•  

    pokaż komentarz

    Od siebie dodam, że warto zawalczyć ze swoimi przyzwyczajeniami. Wiem, że nie dotyczy to wszystkich ale sam znam sporo osób, które jeżdżą nad Bałtyk od 15 lat w to samo miejsce, płacą za to dużo, często wracają niezadowoleni bo była zła pogoda, ryba z frytkami kosztuje prawie tyle co szaszłyk na jamrarku we Wrocławiu, itp. :)

    •  

      pokaż komentarz

      W artykule przedstawiona taka wygodna, komfortowa forma turystyki i wakacji z klimatyzacją, itp. :)

      Gdyby ktoś chciał jednak bardziej hardcorowo to polecam wpis Jak znaleźć nocleg na dziko, gdzie opisałem trochę swoich doświadczeń z szukaniem fajnych miejscówek do spania (wtedy trzeba już namiot, albo kampera)

      A na zdjęciu jeden z najfajniejszych naszych noclegów na dziko, kilkanaście kilometrów od Przylądka Północnego na Kole Podbiegunowym. Lipiec albo sierpień 2016

      źródło: roadtripbus.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: ale jak ty za 22 zł dziennie wyżywiłeś jedną osobę we Włoszech? Konserwy z Polski, słoiki, woda z kranu? Byłem we Włoszech wielokrotnie, nawet w te wakacje i nad morzem wypad rano do spożywczaka po bułki, napoje, pomidory cokolwiek min 2-3 euro/os, pizza od 7 euro, posiłek typu obiad czy kolacja w lokalu to min 15 euro. Ok, to może grill wieczorem, jakieś mięsko, salsiccia itp też minimum parę euro na głowę...
      Za 22 zł to nawet w kraju nie zjesz dziennie a co dopiero w nadmorskich miejscowościach w Veneto

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: Ja znowu nie byłem 15 lat nad Bałtykiem i w tym roku zostałem mile zaskoczony. Dawno tak nie odpocząłem.

    •  

      pokaż komentarz

      ale jak ty za 22 zł dziennie wyżywiłeś jedną osobę we Włoszech?

      @arczer: na jedzenie wydali łącznie 900 PLN. Za 25 euro dziennie na 5 osób jesteś w stanie żyć mega tanio robiąc w kółko makaron z najtańszą wędliną i serem. Co to za wakacje? xD Jestem też ciekaw wydania TYLKO 600 zł = 125 zł = 30 euro per osoba na komunikację miejską i bilety w Wenecji, gdzie miasto ma OKROPNIE drogą i powolną komunikację. 7,5 Euro bilet na 90 minut. Wypad na Burano i z powrotem?

      Zabawne, że z jednej strony są wpisy: "ZA GRANICĄ TO DROGO" i drugiej "ZA GRANICĄ TO TANIO", ale oba są zazwyczaj przesadzone. Ja zakopuje każdy spam MG78, bo nie robi tu nic chamskiej promocji swojego gównobloga w żałosny sposób wpychając SEO linki w komcie, polecam każdemu.

      źródło: Screenshot_2019-10-17 Jak zaplanować wakacje nad morzem we Włoszech lub Hiszpanii taniej niż w Polsce (1).png

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: Pisałem, że gotowałem sam. Każdego dnia inne włoskie potrawy. Włoska kuchnia nie jest taka droga jak się wydaje. Do tego wiele produktów jest w porównywalnych cenach, a rzeczy które u nas uchodzą za premium są tam normalne i często są tańsze.

      Z Polski miałem ze sobą tylko pomidory - mój tata jest fanatykiem pomidorów i ma różne kozackie odmiany więc w markecie miałbym ciężko znaleźć takie, które je przebijają.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: Tylko że gotując samemu w Polsce też będzie tanio. Artykuł ogólnie fajny tylko po co to wrzucanie clickbaitowych tytułów na wykop? "taniej niż w Polsce" Jak wcale tak taniej nie jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Komunikacja miejska i dopłynięcie do Wenecji to 20 euro za osobę (bilet całodniowy, uprawnia do pływania nieograniczoną ilość razy, w tym na Burano i inne wyspy).

      Pisałem o tym artykuł ---> https://roadtripbus.pl/komunikacja-miejska-w-wenecji/

      Bilety do Bazyliki to po kilka euro na osobę, inne kościoły w Wenecji to zazwyczaj max 1-3 euro

    •  

      pokaż komentarz

      @carving85: Same ceny noclegów w Polsce nad Bałtykiem są zazwyczaj wyższe. Nie mam dużego doświadczenia z polskim morzem, więc może nie wiem gdzie szukać.

      Podrzuć mi link, gdzie mogę zarezerwować tygodniowe wakacje nad Bałtykiem dla 6 osób w cenie do 2000 zł (za sam nocleg i opłaty dodatkowe) w porównywalnych warunkach do tych, które opisałem w artykule.

    •  

      pokaż komentarz

      Pisałem, że gotowałem sam. Każdego dnia inne włoskie potrawy.

      Z Polski miałem ze sobą tylko pomidory

      @MG78: To nie ma opcji zmieścić się w budżecie ok 20 zł/os dziennie. Musisz produkty kupować tam i zakładając 3 posiłki dziennie to musisz kupić pieczywo, wędlinę, ser, herbatę/kawę/napoje. To śniadanie.
      Potem obiad: makaron z pomidorami, tuńczykiem, prosciutto itd. Też kupione tam w sklepie. Kolacja: nie mów że też makaron. Nie makaron? To masz do wyboru mięso lub ryby, bo po chudym makaroniku na obiad i dniu na plaży/basenie każdy głodny jak wilk, tu trza konkret wrzucić na ruszt. No to tanio nie będzie bo mięso tam drogie o rybach nie wspominając.

    •  

      pokaż komentarz

      Komunikacja miejska i dopłynięcie do Wenecji to 20 euro za osobę

      @MG78: Brzmi to jeszcze ciekawiej zestawiając z wydaniem 28 euro per osoba. To ile konkretnie było tych atrakcji w Wenecji? W Polsce też zestawiasz cenę z patrzeniem na budynki i nie braniem udziału w np. pokazach wypalania szkła? Czy przez przypadek znowu nie wspomniałeś w tytule, że to są wakacje na mega cebulę?

