•  

    pokaż komentarz

    Miałem, nie polecam. Widziałem na sobie jakiegoś czarnego złego stwora, który uciskał mi klatkę. Wiem tyle, że działały mi oczy i wiedziałem, że chciałem krzyczeć z całych sił, miałem na maksa otwarte usta ale nie wydawałem żadnego dźwięku i nie mogłem się ruszyć.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie zgodzę się z wieloma punktami:

    Nie możemy się ruszyć, oddychamy szybko i płytko. To przeżycie budzi niemało niepokoju, mija jednak po kilku-kilkunastu sekundach.

    Najdłuższy paraliż jaki miałem trwał około pół godziny. Nie mam panowania nad własnym oddechem.

    Jedyną funkcją organizmu, nad którą może panować osoba cierpiąca na paraliż przysenny, jest oddychanie.

    Nie mam panowania nad oddechem, za to na ogół mam panowanie nad gałkami ocznymi i powiekami, ale i to nie zawsze. Czasem widzę tylko co się dzieje przez szparki lekko uchylonych oczu i nie mogę nimi rusza. To zależy.

    Warto również spróbować poruszyć palcami nóg i rąk - choć w trakcie paraliżu sennego to się nie uda, ciało wyśle mózgowi sygnał, że też już się obudziło, co może przyspieszyć zakończenie paraliżu.

    To nie pomaga. Odzyskuje panowanie jeśli poczuje dotyk na skórze. Ktoś mnie dotknie lub się zdołam poruszyć i poczuje tarcie skóry o pościel. W praktyce to co mi pomaga to próba naprężenia mięśni ramion tak mocno, aby zaczęły drgać mięśnie. Nie mogę ruszyć ręką, ale mogę naprężyć mięśnie i spowodować ich drganie. To drganie powoduje otarcie się o pościel i odzyskanie panowania nad ręką, a sekundę lub dwie później nad resztą ciała.

    O skierowanie na badania do neurologa, najlepiej do poradni leczenia zaburzeń snu, należy poprosić swojego lekarza.

    Byłem raz po skierowanie do neurologa. To mój lekarz nie wiedział co to jest paraliż przysenny i dał mi skierowanie do psychologa. Spojrzałem na niego jak na idiotę, wytłumaczyłem, a ten dalej swoje... Niestety lekarze mają niską świadomość na temat tak niszowych zaburzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon: Moje paraliże na szczęście trwają krótko, jakieś (plus minus) 20 sekund. Zazwyczaj pomaga próba poruszania palcami u stóp, ale muszę się na tym bardzo mocno skoncentrować. Na szczęście też rzadko je miewam, 3-4 razy w roku. Chyba bym zwariował gdyby to miało trwać pół godziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xagog: Tylko raz taki długi miałem. To był jeden z moich pierwszych jak nie pierwszy. Nie wiedziałem co się dzieje. Dodatkowo towarzyszyły mi wtedy omamy dźwiękowe i widziałem wszystko tylko przez szparki oczu, którymi nie mogłem ruszyć. Jak się w pełni obudziłem to byłem mocno roztrzęsiony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xagog: mi też najbardziej pomagała próba poruszania palcami u stóp, myślałem, że tylko ja wpadłem na taki pomysł xd

      Co do długości paraliżu, to miałem kilka sytuacji, że trwały wyjątkowo długo (jakieś 2-3 minuty, ciężko powiedzieć), wtedy już do paraliżu w miarę zaczynałem się przyzwyczajać, ale mózg najwyrazniej musiał mi płatać nowe figle dla zabawy ¯\_(ツ)_/¯

