•  

    pokaż komentarz

    Dobry operator, szybko i sprawnie ogarnął sytuację.

  •  

    pokaż komentarz

    JEZUS, JAKIE UDERZENIE GŁOWĄ RATOWNIKA O ŁOPATĘ? Co mamy zrozumieć z tych "przyczyn"? Że ratownik wyskoczył z helikoptera W GÓRĘ w trakcie lotu i uderzył o wirnik? Kilka artykułów w sieci i same przeklejki z tym samym zacytowanym zdaniem któe nic nie mówi. O co chodzi?

    Druga sprawa...
    4 ofiary i 2 z nich to piloci a kolejna dwójka to ratownicy. Czyli lecieli dopiero do miejsca zdarzenia? Bo nie bylo nikogo z poszkodowanych na pokladzie. A jak czytam to jest podane ze byli na miejscu wypadku i z niego lecieli do szpitala. to co, lecieli bez żadnego poszkodowanego?. O co chodzi w tych gówno-artykułach? Niczego nie mozna sie dowiedziec.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyciągnęliśmy z helikoptera potrzebny sprzęt, m.in. nosze. Śmigłowiec utrzymywał się na wysokości ok. 1 metra nad ziemią. W pewnym momencie usłyszałem trzask, jakby ktoś strzelił z wiatrówki. Kątem oka spostrzegłem Janusza leżącego na wznak z podkurczonymi nogami. Pomyślałem, że zemdlał. Podbiegłem do niego i dopiero zauważyłem, że ma z tyłu głowy ranę o średnicy około 5 cm
      @Bunch: źródło: http://tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&id=5467

    •  

      pokaż komentarz

      @Bunch: Dla zainteresowanych:

      Śmigłowiec wystartował z Zakopanego kilka minut przed godziną 13:00 w kierunku Hali Gąsienicowej, na której znajdowały się dwie turystki ze Szwecji ze złamanymi nogami. Śmigłowcem lecieli: Bogusław Arendarczyk – ratownik-pilot, Robert Janik – ówczesny naczelnik TOPR, Janusz Kubica – ratownik (kierownik wyprawy), Roman Kubin – ratownik, Stanisław Mateja Torbiarz – ratownik, Rafał Mikiewicz – ratownik, Janusz Rybicki – ratownik-pilot i Mieczysław Ziach – ratownik.

      Na Hali Gąsienicowej śmigłowiec utrzymywał się w zawisie na wysokości 1 metra nad ziemią. Z relacji Mieczysława Ziacha wynika, że w pewnym momencie usłyszał trzask, jakby ktoś strzelił z wiatrówki. W pobliżu śmigłowca znaleziono Janusza Kubicę, leżącego na wznak z podkurczonymi nogami, z raną z tyłu głowy o średnicy około 5 cm. Natychmiast podjęto decyzję o odtransportowaniu Janusza Kubicy do szpitala w Zakopanem.

      Z Hali Gąsienicowej śmigłowiec odleciał z 4 osobami na pokładzie, wykonując swój lot w sposób typowy. Osiągnął w krótkim czasie prędkość 248 km/h. Po przejściu nad Wielką Kopą Królową obniżył lot w stosunku do poziomu morza, zachowując jednak dość dużą odległość od ziemi. Na wysokości Doliny Olczyskiej w powietrzu doszło do katastrofy. Nastąpiło rozwarstwienie łopaty wirnika głównego na krawędzi spływu. W wyniku tego rozwarstwienia łopata wirnika straciła siłę nośną, wychodząc ze stożka wirowania w dół. Doprowadziło to do uderzania krawędzią natarcia uszkodzonej łopaty w belkę ogonową śmigłowca do momentu, gdy doszło do jej obcięcia. Maszyna w locie niesterowanym spadła na zalesione podnóże w okolicach Wielkiego Kopieńca. Zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bunch: Ano o to chodzi, że wyniki śledztwa po wypadku były dość... ciekawe. Przyczyną wypadku było rozwarstwienie łopaty nośnej, która odcięła ogon śmigłowca w czasie lotu. Co do tego nie ma wątpliwości.

      Wątpliwości są w znalezieniu przyczyny awarii łopaty. Komisja uznała, że rozwarstwienie spowodował ratownik, który wychodząc ze śmigłowca będącego w zawisie nisko nad ziemią (około jeden metr), zahaczył głową o łopatę.

      Alternatywna wersja mówi, że takie zdarzenie jest właśnie mało prawdopodobne i ratownik dostał łopatą, która rozwarstwiła się wcześniej. Ten wątek jest podsycany "teorią spiskową" ponieważ w Komisji znaleźli się przedstawiciele producenta śmigłowca.

    •  

      pokaż komentarz

      to co, lecieli bez żadnego poszkodowanego?.

