•  

    pokaż komentarz

    U nas kary za wykroczenia drogowe są absurdalnie niskie. Każdy kto jeździ po zachodzie o tym wie. I nie piszcie mi tu proszę, że na zachodzie się więcej zarabia bo to nie ma nic do rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: niech ogarną oznakowanie i normalne, wiarygodne pomiary prędkości to dla mnie mogą podnosic mandat nawet 10x.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: zgadzam się, że oznakowanie jest tragiczne. Ale stosując tą logikę ludzie nadal będą ginąć i nic nigdy się nie zmieni. Policja powinna przed wszystkim surowo karać za brawurę, wyprzedzanie na trzeciego, siedzenie na zderzaku a nie za to że ktoś jedzie 65 na zabudowanym. Dodatkowo koszt ubezpieczenia powinien być zależny od ilości punktów jak np w UK. To jest bat, który sprawia że wszyscy jeżdżą potulnie jak baranki. A nie że prawie kogoś zabijesz, dostajesz 500zł mandatu i jeździsz dalej. To jest państwo z dykty.

    •  

      pokaż komentarz

      zachodzie się więcej zarabia bo to nie ma nic do rzeczy.

      @ahoq: W skandynawi płaci się mandaty zależne od dochodów. Wyższy dochód to wyższy mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: dokładnie. Dodatkowo np. w UK masz 12 punktów, najmniejszy mandat za prędkość to 3 punkty które kasują się po 3 latach. I nie ma zmiłuj. A no i oczywiście masz obowiązek poinformować ubezpieczyciela, który odrazu Ci podniesie premium.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: W czechac jeszcze gorsze oznakowanie mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: gorsze nie gorsze. Nie spotkalem sie tam z sytuacja, ze jest 50 znakow na piecdziesieciu metrach drogi, co u nas sie zdarza. Rowniez zmiana ograniczen predkosci jest sensowniej robiona. No i chyba u nich nie ma potrzeby powtarzania znakow za kazdym skrzyzowaniem. To o czym piszesz, to pewnie tablice kierunkowe - to faktycznie w polsce jest lepiej, w czechach gorzej, a najgorzej to chyba na slowacji

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: Wole 50 znaków niż żadnych. W Czechach to niekiedy nie wiedziałem, kiedy mam pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      U nas kary za wykroczenia drogowe są absurdalnie niskie. Każdy kto jeździ po zachodzie o tym wie. I nie piszcie mi tu proszę, że na zachodzie się więcej zarabia bo to nie ma nic do rzeczy.

      @ahoq: A jak w Niemczech? Jakie są ograniczenia prędkości?

      Pierdol** jak zwykle

    •  

      pokaż komentarz

      @masakrator_lewakow: jakby niemiecka drogówka się wybrała na polską autostradę to większość mistrzów kierownicy by się odrazu pozbyła praw jazdy. I nie o prędkość tu chodzi ale o całkowity brak rozumu i przewidywania.

    •  

      pokaż komentarz

      niech ogarną oznakowanie

      @dafto: Jakie oznakowanie przeszkadza dziś komukolwiek w utrzymaniu ostrożności przed przejściem dla pieszych i w utrzymaniu odpowiedniego odstępu (min połowa prędkości w metrach).
      Prędkość rzadko kiedy sama w sobie powoduje wypadek. Im większa prędkość tym większe skutki, ale - zwłaszcza na autostradzie - da się wyeliminowac 99,99% wypadków i niebezpieczych sytuacji przez proste j#?!nie prądem januszy, dla których 5-20 metrów odstępu przy 140kmh to normalna odległość. A potem "ło boże karambol i trzeba stać 5 godzin".

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: Nie rozumiem czemu ITD może nakładać kary w kwocie kilkanaście tys. złotych (cieżarówki, uberowcy itp.) a maksymalny mandat nakładany przez policję to 500 zł...

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: Jak się jeździć nie umie, to są wypadki

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto Jeżdżę zgodnie z przepisami i pomimo tego, że robię 30 tys km rocznie od co najmniej 4 lat nie miałem ani jednej kontroli, pomimo tego że wielokrotnie byłem mierzony.

      Jakoś nie mam problemu z oznakowaniem czy metodami pomiaru. Fakt, znaków mogłoby być mniej, ale już bez przesady. Zresztą, to nie kierowca jest od decydowania gdzie może pojechać 90, gdzie 140, a gdzie 200. Od tego jest prawo. Jeśli się komuś nie podoba kwestia oznakowania, niech dąży do zmiany prawa, macie obywatelską inicjatywę ustawową - możecie próbować wprowadzenia jasnych kryteriów ustanawiania ograniczeń prędkości.

      A nie na własną nogę decydujecie co Wam wolno a czego nie, a jak przyjdzie płacić mandat to płaczecie, że tu nie powinno być ograniczenia, albo, że suszarka była zla...

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: Tylko wiesz. Jeżeli faktycznie mieliby podnieść kary do takiego poziomu, że faktycznie byłoby bezpieczniej to wpływy do skarbca by zmalały. A takto jest regularny dopływ kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: najlepiej wprowadzić ograniczenie do 20km/h, do tego ruch pieszych na całej szerokości ulicy i walić mandaty wysokości 3x pensji. Będzie bezpiecznie. Już 1000 lat temu wiedziano, że dobry i szybki transport to klucz do rozwoju państwa. Cofamy się w rozwoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: Jakie oznakowanie masz nieogarnięte na autostradzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ethics: takich jak ty to na zachodzie drogówka j$?!$ prądem za głupotę

    •  

      pokaż komentarz

      niech ogarną oznakowanie i normalne, wiarygodne pomiary prędkości to dla mnie mogą podnosic mandat nawet 10x.

      @dafto: artykuł mówi o autostradach. Tam akurat nie ma problemu z tymi rzeczami. A statystyki wypadków i tak mamy wysokie

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: pasażerowie autobusów nie powinni się wypowiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: Na Islandii się nie cackaja za brawurową jazdę z miejsca tracisz prawo jazdy i do tego wysoka grzywna. W 2017 na Islandzkich drogach zginęło 15 osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: u nas jak są dziury to się stawia ograniczenie i z głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: @dafto: wg mnie tu nie chodzi o kary i limity, tylko o edukację. W Niemczech w wielu miejscach nie ma limitów i jakoś ludzie żyją. U nas do najgorszych wypadków dochodzi gdy ktoś wjedzie pod prąd, albo gdy banda debili zatrzymuje się aby obejrzeć stłuczkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: jedno i drugie. Swego czasu koleś, który postawił moto na gumie na autostradzie w UK dostał kilka miesięcy więzienia za narażanie innych uczestników ruchu. A teraz wyobraź to sobie u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: no mozesz isc ba kursy obnizajace pkt :) co ocYwiscie kosztuje czas i pieniadz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @nemo007: nie wiem jak w Polsce bo nie korzystałem. W UK możesz tylko raz na 3 lata i tylko jak nie masz żadnych punktów na koncie, a Twój mandat to max 3 punkty (czyli nie dostajesz pierwszego mandatu). Oczywiście kurs kosztuje tyle co mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      niech ogarną oznakowanie i normalne, wiarygodne pomiary prędkości

      @dafto: Autentycznie ch## mnie strzela jak czytam takie komentarze. W tym mentalnym grajdole nie ginie na drogach 4000-5000 ludzi rocznie, bo jest za dużo znaków i policja źle mierzy prędkość. Ci ludzie giną dlatego, że kierowcy jeżdżą jak p@!$#$!nięci, za szybko, za agresywnie i bez wyobraźni. Szkolenie młodych kierowców w Polsce, to jakaś PATOLOGIA! Tak samo jak ''pilnowanie'' bezpieczeństwa na drogach przez Policję.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq i nie ma ich nieuchronnosci. Ograniczenia sa stawiane absurdalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      jakby niemiecka drogówka się wybrała na polską autostradę to większość mistrzów kierownicy by się odrazu pozbyła praw jazdy. I nie o prędkość tu chodzi ale o całkowity brak rozumu i przewidywania.

      @ahoq: A nie o to, że polskie są zapchane, dwupasmowe i w wiecznym remocie?