      Jeszcze w czasie trwania paraliżu starałem się skupić na oddechu, aby odwrócić uwagę od reszty rzeczy. W większości przypadków pozwalało mi to na pozbycie się halucynacji, po prostu czekałem aż paraliż ustąpi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon: przy moich pierwszych paralizach sennych, strasznie sie balam, jednak po kolejnych paru razach byłam bardziej nerwowa niz przestraszona i brak strachu pomagal mi sie szybciej wybudzic xD Paraliż senny to irytująca dolegliwosc ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon: każdy przypadek jest inny, ja mam tak jak w opisie, mogę kontrolować jedynie swój oddech( tylko przez nos ). Nie mogę się ruszać. U mnie trwa to Maksymalnie 1-2min. Swoją droga pierwszy paraliż senny był straszny, zasnąłem przed laptopem, miałem odpalony program z białym tłem ( zamknięte oczy + wyraziste białe światło w nocy dały efekt ze umarłem :D ). Dwa razy 10-20 sekund przed wybudzeniem byłem w stanie bełkotać( chce cos powiedzieć, ale nie mogę)

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon: gdzie ty mieszkasz, ze masz takich głupich lekarzy? To nie jest żadne niszowe zaburzenie l, każdy to miał przynajmniej raz w życiu. Ja miałam częściej za dzieciaka ale wtedy nie rozumiałam o co chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowiczka69: nigdy tego nie miałem przez 35 lat życia. Nie wiedziałem że coś takiego istnieje ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Byłem raz po skierowanie do neurologa. To mój lekarz nie wiedział co to jest paraliż przysenny i dał mi skierowanie do psychologa. Spojrzałem na niego jak na idiotę, wytłumaczyłem, a ten dalej swoje... Niestety lekarze mają niską świadomość na temat tak niszowych zaburzeń.

      @ddzwon: trzeba sie samemu do nefrologa skierować:)
      generalnie, jak Ci to występuje rzadko, to nic się nie dzieje (2 razy na rok)
      ja kiedyś panikowałem mają to w nocy, ale odkąd przeczytałem co to jest, to jak mi się to przydaży to sobie pomyślę, no k??!a znowu i po prostu nic nie staram się robić, tylko myślę o tym aby się obudzić po prostu. Jakby nie walczę z tym

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon mi pomaga zacisniecie powiek bardzo mocno. Praktycznie w ten sposob opanowalem juz wybudzanie z tego stanu. Jezeli mozesz akurat poruszac powiekami to sprobuj, zacisnij mocno. Po zacisnieciu i przy ponownym otwarciu juz sie wybudzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon: Mam problem z paraliżami od lat, ostatnio raz na kilka tygodni ale bywało, że i 3-4x w tyg. U mnie to wygląda tak, że mogę się wybudzić wcześniej wtedy kiedy chce właśnie przez "poruszanie" wszystkimi możliwymi mięśniami, to raczej takie miotanie się w bezruchu ale po około 20 sekundach się wybudzam. Jeśli tego nie robie to paraliż trwa dalej. Z tym, że no to całe wybudzanie może nie tyle boli, co to duży wysiłek i dyskomfort

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon: mi jeszcze zawsze towarzyszy uczucie czyjejs obecności oraz jakby mi pompowalo ciśnienie do głowy i miałbym zaraz peknac.

    •  

      pokaż komentarz

      każdy to miał przynajmniej raz w życiu.

      @wykopowiczka69: chyba niekoniecznie:) Nikt z mojej rodziny ani znajomych tego nie miał, dla mnie to jakaś mocno egzotyczna przypadłość, o istnieniu której dowiedziałem się parę lat temu, a żyję - jak na wypokowe standardy - dość długo i co więcej, w pewnym okresie niejako w branży.
      Żona właśnie teraz dowiedziała się o istnieniu czegoś takiego.

    •  

      pokaż komentarz

      przez "poruszanie" wszystkimi możliwymi mięśniami, to raczej takie miotanie się w bezruchu ale po około 20 sekundach się wybudzam. Jeśli tego nie robie to paraliż trwa dalej. Z tym, że no to całe wybudzanie może nie tyle boli, co to duży wysiłek i dyskomfort

      @Wojtkov: Dokładnie. Mam tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Wojtkov: Dokładnie. Mam tak samo.