      Do tego wiele produktów jest w porównywalnych cenach

      Zarówno mięso, ryby jak i wędliny są droższe we Włoszech niż w Polsce, ale znowu kłamiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Nie byliśmy na Murano. Jeśli ty ogarniasz jednodniową wizytę w Wenecji ze zwiedzaniem różnych muzeów, Bazyliki i Murano oraz Burano to nie wiem w jaki sposób to robisz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: Wszystko zależy czego potrzebujesz. Jak dla ciebie jest ważne to że masz baseny na ośrodku itd to przy cenie poza sezonem które podałeś może być ciężko. Ale przy cenie w sezonie już spokojnie znajdziesz i w polsce.

      Ale jak nie zależy ci na basenach na ośrodku no to w Polsce w sezonie spokojnie znajdziesz pokoje 2-3 osobowe w cenie 30-40zł za osobę. Sam tak jeżdżę już drugi rok pod rząd.

      I tutaj pomijam kwestie pogody no bo tutaj to przewaga jest oczywista.
      Po prostu wkurza mnie strasznie ten argument ceny który jest cały czas tak bardzo poruszany a drugi rok zrzętu jak liczyłem to dla siebie to znowu wakacje nad polskim Bałtykiem wyszły taniej.
      Na prawdę wczasy w cieplejszych krajach mają tyle plusów że nie ma sensu na siłę wciskać tam jeszcze argumentu ceny który nie jest do końca prawdziwy.

      I też tutaj pomijam wszystkie super okazje last minute gdzie wylot jest za dwa dni itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: Śniadania zazwyczaj lekkie, caprese, tramezzini z tuńczykiem, jakiem i majonezem*. Później duże obiadokolacje, część z rzeczy które gotowałem można znaleźć tutaj: https://roadtripbus.pl/przepisy/kuchnia-wloska/

      Oprócz antipasti dania główne się nie powtarzały.

      * - przepraszam, oprócz pomidorów miałem ze sobą jeszcze MAJONEZ KIELECKI, no ale miejsce zamieszkania zobowiązuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      ze zwiedzaniem różnych muzeów, Bazyliki i Murano oraz Burano

      @MG78: Biorę nocleg w Treviso i kupuję bilet Rolling Venice. Wtedy nie dość, że spędzam 3 dni w Wenecji za 28 euro, to wiem co ile kosztuje. I co najważniejsze, cieszę się wakacjami nie musząc naciągać cen i wymyślać, żeby wyszło "tanio", by chwalić się przed znajomymi (czy na Wykopie). No bo za tysiąc złotych na 8 dni w Wenecji Euganejskiej, najdroższym rejonie Włoch, to można góra głodować. ;)

      daj jeszcze jednego minuska, bo chyba ego boli xD

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Czy jesteś pewien, że Treviso podlega pod ubran lines i możesz podróżować z tego miasta do Wenecji na bilecie z RC?

      To, że ty nie potrafisz lub nie lubisz podróżować w inny sposób to nie znaczy, że tak się nie da. Dla jednych 1000 zł na tydzień będzie optymalną kwotą i spędzą za to świetne wakacje, a dla innych nie wystarczy to na dzień. Problem zaczyna się wtedy, kiedy Ci, którym ten 1k nie wystarcza na dzień próbują wmówić tym, którym wystarcza to na tydzień, że się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Łooo jeeezuuu, jakie to polskie xD Albo jest gadanie, że nie da się albo, że skoro się udało to musiało być na mega cebulę xD A ja ci powiem, że jak najbardziej da się fajnie niecebuląc spędzić wakacje za granicą, należy tylko umieć podejmować racjonalne decyzje. Choć niektórych to jak widać przerasta.

      A wiele produktów jak najbardziej jest w porównywalnych cenach, także wędliny, więc nie szkaluj smutny człowieku.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mam dużego doświadczenia z polskim morzem

      @MG78: To pewnie jak większość osób piszących tu jak tam źle a sami albo byli raz albo co roku w szczycie sezonu walą do jakiegoś Władka żeby narzekać 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    •  

      pokaż komentarz

      Problem zaczyna się wtedy, kiedy Ci, którym ten 1k nie wystarcza na dzień próbują wmówić tym, którym wystarcza to na tydzień, że się nie da.

      @MG78: ależ oczywiście, że się tak da. Tylko nie napisałeś we wpisie, że jadłeś na zmianę makaron z ryżem, a zwiedzanie Wenecji było przejechaniem się Vaporetti i zobaczeniem św. Marka na odległość (choć, może to i lepiej). Zamiast tego wkleiłeś słodkie zdjęcia z basenami i śniadanie, którego koszt przewyższa dzienny budżet. Po raz kolejny po prostu manipulujesz i naciągasz fakty, a to mnie brzydzi. Podobnie jak spamowanie Jak nocować na dziko?. Jakbym nie wiedział w jakim to jest celu. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @pomws: Nordkapp to punkt, gdzie najdalej da dojechać się samochodem. Tak jak powiedziałeś, jest na wyspie. najbardziej na północ fragmentem kontynentalnej Europy jest przylądek Nordkinn

      Nie byłem na Knivskjellodde, ale z tego co robiłem research to nie jest jakoś porywająco jeśli chodzi o widoki :)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Skończ już kłamać. Skoro według Ciebie jedzenie z fotki przewyższa dzienny budżet to mogę zostać twoim kucharzem, dzięki czemu będę bardzo bogatym człowiekiem :)

      To nie śniadanie, tylko antipasti przed kolacją, a na stole jest:
      - Fettunta, czyli grzanki z oliwą i czosnkiem. Koszt to z max 1 euro
      - Caprese - mozzarella w kulce (w marketach koszt jednej kulki do od 50 do 1,5 euro)
      - oliwki - to co na stole max 1,5 euro
      - sałatka taka jak na bruschettę https://roadtripbus.pl/bruschetta-z-pomidorami-i-bazylia/ czyli oliwa, szalotka, bazylia i pomidory
      - antipasti w postaci na osobę: 2 cubetti parmezanu (całe opakowanie, które wystarczy na kilka razy kosztowało niecałe 4 euro jeśli dobrze pamiętam), plasterka spianaty, plasterka prosciutto cotto, plasterka prosciutto crudo, plasterka bresaoli i mozzarelli

      Nie wiem gdzie musiałbyś robić zakupy aby wyszło za to 125 zł. Chyba, że doliczyłbyś swoją pracę za przygotowanie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Dalsza dyskusja z tobą nie ma sensu, bo nie opierasz się na faktach, tylko na jakichś swoich przekonaniach, których nie jesteś w sanie poprzeć niczym.

