•  

    pokaż komentarz

    Osobiście uważam, że udział w wyborach powinien wiązać się z jakims wysiłkiem - zdaniem egzaminu uprawniajacego do glosowania w ciagu najbliższych, powiedzmy, 4 lat, albo obyciem jakiegos wolontariatu np wsrod najubozszych albo cos innego (nie mam pomyslu ;P ). Wtedy glosowalyby tylko najbardziej swiadome lub zdeterminowane jednostki :)
    I na pewno żadnego e-vitngu, gdzie mozna zaglosowac pod wplywem impulsu (dla hheheszkow chociazby) - bo mozliwosci shackowania to nawet nie ruszam ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Prawie się zgadzam ;) Może jedynie z różnicą zmieńmy wysiłek na posiadanie kompetencji. To co aktualnie jest na świecie przypomina już ochlokrację. Tłum wybiera tych co więcej obiecają i rozdają nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Kończy się to tym że rządzą nami ludzie nie mający pojęcia o gospodarce i ekonomi podobnie jak ich elektorat.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek04: Dobra, to popuśćmy wodze fantazji (a nawet cugle ;) ).
      Od strony kandydujacych - oprócz zebrania wymaganej ilosci glosow, kandydat musi zaliczyc przynajmniej na 75% egzamin na urzednika panstwowego (w sklad ktorego wchodzi matematyka, podstawy prawa, historia i ekonomia).
      Na każdy milion wyborców przypada 3 posłów (rozdzielane na wojewodzrtwa wzgledem ilosci zameldowanych mieszkancow na przyklad na dzien 1 stycznia roku w ktorym sa wybory).
      Senatorowie tak samo jak posłowie tylko 1 senator na milion (zaokraglamy obie opcje w gore, zeby nie okazalo sie, ze w woj X jest 999 999 ludzi i nie maja senatora czy tylko 2 poslow).
      Dodatkowo na dany okreg (wojewodztwo) okreslana jest maksymalna liczba kandydatow (o tym czy kandydat moze startowac decyduje liczba podpisow z tegoz woj).
      Sam system głosowania to cos na kształt takiej opcji.

      Teraz glosujacy.
      Karta do glosowania jest drukowana przy glosujacym. Na karcie oprocz listy kandydatow jest drukowany test jednokrotnego wyboru (10 pytan) z 5 dziedzin (po dwa pytania - matematyka, wos, historia, ekonomia i np. podstawy prawa). glos wchodzi z taka waga jak dobrze zdany test (od 1 do zera). Powszechnie dostepne sa materialy (ksiazki, online, kursy na udemy ;P ) z tymi 5000 zagadnieniami (po 1000 na dziedzine) - w taki sposob nie odbiera sie prawa do glosowania nikomu, zas po nauczeniu sie tych 5k zagadnien moze zmienic swoj poglad na niektore proponowane opcje prze politykow ;)

      To tak pokrotce, do dyskusji, bo nigdy sie tego nie wprowadzi ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: kolega jeszcze gimbazjum chodzi? Większość naukowców to socjaliści więc teza iż wiedza i wykształcenie przekłada się na rozsądek polityczny został obalony.

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: Kolega uczyl sie w czasach jak gimnazjow jeszcze nie bylo. Zas Pan Inzynier chyba średnio ze zrozumieniem czyta ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: przestałem czytać na 2 akapicie a konkretnie, podstawy prawa ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie wiem jaką ignorancją/niewiedzą trzeba się wykazywać by chcieć dyktować kto może lub nie może głosowac - jednocześnie pisząc takie głupoty. Co to są podstawy prawa? Znajomość prawa rzymskiego? Znajomość kpa? Czy może wystarczy znajomość konstytucji oraz ordynacji wyborczej? Prawo to reguły gry wg których społeczeństwo się organizuje ;) także nie wiem jak jego znajomość ma się przydać przy wyborze osób które mają tworzyć optymalne zasada w celu osiągnięcia ogólnie rozumianego dobrobytu - ergo kolega jest albo głupi albo niedouczony ( ͡° ͜ʖ ͡°) podejrzewam superpozycję w proporcji 1:1

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: jesczze raz: czytanie ze zrozumieniem. W kwestii kandydata - podstawy prawa moze nakreslic kazdy wydzial Prawa i Administracji - w jakim zakresie to juz kwestia czysto w tej chwili akademicka, jednak nie moze byc tak, ze ktos zabiera sie za tworzenie prawa w Polsce i ni chu-chu pojecia o tym nie ma. Musi choc wiedziec, czego nie wie ;P
      A co do wyborcy - to byl akurat w tym miejscu przyklad (to ten skrot: "np") i znow - moze to byc "tylko" znajomosc konstytucji ;)

      Widze, ze kolega zamiast konstruktywnie podchodzic do tej fantazji (bo niczym innym to nie jest), to strasznie usiluje wykazac swoja wyzszosc intelektualna. jako, ze mamy tradycyjny pierwszy dzien tygodnia, to zeby reszta byla dopbra, pisza "O Mistrzu, czytac nie godzien jestem Twych mądrosci! Idz dalej i nauczaj innych maluczkich, na mnie zas swego cennego czasu nie trać!"

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: nie trzeba udowadniać czegoś co jest oczywiste ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq Wytraczy, że będziemy głosować na program, a nie na nazwisko czy partię( te nie powinny być ujawnione w karcie do głosowania ).

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen: patrzac na to,co sie dzieje wokol, bardzo chcialbym, zeby tak bylo, ale to prawie tak samo prawdopodobne jak moj pomysl ;)
      plus - program to jedno, jego realizacja to drugie. Przecietny wyborca ma klopot z pamietaniem tego, co sie dzialo rok wczesniej... :(

    •  
      wwex via iOS

      +24

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: Bardzo niskich lotów jest wejście w polemikę po to tylko by madrzyc się i obrażać rozmówcę. Dzisiejszym elytom i innym wykształciuchom brak kultury. Kończy to to takiego inżyniera i potem z góry patrzy. Szalenie nisko

    •  

      pokaż komentarz

      @wwex: realizm polityczny kolego realizm - Realpolitik - boś pewnie z zachodniej granicy. Ale może ty mi odpowiesz:

      Prawo to reguły gry wg których społeczeństwo się organizuje ;) także nie wiem jak jego znajomość ma się przydać przy wyborze osób które mają tworzyć optymalne zasada w celu osiągnięcia ogólnie rozumianego dobrobytu

      Wynik tych wyborów był z góry przesądzony (aż odkopałem komentarz sprzed 2 tygodni) https://www.wykop.pl/link/5149183/comment/69408187/#comment-69408187 - jedyny sposób na realną zmianę jest poczekać aż ten burdel padnie i w momencie kryzysu jak większość zasiłkowa będzie jadła gruz zmienić ordynację i konstytucyjnie zakazać jakichkolwiek form zasiłku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: No nie wierzę, dziesięć sekund nie minęło i drugie "nie czytałem, ale skomentuję!" xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Lunait: w przeciwieństwie do ciebie mój czas jest cenny i nie mam czasu na zgłębianie wtórnych wypocin grafomanów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: A to czym, które teksty są wtórnymi wypocinami grafomanów to Ci wróbelek wyćwierkał czy różdżkarz kijem wskazał?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lunait: wpis kwantowego to to samo co gadał Sośnierz pół roku temi; a kolega @thomeq #1 chyba nie wie że zawodowi politycy są dość dobrze wykształceni i mimo to mają żałosną skuteczność; #2 ma jakiś chory fetysz technokracji, a technokracja już była testowana i zakonczyla się totalną klęską.