      Autostrada jest od tego, żeby szybko po niej jeździć. No chyba, że masz pretensje o coś innego

    •  

      pokaż komentarz

      @masakrator_lewakow: byłeś ty kiedyś na zachodzie wogóle? Czy szukasz każdego absurdalnego argumentu by usprawiedliwić debilizm wielu polskich kierowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: Według mnie błędem jest zwalanie przez środowisko wszystkiego na młodych. Wbrew pozorom dużo się zmieniło, szkolenia i tak są lepsze niż lata temu.
      W mojej opinii najgorsi są ci starsi kierowcy, którzy używają tylko swojej karty przetargowej - "ja mam prawo jazdy 15 lat". Wydaje im się, że są lepsi od innych, że Pana Boga za nogi złapali. To oni ignorują prawo, bo tak jeździli przez X lat i dobrze było.
      Na wszystkie uwagi są oburzeni, bo im uwagi nie można zwrócić...

    •  

      pokaż komentarz

      jakby niemiecka drogówka się wybrała na polską autostradę to większość mistrzów kierownicy by się odrazu pozbyła praw jazdy. I nie o prędkość tu chodzi ale o całkowity brak rozumu i przewidywania.

      @ahoq: w d...pie byłeś i g...no widziałeś hoplofibie. W Niemczech bardzo często wjeżdżają mi "tuż przed maskę" a w Polsce to się niemal nie zdarza. W Niemczech w ciągu ostatnich 2 lat 3 razy wyprzedzali mnie tuż przed przejściem dla pieszych w wiosce, w Polsce przez ten czas nie zdarzyło się to ani razu. A w Niemczech przejechałem max 2 tys. km kiedy w PL w tym samym czasie zrobiłem z 40 tys.
      Oczywiście - zaraz powiesz, że ci, którzy w Niemczech postępowali tak źle to... Polacy?

    •  

      pokaż komentarz

      (min połowa prędkości w metrach).

      @Arrival: 25m w miastach? Proszę Cię :D

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: rozwiązanie:

      http://transporteuropejski.pl/15/zaawansowany-system-fotoradarow-wegrzech/

      Od 05 kwietnia 2016 r. uruchomiono tam bowiem w pełni niezwykle zaawansowany system wideo i fotoradarów o nazwie VÉDA. (...) węgierski system wychwytuje wszystkie wykroczenia drogowe precyzyjnie identyfikując każdy pojazd (przekraczanie linii ciągłej, przejazd na czerwonym świetle, łamanie zakazów skrętu, brak zapiętych pasów, rozmowy przez telefon), sprawdza ważność opłat ubezpieczenia OC, zgodność tablic rejestracyjnych z pojazdem, wykorzystywany jest przy poszukiwaniu skradzionych pojazdów, kontroluje też prędkość odcinkową. Kamery systemu umożliwiają także mierzenie parametrów samochodu (długość, wysokość, szerokość), a w przypadku samochodów ciężarowych pozwalają nawet oszacować wagę przewożonego ładunku i ewentualne przekroczenia obciążeń.

      od 1 stycznia 2015 r. funkcjonuje tam Elektroniczny System Kontroli Przemieszczania Towarów po Drogach Publicznych EKÁER. (...) Umożliwia on śledzenie rzeczywistego przepływu towarów a także ma za zadanie wyeliminowanie oszustw podatkowych. System dotyczy przewozów wszystkich towarów objętych podatkiem VAT (eksportowanych i importowanych na Węgry oraz przewozy krajowe, niebędące przewozami na rzecz podmiotu ostatecznego; 

      Od razu można by śledzić transporty typu wwóz śmieci nielegalnych itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakoś nie mam problemu z oznakowaniem czy metodami pomiaru.

      @jeloo: ja też nie mam, tysiące innych kierowców też nie. Ale problem istnieje, choćby z wideoradarami mierzącymi prędkość radiowozu, z iskrami mierzącymi prędkość wentylatora chłodnicy, wmawianiem niepopełnionych wykroczeń itd. Żeby daleko nie szukać, w ostatnim tygodniu media opisały sprawę gościa, którego auto miało blokadę na 90, a wideoradar pokazał chyba 107. Tak być nie powinno.

      Nie będę zbyt oryginalny gdy powiem, że - jak zdecydowana większość - jestem za surowym karaniem i eliminowaniem patologii z dróg, ale służby powinny robić to z poszanowaniem prawa, bo inaczej same stają się patologią i tracą poparcie tej części społeczeństwa, która im jeszcze ufa...

    •  

      pokaż komentarz

      @rvva1: Ja się nie zgodzę. Najgorsi, pod względem niebezpieczeństwa jazdy są młodzi do 26 roku życia (tak mówią statystyki, nie tylko u nas, ale w większości krajów europejskich), to on powodują większość wypadków spowodowanych brawurą. Szkolenie młodych kierowców obserwuje codziennie na drogach u mnie w mieście. To jakiś dramat jak ci "instruktorzy" uczą i sami się zachowują.

    •  

      pokaż komentarz

      jakby niemiecka drogówka się wybrała na polską autostradę to większość mistrzów kierownicy by się odrazu pozbyła praw jazdy.

      @ahoq: W Niemczech mniej ludzi ma auta niż w Polsce. W Polsce na łebka stanowczo za dużo aut przepada.

    •  

      pokaż komentarz

      25m w miastach? Proszę Cię :D

      @less_is_more: Zrobić obowiązywanie tylko na drogach S i A - jak u sąsiadów z zachodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: wystarczy wprowadzic powiazanie mandatow ze srednia krajowa czy minimalna .Wtedy najwyższy mandat wymosilby nie 500zl,ale w relacji do zarobkow kolo 2000zl(waloryzowane od 1997roku).No ale zaraz wyskocza,ze kierowcow przesladujemy,latamy budzet,mimo ze wplywy z mandatow to nawet mniej niz pol procenta budzetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_i_sprawiedliwy: widocznie Niemcy to jakaś dzicz. W UK w ciągu 5 lat i 50k przejechanych mil zostałem wyprzedzony może dwa razy i to na pustej drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @less_is_more: Przeczytaj jeszcze raz. Wiem, że to mało ale mówimy o minimalnej odległości. Realnie normalni kierowcy i tak trzymają okolicę 100m więc jest zapas.
      Autostrada ma to do siebie, że jazda jest płynna więc nie ma nagłych sytuacji (tak długo jak każdy trzyma się przepisów). Odstęp nie robi problemu płynności, a nawet ją zwiększa.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal Po pierwsze nie wideoradar, bo z radarem to nie ma nic wspólnego, tylko wideorejestrator - mierzy on prędkość radiowozu, dlatego w czasie pomiaru policjant musi się zrównać z mierzonym autem. Takie nagranie w przypadku dużych różnic prędkości jest łatwe do obalenia przed sądem. Biegły bez problemu jest w stanie ocenić czy radiowóz jechał szybciej czy wolniej niż mierzone auto, a nawet ocenić rzeczywistą prędkość mierzonego pojazdu.

      Takie sytuacje się zdarzają i będą zdarzać niezależnie od tego jak dobrym sprzętem będzie dysponować policja bo nadal jest to tylko urządzenie i może fałszować wyniki w przypadku jakichś drobnych błędów.

      Co nie zmienia faktu, iż powoływanie się na te okoliczności przez kierowców notorycznie łamiących przepisy (rzadko kiedy skarży się na to ktoś kto jeździ zgodnie z przepisami) zakrawa na absurd. Albo się jeździ zgodnie z przepisami, albo pyszczek w kubeł jak zostaniesz złapany przez policję. Ja rozumiem, że zdarzają się sytuacje gdy jechałeś powoli ale policjant źle zmierzył i wypisał mandat - walcz do upadłego. Ale śmieszą mnie ci wszyscy, którzy walczą o to, żeby było 45km/h przekroczenia zamiast 50. Bo policjant źle zmierzył i muszę oddać prawko, a jechałem tylko 48,5 km/h a nie 51.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: Każdy ma swoje zdanie. W mojej opinii szkolenie tylko jednej grupy (<26) nie przyniesie istotnych efektów. W każdej grupie są kierowcy nieświadomi, nieprzeszkoleni, po prostu głupi.
      U nas jednak całą odpowiedzialność wszyscy chcą przysłonić młodymi. To, że młodzi powodują najwięcej zdarzeń drogowych jest usprawiedliwieniem dla kierowców starszych. Dopóki ta mentalność się nie zmieni istotnej poprawy nie będzie.
      Trzeba przejść z tego najniższego pułapu (<26) na poziom/ poziomy wyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      W 2017 na Islandzkich drogach zginęło 15 osób.

