•  

    pokaż komentarz

    Mało szczegółów w artykule i w sumie to samo co Hawking - wózek i syntezator głosu.

    Nawet jak się uda uploadować mózg do maszyny i zostać programem to wtedy będzie to osobna jednostka, inny człowiek. Ze wszystkimi wspomnieniami i bardzo podobną ale osobną istotą. W tym samym momencie będzie mógł istnieć człowiek i jego kopia w maszynie. Było nawet w Starcrafcie 2 - jeden z Protosów był Immortalem w kampanii i mówił, że nie jest tym który dał mu świadomość ale osobną istotą.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: Jakby tak przenieść stan kwantowy wszystkich atomów mózgu do symulacji, to teoretycznie byłaby to ta sama świadomość. No ale zasada nieoznaczoności (raczej) uniemożliwi takie przeniesienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus dokładnie, to wciąż kopia, życie oryginału się zakończy.

    •  

      pokaż komentarz

      awet jak się uda uploadować mózg do maszyny i zostać programem to wtedy będzie to osobna jednostka, inny człowiek. Ze wszystkimi wspomnieniami i bardzo podobną ale osobną istotą. W tym samym momencie będzie mógł istnieć człowiek i jego kopia w maszynie

      @olszus: Ciekawe co by było, gdyby proces przenoszenia oryginału do maszyny przeprowadzać etapami. Powiedzmy, że podłączają do mózgu aparaturę pozwalającą skopiować wszystkie połączenia między neuronami i sprawić by ta kopia mogła wykonywać takie same operacje jak mózg. Załóżmy, że takie kopioanie zostałoby rozłożone na 4 epaty. Jedna część mózgu byłaby skopiowana i ta kopia miałaby byłaby równolegle podpięta do mózgu tak jak skopiowana część. Gdyby później "wymazać" oryginalną część mózgu, to osoba poddana takiemu zabiegowi teoretycznie nie powinna zauważyć tego braku, następnie czynności te zostałyby powtórzone jeszcze 3 razy (liczba etapów jest przykładowa). Wtedy z fizycznego punktu widzenia byłaby to inna osoba, jednak z punktu widzenia ludzkiej świadomości byłoby to coś na zasadzie neuroplastyczności, gdzie zdrowe neurony przejmują funkcję uszkodzonych, z tą różnicą, że funkcja byłaby przejęta jeszcze przed uszkodzeniem. Być może taka osoba nie czułaby, że jej swiadomość umiera, tylko nieświadomi i bezboleśnie dane z mózgu które czynią człowieka człowiekiem zostałyby przeniesione na inny rodzaj nośnika. Inną kewstią jest też to, jak wszystko działałoby później, w sztucznym ciele, które nie miałoby odpowiedników neuronów takich jak w ludzkim ciele. Chociażby sam układ pokarmowy ma ogromną ilość neuronów. Pytanie jak wpływałoby na dane w "mózgu" brak tak wielu "urządzeń" wejścia i wyjścia. Być może taki cybernetyczny mózg miałby przez to większe zasoby do "myślenia" zamiast wykonywania obliczeń i akcji podtrzymujących życie jak to ma w przypadku biologicznego mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @motonita: spodziewam sie probemow po odcięciu od bodźców, dobrym przykładem może być idealnie wyciszony pokój, większość osób już po 20 minutach dostaje świra i chce przerwać eksperyment

    •  

      pokaż komentarz

      @mar-kar-583 W takim wypadku uzbrojeni w taką wiedzę powinni naukowcy zapewnić takiemu bytowi bodźce, prawdziwe lub symulowane...

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: Totalna bzdura, nie ma umysłu bez materii ograniczeń, hormony, neurotransmitery, tkanka neuronowa i miliardy komórek to wszystko tworzy ludzką jaźń. Jednym wyjściem jest sklonowanie ludzkiego umysłu.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: Generalnie uważam tak jak Ty i dlatego też nigdy nie skorzystałbym z teleportacji (wersji z rozbijaniem i składaniem). Ale jest jedna możliwość, gdzie taka kopia nie byłaby kopią, a oryginałem. JEŚLI okaże się, że żyjemy w symulacji i nasze ja jest bezpieczne gdzieś tam w "plikach", a tu do symulacji nasze ja jest zaciągane, wtedy byłoby ok. Krótko mówiąc, gdyby sprawdziła się hipoteza, że mózg jest tylko odbiornikiem świadomości zlokalizowanej gdzie indziej.