      Albo kłamiesz albo trollujesz i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      4 euro 1 euro 1,5 euro 1,5 euro oliwa, szalotka, bazylia i pomidory

      @MG78: Właśnie tym budżetem pokazałeś, że 25 euro na 5 osób jest nierealne, bo ~10 euro przerzuciłeś na "przedkolację". Ośmieszasz się, bo nawet nie widzisz JAK MAŁĄ kwotę podałeś, żeby koniecznie zamknąć koszt poniżej tysiąca złotych, bo tak fajniej wygląda. To jak z tym życiem za 500 zł, byle tylko pokazać 494 w tabelce, bo faktycznie TAK SIĘ DA.

      Nie ma problemu. Możesz być kucharzem. Nawet mogę Ci odpalić na bilet na Vaporetti, jeśli pokażesz mi choć cień szansy na to, że budżet wygląda tak jak napisałeś. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: pozdro z północnej Hiszpanii

      źródło: IMG_20191017_111609.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Gdyby na wykopie przed założeniem konta był jakiś test z czytania ze zrozumieniem na poziomie dawnego gimnazjum to byśmy tu nie rozmawiali. Tzn ja bym rozmawiał, ale nie z tobą.

      Jako pierwsze w swojej wyliczance wrzuciłeś 4 euro, czyli coś co pasuje Ci pod tezę. Ominąłeś chyba jednak fragment, gdzie pisałem że opakowanie wystarczyło na kilka razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Ooooo zazdro! Gdzie dokładnie jesteś? W zeszłym roku o tej porze też byłem gdzieś w tych okolicach :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jako pierwsze w swojej wyliczance wrzuciłeś 4 euro

      @MG78: No, bo w swojej cenie nie zawarłeś zakupu spaniaty, prosciutto crudo, breasoli i mozzarelli - znów na Twoją korzyść, tak jak "przedkolację" traktując jako "śniadanie", bo na pozostałą część dnia pozostaje Ci 15 euro na 5 osób. Mam się przejść do sklepu, żeby Ci zrobić zdjęcia ile wszystko kosztuje za granicą czy dalej będziesz kłamał?

      Tzn ja bym rozmawiał, ale nie z tobą.

      Musiałby być dodatkowy test na ból dupy, bo szybko wciskane minusy mają swoją wartość. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer Polska jest najtańszym krajem w Europie i można się tu wyżywić za około 100zł miesiecznie.

      Właśnie kończe taki miesiąc za 100zł. Musze powiedzieć, że ani razu nie byłem głodny-ba!-momentami byłem nawet przejedzeony, zapchany.

      Nie zaliczam do jedzenia pica, co chyba oczywiste, bo jedzenie to jedzenia a picie to picie i na samą Cole wydałem koło 200zł(2 litry dziennie, czsami jescze wieczorem dokupowałem litrowa Colę).

      A więc przechodząc do jadłospisu za 100 zł.
      Aby przezyć miesiąc za 100 zł potrzeba:

      1kg ryżu ok.3zł
      1kg makaronu ok.2,5 zł
      1kg kaszy jęczmiennej około 2 zł
      6kg ziemniaków ok.8zł
      2kg margarany ok 5 zł
      150 bułek około 50zł
      10 paczek Chochoszoków ok. 20
      15 sosów do potraw jeden po około 50 groszy-około 7 zł, lub kilka sosów gotowych po ok.3 zł.

      Razem około 100zł.
      Zostało mi jescze 7 złotych z tej stówy. Nieźle.

      Jak to jemy?
      Rano zagtować gar sosu-mamy na 2 dni.
      Pierwszy tydzień-makaron. 5 bułek dziennie, pół paczki Chocoszoków.
      Drugi tydzień-ryż. 5 bułek dziennei, pół paczki Chocoszokw.
      Trzeci tyedzień-kasza jęczmienna, 5 bułek, pół paczki Chocoszokwó.
      Czwarty tydzień-6 kilo ziemniaków, 5 bułek , pół, paczki Chocoszoków.

      Zamiast Chocoszoków można kupować krem czekoladowy-400 gr za 2,5zł albo zwykle kulki czekoladowe, można nabyć za 1-2 zł 300 gramów.

      Także jadłsopsis jest sprawdzony i bardzo sycący-nawet zostało mi jeszcze trochę rużu i kaszy, bo kilogram na tydzień to naprawdę jest aż nadto.

      Brakowało mi jedynie serków, jogurtów i rybek.
      Ale bez problemu mogę taki miesiąc powtórzyć-mówię to jako osoba która lubi jeść, objadać się, czy nawet obżerać.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: W sumie za 20zł dziennie to jako student w Polsce egzystuje a co dopiero we włoszech, żywię się na promocjach i dalej trudno za taką kwotę wyżyć gotując w domu. A zresztą na kanale "Dla Pieniedzy" pokazano że wszystko to kwestia czy żywimy się sami czy grupowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @monster-erni: Jak gotujesz dla większej ilości osób to jest taniej.

      Ja z różową na jedzenie wydajemy około 1k miesięcznie (z tego ok 700-800 w domu, reszta na mieście), a Ci co mnie znają wiedzą, że swoje ważę i mogę zjeść sporo

      @Dezynwoltura

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: pod Santander. Zapraszam na insta freeDom.pl

      źródło: IMG_20191017_144816.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Jedziesz do Oviedo? Jak coś wiem, gdzie można znaleźć tam najlepsze pikantne chorizo jakie jadłem w życiu xD

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78 nie mówiąc już o all in... Smieciowe zarcie i picie na komendę. Nie można pojechać na cały dzień nigdzie bo ci przypadnie i i tak musisz jeść poza. Dobre dla karyn z bombelkami i Januszy z boilerami piwnymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: All inclusive nie jest takie złe, tzn każdy rodzaj turystyki jest dla kogoś innego. Ja nie wysiedziałbym w hotelu więcej niż 3 dni, ale są ludzie którzy jadąc na wakacje chcą odpocząć po prostu nic nie robiąc, leżąc przy basenie, jedząc i pijąc cały dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: Ile dałeś za tego Volkswagena i ile kosztowały cie modyfikacje?

