•  

    pokaż komentarz

    Natychmiast zlikwidować bez płatne studia dla kobiet . one powinny rodzić dzieci a nie się uczyć na studiach !

  •  

    pokaż komentarz

    Jak by to powiedzieć
    lepiej już było

    Urodzenia sierpień
    2019 - 33tys - 1,7tys
    2018 - 34,7 tys

    styczeń- sierpień
    2019 - 252,3 tys - 11,9tys
    2018 - 264,2 tys

    Zgony sierpień
    2019 - 31 tys -0,9tys
    2018 - 31,9tys

    styczeń - sierpień

    2019 - 280,3 tys - 5tys
    2018 - 275,3 tys

    Małżeństwa sierpień

    2019 - 30,0tys - 2,3tys
    2018 - 32,3tys

    styczeń - sierpień
    2019 -121,1 tys - 7,6tys
    2018 -128,7tys

    Spadek liczby zawieranych małżeństw jest znaczny

    Czyli na minusie w ciągu 8 miesięcy jesteśmy - 28tys

    https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/inne-opracowania/informacje-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej/biuletyn-statystyczny-nr-92019,4,92.html

  •  

    pokaż komentarz

    Wniosek wprost, 500+ spowodowało większą śmiertelnosc niz żyć ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Obniżanie podatków a co za tym idzie, wzrost gospodarczy i bogacenie się społeczeństwa, spowodowało by dużo więcej urodzeń niż 500+. Polki w Anglii rodzą dużo dzieci, no ale tam rodziny na to stać.

    Dr Roch Dunin-Wąsowicz w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że na jedną Polkę mieszkającą w UK przypada 3,3 dziecka, a w Polsce - 1,3:

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: Szkoda, że doktorka nie zauważyła, ze wyjeżdżają kobiety mniej wykształcone a one z reguły mają więcej dzieci.
      A podobno nie ma być różnicy między doktorką a doktorem.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldi7x: to właśnie poziom życia wpływa na zmniejszenie liczby urodzeń ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jeszcze 100 lat temu, jak ludzie byli biedni a poziom życia pozostawiał wiele do życzenia, kobiety rodziły 5, 6 a nie rzadko 7 dzieci, bo doskonale wiedziały że nie wszystkie dożyją pełnoletności/starości. Wiele kobiet umierało też w trakcie porodów. Ale paradokslanie zgadzam się z tobą - podniesienie poziomu życia i poczucie bezpieczeństwa jest niezbędne by rodziny częściej decydowała się na kolejne dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawelDzierzega: Kiedyś były inne czasy, moja mama mieszkała w górach, niedaleko Nowego Sącza, chodziła do szkoły z jednym zeszytem, lata 50, mieli wiatrak na mąkę, piekli chleb, robili masło, mieli krowy czyli mleko, świnki czyli mięso, większość jedzenia wytwarzali sobie sami, pole orali, czy ciągnęli wozy krowami, zapinało się dwie i szły jak burza, pamiętam to jeszcze jako dziecko. Teraz tam jest koń ale wtedy ich nie było stać. Dom wybudowali sami, drewniany, góralski. Można powiedzieć że mimo dużej rodziny byli samowystarczalni, kupowali tylko ubrania. Babcia miała 10 dzieci i wszystkie żyją do dzisiaj, choć te najstarsze mają już 70 lat, każda z moich ciotek czy wujków tez mieli po kilkoro dzieci od 2 do 5. Babcia już nie żyje ale łącznie z praprawnukami ma już około 90 potomków, dokładnie nie umiem tego policzyć bo nie znam wszystkich, ród raczej nie zaginie. Zobacz jaki przyrost demograficzny stworzyło dwoje ludzi.
      Teraz każde dziecko musi mieć po 15 książek i zeszytów, fajne ciuchy, komórkę, komputer i dużo innych rzeczy. Dorośli też mają dużo więcej potrzeb niż kiedyś, do tego rachunki, drogie jedzenie, samochód, zupełnie inne czasy, nie da się tego porównać, teraz żeby mieć dzieci musi być cię na to stać, tu żadne 500+ nie pomoże, ludzie muszą dużo więcej zarabiać, żeby czuć się bezpiecznie i móc założyć większą rodzinę.

    •  

      pokaż komentarz

      Obniżanie podatków a co za tym idzie, wzrost gospodarczy i bogacenie się społeczeństwa, spowodowało by dużo więcej urodzeń niż 500+.

      @aldi7x: no nie. Bo właśnie przez bogacenie się społeczeństwa dzietność spada. Popatrz na dzietność krajów najbogatszych, która jest grubo poniżej 2 (czyli zastępowalności pokoleń), a na dzietność krajów najbiedniejszych (po 6-7 dzieci na kobietę). Spadek dzietności jest skutkiem ubocznym bogacenia się.

      Polki w Anglii rodzą dużo dzieci, no ale tam rodziny na to stać.

      @aldi7x: po pierwsze, większość wyjeżdżających jest nisko wykształcona, a ci mają dużo dzieci i w Polsce, po drugie chodzi też o strukturę wiekową emigrantów. Wyjeżdżają młodzi, w wieku rozrodczym.

      To 1.3 dziecka na kobietę w Polsce jest trochę zaniżone, właśnie przez emigrantów. Bo do statystyk liczą się kobiety emigrantki, ale ich dzieci urodzone za granicą już nie. Więc są one liczone w statystykach jako bezdzietne, bez znaczenia ile dzieci urodziły za granicą. Z tego co kiedyś czytałem, to po odjęciu emigrantów ten współczynnik wynosi u nas coś ok 1.7. Co nie zmienia faktu że to nadal dużo za mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @CytrynowySorbet: Tylko że my już nie cofniemy się do lat 50 kiedy dziecko można było tanio wychować, do wychowywania dzieci musisz mieć kasę. I nie wybudujemy sobie chatki z gówna jak w afryce. Tam rodzi się dużo dzieci i te dzieci nic nie mają, czasem umierają z głodu, co to za porównanie.

      Francja i Szwecja mają najwyższy współczynnik dzietności w Europie, chociaż liczba urodzeń w całej UE jest dużo mniejsza niż potrzeba do naturalnego uzupełnienia populacji – podał w środę Eurostat. Polska wraz z innymi krajami południowoeuropejskimi jest w samym ogonie UE.
      Najmniej dzieci rodzi się w Hiszpanii i we Włoszech. Kraje Europy Południowej - podkreśla Eurostat - najbardziej ucierpiały z powodu problemów gospodarczych ostatnich lat.
      W całej Unii Europejskiej urodziło się 5 mln 148 dzieci w 2016 r., ostatnim roku, dla którego dostępne były dane w porównaniu do 5 mln 103 dzieci w 2015 r. Ogółem łączny współczynnik dzietności wyniósł 1,60 urodzeń na kobietę, znacznie poniżej 2,1 żywych urodzeń na kobietę, które gwarantują zastępowalność pokoleń w krajach rozwiniętych.
      Wysoki współczynnik dzietności odnotowała Francja (1,92 urodzeń na kobietę), następnie Szwecja (1,85), Irlandia (1,81), Dania i Wielka Brytania (oba kraje po 1,79).


      Zauważyłeś ten fragment: Najmniej dzieci rodzi się w Hiszpanii i we Włoszech. Kraje Europy Południowej - podkreśla Eurostat - najbardziej ucierpiały z powodu problemów gospodarczych ostatnich lat.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że my już nie cofniemy się do lat 50 kiedy dziecko można było tanio wychować, do wychowywania dzieci musisz mieć kasę. I nie wybudujemy sobie chatki z gówna jak w afryce. Tam rodzi się dużo dzieci i te dzieci nic nie mają, czasem umierają z głodu, co to za porównanie.

      @aldi7x: no ja wiem. Przecież nigdzie nie napisałem że mamy stawiać chatki z gówna. W świecie w którym żyjemy obecnie bez pieniędzy nic nie zdziałamy i to jest fakt. Ale faktem jest też to, że w biedniejszych państwach rodzi się ogromna ilość dzieci. Nie napisałem że sami mamy tak robić, a że tak po prostu jest.

      Zauważyłeś ten fragment: Najmniej dzieci rodzi się w Hiszpanii i we Włoszech. Kraje Europy Południowej - podkreśla Eurostat - najbardziej ucierpiały z powodu problemów gospodarczych ostatnich lat.

      @aldi7x: ok, zgoda. Piszę po raz kolejny, w obecnym świecie pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Jeśli tak by było, to czemu w czołówce urodzeń nie ma najbogatszych w Europie Niemiec? Bo nie tylko to się liczy. Oprócz bogactwa potrzeba nam jeszcze infrastruktury, co z takimi dziećmi robić jak już się urodzą. Potrzeba zdecydowanie więcej żłobków i przedszkoli, albo innych miejsc gdzie dziecko może zostać pod fachową opieką w czasie kiedy rodzice są w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @CytrynowySorbet: Może nie do końca cię zrozumiałem w pierwszym poście, z tym co teraz napisałeś całkowicie się zgadzam.

  •  

    pokaż komentarz

    Opuszczamy strefę komfortu w piwnicy u mamy i kopie w górę husarze. Koniec unikania i odkładania rozrodu. Setki poprzednich pokoleń patrzą na was. Ojczyzna wzywa jak nigdy.

    Jeszcze Polska nie zginęła póki MY żyjemy!

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.pinimg.com