•  

    pokaż komentarz

    Świetnie się uczył, świadectwa miał tylko z czerwonym paskiem – mówi pani Danuta, jedna z sąsiadek. Był grzecznym, idealnym dzieckiem. – Głównie siedział nad książkami. Jak już wychodził z domu, to po to, by skosić trawnik przed domem

    czyli gnębili go w szkole, a starych jedyne co interesowało to jego oceny

    •  

      pokaż komentarz

      @xVolR: Albo wszedł na wykop i dostał raka.

    •  

      pokaż komentarz

      @xVolR: Albo był niewolnikiem. Starzy zakazywali mu wszystkiego i traktowali jako sługę. Młodemu psychika nie wytrzymała, bo przegryw wszedł i się załatwił, a jak 4 dostał to bał się rodzicom przyznać. Niestety wiele ludzi przechodzi przez taki kołchoz. Wqrfia mnie tylko to, że policja nie potrsfi zachować anonimowości w takich przypadkach. Powwino się zmienić procedury i podawać do publicznej wiadomości, że wstrzymanie oddychania nastąpiło albo wylew albo 50 innych rzeczy, a nie, że powiesił się. Ten kraj bardziej dba o dobre imię zwyrodnialców, aniżeli normalnych ludzi. Nie dość, że rodzice stracili tragicznie dziecko, to teraz będą ich palcami sąsiedzi wytykać. Sprzedałbym dom i wyjechał na ich miejscu asap.

    •  

      pokaż komentarz

      @xVolR: W mojej szkole był też taki chłopak, wzorowy uczeń, cichy, spokojny. Ale go gnębili, psychicznie, jakieś docinki, naśmiewanie. Pewnej nocy wyszedł po cichu kiedy rodzice spali, wszedł na wysoki budynek którego budowa nie była dokończona i opuszczona. Skoczył, smierć na miejscu. Później pogrzeb, płacz tych wszystkich dziewczyn z klasy które wcześniej naśmiewały się razem klasowymi chadami, straszna hipokryzja.

    •  

      pokaż komentarz

      @asd23434asd: no to jak tam opowiadamy, to ja miałem też introwertyka, któremu rodzice ostro w głosie poj!?!li, aż po pierwszym semestrze na uam rzucił się pod pociąg

    •  

      pokaż komentarz

      Później pogrzeb, płacz tych wszystkich dziewczyn z klasy które wcześniej naśmiewały się razem klasowymi chadami, straszna hipokryzja.

      @asd23434asd: To częsc kultury normikowej. Jakby nie plakali to kto wie moze byli by następni do tepienia jako "inni"...

    •  

      pokaż komentarz

      W mojej szkole był też taki chłopak, wzorowy uczeń, cichy, spokojny. Ale go gnębili, psychicznie, jakieś docinki, naśmiewanie. Pewnej nocy wyszedł po cichu kiedy rodzice spali, wszedł na wysoki budynek którego budowa nie była dokończona i opuszczona. Skoczył, smierć na miejscu. Później pogrzeb, płacz tych wszystkich dziewczyn z klasy które wcześniej naśmiewały się razem klasowymi chadami, straszna hipokryzja.

      @asd23434asd: i dwa dni później wybierają sobie innego przegrywa, szmacą do bo bólu, a potem mówią " hehehe, jakie życie jest piękne, przecież każdy jest kowalem swojego losu i dostaje to, na co zasługuje" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: no to chyba dobrze że ich teraz będą sąsiedzi wytykać palcami, taka kara za sp$#@@!?one wychowywanie dzieciaka i za spełnianie na nim swoich chorych ambicji. Karma wraca

    •  
      TouchMyTralala via Wykop Mobilny (Android)

      +306

      pokaż komentarz

      @xVolR: Oczywiście nauczyciele niby wykształcenie wyższe pedagogika, a gówno umieją zrobić w takich sytuacjach, jeśli był gnębiony. W szkołach w XXI wieku powinny być twarde zasady, jak kogoś gnębisz to wyp!!?@!#asz ze szkoły i powinny być specjalne papiery piętnujące takie zachowania, do których ma dostęp każda szkoła.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: comment_9FtdrQjhQcNpgmn0vHe1fcuRgVc1t1hF.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      czyli gnębili go w szkole

      @xVolR: Wcale nie musiało tak być, choć mogło. Depresja może mieć najzupełniej różne przyczyny. Mogło nic się konkretnego nawet nie stać, a mogło i stać. Bez poznania historii idiotyzmem jest wydawanie takich osądów.

    •  

      pokaż komentarz

      @xVolR: Bardzo chwytliwy komentarz, gratulacje. Szkoda, że już wydałeś wyrok. Skąd wiesz, że rodziców interesowały tylko oceny, nic w artykule nie ma na temat jego i rodziców temat oprócz tego, że miał dobre oceny i był laureatem. Gdyby miał złe oceny to pewnie napisałbyś że rodziców interesowało tylko chlanie po kątach za 500+. Ile dzieci wychowałeś, że jesteś takim znawcą? Nie masz pojęcia jak dziecko potrafi robić dobrą minę do złej gry nie dając nic po sobie poznać, rodzic ma się na siłę dopytywać co się dzieje w szkole? Dzisiejsza młodzież to tragedia i widać to na pierwszy rzut oka w szkole kto kogo terroryzuje i pierwszy kto powinien zareagować to nauczyciel.
      Może dzieciak miał najwspanialszych rodziców na świecie a Ty już wydałeś wyrok, ciekawe jakbyś się poczuł jako rodzic dziecka, które z NIEWIADOMYCH przyczyn popełniło samobójstwo. A może rodzice wiedzieli, że jest gnębiony reagowali a szkoła nie wyciągała konsekwencji.
      Powiem jak było u mnie w szkole, był chłopak strasznie gnębiony przez kolegów, wręcz bestialsko, plucie w twarz, popychanie bicie - nie koloryzuję. Najpierw przenieśli go do innej klasy, potem do innej szkoły i nie wiem co z nim było dalej ale oprawców nie spotkała żadna kara oprócz upomnienia na apelu. Postaw się na miejscu rodziców mojego kolegi z dzieciństwa, pewnie wpadłbyś z kałasznikowem do szkoły i wystrzelał łobuzów?
      Na pierwszy rzut oka możesz mieć rację z tym co napisałeś w komentarzu ale nigdy nie wiadomo jaka naprawdę była przyczyna

    •  

      pokaż komentarz

      @xVolR: puknij się w łeb zanim cokolwiek napiszesz...