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: prosiłem, bys szedł dalej i oswiecał innych a mnie w spokoju zostawil...
      Ale ok, odpowiem.
      1. Powiedzmy, ze costam wiem o tym jacy politycy sa. Mylisz sie, bo patrzysz tylko na wierchuszke (ktora czesciej zajeta jest wewnetrznymi rozgrywkami niz tworzeniem praw).
      2. Nie technokracja a bardziej... filozofia? Prawo do glosu to nie obowiazek (jak wciskaja nam rzeczeni politycy czesto), a przywilej. A na przywileje trzeba zasluzyc, udowodnic, ze sie jest godnym - w mojej fantazji (ktora mogla byc wstepem do fajnej dyskusji, ale żes ją zbrukał swą zajefajnościa osobista przez nikogo nie potwierdzoną) tym dowodem bylo włożenie minimum wysiłku w wyedukowanie sie w dośc prostych, podstawowych tematach.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: 1. Marzenie 2. Ktoś czytał Heinleina, szkoda tylko że magiczne myślenie nic nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek:
      1. Zadne marzenia - fakty.
      2. Owszem, czytywalem (propsy za znajomosc dziel roberta), ale on sie opierał o cos innego.
      I TAK, GRATULACJE - w koncu zauuwazyles - to tylko fantazje byly, co kilkukrotnie zaznaczlaem. Sredni z Ciebie inzynier (taaaak, wiem, ze to tylko nick), jak tak oczywistych rzeczy nie skumales ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: 1. Czyli twierdzisz że realnym jest by wszyscy posłowie byli kompetentni. 2. I co z tego że go czytałeś jak zamiast rozkminić realną strategię spuszczasz się nad scenariuszami równie kartonowymi co działa A. Rand ( ͡° ͜ʖ ͡°) zerowy RiGCz

    •  

      pokaż komentarz

      @inzynierBek: 1. macherów jest kilku, reszta to Janusze i Grazyny mocno uzaleznione od decyzji macherow (finansowo najczesciej). Zas sami macherzy srednio maja czesto ochote na cos wiecej niz wlasne cele (patrz co robi Schetyna)
      2. Nie, naprawde jestes inzynierem. W dodatku wolno łapiacym. Heinlein czesto opieral sie o klimaty rzymskie (co przez pryzmat lekko faszyzujacy pokazywał w ciut w Robocopie a bardzo w Zolnierzach Kosmosu Paul Verhoeven). I nie, nie spuszczam sie - mialem na dzieje na spoko dyskusje, takie cwiczenie wspolne umyslowe, ale wjechales Ty ze swoim duzym ego i malym rozumkiem...

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq:

      tych 5k zagadnien moze zmienic swoj poglad na niektore proponowane opcje prze politykow ;)
      to mi Kolego przypomniałeś jak w TVP parę lat temu leciał "wielki test o ekonomii" i było o tym co zrobić jak X się zadłuża, i wiesz jaka była poprawna odpowiedź? - jeśli X był Kowalski to miał zacząć oszczędzać, a jeśli X to było państwo mógł wyemitować obligacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Więc obawiam się że te pytania byłyby tak poukładane żeby bić procenty tym co je układają. @jarek04:
      Moim zdaniem takie testy by niewiele dały. Mamy za silny beton polityczny powiązany z grupami interesu który koniecznych zmian w PL nie zrobi - no ok byłoby może trochę lepiej bo zamiast 500+ mielibyśmy atomówkę, albo kilka eskadr F-16. Reszta by się nie zmieniła bo na dużej ilości patologii ktoś robi interesy - ktoś powiązany z betonem politycznym który rządzi 30 lat i nie da nikomu nowemu się przebić.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: no tak. patola by wtedy podejmowała wysiłek bo ma dużo czasu i hehe 500 plus będzie, a człowiek wykształcony i zarobiony nie miałby czasu na pierdoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @ASLR: cały ten pomysł jest z dupy ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak już chcemy się bawić w fantazje - to mam prostszy pomysł: jesteś na utrzymaniu państwa (urzędnik, polityk, biurokrata, emeryt, bezrobotny, zawodowa matka, masz zasiłek) - nie masz prawa głosu. Albo rybki, albo akwarium ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: No ale "zresztą" naprawdę nie jest najgorzej. Od początku lat dziewięćdziesiątych skutecznie gonimy zachód i osiągnęliśmy już naprawdę dużo. Nie porównujmy się do krajów jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania ich najprawdopodobniej nie dogonimy nigdy. Maja nad nami przewagę kilku dekad wolnego rynku.

      Teraz powinniśmy skupić się budowaniu kapitału intelektualnego i finansowego i spłacie długu publicznego. I najważniejsze stabilizacji przepisów. Dalsze gonienie zachodu już będzie ślimacze ale będzie a jak zaczniemy próbować go przyspieszać skończymy jak Grecja.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Czasem po twojej wypowiedzi refleksja powstaje. Przepraszam, miałem na myśli refluks.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq glosowalyby najbardziej zdeterminowane, zeby wesprzec swoja partie, nic by to nie polepszylo

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Pozwolę sobie zacytować moje fantazje.

      Zastanawiając się nad metodą poprawienia sytuacji politycznej w kraju, wpadłem na pewien pomysł. Wprowadzenie segregacji jakościowej wyborców poprzez krótki egzamin, prawdopodobnie bez wywoływania masowych protestów. Zasady: czas 5-10 minut, odbywany online, lub w jakimś lokalnym urzędzie w formie ankiety osobowej. Pytania typu: jaka jest nazwa partii i nazwisko jej lidera, wymień najważniejsze postulaty partii, czy uważasz że komunizm to dobry ustrój polityczny? Brak zakazu ściągania z internetu, od znajomych i rodziny, to nie szkoła. Uważam że w ten sposób można by odsiać najgłupszy lub najbardziej leniwy element wyborczy, jednocześnie przymusowo lekko edukując obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Tak z ciekawości, po co chcesz sprawdzać wiedzę z matematyki i innych tego typu przedmiotów.