      Zjawisko reinkarnacji mogłoby być tego przejawem (nie roztrząsam czy jest to prawdziwe zjawisko czy nie, tylko teoretyzuje).

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus Co czyni nas czlowiekiem? Na pewno duża rolę odgrywa chemia, która odpowiada z emocje. Po transferze do układu scalonego pozostanie z nas tylko...No wlasnie, co.

    •  

      pokaż komentarz

      @motonita:
      Myślałem nad tym wiele razy. Rozwiązaniem jest nanotechnologiczny wszczep, którego elementy cały czas krążą w krwi a część zagnieżdża się od razu w mózgu osoby poddawanej digitalizacji. Taki element monitoruje dajmy na to, pół mm sześciennego tkanki mózgowej i kiedy organiczny neuron obumiera, jego miejsce zajmuje jeden z pobliskich znajdujacych się we krwi sztuczych neuronów i łączy się z żywymi. Tym sposobem osobowość pozostaje nienaruszona a umysł powoli i naturalnie przelewa się w nowe naczynie, które można potem wyłączyć i przeszczepić w nowe ciało.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: @God3nder: To jest ciekawy problem filozoficzny.

      Bo.
      Mamy człowieka i powiedzmy zastąpiliśmy jeden neuron neuronem elektronicznym. Czy to ten sam człowiek czy już kopia? w sumie cały czas powstają nowe neurony i giną stare.
      No ale gdyby podmienić znowu jeden neuron? to dalej oryginał?
      No i tym sposobem podmienimy wszystkie? Oryginał? Kopia?
      Jeżeli kopia to dlaczego nie był kopią przy podmianie pierwszego neuronu?

      A może codziennie jesteśmy kopią samego siebie gdy rano wstajemy (reset świadomości) z pamięcią poprzedniej i ciągle jesteśmy oszukiwani sami przez "siebie"? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Ze wszystkimi wspomnieniami i bardzo podobną ale osobną istotą

      @olszus: jest jeszcze pamięć komórkowa zapisana np. w kończynach

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: To prawda. Natomiast według mnie można iść dalej i stwierdzić, że dzisiaj po przebudzeniu jestem inną istotą niż wczoraj. Teoretycznie najgłębsza faza snu może być dla mnie takim wyłączeniem, a obudzenie rano - włączeniem umysłu w ciele robota. No bo co mam z wczorajszego dnia? Wspomnienia. Takie wspomnienia, jakie miałbym jako robot.

    •  

      pokaż komentarz

      będzie to osobna jednostka, inny człowiek.
      dokładnie, to wciąż kopia, życie oryginału się zakończy

      Ale jak płodzi się dzieciaka, to nagle "mały Ja". Hipokryci.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby tak przenieść stan kwantowy wszystkich atomów mózgu do symulacji, to teoretycznie byłaby to ta sama świadomość. No ale zasada nieoznaczoności (raczej) uniemożliwi takie przeniesienie.

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: Nie koniecznie, być może lokalizacja też jest częścią istoty. Te same atomy w jednym miejscu to nie to samo co te same atomy w drugim. Za mało jeszcze wiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: Gorzej jak mu ktoś zapomni doładować konto na Steamie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @motonita: Kiedyś czytałem coś podobnego, ale artykuł traktował o nanorobotach stopniowo zamieniającymi żywe komórki mózgowe na cybernetyczne. Proces byłby płynny a po jego zakończeniu mózg byłby całkowicie cybernetyczny. Wątpie że dożyjemy, ale idea jest ciekawa.

