•  

    pokaż komentarz

    500+ nie działa? Szok i niedowierzanie. Teraz tylko wyliczyć ile wydaliśmy na jednego "nowego" obywatela. Estymuje około miliona za sztukę.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: Daily Struggle 14052019115041.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Co to za głupoty?
    Koniec lat 40 i początek 50 to urodzenia od 700 do nawet 780 tysięcy rocznie, nikt nie będzie żył wiecznie, więc ono wymierają, niedawno przeszli na emerytury i gwałtownie spadło nam bezrobocie przy stałej liczbie pracujących..

    Natomiast kto ma rodzić dzieci, skoro kobiety w wieku rozrodczym to są wielkie niże demograficzne, które zaczęły się wraz z wprowadzeniem stanu wojennego i trwały przez lata 80, 90 i po 2000, pogłębiane przez eksperymenty balcerowicza, z bezrobociem młodych 40% w latach 98-2001, gdy weszły w zycie efekty jego schładzania gospodarki.

    Poza tym, po co rodzić na potęgę? By mieć potem 2,5 mln młodych emigrantów na zachodzie?

    Populacja Polski może spaść, az młodzi będa widzieć, że mozna normalnie żyć i ich dzieci będą miały mieszkanie po dziadkach i nie będą musiały iść w niewolę bankierów.

    Ale rząd wszystko to burzy wpuszczając miliony imigrantów ze wschodu, więc tego efektu nie będzie i demograficznie polecimy w dół, aż do 30 milionów.

    Utrzymanie ZUS= gwałtowna degradacja ludnościowa, tak się dzieje wszędzie, tylko jest to czas liczony w pokoleniach, a nie od jednych wyborów do drugich, z kupowaniem głosów starców 13 i 14 emeryturą.

    •  

      pokaż komentarz

      @sprytny_borsuk: Pewnie, że można, przygotowując się do wzrostu za 30-40 lat, ale tak nie będzie, rząd wpuści miliony emigrantów, miasta i społeczeństwa staną sie niestabilne, a niestabilność to najlepsza droga do ograniczenia posiadania dzieci przez tubylców.

      Widzimy to we Francji, gdzie wpuszczają imigrantów od lat 80 i nie rozwiązali żadnej kwestii społecznej czy emerytalnej, nadal system jest bankrutem bez perspektyw na wyjście na prostą.

    •  

      pokaż komentarz

      @yam-jest: w czasie stanu wojennego mieliśmy jako jedyni w Europie drugi wyż demograficzny. Niż się rozpoczął od początku lat 90.

    •  

      pokaż komentarz

      @Togira_Ikonoka: Nie wiem czy tak głupi jesteś, czy specjalnie kłamiesz. 9 miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego, mamy drastyczne załamanie się narodzin dzieci, krzywa załamała się w połowie i już nigdy nie podniosła.

      Widać to na każdym wykresie, powyżej ktoś wrzucał albo sobie wygooglaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @yam-jest:
      dla uproszczenia rok 1980 695800 1981 681700 1982 705400
      Mam nadzieje że ci o inny
      stan wojenny chodziło bo
      wyzywać kogoś na podstawie danych z dupy to by było słabe. Bazuje na artykule z Wiki którego zrodlen jest GUS. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ludność_Polski#Statystyka_urodzeń_i_zgonów

    •  

      pokaż komentarz

      @Togira_Ikonoka:
      Widać wyrażnie jak został złamany w połowie ów drugi wyż (który normalnie powinien dobić do 800 tysięcy by dać prostą zastępowalność), który nie był ostatecznie tak liczny jak ich rodzice, co widać bardzo wyraźnie na wykresie, a skoro dzieci jest mniej niż rodziców, to oznacza nieuchronną katastrofę demograficzną w następnym pokoleniu.
      I tak się stało, po tej złamanej w połowie górce w wyniku stanu wojennego, demografia padła na ryj i na zawsze...
      Teraz nie ma kto rodzić, gdyż owe kobiety się po prostu nie urodziły w drugiej połowie lat 80.

      źródło: comment_fX3m7lvAa1YDVKOjKX7GCfd31pex0m7G,w400.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem z wyzu lat 80. W sierpniu urodziłam swoje 3 dziecko. Nigdy nie glosowalam na Pis. Pobieram 500+ i czuje sie usprawiedliwiona bo jako osoba prowadząca indywidualną działalność gospodarczą na tzw "małym zusie" dostałam info z zus o przysługujacym mi zasiłku macierzyńskim w wys.17 zl miesięcznie. Dodatkowo przysługuje mi tzw kosiniakowe czyli wyrównanie zasiłku do 1000 zl. Tym samym jako osoba aktywna zawodowo od 2 roku studiów, jestem beneficjentem dodatku właściwie przeznaczonego dla studentek i bezrobotnych ale przy okazji obejmującego przedsiebiorcze kobiety które zlapaly sie na tą pseudo ulgę z zus jakim jest "maly zus". Podejmując decyzję o kolejnym dziecku nie bralam pod uwage 500 plusa bo kwota 500 zl starcza mi na zakupy tylko spożywcze na półtora tygodnia a co z resztą rodzinnych potrzeb...?. bylabym niepoważna gdyby kwota 500 zl miała mnie przekonać do powiększenia rodziny. Tyle ode mnie o 500 plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @tall_underhill: Nie było czegoś takiego jak wyże lat 80.
      Wyże mieliśmy tuż po wojnie, gdy rodziło się nawet po 780 tysięcy dzieci, kolejne pokolenia były już mniej liczne, czyli pokolenie rodziców liczyło więcej osób niż pokolenie ich dzieci, co dało wynikające z tego gasnące fale (po 500 tysięcy) aż do ustabilizowania się na poziomie 350-400 tysięcy urodzeń od początku lat 90.

      Osoby z końca lat 40 i początku 50, których fale liczyły po 700-780 tysięcy od 2015 przechodzą na emerytury dając spadek bezrobocia oraz zaczynają przenosić się w zaświaty, dając początek zmniejszania się populacji.
      Nikt i nic tego nie zatrzyma.

    •  

      pokaż komentarz

      @yam-jest: jakieś sposoby na zwiększenie dzietności mogą wypalić. Np. Możliwość odpisywania od podatku kosztów poniesionych w związku z wynajęciem większego mieszkania dla rodzin z.dziećmi 4+. Program adresowany dla rodzicow pracujących ktorych powinniśmy wspierać. Dodatkowo łatwo dostępne zlobki i przedszkola do 19:00, rowniez w soboty dla.chetnych oraz specjalne opiekunki wspolfinansowane przez panstwo i rodzica, które zostaną z przeziębionym dzieckiem w domu aby nie trzeba bylo brać zwolnien chorobowych co chwile ani rezygnowac z nowych projektów w przypadku IDG. I cyk: przy okazji ożywiamy rynek wynajmu i aktywizujemy rynek pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyże mieliśmy tuż po wojnie, gdy rodziło się nawet po 780 tysięcy dzieci, kolejne pokolenia były już mniej liczne, czyli pokolenie rodziców liczyło więcej osób niż pokolenie ich dzieci, co dało wynikające z tego gasnące fale (po 500 tysięcy) aż do ustabilizowania się na poziomie 350-400 tysięcy urodzeń od początku lat 90.

      @yam-jest:
      1982 - 705 400 urodzeń
      1983 - 723 600 urodzeń
      1984 - 701 700 urodzeń
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludność_Polski
      Faktycznie: masz rację.