•  

    pokaż komentarz

    Chryste Panie. Policjant a gada jak człowiek. Jestem pozytywnie zaskoczony.

  •  

    pokaż komentarz

    Ogólnie rzecz biorąc popieram stanowisko @Sierzant_Bagieta w sprawie dostępu do brono w PL. Od dwóch lat jestem posiadaczem pozwolenia sportowego, mam w domu szafę pancerną wyładowana bronią i admonicją. Doprowadzenie do takiego stanu rzeczy nie było jakoś szczególnie męczące. Co prawda zdobycie pozwolenia sportowego zajęło mi łącznie około roku czasu, ale tak realnie nie wymagało to dużego zaangażowania osobistego. Owszem trzeba mieć staż w klubie, zrobić licencję, nauczyć się stosownej ustawy, spotkać się z psychologiem, etc. ale przy odrobinie samozaparcia można przez to wszystko przebrnąć bez większego wysiłku. A wszystkie te procedury mają tą zaletę, że odsiewają Sebixów i innych podwórkowych gangsterów, którzy nie dorośli psychicznie do posiadania broni. Dzięki temu osoby, które już pozwolenie posiądą, są raczej świadomymi posiadaczami broni, i nie odp%??!?@ają potem jakiś szopek. Jeśli więc chcesz mieć broń, to w świetle obowiązującego prawa ją zdobędziesz. Nie ma potrzeby ani zaostrzać przepisów, ani ich liberalizować, bo według mnie tak jak jest, jest w porządku.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawuel: chciałbym mieć broń, ale nie będę się starać dopóki w świetle ustawowym jest to atrapa. W moim regionie w zeszłym roku była plaga włamań. Złodzieje byli tak bezczelni, że wchodzili do budynku gdy ty byłeś na piętrze. Nic takiemu nie można zrobić. Trzeba zadzwonić po policję i czekać na umorzenie śledztwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawuel: A nie uważasz, że podział pozwoleń na sportowe/kolekcjonerskie jest trochę nienaturalny? Moim zdaniem to co trzeba zrobić by otrzymać pozwolenie na broń jest ok, ale sposób "kategoryzacji" pozwoleń jest trochę bezsensowny.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaChMiNick: ja się w te kategorie za bardzo nie wgłębiałem, więc nie będę się wypowiadał. Wiem jednak, że część osób z którymi robiłem pozwolenie sportowe, równocześnie starała się także o kolekcjonerskie, i można to zrobić poniekąd "przy okazji". Cel jest taki, żeby otrzymać więcej promes. Ale szczerze nie wiem po co komu więcej, niż dajmy na to 10 promesek, które bez problemu można uzyskać przy samym tylko pozwoleniu sportowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaChMiNick: Popieram w 100% - powinno być jedno pozwolenie i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawuel: bo chcą mieć więcej jednostek broni a nie chcą uczestniczyć w zbyt dużej liczbie zawodów. Z tymi promesami słyszałem różne opinie, podobno gdzieniegdzie jest problem.

      @Porewit: to też nie jest idealne rozwiązanie, np sportowiec może nosić załadowaną broń, ale sportowiec kolekcjoner mający daną sztukę na pozwolenie kolekcjonerskie nie może jej nosić załadowanej.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaChMiNick: Dla mnie ideałem jest jedno pozwolenie - tak zwyczajnie. Masz pozwolenie i koniec. Kupujesz broń, rejestrujesz ją na swoje pozwolenie i na swoją osobę i tyle. To, czy chodzę z nią na strzelnicę czy noszę przy sobie nie powinno mieć znaczenia. Oczywiście co do kursu, jakiegoś egzaminu i psychologa jestem za.

    •  

      pokaż komentarz

      @hemisys: Skoro broń Ci jest potrzebna po to, by móc strzelać do złodziei, to potwierdzasz sens obecnych regulacji. Nikt, kto posiada broń kolekcjonerską/sportową nawet nie pomyśli, by jej użyć w innym celu, niż strzał do tarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @hemisys: Można takiemu jeszcze herbaty zaparzyć i ciasteczek dać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mericcolo: trochę przesadzasz mireczku. Po to jest "obrona konieczna" aby w razie potrzeby z niej skorzystać. W sytuacji realnego zagrożenia życia swojego lub kogoś z rodziny, nawet bym się nie wahał.