      Zawsze mnie nurtował ten problem "uploadu", bo skąd wiadomo że Ty to naprawde Ty? Tak samo z teleportacją - skąd wiesz że to napewno Ty a nie po prostu kopia Ciebie, z tymi samymi wspomnieniami, a "Ty" tak naprawde zostałeś zniszczony po drugiej stronie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Varin: można założyć jeszcze coś takiego, że coś o nazwie "Ja" czy "Ty" nie istnieje i tylko nasze wspomnienia definiują kim jesteśmy

    •  

      pokaż komentarz

      @Jack47: Komórki, neurony i elektryczne impulsy. Nic więcej. Chyba że wierzysz w "duszę" która siedzi gdzieś na serwerze u boga ;) Tak naprawde "Ja" to mózg. Ciało jest jedynie pojazdem dla mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @motonita: czytalem o taki podejsciu, wlasciwie wymianie neuronow na sztuczne bardzo powoli i pojedynczo np przez jakies male maszyny w krwioobiegu. Ogolnei ciekawwa koncepcja. Juz dzis istnieja jednakze implanty, w pelni zastepujace czynnosc czesci mozgu i ktore wprowadza sie by np polepszyc pamiec. Czy jednak po takiej wymianie okablowania na lepsze nadal bylibysmy tym samym czlowiekiem? Osobiscie uwazam ze tak, pod warunkiem ze te maszynowe neurony zachowywalyby sie w kazdy aspekcie jak te zywe, co jest juz samo w sobie nierealne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mar-kar-583: @Endrius: @Aemeth: @Varin: @przekret512: Możliwe, że gdyby taki proces przebiegał powoli, to byłby niezauważalny przez poddaną mu osobę. Jdanak bardzo trudno odpowiedzieć na pytanie czy to byłaby ta sama świadomość. Bardzo duże znaczenie miałoby tu to co czuje osoba zdigitalizowana. Jeśli nie czułaby, że umiera, to może faktycznie byłoby to przeniesienie, a nie typowe kopiowanie z usunięciem pierwowzoru. Jednak by taka świadomość danej osoby nadal myslała w ten sam sposób, to zapewne musiałaby mieć emulowane wszystkie bodźce, bo to jak odczuwamy i postrzegamy Świat wplyta na to kim jesteśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      A tak swoja droga jakby sie dobrze nad tym zastanowic, to moze taka kopia bylaby jednak nami. Codziennie zasypiamy i tracimy nasze ja, a to dzisiejsze "ja" nie moze byc w zaden sposob pewne, czy "ja" istnialo wczoraj, czy wczoraj bylo po prostu inne "ja", ale dzis korzystam z pamieci wczystkich poprzednich poprzednikow.

      Eksperyment myslowy: wyobrazcie sobie ze taka idealna kopia mozgu budzi sie pierwszy raz w historii. Czy bedzie wiedziec ze jest kopia, czy bedzie w 100% pewna, ze "ja to ja"?
      Oczywiscie, bedzie pewna ze "ja to ja".
      To skad wiemy, czy my nie jestesmy codziennie inna instancja swiadomosci odpalana przez mozg, ktora tez mysli ze "ja to ja" ?

    •  

      pokaż komentarz

      @motonita:
      Jeśli sztuczny neuron emulowałby działanie prawdziwego neuronu, to nie potrzeba emulować bodźców, bo sztuczny neuron nauczył by się je odbierać tak jak oryginał albo i sprawniej. Nasza świadomość nigdy nie jest taka sama - jest w stałym, pełzającym procesie przemiany i podatna na uszkodzenia fizyczne oraz z niedotlenienia. Tymczasem weźmy na przykład taki drewniany jacht, w czasie swojego "życia" ma stopniowo wymieniane uszkodzone drewniane klepki kadłuba i pokładu, ma wymienioną elektronikę, może nawet silnik a dalej uważamy go za ten sam stary jacht, choćbyśmy przez kilkadziesiąt lat użytkowania wymienili w nim wszystko co było do wymiany poza szkieletem. A naszym szkieletem jest tutaj świadomość, która płynnie eroduje i zmienia się przez obumieranie jednych neuronów i tworzenie nowych połączeń dla innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Endrius: Na razie to wszystko jest w sferze domysłów. Jeśli się kiedyś uda zrobić taki "transfer" świadomości, to będzie można sprawdzić czy np. znajomi rozmawiajac z taką osobą np. przez telefon będą w stanie stwierdzić czy to dalej ona (pomijając kwestie techniczne takie jak zmiana "myślenia" na głos, może byłyby potrzebne jakieś syntezatory, albo algorytmy przez które byłaby przepuszczana surowa informacia ja o tym jakie dźwięki mają być wydawane (barwa głosu nie zależy przecież od mózgu tylko od krtani jamy usnej nosa itd.)). Być może dożyjemy czasów, gdy takie rzeczy staną się rzeczywistością.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: Jeszcze lepiej o tym zagadnieniu opowiada gra Soma, w zasadzie cała gra jest o przeniesieniu świadomości do postaci cyfrowej i związanych z tym aspektach moralnych. Polecam!