      Uważam, że każdy obywatel powinien mieć prawo głosować, zarazem wiedząc na co głosuje, także bardziej sensowne byłyby pytania na temat programu partii.

    •  

      pokaż komentarz

      Wytraczy, że będziemy głosować na program, a nie na nazwisko czy partię( te nie powinny być ujawnione w karcie do głosowania ).

      @sogen: no właśnie nie wystarczy. Rządzenia państwem nie da się zaprogramować w postaci najdłuższych nawet programów. Dlatego warto głosować na combo: wartościowy program + wiarygodna, rozsądna osoba mająca go wdrożyć. Osoba niewykształcona, niedoświadczona nie wdroży choćby najlepszego programu. Z tego powodu nie da się uniknąć głosowania na nazwiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: najlepiej jakby budżetówka i ci co socjal dostają nie mieli prawa głosu bo wiadomo że będą głosować na tych co im dadzą więcej a przeciwko tym którzy chcieliby by im zabrać koryto

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: a mi się wydaje że wystarczy wprowadzić już od podstawówki obowiązkowy przedmiot: Ekonomia. Tak by można było finalnie z niego zdawać testy kompetencji po ukończeniu danej szkoły oraz maturę. Za 20 lat problem powinien zostać rozwiązany.

    •  

      pokaż komentarz

      rządzą nami ludzie nie mający pojęcia o gospodarce i ekonomi

      @jarek04: A zmienię podejście, bo wielu ludzi o tym nie pamięta. Rządy nie powinny w ogóle mieszać się w gospodarkę. Tak jak np w USA (choć teraz tam coraz gorzej). W niektórych przypadkach mogą dbać max o infrastrukturę. Ale szkoły, szpitale powinny być prywatne.

      Wtedy ten Polityk nie musi być aż takim ekspertem z ekonomii (pytanie jakiej ekonomii? komunizm też miał swoją ekonomię)

      Po drugie: Polityk to tylko twarz. Za sobą ma masę ekspertów, asystentów itp. Sam nie musi się znać.

    •  

      pokaż komentarz

      @malani: To już było by prawie idealne rozwiązanie :)
      Chociaż np model służby zdrowia z USA uważam za zły. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie znaleźć coś pośrodku z prywatnymi szpitalami i płatnikiem w postaci NFZ jednak płacącym tylko za najdroższe i najcięższe procedury jak nowotwory, zawał itp. A przeziębienia i grypę możemy leczyć z swojej kieszeni całkowicie. Ponadto trzeba wreszcie rozprawić się z l4 które w Polsce często służy jako dodatkowy urlop na remont mieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      model służby zdrowia z USA uważam za zły.

      @jarek04: Bo ma masę regulacji, począwszy od produkcji leków. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile papierków musi dostarczać firma farmaceutyczna w USA. Wejście na ten rynek przez małe podmioty jest praktycznie nierealne co winduje ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      Ponadto trzeba wreszcie rozprawić się z l4 które w Polsce często służy jako dodatkowy urlop na remont mieszkania.

      @jarek04: I znowu ja bym od drugiej strony podszedł. Zaorać prawo pracy i zostawić dobrowolne umowy. Jeżeli ktoś chce może umówić się na tych samych zasadach co prawo pracy (ale oczywiście zarabia mniej przez to, bo ma komfort pójścia na L4 i dostawania za to hajsu). L4 powinno zostać jedynie zaświadczeniem od lekarza że rzeczywiście pracownik jest chory.

    •  

      pokaż komentarz

      udział w wyborach powinien wiązać się z jakims wysiłkiem

      @thomeq: Pełna zgoda, ale tu chyba chciałeś powiedzieć o startujących kandydatach, bo to ich w konkursie o pracę zwanym wyborami, wybierają ich przyszli pracodawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wtedy glosowalyby tylko najbardziej swiadome

      Tak, jak wprowadzisz system dopuszczania do głosowania, który oczywiście siłą rzeczy musi być kontrolowany przez obecną ekipę rządzącą, to na pewno dopuszczone do głosowania zostaną same najświadomsze jednostki...

      lub zdeterminowane jednostki :)

      @thomeq: zwykle najbardziej zdeterminowani są ci o ekstremistycznych poglądach, w tę czy inną stronę... cudny byłby to świat rządzony przez bojówki faszystowskie na zmianę z bojówkami komunistycznymi a od czasy do czasu ekstremiści religijni...

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq a może wystarczy dodać do kart do głosowania 500zł i masz wybór, albo masz prawo głosu albo bierzesz 500zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @redone: Tylko kto by wtedy głosował? Sam bym wziął 500zł wiedząc że i tak nie ma partii która spełnia moje oczekiwania.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Przy wejściu do komisji stoją automaty - skanujesz dowód, rozwiązujesz test z WOSu na poziomie gimnazjum i rozwiązanie testu na 3 w max drugim podejściu daje bilecik pozwalający na pobranie karty do głosowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek04: gospodarczo gonimy zachód, pytanie ile w tym zasługi rządzących a ile tych małych żuczków które zap!?@?@%ają i tego że ze względu na koszty pracownika dużo firm z Zachodu robi tu montownie.
      Jeśli zaś chodzi o organizację państwa to jest chujnia i od czasów komuny niewiele się zmieniło, na niektórych polach jest nieco lepiej, na innych wręcz gorzej:
      - nadal w wielu samorządach rządzą układy i układziki
      - policja olewa sprawy ważne dla ludzi bo liczą się statystyki studentów z piwkiem w parku
      - mamy burdel w zagospodarowaniu terenu bo nikomu się nie chce tego ogarnąć, a osiedla budowane za PRL-u są lepiej zaplanowane niż te dziś
      - US dopieprzają karę wg widzi mi się, a nawet interpretacja z ich pieczątką nie kryje Ci dupy bo mogą sobie ją zmienić
      i tak można by długo pisać, najgorsze jest to że duża część tych problemów nawet nie jest poruszana przez polityków w debatach

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek04: Nie szkaluj wyborców POPISU. Toż to nasi rodacy. LOL.

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: nie podoba mi się twój pomysł, tzn nie jest zły ale na pewno nie jest do wprowadzenia,
      natomiast po prostu nadając głosom wagę można zmienić dużo, np
      1 głos na 18
      2 głos za mature
      3 głos za magistra
      4 za doktora
      5 za profesora
      można dodać jakieś dla noblistów czy wybitnych ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq no właśnie kto by dobierał kryteria? Bo chyba nie politycy. Kto byłby wystarczająco bezstronny? I jak uchronić się przed scenariuszem w którym ułatwiliśmy życie polityków i teraz tylko muszą przekupywać konkretną niewielka grupę osób?