      Po zacisnieciu i przy ponownym otwarciu juz sie wybudzam.

      @kajak831: Sprawdze jak będę miał ten stan ponownie. Dawno już nie miałem. Ostatnio 2 lata temu po narodzeniu syna.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: niemniej jednak lekarz powinien być przynajmniej świadomy istnienia takiej przypadłości, nawet jeśli nie ma pojęcia co z tym zrobić.
      A nie skierowanie kogoś do specjalisty bo coś sobie pan ubzdurał... bez komentarza. Tez trafiałam na takich konowałów, ale chodzę zawsze do skutku, aż trafie na kogoś kto albo mi powie w czym leży problem i co z tym zrobić albo uczciwie powie, k%##a nie wiem robimy pogłębiona diagnostykę bo nie będę pani na chybił trafił przepisywał lekow.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowiczka69: jakość służby zdrowia to odrębny temat. Są lekarze poważnie traktujący swoją pracę, ale też i tacy, którzy nigdy nie powinni trafić do tego zawodu. Z tego co czytam dolegliwość nie jest czymś niespotykanym i o ile ja mogę nic o niej nie wiedzieć, o tyle lekarz w zasadzie powinien.

      Miałem kiedyś fajnego rodzinnego. Gość nie ściemniał że wie wszystko i nie próbował leczyć migdałków lewatywą. Gdy po raz pierwszy trafiał na jakiś niszowy przypadek nie bał się do tego przyznać, mówił wprost że tak jest i do jutra się dokształci. Komuś może się nie podobać takie podejście, ale wolę takie, niż "leczenie" po omacku bo pan doktor nie wie nic, a boi się przyznać.

    •  

      pokaż komentarz

      Najdłuższy paraliż jaki miałem trwał około pół godziny. Nie mam panowania nad własnym oddechem.

      @ddzwon: Jesteś pewien? Może ci się wydawało, ja zawsze mogę pracować przeponą i to robię, dzięki temu się dotleniam i wybudzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czesterek: Nie mam pewności. Czas oszacowałem na podstawie dźwięków które słyszałem (matka szykująca się do wyjścia do pracy), problem w tym że tym stanie mam (chodź nie zawsze) omamy słuchowe i nie mam pewności co było prawdą, a co nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pomarancza_2310: A ja właśnie nigdy nie miałem halucynacji ani omamów słuchowych w trakcie paraliżu. Po prostu nie mogę się ruszać i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @ddzwon Patrzyłeś na zegarek czy liczyłeś? Ja w pracy przed 14 mam wrażenie, że minęło pół godziny a minęło pięć minut.

  •  

    pokaż komentarz

    Miewam paraliże. Zawsze w futrynie drzwi pokoju w którym akurat śpię pojawia się jakaś czarna człekokształtna postać, wygląda jak Slender Man trochę. Przeważnie czymś we mnie rzuca albo podchodzi do mnie i kładzie mi rękę na czole i wtedy się wybudzam. Strasznie nieprzyjemne uczucie jak próbujesz się drzeć a wydajesz z siebie tylko jakieś żałosne jęki.

  •  

    pokaż komentarz

    Najgorzej jak sie budzisz, ogarniasz się do wyjścia, jesz śniadanie itd, wychodzisz... a potem znowu się budzisz.

  •  

    pokaż komentarz

    Paraliż senny wywołałem sobie sam, przy nieudanej próbie wejścia w świadomy sen. Wszystko było fajnie pięknie, kończyły sztywniały, już sobie wyobrażałem co będę odczyniał w śnie. A tu z drugiego końca pokoju zaczęło dochodzić mlaskanie, jakby ktoś coś głośno jadł. I zbliżało się do mnie, aż niemal doszło do mojego łóżka - wtedy udało mi się odzyskać kontrolę nad ciałem.
    No nie polecam ( ͡° ʖ̯ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna