•  

    pokaż komentarz

    Rozmawiałem z kolegą Chinczykiem urodzonym w niemczech na ten temat. Chłopak wie o co chodzi bo jezdzi reguralnie do dziadków, którzy mieszkają w Shenzen.

    I z tego co mówi, to to co on uważa to nie ma znaczenia, ale jego dziadkowie i generalnie chińczycy to popierają. Sprawa HK jest przegrana bo Chiny są za duże, i świat sobie pokrzyczy, popłacze, a i tak nic nie zrobią. Kto podskoczy, ale postawi się Chinom? Nikt - są za duzi i każdy przywódca na świecie to wie.

    Tak samo jak z przeciwnikami partii co zniakają na organy, ludzie znikają jak w 1984 i nikt nic nie mówi, a jak zaczyna pytać to też tam trafia i już wtedy wie trafili. Ale co po tym? ¯_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    bylem ostatnio na debacie i puenta brzmiala - Chiny dadza sobie rade bez hk, ale czy hk da sobie rade bez Chin? Znikad pomocy, przewaga w kazdym mozliwym aspekcie i presja tego, ze mocarstwo nie moze sobie pozwalac na ugiecie sie mniejszosci. To wszystko sprawia, ze HK jest bez szans, oni protestuja teraz, bo wiedza, ze koniec jest bliski.

Dodany przez:

avatar darosoldier dołączył
80 wykopali 7 zakopali 1.1 tys. wyświetleń