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Dawniej studenci (spoza europy etc) mieli do wyboru studia w: ZSRR albo europie zachodniej i USA. Podczas gdy ci którzy pojechali do ZSRR wracali do domu z pewnością że socjalizm jest najgorszym co spotkało ludzkość, ci, którzy pojechali na zachód po odebraniu dyplomów byli święcie przekonani że socjalizm jest przyszłością ludzkości - tak nauczyli ich profesorzy którzy nigdy w życiu nie postawili stopy na ziemi państwa z gospodarką planowaną.

      Przykłady można mnożyć. Czy sądzisz że powinniśmy dawać prawo głosu tylko ludziom którzy wiedzą wszystko i byli wszędzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq hmmm.... ciekawa koncepcja. Przyłączę się do fantazjowania (; zatem dodałabym do tego znajomość podstaw nauk społeczno- politycznych, może, historię myśli politycznej. Każdy bowiem powinien wiedziec, ze jest jeszcze cos poza lewicą i prawicą. I to dużo. Żadnego udziału Internetu w wyborach. Fakt, ze komus sie chce fatygowac osobiście i zalatwic to, ze będzie mógł glosowac, tez o czyms by świadczyła. Poza krajem mogliby głosować tylko ci, którzy mają czynny kontakt z krajem rodzimym, są tutaj obecni przez ustalony okres czasu w roku, mają biznesy, nie wiem.... do sprecyzowania. Zaświadczenie lekarskie o sprawności umysłowej, powyżej danej granicy wiekowej normalnie jakies testy z kojarzenia rzeczywistości w jakiej sie żyje. Co do kandydatów, lista wymagań byłaby długa na łokieć wiec sobie odpuszczę. Jak mówi Reguła Sukcesu Politycznego Waltona- "Pieniądze i głupota dają największą szansę w wyborach".

    •  

      pokaż komentarz

      no właśnie kto by dobierał kryteria? Bo chyba nie politycy. Kto byłby wystarczająco bezstronny? I jak uchronić się przed scenariuszem w którym ułatwiliśmy życie polityków i teraz tylko muszą przekupywać konkretną niewielka grupę osób?

      @Ruski18: Musiałoby być to zapisane w konstytucji a sposób przyznawania punktów musiałby być prosty i bezsporny. Np. można posegregować wykształcenie i stopnie naukowe a punkty przydzielać w zależności od tego jak bardzo jesteśmy wykształceni na tle społeczeństwa. Np. 10% najlepiej wykształconych ma 10 głosów, kolejne 10% ma 9 głosów i tak kolejno aż do 10% osób najsłabiej wykształconych które miałaby 1 głos. Do tego dorzuciłbym jeszcze kilka punktów za wielkość płaconego podatku dochodowego liczonewgo na analogicznej zasadzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Karta do glosowania jest drukowana przy glosujacym. Na karcie oprocz listy kandydatow jest drukowany test jednokrotnego wyboru (10 pytan) z 5 dziedzin (po dwa pytania - matematyka, wos, historia, ekonomia i np. podstawy prawa). glos wchodzi z taka waga jak dobrze zdany test (od 1 do zera). Powszechnie dostepne sa materialy (ksiazki, online, kursy na udemy ;P ) z tymi 5000 zagadnieniami (po 1000 na dziedzine) - w taki sposob nie odbiera sie prawa do glosowania nikomu, zas po nauczeniu sie tych 5k zagadnien moze zmienic swoj poglad na niektore proponowane opcje prze politykow ;)

      @thomeq: po co komplikować, już teraz dostarczenie wydrukowanych arkuszy jest ogromnym problemem, co dopiero drukowanie (kto by to drukował? co jeśli zabraknie tuszu, drukarka się zepsuje? przecież to znacznie zwiększa koszty, musiałby być jakiś centralny system losowania tych pytań itd).
      Jest problem ze sformułowaniem 1 pytania na referendum, co dopiero z 5000? Nie prościej zaproponować 3 pytania elementarne z którymi nikt nie mógłby się kłócić a które by odsiały 50% społeczeństwa? (ile to (-3) do kwadratu, kto obecnie jest ministrem sprawiedliwości/premierem/marszałkiem sejmu, wymienić kraje z którymi graniczy Polska)

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: wystarczyłoby przed otrzymaniem karty zapłacić 10 zł i już frekwencja na poziomie 15%

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Osobiście uważam, że udział w wyborach powinien wiązać się z jakims wysiłkiem - zdaniem egzaminu uprawniajacego do glosowania w ciagu najbliższych, powiedzmy, 4 lat, a

      @thomeq:
      Ciekawe kto by wybrał komisję do sprawdzania takich ludzi strzelam że na 100% ekipa która jeszcze nie opuściła stołków.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc obawiam się że te pytania byłyby tak poukładane żeby bić procenty tym co je układają

      @ostatni_lantianin: Podzielam te obawe, ale jako, ze to tylko fanrtazja, nie zaprzatam za bardzo sobie niz glowy (zawsze moga powstawac jawnie, cos jak opensource) ;)

      patola by wtedy podejmowała wysiłek bo ma dużo czasu i hehe 500 plus będzie, a człowiek wykształcony i zarobiony nie miałby czasu na pierdoły.

      @ASLR: I tak i nie, znam takich hmm.. glosujamcych, ktorzy w zyciu nie ogarniaja podstaw matematyki typu procenty. A jelsi dzieki temu opanuja te umiejetnosc rto powiem, ze warto :P
      A dla przecietnie wyksztalconego czlowieka wiekszosc pytan z marszu powinna byc jasna (tajka matematyka nie powinna byc wyzsza niz liczenie procentow i oganianie slupkow czyli to, co widzisz w TV ;P )

      miałem na myśli refluks.

      @Vigorus: Do lekarza, przerdłużajacy sie refluks moze byc objawem groznych chorob z rakiem wlacznie.

      Wprowadzenie segregacji jakościowej wyborców poprzez krótki egzamin

      @lucor: czesto pada taki pomysl wbrew pozorom, zreszta moj jest taka wariacja na temat ;)

      Tak z ciekawości, po co chcesz sprawdzać wiedzę z matematyki i innych tego typu przedmiotów

      @moskal888: matematyka pokazuje czy i jak sie logiocznie mysli. Co do programow - i co z tego, ze sa piekne jak partia niekoniecznie je spelni? ;)

      glosowalyby najbardziej zdeterminowane, zeby wesprzec swoja partie, nic by to nie polepszylo

      @hunteroza: Zdziwilbnys sie ile osob ze skrajnosci by to dotknelo. A jak uszczuplisz żelazny elektorat to nagle okazuje siwe, ze trzeba sie zaczac bardziej zwracac do tej umiarkowanej czesci :)

      najlepiej jakby budżetówka i ci co socjal dostają nie mieli prawa głosu bo wiadomo że będą głosować na tych co im dadzą więcej a przeciwko tym którzy chcieliby by im zabrać koryto

      @FejsFak: tego nie wolno robic - kazdy ma prawo fdo glosu wynikajace z Konstytucji. Natomiast nigdzie nie jest powiedziane co musio zrobic, b y sie jego glos liczyl ;p (choc pewnie prawnicy by powiedzieli cos innego)

      a mi się wydaje że wystarczy wprowadzić już od podstawówki obowiązkowy przedmiot: Ekonomia.

      @ablu: matematyka juz jest i ludzie nie ogarniaja jak kredyty wygladaja. Jest biologia, ale antykoncepcja przerasta jakas czesc spoleczenstwa itd. Wole test przy glosowaniu niz domyslac sie kto ile sciagnal na klasowce ;P

      Przy wejściu do komisji stoją automaty - skanujesz dowód, rozwiązujesz test z WOSu na poziomie gimnazjum i rozwiązanie testu na 3 w max drugim podejściu daje bilecik pozwalający na pobranie karty do głosowania.

      @Anjinsan87: Nawet spoko opcja ;)

      zwykle najbardziej zdeterminowani są ci o ekstremistycznych poglądach,

      @keny-keczuloki-anuloki: ale nei zawsze sa to jednostki wytrwale. Poza tym wyobraz sobie audycje Radia Maryja uczacego o Konstytucji, matematyki czy historii - tej prawdziwej ;)

      a może wystarczy dodać do kart do głosowania 500zł i masz wybór, albo masz prawo głosu albo bierzesz 500zł.

      @redone: dobry pomysl na kolejni przed punktami wyborczymi ;P

      @jetiy: za duzo znam magistrow i doktorow bym uwazal, ze te tytuły o czyms swiadcza ;)

      no właśnie kto by dobierał kryteria?

      @Ruski18: Uniwerki chocby ale w otwartej dyskusji, tak, zeby widac bylo jak wyglada caly proces :)

      Czy sądzisz że powinniśmy dawać prawo głosu tylko ludziom którzy wiedzą wszystko i byli wszędzie?

      @kexus512: Prawo glosu powinien miec kazdy, ale zeby mog oddac wazny glos powinien poswiecic troche zycia na nauke. ja nie pisze o egzaminach na poziomie uniwersyteckim, tylko podstawy wiedzy z kazdego zakresu (odpowienio oczywiscie dobrane)

      Żadnego udziału Internetu w wyborach.

      @poganka: zgadzam sie w 100%. Co do reszty hmm.. czesc bylaby trudna do weryfikacji, ale nauki spoleczno-politycznych mozna wcisnac w czesc o historii i czesc z wos ;)

      @a665321: pytanie czy koszta takiego glosowania nie beda oplacalne biorac pod uwage, ze rzady podejmowalyby moze sensowniejsze gospodarczo decyzje, ale oczywiscie masz racje pod katem technicznym. Co do pytan - to prawda, to byloby trudne ale nie niemozliwe (zestawy pytan oprocz matematyki, jednak samam matematyka nie pokazuje czy wyborca rozumie kontekst polityczno-sopleczno-ekonomiczno-historyczny w jakim zyje)

      wystarczyłoby przed otrzymaniem karty zapłacić 10 zł i już frekwencja na poziomie 15%

      @Oskarbb: nie wolno wykluczac uboższych ;)

      Ciekawe kto by wybrał komisję do sprawdzania takich ludzi

      @wipok: maszyny ;) Baza pytan testowych wczesniej opracowana i podana do publicznej wiadomosci ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: A na co ty chorujesz? Tak na oko to jednak nawet syfilis nie jest. LOL.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigorus: oj, juz przerzuty do mozgu masz :(

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: A ty masz przerzuty w stopach. Gniją.

    •  

      pokaż komentarz

      uczacego o Konstytucji, matematyki czy historii

      @thomeq: no nie, ale z drugiej strony... znajomość matematyki czy historii niczego nie gwarantuje jeśli chodzi o mądrość wyborów... Profesorowie na uniwerkach też głosują na c%$$@we partie...

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Skoro programy nie są ważne, bo partia i tak ich może nie spełnić, to po co w ogóle ta dyskusja. Śmigaj na wyboru piźnij iksa gdziekolwiek, przecież to i tak losowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @keny-keczuloki-anuloki: Ale nie patrz jednostkowo, bo zawsze znajda sie jednostki o jakich piszesz. Patrz na szersza skale :)

      @moskal888: od lat zadaje sobie to pytanie i od dluzszego czasu przez to na wybory nie chodze... Ogólnie teraz bardziej glosuje sie przeciw komus niz za czymkolwiek...

    •  

      pokaż komentarz

      @thomeq: Czyli twój test nie ma żadnego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @moskal888: Moim zdaniem ma, bo kogos z jakas wiedza trudniej podburzyc niz kazdego ;p

  •  

    pokaż komentarz

    Silą demokracji nie jest tak naprawde to ze kazdy ma glos. Lets face it - to jakie preferencje wyborcze ma jednostka nie ma najmniejszego znaczenia. Najwiekszym plusem demokracji, ktorego nie posiada zaden inny ustroj, to wbudowany w nia mechanizm pokojowego przekazywania wladzy, pokojowej wymiany rzadow w przypadku gdy ten u wladzy sie nie sprawdza oraz eliminacja opcji skrajnych poprzez usrednienie w duzych skalach. Te wszystkie zjawiska umozliwaja stabilna egzystencje i rozwoj spoleczenstwom. Mozna nie lubic PISu, nazywac ich odklejonymi od ramy psychokatolami i jechac tak po kazdej innej parti. Ale demokracja tworzy mechanizm kontrolowanej wymiany wladz bez rozlewu krwi, zas koniecznosc wstrzelenia sie w gusta mas ludzkich zaangazowanych w ten proces studzi te najbardziej skrajne poglady (historia pelna jest wladcow tak tych z lewa jak i z prawa, przy ktorych najbardziej skrajne twarze dzisiejszej polskiej polityki to pop?%$$%@ki, co wiecej ci wladcy wdrazali swoje pomysly w zycie, najczesciej z oplakanymi, dlugofalowymi skutkami). Przyzwyczajeni do tego jako oczywistosci nie jestesmy juz w stanie docenic jakie to blogoslawienstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Siergiej_Lawrow: KONTROLOWANEj wymiany władzy - z tym się zgodzę. Kontrolowanej przez takie firmy jak dawne Cambridge analityka. Taka forma wyborów jest aktualnie tak bezkrwawa jak i w dużej części sterowana.

