•  

    pokaż komentarz

    Leczą się prywatnie, na co k@#!a się pytam, na katarek? Zgodzę się ze idą prywatnie do specjalisty np na kolonoskopie, a później to już w razie wykrycia np. Guza jelita, idą leczyć się na NFZ bo ta wielka prywatna opieka tyle pokryje że aż może diagnozę i nic więcej.

  •  

    pokaż komentarz

    Korzystam z usług prywatnych placówek już jakieś 8 lat (najpierw Medicover, teraz LuxMed). Kiedyś terminy do specjalistów były dostępna max 3-4 tygodnie. Teraz się zdarza, że w ogóle nie ma dostępnych terminów. Według mnie aktualnie wygląda to tak: NFZ (6-24 miesiące); Prywatna placówka (1-3 miesiące); Prywatny gabinet (0-4 tygodnie) i głownie mam na myśli lekarzy z dobrymi opiniami.
    Odnośnie prywatnych placówek to jest jeszcze istotny jeden fakt, że dofinansowanie powoli staje się standardem w ofertach pracy, a jeszcze 6-7 lat temu takie usługi dostępne były głównie w dużych korporacjach, bądź dla stanowisk menadżerskich wyłącznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek: teraz wiesz dlaczego na NFZ czeka się tak długo. Większość chodzi prywatnie i lekarze robią nam zabiegi w szpitalach, które są refundowane przez NFZ. Teraz jak babcia chce się zarejestrować w okienku, to musi czekać rok na wolny termin.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek słyszałam że jakość usług w luxmedzie i podobnych mocno spadła, ze względu na masowke. Tak jak mówisz. Opieka medyczna teraz w co drugiej ofercie pracy

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek: W tym roku się zawiodłem na ubezpieczeniu Luxmed. Pewnego dnia na pewniaka przed końcem pracy w jednej firmie (na miesiecznym wypowiedzeniu) zapisałem się do ogólnego żeby dał mi skierowanie do laryngologa. Jakie było moje zdziwienie kiedy dostałem termin za dwa miesiące! Strasznie mnie wtedy wk%?# ogarnął bo płacąc przez dwa lata(akurat tam) była to moja pierwsza wizyta i zależało żeby się zmieścić w tych dwóch miesiącach.

      Wieść gminna niesie że jak nie ma wolnego to można iść do prywatnego i przynieść fakturę do luxmedu/medicoveru w celu refundacji. Takie podobno są zasady, nie wiem nie korzystałem.

      Odnoszę wrażenie ze wymienione ubezpieczalnie stały się NFZ bis. Dopóki były to w miarę "elitarne" ubezpieczenia było spoko.

  •  

    pokaż komentarz

    Prywatna opieka świetna sprawa. Miałem przez 2 lata w Luxmed i byłem zadowolony, choć to zadowolenie spadało z biegiem czasu bo i tam się już czekało dłużej niż wcześniej. Prywatnie niby spoko ale też są kolejki. Jest jak jest szybko się to nie zmieni. Ale wiecie co mnie najbardziej denerwuje ? Idzie się do lekarza prywatnie ostatnio często mi się to zdarzało z.malym dzieckiem wizyta 70, poszliśmy do innego pediatry zaśpiewał 130 zł. Pieniądze spore jak za niecałe 10 min wizyty ale mniejsza jeszcze z tym. Przez ponad 2 lata oproczr fizjoterapeutów to ŻADEN lekarz w szczególności pediatra nie dał mi paragonu, jakiegoś świstka, że mu zapłaciłem. A zapewne większość z nas pamięta aferę z US jak dwie baby chciały uwalić mechanika samochodowego za nie wystawienie paragonu za wymianę żarówki mimo, że miał już zamknięte i zrobił to z dobrego serduszka. Rozumiem, że dużo poświęcili i sporo pracy ich kosztowała edukacja ale.... ehh życie...

    A tak na koniec, ile przecież tych wszystkich wizyt, zabiegów jest przeprowadzanych na państwowym sprzęcie...

  •  

    pokaż komentarz

    Najpierw się idzie do lekarza prywatnie i płaci za wizytę, a potem ten sam lekarz przyjmuje nas na NFZ i łaskawie daje skierowanie na wszystkie badania (na NFZ). Ile znacie takich przypadków?

  •  

    pokaż komentarz

    Od ponad roku leczę się prywatnie...

Dodany przez:

avatar Szewczenko dołączył
604 wykopali 5 zakopali 6.9 tys. wyświetleń