      @Bunch: Rzeczywiście opis jest chaotyczny ale wygląda na to, że zabrali tego ratownika, który oberwał łopatą w głowę i polecieli z powrotem na lądowisko, gdzie miała czekać karetka.

      A co do tego dlaczego ratownik oberwał łopatą wirnika, to chyba prawdopodobne jest, że ona już wtedy była uszkodzona i ratownik oberwał jakimś jej fragmentem.

      – Moim zdaniem rozwarstwienie płata zaczęło się na długo przed wypadkiem na Hali Gąsienicowej. Tę hipotezę, trudną oczywiście dziś do udowodnienia potwierdzają dwa fakty. Pierwszy, o którym mówił już przed laty inż. Witkowski, że łopata kompozytowa, laminatowa, ma takie właściwości wytrzymałościowe, że propagacja uszkodzenia następuje bardzo wolno. Drugi, że po katastrofie w Tatrach stosuje się w „Sokołach” już inne kleje. – mówi nasz rozmówca, inżynier lotnictwa. Ta hipoteza obala więc podejrzenie, że Janusz Kubica był w trakcie przyziemienia „Sokoła” nieostrożny. Od początku było mało prawdopodobne, żeby wszedł pod śmigło – był zbyt doświadczonym ratownikiem. Prawdopodobnie zabiła go część rozklejonego już płata. A potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bunch: ratownik dostal lopata. To nie kest laczka ze smiglowiec podchodzi na plasko do ladowania

    •  

      pokaż komentarz

      W pobliżu śmigłowca znaleziono Janusza Kubicę, leżącego na wznak z podkurczonymi nogami, z raną z tyłu głowy o średnicy około 5 cm. Natychmiast podjęto decyzję o odtransportowaniu Janusza Kubicy do szpitala w Zakopanem

      Co się stało w tym momencie?

      @Zielczan: @bylembordo: @zwirz: @kot-z-cheshire: @kot-z-cheshire: @l-_-l:

    •  

      pokaż komentarz

      @Bunch: Dostał w głowę łopatą - pytanie, czy uderzenie rozwarstwiło łopaty i spowodowało katastrofę (mało prawdopodobne), czy łopata była już rozwarstwiona i dostał jej częścią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielczan: Ale na skutek czego dostał? I w głowę czy miał kask?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale na skutek czego dostał?

      @Bunch: Na skutek tego, że gdy biegł z helikoptera jego głowa znalazła się w płaszczyźnie obrotu wirnika - podniósł głowę zbyt wysoko lub rozwarstwienie łopaty zmieniło jej trajektorię i znajdowała się niżej niż powinna. Mógł też dostać w głowę jakimś fragmentem, który się od łopaty oderwał.

    •  

      pokaż komentarz

      4 ofiary i 2 z nich to piloci a kolejna dwójka to ratownicy. Czyli lecieli dopiero do miejsca zdarzenia? Bo nie bylo nikogo z poszkodowanych na pokladzie. A jak czytam to jest podane ze byli na miejscu wypadku i z niego lecieli do szpitala. to co, lecieli bez żadnego poszkodowanego?. O co chodzi w tych gówno-artykułach? Niczego nie mozna sie dowiedziec.

      @Bunch: Czytaj całość, od początku do końca, a nie – jak typowy głąb – pojedyncze zdania losowo wybrane z tekstu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bunch: Uwielbiam wykopkowych specjalistów od wszystkiego. Pytania z dupy. Czego nie rozumiesz? Nie, nie dostał odłamkiem łopaty, gdyż taki wirnik podczas startu i przy tym kącie natarcia krawędzi rozpadłby się (a nie już podczas płaskiego lotu) - dużo większe obciążenia podczas startu. Nikt nie napisze, że uszkodzenie łopaty było spowodowane wypadkiem faceta, który dostał w głowę czy też z powodu zabłąkanego ptaka (te jednak praktycznie się nie zdarzają, gdyż hałas i falowanie powietrza odstrasza wszystko co żyje). Łopaty same się nie rozlatują, szczególnie gry pracują w określonym resursie. Myślę, że mogę coś wyjaśnić, chociażby z tego powodu że na kilku łopatach są moje autografy :D

    •  

      pokaż komentarz

      @xyz372: Nie rozumiem tego czy miał kask czy nie bo GUZIK jest podane na ten temat w tych wszystkich artykułach

  •  

    pokaż komentarz

    Warto przeczytać całość historii tego feralnego lotu.

  •  

    pokaż komentarz

    @dedik - czytam trzeci raz artykul na wiki i dalej nie wiem co sie stalo, kto zginal kto lecial? ktos jeszcze czy to ja jakis zamulony?

  •  

    pokaż komentarz

    Przypomina się 27 października 2018. Stadion w Leicester.

    źródło: youtube.com

Dodany przez:

avatar antypatol dołączył
325 wykopali 7 zakopali 8.7 tys. wyświetleń