    •  

      pokaż komentarz

      dobrze że ich teraz będą sąsiedzi wytykać palcami,

      @MajorToJestKajor: Bo co bo wypoki już wydały wyrok gówno o nich wiedząc?

    •  

      pokaż komentarz

      szkołach w XXI wieku powinny być twarde zasady, jak kogoś gnębisz to wyp%?@%#?asz ze szkoł

      @TouchMyTralala: Powinny ale nie nauczyciel je ustala. Do pań w okienku US też masz pretensje o przepisy i wysokość podatków?

    •  

      pokaż komentarz

      czyli gnębili go w szkole, a starych jedyne co interesowało to jego oceny

      @xVolR: nic nie sugeruje, ale wielu przykladnych, dobrze ulozonych ludzi ktorzy niz z tego ni z owego gina wieszajac sie na pasku przypietym do szafy albo kaloryfera to nie sa samobojcy tylko ludzie z fetyszem, ktorzy zaspokojenie seksualne moga osiagnac tylko podczas podduszania. Nazywa sie to asfiksja autoerotyczna, a ze rodzinie potem wstyd przyznac sie ze syn udusil sie bawiac sie swoim siusakiem to mowia ze sie powiesil.

      "Od 80 do nawet 100 Niemców rocznie umiera przez stosowanie nietypowych technik masturbacji. Najczęstszą przyczyną zgonu jest nieostrożna asfiksja autoerotyczna, czyli podduszanie się celem spotęgowania doznań - mówi dr Harald Voss."

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Asfiksja_autoerotyczna

    •  

      pokaż komentarz

      W szkołach w XXI wieku powinny być twarde zasady, jak kogoś gnębisz to wyp#?!?!#asz ze szkoły i powinny być specjalne papiery piętnujące takie zachowania, do których ma dostęp każda szkoła.

      @TouchMyTralala: To juz przerabiano i nie dzialalo (Anglia, USA) - tworzyla sie armia niewysztalconych bandytow bez jakichkolwiek wyrobionych norm spolecznych. Okazalo sie ze jak potrzymac ich w szkole (kosztem innych uczniow) to z czasem wiekszosc z nich nabiera mniejszej lub wiekszej oglady spolecznej i sa lepszymi obywatelami (jak dorosna) niz w Twojej wersji. System nie jest idealny i wszyscy o tym wiedza, ale nie ma lepszego.

    •  

      pokaż komentarz

      @TouchMyTralala:

      Oczywiście nauczyciele niby wykształcenie wyższe pedagogika, a gówno umieją zrobić w takich sytuacjach, jeśli był gnębiony.
      To się profesjonalnie trening nazywa. Z młodymi nikt nie trenuje to oni sobie trenują na słabszych. Nie wiedzą na ile sobie mogą pozwolić, kiedy ustąpić, kiedy są zbyt agresywni, nic kompletnie urwa nie wiedzą, bo nawet jak już zrobią krzywdę to nie potrafią pomóc rannemu. Do dupy mamy nauczanie w szkołach. Same szkoły udają, że problemu nie ma, kadra nauczycielska przylepi łatkę "pośmiewisko klasy" i jeszcze ci powiedzą, że to normalne w takich przypadkach. Nie qurwa nie jest normalne. Nauczmy w końcu nasze dzieci jak sobie mają radzić z agresją albo dalej bd sobie trenować na tym co się akurat przypałęta.

    •  

      pokaż komentarz

      A doznałem takiego uczucia niepokoju, że mam kogoś trochę na sumieniu, ale obrazek powstał dzień po wiadomości w se.pl

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      czyli gnębili go w szkole, a starych jedyne co interesowało to jego oceny

      @xVolR: znajoma mi opowiada, jak w mieszkaniu obok niej w kr, mieszka takie małżeństwo lekarzy :D nowobogaccy generalnie. Mają dwójkę dzieci, i każą tym dzieciaką grać na skrzypcach. Dzieciaki, co ponoć słychać, za ch@# nie chcą i im to nie idzie :D w tygodniu chodzą na lekcję gry, a przez weekend słychać, jak matka drze japę:
      No k?#?a graj na tych skrzypcach debilu, tyle kasy na lekcję wydaje a ty nie chcesz grać:D i jedzie po dzieciakach.
      Szkoda ich trochę, rodziców się nie wybiera

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: serio ludzie myślą, że depresja się bierze znikąd?

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: to zależy od "implementacji" - dawno temu u nas to działało. Według schematu, w kolejności: rozmowa z wychowawcą, nagana, rozmowa (w zasadzie monolog) dyrektora z rodzicami, relegacja ze szkoły. W przypadku relegacji, rodzic stawał przed faktem dokonanym i mógł tylko odebrać papiery dziecka ze szkoły i szukać takiej, która zgodzi się przyjąć ucznia. Dyrektor nowej szkoły i wychowawca klasy wiedzieli co konkretnie przeskrobał przenoszony uczeń. Delikwent trafiał do całkiem nowego środowiska i nie było istotne jakim gierojem był w swojej poprzedniej szkole - jako nowy, przez dłuższy czas był kimś niżej postawionym w hierarchii niż klasowe ofiary. Z oprawcy stawał się ofiarą i nie mógł sobie pozwolić na ekscesy, bo kolejna relegacja była już do szkoły specjalnej, do której nikt, kto miał chociaż pół mózgu, nie chciał za żadne skarby trafić.