    •  

      pokaż komentarz

      @God3nder: @olszus: @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: Zawsze jak sobie myślę o takim rozwiązaniu, lub np. o teleportacji to robi mi się troszkę smutno bo co prawda dla osób trzecich nie byłoby żadnej różnicy, ale dla nas tak. Skojarzył mi się przy okazji film The Prestige.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe kiedy skończą mu się pieniądze

  •  

    pokaż komentarz

    To będzie pierwszy człowiek którego mózg trafi do szafy serwerowej a potem do syntetycznrgo ciała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To będzie pierwszy człowiek którego mózg trafi do szafy serwerowej a potem do syntetycznrgo ciała

      @majsterV2: A po co do syntetycznego ciała? Żeby z powrotem być ograniczony w 3D i fizyce? Jeżeli odnajdzie się w "krzemie" to wątpię, żeby chciał wrócić do "rzeczywistości".

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Optymalne warunki są jak rzeczywistość, zaś RTXy na to pozwalają tylko brakuje optymalizacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Niekoniecznie. Czytałeś może Starość Akselotla? Tam był poruszony problem „mózgu bez ciała”.

    •  

      pokaż komentarz

      Niekoniecznie. Czytałeś może Starość Akselotla? Tam był poruszony problem „mózgu bez ciała”.

      @chozi: Czytałem, rozumiem taki punkt widzenia ale go nie akceptuję. To jest tylko teoria (a Startość Akselota to SF :-)), jedna z wielu. Jak będzie w praktyce to się dowiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Pewnie po to, żeby móc naprawdę imitować świadomość ludzką na którą składa się o wiele więcej niż mózg i neurony. Cały układ hormonalny, pamięć komórkowa, flora bakteryjna mają ogromny wpływ na pracę naszego mózgu. Ponadto "mózg", nawet gdyby funkcjonował identycznie jak u człowieka, bez otrzymywania zewnętrznych bodźców dostałby tak zwanego p@@@!?$ca, więc te też trzeba byłoby stale generować sztucznie i przekazywać.

      Generalnie moim zdaniem jesteśmy jeszcze BARDZO (ale tak naprawdę bardzo) daleko od przeniesienia świadomości, i prędzej bardzo drastycznie wydłużymy czas życia przez hodowanie wszelkich tkanek w laboratoriach niż pójście w kierunku tworzenia drugiego "hosta" dla świadomości da efekty.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: mowisz o rzeczach nieosiagalnych ani teraz, ani najprawdopodobniej w najblizszych 50 lat. To co ten pan robi, i co wynika z artykulu, to lekki krok na przod w stosunku do tego co mial hawking. Syntezator mowy, sterowanie wozkiem, wyswietlacz mimiki twarzy, wszystko sterowane za pomoca jezscze dzialajacych miesni badz w ostatecznosci falami mozgowymi. Nie robmy z tego jakiejs wielkiej transformacji w cyborga.

  •  

    pokaż komentarz

    Podobna kwestia poruszona w tym całkiem niezłym filmie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: youtu.be

  •  

    pokaż komentarz

    wszyscy jesteśmy śmiertelnie chorzy.