szukał co najmniej do końca życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: > Zawsze się tak czułem, bo nie mam na tym świecie i nigdy nie miałem osoby, której by na mnie zależało

      Masz siebie. Nie zależy Ci na sobie? Dlaczego komuś innemu miałoby?

    •  

      pokaż komentarz

      @aromsar: Jakoś nie za specjalnie. Jeśli ktoś by mnie kochał, to by tej osobie na mnie zależało. Ja też bym się czuł potrzebny. Ale nikogo takiego nie mam. Nie widze sensu, żeby żyć samemu. Żyje tak 28 lat i niezbyt mi się to podoba.

      @misiek998: Krotka pamieć to efekt depresji. Dla mnie to zmora, dla Ciebie moze być zbawienna. ;) Obyś zbyt szybko na to drzewo nie trafił.

      @Typhon: Tez byłem blisko w styczniu w tym roku. Zapisalem się szybko do psychiatry i juz na poczatku lutego mialem wizyte. Prochy duzo pomogly, ale nie wyleczyly depresji i chorych mysli do konca. Nie mniej warto bylo isc. Polecam wiec i Tobie. Trzymaj się stary.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Mam 3 gotowe pomysły na to, jak to bezboleśnie (na tyle, na ile udało mi się to ustalić, zapytać z oczywistych względów nie ma kogo) zrobić. Opracowałem je w tych gorszych chwilach. Starannie przechowuję je w pamięci. Zdarza mi się o tym myśleć od czasu do czasu, nie mam niestety pojęcia, od czego to zależy. Tak czy siak paradoksalnie to myśli samobójcze pozwoliły mi dostrzec bezsens przedwczesnego zakończenia życia. Skoro mogę to zrobić w zasadzie w każdej chwili, to mogę równie dobrze jeszcze trochę pociągnąć i zobaczyć, co będzie dalej. Jak będzie naprawdę c@#!@wo, to wiem co robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: ostatnio pogorszyło mi się na zdrowiu. Załączyła się dodatkowo hipochondria, która spowodowała, że zacząłem się wkręcać, że zaraz umrę. Jestem osobą ze stanami depresyjnymi. Miewam momenty, że wpadam w stany silne stany lękowe i nie raz zastanawiałem się nad sensem egzystencji. Sytuacja o której wspomniałem wcześniej sprawiła, że uznałem iż trzeba być nie lada (tu wstaw najmocniejszy inwektyw jaki znasz) jeżeli masz zamiar popełnić samobójstwo. Są na świecie osoby w różnym wieku, które by pragnęły żyć, ale choroba powoduje, że zostały im ostatnie dni. Ty (osoba o skłonnościach samobójczych) chcesz się tego wyzbyć (tego czego oni pragną) . Może i masz ch**** dni, miesiące czy nawet lata, ale skąd wiesz, że za chwilę to się nie zmieni i poznasz na swojej drodze super ludzi i nie przeżyjesz niezapomnianych chwil. Więc sięgając po taboret i linę pomyśl o tych którzy pragną żyć, ale coś im właśnie te życie odbiera. (Raphaell ten post nie jest kierowany bezpośrednio do Ciebie, a jest jedynie odpowiedzią na wątek który zacząłeś)

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Myślę o tym już od dłuższego czasu. Jednak wizja, że mógłbym zostawić moich najbliższych (z którymi bagatela i tak nie mam kontaktu) mnie przerasta i odstępuję od tej decyzji. Myślę, że wynika to z samotności, braku znajomych, braku zrozumienia najbliższego otoczenia, braku poczucia jakiegokolwiek sensu. Przecież wszystko jest takie małe i takie miałkie w obliczu absolutu, prawda? Objawy się drastycznie nasiliły, gdy dowiedziałem się, że miłość mojego życia postanowiła być z kimś innym. Nie mogę żyć, ale też nie mogę umrzeć. Jest to stan permanentnej wegetacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont: wiesz, ja kiedyś zauważyłem, że najczęstsze problemy to te najbardziej błahe, finansowe, albo miłosne, ale do rozwiązania. Nawet jak jest problem nie do rozwiązania to i tak da się go obejść, patrz węzeł gordyjski. Dziś już nawet wózek inwalidzki nie jest wyrocznią, kombinował bym z budową takiego co wyciągnie chociaż te 80km/h i jeździł sobie za autami.

    •  

      pokaż komentarz

      najczęstsze problemy to te najbardziej błahe, finansowe, albo miłosne, ale do rozwiązania.

      @misiek998: To nie są błahe problemy. Większym kłopotem może być w zasadzie tylko zdrowie.

      Dziś już nawet wózek inwalidzki nie jest wyrocznią,

      Zwłaszcza, jak mieszkasz na piętrze w bloku bez windy i nie stać cię na przeprowadzkę, do tego żyjesz sam. Pewnie, że pracujący umysłowo, do tego zamożny "dynamiczniak" może sobie tak ułożyć życie, że nawet kalectwo nie będzie końcem świata, ale mało kto jest w tak komfortowej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont: tak, tylko to wszystko da się rozwiązać, coś wymyślić, ułatwić sobie schody robiąc najazdy. Problem to jest utrata wzroku, dla kogos kto wczesnej widział, albo nowotwór.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont: Też kiedyś chciałem obmyśleć sposoby na bezbolesne samobójstwo, ale stwierdziłem, że lepiej nie robić kolejnego kroku w jego stronę, bo pozniej za łatwo bedzie mi je popelnic. A tak to przynajmniej przeraza mnie wizja konania w meczarniach na sznurze, dlatego jeszcze żyję. I choc ciekawi mnie jakie sa te Twoje 3 sposoby to bezpieczniej bedzie dla mnie jesli ich nie poznam.

      @otualw: Również jestem hipochondrykiem. Pomysl sobie jak sie muszę czuć, kiedy kilka lat temu mialem duże narażenie na pył azbestowy. Wiem, że śmierć jest mi pisana w mlodym wieku. Czy to z powodu depresji czy raka pluc, ale dlugo na tym swiecie nie pożyje.
      Co do innych osob, ktore chca życ a nie moga, to co ja na to moge poradzic. Zycie takie jest, niesprawiedliwe i ja go nie wymyslilem. Tez mnie to wku..wia, bo ja tez chce zyc, ale nie tak jak obecnie i nie moge, nie moge bo mam pieprzoną depresje. Nie jestem w innej sytuacji niz osoby chore fizycznie. Tez jestem smiertelnie chory. Roznica jest taka ze depresja zabija rekami osoby chorej, dlatego moze sie wydawac, ze takie osoby same sie zabijają. To depresja zabija chore cialo a nie zdrowy czlowiek siebie. Nie mozemy, wiec krytykowac ludzi chorych na depresje, o to, że nie maja szacunku dla wlasnego zycia, podczas gdy inne osoby oddaly by wszystko, by mieć takie zdrowie fizycznie jak osoby z depresją. Tylko, że te osoby nie wiedzą chyba co to jest depresja.

    •  

      pokaż komentarz

      Samobójstwo nie ma totalnie żadnego sensu i skoro to nie ma wszystko sensu to trzeba próbować zrobić coś, cokolwiek.

      @Qullion: samobójstwo jest właśnie często wynikiem reakcji na bezsens egzystencji i chęcią zrobienia czegoś z tym uczuciem. Wiadomo, że to nie jedyna przyczyna bo wydaje mi się, że jednak głównym powodem jest jakaś porażka, ale uświadomienie sobie braku celu na pewno jest na podium w tym rankingu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raphaell_Q: Miałem takie myśli swojego czasu i to już na bardzo poważnym poziomie z planowaniem włącznie. Ostatecznie uratowała mnie psychoterapia, nie potrzebowałem leków, ale dobrych 2 lat sesji z psychologiem (sumiennie 4 razy w miesiącu, chociaż pierwsze 3msc to były sesje dzień w dzień na oddziale) udało mi się większość rzeczy poukładać w głowie. Dziś prowadzę w miarę normalne życie, uważając się za względnie szczęśliwego człowieka, udaje mi się łączyć pracę z pasją, a nawet znalazłem drugą połówkę, co jeszcze kilka lat temu uznałbym za coś niemożliwego do osiągnięcia. Jest ok...ale niewiele brakło abym podbił statystyki samobójstw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anthrax91: Ja też byłem bliski tego, żeby uwzględnili mnie w statystykach, ale jakoś żyje, chociaż sam nie wiem czyja to zasługa. Teraz wiem, że przy życiu trzymają mnie prochy, ale wtedy, kiedy czekałem prawie miesiąc na wizytę u psychiatry i kolejne tygodnie na efekty zażywanych leków, chyba przy życiu trzymała mnie tylko moja rodzina, której nie chciałem zrobić tragedii, bo sami od siebie niewiele mi pomogli. Też chciałbym zapisac sie na psychotereapie ale probowalem przez trzy miesiace dostac sie do psychologa i zawsze zastawalem zamkniete drzwi w godzinach jego pracy. Kilku godzinne czekanie na to aż w koncu specjalista przyjdzie czy probowanie zapisania sie telefonicznie tez nie dalo żadnego rezultatu, wiec odpuscilem. Tak dziala pomoc w naszym kraju. Tez nie mysle o tym, że kiedykolwiek bede mial dziewczyne, ale mam nadzieje, że to się zmieni jak w Twoim przypadku.

  •  

    pokaż komentarz

    Wg mnie te czasy są po prostu bardziej odpowiednie dla kobiet.
    Mężczyzna gorzej znosi siedzenie przy komputerze i nap#%@@!#anie w klawisze, przy takiej robocie mężczyźnie powoli odbija i w pewnym momencie w porównania z kolejnym dniem nap#%@@!#ania w klawisze samobójstwo wydaje się super rozwiązaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: nie, po prostu jak facet pójdzie do psychologa czy psychiatry to wariat, a jak opowie o tym prymitywnym kolegom to jedyne co może potem zrobić to popełnić samobójstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      po prostu jak facet pójdzie do psychologa czy psychiatry to wariat

      @Qullion: po pierwsze to nieprawda, po drugie psycholog ani psychiatra nie są cudotwórcami którzy rozwiązują problemy od ręki, raczej ich skuteczność jest bardzo niska (natomiast są bardzo skuteczni w zarabianiu pieniędzy).

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: jaka nieprawda, tak właśnie to wygląda i dlatego jest problem z leczeniem bo otoczenie źle patrzy. A czy jest to skuteczne to już inna sprawa. Nie da się rozwiązać problemu z dnia na dzień, często wymaga to leczenia farmakologicznego. Ważne by podjąć działania i coś z tym robić, a nie patrzeć na to co ludzie powiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: mam w dupie co ludzie powiedzą, choćby dlatego że praktycznie nie mam znajomych.
      Do psychiatrów chodzę od 7 lat i jedyne co obserwuję to ich kompletna bezsilność i bezużyteczność leków które przypisują, które to leki jedyne co powodują to bogate skutki uboczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: tylko, że sporo osób ma z tym problem i muszą się ukrywać, że się leczą albo po prostu im się odradza takie pomysły bo facet ma być silny i zdrowy psychicznie nie ważne co by się działo. I tak nie znam i nie znałem nikogo kto miałby depresję do czasu gdy się powiesili, w sumie 3 osoby, które znałem, żadna większa znajomość no, ale szok i dla tych co ich lepiej znali.
      W kwestii leczenia to nie wypowiadam się skoro aż tak to wygląda, ale trzeba coś i tak zrobić, a nie popełnić samobójstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Mężczyzna gorzej znosi siedzenie przy komputerze i nap%%$@#$anie w klawisze, przy takiej robocie mężczyźnie powoli odbija i w pewnym momencie w porównania z kolejnym dniem nap%%$@#$ania w klawisze samobójstwo wydaje się super rozwiązaniem.

      @aardwolf: Problemem jest brak wsparcia przez społeczeństwo. Mężczyzna przeżywa swoją depresję po cichu, bo społeczeństwo stygmatyzuje słabych mężczyzn. To jeden z powodów dlaczego mnie wk#%@ia feminizm i wszelkie akcje pro-kobiece, podczas gdy problemy mężczyzn często prowadzą do ich śmierci.

    •  

      pokaż komentarz

      bo społeczeństwo stygmatyzuje słabych mężczyzn.

      @dolOfWK6KN:
      Rozwiązanie jest proste: j@#$ć społeczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Mhm, zupełnie jak "idź pobiegać" lub "wyjdź do ludzi".

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN:
      Nie, zupełnie inaczej.
      Po co pracować dla społeczeństwa, które uważa ciebie za podczłowieka? Po co się starać?
      konsumuj, rozmnażaj się, bądź posłuszny?
      Ja mówię: olać to.
      Normy społeczne? A po co?
      Wymagania rodziny i otoczenia? Dlaczego?
      Żyjesz tylko i wyłącznie dla siebie. W nosie masz to, czego wymagają od ciebie inni. W nosie masz to, czego wymaga od ciebie społeczeństwo.
      Harować jak koń pociągowy po to, żeby zasłużyć na aprobatę? Umrzeć w wieku 40 lat na zawał, bo małżonce ciągle za mało - za mało prestiżowy samochód, za mało prestiżowy dom, za mało prestiżowe wczasy?
      Nie dziękuję. Ja wysiadam. I innym radzę zrobić to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Wiem co miałeś na myśli, ale to tak nie działa. Nie wystarczy stwierdzić "olać to" i nagle magicznie znikną wszelkie problemy. Takiego olewania trzeba się nauczyć, co nie przychodzi łatwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Takiego olewania trzeba się nauczyć, co nie przychodzi łatwo.

      @dolOfWK6KN:
      A tutaj pełna zgoda. Ale warto się tego nauczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Dokładnie do takich wniosków doszedłem i dokładnie tak żyję - połowa problemów znikła jak ręką odjął - nie będę tyrał tylko po to żeby pasożyty i ludzkie bankomaty miały ze mnie pożywkę, nadal uważając mnie za podczłowieka. Gdyby więcej ludzi tak zaczęło robić raptem darmozjady by zauważyły że nikt o nich nie dba i wzięliby się do roboty. Yebać obecne społeczeństwo, roszczeniowe szlaufy, madki 500+, durnych sebixów i wszystkich którym tylko DAJ DAJ i DAJ, bo JA, JA i JA...wysiadłem z tego pociągu, żyję sam, spokojnie, wesoło, zamożnie i bez żadnego pasożyta przy boku :)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie dziękuję. Ja wysiadam. I innym radzę zrobić to samo.
      @tarrin: W kontekście tego znaleziska brzmi to dwuznacznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @teiksef:
      Ooops, rzeczywiście.
      Nie, Nie chodziło mi o samobójstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Wg mnie te czasy są po prostu bardziej odpowiednie dla kobiet.
      Mężczyzna gorzej znosi siedzenie przy komputerze i nap@?$%?%anie w klawisze, przy takiej robocie mężczyźnie powoli odbija i w pewnym momencie w porównania z kolejnym dniem nap@?$%?%ania w klawisze samobójstwo wydaje się super rozwiązaniem.


      @aardwolf: Nie obraź się, ale to są brednie. U nas kobiety są faworyzowane przez wiele instytucji. W sądzie są zwolnione z opłat. Niebieska karta? Ściga się wyłącznie facetów. Znęcanie się nad rodziną? Ściga się tylko facetów. Robi się wszystko aby ścigać tylko facetów. Dzieci przyznawane są praktycznie zawsze matką. Facet ma płacić alimenty. Nie płaci? Ścigamy go jak psa - polityka niejakiego Ziobry, on za to odpowiada. Jeśli brany jest kredyt to zazwyczaj na faceta. Jeśli jest kłopot ze spłaceniem - rozwód i facet zostaje na lodzie. Facet ma być romantyczny, dobrze zarabiać, utrzymywać rodzinę, naprawiać wszystko, załatwiać wszystko itd. Ale jednocześnie ma być równouprawnienie i facet ma też prać, gotować, sprzątać, zajmować się dziećmi itd. Za dużo obowiązków jest nałożonych na faceta, za mało ma wsparcia. No i efekt jest opłakany - fala samobójstw.
      Natomiast jeśli jest kłopot to kobieta często bez skrupułów faceta poświęci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: ale to nieprawda.
      Ja mam zero obowiązków - gdybym chciał to mogę przesypiać wszystkie dni, zresztą właśnie się obudziłem.

      Mnie wykańcza bezsens, pustka i nuda wegetacji.
      Bo co właściwie mogę zrobić?
      Najbardziej ekscytująca czynność jaką w życiu mogę zrobić to pójść na spacer do baru i piwo zamówić.

      Natomiast mojej dziewczynę jakoś ta nuda zupełnie nie przeraża.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co pracować dla społeczeństwa, które uważa ciebie za podczłowieka? Po co się starać?
      konsumuj, rozmnażaj się, bądź posłuszny?
      Ja mówię: olać to.
      Normy społeczne? A po co?
      Wymagania rodziny i otoczenia? Dlaczego?
      Żyjesz tylko i wyłącznie dla siebie. W nosie masz to, czego wymagają od ciebie inni. W nosie masz to, czego wymaga od ciebie społeczeństwo.
      Harować jak koń pociągowy po to, żeby zasłużyć na aprobatę? Umrzeć w wieku 40 lat na zawał, bo małżonce ciągle za mało - za mało prestiżowy samochód, za mało prestiżowy dom, za mało prestiżowe wczasy?
      Nie dziękuję. Ja wysiadam. I innym radzę zrobić to samo.


      @tarrin: fajnie się mówi, ale teraz pokaż jak można żyć olewając społeczeństwo.

      Większość ludzi od życia oczekuje czegoś więcej niż korzonki i szałas w lesie, a tylko to można mieć bez społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski Wystaczy nie rozmawiać z nikim, ja nie mam kolegow, z nikim prawie nie gadam i rzadko wychodzę z domu(tylko do sklepu i szkoly) i jestem zadowolony

    •  

      pokaż komentarz

      @OdkochanySzekspir: ja też niedługo pozbędę się swojej pijawki i mam nadzieję przeżyć w szczęściu i spokoju drugą połowę życia :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Wystaczy nie rozmawiać z nikim, ja nie mam kolegow, z nikim prawie nie gadam i rzadko wychodzę z domu(tylko do sklepu i szkoly) i jestem zadowolony

      @SirRoger: ty jesteś zadowolony, a dla większości to pierwszy krok do samobójstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: Feminizm chciał zdjąć z was to brzemię i pokazać, że nie musicie tak zap##$?@!ać, bo kobiety też sobie dadzą radę.

      Ale jak wolicie stary system, gdzie facet "nie marudzi i zapierdala" to się nie dziw, że takie są efekty.

      Na zachodzie Europy takiej skali samobójstw nie ma, bo faceci nie cisną tak po sobie nawzajem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski bo większość ludzi rodzi sie głupcami

    •  

      pokaż komentarz

      Feminizm

      @mistellaire: to by najchętniej zrobił obozy zagłady dla mężczyzn.

    •  

      pokaż komentarz

      bo większość ludzi rodzi sie głupcami

      @SirRoger: tak tak, wszyscy głupi, tylko nie ty, co nie? XD

      Człowiek jest istotą społeczną i jeśli ty nie masz potrzeb społecznych, to ty jesteś wybrakowany, a nie inni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski ja nie jestem wybrakowany
      Jestem pięknym małym chłopcem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Świetnie napisane i doskonale naświetlające problem który uważam że w dzisiejszych czasach czesto występuje.

      W chwili obecnej sam przechodze z żoną kryzys i dokładnie tak się czuje. Masz poprostu wszystkiego dość i masz ochotę rzucić to wszystko w pizdu.

      Masz być kurde ALL in One: Świtnie zarabiać i do tego mało pracować ( układ sprzeczny), wyglądać jak z okładki Men's Health, być romantyczny jak facer z harlekinów czuły a zarazem twardy, stanowczy i niewzruszony jak rambo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski z bardzo wysokim ego i ogromnie Aspolecznym

    •  

      pokaż komentarz

      Większość ludzi od życia oczekuje czegoś więcej niż korzonki i szałas w lesie, a tylko to można mieć bez społeczeństwa.

      @Strzelec_Kurpiowski:
      Można żyć obok, jak to opisał @SirRoger. Ja z ludźmi nie utrzymuję za bardzo kontaktu (grupa 6 osób, z którymi znam się ponad 20 lat, wspólne weekendowe spotkania). Zajmuję się swoim hobby, pracuję tyle, żeby żyć wygodnie - i to wszystko Nie wpadłem w pułapkę konsumpcjonizmu, nie czuję potrzeby posiadania drogich, markowych rzeczy. Mój społeczny status jest mi obojętny. Związki przerabiałem, doszedłem do wniosku, że to nie dla mnie. Normy społeczne i społeczne wymagania oraz innych ludzi i ich opinie o mnie mam w głębokim poważaniu. Tylko tyle. I aż tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      ja nie jestem wybrakowany
      Jestem pięknym małym chłopcem ( ͡° ͜ʖ ͡°)


      z bardzo wysokim ego i ogromnie Aspolecznym

      @SirRoger:

      To śmierdzi raczej narcystyczną psychopatią. Normalni ludzie nie potrafią się cieszyć tylko z tego, że zajmują się tylko sobą i olewają przy tym wszystkich innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski psychopata nie jestem, narcyzem byc moze xD

    •  

      pokaż komentarz

      Feminizm chciał zdjąć z was to brzemię i pokazać, że nie musicie tak zap@@##%%ać, bo kobiety też sobie dadzą radę.

      Ale jak wolicie stary system, gdzie facet "nie marudzi i zapierdala" to się nie dziw, że takie są efekty.

      Na zachodzie Europy takiej skali samobójstw nie ma, bo faceci nie cisną tak po sobie nawzajem.

      @mistellaire: niestety, tak to nie działa i nawet jak kobiety więcej zarabiają, to i tak oczekują jeszcze lepiej zarabiających facetów.

      W dodatku feminizm wcale nie mówi kobietom, że mają oczekiwać równych zarobkowo partnerów.

      W Polsce jest dodatkowo ogromny głód konsumpcji u obu płci, przejawiający się tym, że ludzie bardzo dużo tyrają tylko po to, żeby kupić rzeczy które na zachodzie są normą, zamiast zaakceptować to, że jeszcze przed wiele lat będą biedniejsi niż ludzie na zachodzie, oraz panuje ogólna pogarda do osób gorzej sytuowanych, a stosunki społeczne to jeden wielki wyścig szczurów.

    •  

      pokaż komentarz

      i jeśli ty nie masz potrzeb społecznych, to ty jesteś wybrakowany

      @Strzelec_Kurpiowski:
      Nie ma to, jak komuś etykietkę przykleić, nie?
      "Wybrakowany. Pewnie przegryw, stuleja albo incel. Idź pobiegaj, to ci przejdzie."
      Nie jest wybrakowany. Nie jest lepszy. Nie jest gorszy. Jest po prostu inny.

    •  

      pokaż komentarz

      a z ludźmi nie utrzymuję za bardzo kontaktu (grupa 6 osób, z którymi znam się ponad 20 lat, wspólne weekendowe spotkania). Zajmuję się swoim hobby, pracuję tyle, żeby żyć wygodnie - i to wszystko Nie wpadłem w pułapkę konsumpcjonizmu, nie czuję potrzeby posiadania drogich, markowych rzeczy. Mój społeczny status jest mi obojętny. Związki przerabiałem, doszedłem do wniosku, że to nie dla mnie. Normy społeczne i społeczne wymagania oraz innych ludzi i ich opinie o mnie mam w głębokim poważaniu. Tylko tyle. I aż tyle.

      @tarrin: tyle, że u większości ludzi odcięcie się od innych tylko pogłębi depresję przez wpędzienie ich w samotność, więc to nie jest rada do wszystkich, tylko dla tych, którzy nie mają potrzeby utrzymywania relacji społecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma to, jak komuś etykietkę przykleić, nie?
      "Wybrakowany. Pewnie przegryw, stuleja albo incel. Idź pobiegaj, to ci przejdzie."
      Nie jest wybrakowany. Nie jest lepszy. Nie jest gorszy. Jest po prostu inny.


      @tarrin: pod względem ogółu jest wybrakowany. Zresztą celowo użyłem tej etykietki, żeby mu pokazać jak to jest, bo sam wczesniej pisał, że większość ludzi jest głupia, czyli sam etykietował.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: poczytaj o ketaminie, możliwe że jak nic nie działa to ona zadziała. Na wikipedii tak jest napisane:
      "Ketamina jest mieszaniną dwóch enancjomerów. Jeden z nich, o konfiguracji S (esketamina), został zatwierdzony w 2019 w USA do leczenia depresji[4]. Wniosek o rejestrację uzyskał status szybkiej ścieżki i przełomowej terapii."

      W Polsce do kupienia na darknecie. A jak nie zadziała to najwyżej się wp$!$%%$isz, tobie to i tak chyba wszystko jedno

    •  

      pokaż komentarz

      Feminizm chciał zdjąć z was to brzemię i pokazać, że nie musicie tak zap!#!$@$ać, bo kobiety też sobie dadzą radę.

      @mistellaire: I kiedy to zacznie działać? Póki co widzę, że feminizm przyczynia się do kryzysu męskości i jest jednym z powodów depresji mężczyzn. Choćby z powodu parytetów i feminizacji edukacji, która rzutuje na całe przyszłe życie.

    •  

      pokaż komentarz

      tyle, że u większości ludzi odcięcie się od innych tylko pogłębi depresję przez wpędzienie ich w samotność, więc to nie jest rada do wszystkich, tylko dla tych, którzy nie mają potrzeby utrzymywania relacji społecznych.

      @Strzelec_Kurpiowski:
      Pewnie tak. Opisałem to, co dla mnie działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: no bardzo przykro, że faceci nie będą w centrum uwagi, a kobiety chcą mieć pół świata dla siebie

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      pod względem ogółu jest wybrakowany.
      Imo lepiej "wybrakowany" i szczęśliwy, niż na siłe wpasowujący się w normy, żeby tylko gdzieś przystawać.

      Zresztą celowo użyłem tej etykietki, żeby mu pokazać jak to jest, bo sam wczesniej pisał, że większość ludzi jest głupia, czyli sam etykietował.
      Ano etykietował. Trudno się nie zgodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      Harować jak koń pociągowy po to, żeby zasłużyć na aprobatę? Umrzeć w wieku 40 lat na zawał, bo małżonce ciągle za mało - za mało prestiżowy samochód, za mało prestiżowy dom, za mało prestiżowe wczasy?

      @tarrin: jest taki fragment w filmie "Revolver". Niestety na YTube nie ma jego polskojęzycznej wersji (kiedyś była). Warto oglądnąć całość- jest polska wersja na cda

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Imo lepiej "wybrakowany" i szczęśliwy, niż na siłe wpasowujący się w normy, żeby tylko gdzieś przystawać.

      @tarrin: to nie jest lepiej ani gorzej. On po prostu taki jest i to nie kwestia wyboru raczej.

      Kazać innym zachowywać się w ten sam sposób, czyli olać społeczeństwo i się podniecać własną wspaniałością ma tyle sensu, co kazać komuś niskiemu urosnąć. To nic nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistellaire dokładnie, z jednej strony to by chcieli tradycyjnego społeczeństwa gdzie kobieta i mężczyzna "znają swoje miejsce", a z drugiej strony jakoś im umyka, że wtedy dopiero zostaliby beta bankomatami jak to przez wieki było, gdy żona zostawała z gromadką dzieci w domu. A w ogóle męża wybierało się na podstawie zasobności portfela albo lepiej - rodzice wybierało :D Do tego tak płaczą, że sądy im nie przyznają opieki nad dziećmi po rozwodzie, ale szkoda, że nie sprawdzili ilu tych ojców tak się bardzo kwapiło do tego :D

      Im nie wytłumaczysz, że ogólnie normalny feminizm (nie jakiś feminazizm typu zabierzmy prawa wyborcze) to również pomoc mężczyznom, aby właśnie nie byli stygmatyzowania za okazywanie uczuć, albo żeby kobieta mogła dorzucać się do budżetu domowego xd

    •  

      pokaż komentarz

      Fajne :)

      @tarrin: padające w monologu słowa: blod, sweat and tears to nazwa starego zespołu a "shine on you crazy diamond" to tytuł znanej piosenki "Pink Floyd"

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @mistellaire: Jesteś częścią problemu. Preferujesz, gdy mówi się na ciebie "facetka" czy "baba", bo nie wiem jak się zwracać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      Kazać innym zachowywać się w ten sam sposób, czyli olać społeczeństwo i się podniecać własną wspaniałością ma tyle sensu, co kazać komuś niskiemu urosnąć. To nic nie da.
      Nakazywanie czegokolwiek nie ma sensu i nigdy nie miało.
      Można pokazać, że da się żyć inaczej. Bez tej ciągłej pogoni za bogactwem, bez porównywania się z innymi, bez ciągłego więcej, więcej, więcej. Ale na to jest presja społeczna. Prestiżowe stanowisko, prestiżowy dom, prestiżowy samochód, dzieci w prestiżowej szkole.
      A marketingowcom w to tylko graj. Wystarczy wmówić człowiekowi, że rzeczy dają szczęście. Że kupując stanie się szczęśliwszy. "Patrz", szepczą ci do ucha, "tam jest lepszy świat. Szczęśliwszy świat szczęsliwszych ludzi. Wystarczy tylko, że kupisz nasz produkt i będziesz tak samo szczęśliwy, jak oni".

