•  

    pokaż komentarz

    Wykopuję bo faktycznie wygląda to dziwnie. Trochę wstyd za wykopanie fajka ale kurde ciężko weryfikowac dokładnie każdy artykuł :( Na obronę mam tylko, że coś mi się kojarzyło z problemami w tej gminie nie spodziewałem się kombinacji w takiej sprawie. Brawo Mirku za czujność!

    •  

      pokaż komentarz

      @JarosG: Nie mówię, że ten raport jest prawdziwy i rzetelnie przygotowany. Ale zawsze istnieje możliwość, że osoby które go opracowywały czerpały dokładniejsze dane z ministerstwa zdrowia, a nie tylko z GUS, to że my jako zwykli użytkownicy nie widzimy danych szczegółowych, nie znaczy że one nie istnieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @arais_siara: Litości:

      Mieszkańcy małopolskiej Skawiny od lat skarżą się na uciążliwy smród i odczuwalnie złą jakość powietrza. Do takiego stanu doprowadzić miały zlokalizowane w pobliżu zakłady przemysłowe. W czerwcu tego roku na terenie byłej Huty Aluminium zamontowany został czujnik badający jakość powietrza. Po kilku tygodniach prowadzonych pomiarów, okazało się, że zawartość szkodliwych cząsteczek w powietrzu jest tak wysoka, że urządzeniu zabrakło skali do wykonania pomiarów. Najwyższy poziom cząsteczek benzenu, toluenu, ksylenu i formaldehydu zaobserwowano w godzinach wieczornych i nocnych.

      Natomiast oczywiście w każdym mieście problem spalania syfu w piecach lub spalania lepszego opału w sposób niecałkowitego spalania (np. kominki) przekłada się na pogarszanie zdrowia obywateli i nie dotyczy to tylko Skawiny.

    •  

      pokaż komentarz

      @KollA Tematem znaleziska jest raport, a nie jakość powietrza (które jest tragiczne w całej Polsce). Cytat z artykułu o Skawinie:

      Wicedyrektor WIOŚ chce się spotkać z producentem gminnych urządzeń, bo twierdzi, że są wadliwe. Wskazuje przykład, że stacja gminna podała 7 lipca stężenie jednej ze szkodliwych substancji jako 6115 ppb (liczba części na miliard - umowne oznaczenie ułamka). - Takie wyniki odczytano o godz. 21.42, a już minutę później to samo urządzenie pokazywało zerowe stężenie tej substancji. Jak to jest możliwe? Tego typu skoki sygnalizują jakąś awarię urządzenia - twierdzi Listwan.

      Tymczasem szefowie skawińskiej gminy zaznaczają, że od dawna wiadomo o zanieczyszczonym powietrzu w Skawinie. - Nasze urządzenia nie są licencjonowane, ale na ich podstawie można wskazać problem - mówi Norbert Rzepisko, burmistrz Skawiny.

    •  

      pokaż komentarz

      @arais_siara: Akurat jak zawieje chmura z komina to będzie wysokie stężenie, a jak zmieni się kierunek wiatru to przez chwilę może być poniżej progu rozpoznawania przez urządzenie, albo faktycznie jakaś wada.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast oczywiście w każdym mieście problem spalania syfu

      @KollA: tu nie chodzi o spalanie syfu, tylko o brak rzetelności badań naukowuch i wykorzystywanie renomy UJ do uwiarygodnienia fake-newsa.

    •  

      pokaż komentarz

      @JarosG: NIE ZMIENIA to faktu, że ilość zachorowań na raka jest zatrważająca i nie zmienia to faktu, że zanieczyszczenie powietrza jest zatrważające. I nie ma w tym nic dziwnego, że ktoś z tamtych okolic chciał bardziej nagłośnić tą sytuacje nadając większą rangę tej informacji w ten sposób. Zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale zawsze istnieje możliwość, że osoby które go opracowywały czerpały dokładniejsze dane z ministerstwa zdrowia, a nie tylko z GUS

      @arais_siara: Panie przyznały się do błędów, ale nie chcą oficjalnie tego sprostować. Poprawiły tylko cyferki w raporcie, którego nikt już nie zobaczy, a opinia publiczna tkwi w błędzie po przeczytaniu fake-newsa w mediach...

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: Przyznały się do popełnienia błędu we wprowadzaniu danych, skorygowały dane (% sie zgadzają).
      Czy ty nie przesadzasz, załóżmy że z powodu nowotworów umarło 28%, a nie 30% jak widnieje w raporcie, to robi to według Ciebie aż tak wielką różnicę.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy ty nie przesadzasz, załóżmy że

      @arais_siara: w pierwotnej wersji raportu (naglosnionej przez media) było, że w 2016 w Skawinie na raka umarło 33% a w Małlopolsce 27%. Autorki skomentowały to jako "ZNACZĄCO WYŻSZY W SKAWINIE". Po korekcie jest 30% vs 28% w Roku 2016. Gdyby wziely rok 2014, było najprawdopodobniej 26% w Skawinie vs 28% w Malopolsce, bo Skawina to mała miejscowość i ten wskaźnik znacznie się waha na przestrzeni lat, co same autorki w raporcie przyznają.

    •  

      pokaż komentarz

      @JarosG: taka ciekawostka, Panie autorki wzieły po 2 tys brutto za ten raport:

      źródło: infoskawina.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Grubo, mejl do rektora wyslany, jak nie pomoże to wolaj za kilka dni...

  •  

    pokaż komentarz

    Te Panie powinny dostać dyscyplinarkę za rażące naruszenie zasad etyki zawodowej. Bawiąc się jako doktor w tego typu raporciki udowadniają że znalazły swój tytuł w czipsach i ich zdanie jest niewiele więcej warte niż menela. Od doktora nauk oczekuje się rzetelności i publikacji materiałów na które można się powoływać a nie gówno contentu który ma robić "wow psychologiczne, paczaj grażyna, doktorom ze studiów zaufali hyhy frajery". Później mamy wysyp takich Ziębów, bo jakieś panie doktorki kilka razy zażartowały sobie ze swojej pracy i nacięli "frajerów którzy nie weryfikują informacji". Dodatkowo raport znajduje się w BIP Skawiny, więc jako osoba nie związana z nauką nie powinienem przejmować się weryfikacją poprawności danych, tylko być w stanie im zaufać jako dokumentowi sporządzonemu przez osoby które znają się na temacie.

    Dlatego tak jak opisane na końcu:

    Jeśli uważasz że korekta liczb w raporcie i podmienienie go na stronie gminy to za mało i jeśli rzetelność badań naukowych jest dla Ciebie ważna
    wyślij mejla na
    rektor@uj.edu.pl
    z tematem:
    Proszę wyjaśnić aferę 107%

    To będzie Twój wkład w rzetelność polskiej nauki. Nie pozwólmy, by niechlujnie przygotowane płatne raporty były toższame z ciężką rzetelną pracą prawdziwych, ambitnych naukowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Desseres: zapewne te panie dokładnie wiedziały co robią. Mój wykładowca opowiadał nam, jak odbywa się pisanie takich raportów, na przykładzie jaki on pisał dla jakiejś komisji UE. Jako niezależny ekspert, dostaje z góry wszystkie założenia, co może skrytykować, a co ma pochwalić. Płacą za to ogromne pieniądze, więc oczywiście warto sie starać aby się to spodobało zleceniodawcy.

    •  
      k.............d

      -1

      pokaż komentarz

      Te Panie powinny dostać dyscyplinarkę za rażące naruszenie zasad etyki zawodowej.

      @Desseres: Trybunał Stanu jeszcze dorzuć

  •  

    pokaż komentarz

    Mam nadzieję, że ten temat się wyjaśni. Wg USOSu dr Agnieszka Pec powinna mieć dobrą wiedzę jak robić i opracowywać badania naukowe źródło

    źródło: agnieszka_pec.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz bo czegoś nie rozumiem:

    A władze Uniwersytetu Jagiellońskiego, mimo zwrócenia uwagi i próśb mejlowych i pisemnych, nie podejmują żadnych działań, tak jak by zupełnie nie przeszkadzało im to, że renoma UJ została wykorzystana do uwiarygodnienia i rozpromowania fake newsa dotyczącego zdrowia ludzi...

    Skoro więc władzom UJ nie przeszkadza produkowanie fałszywych raportów przez ich pracowników to o jakim "wykorzystywaniu renomy UJ" mowa. Skoro, jak na razie, wygląda na to że sam UJ ma swoją renomę głęboko.