•  
    mango via iOS

    +242

    pokaż komentarz

    Zasadniczo kontaktowałes się z producentem czy najpierw kręcisz inbe?

  •  

    pokaż komentarz

    Generalnie informacja o dacie zakupu i miejscu zakupu jest kompletnie nieprzydatna (partia mogła mieć bardzo długą datę ważności i od wielu miesięcy być w sklepach w całej Polsce).
    W takich sytuacjach najlepiej podać numer nadruku na opakowaniu (zazwyczaj numer partii nadrukowywany jest razem z datą ważności).

    Szkło w produktach spożywczych jest zagrożeniem i jest niedopuszczalne - jednak odpowiadając na pytania o SOR i prześwietlenia - ze spokojem. Szkło opada na dno - trudno byłoby je połykać i nie zauważyć. Nie wiem czy to kawa z fusami, czy rozpuszczalna. Drobne szkło może być drażniące, ale mały okruszek szkła nie rozetnie przełyku/żołądka/jelit - zachowałbym spokój w tej kwestii.

    Jest weekend, działy jakości większości firm nie pracują. Jak chcesz dobrze dla producenta, to poinformuj jego - sprawdzą próby archiwalne (będą potrzebować numeru partii i daty ważności), upewnią się, że problem nie dotyczy całej partii, Ciebie prawdopodobnie przeproszą jakąś paczuszką (mimo wdrożonych najwyższych standardów niestety raz na kilka milionów wyprodukowanych sztuk przy produkcji ze szkłem zdarza się, że czasem wyrób zostanie zanieczyszczony).

    Kontakt przez biedronkę to problemy dla producenta - ale biedronka wymusza bardzo szybką reakcję od producenta. Chociaż też zajmie się i tak od poniedziałku.

    Ważne rady techniczne:
    -nie wyrzucaj tego opakowania - nadruki na opakowaniu będą potrzebne przy dochodzeniu,
    -nie wyrzucaj tego szkła (! - dział jakości podejdzie inaczej do zgłoszenia, jak nie dostaną szkła do badania - prawdopodobnie będą chcieli potwierdzić w laboratorium zewnętrznym, czy to szkło domowe, czy jednak przemysłowe lub z ich opakowań),
    -dostarczając producentowi lub biedronce zdjęcia najlepiej zrób je przy linijce - takie zdjęcia to standard, który pozwala precyzyjniej odnieść się do problemu.

    Tak poza tym to współczuję, nie pij już tej kawy.

    EDIT: dopiero zobaczyłem, że jest więcej zdjęć. Dla producenta i/lub biedronki najważniejsze będą numery 08 2021 07:43 92380814B2

    •  

      pokaż komentarz

      @Kwiki: Dzięki za bardzo rzeczową odpowiedź! Teściom pomimo weekendu, udało się skontaktować z producentem, wysyłają kuriera (producent) i odsyłają to do laboratorium.
      Co do wielkości szkła, to były i większe kawałki ale były też bardzo bardzo drobne więc ryzyko połknięcia było a sama kawa była rozpuszczalna, bardzo drobno zmielona.
      No cóż, pozostaje mieć tylko nadzieje że rzeczywiście był to odosobniony przypadek i że skończy się to tak jak napisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Petroik: zdarza się niestety. Masz może zdjęcie słoika z symbolami - powinny być na dnie albo na samym dole ścianki słoika. Ciekawy jestem z której huty wyszedł słoik choć najprawdopodniej szkło dostało się do słoika podczas napełniania w zakładzie Nestle
      Na słoiku (czu butelce) jest też inny numer - linia produkcyjna, data i godzina wyprodukowania opakowania - widać go w świetle ultrafioletowym

    •  

      pokaż komentarz

      @Petroik: dzięki za informację.

      Okruszki szkła nawet wielkości ziarenka piasku i mniejsze i tak opadają na samo dno szklanki/kubka, więc zostałyby prawdopodobnie na dnie. Tego typu zanieczyszczenie (wielkości ziarenka piasku), nawet jakby zostało połknięte, nie spowoduje dużych obrażeń, niczego nie rozetnie, nie uszkodzi układu pokarmowego, ale może podrażnić śluzówkę.

      Ogólnie szkło w żywności to jeden z najwyższych poziomów zagrożenia - sprawa bardzo niebezpieczna.

      Zdaję sobie sprawę, że to bardzo stresujące (zorientowanie się, że piło się kilka dni kawę, w której było szkło). Prywatnie miałem ostatnio podobny wypadek z tabletkami musującymi - po kilku dniach używania poczułem jakiś "piasek" w ustach podczas picia.

      Z kolei jeśli chodzi o kawę rozpuszczalną, to ona nie jest mielona, a suszona. W uproszczeniu wywar z kawy (takiej normalnej kawy z fusami) najpierw się zagęszcza (najczęściej odparowuje wodę przy obniżonym ciśnieniu w celu przyspieszenia procesu), a potem rozpyla - wygląda to podobnie jak atomizer od perfum, przy czym rzecz się dzieje w suszarkach rozpyłowych, czyli komorach, gdzie jest podwyższona temperatura, a taka pojedyncza kropelka kawy spadając z wysoka, gdy opadnie na dno jest już proszkiem. Później można też taki proszek (sypki jak mąka) granulować, żeby ziarenka miały około 1 mm (lub jak sobie tam producent ustali), wtedy taki produkt szybciej się rozpuszcza.

      Najbardziej prawdopodobną przyczyną dostania się szkła do kawy (choć tu nie znam dokładnie linii i procesów - producent to sobie na pewno wyjaśni) jest pewnie pęknięcie jakiegoś słoika na linii pakowania. Możliwe, że incydent nie został w ogóle zauważony, dlatego linia nie została oczyszczona poprawnie.

      W praktyce nigdy jednak nie spotkałem się, żeby podobny problem dotknął całej partii.

      W dwóch zakładach w jakich pracowałem (oba to ogromne korporacje spożywcze o bardzo wysokim standardzie, przechodzące wszystkie kontrole, z mnóstwem ludzi, którzy stawali na głowie, żeby maszyny dopieszczać w celu eliminacji nawet jak najrzadszych incydentów) około raz na 5-10 milionów sprzedanych sztuk zdarzały się podobne sytuacje.

      W praktyce dla konsumenta to często utrata zaufania do marki (nawet to rozumiem prywatnie, bo jednak pozostaje pewien niesmak po takim odkryciu), a tak naprawdę niestety każdy zakład, na całym świecie ma podobne incydenty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kwiki: 5-10 milionów? Autor powinien zagrać w Lotto

    •  

      pokaż komentarz

      @Petroik Opóźnili opakowanie w pełni? Może te kawałki to odpryski od słoika, które powstały przez jakieś naprężenia wewnętrzne skumulowane w procesie produkcji słoika?
      Widzę, że już procedurę włączyli - ode mnie inny producent chciał słoik dżemu z kawałkami plastiku. Później wysyłają całą ekspertyzę. Raz w bagietce z serem znalazłem cały ręcznik papierowy xD ale wtedy wystarczyły tylko zdjęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @MentorPL: w produkcji ze słoikami stosuje się wywrotnice (czyli słoik podnosi się "do góry nogami"), żeby ewentualnie zanieczyszenia się wysypały oraz przedmuch sprężonym powietrzem - żeby nie dopuścić do obecności szkła w słoiku pochodzącego od producenta słoików. To jest raczej standard.
      Co lepsze linie mają też analizatory wizyjne, które "patrzą" już po wywrotnicy czy czegoś w słoiku nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kwiki: Dokładnie tak jak mówisz, zobaczymy co producent stwierdzi po analizie próbek. Podejrzewam że to trochę potrwa ale dam znać jak się coś wyjaśni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kwiki Bardziej miałem na myśli wystąpienie ukruszenia już po napełnieniu produktu i sprawdzeniu systemem wizyjnym. Naprężenia mogły dać o sobie znać dopiero po np. mocnym uderzeniu przy wyciąganiu produktu na półkę ¯\(ツ)/¯ To wszystko gdybanie dlatego pytałem OP'a czy puste opakowanie miało widoczne skazy - ale to tylko z ciekawości, pełne badanie przeprowadzą i tak w dziale kontroli jakości. W moim przypadku kontrola wskazała, że jedyną możliwością był plastik z którym przyszły owoce bo oni takiego koloru na linii nie używali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kwiki: kawa rozpuszczalnik. Więc łatwo zauważyć ze coś w niej jest

    •  

      pokaż komentarz

      @MentorPL: No właśnie na słoiku nie ma żadnych widocznych pęknięć, odprysków czy uszkodzeń.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie chce mi się wierzyć, że w tak poważnej firmie może być jakiekolwiek szkło tam, gdzie produkcja. Pracuję w firmie, gdzie nie robimy spożywki a szkła nie może być nawet na magazynie, nie mówiąc o produkcji a co dopiero takie Nescafe, przy którym jesteśmy firmą krzak.

  •  

    pokaż komentarz

    A kto pije taki przemysłowy syf? Tyle kawy dobrej teraz. Wstyd.

  •  

    pokaż komentarz

    sensazione! atenzione! alarma!

Dodany przez:

avatar Petroik dołączył
503 wykopali 69 zakopali 16.4 tys. wyświetleń