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: daj namiary. Mój styl podrozowania jest taki mam ogólny zarys trasy i główne miasta ale po drodze czytam i szukam w okolicy perełek I tak od miasta do miasta. Podróż na 2 miesiące cel Gibraltar, miesiąc w jedną i miesiąc w drugą stronę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpitas3: Modyfikacji nie było dużo, głównie to co na zewnątrz + szuflada w środku czy fotel obracany. Kosztował 7,7k, a doprowadzenie go do stanu używalności przed pierwszym tripem to był koszt około 1500 zł i trochę mojej pracy (mechanicznymi rzeczami zajmowali się mechanicy, ale np czyszczenie i malowanie dachu, ogarnianie wnętrza to już moja robota)

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Napisz na priv na istagramie do mnie to Ci tam wyjaśnię jak znaleźć to miejsce :)

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Twoje zachowanie jest według mnie szkodliwe, bo próbujesz przekonać ludzi, że to, o czym pisze MG jest niemożliwe, a ja wiem, że jak najbardziej jest możliwe, tylko trzeba umieć podejmować racjonalne decyzje.

      Przez takie podejście wielu Polaków obawia się wyjazdu za granicę "bo drogo", bo tak im powtarzają inni, którzy nie umieją racjonalnie gospodarować i na wakacjach chcą być jak króle. A jeżeli będąc na wakacjach nie wydajesz bezmyślnie pieniędzy, to zaraz znajdzie się taki, który będzie pisał, że cebulisz. Wiele osób będzie przyklaskiwać, bo wolą wierzyć w to, że się nie da, bo mają dzięki temu wymówkę, żeby nie zmieniać swoich przyzwyczajeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: z podrozowaniem to jest tego typu problem ze każdy lubi co innego i jest tysiące sposobow. Nie można krytykować żadnego bo to jest normalne. Jeden lubi uwalić się na dupie w hotelu, drugi lubi wziąć nóż śpiwór, siekierkę i iść do lasu państwowego, trzeci lubi wsiąść w busa a czwarty jest nastawiony na podróże kulinarne piąty podpina przyczepę kempingowa i i siedzi na kempingu w Hiszpanii. Jak komuś pasuje taka forma spędzania czasu to może coś z tego wyciągnie , może taki dodatek kogoś zainsoiruje, ale żeby zaraz krytykować?

    •  

      pokaż komentarz

      Przez takie podejście wielu Polaków obawia się wyjazdu za granicę "bo drogo",

      @kania-19: Mówisz, że warto oszukiwać z cenami, byleby udowodnić, że jest tanio i wyszło AKURAT PONIŻEJ 1000 ZŁ? Bo moim zdaniem zwyczajnie nie wypada. I ktoś się naprawdę zrazi, jeśli sam zapłaci więcej lub będzie żył znacznie gorzej.

      Za granicą bywa taniej niż w Polsce, szczególnie, jeśli wybieramy się większą grupką i oszczędzamy. Mi samemu zdarzały się wypady na ocean za niewiele ponad 1000 zł za osobę, ale wiem z czym to się wiąże - szczególnie w kwestii posiłków czy zwiedzania (choć samo mieszkanie w Setubal dla 5 osób potrafi kosztować i 100 zł za noc). Ale też zdarzały mi się urlopy w Polsce, gdzie miałem wyśmienitą rybę i tani pokój w podobnej cenie. I warto o tym pisać zamiast wklejać kolorowe zdjęcia posiłków, sugerując jeszcze, że za 25 euro za osobę da się jeść bez ograniczeń. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A jeżeli będąc na wakacjach nie wydajesz bezmyślnie pieniędzy

      Owszem. Wpis MG to jednak zwyczajne kłamstwa, tak jak kilka poprzednich. Dlatego też uciekł, bo choć nie czytam dokładnie jego bredni, zazwyczaj jest orany. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie można krytykować żadnego bo to jest normalne.

      @rafal-heros: Kolego, ja nie krytykuję taniego podróżowania. Krytykuję jedynie kłamstwa i naciąganie. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Oszczędzanie na jedzeniu na wakacjach to NAJGŁUPSZA rzecz na ziemi i nigdy nie rozumiem ludzi co to robią. Można oszczędzić na prawie wszystkim, noclegi, transport itd - ale jedzenie? Nowe kuchnie, nowe doznania, nowe smaki, do tego jest to przyjemne, daje też energię więc i cała reszta wycieczki jest lepsza. Ja robię zawsze maksymalnie budżetowe wyjazdy, gdzie się da - autostop, na dziko, namiot itd. I na jedzenie idzie mi zwykle więcej niż na całą resztę i nie żałuje, dobre restauracje (nie najdroższe! ot średnie cenowo), nie żałuje wydawania kasy na to. Nie robię też samemu jeśli nie muszę (Np. pod namiotem cięzko inaczej), bo szkoda czasu na robienie żarcia które będzie przecież smakować prawie jak w domu bo co niby zrobię? To co umiem. Chyba że będę marnował pół dnia i nie wiadomo czy wyjdzie. Rano śniadanie w kawiarni czy gdzieś indziej, obiad jak mi się spodoba, kolacja pub, piwko, lokalne zagryzki. A nocleg? Największa speluna byleby czysto i bezpiecznie i może być, bo z noclegu i tak nic nie mam jakoś szczególnie i tak śpię tam, wychodzę rano, wracam wieczorem, to po co mi cokolwiek lepszego?