      @CzopWsza: Jak na kraj z 338 tysiącami mieszkańców to całkiem sporo. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców to niewiele mniej niż w Polsce, a gdyby przeliczyć to na liczbę samochodów, to pewnie wyszłoby więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      3 punkty które kasują się po 3 latach

      @ahoq: a deklarować musisz niektóre nawet 5 lat przy kupnie ubezpieczenia

    •  

      pokaż komentarz

      byłeś ty kiedyś na zachodzie wogóle?

      No byłem parę razy.

      Czy szukasz każdego absurdalnego argumentu by usprawiedliwić debilizm wielu polskich kierowców.

      @ahoq: O jakich zachowaniach na autostradach mówisz? Zapieprzanie?

    •  

      pokaż komentarz

      niech ogarną oznakowanie i normalne, wiarygodne pomiary prędkości to dla mnie mogą podnosic mandat nawet 10x.

      @dafto: I to jest glowna przyczyna tego ze w Polsce tyle ludzi ginie na drogach - zawsze winny jest KTOS INNY. Z-A-W-S-Z-E !!!
      Ten kraj sie chyba nigdy nie zmieni...
      ///(╥﹏╥) ///(╥﹏╥) ///(╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @masakrator_lewakow: brak odstępów. Siedzenie na zderzaku gdy ktoś chce wyminąć sznur tirów i jedzie powiedzmy 120 lewym pasem. Jazda pod prąd pasem awaryjnym w przypadku korków. Wyprzedzanie przez kilka minut (dotyczy kierowców ciężarówek). A poza autostradami to lista jest jeszcze dłuższa.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: oznakowanie jest lepsze bądź gorsze.. niby każdy wie, że u nas na autostadach obowiązuje 140km/h a notorycznie trafia się ktoś kto mruga jak poparzony światłami bo musi jechać 180-200km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: nie zgadzam się! kary są nie za niskie tylko źle dobrane. Dla mnie mandat 300zł to poważny problem ale dla takiego "prezesa" w nowym lexusie 300 czy 500zł nie stanowi problemu, ba nawet chętnie dopłacił by aby odjąć sobie punktów karnych.

      Mandaty powinny być dobrane względem zarobków albo indywidualnie wyliczane na podstawie ujawnionyh dochodów
      tyle że ktoś musiał by tego pilnować a to dodatkowa praca, pieniądze no i furtka dla kombinatorów

    •  

      pokaż komentarz

      Na Islandii się nie cackaja za brawurową jazdę z miejsca tracisz prawo jazdy i do tego wysoka grzywna. W 2017 na Islandzkich drogach zginęło 15 osób.

      @CzopWsza: Islandia ma około 330 tys. mieszkańców. Poznań ma około 550 tys. i 20 osób w 2017 zmarło w wyniku wypadków drogowych. Ergo Poznań jest bezpieczniejszym miejscem do jazdy samochodem.

      Żeby nie było - w tym roku byłem akurat na Islandii i zwiedziłem całą wyspę samochodem (pokonałem łącznie jakieś 1700 km). Drogi tam są naprawdę niebezpieczne (głównie przez specyfikę wyspy), na dobrą sprawę jest tylko jedna droga która ma dobrą jakość (czyli ich krajowa 1 która okrąża całą wyspę), w wielu miejscach jest szuter który nie zawsze jest dobrej jakości. W dodatku ja byłem wtedy, kiedy było ciepło (przełom czerwca i lipca), nie chcę myśleć co tam się dzieje, kiedy przychodzi zima.

      Niemniej jak już wcześniej napisałem, takie porównanie nie ma sensu, a to głównie przez to, że prawie cała ludność (około 70%) Islandii żyje w Reikiaviku i okolicach, przez co ruch na wyspie jest relatywnie niewielki, stąd niewiele możliwości spowodowania wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: ok., wideorejestrator, myślałem o jednym a napisałem drugie.
      Nie zmienia to faktu, że istnieją rozwiązania o niebo bardziej wiarygodne, już dobre 20 lat temu byłem na pokazach rozwiązań czeskich, które wtedy wyprzedzały o lata świetlne technologie dziś stosowaną w Polsce, wideoradary właśnie.

      Zapisy z wideorejestratorów wcale nie są tak często odrzucane przez sądy, a biegli nie obalają masowo słów policjantów. Wręcz przeciwnie, sądy i biegli bez wnikania przyklepują co im policja podsunie.
      Zresztą, największy problem nie w tym, że ktoś się pomylił i coś źle zrobił, bo ludzie są omylni. Rzecz w tym, że instytucje mające stać na straży prawa nie potrafią się przyznać do błędu. Czy to podczas pomiaru wideorejestratorem, przy homologowaniu iskry, w dziesiątkach innych sytuacji.

      Mistrzowie prostej bronią się podważając pomiary. Zgadza się, ale takie ich prawo. To dlaczego służby nie stosują metod pomiarów trudnych albo niemożliwych do podważenia? Weź fotoradary, tutaj gamonie kombinują z niewskazaniem kierującego, samego zaś pomiaru prędkości nikt w zasadzie nie podważa. Dlaczego? Bo się nie da.

      Wychodzi na to, że policja i urzędy sami wkładają oręż w ręce bandytów drogowych przez bylejakość swoich decyzji. Dlaczego zamiast zastąpić niespełniającą wymogów iskrę czymś, co do czego nie będzie zastrzeżeń, wybiera się ultralyte, który też nie spełnia wymogów ustawy? Dlaczego oba urządzenia otrzymują homologację, choć powinny odpaść na etapie przeglądania folderów reklamowych? Takich pytań jest bardzo dużo...

      To się nazywa bylejakość. Jest obecna w całym społeczeństwie, tak wśród kierowców jak i po drugiej stronie barykady. I taki stan rzeczy będzie trwał, dopóki jako społeczeństwo nie zdamy sobie sprawy, że w ten sposób sami sobie robimy krzywdę.

      I jeszcze krótka historyjka na koniec tego przydługiego wywodu.
      Jeżdżę grzecznie, nawet bardzo grzecznie. Zatrzymała mnie policja, zostałem ukarany za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Przejście było, ale żadnego innego samochodu nie. Sprawa jasna, ale czy masz jakiś pomysł, w jaki sposób mógłbym wygrać w sądzie nie przyjmując mandatu? Zgadza się, ja też nie mam...

    •  

      pokaż komentarz

      @elvismt: nie tylko kwota mandatu ale przede wszystkim punkty karne. Zrobić jak w UK, a nie wlepiać prezesowi 500k mandatu bo to zwykle złodziejstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      U nas kary za wykroczenia drogowe są absurdalnie niskie. Każdy kto jeździ po zachodzie o tym wie.

      @ahoq: Znów ten mityczny zachód :) Mandaty za wykroczenia drogowe są wyższe przy tych większych wykroczeniach, w sensie przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h itd. Chociaż też nie do końca. Pierwszy przykład z brzegu - Niemcy, przekroczenie o 55 km/h ograniczenia w terenie zabudowanym. Niemcy - 280 euro i zabrane prawo jazdy na 2 miesiące. Polska - 500 zł i zabrane prawo jazdy na 3 miesiące.

      Przy mniejszych przekroczeniach mandaty potrafią być niższe niż u nas, nawet nie biorąc pod uwagę siły nabywczej pieniądza.

    •  

      pokaż komentarz

      brak odstępów. Siedzenie na zderzaku gdy ktoś chce wyminąć sznur tirów i jedzie powiedzmy 120 lewym pasem.

      @ahoq: Dopóki nikt nie mruga światłami to nie widzę problemu. I jest to spowodowane tym, że autostrady w Polsce nie są przystosowane (wąskie) do takiej ilości kierowców. Trzy pasy, nie mandaty, w 100% rozwiązałyby problem.