    •  

      pokaż komentarz

      a "shine on you crazy diamond" to tytuł znanej piosenki "Pink Floyd"

      @aleksiej-trexlebov: "piosenka" to złe słowo- UTWÓR lepsze. Do tego wspaniała grafika wideo w tym teledysku- z przyjemnością sobie teraz oglądam. Zresztą słynne "another bricket in the wall" też miało wspaniałą oprawe wideo.
      p.s. napisałem poprzednio: padające w monologu słowa: blod, sweat and tears to nazwa starego zespołu. Oczywiście BLOOD - przez 2 o

    •  

      pokaż komentarz

      Można pokazać, że da się żyć inaczej.

      @tarrin: właśnie o to chodzi, że się nie da dla większości.

      Większość nie będzie mogła tak żyć, że oleją wszystko i wszystkich, bo nie wytrzymają tego psychicznie.

      Bez tej ciągłej pogoni za bogactwem, bez porównywania się z innymi, bez ciągłego więcej, więcej, więcej. Ale na to jest presja społeczna. Prestiżowe stanowisko, prestiżowy dom, prestiżowy samochód, dzieci w prestiżowej szkole.

      Co to ma do tematu? Przecież ty i tamten typ pisaliście o całkowitym olaniu społeczeństwa, a to coś całkowicie innego.

      A marketingowcom w to tylko graj. Wystarczy wmówić człowiekowi, że rzeczy dają szczęście. Że kupując stanie się szczęśliwszy. "Patrz", szepczą ci do ucha, "tam jest lepszy świat. Szczęśliwszy świat szczęsliwszych ludzi. Wystarczy tylko, że kupisz nasz produkt i będziesz tak samo szczęśliwy, jak oni".

      Co mają marketingowcy do olania społeczeństwa?

      Coś mi się zdaje, że ty teraz po prostu dorabiasz ideologię do tego, że masz niską potrzebę odbywania interakcji społecznych.

      Zwyczajnie i po prostu ludzi nie potrzebujesz, w przeciwieństwie do większości, skoro tak łatwo przyszło ci olanie społeczeństwa, ale wmawiasz sobie, że jesteś jakoś szczególnie odporny na marketing, bo to jest bardziej epickie niż przyznanie, że po prostu nie chce ci się z ludźmi gadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf Olej tego pustaka, bo jak nie to w przyszłości będziesz tego bardzo żałował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: Co może zrobić psychiatra, kiedy ma się rachunki do zapłacenia? Pastylki nie poprawią budżetu domowego, nie zapłacą zaległego podatku, nie opłacą czynszu i rachunków.
      @dolOfWK6KN:

      Nie wystarczy stwierdzić "olać to" i nagle magicznie znikną wszelkie problemy.

      Samo stwierdzenie nic nie zmieni, tego trzeba się nauczyć.
      Można również popełnić samobójstwo i nagle magicznie znikają wszelkie problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      Coś mi się zdaje, że ty teraz po prostu dorabiasz ideologię do tego, że masz niską potrzebę odbywania interakcji społecznych.

      Nie wydaje mi się. Tzn co do dorabiania ideologii, bo co do niskiej potrzeby interakcji to pewnie masz rację.

      ale wmawiasz sobie, że jesteś jakoś szczególnie odporny na marketing, bo to jest bardziej epickie niż przyznanie, że po prostu nie chce ci się z ludźmi gadać.

      Ja nigdzie nie pisałem, że jestem jakoś szczególnie odporny na cokolwiek. Po prostu opisuję swoje obserwacje. Porozmawiaj sobie z młodymi ludźmi (tak 14, 15 lat) - zobaczysz, jak posiadane rzeczy definiują ich status.
      Co do "nie chce ci się z ludźmi gadać" - a co my aktualnie robimy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Też tak myślałem przez większą część swojego życia, a później doszedłem do wniosku, że to tylko przerzucenie problemów na kogoś innego. Chyba że ktoś został zupełnie sam.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: Ten drugi też może popełnić samobójstwo, jeśli uzna, że ma za dużo problemów. Jeśli mimo wszystko chce walczyć z problemami, to niech walczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wydaje mi się. Tzn co do dorabiania ideologii, bo co do niskiej potrzeby interakcji to pewnie masz rację.

      @tarrin: jeśli masz niską potrzebę interakcji, to ich nie masz i tyle. To, że inni starają się je mieć nie wynika z "marketingowców" tylko z tego, że oni taką potrzebę mają.

      Pisałem, to jak kazanie komuś niskiemu urosnąć.

      Ja nigdzie nie pisałem, że jestem jakoś szczególnie odporny na cokolwiek. Po prostu opisuję swoje obserwacje. Porozmawiaj sobie z młodymi ludźmi (tak 14, 15 lat) - zobaczysz, jak posiadane rzeczy definiują ich status.

      Jak porozmawiam z ludźmi w wieku 30-40 lat to jest tak samo. Podobnie jak z ludźmi w wieku 60-70 lat.

      Tak już po prostu jest, że ludzie oceniają swój status po stanie posiadania.

      Serio, zrozum że nie każdy jest taki jak ty i to, że tobie coś przychodzi łatwo i naturalnie, nie znaczy że innym też będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Umrzeć w wieku 40 lat na zawał, bo małżonce ciągle za mało - za mało prestiżowy samochód, za mało prestiżowy dom, za mało prestiżowe wczasy?

