Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.

Czeski świat bez Boga

@o........5 polskieradio.pl #eligia #iara #rójka

Większość Czechów nie przyznaje się do związków z żadną religią. Ci co wierzą w Boga, robią to najczęściej w ukryciu. Przyznanie się do katolicyzmu w Czechach przypomina ujawnienie swojej odmiennej orientacji seksualnej w Polsce.

  •  

    pokaż komentarz

    Fragment książki "Zróbmy sobie raj":
    "Kiedyś zostałem z [kotem] Jasonem na tydzień sam, był czerwiec, i musiałem codziennie wyciągać mu kleszcze, które przynosił z ogrodu. Z jednym trudnym kleszczem poszliśmy do weterynarza, dwa domy dalej. Pan Josef Míka, tęgawy i zażywny, dobrze po sześćdziesiątce, kleszcza wyjął jednym ruchem. Dzięki Bogu, powiedziałem, na co pan doktor odparł, że Bóg nie ma z tym nic wspólnego, ważna jest specjalna pęseta. Jak już tak miło nam się rozmawia o religii, dodałem, to może powiedziałby mi pan doktor, co się mówi po czesku, kiedy człowiek robi znak krzyża. Przyjeżdżam tu tyle lat, a jeszcze tego nie ustaliłem. Weterynarz otworzył szeroko usta, jakbym mu wyssał całe powietrze z gabinetu. Nie mam pojęcia, odparł po chwili, nigdy nie wykonywałem takiej czynności. Ale czeka tu jeszcze jedna pani, może ona wie, jak się po czesku przeżegnać. Zapytaliśmy, pani zadzwoniła nawet do koleżanki na Smíchov, niestety – też nie wiedziała. Ja to dla pana ustalę, obiecał doktor, tylko proszę mi dać kilka dni. Właściwie może w moim wieku dobrze by było znać te magiczne formułki, zastanowił się głośno. Prawda, panie Jasonie? – i zastukał w plastikową klatkę przestraszonego kota."

  •  

    pokaż komentarz

    To, że Czesi nie są silnie związani z wiarą jest w pewnym stopniu uwarunkowane historycznie. Podczas, gdy u nas księża i Kościół w ogóle byli w czasach zaborów uznawani za ostoję polskości, w Czechach Kościół kojarzył się głównie z monarchią austriacką.
    Z drugiej strony, ciężko mi oceniać ogół narodu, ale sama mam czeskie korzenie i na mój ślub przyjechała też czeska rodzina.
    Nie mieli żadnych problemów z ceremonią w kościele, byli strasznie zadowoleni, że mogli w niej uczestniczyć. Nie zauważyłam żadnych oznak jakiejś antyreligijnej paranoi, a przy obiedzie założyli przebrania i śpiewali czeskie piosenki.

    Bo wiara wiarą, ale przede wszystkim powinniśmy się od nich nauczyć jak się świetnie bawić. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka: dodać należy, że właśnie bardzo silne wpływ kościoła protestanckiego odegrał ważną rolę w kształtowaniu narodowej świadomości Czechów. Pamiętajmy, że jednym z postulatów reformacji był dostęp do Biblii w językach narodowych. A w końcu Jan Hus i ruch taborytów to ruchy czeskie. Protestantyzm zaś jest daleki od ostentacji i obrzędowości, charakterystycznej dla katolicyzmu i obrządku wschodniego.

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka: "Nie zauważyłam żadnych oznak jakiejś antyreligijnej paranoi"
      Bo ateizm to nie antyreligijna paranoja. Katolików da się znieść puki nie są fanatykami i nie uważają się za lepszych a jest takich sporo w naszym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubatre1: to prawda, co piszesz. Nie znam się i nie wiem jaki procent Czechów faktycznie zupełnie odeszło od wiary, a jaki uczestniczy w zborach. Jedyne co wiem, to to, że nie zauważyłam u nich żadnego ostentacyjnego ateizmu, tak samo, jak trudno u przeciętnego Polaka dostrzec jakieś iskierki religijnego fanatyzmu.
      Myślę, że bardziej nas dzielą obrządki niż faktycznie filozofia życiowa - bo to, że ktoś nie wie jak się przeżegnać, wcale nie znaczy, że jest ateistą, a to, że ktoś umie, nie znaczy, że jest zatwardziałym 'katolem'.

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: niestety, mam wrażenie, że ateizm dość często przybiera formę antyreligijnej paranoi. A nawet, jeśli nie - to 'oświecający' innych ateiści mnie irytują tak samo, jak nawracający na dowolną wiarę kapłani. Bo tak naprawdę, to ani żadna religia nie jest w stanie udowodnić, że Bóg istnieje, ani nauka - że Go nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka: Wiesz oni mają za złe Kościołowi katolickiemu to co zrobili z Janem Husem i faktycznie, później jak stali się częścią monarchii Habsburgów to Kościół trzymał z nimi, a oni z Kościołem, czyli dla nich to na jedno wychodziło.

      U nas Kościół broni wartości i świetności po latach naszej chwały i wolności, a u nich nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka: Czyli wychodzi, że ateizm to też wiara, ale w to, że żadnego Boga nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: Bigoterię trzeba tępić, a tych co wyznają własne wierzenia i nie szkodzą innym trzeba samemu szanować.

    •  
      b......u

      -3

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Jestem ateistą. Nie muszę wierzyć że Boga nie ma. Ja to wiem. Nauka go wyklucza. Nie wierze w duchy i bajki. Wierzę w siebie i swoje możliwości. Nie modle się o pomoc, i na nią nie liczę. Tak zostałem wychowany i tak wychowam swoje dzieci. Jako wolnomyślicieli a nie jako uginające się ze strachu przed czymś co nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @blubi_su: Są na tym takie rzeczy, których nauka do tej pory nie jest w stanie wyjaśnić. Uwierz mi ;>

    •  
      b......u

      -3

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak: Zgadzam sie , np masowych urojeń i dlaczego ludzie wierzą w coś co nie istnieje. Dlaczego nie leczy się ludzi dorosłych mowiących do siebie i wierzących w wymyslonych ludzi w chmurach :)

    •  

      pokaż komentarz

      @blubi_su: Ludzka psychika nie zna granic ;>

  •  

    pokaż komentarz

    Skąd ta teza, że robią to w ukryciu? Może po prostu robią to w skupieniu, własnej refleksji a nie na spędzie religijnym i jest to prawdziwsze i głebsze przeżywanie wiary? Moze to traktują to jak tak dalece prywatnę sprawę, że nie chcą narzuconych obrządków i zobowiązań niezgodnych z ich poglądami? Dla mnie ten ten rodzaj wiary jest cenniejszy, niż stadne przeżywanie ekstazy. Podobne uczucia zbiorowej ekstazy i wyzbycia indywidualności jak się zdaje towarzyszą również kibicom na meczu...

    •  

      pokaż komentarz

      @kubatre1: A może jednak człowiek który tam żył i badał tę sprawę, wie więcej niż internetowy mądrala?

    •  

      pokaż komentarz

      @kubatre1: Z tego, co kiedyś czytałem albo słyszałem, chodzi jednak najzwyczajniej w świecie o skuteczne wyplenienie wiary z Czechów jeszcze za czasów Związku "Szczęśliwych" Republik Radzieckich. Chociaż możliwe, że to tylko stek bzdur.

      Tak swoją drogą:
      "Choć w życiu Czechów brakuje Boga, ich świat się nie rozpadł. (...) >>Zrób sobie raj<< to opowieść o życiu w kraju, którego mieszkańcy nie tęsknią za absolutem."

      a potem:
      "Czesi szukają jednak duchowości, bo nie da żyć bez metafizyki. Spotkania z mnichami buddyjskim i ludźmi, którzy zajmują się różnymi energiami sponsorowane są tam przez władze miejskie."

      Czy tylko mi tu coś nie pasuje? ZAKOP za farmazony!

  •  
    U......a

    +29

    pokaż komentarz

    Studiuję obecnie w Czechach i mogę powiedzieć, że artykuł jak najbardziej prawdziwy. Polacy tutaj uważani są za ultrakatolickich a sama Polska, jako kraj rządzony przez kościół, dlatego budzimy swoiste zainteresowanie. Kiedy przyznałem się grupce Czechów, że zakładam istnienie jakiegoś boga, zaczęli traktować mnie jak jakiegoś dziwaka. Prześcigali się w argumentacji dlaczego boga nie ma i robili wszystko, aby nawrócić mnie na swoją religię - ateizm. Z drugiej jednak strony ci sami Czesi mówili mi, że wierzą w duchy, energię i tego typu podobne bzdury. Na ulicach ogłoszenia o spotkaniach z buddystami, seansach spirytystycznych czy zajęciach z jogi.

    Mimo wszystko brak religii nie przeszkadza ludziom w byciu miłym, uprzejmym dla innych. Ludzie szanują siebie nawzajem, przestrzeń publiczna nie jest niszczona. Rzadko spotyka się przejawy chamstwa i agresji. Jest tego wyraźnie mniej niż u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @Urashima: religię - ateizm

      Łysy to też kolor włosów, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Urashima: Mimo wszystko brak religii nie przeszkadza ludziom w byciu miłym, uprzejmym dla innych...
      A mogli zabić

    •  

      pokaż komentarz

      @Urashima: Z tego tekstu wynika, że są jeszcze głupsi od nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: zapamiętaj to sobie: nikt nie jest głupszy od nas. Wyjątkiem są Amerykanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lays: ateizm to też religia. Nikt nie ma monopolu na fakty z "życia po śmierci" (zakładając, że takie istnieje) Ty po prostu wierzysz w "naukowców, naukę i rozum" Ciekawe jest to, że z jednej strony ludzie mogą argumentować swoją wiarę w ateizm "naukowcami", a z drugiej wyśmiewać "globalne ocieplenie" (czy może już oziębienie? ;p - nie jestem na czasie) potwierdzone przez tych samych naukowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Urashima: Może się czepiam ale...
      Mówisz, że zakładasz istnienie Boga - skoro tak, to wierzysz w istnienie istot duchowych. Potem jednak piszesz "Czesi mówili mi, że wierzą w duchy, energię i tego typu podobne bzdury"... jakoś mi się to nie klei.

    •  
      U......a

      +2

      pokaż komentarz

      @dendrobium: To był taki "skrót myślowy", duchy bardziej w sensie zjaw czy widm. Chciałem jedynie pokazać hipokryzję tych, którzy brali mnie za dziwaka. Ogólnie jednak większość Czechów (jakieś 80%) ma religię gdzieś. Nie tęsknią za nią, bo nigdy się od dzieciństwa z nią nie zetknęli. Wszelakie kościoły do dla nich egzotyka.

      @Langus: U nas pomimo, iż większość uważa się za katolików, jakoś nie widzę miłości do bliźniego. Prędzej dostaniesz wp##### na ulicy "za nic" w Polsce niż w Czechach. U nas każdy życzy tylko drugiemu jak najgorzej, wszędzie chamstwo i agresja. Nie mówię, że tutaj wszystko idealnie, ale skoro zarzucamy Czechom brak moralności, dlaczego u nas jest z nią jeszcze gorzej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Urashima: rozumiem.
      a propos Twojej odpowiedzi do Langusa:
      Zgadzam się w zupełności. Dzisiaj zazwyczaj mamy do czynienia z czymś takim jak nominalne chrześcijaństwo -tzn. tylko z nazwy. Większość uważa się za chrześcijan, ale swoim życiem zaprzeczają, że idą śladami Chrystusa. Bo cóż... DOBRA TRZEBA SIĘ UCZYĆ. ZŁO PRZYCHODZI SAMO.

  •  

    pokaż komentarz

    Przykrym jest brak pamięci o zmarłych. A co to za ateizm który szuka metafizycznej energii ? Islam zje na podwieczorek naszą cywilizację.

Podobne linki z tagiem #eligia