    •  

      pokaż komentarz

      Te wszystkie zjawiska umozliwaja stabilna egzystencje i rozwoj spoleczenstwom.

      @Siergiej_Lawrow: Z większością komentarza się zgadzam oprócz zdania powyżej. W Grecji czy Wenezueli też była demokracja. Wraz z nasileniem populizmu w polityce państwo zmierza ku katastrofie gospodarczej. (Uważam, że my już jesteśmy na początku tej drogi, niestety.)

    •  

      pokaż komentarz

      @Siergiej_Lawrow: Pokojowe przekazanie władzy w praktyce wyłącza skazanie poprzedników. W zasadzie poprzedników nigdy nie pociąga się do odpowiedzialności.

      Pis zrobił audyt —nic.
      PO prześwietlało wydatki pisu — jakieś makrele, nic poważnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @78er3000: @pawel-nieczyporek:

      Ja wcale nie twierdze ze to jest system idealny. Analizujac jednak wady demokracji i innych systemow rzadzenia jest od zdecydowanie najmniej ujowy( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      erencje wyborcze ma jednostka nie ma najmniejszego znaczenia. Najwiekszym plusem demokracji, ktorego nie posiada zaden inny ustroj, to wbudowany w nia mechanizm pokojowego przekazywania wladzy, pokojowej wymiany rzadow w przypadku gdy ten u wladzy sie nie sprawdza oraz eliminacja opcji skrajnych poprzez usrednienie w duzych skalach.

      @Siergiej_Lawrow: nom problem w tym że ci co są za demokracją (głównie lewactwo) zawsze jak ich kandydat przegra to stwierdzają, że "demokracja jest zagrożona". Zresztą to samo robią PEŁOWCy teraz. U nas nie ma demokracji jeśli nie są przy władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Okcydent: ja uważam że po prostu oni są dogadani. Dla rządu skompromitowana opozycja na którą ma się haki jest lepsza od czystej opozycji. Inna sprawa to że pewnie opozycja też ma jakieś haki na rządzących

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: Zostaje Ci wykazać że w innych demokracjach dzieje się inaczej. Jeśli nie to jest to cecha demokracji w ogóle, a nie tylko demokracji w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Silą demokracji nie jest tak naprawde to ze kazdy ma glos. Lets face it - to jakie preferencje wyborcze ma jednostka nie ma najmniejszego znaczenia. Najwiekszym plusem demokracji, ktorego nie posiada zaden inny ustroj, to wbudowany w nia mechanizm pokojowego przekazywania wladzy, pokojowej wymiany rzadow w przypadku gdy ten u wladzy sie nie sprawdza oraz eliminacja opcji skrajnych poprzez usrednienie w duzych skalach. Te wszystkie zjawiska umozliwaja stabilna egzystencje i rozwoj spoleczenstwom. Mozna nie lubic PISu, nazywac ich odklejonymi od ramy psychokatolami i jechac tak po kazdej innej parti. Ale demokracja tworzy mechanizm kontrolowanej wymiany wladz bez rozlewu krwi, zas koniecznosc wstrzelenia sie w gusta mas ludzkich zaangazowanych w ten proces studzi te najbardziej skrajne poglady (historia pelna jest wladcow tak tych z lewa jak i z prawa, przy ktorych najbardziej skrajne twarze dzisiejszej polskiej polityki to pop@$$?@%ki, co wiecej ci wladcy wdrazali swoje pomysly w zycie, najczesciej z oplakanymi, dlugofalowymi skutkami). Przyzwyczajeni do tego jako oczywistosci nie jestesmy juz w stanie docenic jakie to blogoslawienstwo.

      @Siergiej_Lawrow: 100% RIGCZ-u!

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepszym argumentem przeciwko demokracji jest pięciominutowa rozmowa z przeciętnym wyborcą. Winston Churchill

    •  

      pokaż komentarz

      @kopyrta: Czyli to jednak on byl pierwszy w dzieleniu ludzi na gorszych i lepszych, a nie prezes kaczka?

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: mądrych i niemądrych. Niestety, ale taki podział w życiu realnym istnieje. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: A kto mowi ze nie istnieje? Tylko ze jak kaczor takie zdanie wyglosil to bylo narodowe oburzenie: jak to?
      Hipokryzja :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: no nie do końca. On dzielił ludzi nie na mądrych i głupich, lecz na dobrych Polaków i gorszych Polaków. To jest jednak różnica. Nie ma gorszych i lepszych obywateli, światopoglądów, ale na pewno są mądrzejsi i głupsi. Nie ma tu żadnej hipokryzji.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: A to podzial na tych ktorzy powinni miec prawa wyborcze i na tych ktorzy ich nie powinni miec to nie jest wlasnie podzial na gorszych i lepszych obywateli? Bo w mojej opinii to jest to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: po pierwsze - podział na tych pozbawionych praw wyborczych wymyśliłeś sobie. Po drugie - faktem jest, że w społeczeństwie istnieją ludzie mądrzy i głupi. Natomiast nie jest faktem, że są lepsi Polacy i gorsi, mniej patriotyczni i moralni Polacy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Retoryka mowiaca o tym ze ktos nie powinien glosowac bo male iq, jest starszy albo mieszka za granica jest bardzo popularna tutaj wsrod tych samych ludzi ktorzy glosuja na obroncow demokracji ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Retoryka mowiaca o tym ze ktos nie powinien glosowac bo male iq, jest starszy albo mieszka za granica jest bardzo popularna tutaj wsrod tych samych ludzi ktorzy glosuja na obroncow demokracji ;)

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: to fajnie... ale nie na temat. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dyskutowaliśmy o tym, że jest różnica między podziałem, jaki dokonał Churchill, a podziałem dokonanym przez Kaczyńskiego. Ten pierwszy był oparty na faktach, ten drugi na subiektywnej opinii.

      Dziękuję za uwagę.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: W jaki sposob podzial churchilla byl oparty na faktach, a nie na subiektywnej opinii? Tu mnie zaciekawiles :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: uważasz, że wszyscy ludzie w społeczeństwie są równie mądrzy? Jeśli nie, to po co się pytasz. A jeśli tak - to sam jesteś przykładem, że tak nie jest, geniuszu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: A uwazasz ze tak samo wszyscy ludzie w spoleczenstwie sa takimi samymi obywatelami? Czy jednak jedni sa tylko mieszkancami danego kraju i maja w nosie co sie z nim bedzie dzialo, a drudzy jednak sie przejmuja jego losami?
      Takim samym podzialem ludzi jakim jest kryterium madry/glupi co jest zupelnie subiektywne takim samym jest lepszy/gorszy obywatel.
      Kto jest lepszy dla kraju? Patriota ktory dla reszty spoleczenstwa bedzie jednym ze wspolnoty ale mniej wyksztalcony czy jednak ten wyksztalcony ale majacy cala reszte w nosie i patrzacy wylacznie na swoj wlasny interes?

      Dlatego wlasnie demokracja jest najlepszym ze wszystkich wymyslonych ustrojow bo w niej wygrywa wiekszosc oraz statystyka. Nie subiektywny podzial tego czy innego ktory go wymyslil. Tylko twarde, niezaprzeczalne zasady glosowania wiekszosci ludzi. A ze sie komus nie podoba? Coz, przegrywac tez trzeba umiec i pogodzic sie z tym ze jak sie jest w mniejszosci to albo sie trzeba dopasowac albo wyp?$!!!!ac.

    •  

      pokaż komentarz

      Takim samym podzialem ludzi jakim jest kryterium madry/glupi co jest zupelnie subiektywne takim samym jest lepszy/gorszy obywatel.

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: No właśnie nie. Tylko tego nie rozumiesz, bo nie odróżniasz faktów od opinii.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Jakim zatem to jest faktem ze ktos jest glupszy a ktos madrzejszy a opinia ze ktos lepszym albo gorszym obywatelem?
      Bo jak na razie to na poparcie swojej tezy masz tylko argument ze ktos czegos nie rozumie a to jest dosyc typowe dla kogos kto jest przekonany o swojej wyzszosci nad drugim ale nie ma na to zadnego potwierdzenia oprocz wlasnie wlasnej opinii.
      Podaj mi ststystyczna, mierzalna wykladnie na jakiej mozna przyjac kryterium oceny drugiego czlowieka pod katem madry/glupi.
      Czekam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: czekaj dalej. Już mi się znudziło. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Jeśli nie odróżniasz faktów od opinii i domagasz się wytłumaczenia różnicy, to mi się nie chce. Każdy przeciętnie inteligentny człowiek widzi tę różnicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: Czyli dobrnelismy do momentu w ktorym wyszlo na jaw ze przy rozmowie na argumenty to sie konczysz bo potrafisz jedynie powtarzac po kims slogany ktorych nawet do konca nie rozumiesz. Dla ciebie cos jest faktem dlatego ze tak ktos powiedzial a opinia dlatego ze tak tez ktos powiedzial. Natomiast na poparcie tych stwierdzen nie masz nic. Tylko jak papuga powtarzasz po kims.
      Churchill ci zaimponowal bo ma znane nazwisko wiec uznales ze to co powiedzial jest bezwarunkowo madre i nie trzeba tego udowadniac. Co on mial na mysli mowiac to zdanie to tez tylko twoja opinia a nie fakt bo to stwierdzenie ktore tu jest przedmiotem dyskusji to tylko luzno rzucony tekst. W mojej opinii jest to stwierdzenie ktore mowi: demokracja jest zla bo ludzie ktorzy glosuja sa glupi, a ze moze ich byc wiecej niz madrych to lepiej zeby nie bylo demokracji.
      Wedlug mnie to jest dzielenie ludzi na kategorie: madry/glupi.
      I powtorze zatem- kto jest madry a kto glupi? Wyksztalcenie sie liczy czy doswiadczenie? Wiedza historyczna czy ekonomiczna? Czy madrzejszy jest ten ktory ma wiedze ale nosa poza ksiazki nie wystawil czy ten ktory w podstawowce zakoczyl nauke ale ma biznes w ktorym pracuje tysiac ludzi?
      Kto wiec jest tym madrym a kto tym glupim komu sie powinno dac glosowac? Bo w slowach ktore tu sa przedmiotem dyskusji uwazam ze jest teza mowiaca ze ludzie nie powinni glosowac bo wiekszosc jest glupia. Ale znowu sie pytam - kto ustala te reguly? Weldug jakis zasad? Czy tylko wedlug wlasnej opinii?
      Kaczynski podzielil ludzi na lepszych i gorszych obywateli. Ty twierdzisz (opinia) ze nie mozna tak ludzi dzielic bo to nie fair.
      Churchill podzielil ludzi na madrych i glupich. Ja sie pytam wedlug jakich kryteriow? Twoja opdowiedzia jest banal ze powinienem to wiedziec.
      Rownie dobrze moglbym ja ci odpowiedziec ze skoro nie rozumiesz dlaczego kaczynski tak sklasyfikowal ludzi ktorzy sprzedaja swoj patriotyzm w zamian za osobiste korzysci to tez nie mamy o czym rozmawiac bo jestes jakis niedorozwiniety jesli nie widzisz tego ze co ci ludzie robia i dlaczego. I na tym powinienem skonczyc dyskusje, podobnie jak ty to probowales zrobic.

      Tylko ze ja probuje z toba rozmawiac, czekam na argumenty a ty rzucasz banaly, zamiast argumentow to sie obrazasz i twierdzisz ze druga osoba sie nie nadaje do dyskusji.

      I kto tu dzieli ludzi i ich kategoryzuje?

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli dobrnelismy do momentu w ktorym wyszlo na jaw ze przy rozmowie na argumenty to sie konczysz bo potrafisz jedynie powtarzac po kims slogany ktorych nawet do konca nie rozumiesz.

      @JestemMalaWrozkaZowlosionaNozka: nie. Dobrneliśmy do momentu, w którym wyszło na jaw, że nie odróżnasz prostych rzeczy: faktów od opinii. Dalsza dyskusja nie ma sensu, choćbyś napisał komentarz na dwie strony. Przyjemnego dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-niczyporek: trzeba bylo od razu napisac ze jak zaczniemy rozmawiac na argumenty to sie skonczysz :) zaoszczedzilibysmy sobie czasu. Przejrzalem twoje wypowiedzi przed ta dyskusja i tak podejrzewalem ze niczego konkretnego nie powiesz ale czlowiek jednak zawsze ma nadzieje ze ten drugi mysli samodzielnie chociaz troche, a tu zonk :) owieczka beee i za stadem pedzi bo ten na poczatku wyglada na madrego skoro kijem macha i kierunek wskazuje.
      Masz racje ze szkoda czasu na dyskusje ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Prosty test coś ala wiedza o społeczeństwie plus podstawy ekonomii i powinieneś mieć prawa wyborcze. Znam osoby, które nie wiedzą, że oprócz sejmu jest senat, nie maja pojęcia ilu jest posłów, kto jest aktualnie premierem, uważają że nie płaca podatków, nie wiedzą co to inflacja, PKB itd. Co gorsza, znam nawet osobę, która łączy w sobie wszystkie powyższe cechy i chodzi głosować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @black_flower: ale tak naprawę to co to za wiedza ilu jest posłów? Poważnie - co za różnica czy 460, czy 360 albo 216? O senacie nikt nic nie wie bo jest takim dziwnym tworem który istnieje nie wiadomo po co i nic o nim nie słychać.