    •  

      pokaż komentarz

      I na jedzienie idzie mi zwykle więcej niż na całą resztę i nie żałuje, dobre restauracje

      @Loloman: szanuję w opór. Ja mogę spać w krzakach, ale będąc pierwszy raz w nowym miejscu nie odmówię sobie lokalnej potrawy w restauracji. Sam wiem, że choć jako tako umiem gotować, to nie zrobiłbym tak dobrego bacalhau, moelas czy paelli za pierwszym razem, by mieć co wspominać i do czego dążyć - bo sam czuty przez nas smak zawsze jest esencją wspomnień. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: bait mocno z tym taniej niż w PL.
      Byłem z rożowa w łebie na polu namiotowym, zamknęliśmy sie w 300zł/os. z ICC w dwie stroony za tydzień.
      Jeżeli gotujesz samemu cały wyjazd to da się zejść ze wszystkim z ceny, ale w wakacjach nie chodzi o to by koczować przy garach non stop

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: efekt skali. Za 25 złotych nie najesz się będąc samemu (a już na pewno nie normalnych, porządnych rzeczy). Ale jak planujesz posiłek dla pięciu osób, to 130 zł dziennie wystarczy, ponieważ jednostkowy posiłek kosztuje wtedy mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: to zależy kto jest na co nastawiony. Jak ktoś ma 8 tys i nastawiony jest na zobaczenie dużej ilości miejsc, wejścia do ciekawych atrakcji które też są płatne to każde wyjście do restauracji sprawia że takim busem mniej przejedxie, mniej rzeczy zobaczy. To wszystko zależy Co kto lubi. Jak podróżujesz autostopem to odpada Ci paliwo a kolega już musi zalać busa dieslem

    •  

      pokaż komentarz

      @Myszoskocznia: Dlatego nie robiłem jakichś mega złożonych i skomplikowanych dań i nie spędzałem na gotowaniu raczej więcej niż godzinę dziennie.

      Kuchnia włoska jest dość prosta i szybka tak btw :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: jak jedziesz na wakacje by gotować, zamiast iść do lokalnych restauracji to spoko XD
      Mimo wszystko wolę zwiedzac i przy okazji gdzieś wpaść na obiad/kolacje itd. Jakbym miał całe życie dziadować, to na ch@? mi te pieniądze na koncie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: dla przykładu Zobaczenie teatru rzymskiego, akweduktu, świątyni rzymskiej, amfiteatru to koszt 33 euro. Są to dwa obiady w restauracji. Teraz jeden przeznaczy to na zwiedzanie bo interesuje się historią a inny zamówi dwa dania w restauracji regionalnej żeby wiedziec jak smakuje prawdziwa Paella

    •  

      pokaż komentarz

      @Myszoskocznia: Nie uważam tego za dziadowanie, lubię rozsądnie zarządzać pieniędzmi i wydawanie ich na restauracyjnym według mnie w obecnej sytuacji nie ma sensu.

      Nie uważam, że drogie wakacje są złe. Też są spoko. Tak jak drogie restauracje. Wszystko zależy od człowieka. Problem jest wtedy kiedy ludzie oczekują, że za tysiąc złotych dostaną coś co jest warte pięć, albo osiem. Życie to sztuka kompromisów i wyborów :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: To może jechać tak by mieć kase na to i na to? Dla mnie jedzenie jest tak samo ciekawe jak zobaczenie miejsc (a często nawet bardziej, bo miejsca mogę zobaczyć w necie, zdjęcia 360 itd, jedzenia ni c?$%% przez neta). Tym bardziej że jest tyle miejsc że raczej większość miejsc widzi się raz, jeden jedyny i jak się oszczędzi to już nigdy się nie wróci najprawdopodobniej zobaczyć lub zjeść coś co tam było.

    •  

      pokaż komentarz

      wydawanie ich na restauracyjnym

      @MG78: być we Włoszech a nie zjeść ich specjałów to grzech

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: tak jak napisałem, co kto lubi i nie można nikomu nic narzucać. Ja akurat lubię zwiedzanie, kolekcjonowanie wspomnień i chwil. I teraz możemy się kłócić do usranej śmierci. Pamiętam jak w polskim radiu rzucili temat ,, coraz bardzie popularne stają się wycieczki zagraniczne gdzie serwuje się w hotelach kuchnie polską.,, Czekamy na państwa telefony drodzy słuchacze. No i się zaczął festiwal sp?$$@#!enia gdzie 100 osób przedstawiało swoją jedynie słuszną formę podrozowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: stary nie odpowiadaj marudom xD przecież widać, że prawacy naczelni komentuja co dla nich wyprawa to na pielgrzymkie do czestochowy, a codzienne jedzenie to mcdonald po powrocie z marszu pro life xD

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Nie no wiadomo, cześć ludzi nawet nie lubi eksperymentować z jedzeniem i zawsze zamawia to samo i ja np. takich ludzi nie potrafię zrozumieć. Ale domyślam się że są inni i tyle. MImo wszystko przesadne oszczędzanie nie ma sensu - zdrowie, siły na zwiedzanie, nie marnowanie czasu na robienie, do tego lokalne knajpki czy miejsca też mają historię, można poznać ludzi a tym samym setki razy ciekawsze historie i miejsca o których nie dowiesz się inaczej niż od ludzi i to tylko wtedy kiedy pójdzie się zjeść to śniadanie do knajpki na rogu a nie samemu zrobi. Nie zawsze oczywiście, ale sam tak dowiedziałęm się niesamowitych miejsc i historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: faktycznie niesamowita atrakcja jechac na wakacje, gniezdzic sie jak robak i jes najtansze produkty dostepne w sklepie by udowodnic ze jest tanio. Absolutnie nie jeste zwolennikiem Baltyku bo zdecydowanie wole inne destynacje, ale jak jade na wakacje to chce zajmowac sie ciekawszymi rzeczami niz gotowanie pomidorow przywiezionych z Polski

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: wiem o co chodzi i Cie rozumiem bo też lubię odkrywać nowe smaki a na potwierdzenie twoich słów przytoczę historie z Avinion. Poszedłem do bistro które mieściło się. Vis a vis szkoly muzycznej. Zamówiłem kawę, tartę i menu dnia. Siedzę i słyszę pianino. Początkowo myślałem że to muzyka z głośników ale słyszę że gra jest nieregularna. Poszedłem sprawdzić a tam chłopak gral różne utwory kobiecie. Usiadłem sobie tak żeby ich widziec i też słuchałem obserwujac ich i toczący się kawiarniany gwar. Wspaniała to byla chwila którą zapamiętam na długo i kttoej obraz mam zachowany w pamięci

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros pięknie 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ jakie temperatury o tej porze roku?

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: @MG78:
      Polskie pomidory lepsze od włoskich ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Już Ci mówiłem wieje razy, twoja działalność tu to amplifiing i marketing, do tego pseudo wiedzą o kuchni pod płaszczykiem konta bordo, niby zwykły user.

      Reklamy chipsów skierowana do dzieci etc.? znów się będziesz wypierał

      To dawaj teraz minusy swoimi kontami do wzmacniania na forum.

      źródło: 20191017_144845.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: dokładnie jedzenie w nowych miejscach jest bardzo istotne dla spędzania fajnie czasu :) a sen ? Sen jest dla słabych, byle było bezpiecznie i nie za zimno :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lena_malena: w Niemczech ciągle lało i 16 stopni, Francja 19 pogodnie i słonecznie, Hiszpania północna dzisiaj np 26 ale woda już chłodna i duże fale bo ocean z czego skrzętnie korzystają serferzy

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: no mnie też ciekawią te atrakcje zwłaszcza. Co prawda nie byłem w Wenecji, ale nie uwierzę, że za 20-parę jurków od łebka można zwiedzić więcej niż jedno muzeum.

    •  

      pokaż komentarz

      @R2D_Z_Chicago: nie zauważyłem tego. Ten komć o pomidorach to jest czyste złoto. Bardziej mógł dowalić tylko biorąc Lubellę zamiast kupować pastę na miejscu, bo ojciec pracuje w fabryce. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78
      5 EUR na dzień na jedzenie?
      Niezła zarzutka! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie ale jakie 25 EUR na osobę, u niego jest koszt 5 EUR na osobę na dzień na jedzenie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78
      podaj nam tutaj przykladowe dziennie menu za 25 EUR na 5 osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @yareq73 jak będę w domu to wrzucę za około 30 minut

    •  

      pokaż komentarz

      Ja p?@!%%$e k@%!a. Temat taniego podróżowania a wy p?@!%%$icie o jedzeniu. Mnie osobiście wk@%!iają restauracje, kelnerzy, czekanie na kelnera, czekanie na posiłek, czekanie na rachunek i ceny które są 10 razy większe niż jedzenie kupione w sklepie.

      To chyba oczywiste że jak chcesz tanio to jesz tanie rzeczy - konserwy z Polski, bułki z marketu, fast foody. Jak chcesz normalnie to jesz za 10 razy więcej w restauracjach i masz 2x droższe wakacje. 20zł na dzień za jedzenie jest bezproblemowe w większości krajów jeśli omijasz restauracje. Ja wolę nawet nie opisywać swoich doświadczeń bo widzę że tutaj sami fani zwiedzania w stylu 'od restauracji do restauracji'.

      Zwiedziłem jakieś 40 krajów póki co, raczej budżetowo i bardzo często konserwy mnie ratowały. Z takich ostatnich przykładów mojego 'taniego' zwiedzania - USA, 2 tygodnie, 9000 kilometrów przejechane, 13 parków zaliczonych, wydatek 5200 zł.

      A tutaj mój obiad z weekendu w Norwegii, był dobry, tani, i zjedzony w pięknej scenerii. O.

      źródło: IMG_20190921_144639.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @carving85: Wg mnie jedyne na czym można zaoszczędzić na wakacjach to nocleg oraz przelot. Fajnie jak się czasem trafi jakiś tańszy przelot czy promocja na bookingu ale bez przesady, że będę żyć za 5 euro na dzień. Przykładowo byłem w tym roku w Walencji z dziewczyną. Za 8 dni wydałem na jedzenie/atrakcje 1000 euro wykorzystując naprawdę czas na maxa łącznie z skuterami wodnymi, które kosztowały chyba 150 euro. Jak sobie podliczyłem to można było zejść z tym do powiedzmy 600 euro ale daje to 37,5euro/dzien na osobe a nie 5. Dlatego mówię: na przelocie i noclegu Ok mozna znalezc cos taniej, mozna wybrac inna opcje komunikacji, tak samo zamiast restauracji drozszych wybierac jakiegos MC czy KFC ale nie na tym chyba polega tez wyjazd gdzies za granice.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Potwierdzam, że nie ma opcji we Włoszech wyżywić się za tyle. Chyba, że ktoś jedzie tam survivalowo, dziaduje albo odżywia się energią słoneczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pivoo
      5 EUR na dzień na osobę? i takie przekąski przed kolacją?

      źródło: 1571329701158.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78
      jechać do Włoch i brać z Polski pomidory?
      Miszcz! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @yareq73: Mam tego zawsze dużo i różne fajne odmiany z Włoch i USA (gmo here xD)

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: cny u nas są chore, czy to na jakiś jarmarkach czy nad morzem albo w górach. Ja w wielu krajach zagranicą, często nawet przy jakiejś głównej atrakcji za proporcjonalne dnie z napojem albo 2 dania + napój w PL zagranicą mam x2 tyle albo nawet x4 zalezy jaki kraj.

    •  

      pokaż komentarz

      ale jakie 25 EUR na osobę

      @yareq73: tak, na górze napisałem na dobę. To nierealne, dlatego dalej nie wrzucił żadnego całodniowego menu. :)

      Za to ciągle piecze, bo znów dostałem minusa po dwóch minutach. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @yareq73: Przecież wyraźnie napisałem jakie i jeszcze zdjęcie dołączyłem. Jak chcesz 5 euro na dzień to to jest twój obiad:

      źródło: dodomku.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Pozdro z płd Turcji. Walić zdzierców znad Bałtyku.