    •  

      pokaż komentarz

      bo chcą mieć więcej jednostek broni a nie chcą uczestniczyć w zbyt dużej liczbie zawodów.

      @NaChMiNick: liczba zawodów w których trzeba uczestniczyć jest stała i niezależna od ilości posiadanych jednostek broni. tyle samo razy trzeba wystartować w zawodach mając 12 pistoletów w domu jak nie mając ani jednego a tylko samo pozwolenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior: a to nie wiedziałem. Myślałem, że jest różnica pomiędzy bocznym a centralnym zapłonem. Dodatkowo na każdą jednostkę powinieneś wskazać konkurencje sportowe do których jest Ci Ona potrzebna. Nie każde WPA wypisuje promesy jak leci.

    •  

      pokaż komentarz

      @mericcolo: ale ja nie pisałem ani o kolekcjonerskiej ani o sportowej pisałem o broni - znaczenie słowa broń jest proste - do obrony. Jeśli ktoś wtargnie na moją posesję to jak w stanach powinienem mieć prawo do oddania strzału po ostrzeżeniu, nawet jeśli miałbym go uszkodzić. Ktoś kto wtargnął mi na teren prywatny ma złe zamiary. Policja nie ma szans obronić mnie w danym momencie, a napastnik wiadomo, skoro wchodzi w celu realizacji swojego zadania, to na ewentualne uszkodzenie mojego ciała jest przygotowany i chętny. I tak ma zostać taaaak???

    •  

      pokaż komentarz

      @Anton_Chigurh: i żonę oddać lub córkę jeśli zechce:(

    •  

      pokaż komentarz

      @NaChMiNick: każde WPA wypisuje promesy jak leci, bo promesa jest potwierdzeniem posiadania pozwolenia (uprawnia do zakupu broni), mylisz promesę z pozwoleniem - nie każde WPA chce dawać pozwolenia na większą (chociaż to pojęcie względne) ilość jednostek, ale jak już da to promesa nic nie zmienia, jest tylko potwierdzeniem pozwolenia, więc wypisują jak leci.
      jak się napisze w podaniu o pozwolenie po co komu dużo sztuk to dają, ja wnioskowałem chyba o 16 i tyle dostałem, opisałem że chcę boczny i centralny, inny do tarczy, inny do dynamiki, inny do czegoś tam, zapasowy do czegoś tam, karabin taki i taki i dali bez szemrania.
      I teraz konkurencja główna to pistolet a poboczna karabin. Muszę zrobić 4 starty w roku na główną i 2 na poboczną. Nieważne jakie dokładnie konkurencje na szczęście, pistolet to pistolet, mogę 4 razy w roku wystartować w zawodach na 25m z pistoletu bocznego zapłonu i to przedłuża mi licencję i pozwolenie na pistolety wszystkie, mimo że przez rok Glocka z szafy nie wyjąłem to mam przedłużkę za 4 strzelania z Margolina. Albo mogę odwrotnie. Na szczęście.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaChMiNick: wystarczy dobrze uzasadnić to we wniosku (można znaleźć w internecie przykłady takiego uzasadnienia), i spokojnie na start dostaniesz od WPA 8-10 promes. A później ewentualnie wnioskować do WPA o więcej, też nie robią problemu jak uzasadnisz, ale wątpię abyś dał radę wszystkie wykorzystać bo jednak broń kosztuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kawuel: po kursie poprzedzającym uzyskanie uprawnień, każdy rozsądny człowiek wie, że nie skorzysta z broni w taki sposób. Chodzi o to, jak obronę konieczną reguluje polskie prawo — potencjalnie rozsądna obrona zazwyczaj kończy się dużymi problemami dla broniącego i ludzie z czystego pragmatyzmu zakodowują w głowie, że broń służy do jedynie do strzelania do tarczy.

      Cały czas mówię w kontekście strzelectwa sportowego/kolekcjonerstwa, broń do ochrony osobistej to inna bajka, chociaż osoby, które ową mają, można wyliczyć — kolokwialnie mówiąc — na palcach jednej ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi o to, jak obronę konieczną reguluje polskie prawo — potencjalnie rozsądna obrona zazwyczaj kończy się dużymi problemami dla broniącego i ludzie z czystego pragmatyzmu zakodowują w głowie, że broń służy do jedynie do strzelania do tarczy.

      @mericcolo: nie jest to do końca prawda. Patrz powyższy komentarz @kabzior : https://www.wykop.pl/link/5177105/comment/69994711/#comment-69994711

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior: @kawuel:
      czy osoba która przebrnie przez wszystkie kursy, badania, egzaminy powinna przed zakupem kolejnej jednostki uzasadniać to we wniosku ?
      Nie jestem posiadaczem broni, ale jest to dla mnie absurdalne, bo nie widzę różnicy w tym czy posiadasz legalnie jedną, czy 10 jednostek broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaChMiNick: po uzyskaniu pozwolenia, we wniosku do WPA musisz uzasadnić ile promes (1 promesa = zakup jednej sztuki broni) potrzebujesz. To uzasadnienie to jednak czysta formalność, zazwyczaj dostaje się tyle promes o ile wnioskujesz. A jak ci się promesy skończą, to możesz wnioskować o kolejne - to także formalność, i także przyznają bez większego marudzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      czy osoba która przebrnie przez wszystkie kursy, badania, egzaminy powinna przed zakupem kolejnej jednostki uzasadniać to we wniosku ?

      @NaChMiNick: nie, nie, to nie tak działa. jak składasz do WPA wniosek o pozwolenie to tam wpisujesz, że chcesz np 12 sztuk i jak Ci dadzą na 12 to potem sobie kupujesz kiedy chcesz i ile chcesz, już nie musisz nic uzasadniać potem, możesz kupować 1 na miesiąc a możesz kupić 12 jednego dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @plpi2018: ludzie powinni mieć dostęp do broni, ludzi trzeba uświadamiać że broń to nic złego, jednak nie powinno być tak jak w USA ze broń kupujesz na dowód. Pozwolenia powinny zostać by odsiać chorych psychicznie, ale powinno się znieść kategoryzacje na broń kolekcjonerską, sportową, i inną.

    •  

      pokaż komentarz

      @ocotutajchodzi >Pozwolenia powinny zostać by odsiać chorych psychicznie

      Czyli kapitan państwo nadal chce decydować co wolno kmieciom a co nie.

      Dla oburzonych mam taką opcję, że jedynie niezawisły sąd może odebrać obywatelowi przyrodzone mu prawo do posiadania broni (np z powoda takiego, że wskutek choroby psychicznej nie jest on w stanie kierować własnym postępowaniem).

      Karwa zostawiać urzędnikowi prawo do decydowania o takiej kwestii do spółki z pożalsięPanieBoże psychiatrą.

      Coś takiego może powiedzieć tylko człowiek, który pracuje/służy w resorcie siłowym państw, które nie istnieje nawet teoretycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrjetro: zamiast sobie karwić, to uświadom sobie sprycie że ja przepisałem opinie autora filmu dla plpi2018 w 3 zdaniach.

      a twój jad, twoja furia idealnie pokazuje że koleś ma racje, i istnieją ludzie którzy nigdy nie powinni dostać dostępu do broni inaczej niż na strzelnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @luk04330: z tą bronia to trudna sprawa, bo z jednej strony trzeba miec zezwolenie na bron kalibru 5,56mm, a z drugiej strony bez pozwolenia mozna posiadac łuk bloczkowy, z ktorego wystrzelona strzala uderza z duzo wiekszą siłą niz pocisk 5,56mm. W dodatku luku nie zidentyfikujesz po strzale, a bron palną po łusce juz tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio: ba, bez problemu mozna kupić tojad (roślinę)- który nie bez powodu znany jest też pod nazwą mordownik.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @ocotutajchodzi :-D furia :-D :-D :-D

      BTW trzeba być zdrowo rąbniętym aby na podstawie mojego komentarza zabronić mi np prawa do posiadania broni. Bo co? Bo ciebie się moje zdanie nie podoba? To najlepszy dowód na to, że rozstrzygnięcie sądu może być potencjalnie dużo lepsze niz decyzja pani Grażyny lub pana Zdzisława. Poza tym, z pkt. widzenia jakości funkcjonowania państwa lepiej jest odbierać prawo (np do posiadania broni - w uzasadnionych przypadkach - i to raczej nielicznym) niż nadawać je niemal wszystkim bez owych nielicznych.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak wielu miejscach powtarzam :
    NIE MA PROBLEMU Z DOSTĘPEM DO BRONI
    PROBLEM JEST Z UŻYTKOWANIEM BRONI
    i z "codziennym użytkowaniem" utrudnionym przepisami (zakupy amunicji, przechowywanie, przenoszenie) ale przede wszystkim z (bezpiecznym prawnie) użyciem broni zgodnie z przeznaczeniem i nazwą - czyli do bronienia (siebie i swojego majątku).
    To że ktoś sobie postrzela do tarczy czy puszek, to ok. Ale to tylko ćwiczenie, zabawa i sport. Założeniem konstrukcyjnym broni jest bronienie sie poprzez odstraszenie możliwymi obrażeniami napastnika oraz ewentualne unieszkodliwiania napastnika przez zadanie mu obrażeń. A jak przepisy i ich interpretowane przez sądy idą w stronę, że każdy ma się bać zadać obrażenia napastnikowi, to powyższe nie ma sensu. Napastnik czuje się bezkarny bo o tym wie.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak przepisy i ich interpretowane przez sądy idą w stronę, że każdy ma się bać zadać obrażenia napastnikowi

      @hrumque: ale wcale tak nie jest. Zamiast dawać się manipulować opiniom wykopków opartych na "przeświadczeniu" proponuję sięgnąć do opracowania naukowego z jasno opisaną metodologią badań i uzasadnionymi wnioskami. Obala ono całkowicie tezę tak powszechnie lansowaną na wykopie, że "troszeczkę się obronisz i już idziesz siedzieć". Przede wszystkim zwróćcie uwagę, że wyssane z dupy zarzuty prokuratorskie które nadgorliwi prokuratorzy dolepiają ludziom broniącym się, nijak się mają do jakiegokolwiek skazywania kogokolwiek za przekroczenie granic obrony. Cytuję wyniki badań z pracy pana Piotra Bachmata przedstawione w publikacji "Instytucja obrony koniecznej w praktyce prokuratorskiej i sądowej" opublikowanej na stronie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości:

      Autor zbadał ponad 100 spraw z zakresu obrony koniecznej. W 86% przypadków osobie broniącej się prokuratura postawiła czysty zarzut popełnienia przestępstwa, a w 13,6% przestępstwa w warunkach przekroczenia granic obrony koniecznej. Spośród tych oskarżeń czysty zarzut popełnienia przestępstwa został przez sądy oddalony w 99% przypadków, natomiast znacznie rzadziej stawiany zarzut przekroczenia granic obrony koniecznej sądy całkowicie oddaliły w 36% przypadków, w pozostałych stosując przewidziane art.25 § 2 złagodzenie kary lub odstąpienie od jej wymierzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior: Bardzo ciekawe statystyki. Jak widać powszechna opinia nie zawsze jest zgodna z rzeczywistym obrazem sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior: Najpoważniejszy problem to przyklepywanie aresztu jak leci. Co z tego, że nie zostaniesz skazany, jak swoje odsiedzisz tracąc w tym czasie prace, popadając w długi, a odszkodowanie to śmiech na sali. Pierwsze co należy zrobić to przestać nagminnie ograniczać wolność bez wyroków.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak widać powszechna opinia nie zawsze jest zgodna z rzeczywistym obrazem sytuacji.

      @kawuel: tak, bo powszechna opinia bierze się z takich medialnych przypadków jak ten swego czasu szeroko dyskutowany na wykopie, gdzie komandos najpierw przestraszył włamywacza, a potem go gonił, przewrócił i strzelił mu w głowę. to zdecydowanie nie jest obrona konieczna.
      druga rzecz to taka, że wszędzie piszą jak to "w Polsce nie można się bronić" po tym jak prokurator postawił zarzuty, ale nigdy nie ma już potem artykułów jak to sąd uniewinnił.
      aczkolwiek warto zwrócić uwagę na sam fakt bezmyślnego stawiania z automatu zarzutów o przekroczenie, które potem niemalże z takiego samego automatu są oddalane przez sąd - tak nie powinno być (w sensie nie powinny być stawiane).

      @gaz24wolga: zgadzam się, ale to nie jest problem z sądami tylko z prokuraturą. wolno się bronić, tylko potem trzeba się bronić przed sądem z bronienia się :) bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior: tak jak koledzy piszą - to nie jest problem skazania (bo te jest rzadkie) a tego że od obrony przed napastnikiem możesz użyć broni a do obrony przed prokuraturą i aresztem - nie

    •  

      pokaż komentarz

      został przez sądy oddalony w 99% przypadków

      @kabzior: Tyle że jeśli prokurator wypichci oskarżenie o usiłowanie zabójstwa, to na 99% pójdziesz posiedzieć rok albo coś koło tego w areszcie śledczym czekając na proces. W tym czasie możesz zostać kompletnie zrujnowany finansowo, bo gnijąc w lochu nie pracujesz, czyli wypłaty nie ma, to z czego spłacać kredyty itp?

      Na koniec wyjdziesz uniewinniony, goły i niezbyt wesoły.

      pokaż spoiler Odszkodowanie? Jakie odszkodowanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby WPA jeszcze tak samo myślało.

    •  

      pokaż komentarz

      @goliatblack12: WPA nie ma nic do gadania ani nawet do myślenia w przypadku pozwoleń na broń sportową czy do celów kolekcjonerskich.

    •  

      pokaż komentarz

      WPA nie ma nic do gadania ani nawet do myślenia w przypadku pozwoleń na broń sportową czy do celów kolekcjonerskich.

      @zbiff: i to nie WPA zleca bezprawne pozaustawowe szykany jak "wywiad środowiskowy"?

    •  

      pokaż komentarz

      @goliatblack12: Nie podoba mi się jedynie uznaniowość co do liczby przyznawanych promes. Znam przypadki kiedy osoba x dostawała n promes na sportowe, podczas gdy tego samego dnia osoba y dostawała m>n promes na sport przy znacznie mniejszej ilości startów w zawodach itd. itp.
      Dziwi mnie poniekąd sama idea promes - skoro Kowalski ma pozwolenie na broń to jaką to różnicę zrobi czy będzie miał sztuk 5 czy 10?

    •  

      pokaż komentarz

      @luxkms78: Tak polskie przepisy. Jeśli tato i syn mieszkają w 1 domu i mają pozwolenie na broń to nie mogą trzymać jej w tej samej szafie. Kolejna rzecz to przenoszenie/noszenie broni przez kolekcjonerów i sportowców. Jeśli kolega pożyczy ci np. AK-47 to nie możesz na podstawie posiadanego zezwolenia na broń kupić amunicji do niego. Taki głupich przepisów w UBoA jest cała masa. I nikt o tym nie mówi bo w końcu posiadacze broni to według społeczeństwa ludzie którzy nie są normalni bo po co ci broń w domu.
      To po co ci gaśnica w samochodzie jak jest Straż Pożarna ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @luxkms78: I tego w tym materiale zabrakło. Faktycznie w Polsce osoba, która chce mieć broń i jest nie karana może ja otrzymać ale Polskie prawo dookoła broni to patologia. O użyciu broni w obronie własnej nie będę wspominał. Dlaczego Pan użył broni przecież on miał tylko nóż i cyk wyrok w sądzie. Pan Policjant mówi o przepisach na podstawie ustawy o Policji jak to zrobi obywatel, który posiada broń to ma przechlapane.... Jest wiele przykładów jak WPA zabierała broń za samo wyjecie z szafy i słowne powiedzenie, że się jej użyje bo właśnie ktoś ci się włamuje do domu. W środowisku strzeleckim jest sporo przykładów gdzie postępowanie Policji to patologia - zabranie całej broni facetowi, któremu gość zastrzelił żonę na strzelnicy itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @goliatblack12: No tak nieopatrznie użyłem słowa "tylko"; jest tego więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ASLR: nie wiem jakie pozwolenie masz (i czy masz) ale z własnego doświadczenia mogę zapewnić, że jeśli jesteś normalny to nie masz absolutnie żadnego problemu - ani z dzielnicowym, ani z procedurą uzyskania, ani z promesami, ani z niczym. Jest trochę formalności do odbębnienia i tyle. Nie jest to nawet drogie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziwi mnie poniekąd sama idea promes - skoro Kowalski ma pozwolenie na broń to jaką to różnicę zrobi czy będzie miał sztuk 5 czy 10?

      @luxkms78: Prawdopodobnie chodzi o to, by jakaś grupa przestępcza nie przepchnęła 1 gostka/słupa, który później kupi 500 sztuk broni i uzbroi małą armię. Coś na styl Ukraińców, którzy rejestrowali samochody na spółkę z Polakiem by uniknąć podatku i bywało że 1 Polak miał zarejestrowanych na siebie 400 samochodów.

    •  

      pokaż komentarz

      O użyciu broni w obronie własnej nie będę wspominał. Dlaczego Pan użył broni przecież on miał tylko nóż i cyk wyrok w sądzie.

      @goliatblack12: zwykle jest tak ze dziury po kulach sa na plecach... a to jest juz przekroczenie obrony koniecznej
      nikt nie bedzie mial za zle jak oddasz strzal ostrzegawczy a gosc i tak cie zaatakuje

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: Jest to jakiś pomysł że może dlatego choć mi to pachnie bardziej jakimś reliktem komuny dawnej.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak polskie przepisy. Jeśli tato i syn mieszkają w 1 domu i mają pozwolenie na broń to nie mogą trzymać jej w tej samej szafie.

      @goliatblack12: Mogą jeżeli maja pozwolenie do celów sportowych bądź myśliwskich bo zawsze mogą użyczyć broń.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: No właśnie tworzymy fikcje na papierze. To są chore przepisy. Mamy 25 lat wolności a mentalnie żyjemy dalej w komunie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tylko_noc: Zwykle są na plecach - mówisz to na podstawie jakiś danych czy własnego zdania.

    •  

      pokaż komentarz

      @goliatblack12: trzeba sobie odpowiedziec czego bronisz? siebie czy dobytku. w 1 przypadku masz calkiem szeroki wachlarz mozliwosci a wszelkie "medialne" sprawy najczesciej dotycza naruszenia miru domowego

    •  

      pokaż komentarz

      Mamy 25 lat wolności a mentalnie żyjemy dalej w komunie.

      @goliatblack12: No niestety przepisy mamy niedoskonałe ale i tak nie ma tragedii.
      Jeżeli chodzi o trzymanie w jednej szafie to akurat takie ograniczenie ma jakiś tam sens - chodzi o to, żeby zawsze dało się właściciela broni rozliczyć. Wyobraź sobie, że ojciec i syn mają broń w jednej szafie, jeden z nich bierze broń i kogoś odstrzeliwuje potem odkłada broń do szafy. No i teraz jest wyzwanie bo przychodzi prokurator i pyta kto miał dostęp - ja i ja. I dupa. Normalnie by prokurator od razu przywalił udostępnienie broni osobie nieuprawnionej i po kłopocie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli chodzi o trzymanie w jednej szafie to akurat takie ograniczenie ma jakiś tam sens - chodzi o to, żeby zawsze dało się właściciela broni rozliczyć

      @IvanBarazniew: Obydwoje mają pozwolenie na broń jak to różnica czy użyje wysłanej czy cudzej - skutek jest sam. Idąc tym tropem możesz takiego samego przykładu użyć dla samochodów. Masz auto zarejestrowane na siebie i pożycza go twój brat i powoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym - to kto odpowiada ty czy brat?.

Dodany przez:

avatar Sierzant_Bagieta dołączył
410 wykopali 39 zakopali 8.9 tys. wyświetleń