      @tarrin: Jakos wiekszosc bogaczy goniacych za pieniedzmi to faceci?

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli:
      Bo kobiety są sprytniejsze, po co ma gonić sama, jak może sobie znaleźć jelenia, który zrobi to za nią ;)

    •  

      pokaż komentarz

      sporo osób ma z tym problem i muszą się ukrywać, że się leczą albo po prostu im się odradza takie pomysły bo facet ma być silny i zdrowy psychicznie

      @Qullion: Do tego taka wizyta od razu zamyka kolka drzwi. Mając w papierach wizytę u psychologa skreślasz sobie możliwość starania się o pozwolenie na broń.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN
      Siedzę przy kompie i op!$!??!a jak za długo myślisz w bezruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: Rozumiem Cię. Mam taki sam ból w życiu. Życie jest po prostu nudne. Brakuje ekscytacji, których mężczyzna łaknie. Pójście nocą na polowanie, ucieczka przed wrogim plemieniem, zbudowanie szałasu i przetrwanie mroźnej nocy w lesie itp. Stąd dziś taki wysyp prepersów.

    •  

      pokaż komentarz

      ucieczka przed wrogim plemieniem

      @OlgierdStopa:
      Przedź się w szaliku Widzewa po Wrocławiu...

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: tylko po co komuś kto ma depresję broń, lepiej próbować się leczyć i mieć szczęśliwe życie. Taki człowiek nie potrzebuje broni bo ma zamiary samobójcze czyli właściwie co by nie zrobił nie musi się bronić przy użyciu pistoletu. Samo to, że siedzi w jednym miejscu jest bez sensu, skoro życie nie ma sensu to przecież można iść przed siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: a nie zrobienie niczego i pracowanie bez sensu coś rozwiązuje? Przecież taki człowiek pogarsza swój stan.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Można i tak. Trochę jak w filmie Fight Club.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qullion: Odraczanie jest jakimś rozwiązaniem, bo problemy nie dotykają człowieka w danej chwili.
      Życie to same problemy i tak nie da się rozwiązać ich wszystkich. Starość i tak przyniesie następne i nawarstwiające się.
      Życie takie już jest, dlatego rozwiązaniem jest #antynatalizm #aborcja #eutanazja samobójstwa itp.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko po co komuś kto ma depresję broń, lepiej próbować się leczyć i mieć szczęśliwe życie

      @Qullion: Tak to prawda, ale zamiast iść po pomoc. Zaczniesz kalkulować czy nie przeszkodzi Ci to w zdobyciu wymażonego zawodu. Dopóki pomoc profesjonalna będzie stygmatyzować i wpływać na dalsze życie zawsze znajdzie się ktoś kto nie pójdzie po pomoc i jego stan się będzie pogarszał.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: mądre słowa ale trudne też ze względu na presje. Piszę to ze swojego doświadczenia. To nie jest łatwe... Ale miło czytać że jest więcej takich co tak myślą!

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: Feminizm chciał zdjąć z was to brzemię i pokazać, że nie musicie tak zap%?$!#?ać, bo kobiety też sobie dadzą radę.

      @mistellaire: Yhm, a później skok w bok lub kilka bo facet zajmujący się domem już jej nie podnieca. Feminizm zrobił coś innego zrobił to: feminizm w pigułce

    •  

      pokaż komentarz

      @mistellaire: Zastanowiłem się nad naszą wczorajszą rozmową i mam dla ciebie komunikat – zastanów się co robisz, dziewczyno, bo w wątku o samobójstwach mężczyzn piszesz swoje mizoandryczne pierdoły, dokładając swoją cegiełkę do dużego problemu. I jeszcze masz czelność nazywać siebie feministką. Jesteś zwykłą mizoandryczką, która jak większość feminazistek ukrywa swoje chore ciągoty za feminizmem, bo teraz to modne. A prawda jest taka, że gdyby nie prawo, byłabyś workiem na spermę, bo nie masz żadnego innego zastosowania.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy nikt nigdy nie słucha, w Polsce panuje kult cwaniaka a gdy ktoś okazuje słabość to zostaje cipeuszem i tylko problem się pogłębia. Nie cieszą nas sukcesy innych ale za to bawią porażki. My nie potrafimy słuchać i rozmawiać.

    Kobieta jak ma problem to zawsze zostaje otoczona opieką przez orbiterów, facet zostaje sam.

  •  

    pokaż komentarz

    Mężczyźni częściej popełniają samobójstwa. Jak im pomóc?
    A po co im jeszcze pomagać w tych samobójstwach?

  •  

    pokaż komentarz

    Mam do was pytania do was mężczyzn, bardzo istotne w tej materii.

    - Kiedy ktoś was ostatnio za coś pochwalił i za co?
    - Kiedy ostatnio dostaliście komplement?

    Myślę że to może pokazać pewną skalę nastawienia do nas.

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna

Dodany przez:

avatar Tomek6000 dołączył
689 wykopali 14 zakopali 19.5 tys. wyświetleń
Advertisement