•  

    pokaż komentarz

    wszyscy wiedzą o tym, że Turcja, chce się zbliżyć jak najbardziej do Izraela (co by się pocałować na zgodę), a przez Syrię najbliżej

  •  

    pokaż komentarz

    Wiecie tak doczytuje co się dzieje w tym rejonie i zaczynam dochodzić do wniosku że to od początku był jakiś syryjsko-turecko-rosyjski spisek.
    Nie śmiejcie się postaram przedstawić swój punkt widzenia.
    1. Turcja - zasadniczo wygrywa wszystko. Minimalnym nakładem sił i jakimiś jednostkowymi stratami zyskuje oddzielenie uzbrojonych i dobrze zorganizowanych kurdyjskich bojówek od swoich granic. I to zrobią to za nią oddziały syryjskie i rosyjskie. "Sułtan" może stanąć przed turecką opinią publiczną i odtrąbić wielki sukces, bo planowana na tygodnie lub nawet miesiące operacja wojskowa zakończyła się w kilka dni wielkim sukcesem. Wschodnie granice Turcji są bezpieczne, kurdyjskie bojówki odrzucone daleko a tureccy Kurdowie pozbawieni wsparcia.
    Poza tym wojna skończona to i sankcje można odwołać.
    2. Syria - tu też Asad wygrywa wszystko. Dostaje tereny niedostępne dla wojsk rządowych kontrolowane przez kurdyjskie bojówki czy inne "prodemokratyczne",XD, formacje. I to bez straty jednego swojego żołnierza. Ba, mało tego ludzie którzy pewnie miesiąc temu gotowi byli iść z nim na noże teraz stają się częścią syryjskiego państwa rządzonego z Damaszku. Ot Asad niczym dobry ojciec z biblii przygarnia dzieci marnotrawne po swoje skrzydła. Zapewne do kilku miesięcy wszelkie antyrządowe siły zostaną rozbrojone - ot zapewniliśmy wam bezpieczeństwo przed turecką napaścią, teraz jesteście bezpieczni w domu, broń wam niepotrzebna.
    3. Rosja - po odejściu Amerykanów i pozostawieniu Kurdów Rosja to taki "mąż opacznościowy" Bliskiego Wschodu. I to wszystko dzięki Trumpowi. Bo jaki przekaz idzie w świat. Rosja pozostała przy swoim sojuszniku, nawet gdy został zaatakowany przez członka NATO, i to nie byle jakiego a jednego z silniejszych. Ba zapobiegła rozwojowi konfliktu i dalszemu przelewowi krwi. Poza tym w kwestii militarnej pewnie kontyngent rosyjski w Syrii ulegnie zwiększeniu, zapewne by "zapewnić bezpieczeństwo na turecko-syryjskiej granicy".
    Takie tam dywagacje.

  •  

    pokaż komentarz

    Będzie jak z Krymem który sobie Rosja wchłonęła i zrobiła się cisza. Pokrzyczą, postraszą, a kości Kurdów będą bieleć na słońcu.

  •  

    pokaż komentarz

    No niby przykre. Tyle że... Kurdowie po pierwszej wojnie razem z turkami dokonali rzezi Ormian. Dlaczego ? Bo byli chrześcijanami i marzyła im się autonomia. Dzisiaj sami są mordowani. Dlaczego ? Bo zamarzyła im się autonomia. Dla mnie to taka jak by sprawiedliwość dziejowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @konfitura_: Rzezi Ormian dokonała Republika Turecka pod wodzą Ataturka. Brały w niej udział dowodzone przez Turcję formacje kurdyjskie, ale miały marginalne znaczenie dla przebiegu ludobójstwa. Np. Osman Topal dowodzący tzw. "podrzynaczami gardeł", zasłynął z rzezi Greków i Ormian, a następnie Kurdów. Dziś w Turcji stawiają mu pomniki, a jego "dokonania" są tzw. "tajemnicą narodową". Jedną z wielu.
      Nie mówię, że w armii tureckiej, która dokonywała rzezi nie było Kurdów - bo byli, ale nie odpowiadają oni za ludobójstwo, które zostało zaprojektowane i generalnie wykonane przez młodoturków.

    •  

      pokaż komentarz

      Sprawiedliwość dziejowa, to by nastąpiła jakby wrócono do granic ustanowionych przez traktat w Sevres.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak mówi człowiek, który pragnie pokoju.

Dodany przez:

avatar HaHard dołączył
321 wykopali 1 zakopali 3.8 tys. wyświetleń