•  

    pokaż komentarz

    Pracownik był w sklepie, kiedy zaczął się pożar.

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-pikador: > Gąsiorowski podkreślił, że prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt dla Radosława D., gdyż "od dłuższego czasu wersja przedstawiona przez pracownika escape roomu (był przesłuchiwany jako świadek) niestety nie znajdowała potwierdzenia w zebranych materiałach dowodowych". - Złożyły się na to i opinie biegłych z zakresu medycyny, i opinie biegłych z innych specjalności - zaznaczył.

      Prokuratura ustala, czy Radosław D. poszedł do sklepu, gdy doszło do pożaru. - Badana jest i taka ewentualność. Są pewne fakty, wskazujące na to, że na moment mógł się oddalić. Nie był to moment, gdy wybiegł z escape roomu, by wzywać pomoc, tylko wcześniej - poinformował Gąsiorowski.

      Kurczę to po oni to badają skoro wykopek mówi, że był w sklepie to był, przecież by nie kłamał ¯\_(ツ)_/¯

Dodany przez:

avatar marek-pikador dołączył
11 wykopali 1 zakopali <1 tys. wyświetleń