      źródło: IMG_20191017_113225.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: Zależy kiedy i w jakim regionie Włoszech. Południe jest znacznie tańsze od północy.
      Ja byłem w 2018 w lutym w południowych Włoszech (lotnisko Lamezia Therme - 5 dni w Tropea i 4 dni w Scilli). Kwatera ogrzewana, 3 pokoje, w pełni wyposażona (pralka, zmywarka) wyszło 30 zł/osoba ze śniadaniem w pobliskiej kawiarki (tylko kawa i rogal). Pomidory - 2-3 EU/kg, pizza 4-6 EU, spore lody 2-3 EU, ogólnie (z wyjątkiem mleka) ceny w markecie dokładnie jak w Polsce.
      Dodam, że poza sezonem przelot kosztował nas 87 zł/osoba w obie strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jotgie: tak, południe tańsze ale dostać się tam też trudniej. Autem odpada do daleko i drogo a loty to trzeba dobrze trafić.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie W końcu ktoś otworzył oczy na tego zakłamanego typa

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie W końcu ktoś otworzył oczy na tego zakłamanego typa

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie Ej, ale budżet dzienny, nie oznacza, że wydajesz dziennie 20 zł czy tam euro, tylko np. 100 zł raz i przez 4 dni nic, bo gotujesz samemu z tego, co kupiłeś wcześniej za stówę.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: pizza od 7 euro, obiad od 15?!? Chyba w Rzymie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MG78: Tak mi się przypomniało jak trafiłem do miejscowości Narty obok jeziora Świętajno że "cudze chwalicie a swego nie znacie" Ultra czyste jezioro, tanie domki, spokój, tanie wyżywienie i tylko a może aż trzeba wstrzelić się z pogodą.

  •  

    pokaż komentarz

    Wakacje nad Bałtykiem już dawno przestały być tanie :/ Ale to chyba nie tylko względy ekonomiczne przesądzają o wyborze Bałtyku. Z moich doświadczeń często chodzi o 1) barierę językową 2) "bezpieczeństwo" (a) medyczne, bo łatwiej Polakowi pójść do lekarza w PL, b) ogólne, bo na "zachodzie" szaleją terroryści)
    Także trzeba nam więcej takich nam więcej takich treści, żeby ludzi inspirować i zachęcać do zobaczenia też innych imejsc :)
    Tak jak mówisz - Bałtyk też jest super, ale warto zobaczyć coś jeszcze!

  •  

    pokaż komentarz

    Ku#wa, kilkukrotnie spędzałem wakacje w Europie. Jeśli chcecie spędzić wakacje w ciepłym miejscu i tanio to polecam Odessę na Ukrainie, Macedonie, Bałkany oprócz Grecji.

    W Chorwacji płaciłem 45 eu za nocleg na kempingu pod własnym namiotem bez auta za trzy dni. Co to za wysrywy i manipulacje wypisuje turystyczny odpowiednik wirtualnej polski ?

    W Chorwacji najtańszy nocleg w hostelu widziałem za 20 eu.

    Za 30 zł w chorwacji to zjecie co najwyżej parę kanapek i coś małego do picia.

    Apropo hiszpanii czy innych takich krajów, wszędzie drożej niż u nas

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: comment_1ASjP3O2vMykOD8UrWcBommXY73QA8Np,w400.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: cena benzyny w Chorwacji w te wakacje jakos kolo 7pln za litr wychodzila...

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: Nawet w Albanii na kampingach już przestało być tanio. Za osobę w namiocie płacisz 17 euro, w Czarnogórze płaciliśmy raz 15 ero i raz chyba 5,50 (Crvena Glavica - brak wody, brak wifi, plaża daleko). Na Thasos - 15 euro, nad Bałtykiem w tym roku 15 złotych, więc niech będzie, że 4 euro.

    •  

      pokaż komentarz

      W Chorwacji najtańszy nocleg w hostelu

      @PanDomestos: Od Chorwacji taniej wychodzą Włochy, serio.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Chorwacja nie jest już taka tania jak 10 czy 15 lat temu. Dla mnie Włochy i Chorwacja to podobna półka cenowa i trzeba je właśnie w tej samej kategorii rozpatrywać.

      Tańsza jest jeszcze Albania, która mocno się rozwija i przypomina Chorwację sprzed kilku lat.

    •  

      pokaż komentarz

      polecam Odessę na Ukrainie

      @PanDomestos: Polecasz najdroższe miasto na Ukrainie?
      Nie lepiej Kobleve albo okolice Żelaznego Portu?
      I wracając do Mołdawii na wino oczywiście.

    •  

      pokaż komentarz

      Polecasz najdroższe miasto na Ukrainie

      @Fearaneruial: Najdroższy jest Kijów. Odessa i tak wychodzi taniej niż taki Kołobrzeg.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: I za nocleg i za jedzenie więcej płaciłem w Odessie niż w Kijowie.
      Chociaż mogło to wynikać z tego że Kijowie jednak większy wybór.

    •  

      pokaż komentarz

      Odessa

      @PanDomestos: W Odessie znacznie trudniej znaleźć bardzo tani nocleg. Tak masz z reguły w każdym mieście gdzie baza turystyczna nie jest nastawiona na cebulę. Lubię morze czarne, ale nigdy nie napisałbym, że jest tam taniej niż w Doniecku czy Kijowie. Na tydzień w Polsce też będzie porównywalnie, jeśli wybierzesz gotowanie, bo u nas nawet nie denerwują mnie ceny, co zwyczajnie słaba jakość jedzenia w wielu miejscach. :)

    •  

      pokaż komentarz

      polecam Odessę na Ukrainie

      @PanDomestos: Ja przepraszam ale chyba trudno o bardziej paskudne plaże niż tam no i miasto też nie zachwyca chyba że przez ostatnie lata jakaś metamorfozę przeszło. Tyle że ludzi pamiętam jako milszych dla obcokrajowców niż w Rosji i mówią po rusku co dla mnie plus. Teatr też fajny.

    •  

      pokaż komentarz

      Od Chorwacji taniej wychodzą Włochy, serio.

      @milo1000: Gdzieś tam na wschodzie Chorwacji też znajdziesz tańszy nocleg i tam jeszcze spotkasz tę ,,prawdziwą chorwację'' bo chorwatom na wybrzeżu to szajba odwaliła na punkcie pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: No tak, ale jak do Chorwacji jadę na żagle, to trudno żebym pływał na wschodzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: To jedź do Czarnogóry. Widoki takie same i taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @satq: chyba przy autostadzie. W miastach diesel byl po okolo 95 kun co daje ok 5.5pln. Ceny w Chorwacji porownywalne do Wloch. Ceny w dobrych restauracjach to okolo 60euro za 2 osoby, juz z napitkami. W najlepszych miejscowkach trzeba bylo juz zaplacic ponad 100 euro, ale rybke samemu wybierales ze stolu odlozonego lodem. Woda krystalicznie czysta, szczegolnie na dzikich plazach na zachodnich wyspach. Szczegolnie polecam wyspe Korcula.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: @satq: @milo1000: W zeszłym roku byłem w Chorwacji koło 10 dni (przyjazd 12.06 wyjazd 23.06). Jechaliśmy samochodem z Bieszczadów. Ja, żona i dwoje dzieci (wtedy 6 i 7 lat).
      Całość wyniosła 9250 złotych z czego nocleg to ~3500 zł a paliwo wyniosło nieco poniżej 1500 zł.
      Robiłem specjalny wpis na mirko po powrocie jak ktoś jest zainteresowany.

    •  

      pokaż komentarz

      9250 złotych z czego nocleg to ~3500 zł a paliwo wyniosło nieco poniżej 1500 zł.

      @snoopek: Podziwiam was, że stać was na takie wakacje. Żeby nie było, nie zazdroszczę. Tak czy siak, za tą kwotę to pewnie w innym kraju, mielibyście dłuższe wakacje, ale wasza kasa, wasza sprawa ;).

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet w Albanii na kampingach już przestało być tanio. Za osobę w namiocie płacisz 17 euro

      @szelma77: o zobacz a my w takim hotelu w Ksamil za 2-osobowy pokój płaciliśmy 120 ziko/doba + śniadania, 500m od morza

      źródło: 20190911_091304.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Podziwiam was, że stać was na takie wakacje. Żeby nie było, nie zazdroszczę. Tak czy siak, za tą kwotę to pewnie w innym kraju, mielibyście dłuższe wakacje, ale wasza kasa, wasza sprawa ;).

      @PanDomestos: Po pierwsze w/g mnie to zazdrość jest dobra. To zawiść jest zła ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Ale żeby było jasne: nie wydałem tej kasy "na raz". W listopadzie bodajże zarezerwowałem lokum płacąc połowę a drugą na początku maja (jest taka opcja, polecam). 400 zł z tej kwoty to był nocleg po drodze na Węgrzech (wracałem na jeden "strzał" - 15 godzin z postojami). Największe wydatki podczas wyjazdu poniosłem na karcie kredytowej, którą z odroczeniem spłaciłem. Także to nie tak, że "nagle" wytrzasnąłem 10 koła i popełniłem wyjazd.

      Mieszkałem koło Makarskiej, zwiedziłem Dubrovnik, Split, Trogir, wodospady Krka i inne rzeczy przy okazji. Dałoby się taniej, ale ja 10 lat nie byłem na żadnym praktycznie wyjeździe i nie oszczędzałem specjalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      W Odessie znacznie trudniej znaleźć bardzo tani nocleg

      @postacie: Byłem w tym roku w Odessie. Mieszkanko dla trzech osób w pełni wyposażone znaleźliśmy za ok 80pln/3os i miałem wrażenie że dałoby się coś tańszego znaleźć choć przyznam że nasze było w ładnej, zabytkowej okolicy. Niestety ceny w lokalach/sklepach/atrakcji turystycznych do tanich nie należały - podobne jak w Polsce lub ciut wyższe także ten tego...

  •  

    pokaż komentarz

    Dawno temu jak jeździłem nad Bałtyk to pakowałem dwie walizki, jedna z rzeczami na słońce a druga z kurtkami i polarami.
    Dzisiaj pakuję tylko jedną niedużą walizkę bo jeżdżę/latam na południe europy.
    Koszty porównywalne a woda w morzu cieplutka i czyściutka.

  •  

    pokaż komentarz

    @MG78 spoko tekst, ale sporo z tych rad można zastosować z powodzeniem w Polsce. Można w kilka osób wynająć całe mieszkanie z kuchnią i samemu gotować. Różnego rodzaju domki letniskowe nad jakimś jeziorkiem też chyba potrafią wyjść w całkiem niezłej cenie w przeliczeniu na osobę. Generalnie warto "zawalczyć ze swoimi przyzwyczajeniami" nie tylko na zagranicznych wczasach.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik Jak ktoś jedzie na wakacje to chce odpocząć te kilka dni w roku a nie stać jeszcze przy garach...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mathas: to już krytyka do @MG78 a nie do mnie. On proponuje taki plan na urlop. Zresztą ja na urlopie z chęcią bym gotował sobie jedzenie na zmianę z jedzeniem w restauracjach na takim wypadzie. Na bank pasowało by mi to 100x bardziej niż jedzenie cały czas w hotelu z all inclusive

    •  

      pokaż komentarz

      @Mathas: No spoko, ale nie każdy chce albo może na wakacje wydać 2,3 czy 5k za osobę. Ja chcę pokazać, że można spędzić fajne nawet z niskim budżetem. Zasada "albo grubo, albo wcale" według mnie nie ma sensu, jeśli wychodzi z tego "wcale"

      Dania, które przygotowywaliśmy z różowym specjalnie były dobrane tak, aby nie wymagały długiego stania przy garach oraz aby jednocześnie pokazać rodzicom trochę fajnej włoskiej kuchni.

    •  

      pokaż komentarz

      @wodzik: Tak jasne! Zgadzam się z tobą. Artykuł był pisany bardziej w kontekście noclegów i tego, żeby zwrócić uwagę że czasem zamiast hotelu można wybrać camping i jest tam całkiem nieźle.

      Racjonalne dysponowanie budżetem jest dość istotne nie tylko na wakacjach, ale również w życiu. Z moich obserwacji widzę, że Polacy niestety szczególnie na wakacjach, czy podczas jakichś jarmarków o tym zapominają. Datego ceny na jarmarkach w Polsce bywają wyższe niż np. w Niemczech - tam jak podniosą cenę o 2 euro za kiełbasę to Niemiec powie, że nie jest głupi. U nas znajdzie się za to wielu, którzy powiedzą "co mnie nie stać? jestem na wakacjach, jestem królem".

      Z osobistych doświadczeń wiem, że ten drugi tekst zazwyczaj włącza się wcale nie ludziom bogatym, ale takim którzy mają pieniądze jak dostaną pensję, a później już nie mają :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Mathas: Niektórzy się odprężają przy gotowaniu. Szczególnie jak ktoś ma naturę odkrywcy i chce spróbować jedzenia z lokalnych składników.

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna

Dodany przez:

avatar MG78 dołączył
1584 wykopali 150 zakopali 36.6 tys. wyświetleń