    •  

      pokaż komentarz

      serio ludzie myślą, że depresja się bierze znikąd?

      @test1uci: Zależy co masz na myśli, ale może nie zaistnieć żaden typowy katalizator w takim typowym rozumieniu, jak gnębienie, jakaś wielka strata czy coś.

    •  

      pokaż komentarz

      serio ludzie myślą, że depresja się bierze znikąd?

      @test1uci: Istnieje depresja biologiczna (wrodzona?) - nie bierze sie "znikad" ale ma podloze nie zwiazane ze srodowiskiem (srodowisko moze ja jednak wzmocnic lub oslabic). Depresja to jedna z najlepiej zbadanych dolegliwosci ludzkich, wiedza o niej moze po prostu nie do wszystkich dotarla: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_depresyjne

    •  

      pokaż komentarz

      @xVolR: nie wiesz jak jest w szkołach? Większość nauczycieli to idioci. Mogli go gnębić rówieśnicy i jeszcze zbierał za to baty od nauczycieli. W takiej sytuacji nie da się w ogóle bronić - " nie obchodzi mnie kto zaczął, obaj dostajecie uwagi". Niestety też spotkałem się z tym problemem, każdy się mnie czepiał, broniłem się i przez to miałem tyle uwag, że byłem uważany za najbardziej zdemoralizowanego w całej klasie.

    •  

      pokaż komentarz

      Później pogrzeb, płacz tych wszystkich dziewczyn z klasy które wcześniej naśmiewały się razem klasowymi chadami, straszna hipokryzja.

      @asd23434asd: Bo kobiety to hipokrytki. Taki gnębiciel ma chociaż na tyle przyzwoitości by trzymać się na uboczu i nie rzucać się w oczy, a kobieta wyjdzie na środek i będzie lamentować nawet jeśli to ona była główną przyczyną śmierci.

    •  

      pokaż komentarz

      Świetnie się uczył, świadectwa miał tylko z czerwonym paskiem – mówi pani Danuta, jedna z sąsiadek. Był grzecznym, idealnym dzieckiem. – Głównie siedział nad książkami. Jak już wychodził z domu, to po to, by skosić trawnik przed domem

      czyli gnębili go w szkole, a starych jedyne co interesowało to jego oceny

      + inne wpisy

      @xVolR: Wykopki to się znają na wszystkim. 3 zdania i już wiadomo, że miał prze&*bane w szkole a rodzice kupili mu sznur

    •  

      pokaż komentarz

      @xVolR: Albo był niewolnikiem. Starzy zakazywali mu wszystkiego i traktowali jako sługę. Młodemu psychika nie wytrzymała, bo przegryw wszedł i się załatwił, a jak 4 dostał to bał się rodzicom przyznać. Niestety wiele ludzi przechodzi przez taki kołchoz. Wqrfia mnie tylko to, że policja nie potrsfi zachować anonimowości w takich przypadkach. Powwino się zmienić procedury i podawać do publicznej wiadomości, że wstrzymanie oddychania nastąpiło albo wylew albo 50 innych rzeczy, a nie, że powiesił się. Ten kraj bardziej dba o dobre imię zwyrodnialców, aniżeli normalnych ludzi. Nie dość, że rodzice stracili tragicznie dziecko, to teraz będą ich palcami sąsiedzi wytykać. Sprzedałbym dom i wyjechał na ich miejscu asap.

      @Herron: Pójdź na terapie, skoro dochodzisz do takich wniosków a potem je jeszcze publikujesz

    •  

      pokaż komentarz

      czyli gnębili go w szkole

      @xVolR: Wcale nie musiało tak być, choć mogło. Depresja może mieć najzupełniej różne przyczyny. Mogło nic się konkretnego nawet nie stać, a mogło i stać. Bez poznania historii idiotyzmem jest wydawanie takich osądów.

      @neib1: Szkoda, że Twój wpis ma 19 tylko plusów, a wykopowych psychologów >500

    •  

      pokaż komentarz

      serio ludzie myślą, że depresja się bierze znikąd?

      @test1uci: mam kumpla z depresją, bierze się znikąd podobno

    •  

      pokaż komentarz

      Później pogrzeb, płacz tych wszystkich dziewczyn z klasy

      @asd23434asd: to gostek lubiany był, na pogrzeb mojego kolegi nawet jedna k?%@a nie miała czasu przyjść

    •  

      pokaż komentarz

      Depresja to jedna z najlepiej zbadanych dolegliwosci ludzkich

      @joannadeli: dobre, dobre

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: Jeśli nie mają innych dzieci, to na ich miejscu też bym wszedł do szafy. Kiedy zabija ci się dziecko, zdanie sąsiadów zaczyna mieć mniejsze znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: na pogrzeb miała sie stawić cała klasa, nie mieli wyboru ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      najoma mi opowiada, jak w mieszkaniu obok niej w kr, mieszka takie małżeństwo lekarzy :D nowobogaccy generalnie. Mają dwójkę dzieci, i każą tym dzieciaką grać na skrzypcach. Dzieciaki, co ponoć słychać, za ch@# nie chcą i im to nie idzie :D w tygodniu chodzą na lekcję gry, a przez weekend słychać, jak matka drze japę:
      No k?#?a graj na tych skrzypcach debilu, tyle kasy na lekcję wydaje a ty nie chcesz grać:D i jedzie po dzieciakach.
      Szkoda ich trochę, rodziców się nie wybiera


      @TheDzions: Niech znajoma to nagra i zgłosi do odpowiednich służb (MOPS ?). To co opisujesz, to już jest znęcanie się psychiczne. Może wywołać tragiczne skutki. Jakby rodziców odwiedziła pracownica środowiskowa, to może by się opamiętali.

    •  

      pokaż komentarz

      Depresja to jedna z najlepiej zbadanych dolegliwosci ludzkich

      @joannadeli: dobre, dobre
      @aardwolf: Moze zle to ujelam - chodzilo mi o to ze prowadzi sie bardzo duzo badan zwiazanych z depresja, o wiele wiecej niz w przypadku innych dolegliwosci. Nie chodzilo mi o to ze wszystko juz wiemy.

    • więcej komentarzy(29)

  •  

    pokaż komentarz

    Nikt nie przewidywał tragedii
    Bo zazwyczaj nikt jej nie przewiduje. Kilka lat temu pewna dalsza znajoma się powiesiła. Dopiero po tym niektórzy zaczęli kojarzyć fakty, bo też 'nikt tego nie przewidział'. Akurat dobrze znam jej przyjaciółkę i kilkoro innych znajomych. Teraz już wiemy, że dziewczyna wręcz prosiła o pomoc, ale nie wprost. Dawała bliskim dziesiątki znaków ale nikt nie potrafił ich odczytać. Rodzice, znajomi, mąż - nagle wszystko stało się jasne i zrozumieli niektóre jej zachowania czy słowa. Dlatego słuchajcie jak ktoś mówi. Może właśnie prosi was o pomoc, bo już nie daje rady.

    •  

      pokaż komentarz

      @quattrofan: Najwięcej tych znaków, to 'żarty'. Tak, wiem jak to głupio brzmi. Żartowanie z życia i śmierci, wszystkie oczywiście z uśmiechem na twarzy. Np. niedługo przed samobójstwem umarł pewien starszy pan, którego ona dobrze kojarzyła. Nikt bliski, po prostu się znali. I tekst: 'ech... jestem wykończona, mógłby mnie stąd zabrać ze sobą'. I oczywiście szeroki uśmiech. Wszyscy to olewali, traktowali na równi z tekstami: 'kurde, jak tego dzisiaj nie skończę, to mnie szef zabije' co oczywiście z prawdziwym zabijaniem nie ma nic wspólnego. Albo twierdzili że jej po prostu smutno po jego odejściu i tak se p?!#!#%i żeby poprawić se samopoczucie.
      Idąc przez cmentarz główkowała na głos jaki będzie mieć nagrobek i inne takie akcje. Wszystko w tonie żartu, z radością w głosie.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: Mój przyjaciel się zabił nie tak dawno temu i też żartował ze swojej śmierci. Miał plany, o których mówił: "a jak mi nie wyjdzie, to się zastrzelę" i cisnął z tego bekę. k%#?a, ciekawe czy gdybym wiedział, że mówi serio, to czy udałoby się go powstrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: To normalne. Jak się ma deprechę to śmierć jest wyzwoleniem, a życie jest nic nie warte.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: potwierdzam, jak byłam w depresji i myślałam o samobójstwie to też tak sobie żartowałam. Na szczęście w porę udało mi się ogarnąć. Też nikt mi nie pomógł bo każdy to olewał.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: @morm: Przyjaciel mojego ziomka to samo. Też mówił, że ma wszystkiego dość. Skończyło się na tym, że rozbił się autem na autostradzie. Ale to było ściśle zaplanowane, bo spisał testament i chyba sam opłacił swój pogrzeb przekazując pieniądze rodzinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot:

      Żartowanie z życia i śmierci

      źródło: Screen_Shot_2019_04_03_at_9.15.17_AM.0.png

    •  

      pokaż komentarz

      Też nikt mi nie pomógł bo każdy to olewał.

      @Ishvarta: Jak sama mozesz przeczytac powyzej ludzie kojarza i pamietaja takie wypowiedzi. Moze to wyglada na "olewanie" ale na ogol nikt nikogo nie olewa tylko wybiera "pozytywna" opcje takiej wypowiedzi - zart a nie grozbe samobojstwa. Szklanke do polowy pelna a nie do polowy pusta. Zwlaszcza ze ludzie robia sie coraz bardziej sztuczni i cyniczni, rzeczywisctosc zmusza nas do bycia kims innym niz jestesmy i dla niektorych konczy sie to tragicznie.
      https://www.wykop.pl/link/5147203/pko-bank-polski-wymusza-sztuczny-usmiech-na-pracownikach-rozpoznawaniem-twarzy/

    •  

      pokaż komentarz

      Mój przyjaciel się zabił nie tak dawno temu i też żartował ze swojej śmierci. Miał plany, o których mówił: "a jak mi nie wyjdzie, to się zastrzelę" i cisnął z tego bekę. k?#@a, ciekawe czy gdybym wiedział, że mówi serio, to czy udałoby się go powstrzymać.

      @morm: Ludzie z głęboką depresją muszą podjąć pierwszy krok sami, i w tym momencie nie zrzucam na nich winy, bo może być oczywiście sytuacją, że robią wszystko, żeby się wyciągnąć z takiego gówna, ale chodzi o to, że jak takiej osobie próbuje się pomóc wbrew jej woli, to ten człowiek jeszcze bardziej się zamyka - ma wrażenie jakby traktowano go jak "niedorozwoja", któremu wszyscy muszą pomagać. Innymi słowy sam z siebie tak naprawdę nie mógłbyś mu pomóc ... jedyne co można zrobić, gdy ma się podejrzenia, że ktoś ma depresję/myśli samobójcze, to pokazać że JEST się w stanie pomóc i czekać. Tacy ludzie są bardzo przewrażliwieni i podejrzliwy, przyzwyczajeni, że są przez wszystkich zlewani, z tego powodu gdy nagle ktoś chce im pomóc (sam z siebie), to odepchną pomocną dłoń, bo im to po prostu śmierdzi

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: Zgadzam się z tym co piszesz. Dodatkowo wydaje mi się, że ludzie podświadomie mogą wiedzieć, że coś jest nie tak. Że te teksty/zachowania są podejrzane. Ale coś powoduje, że nie dają się wciągnąć w zastanawianie się nad tym, odrzucają całkowicie taką możliwość, że ktoś z ich bliskich jest na granicy.
      Może to strach jak na to zareagować, jak zaopiekować się taką osobą?
      Zresztą to byłby angaż w czyjeś życie, a często ludzie mają swoje problemy, więc po co brać na swoje barki jeszcze to. :v

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: żarty to jedyny sposób, w jaki w ogóle da się o czymś takim powiedzieć. Porozmawianie o czymś takim na serio by było zbyt trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: @Ishvarta: @morm: Szkoda, że teraz jest moda na żarty o tym jak bardzo jest się w "depresji", więc raczej ciężko rozpoznać tych "prawdziwych". Zresztą to jak dużo znakomitych komików przechodziło depresję - m.in Jim Carrey, Rowan Atkinson, Owen Wilson, Hugh Laurie czy Ben Stiller - bądź popełniło samobójstwo pokazuje, jak ciężko rozpoznać depresję. "Co, jakto Robbin Williams popełnił samobójstwo, przecież był takim wesołym czlowiekiem".

    •  

      pokaż komentarz

      @morm @Shredd1e mam nadzieję, że Twoje słynne "jebne się na line" jest żartem xddd

    •  

      pokaż komentarz

      @Ishvarta: Kurcze jak ja miałem depresję to też miałem myśli samobójcze. Ale jakby dostrzegałem, że to tylko efekt zrytej bani która podsyła takie głupie pomysły i sobie z tego przed sobą żartowałem. Jakby traktowałem te pomysły jako nie moje bezpośrednio. Ciężko to wytłumaczyć. Przychodzą takie myśli, że śmierć jest taka prosta. Ciekawe czy te osoby jakby też zdają sobie z tego sprawę, że to nie są "ich" myśli. Czy zdają sobie, że mówią coś innym a nie, że żartują. Albo kiedy następuje moment gdzie zaczynasz nie rozpoznawać czy to twój pomysł czy nie. I kiedy i jak następuje decyzja... Ciekawe co by było gdyby moja sytuacja się pogorszyła. Czy był bym w stanie myśleć logicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @qmato hahahaha spokojnie, najpierw Dota ;*

    •  

      pokaż komentarz

      Najwięcej tych znaków, to 'żarty'. Tak, wiem jak to głupio brzmi.

      @idiot: @quattrofan: Dla mnie nie głupio bo ja też jakoś więcej "żartuje" jak się hujowizna nasila. To że ludzie nie widzą sygnałów imo wynika z tego, że inaczej je sobie wyobrażają pewnie też dzięki telewizji. Na oglądają się filmów i oczekują, że topiący się będzie krzyczał i machał, tak samo oczekują że osoba w depresji będzie chodzić na czarno z posępna miną i grobową powaga mówić że się zabije a tymczasem osoby takie b. często są powierzchownie wesołe bo tego ludzie oczekują, nie chca słuchać frazesów typu wyjdź do ludzi więc dziś sypią żartami lub siedzą jak zawsze a jutro powieszą się w szafie. Tylko uważny obserwator, który nie ma w dupie danej osoby jak większość coś imo dostrzeże.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: mam taką przyjaciółkę i przez Twój komentarz zastanawiam się jak poruszyć ten temat. Niby kiedyś już z nią o tym rozmawiałem czy mówi tak poważnie itd, ale zawsze mówiła, żebym się nie martwił. Teraz już sam nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      jedyne co można zrobić, gdy ma się podejrzenia, że ktoś ma depresję/myśli samobójcze, to pokazać że JEST się w stanie pomóc i czekać.

      @dymitrop: c@$?$ prawda, z osobistego doświadczenia ci powiem, że ludzie i tak mają w dupie, nawet gdy powiesz otwarcie o problemie, gdy otwarcie powiesz że chcesz pomocy, nawet gdy konkretnie powiesz na co byś miał na dzieję, jak chociażby na to żeby usiąść i porozmawiać, być raz wysłuchanym. Reakcja to albo natychmiastowe zerwanie znajomości, włącznie z poblokowaniem na jakiś platformach społecznościowych albo bardziej łagodne przez unikanie wszelkich możliwości spotkań, zawsze mając jakąś wymówkę przez parę tygodni aż do całkowitego zerwania kontaktu. Niestety nie wszyscy mają rodzinę, dla wielu właśnie ona jest źródłem tych patologii i jej członkowie nigdy nie podadzą im ręki, to samo ze znajomymi, jeśli problemy zaczęły się u ciebie wcześnie i nie miałeś przywileju zawarcia solidnej przyjaźni zanim wszystko ci się posypało to niestety nie masz co liczyć na kogokolwiek, jakiekolwiek znajomości będą tylko powierzchowne i jak przyjdzie co do czego to każdy słysząc że masz problem i potrzebujesz kogoś z zewnątrz odetnie się od ciebie. To że próbujesz żartem przekazać ludziom że masz problem i tego nie łapią to jedno, ale jak powiesz otwarcie o problemie i każdy się odwróci gdy chwilę wcześniej wierzyłeś że może masz szansę i możesz na kogoś liczyć chociaż w najmniejszym stopniu, to już jest prawdziwy koszmar

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: Też pare znanych mi osób popełniło samobójstwa. I potem ja dopiero się po fakcie dowiadywałem, że jakiś gość dawał jakieś znaki mojemu koledze przez messengera, a on to zlewał, bo pierwszy raz w ogóle ten gość się do niego odzywał, co już jest podejrzane (znali się tylko z "widzenia"). I w sumie to kolegą już moim nie jest - wyjaśniłem go dosyć ostro (no poleciałem po nim fest), bo sam przechodziłem przez takie problemy i mnie to zwyczajnie w świecie k!$!a boli, bo taka osoba nie woła o pomoc zazwyczaj do jednej osoby, ale do kilku, kilkunastu, a ludzie i tak oleją ten problem, bo "ich to nie dotyczy", "aaa, pewnie żartuje, albo nie do mnie miał napisać, więc nie odpisuje".

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    hmm, to siedzenie nad książkami nie dawało mu radości, a posiadanie świadectwa z czerwonym paskiem nie nadawało jego życiu sensu?( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Dla dorosłego "idealne dziecko" to takie, które mu nie przeszkadza...
    Grzeczny to spokojny, albo wręcz apatyczny.

    Przecież jak dziecko nic złego nie mówi, na nic się nie skarży, nic nie potrzebuje i wszystko robi pod komendę i jak od linijki, to jest najlepszy znak, że coś się dzieje złego...

    •  

      pokaż komentarz

      @mohabe: To dosyć przewrotne, zapewne masz rację, ale z drugiej strony skoro wszystko jest ok w oczach rodziców i nie mają żadnych sygnałów od dziecka że jest źle to może być tym trudniej takim rodzicom zrozumieć co się dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris: to może nie powinni być rodzicami skoro takich rzeczy nie wiedzą ( ͡° ʖ̯ ͡°) coraz więcej amatorów pcha się do zabawy.

    •  

      pokaż komentarz

      coraz więcej amatorów pcha się do zabawy.

      @PortalZeSmiesznymiObrazkami: Sam nie wiem czy żartujesz z elementami pasty czy nie, bo niestety zostanie rodzicem nie zawsze jest planowane. Dodatkowo nawet jak jest to jak ocenisz czy będziesz dobrym? W SWOICH oczach możesz być zajebistym, ale nie każdy umie być obiektywny, prawda? Jest tak wiele sytuacji które mogą doprowadzać do tego że rodzice przeoczą trudne chwile dalej mówimy o tym że w sumie są ukryte). Obawiam się że już łatwiej (pod tym względem) by mieli gdyby po prostu ich syn był nieposłuszny i źle się uczył, w końcu wiedzieliby że coś jest nie tak. Jak rozpoznasz chorobę nie dającą objawów? Oczywiście artykuł nic dokładnie nie wyjaśnia, a o samych rodzicach też nic nie wiemy, równie dobrze (a nawet to dosyć prawdopodobne) mogli być bardzo wymagającymi rodzicami i syn nie wytrzymał presji. Jednak nie mamy za wiele podstaw by wyciągać jakiekolwiek wnioski.

    •  

      pokaż komentarz

      Dodatkowo nawet jak jest to jak ocenisz czy będziesz dobrym?

      @Keris:

      - brak wad genetycznych jak łysienie androgenowe, czy wzrost poniżej 180cm u mężczyzn
      - brak otyłości - otyłość świadczy o nieumiejętności zachowania dyscypliny i nieumiejętności kontrolowania własnych impulsów. I nie, choroby tarczcy nie są wymówką.
      - brak zaburzeń hormonalnych
      - brak nałogów typu alkoholizm, nikotynizm, uzależnienie od narkotyków, w tym marihuany
      - pozytywny wynik testu z podstawowej wiedzy psychologicznej i/lub pedagogicznej
      - screening psychologiczny, żeby wyeliminować skłonności do agresji czy np. schizofrenię u obojga rodziców, albo zaburzenia dwubiegunowe u matki
      - screening sytuacji mieszkaniowej, żeby wyeliminować plebs, którego nie stać na zapewnienie dziecku spełnienia potrzeb takich jak prywatność
      - screening sytuacji finansowej, żeby plebs którego nie stać na odpowiedniej jakości ubrania, wyżywienie, i opiekę medyczną nie mógł szkodzić dziecku

      Niespełnienie któregokolwiek warunku powinno prowadzić do natychmiastowego odebrania jakichkolwiek praw do wychowywania dzieci.

      Jak rozpoznasz chorobę nie dającą objawów?

      "Głównie siedział nad książkami. Jak już wychodził z domu, to po to, by skosić trawnik przed domem"

      jeśli to nie są widoczne objawy zaburzeń socjalizacji, to nie wiem co mogłoby nimi być

    •  

      pokaż komentarz

      , bo niestety zostanie rodzicem nie zawsze jest planowane.

      @Keris: Dokladnie. Duren z debilka podejmuja ryzyko posiadania dziecka, a w razie wpadki to mozna wyjasnic ich nieudolnosc przypadkiem.

      Jak bede wchodzil na pasy bez rozgladania sie i ryzykowal wtargniecie na jezdnie, to tez wytlumaczysz mnie, ze nie planowalem wypadku? Nie sadze.

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli to nie są widoczne objawy zaburzeń socjalizacji, to nie wiem co mogłoby nimi być

      @MUDAMUDAMUDA: !!!!! ale jakie to wygodne :(

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: Minusują, ale coś w tym jest. Są rodzice, którzy nie mają, aby iść z dzieckiem do stomatologa. 10 lat temu to był absolutny dramat. Połowa Polaków nigdy nie powinna mieć prawa do rozmnażania się według tych kryteriów. Niestety jest to niewykonalne, bo bez dzieci nie będzie emerytur i nie można by utrzymać Polski z dużym deficytem ludności.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialytaboret: Takie było ciśnięcie na dzieciaka o wyniki, że psycha mu siadła + zero odpoczynku, czy normalnych interakcji z równieśnikami, ktore są bardzo ważne podczas dojrzewania płciowego. Młody wiedział, że czega go przegryw, także podjął decyzję, jaką podjął.

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: Tylko idealne dzieci i rodzice, tylko jedna rasa, jeden naród... gdzieś to już słyszałem...

    •  

      pokaż komentarz

      @mohabe: skoro wychodził z domu tylko trawę skosić, no to kurde coś tu nie tak

    •  

      pokaż komentarz

      czy wzrost poniżej 180cm u mężczyzn

      @MUDAMUDAMUDA: xd

    •  

      pokaż komentarz

      - brak wad
      ...