      A z podatkami to najlepiej było by zrobić tak, że rok przed wyborami każdy pracujący na etacie powinien dostać 100% wypłaty brutto razem z kosztami pracodawcy oraz druczek gdzie i ile z tego ma oddać państwu. Ceny bez VATu w sklepch (VAT naliczany przy kasie) też jest dobrym pomysłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @fallout444: mam nadzieje, ze nie glosowales.

    •  

      pokaż komentarz

      @fallout444: informacja ilu wchodzinkandydatown z danego obwodu moze byc przydatna do podjecia decyzji na kogo glosowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @sCrApI: Czemu?
      @r4do5: byłbyś w stanie to policzyć w skali kraju z jakimś istotnym prawdopodobieństwem? Bo z tego co wiem to nie jest takie proste i proporcjonalne jak niektórym mogło by się wydawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @fallout444: odpowiadajac na Twoje pytanie - co to za wiedza? Elementarna dla swiadomego obywatela. Ludzie, ktorzy nie maja pojecia na temat dzialania systemu politycznego, na którym opiera się ich państwo i wolą ignorancje od wiedzy nie powinni podejmować żadnych decyzji wyborczych.
      To samo tyczy się wiedzy na temat senatu. Nie wiesz za dużo na jego temat, bo za mało wiesz na temat procesu legislacji. Juz nie wchodzac w detale ustrojowe, jak to że dwuizbowość parlamentu w każdym zachodnim państwie stanowi podstawe równowagi trójpodziału władz. Czy o tym też nie wiesz, bo i po co, można być głupim i nieświadomym?

    •  

      pokaż komentarz

      @black_flower: Tylko kto to ma oceniać i jak zapewnisz, że nikt za pomocą tego testu nie będzie nieuczciwie blokować głosu obywatelom, którzy powinni móc głosować?

    •  

      pokaż komentarz

      @sCrApI: Ty z kolei widzę jesteś bardzo świadomym i oczytanym obywatelem. Szkoda tylko, że nie załapałeś podstawowej idei demokracji, w której każdy może głosować niezależnie od poziomu wiedzy, samoświadomości, bogactwa, czy wykształcenia.

      Państwo to twór zrzeszający całe społeczeństwo. Gdyby tylko mądrzy mogli głosować to nie skończyłoby się to dobrze. Zbudowaliby calutki ustrój i prawo pod siebie. Prędzej czy później głupcy mieliby tego dosyć i próbowaliby przejąć władzę. Skończyłoby się na rozlewie krwi. Teraz gdy każdy może głosować jest zachowana jakaś równowaga, a obie strony mogą jako tako współistnieć w jednym systemie.

      Nie ma niczego złego w byciu głupim i nieświadomym dopóki nie pojawi się ktoś kto zacznie wskazywać paluchem innych i mówić, że to coś złego. Z resztą sam mi powiedz jak to jest być głupim i nieświadomym, bo zakładam, że przecież nie dysponujesz wszechwiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @czlowiekzcegla: Wow... Jakaś ostra interpretacja rozszerzająca tematu na który się wypowiadałem

      Nigdzie nie napisałem, że jestem oczytany ani bardzo świadomy. Także dziękuję za ten niskolotny sarkazm. Jestem świadomy zasad systemu, w którym chcę aktywnie partycypować, jestem świadomy tego że dzisiejsza, wszechobecna możliwość nabywania wiedzy obliguje mnie do niepozostawania w mentalności ciemnego motłochu. Ludzi o wiedzy elementarnej z zakresu polityki mniejszej od wiedzy dziecka z 6 klasy podstawówki (przypominam o obowiązku szkolnym). W dzisiejszym społeczeństwie bez znaczenia już jest czy jesteś człowiekiem ze wsi czy z miasta. Możliwości nabycia tych podstawowych narzędzi informacyjnych ma każdy obywatel, o ile ma możliwość zapoznania się z programami wyborczymi partii i podjęcia decyzji w czasie wyborów. Dla mnie jest zagadką dlaczego ktoś świadomie miałby pozostawać w cieniu ignorancji, tak jak na przykładzie wypowiedzi do której się odniosłem w poprzednim komentarzu.

      Mylisz mądrość z podstawową wiedzą. Mylisz zwykłą niewiedzę ze świadomą ignorancją. Mylisz się co do faktu, że podstawową ideą demokracji jest to, że każdy może głosować niezależnie od poziomu wiedzy i samoświadomości - nie jest to wcale jej podstawową ideą. Natomiast jest to fakt charakteryzujący współczesną formę naszej demokracji, która w skali historii ludzkości jest raczkującym wybrykiem. Nie napisałem, że pochwalam i dążę do realizowania reguł tego systemu według jego obecnych założeń. Jest w sumie wręcz przeciwnie.

      Na koniec, skoro już zahaczyłeś nieco o filozofię - nie zgadzam się co do Twojego ostatniego akapitu. Byt to nie to samo co powinność (poczytaj o gilotynie hume'a). Nasze społeczeństwo się zmienia i powinno się zmieniać. To że odsetek analfabetyzmu wskazywał w Polsce jeszcze 100 lat temu 40% nie budzi u mnie pochwały, ani nawet neutralnego zgodzenia się ze stwierdzeniem, że tak powinno być, bo nasz system daje wszystkim ludziom równe szanse. Stajemy się coraz bardziej świadomym, mądrym społeczeństwem, niweczącym podziały społeczno-ekonomiczne i głupotą jest wstecznictwo stwierdzające, że okej jest bycie nieświadomym, bo nasz system rekompensuje skutki ubytków intelektualnych. Nie jestem zdania, że ten system służy temu żeby dawać ludziom przyzwolenie na celowe bycie niedoinformowanym.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie to jest nie pojęte, że nawet do jakiejś głupiej roboty musisz mieć np. kartę sanepidu, a by decydować o przyszłości kraju i obywateli można nic nie wiedzieć o historii, ekonomii, polityce czy j$!#nej logice.

    Ta dyskusja to tak naprawdę powrót do korzeni bo sam Sokrates mówił o niebezpieczeństwach demokracji które się kryją za dawaniem takiej władzy w ręce niekompetentnych obywateli

Dodany przez:

avatar stanulam dołączył
568 wykopali 37 zakopali 17.6 tys. wyświetleń