      Jazda pod prąd pasem awaryjnym w przypadku korków.

      Jeszcze raz - korek na autostradzie. A takich powinno się nagrywać i przekazywać materiał policji. Obligatoryjnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @daftoWymówki, wymówki. Przecież i tak byś przekraczał. Nie ma się co oszukiwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @apaczoo: Wystaczy, żeby ktoś złapał 3 mandaty po 200-500 zł w tydzień (z perspektywą, że za każdym następnym razem będzie tak samo) i zastanowi się nad tym jak jeździ. Nie trzeba podnosić madatów, wystarczy podnieść skuteczność ich egzekwowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: W Polsce wielu właścicieli firm w samochodach za poł miliona złotych nie wykazuje dochodu. Co wtedy? Upomnienie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Largenss: Tam wykazują wszyscy swoje dochody. Mówię o skandynawii.

    •  

      pokaż komentarz

      @masakrator_lewakow: ja p!!!#@%e, czy tobie się wydaje że na tym mitycznym zachodzie nie ma korków na autostradach? Korki w Polsce to jest ch@? w porównaniu z korkami w takiej np Ameryce wiec skończ p!!!#@%ić i zrzucać odpowiedzialność z debili za kołkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      mitycznym zachodzie nie ma korków na autostradach?

      @ahoq: Na pewno jest ich mniej no i autostrad jest więcej, mają więcej pasów i nie są w stanie permanentnego remontu. Dlatego też i wypadków jest tam mniej... "Debile za kierownicą" bo "jedzie zaraz za kimś" ew. "jedzie po awaryjnym w korku" wypadków nie powodują.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: weź takich debilnych głupot nie opowiadaj. Kiedy ostatnio dostałeś jakiś mandat? Ja ostatnio na podwójnej ciągłej wyprzedzałem jakiegoś pasatta, ze złomem na przyczepce. Mandat 5 stów. Nie stłyszałem od znajomych, żeby ktoś dostał mniej jak 5 stów. Przelicz sobie z zarobkami na zachodzie, to zobaczysz, że mandaty mamy podobnej wartości.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: w de za przekroczenie o 15 km/h przyszlo 30 euro. W polsce za to samo dostałem 120 zl.wiec mandaty nie sa takie straszne. Problem to zatrzymywanie sie na autostradzie, zjeżdżalnie drogi, nie włączanie awaryjnych w przypadku korka, malo dynamiczne włączanie sie do ruchu, brak sygnalizowaniazmiany pasa oraz jazda na zderzaku.

    •  

      pokaż komentarz

      @masakrator_lewakow: tu gdzie mieszkam autostrada ma już od roku ograniczenie do 50 mil i tak będzie jeszcze przez co najmniej 2 lata. Autostrada M27.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: Bzdurą jest to co piszesz. Jedź do południowych Włoch tam zobaczysz niebezpieczną jazdę. Polakom wmawia isę kłamstwa żeby usankcjonować dymanie nas na każdym kroku. Relatywnie do zarobków kary w PL nie są wcale takie niskie jak piszesz! Kolejne kłamstwo rozpowszechniane i chłonięte jak gąbka przez tzw. "cioty drogowe". "Bo ktoś kto jedzie szybciej to pirat ale jak ja rozmawiam przez telefon albo nie zapinam pasów bo mogę bo to ja!".
      W PL "prędkość zabija" w Niemczech jakoś są odcinki 2 pasmowych Autobahnów gdzie nie ma ograniczeń prędkości.
      A co jest problemem u nas? TIRy. Jedziesz dopuszczalną 140 km/h i ostre hamowanie bo wymusza i się wpycha. Kilka dni temu jechałem A1 do Wawy TiR się pakuje i myślał że się wystraszę i go puszczę ale tego nie zrobiłem. Byłem na wysokości naczepy a ten kierunek i jedzie. Długotrwały klakson i się powstrzymał. To jest bandytyzm drogowy. To co robia ci idioci w TiRach woła często o pomstę do nieba. Kilometrami się wyprzedzają bo on jedzie 1k/h szybciej od tego który go poprzedza, a jeszcze często się okazuje że jak wyjedzie ze strugi za innym autem to nie ma mocy żeby wyprzedzić bo opór powietrza odebrał mu prędkość! Kilka dni temu w moich okolicach TiR najechał na tył innego auta, zapewne jechał na tempomacie i oglądał film!

    •  

      pokaż komentarz

      @kokosik: no nie wiem, ja jestem w Polsce średnio 2-3 razy w roku i pierwsze odczucie jest takie że w pl jeździ się nerwowo, a wielu kierowcom brakuje kultury. Dwa razy miałem garaż w bagażniku bo ośmieliłem się zatrzymać na przejściu dla pieszych. Stoję na przejściu jako pieszy, nawiązuje kontakt wzrokowy z kierowcami a ci maja wyj!@?ne i jadą dalej. Zwykle chamstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      W skandynawi płaci się mandaty zależne od dochodów. Wyższy dochód to wyższy mandat.

      @PanDomestos: To rozwiązanie ma swoje minusy, bo przy niej najbardziej po dupie klasa średnia, czy jak kto woli nizszo srednia. Seba zarabiający 5k na czarno na budowie dostanie minimalny mandat. Podobnie prezes spółki obracajacej milionami, ale znającej się na kreatywnej księgowości. Za to pracownik etatowy z 3-4k na rękę zostanie najsolidniej dojechany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: Brawo, to jest piękne zaoranie wszystkich twierdzących "niech zmniejszy się liczba znaków" i tym podobne. W czym przeszkadzają znaki? To że w niektórych miejscach jest ich za dużo to być może prawda, ale ten argument jest tak głupi, że szkoda gadać. To co, znaki prowokują kierowców do brawury? Plus ode mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kokosik: Tak, jak Polakom mówi się prawdę to zawsze tłumaczy się to spiZkiem. Rzuć okiem na statystyki, liczbę zabitych, rannych i liczbę samych wypadków. Porównaj Włochy i Polskę. Wychodzi na to, że w większości winne są znaki (prowokują kierowców) i nie brawura i głupota na autostradach tylko kierowcy zawodowi. Owszem tych też trochę jest, ale znów zobacz na statystyki ile wypadków powodują kierowcy zawodowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: Dużo jeżdżę po autostradach i nie powiem że to szybka jazda. tylko idioci z prawego pasa zajeżdżający drogę tym na lewym. Bo pajac myśli że włączył kierunek (czasem się zdarza) i ma pierwszeństwo. To samo hołota w tirach - nie przestrzegają zakazu wyprzedzania, ograniczeń. Zajeżdżają drogę żeby kolega z prawego się włączył choć ma z 500m pasa rozpędowego. Jakiś idiota spowoduje wypadek i nagle z 80 robią 50. A co? W jednym miejscu na drodze z prędkością do 100km/h grupka ukrów przebiegała między jezdniami - nie dobiegli. I postawili fotoradar. Zajebiście. Wpuścili na drogi tępych rowerzystów, jakieś popierdułki imitujące auto i osiągające zawrotną prędkość 45km/h i taki kretyn jedzie ekspresówką. I oczywiście prędkość go zabija. Ludzie jeździć nie potrafią i taka jest prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: To prawda nerwowość jest spora ale może to wynika z temperamentu brak kultury to druga rzecz. Na nerwowość ma wpływ jednak wiele czynników. Sam nie raz łapię się na tym że zamiast w pełni skupić się na drodze i innych uczestnikach ruchu skupiam się na tym jak ominąć dziury albo idiotycznie rozplanowane studzienki. Zawsze staram się to robić w ramach "mojego" pasa ale i tak zwiększam w jakiś sposób ryzyko i jestem tego świadom bo zjazd do krawędzi pasa może spowodować np. otarcie jeśli ktoś zrobi to samo na drugim pasie a ja tego nie wychwycę. Wjazdy w p***pę to inny temat. Nieuwaga, rozmowy przez telefon kiedyś na moich oczach facet ruszył i wjechał w stojące samochody. Rozmawiał przez tel. miał zapięty bieg i puścił sprzęgło. Taki wpływ na człowieka ma rozmowa przez tel. Niektórzy tego nie rozumieją. Dochodzi oczywiście kwestia starych często bardzo złych opon, zardzewiałych hamulców itp. Nie raz widziałem różne rzeczy nawet na drogach i nie byłem w stanie uwierzyć że można jeździć na takich oponach czy hamucach. Ludzie jakby sobie nie zdawali sprawy z tego że łysa opona jest fajna pod warunkiem że jest slickiem i nie jest mokro (czasem bieda czasem głupota). Kilka dni temu gówniarz w mojej okolicy połamał dziadów bo najpierw palił gumę, opona nie miała już bieżnika a później z prędkością dobrze ponad 100 km/h jechał mokrą drogą - efekt - czołowe. To jest po prostu głupota nie do wyjaśnienia. Zamiast godzin spędzanych na placach manewrowych obowiązkowe powinny być płyty poślizgowe i jazda na torze.

      @saczuser: I oczywiście w PL ginie więcej osób. A teraz Ty rzuć okiem na statystyki dot. wieku taboru. Przeciętny wiek auta w PL i DE lub IT. To bez znaczenia Twoim zdaniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: mowiac ze wielkosc zarobkow nie ma naczenia? Chcesz powiedziec ze tak samo odczuje mandat w wysokosci 500 zł taki kto zarabia 50000 zł i taki ktory zarabia 2500 zł? No to gratuluje oderwania od rzeczywistosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuplende: jakby punktacja była taka jak np w UK to milioner tak samo pozbyłby się prawka jak biedak. Nie ma potrzeby okradania go i zabierania mu jakiejś kosmicznej kwoty.

    •  

      pokaż komentarz

      @kokosik: No, ale wiesz że może tu nie być korelacji? Wiesz jaka jest najczęstsza przyczyna wypadków? Sprawdź w statystykach ile jest wypadków gdzie doszło do np. awarii układu hamulcowego. To są śmieszne ilości. Poczytaj komentarze ludzi tutaj i obejrzyj kilka odcinków "Stop Cham", "Polskie Drogi" itp. itd. to zobaczysz dlaczego tyle jest wypadków. Wsiądź na rower i trochę popedałuj po mieście to też szybko się przekonasz jak to wygląda. Spróbuj przechodzić cały dzień przez przejście dla pieszych (tam i z powrotem) gdzie np. są dwa pasy w jednym kierunku i nie ma sygnalizacji to się dowiesz dlaczego tylu pieszych ginie w Polsce. Pewnie dlatego, że mamy starsze samochody od Niemców. Jasne.
      Nawet nie chce mi się już dyskutować z takimi argumentami - winne znaki, winne drogi (stan drogi, mało km autostrad), winne przepisy, winne starsze samochody, winna pogoda. Wszystko jest winne tylko nie Polak kierowca.
      Później jeden z drugim mazgai się w sądzie, że on nie chciał, nie widział, a zasuwał w mieście 100 km/h i wykosił przystanek z czekającymi na transport ludźmi, ale co tu ludziom tłumaczyć jak większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że przed przejściem i na przejściu nie wolno wyprzedzać (kiedy ruch nie jest kierowany). Ba! Niektórzy nawet nie uważają wyprzedzania z prawej strony za wyprzedzanie. A tak na marginesie, argument o szrotach jest nieistotny, bo jak wiesz, że masz gruza, albo niesprawny samochód to go napraw. Kto ma to zrobić? Państwo? Rząd odpowiada za to czy jeździsz sprawnym samochodem. A no tak: wychodzi na to, że tak w rzeczywistości to winny jest Polak kierowca, ale ten się pewnie nie przyzna. Szkoda słów...

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: tylko ze milionera nadal bedzie stac na kierowce lub taxi, a biedaka juz nie. Wiec sensowniejszym chyba jest proporconalnie do zarobkow lub tak jak gdzies wymyslili ze jak ktos przekracza predkos to albo ma do wyboru mega duzy mandat albo odczekac np 1h czasu zanim ruszy dalej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kuplende: zaskoczę Cię. Milioner zawsze będzie miał więcej możliwości od biedaka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ahoq: nie zaskoczyles. Ale tak jak napisalem wystarczy takiego milionera troszke przytrzymac ewentualnei prace spoleczne jak sie spieszy. Czasu akurat nie kupi ani jeden ani drugi.

    •  

      pokaż komentarz

      + @saczuser: Interesuję się problemem od dawna i kiedyś nawet wierzyłem że winna jest prędkość ale tak naprawdę jest to spłycenie problemu co zresztą wykazała NIK gdzie prędkość była na 3 czy 4 miejscu wśród przyczyn wypadków. Zdaniem policji prędkość jest na pierwszym miejscu i te kłamstwa kolejni rzecznicy prasowi tłoczą w mediach ludziom do głów od lat. Kto mówi prawdę policja czy NIK? Obstawiam że raczej NIK. Policja nigdy głęboko nie szuka problemu bo najłatwiej powiedzieć: "prędkość", "samobójstwo" etc. Sama awaria układu może nie jest częstą przyczyną ale to są składowe zardzewiałe hamulce + łyse opony + stara mieszanka + prędkość + (czasem alkohol) + błąd i mamy wypadek. Przyjeżdża asp. Henio z Komendy Powiatowej Policji w Pcimiu Dolnym i myślisz że to analizuje? Kierowca poszedł bokiem w drzewo więc prędkość (chyba że pił to zwykle badanie wykaże że był pijany). Ludzie oglądają CSI i myślą że ktoś to super bada i analizuje jak doszło do wypadku, a tak nie jest. Kiedyś słyszałem od lekarza który został wezwany przez policję do denata. Powiedział że podejrzewa udział osób trzecich, a policja zrobiła z tego zatrucie alkoholem, no bo jak nikogo nie zatrzymają to jak później pochwalą się statystykami. Inny przykład: w KPP dzwonią z KW czy KG i pytają jak to jest że na drogach zginęło więcej osób niż rok temu. No normalnie rok temu 5 a w tym roku 6. jaki wpływ na to ma przeciętny asp. Henio? Czasem zwykły pech. Globalnie można sprawić że statystyka będzie lepsza ale lokalnie czasem może być gorsza. Dla debila na górze nie ma to jednak znaczenia bo to policyjny beton. I właśnie taki beton odpowiada za te kłamstwa które często mamy okazję słyszeć w mediach z ust rzeczników prasowych. Ma być powiedziane to co im się wydaje albo tak żeby dobrze wyglądało. Prawda nikogo nie interesuje! Ludzie to oglądają i wierzą. No tak prędkość zabija, niech postawią więcej radarów, niech podniosą mandaty, niech kupią nieoznakowany radiowozy itd.

      Dojeżdżam rowerem do pracy jestem pieszy, rowerzystą i kierowcą. Wiem jak to wygląda. Wszędzie są ludzie i taborety. Nikt nie jest święty. Ile razy piesi włażą na pasy jak święte krowy. Sam widziałem jak madka ruga dziecko że stanęło przed wejściem na jezdnię "tu masz pasy, oni (kierowcy) muszą się zatrzymac bo ty masz pierwszeństwo!". Później płacz bo wtargnął na pasy i zginął. Ludzie gapią się w smartfony i wierzą że mają pierwszeństwo. Jeśli pieszy ma pierwszeństwo przed samochodem to samochód powinien mieć przed pociągiem. To lewicowa utopia która sprawi że wkrótce wszyscy będziemy pchali bo tak najbezpieczniej! Wyobraź sobie że w Wawie wprowadzają 30 km/h i jedziesz przepisowo. Auto jest po to żeby przemieszczać się szybko a dzisiaj to się usiłuje wypaczyć bo plan jest taki żeby odebrać ludziom możliwość podróżowania. To nie stanie się od razu ale z czasem.

      Bo nie da się dyskutować z tym że mała ilość dróg szybkiego ruchu ma wpływ na bezp. Ma ogromny. Nie wiem czy kiedyś jechałeś ale przypomnij sobie podróż z Łodzi do Warszawy jeszcze kilka lat temu. A Przejazd np. z Rzeszowa do Koszalina. Tego ostatniego chyba nie dało się zrobić zgodnie z przepisami jednego dnia kiedy nie było dróg które mamy obecnie. Polska ma około 1600 km autostrad jeśli się nie mylę. Niewiele większe powierzchniowo Niemcy 13 000! To nie ma wpływu Twoim zdaniem?

  •  

    pokaż komentarz

    ... za spowodowanie wypadku odbierać prawo jazdy na 10 lat i problem rozwiązany...

    pokaż spoiler ... a mandaty rozliczać procentowo z PITu a nie z jakiegoś badziewnego taryfikatora... Szwajcarzy mogą, to i polska cebula też może być penalizowana w ten sposób ...

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: tutaj ekspert ma rację, ale Norwegów bym trzymał daleko od bycia ekspertami ruchu drogowego. Jeździłem po norweskich autostradach - Norwegowie potrafią zrobić na autostradzie korek z pełnym zatrzymaniem z niczego (wystarczy odrobinę większy ruch i wzniesienie) i to przy prędkości 110 km/h (bo takie mają ograniczenia przy swoim nie największym ruchu)
      Jest bezpiecznie, mają fajne i skuteczne rozwiązania (np. nieoznakowane progi zwalniające - przy prędkości 40 km/h) ale nie przekładałbym 1:1 ich wiedzy i doświadczenia, choćby ze względu na znacznie niższy ruch

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt:
      Nie o Norwegów mi chodziło a o wypadek, który komentowali. Ten delikwent dostał 500 zł mandatu pomimo swojej agresywnej jazdy, oraz przekraczania prędkości połączonego z kompletnym ignorowaniem sytuacji na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie o Norwegów mi chodziło a o wypadek, który komentowali.

      @janekplaskacz: wiem, zaznaczam tylko wątpliwość co do eksperta - niemniej nie sposób się z tą konkretną wypowiedzią nie zgodzić

      Ten delikwent dostał 500 zł mandatu pomimo swojej agresywnej jazdy, oraz przekraczania prędkości połączonego z kompletnym ignorowaniem sytuacji na drodze.

      @janekplaskacz: jest raczej oczywiste, że tam powinna być skierowana sprawa do sądu (niedasizm policjantów, bo mogli odstąpić od karania mandatem - ale ucierpiała by świeta statystyka) a sąd na podstawie obecnie istniejących przepisów powinien orzec czasowy zakaz prowadzenia pojazdów

    •  

      pokaż komentarz

      Ten delikwent dostał 500 zł mandatu pomimo swojej agresywnej jazdy, oraz przekraczania prędkości połączonego z kompletnym ignorowaniem sytuacji na drodze.

      @janekplaskacz: Takie niestety jest prawo.
      W tym wypadku jakimś cudem nikomu nic się nie stało i w tej sytuacji prawo nie przewiduje nic więcej ponad mandat za spowodowanie kolizji.
      Czyli jest to ta sama kwalifikacja prawna co obcierka parkingowa.

      Natomiast jak najbardziej brakuje w polskim prawie przestępstwa spowodowania zagrożenia wypadkiem drogowym.

      Tyle że to jest również broń obosieczna - przy skali rozmaitych nadużyć prawa, fajnie jak prawo jest precyzyjne i nie pozwala na zbyt daleko idące interpretacje.
      Bo albo powstanie prawo martwe z którego żaden sędzia nikogo nie skaże.
      Albo z kolei się okaże że niejeden kierowca pójdzie siedzieć bo "policjant uznał".

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:
      Mnie nie obchodzi jakie jest prawo, jak jest złe to trzeba je zmienić. Poza tym w wielu przypadkach policja kieruje sprawę do sądu a ten potrafi dać większą karę łącznie z pozbawieniem uprawnień.

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie nie obchodzi jakie jest prawo, jak jest złe to trzeba je zmienić.

      @janekplaskacz: To jest zawsze pytanie czy ono tak na pewno jest złe.
      Patrząc na przypadek tego BMW oczywiście wydaje się że kara niewspółmiernie niska.
      Ale też warto się zastanowić czy to "lepsze" prawo byłoby na pewno lepsze i jakie niosłoby za sobą ryzyka - choćby jego nadużycia.

      Poza tym w wielu przypadkach policja kieruje sprawę do sądu a ten potrafi dać większą karę łącznie z pozbawieniem uprawnień.

      @janekplaskacz: Musi być podstawa prawna do czegoś takiego, a tu jednak jakby się nie wyobracać to była... stłuczka, kara jest określona w taryfikatorze, a sądy dość niechętnie wyskakują z zapisanych tam kwot.

      Chociaż oczywiście jak bardzo chcą to potrafią - patrz przypadek "Froga", który był pierwszą osobą która wyłącznie za wykroczenia drogowe została pozbawiona wolności (kara aresztu) i wielokrotną grzywnę - ale ten wyrok akurat jest skandaliczny w drugą stronę, bo nawet jeśli można się zgodzić z wymiarem kary w rozumieniu "ludowej sprawiedliwości", to wymiar sprawiedliwości dokonał tam rzeczy bardzo nieprawidłowych najprawdopodobniej tylko dlatego że premier Tusk się publicznie wypowiedział w tej sprawie.

    •  

      pokaż komentarz

      i w tej sytuacji prawo nie przewiduje nic więcej ponad mandat za spowodowanie kolizji.

      @hellfirehe: Policja mogła odstąpić od mandatu i od razu skierować sprawę do sądu dodając spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:

      To jest zawsze pytanie czy ono tak na pewno jest złe.

      Prawo pozwalające na agresywną jazdę jest złe, co do tego chyba nie masz wątpliwości?

      Ale też warto się zastanowić czy to "lepsze" prawo byłoby na pewno lepsze i jakie niosłoby za sobą ryzyka - choćby jego nadużycia.

      Co? Jest wypadek, policja powinna zbadać okoliczności. Tam nie było zwykłej stłuczki tylko wypadek przy bardzo dużej prędkości, gdzie w grę wchodziło też jej znaczne przekroczenie. Jakie nadużycia mogą być w takich przypadkach?

      Musi być podstawa prawna do czegoś takiego,

      Do czego, do skierowania sprawy do sądu? Z tego co czytam to policja ma taką możliwość, więc tą sprawę też można było skierować do sądu zamiast dawać mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawo pozwalające na agresywną jazdę jest złe, co do tego chyba nie masz wątpliwości?

      @janekplaskacz: Zasadniczo prawo na taką jazdę nie pozwala.
      Co prawda nie definiuje "agresywności", jednak sposób jazdy BMW nie był zgodny z prawem.

      Tam nie było zwykłej stłuczki tylko wypadek przy bardzo dużej prędkości

      @janekplaskacz: No właśnie tam była zwykła stłuczka. Nikomu nic się nie stało.
      A w Polsce wypadek jest dopiero wtedy jak ktoś jest ranny.
      Tam jakimś cudem nikt nie został, więc była to cudowna stłuczka ;)

      To też jest zawsze kłócące się z intuicją, że odpowiedzialność dużo bardziej zależy od tego jakie były skutki, a nie przyczyny.
      No ale tak właśnie jest - kierujący BMW mimo jazdy "proszącej się o dzwon" spowodował tylko kolizję, a jak ktoś nawet lekko potrąci pieszego że ten pechowo uderzy głową w asfalt to będzie sprawcą wypadku śmiertelnego.

      Jakie nadużycia mogą być w takich przypadkach?

      @janekplaskacz: Nadużycia mogą być zawsze jak ktoś "na oko decyduje".
      Ja może uprzedzony jestem, ale nie mam dobrego zdania o wymiarze sprawiedliwości (zresztą też przecież nie podoba Ci się wyrok w sprawie BMW) i jakoś tak im bardziej prawo pozwala uznaniowo podchodzić do kwalifikowania takich czynów - tym się mniej pewnie czuję.

      Dlatego o ile spoko by było dla mnie podniesienie kar za określone wykroczenia, to takie tematy żeby ustalać czy dana jazda powodowała czy nie powodowała zagrożenie to jest zawsze śliskie.
      I źle się o tym dyskutuje mając jakiś skrajny przykład durnia z BMW - tzn. zbyt łatwo wtedy wyrobić sobie radykalny pogląd.

      Tu należy choćby pamiętać że jakoś pracy policji jest taka, że w przypadku co drugiego "pomiaru prędkości" wideorejestratorem, pomiar wykonany jest źle albo bardzo źle. I w 90% na niekorzyść kierowcy. I formacja która od 20 lat nie potrafi stworzyć procedury pomiaru prędkości pojazdu w ruchu teraz miałaby uznaniowo oceniać poziom zagrożenia?

      Do czego, do skierowania sprawy do sądu? Z tego co czytam to policja ma taką możliwość, więc tą sprawę też można było skierować do sądu zamiast dawać mandat.

      @janekplaskacz: Coś mi się pamięta że ta sprawa trafiła do sądu i to sąd kierowcę ukarał po prostu zgodnie z taryfikatorem.
      Szczegółów nie ma bo tak czy owak to była sprawa o wykroczenie, czyli tryb bardzo mocno uproszczony.

      A być może właśnie brakuje zdefiniowania w KK przestępstwa, gdzie sprawy takie byłyby rozwiązywane przez prokuratora. Tryb karny jest już tu nieco lepszy - wydaje się dokładniejszy.
      A przestępstwem w Polsce jest dopiero "sprowadzenie ryzyka katastrofy", a zwykłe wypadki drogowe nie są uważane za katastrofy.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:

      Zasadniczo prawo na taką jazdę nie pozwala.

      Ten przykład pokazuje, że prawo, które w ten sposób karze tak niebezpieczne zachowania to de facto pozwala.

      No właśnie tam była zwykła stłuczka. A w Polsce wypadek jest dopiero wtedy jak ktoś jest ranny.

      Wg prawa drogowego każde zderzenie to wypadek. To kodeks karny zaczyna obejmować wypadki, gdzie ktoś odniósł większe obrażenia i Policja sobie do statystyk też uwzględnia tylko te wypadki. Stąd się wziął podział na wypadki i kolizje, żeby odróżnić co obejmuje kodeks karny a co kodeks wykroczeń. Ale doprecyzuję wypowiedź:

      To nie była zwykła parkingowa stłuczka tylko wypadek, gdzie w grę wchodziło znaczne przekroczenie prędkości i niebezpieczne zachowanie. Dlaczego policja nie wnikała w to, jaką prędkością poruszało się BMW i jakie podjęło działania? To są wystarczające przesłanki, żeby bliżej przyjrzeć się sprawie.

      Nadużycia mogą być zawsze jak ktoś "na oko decyduje".
      Sorry, ale większość wypadków i orzekania winy opiera się na interpretacji i uznaniowości: wystarczy, że dwie strony złamią przepisy (a tak jest bardzo często). I tu interpretacje też się powinny zmienić bo często łaskawym okiem patrzą na piratów a winą obarczają ludzi popełniających wykroczenia, których ciężko byłoby uniknąć.

      Coś mi się pamięta że ta sprawa trafiła do sądu i to sąd kierowcę ukarał po prostu zgodnie z taryfikatorem.

      Kilka razy próbowałem po czasie znaleźć informację, czy sprawa trafiła do sądu i nie znalazłem. Zresztą skoro został zaproponowany mandat to do sądu sprawa trafić nie powinna. Albo policja sama decyduje czy sprawę kieruje dalej albo daje mandat. Jak proponuje mandat to sprawa trafia do sądu tylko w przypadku odmowy przyjęcia mandatu.

    •  

      pokaż komentarz

      mają fajne i skuteczne rozwiązania (np. nieoznakowane progi zwalniające - przy prędkości 40 km/h)

      @megawatt: o glupszym rozwiazaniu nie slyszalem, na dodatek niebezpieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: artykuł z dupy jak to na wp. Porównują 107 osób zabitych do 2.8 tys osób zabitych ale bez brania pod uwagę populacji i zagęszczenia. W Norwegii mieszka 5 milionów ludzi na 385 tys km kwadratowych, w Polsce 37 milionów na 312 tys km kwadratowych. Jest nas więc średnio prawie 9 razy więcej na km kwadratowy. A to z 2.800 osób robi 311. Czyli mamy 107 zabitych do 311. To już nie wygląda tak tragicznie, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      akie niestety jest prawo.
      W tym wypadku jakimś cudem nikomu nic się nie stało i w tej sytuacji prawo nie przewiduje nic więcej ponad mandat za spowodowanie kolizji.
      Czyli jest to ta sama kwalifikacja prawna co obcierka parkingowa.


      @hellfirehe: nie do końca. Policjant ocenia okoliczności w jakich doszło do zdarzenia, i jeśli uzna, że u źródeł leży albo niewiedza albo rażące lekceważenie zasad, może zatrzymać prawo jazdy i skierować sprawę do rozpatrzenia przez sąd. Do sądu trafiały sprawy o wiele lżejszego kalibru niż ta wyżej, np. obcierka przy zmiana pasa. Decydujące są okoliczności, a problem nie polega na skutkach jakiegoś zdarzenia, a na ocenie możliwości dalszego uczestnictwa sprawcy w ruchu drogowym.

  •  

    pokaż komentarz

    Całe podniecanie się że "autostrady takie niebezpieczne", bierze się głównie z pominięcia natężenia ruchu który na nich ma miejsce.
    Jeśli uwzględni się ten czynnik, to oczywiście okazuje się że autostrady są najbezpieczniejszymi drogami w kraju, daleko bezpieczniejszymi niż jakiekolwiek ich alternatywy. A rozbudowa sieci autostrad jest jedną z przyczyn istotnego ograniczenia ilości wypadków na drogach w Polsce w ostatnich latach.

    Trudno powiedzieć skąd ostatnimi czasy taka nagonka na niebezpieczeństwo autostrad.
    Albo ktoś usiłuje wybudować w społeczeństwie poparcie dla rezygnacji z dalszej rozbudowy sieci autostrad, albo po prostu sprawami bezpieczeństwa ruchu drogowego zajmują się ludzie niekompetentni, nieobejmujący intelektualnie zjawisk które badają, do spółki z dziennikarzami którzy napiszą wszystko co da im kliknięcia i wynagrodzenie od wierszówki.

    Natomiast ciekawe w jakim stopniu, jakieś takie opracowania prowadzące do kompletnie błędnych wniosków, są przyczyną tego że potem bezpieczeństwo na drogach poprawia się nie tam gdzie się powinno.

    Bo kto wie czy np. wydanie masy pieniędzy na szybkie radiowozy pościgowe, które mają łapać szalejących po autostradach nie jest jednym ze strzałów "kulą w płot".

    Przeznacza się niemałe środki na poprawę bezpieczeństwa na autostradach, które są najbezpieczniejszymi drogami w kraju.
    A nie przeznacza się ich (a być może wystarczyłyby znacznie mniejsze), na zwalczanie zjawisk powodujący wypadki śmiertelne np. z pieszymi w terenie zabudowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo kto wie czy np. wydanie masy pieniędzy na szybkie radiowozy pościgowe, które mają łapać szalejących po autostradach nie jest jednym ze strzałów "kulą w płot".

      @hellfirehe: W XXI wieku radiowozy pościgowe nie powinny być wykorzystywane wcale do takiego prewencyjnego jeżdżenia i wypatrywania piratów. Ile oni osób złapią? 2-4 na godzinę jak dobrze pójdzie. Fotoradary, odcinkowe pomiary i kamery badające odstęp pomiędzy autami. To wszystko długofalowo wyjdzie dużo lepiej i dużo taniej niż taka grupa pościgowa. No ale u nas byłby płacz ogromny gdyby się januszom postawiło na autostradzie fotoradar cykający od 140.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: Fotoradar mierzący odległość byłby idealny na nasze autostrady, zwróciłby się w pierwszą godzinę od włączenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Trudno powiedzieć skąd ostatnimi czasy taka nagonka na niebezpieczeństwo autostrad.

      @hellfirehe: z zycia? ja zrezygnowalem z autosrady na rzecz krajowki, czuje sie na niej o wiele bezpieczniej. nikt mi nie musi nic obrzydzac.

    •  

      pokaż komentarz

      @aksal89: problem w tym, że u nas nie ma ustawowo jak np w niemczech informacji ile mamy tego odstępu zachować. Są zastosowane ogólniki typu "brak zachowania odstępu" czy "zachowaj szczególną ostrożność przy XYZ". Gdyby czarno na białym było wypisane ile tej odległości zachować na jakiej drodze żyłoby się lepiej

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: jeździłem może z 30 razy autostradami i nigdy nie byłem świadkiem jakiegokolwiek zatrzymania się w innym miejscu niż na MOPie, nie mówiąc już o kolizjach - co innego na wąskich wojewódzkich, tam co chwilę coś się dzieje (o powiatowych już nawet nie wspominam). Jednym słowem im szersza jezdnia tym bezpieczniej, im więcej pasów tym mniejsze prawdopodobieństwo wyprzedzania na trzeciego...

  •  

    pokaż komentarz

    Aby poprawić sytuacje na drogach wystarczyłoby odrobina życzliwości i zdrowego rozsądku ze strony kierujących, bo to co teraz się dzieje, to nie wina ani aut, ani dróg, ani oznakowania, tylko nas samych. Sami sobie uprzykrzamy życie. Wczoraj wracałem 400km autostradami i drogami szybkiego ruchu. p!?!%@!e wolę zwykłą krajówkę. Jazda autostradą to straszna nerwówka. Moje spostrzeżenia z wczoraj:, niczym nieuzasadniona jazda środkowym pasem na 3pasmowej drodze szybkiego ruchu, jadąc prawym skrajnym muszę przewalać aż dwa pasy aby delikwenta wyprzedzić a Ci jadący skrajnym lewym myślą , że graja w need for speeda i muszą pruć przynajmniej 160. Jadący środkowym wk?%@ po trąbią na niego, ja bo trąbi jadący za mną 160km a za chwilę na skrajnym prawym wp#!%??!a się osobówka od razu na drogę szybkiego ruchu jeszcze na linii ciągłej, nie no bo pas włączający rozbiegowy jest dla frajerów, trzeba koniecznie zajechać drogę jadącemu przepisowe 120km/h i jechać tak przez kilometr z prędkością max 80km/h, a potem jak delikwenta chcesz wyprzedzić jeeest styki załapały, że jest na drodze szybkiego ruchu i raptem przyśpiesza, jak ja już jestem w jego połowie,a jadący lewym 160 nie ustępują, a mój manewr wyprzedzania się wydłuża, albo całkowicie się nie udaje, a Ci z tyłu czekają i się wk?%@iają, potem jadą już 180km/h. Chwilę dalej wyprzedzają się TIRy, oczywiście cały łańcuszek aut na lewym pasie, prawy pusty więc nim jadę. Oczywiście wszyscy jadą zderzak w zderzak, no bo przecież tytanowe hamulce zatrzymują auto z tej prędkości na dystansie 5m. Ni cholery nie ma jak wjechać na lewy nawet jak masz włączony kierunkowskaz, a se jedź za tirem 10km zanim lewy się rozładuje. Stąd te lewe pasy takie długie, jak się tiry wyprzedzają, jak nie zdobędziesz lewego wcześniej, to o nie nie zapomnij, że dziś tego tira wyprzedzisz. Oczywiście jazda w zderzak w zderzak powoduje, że minimalne hamowanie powoduje stress test hamulców i swąd palonej gumy. Pół biedy jak bez rozbitych lamp i zderzaków. Spróbuj zostawić bezpieczny odstęp, to z tyłu będą Ci siedzieć jeszcze bardziej na zderzaku, a co poniektórzy wyprzedzać prawym i bezczelnie wbijać się w lukę. Urwanie głowy, tak wygląda 90 % jazdy na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      @g00di: M skrócie dzikie małpy z brzytwami, a nie kierowcy. Jak dla mnie co najmniej połowa kierowców w Polsce nigdy nie powinna kierować samochodem, bo się do tego po prostu nie nadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @g00di: Problem leży też w nauce jazdy. Polacy nie umieją jeździć po drogach szybkiego ruchu. Zamiast uczuć łuku czy podjazdu pod pseudogórkę powinni uczyć jak włączyć się bezpiecznie na drogę szybkiego ruchu, tak aby nie przeszkadzać jadącym już po niej, jak bezpiecznie z niej korzystać. Awaryjnego hamowania też nie uczą, bo lepiej tłuc młodym do głowy, że trzeba wiecznie jeździć po krawężnikach i trzymać się prawej strony, chociaż za 100 metrów ma się skręcić w lewo i dopiero przed samym skrzyżowaniem kazać kursantowi zmienić pas. Kolejny głupi przykład, który pamiętam z nauki to nakaz wrzucania dwójki przed każdym zakrętem, tak, to jest bardzo mądre, szczególnie w zimie na śliskiej nawierzchni.
      U nas uczy się ludzi aby zdali egzamin, a nie potrafili jeździć.

      I jeszcze jedna rzecz, która mnie niemiłosiernie wk%$?ia, jazda w deszczu na chińskich ledach, których nawet przy dobrej widoczności nie widać z dwóch metrów. nO Bo pSzecIeSzzz wIdNo jEst!

    •  

      pokaż komentarz

      Zamiast uczuć łuku czy podjazdu pod pseudogórkę

      @kubex_to_ja: Dokładnie, zamiast. Przecież jazda po łuku i ruszanie pod górkę nigdy się nikomu nie przyda.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZygmnuntIgthorn: Chodziło mi bardziej o te głupie zasady: jak zobaczysz trzeci słupek to zacznij odbijać no k?@@a tak, bo w życiu codziennym masz wszędzie słupki porozstawiane przy drogach...

      Aaa jeszcze mi się przypomniało o wpuszczaniu innych z pasa rozbiegowego. Jedzie taki k%##% lewym pasem, prawy wolny, widzi, że ktoś chce wjechać na autostradę, ale nieeeee chuj, jakoś sobie poradzi przecież... A później taki łebek, świeżo po zdaniu prawka, staje na końcu rozbiegowego i nie wie co ma zrobić. Na własne oczy widziałem taki przypadek jak dałem młodemy z pracy poprowadzić. Od razu się przesiedliśmy z powrotem i więcej już nie pojeździł.

    •  

      pokaż komentarz

      niczym nieuzasadniona jazda środkowym pasem na 3pasmowej drodze szybkiego ruchu, jadąc prawym skrajnym muszę przewalać aż dwa pasy aby delikwenta wyprzedzić

      @g00di: nie musisz. Możesz legalnie wyprzedzić takiego dzbana z prawej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      nie musisz. Możesz legalnie wyprzedzić takiego dzbana z prawej strony.

      @ArekJ: Prawdopodobnie chodzi o sytuację, gdy na prawym też ktoś przed tobą jedzie wolniej od ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @g00di: Zakompleksiony naród udowadnia swoją wartość na drodze

    •  

      pokaż komentarz

      @g00di: tyle że na 3-pasmowych limit jest większy niż 120 km/h. Dwa że liczniki nie są wyskalowane jednakowo (+ różnica wynikająca z opon) i Twoje 120 dla niego może być w okolicy 100km/h.

    •  

      pokaż komentarz

      @gEeK: chyba żartujesz? Obwodnica Marek ograniczenie masz 120km/h, ba nawet jadąc przez Częstochowę masz ograniczenie do 70km/h na 3 pasy a nawet więcej pasów miejscami.

    •  

      pokaż komentarz

      @g00di: sądziłem że nadal mówimy o autostradach ;)

      Autostrada: 140 km/h
      Droga ekspresowa dwujezdniowa: 120 km/h
      Droga ekspresowa jednojezdniowa: 100 km/h

      http://oskduet.pl/prawo/dopuszczalne-predkosci

    •  

      pokaż komentarz

      Ci jadący skrajnym lewym myślą , że graja w need for speeda i muszą pruć przynajmniej 160.

      @g00di: No co ty nie wiesz...

      źródło: img1.dmty.pl

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna

Dodany przez:

avatar apaczoo dołączył
453 wykopali 29 zakopali 13.2 tys. wyświetleń