      Niespełnienie któregokolwiek warunku powinno prowadzić do natychmiastowego odebrania jakichkolwiek praw do wychowywania dzieci

      @MUDAMUDAMUDA:
      Na drugie masz Adolf czy Josif?

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: przecież o wzroście dziecka decydują głównie geny matki
      Gen łysienia też dziedziczy się głównie od matki

      Zresztą lol wzrost i włosy to memy
      Znam niskich którzy mieli wysokie laski 10/10
      O lysych nawet nie mówię

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: współczuję Ci, bo widać, że miałeś ciężkie życie. Ale właśnie osoby z takim podejściem i nastawieniem jak twoje rozwalają psychikę dzieciom. To się właśnie nazywa trauma międzypokoleniowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: czyli tak według ciebie to na posiadanie dzieci nadaje się jakieś 10% populacji. Brawo k@@@a!

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: wzrost czy wady genetyczne nie jest zależny od prowadzonego trybu życia

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: ale ty musisz byc zj@!$nym psychicznie przegrywem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sinusik: A nie powinno tak być? Dajmy się p@?$?%!ić wszelakim menelom, opóźnionym umysłowo, genetycznie chorym czy najnormalniejszym debilom. Super pomysł. Po x latach będziemy mieli zdegenrowane, schorowane i nie zdolne do myślenia społeczeństwo. O cholera. Komunizm jednak zadziałał. Zobacz się w lustrze.
      Niemcy wiedzieli że w którymś kościele dzwoni. Wiesz czemu jesteśmy tu gdzie jesteśmy? Dlatego że chore małpy spadały z drzew na pożarcie drapieżniką. Dlatego tyle gatunków trwa nie przerwanie na ziemi. Dlatego do cholery że odpad genetyczny jest usuwany, przeżywają tylko najlepsi. My jak widać osiaglesmy masę krytyczną gdzie pielęgnujemy te wszystkie dewiacje i odchylenia. Ba, nawet je pochwalamy. Równia pochyła. A teraz dawać mi te wszystkie minusy wy zakompleksione pseudopatriotyczne smarki. Zasypcie mnie nimi. Zaprzeczcie prawdzie. Zobaczymy kto się będzie głośniej śmiał za 50 lat. WASZE schorowane dzieci czy mój trup.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale właśnie osoby z takim podejściem i nastawieniem jak twoje rozwalają psychikę dzieciom. To się właśnie nazywa trauma międzypokoleniowa.

      @psycho-the-rapist: mi nie grozi, jestem przegrywem bez jakichkolwiek perspektyw na cokolwiek. Przynajmniej jedna wadliwa linia genetyczna skończy sie na mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mohabe: Może historia niezakończona śmiercią, ale znałem takie "idealne dziecko". Kolega z gimnazjum. Od zawsze idealny uczeń, idealny syn - no mózg to on miał wyjątkowo rozwinięty, bo był strasznie inteligentny, ale nigdy nie mógł nic robić poza szkołą, więc czasem się wymykał do nas i później miał mega mękę w domu. Szkoła średnia - najlepsze liceum w mieście. Później robotyka na politechnice. Ale już w liceum coś jakby zaczęło się zmieniać. Przez hermetyczne wychowanie i właśnie bycie takim "robotem" rodziców co nie może nawet powiedzieć, że coś mu nie pasuje, zaczął imprezować (gdy już wszyscy to robili w mniejszym lub większym stopniu od jakiegoś czasu - piwko, blancik pierwszy, dziewczyny itd.), tylko u niego to były ciągi imprezowe po 4 dni. Rodzice oczywiście w szoku i dowalali mu jakieś tam "kary". Na studiach to mu w ogóle odwaliło. Zdawał, bo był cholernie mądry i inteligentny, ale imprezy zaczynały się przeciągać w tydzień, do tego narkotyki. Finalnie rzucił tę robotykę w p!!?u, poszedł pracować jako pracownik biurowy - skąd go wywalili, bo przychodził na kacu albo zjeździe. Wkręcił się w fetę i piguły. Ostatecznie wylądował na odwyku. Szkoda typa, bo miał potencjał wielki i pewnie jakby miał trochę więcej luzu, to sam by wykorzystał to, że jest utalentowany i inteligentny. Opamiętał się w dobrym momencie i z tego co wiem dokończył studia na politechnice, ale na innym kierunku. Z rodzicami raczej nie utrzymuje kontaktu i wyjechał w p!!?u za granicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: to nie przez geny, niestety, ale przegryw siedzi w psychice. Jedyne co możesz zrobić to iść do psychologa. Łatwo nie jest ale da się z tego wyjść. To co Ci się stało to nie twoja wina ale teraz tylko ty możesz z tym coś zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @psycho-the-rapist w moim przypadku sie nie da. Taki jest wniosek po paru latach psychoterapii. Moje problemy są spowodowane izolacją społeczną praktycznie od zawsze, przez co nie mam nawet wyobrażenia o tym jak tworzyć relacje międzyludzkie, a bez bliskiego kontaktu z ludźmi na porządku dziennym i w dużych ilosciach nie jestem w stanie ruszyć problemów ze strony Aspergera. Jestem w takim wieku, że nie mam już szans na nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: to jest przykre, smutne, co piszesz, ale piekielnie prawdziwe! szczesliwe dzieci to te z bogatych domow, gdzie rodzice sa piekni, wyksztalceni, niemajacy problemow zdrowotnych, majacy wysokie iq, wiedze, jak wychowywac dziecko, jak je odzywiac, rozwijac... niestety, zycie osob niskich, z nadwaga/otyloscia, z rodzin chlopsko-robotniczych, bez pieniedzy jest niekonczacym sie koszmarem...

