•  

    pokaż komentarz

    Przesrane być obecnie fanem KC. Trzeba wziąć drugi etat żeby zarobić na 345 płytę koncertową z 1854 wersją czegoś tam różniącą się dwoma dżwiękami od poprzednich.

  •  

    pokaż komentarz

    Golden Experience Requiem! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    jeden z najważniejszych albumów w muzyce
    Wiki w temacie: album przez wiele źródeł został uznany za jeden z najlepszych i jednocześnie najbardziej wpływowych dzieł rocka progresywnego, na którym King Crimson odrzucił bluesowe podstawy charakterystyczne dla rocka i zastąpił je mieszanką jazzu oraz muzyki poważnej. Uznawany także za jeden z najbardziej znaczących debiutów w historii muzyki.

    •  

      pokaż komentarz

      King Crimson odrzucił bluesowe podstawy charakterystyczne dla rocka i zastąpił je mieszanką jazzu oraz muzyki poważnej

      @simperium: taa... tylko, że Miles Davis (słusznie) nie używał słowa jazz tylko blues. To jedno i to samo - gałąź tego samego drzewa. Jazz wyrasta z bluesa przecież.

    •  

      pokaż komentarz

      To jedno i to samo (...) Jazz wyrasta z bluesa przecież.

      @aleksiej-trexlebov: Co do drugiego zdania pełna zgoda, ale to na pewno nie jedno i to samo: jazz może być dalece bardziej skomplikowany rytmicznie i harmonicznie, ponadto dużo więcej w nim miejsca na improwizację.

    •  

      pokaż komentarz

      jazz może być dalece bardziej skomplikowany rytmicznie i harmonicznie, ponadto dużo więcej w nim miejsca na improwizację.

      @OnufryZagloba: bodajże B.B. King przysłuchiwał się grze Steviego Vay-a czy innego takiego "sportowca", pokiwał głową i powiedział:"ja wywołałbym te same emocje grając mniej dźwięków". W muzyce nie chodzi o wyścigi ale o przekaz, o wywołanie emocji. Czasami pauza zostawiona w odpowiednim miejscu powoduje większe napięcie niż wpakowane w to miejsce seria jak z karabinu. To jak z pieszczeniem kobiety ( ͡° ͜ʖ ͡°) - te same zasady. To tyle jeśli chodzi o "skomplikowanie". A skoro o tym to zauważ co czynił Miles Davis - czasami podchodził do klawiatury i wcisnął kilka "funtów", jego gra na trąbce była tez bardzo oszczędna ale to było mistrzostwo świata. Dowalał w takim momencie, że wybijał słuchaczy w kosmos - i oto chodzi. Inny bluesman powiedział kiedyś: "nie chodzi o to żeby grać dużo ale żeby grać ładnie". Dla mnie osobiście niektóre odnogi jazzu brną w ślepą uliczkę, w intelektualne plątaniny, karkołomne kombinacje - ale duszy w tym już próżno szukać. U Milesa jego jazz pozostała nadal bluesem.

    •  

      pokaż komentarz

      jego gra na trąbce była tez bardzo oszczędna

      @aleksiej-trexlebov: Taa, po latach grania bebopu z Charliem Parkerem, który to bebop był muzyką wyczynową. Jak się zastanowię, to w zasadzie dopiero dwie dekady później w okresie elektrycznym grał tak oszczędną frazą i pozwalał innym się "wygrać". Tak więc Davis też grał dużo "sportowej" muzyki jeśli tylko miał na to ochotę.
      Poza tym nie chodziło mi o technikę, a poziom wiedzy muzycznej wymagany do grania jazzu. Bluesa możesz rzępolić po, ja wiem, roku grania na instrumencie. Tymczasem spróbuj zagrać taki niby prosty "Take Five" Brubecka, polegniesz już na metrum.

    •  

      pokaż komentarz

      . Tak więc Davis też grał dużo "sportowej" muzyki jeśli tylko miał na to ochotę.

      @OnufryZagloba: zgoda- przeszedł przez tę NATURALNĄ, młodzieńczą fascynację. Oszczędność to oznaka dorosłości.
      Co do bluesa kończę rozmowę bo nie chcę wejść w spory- wszystko już napisałem. Dodam tylko co się powszechnie twierdzi (znawcy tak mówią a nie jakieś młodzieniaszki), że do grania bluesa dojrzewa się - wiek preferowany nie mniej niż 40 (to oczywiście taka średnia- pomijam takie perełki jak Johny Lang czy podobni, choć i oni się "poprawią" w drugiej połowie życia). Pozdrawiam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Piękna płyta. I przyrównać to co artyści tworzyli 50 lat temu do współczesnego gówna...

    •  

      pokaż komentarz

      @Szilom: Zaraz ci napiszą, że obecnie też się tworzy wiele wspaniałej muzyki :D Szkoda tylko, że nikt jej nie promuje, zaś "na szczycie" znaleźć można tylko totalne gówno dla debili ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Szilom: Jakim cudem kolego nie doceniasz youtubeowych raperów, przecież to nadzieja nowego pokolenia muzyki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @HAL__9000: @Prospero88:
      Żeby mnie dobrze zrozumiano.
      Słucham przede wszystkim współczesnej muzyki, a mój wpis dotyczył właśnie wszechobecnego jutubowego gównorapu, różnych odmian pustego disco polo i tych podobnych ;)
      Co nie zmienia faktu, że jak pierwszy raz usłyszałem całą pierwszą płytę King Crimson to byłem w szoku, że ktoś nagrał taką muzę tak dawno temu

    •  

      pokaż komentarz

      @Szilom: Bo to King Crimson ktoś kiedyś mocno w Polsce promował? Jak ktoś słucha muzyki to wie jakie labele trzeba sprawdzać i tyle. Mamy czasy wspaniałej muzyki elektronicznej, której wtedy nie było. Całe Ninja Tunes na przykład.

    •  

      pokaż komentarz

      Co nie zmienia faktu, że jak pierwszy raz usłyszałem całą pierwszą płytę King Crimson to byłem w szoku, że ktoś nagrał taką muzę tak dawno temu

      @Szilom: w tamtym czasie była masa dobrych nagrań. Pierwsze z brzegu jakie mi się przypomniało z mojej młodości YES. Osobną bajką są dokonania Pink Floyd- polecam na przykład suitę "Echoes" (lubiłem takie "długasy" jak jem nazywał W. Mann).

      źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Epitaph za każdym razem wywołuje ciary. Przecudowny kawałek.

Dodany przez:

avatar pixtri dołączył
407 wykopali 6 zakopali 6.8 tys. wyświetleń