    •  

      pokaż komentarz

      na pożarcie drapieżniką

      @krzjna: tacy, którzy nie potrafią nauczyć się nawet jednego języka na pewno nie powinni mieć dzieci

    •  

      pokaż komentarz

      przecież o wzroście dziecka decydują głównie geny matki
      Gen łysienia też dziedziczy się głównie od matki


      @SMason: Taa i co jeszcze. U mnie od strony matki wszyscy poniżej 170 cm. Ja 185. Po stronie matki wszyscy bujne czupryny. Ja łysy. Więc nie p@@!@%$ głupot.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: Gdy sie zna ich kilka to ciężko pisać w każdym w sposób idealny. Błędy sie zdarzają. Popatrz na siebie.

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    We wrześniu rozpoczął naukę w liceum w Ostrowie Wielkopolskim. Wszyscy byli z tego bardzo dumni. – Był uzdolniony językowo, chciał iść na studia – mówi ciocia chłopaka.

    Ale tego pechowego dnia stało się coś, co popchnęło go do najgorszego. Miał jechać do szkoły. Stało się inaczej… Gdy w pokoju zrobiła się cisza, zaniepokojona mama zaczęła szukać syna. W szafie odkryła jego wiszące ciało. Na pomoc dla Norberta było już za późno.

    taa, ciekawe akurat dlaczego wtedy postanowił to zrobić. o 6 rano gdy wstał cieszył sie pełnia zycia, wybiła 7.00 czas na autobus i nagle mu sie zmarło HMMMM

    no ale przecież żreć mu dawałam, głodny nie chodził, ubrania czyste nosił, brudny do szkoły nie przychodził byłam wzorem dla innych matek, gdzie popełniłam błąd - pomyślała zrozpaczona matka

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: k!$#a, przerażające jest to, że pewnie zaplanował że się jeszcze wyśpi i odj??@$ dopiero rano. Może liczył po cichu, że kolejny poranek coś zmieni, że nie obudzi się w tej samej chujni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: dokładnie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Rozumiem że się człowiekowi nie chce ale to jest po prostu brak opieki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: łatwo przychodzi wydawanie wyroków, prawda? Może rodzice go zaniedbywali, a może nie - nie wiemy tego. Niektórzy cierpią w ciszy, nie chcąc innych zadręczać swoimi problemami, może chłopak wstydził się porozmawiać z kimkolwiek o swoich problemach i widział tylko takie wyjście?

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: Podejrzewam, że w domu był trzymany krótko, matka dbała o jego przyszłość, więc nie dawała mu tracić czasu na znajomych i wychodzenie z domu bez potrzeby (chcesz wyjść? To wyjdź skosić trawnik.) No ale miał DOBRE OCENY.

      Przynajmniej ja jak miałem. Też mówiłem, że chcę iść na studia. Tylko ja ostatecznie poszedłem i dożyłem do terapii, a chłopak nie. Szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: od tych opisów chłopaka aż j#$$$ małą wsią, duma bo młody dostał się do liceum w 70 tysięcznym wyp$#@owie, do tego gadanie o tym jaki był zdolny ten nasz 16 latek (jego zdolności językowe to było pewnie pokłosie lurkowania w internecie i nawalania w gierki a nie tego, że ktokolwiek kiedykolwiek się przyłożył do jego wychowania). Niestety ludzie pchają w wychowanie dzieci a nie mają o tym pojęcia, wychowują ofiary.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kevoras: Jeżeli chłopak się wstydził porozmawiać o swoich problemach, to znaczy, że rodzice go zaniedbywali.

    •  

      pokaż komentarz

      @KupaNaStole: Ja mam coś takiego, że wieczorem mam taki zmobilizowany nastrój. Plany co jutro zrobię. Albo bardziej długofalowe zmiany w sobie. Typu będę więcej poświęcał czasu na naukę, albo będę wcześniej wstawał itp. A rano wszystkie te pomysły wydają się jakby trudne, niepotrzebne albo i głupie. Może też tak miał. Wieczorem może nawet widział jakieś światło. Może miał plan. Wstał rano i klops. Plan okazał się być głupi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Dawidi: mam podobnie , na wieczór czuje się jak Krzysztof Kolumb, a z rana jest , jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: k!$#a, przerażające jest to, że pewnie zaplanował że się jeszcze wyśpi i odj??@$ dopiero rano. Może liczył po cichu, że kolejny poranek coś zmieni, że nie obudzi się w tej samej chujni.

      @KupaNaStole: Raczej nieprzespana (kolejna?) noc z tysiącem myśli w głowie i stąd taka decyzją przy wyczerpaniu fizycznym i psychicznym. Sen jest jak katharsis. Jego brak czy duże zaburzenia działają odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      We wrześniu rozpoczął naukę w liceum w Ostrowie Wielkopolskim. Wszyscy byli z tego bardzo dumni. – Był uzdolniony językowo, chciał iść na studia – mówi ciocia chłopaka.

      Ale tego pechowego dnia stało się coś, co popchnęło go do najgorszego. Miał jechać do szkoły. Stało się inaczej… Gdy w pokoju zrobiła się cisza, zaniepokojona mama zaczęła szukać syna. W szafie odkryła jego wiszące ciało. Na pomoc dla Norberta było już za późno.

      taa, ciekawe akurat dlaczego wtedy postanowił to zrobić. o 6 rano gdy wstał cieszył sie pełnia zycia, wybiła 7.00 czas na autobus i nagle mu sie zmarło HMMMM

      no ale przecież żreć mu dawałam, głodny nie chodził, ubrania czyste nosił, brudny do szkoły nie przychodził byłam wzorem dla innych matek, gdzie popełniłam błąd - pomyślała zrozpaczona matka

      @Renard15: Odpowiedziałem w sumie na to @KupaNaStole:

      "Raczej nieprzespana (kolejna?) noc z tysiącem myśli w głowie i stąd taka decyzją przy wyczerpaniu fizycznym i psychicznym. Sen jest jak katharsis. Jego brak czy duże zaburzenia działają odwrotnie"

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna