•  

    pokaż komentarz

    Nie wiem, dlaczego nie zwracają się do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego. Jak jest zdarzenie na drodze, to się podaje polisę i nikt nikogo za kaptur nie ciągnie – zauważa emeryt.

    Może dla tego że ubezpieczenie nie chroni ciebie samego tylko innych przed twoimi działaniami.

    Btw Pan nie ubezpieczył mieszkania ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: nawet jakby ubezpieczył to nie sądze by było to ubezpieczenie na 400 tyś...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tank1991: Samochody są ma 1,2 mln euro to mieszkania chyba też jakoś wysoko nie ? Sprawdziłem. Ubezpieczenie mieszkania na kwotę 500 tyś to coś około 300zł

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: Jeśli UPC było ubezpieczone, to czy przypadkiem to nie ich ubezpieczyciel powinien się odzywać do sprawcy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: Chyba to nie tak działa. Chociaż nie wiem czy jest coś takiego jak AC na mieszkanie ;d

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa ale to obowiązkowe OC. Mieszkanie ubezpieczasz swoje +ew. OC na jakąś niska sumę. Ja mam na 50.000 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      Chociaż nie wiem czy jest coś takiego jak AC na mieszkanie

      @Mintaa: oczywiście że jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: dlatego - to jedno słowo.

      @Tank1991: @Mintaa: tys. - nie tyś.

    •  

      pokaż komentarz

      Ubezpieczenie mieszkania chroni zarówno sąsiadów od szkód powstałych na naszym mieniu (jak zalania) jak również nas od szkód wyrządzonych przez osoby trzecie, nie posiadające ubezp.

    •  

      pokaż komentarz

      Btw Pan nie ubezpieczył mieszkania ?

      @Mintaa: nic by to ubezpieczenie nie dało. Jedyne ubezpieczenie jaki chroniłoby go to OC w życiu prywatnym, ale i tak w świetle uchwały sądu najwyższego sygn. akt III CZP 63/12 sprawa i tak nie jest tak łatwa, więc niech wszyscy którzy łudzą się że zapłacili 50 zł za oc wyjdą ze świata bajek i fantazji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: ubezpieczenie na pełną wartość mieszkania owszem kosztuje ok 250-300zl ale to jest ubezpieczenie na mury. Od zalania jest takie jakby OC, zazwyczaj kwota w tym tanim ubezpieczeniu to 10k.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: lekcja życia - czytaj dokładnie warunki ubezpieczeń, 500 tys za 300 to pewnie sumarycznie przedstawione wszystkie elementy ubezpieczenia

    •  

      pokaż komentarz

      @ATAT-2: c?$%! prawda, jak sobie dokupisz takowe to będzie chronić sąsiadów jeżeli coś się stanie w Twoim mieszkaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli UPC było ubezpieczone,

      @Jan_K: watpię aby ktokolwiek im ubezpieczył serwerownię gdzieś w mieszkaniu ... i to na taka kwotę.
      Generalnie myślę, że było tak: UPC zrobiło sobie tam jakas serwerownie, bo tanio. Nie ubezpieczyli, bo nikt by im tej prowizorki ubezpieczyć i tak nie chciał. Rura pękła, zalało i w panice ktoś w UPC wpadł na kretyński pomysł wysłania wezwania do zapłaty do lokatora z góry.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krecik_Cygan: nie, nie musisz dokupywac. Mieści się to w zakresie każdego ubezpieczenia mieszkania. Taki sens jego posiadania zeby właśnie nie płacić za pękniete rury itp

    •  

      pokaż komentarz

      Ubezpieczenie mieszkania na kwotę 500 tyś to coś około 300zł

      @Mintaa: Doczytaj jeszcze warunki i zakres, bo wydaje mi się, że mylisz kwotę ubezpieczenia mieszkania z kwotą OC i standardowo nikt nie ma na kwoty rzędu pół miliona, a raczej 10+ tysięcy na wypadek malowania i tynkowania po zalaniu.
      Ktoś się w UPC zasadniczo rozpędził, po pierwsze uderzyli do lokatora zamiast do właściciela lokalu, po drugie niech się pocałują: nikt nie będzie zakładał, że sąsiad poniżej ma 400 tysięcy w elektronice, po trzecie sami chyba odpowiednio nie ubezpieczyli tego lokalu (pomijając już użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem).

    •  

      pokaż komentarz

      emeryt nie jest nic winien; ja raczej bym się zastanowil czy aby firma telekomunikacyjna wynajęła odpowiednie pomieszczenia na serwery; takie pomieszczenia muszą spełniać pewna warunki, a nie wynajmiesz budę wstawisz komputery i jestes zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @krykoz: nie wiem dlaczego dostajesz minusy jak masz pełną rację co do błędów..

    •  

      pokaż komentarz

      @ATAT-2 ubezpieczenie mieszkania chroni nas gdyby coś się stało naszemu mieszkaniu. Zostało okradzione, spalone, zalane. Natomiast żebyśmy byli ubezpieczeni od tego, że to my komuś zrobimy krzywdę,, np. zalejemy mieszkanie, musimy dokupić coś takiego jak "OC w życiu prywatnym". Zazwyczaj można to kupić w pakiecie z ubezpieczeniem mieszkania (i działa nie tylko w przypadku samego mieszkania). Zwykle jednak niedoszacowuje się tego, jakie krzywdy można komuś wyrządzić i opłaca się składkę na 10, 20, 50 tys, itp. Sam mam niewielką kwotę i 2 razy zalalem sąsiadkę, straty wyceniono na 900 zł, bo "zwykle" jest to osuszanie, malowanie, itp. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa a pan jest właścicielem żeby ubezpieczać mieszkanie albo ponosić koszty zaniedbania właściciela?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: Czytamy artykuł przed komentowaniem...

      Pan jest tylko najemcą, a nie właścicelem.

      - Lokator nie odpowiada za instalację zabudowaną, która jest w mieszkaniu. Trzeba by się zastanowić, czy odpowiada za nią właściciel, a może firma, która przeprowadzała remont, może spółdzielnia mieszkaniowa, a może producent rury – mówi adwokat Beata Siemieniako.

      A czemu go ścigaja wyjaśnia kolejny paragraf:

      Sprawa pana Daniela skomplikowała się bardziej, bo na miesiąc przed zalaniem zmarła właścicielka wynajmowanego mieszkania. Obecnie toczy się sprawa spadkowa, więc nowego właściciela lokalu jeszcze nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @bafteg: OC w życiu prywatnym to inna para kaloszy. Kupowałem ubezp mieszkania w dwóch towarzystwach i wszędzie w pakiecie miałem szkody wyrządzone osobom trzecim przez działania i awarię w moim mieszkaniu.

      A OC w życiu prywatnym działa poza mieszkaniem i na szkody wyrządzone przez osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: byłem w podobnej sytuacji tylko skala dużo mniejsza. Zalany sąsiad zgłosił do swojego ubezpieczyciela szkodę, a jego ubezpieczyciel przysłał mi rachunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @wrona12 mozna ubezpieczyc mienie i oc w zyciu prywatnym
      Serio

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: oczywiście, ze powinien. Jeśli oczywiście UPC miało ubezpieczony ten lokal wraz z ruchomosciami na taka kwotę. Zgłaszają temat do swojego ubezpieczyciela i podają sprawcę. Miałem podobna sytuacje z zalaniem pare lat temu. Sąsiad mnie zgłosił, ze mu zalałem mieszkanie. Tylko, ze to nie ja mu to mieszkanie zalałem, ale dla PZU to nie miało znaczenia. Dostali zgłoszenie a ja dostałem pismo, ze mam im wpłacić 6 tys a jak nie odpowiem na pismo to przyznaje sie do winy ( ͡º ͜ʖ͡º) kiepskie praktyki z ich strony. jeśli UPC było ubezpieczone to dostanie odszkodowanie i tyle, firma ubezpieczeniowa bedzie chciała ściągnąć pieniądze od sprawcy. Ale to musi sie zgłosić ubezpieczyciel a nie UPC.

    •  

      pokaż komentarz

      @ATAT-2 Bzdura, podstawowe ubezpieczenie mieszkania ubezpiecza same mury, nie wchodzą w to nawet ruchomości przed kradzieżą a co dopiero odpowiedzialność cywilna...

    •  

      pokaż komentarz

      Sprawdziłem. Ubezpieczenie mieszkania na kwotę 500 tyś to coś około 300zł

      @Mintaa: dla emeryta to dużo, btw na zachodzie popularne są ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, jak cos komus uszkodzisz przypadkiem, albo np. zachaczysz o cos w sklepie i sie rozwali, ale nie wiem czy zalanie tez to obejmuje

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: Większość ludzi myśli, że 100 tys.zł OC to wysoka suma. Ubezpieczenie na 2 mln kosztuje około 250 zł (Hestia) rocznie. Większa suma nie podnosi składki proporcjonalnie bo ryzyko wypłaty takiej kwoty jest mniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Antech: No to mi mów, co mam na polisie. Może mam lepszego agenta ubezp od Ciebie ale każde moje ubezp mieszkania to obejmowało, bez konieczności dokupowania pakietów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K W ubezpieczeniach mieszkaniowych nie ma regresu, czyli własna ubezpieczalnia ne ciąga ubezpieczalnię sprawcy i sprawcę o kasę. Znam z autopsji jak mnie zalał sąsiad.

    •  

      pokaż komentarz

      @ATAT-2 No ja nie mówię o Twojej polisie tylko o zakresie ubezpieczeń dostępnych na rynku, podstawowe ubezpieczenie to mury i nic więcej. To że Twój agent nazywa to podstawowym zakresem, to nie znaczy, że to jest najmniejszy możliwy zakres u danego ubezpieczyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @ATAT-2: mieszkanie ubezpieczasz albo gole, albo z ruchomościami przed kradzieżą, pożarem , zalaniem itp, itd. Żeby chronić swój tyłek przy wyrządzeniu krzywdy sąsiadom musisz mieć OC.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: Różne rzeczy się tutaj pojawiają odnośnie ubezpieczenia dla ew. sprawcy zalania, a nikt nie napisał jak to wygląda naprawdę. Wystarczy sobie zajrzeć do ogólnych warunków ubezpieczenia (w skrócie OWU) jakiegoś pakietu ubezpieczeń majątkowych.

      Pierwsze z brzegu, ERGO Hestia, pakiet ERGO 7. Są trzy warianty ubezpieczenia, a suma gwarancyjna dotycząca TYLKO tzw. "ubezpieczenia OC w życiu prywatnym", to odpowiednio 200 tys., 500 tys. i 2 mln zł. Cena OCwŻP przy pakiecie na mieszkanie to zazwyczaj kilkadziesiąt zł max, a chronić może kilka osób (np. całą rodzinę ubezpieczającego). Także jakby ten pan z artykułu wziął sobie środkowy pakiet, to mógłby też pokazać środkowy palec UPC i niech ubezpieczyciel się szarpie.

      Często gęsto jest też opcja wykupienia samego OCwŻP, bez innych ubezpieczeń, np. w pakiecie ERGO Sport. Nazwa z dupy, ale znajdujące się w niej OCwŻP działa dokładnie tak samo jak w każdym innym pakiecie - chroni więc również jak kogoś zalejesz, wrzucisz mu pod samochód psa jak sra, potrącisz go podczas jazdy na rowerze i sobie głupi ryj rozwali, itp itd. I tutaj suma gwarancyjna wynosi 100 tys., 500 tys. albo 1 mln zł. W najniższym wariancie koszt ubezpieczenia to kilkadziesiąt zł na rok (teraz nie pamiętam czy 40 czy 80). W środkowym czy najwyższym dużo więcej nie będzie, a dupsko masz całkiem nieźle chronione.

      Problemem jest tak naprawdę ignorancja, tak ew. sprawców jak i agentów. Agenci potrafią oferować pakietowe ubezpieczenia majątkowe bez dodanego OCwŻP (bo np nie chcą dodatkowo windować składki, są idiotami itp.). Potencjalni sprawcy z kolei albo w ogóle nie wiedzą że takie ubezpieczenie istnieje albo uważają, że jest im niepotrzebne, albo chcą przycebulić.

      Także jeśli nie chcecie obudzić się kiedyś z ręką w nocniku (albo nawet w dupie), zachęcam przejść się do jakiejkolwiek agencji ubezpieczeniowej (najlepiej niech to będzie multi agencja) i poprosić o wyliczenie składki dla OCwŻPż w różnych towarzystwach, a potem przeczytać sobie jakie warunki prezentują te najtańsze (często warunki są podobne jak bracia p@$!%$%ec, ale nie jest to reguła). Przydaje się każdemu kto ma jakikolwiek kontakt z innymi ludźmi i/lub cudzym mieniem, bo chroni przed odpowiedzialnością za bardzo wiele rzeczy, nie musicie mieć nawet mieszkania, majątku, życia prywatnego czy przyszłości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa nie samochody, tylko kierowca (właściciel) od odpowiedzialności cywilnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa Nie mógł ubezpieczyć wynajmowanego lokalu. Co więcej w dniu zdarzenia nie było formalnego właściciela (właścicielka zmarła, trwa postępowanie spadkowe)

    •  

      pokaż komentarz

      @raphael5: Pewnie dlatego, że możesz sobie do woli zgłaszać szkody z własnej polisy i nie ma to wpływu na późniejsze składki jak w przypadku ubezpieczeń komunikacyjnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @matti82: Ja mam 2 różne polisy OC, jedną dużą i jedną mniejszą, łącznie jakieś 1,5mln zł. Tą mniejszą ruszam przy jakichś pierdołach, ta duża jest dla świętego spokoju :)

      @kucorak: Tak, to wina agentów, jasne :D myślisz że taki agent nie wcisnął by takiego OC na 2 miliony każdemu z ulicy? przecież każda sprzedana polisa to dla niego zysk... To wina ludzi którzy mają wszystko w dupie i nie chcą nic.

      Mam troszkę wspólnego z branżą ubezpieczeń i wiem jak podchodzą do tematu klienci, ,,nie panie, ja nic nie chcę, no dobra niech będzie te 50tys jakby azorek coś zrobił, nie chcę więcej daj pan spokój, jaką ja tam mogę szkodę zrobić" a później taki janusz jeden z drugim jak coś się stanie lecą do telewizji, bo jak to, ja coś popsułem i mam odkupić?

    •  

      pokaż komentarz

      @bafteg: I tyle w temacie ale zaraz będzie tyle opinii ile użytkowników

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa
      @Tank1991
      Ej, czytacie te artykuły??
      Przecież to nie jego mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: Zapodaj firmę, która ubezpieczy mi chałupę na 500 tys za 300 zł! Chętnie skorzystam!

    •  

      pokaż komentarz

      @Pouty: o ile umowa wynajmu nie stanowi inaczej to za szkody odpowiada najemca nie wlasciciel.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: zawsze ubezpieczasz mieszkanie które od kogos wynajmujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio666: Możesz ubezpieczyć to co jest twoje w takim mieszkaniu(meble? sprzęt? ubrania?) i właśnie OC w życiu prywatnym względem innym jak i właściciela.

      @Jotgie: Od samego ognia i innych zdarzeń? na chwile obecną większość firm na rynku, ale tutaj dużo zależy gdzie mieszkasz, u mnie w okolicy to norma, ale powodzi nie widzieliśmy od czasów potopu biblijnego a i szkodowość w powiecie mała.

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek tak bardzo obawiasz się, że wyrządzisz komuś szkodę na 1,5 mln? Wow... To co Ty robisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jotgie choćby Gothaer. Ubezpieczenie oczywiście dot mieszkania jako nieruchomości (gdyby się blok zawalił). Kradzież ruchomości w mieszkaniu czy stałych elementów ma dużo niższe sumy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek: Nie wydaje mi się to specjalnie odkrywcze, ale są dobzi i źli agenci. Wybielanie danej grupy zawodowej zazwyczaj jest związane z tym, że albo do niej należysz/należałeś, albo jesteś z nią blisko związany. Nieistotne.

      Ja widziałem różnych agentów, w kilku przypadkach jakbym nie prowadził ubezpieczającego za rękę, to by wyszedł bez OCwŻP. Słuchałem też gorzkich żali sprawców szkód, którzy dopiero ode mnie usłyszeli, że takie ubezpieczenie istnieje. Zdarzało się też, że agent sam mi takie proponował zanim ja zdążyłem się o tym choćby zająknąć i tłumaczył dlaczego warto to mieć.

      Dlaczego tak jest? Mam kilka teorii, ale nie chce mi się o tym pisać, bo to nie jest sedno sprawy. Dodam tylko, że jakby każdy agent wciskał tylko pełny pakiet każdemu łebkowi, to raczej by wielkiego biznesu nie zrobił, albo cała grupa zawodowa szybko stałaby się zbędna.

      Najważniejsze to nie polegać na agencie, tylko samemu pilnować swojego interesu i brać takie ubezpieczenia, jakie mogą się przydać. Tylko do tego to trzeba wykazać minimum inicjatywy i poczytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @matti82: Pierwszy lepszy przykład? zostawię żelazko włączone spalę mieszkanie a jednocześnie kilka innych mieszkań nie będzie się nadawać do zamieszkania, wybacz ale nie chciałbym spłacać kilku mieszkań przez 50 lat.

      Będę jechać na rowerze, potrącę jakiegoś chirurga i połamię mu palce, i znowu, mam mu rentę do końca życia płacić ze swojej wypłaty bo uniemożliwiłem mu wykonywanie zawodu? to już wolę wydać te 100-200zł rocznie i mieć święty spokój...

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek: Jasne, postaw sie w sytuacji typowego emeryta z Mińska, który pewnie wydaje pół emerytury na wynajęcie mieszkania, a drugie pół na jedzenie i leki. Na pewno byś wykupił OC w życiu prywatnym. Swoją drogą myślę, że samo wezwanie to typowa korpodupokrytka mistrza projektu p.t. serwerownia w bloku mieszkalnym przy pionie kanalizacyjnym. Pewnie dostał wcześniej nagrodę za optymalizację kosztów :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa Bo Pan nie jest właścicielem tylko najemca. Za stan techniczny odpowiada właściciel, za ubezpieczenie też.

    •  

      pokaż komentarz

      Słuchałem też gorzkich żali sprawców szkód, którzy dopiero ode mnie usłyszeli, że takie ubezpieczenie istnieje. Zdarzało się też, że agent sam mi takie proponował zanim ja zdążyłem się o tym choćby zająknąć i tłumaczył dlaczego warto to mieć.

      @kucorak: Ty tak poważnie? Tak, należę do tej grupy ludzi i troszkę się z prawdą mijasz (po części masz rację ale w większości jesteś w błędzie) Nawet nie masz pojęcia ile razy ACR na telefonie uratował mi dupę i renomę... albo potwierdzenie czegoś w e-mail. Klient po szkodzie jak czegoś nie chciał w 95% przypadków powie że nie wiedział albo nie miał zaproponowane... Ile razy nawet nie zaliczę, gdy przy oferowaniu ubezpieczenia klient niczego nie chciał (np ass do auta) a po kilku dniach jak coś się stało to do nas z pretensjami że przecież on chciał, że przecież nie proponowałem... A ja mu na to delikatnie, że niema problemu, ja nagrywam wszystkie rozmowy i możemy zobaczyć czy faktycznie tak było i nagle koniec tematu... ludzie jak czują że mogą coś ugrać powiedzą i wymyślą wszystko co się da... A jeszcze lepiej jest jak przychodzi do podpisywania polisy, w skali roku mam dosłownie 1 (jeden k##@a! ) klienta który chce przeczytać i sprawdzić co ma i co podpisuje, ja ludziom na siłę muszę pokazywać podstawowe dane i czy na polisie jest zapis gotówka czy przelew etc. (między innymi sam siebie tak sprawdzam czy jakiegoś błędu ni zrobiłem)

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio666: W kamienicach w większości masz jakieś salony czy sklepy, może ta ich serwerownia to po prostu sklep na dole i zaplecze z serwerami się mieści przy pionie?

      A co do kosztów ubezpieczenia, ubezpieczenia nie są dla ludzi których stać na wszystko za gotówkę, ubezpieczenia są dla ludzi którzy wiedzą że w razie W nie będą mieli z czego zapłacić czy gdzie mieszkać. myślę że nawet w przypadku takiego emeryta odłożyć 100zł rocznie na taką polisę to chyba nie jest aż taki problem>?

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek bo ludzie to j%??ne cebule
      Ac za 2000 zl na auto warto 20-30 tysi zaplaca z przyjemnoscia
      A ubezpieczenie domu czy mieszkania za milion za tysiac zlotych- o mater deju jak drogo,a po co to komu...

    •  

      pokaż komentarz

      @vegetassj1: Takim zawsze się pytam czy zamieszkają w samochodzie jak im się dom spali :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Jotgie
      Warta,Wiener,PZU,Allianz...
      Bez problemu
      Mury,elementy stale,ruchomosci od kradziezy( tak na 10-15 kafli) oc w zyciu prywatnym tak.na 100 000zl.
      Serio,bez problemu.
      Polisa nieruchomosci ze skladka 1/1000 wartosci nieruchomosci jest droga

    •  

      pokaż komentarz

      @krykoz: 16 baranów, jak na razie, nie zgadza się z gramatyką języka polskiego....

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: to firma powinna być w pierwszej kolejności ubezpieczona. Wysyłanie pisma do sąsiada z góry jest żałosną próbą wyłudzenia

    •  

      pokaż komentarz

      @OnufryZagloba:

      nikt nie będzie zakładał, że sąsiad poniżej ma 400 tysięcy w elektronice, po trzecie sami chyba odpowiednio nie ubezpieczyli tego lokalu (pomijając już użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem).

      Dlaczego musi się ubezpieczać? Jak oni coś zrobią to będą płacić z własnej kieszeni. A jak by to był jakiś audiofil i nie chciał ubezpieczyć? Poszkodowany przyczynił się do szkody? Dlaczego ma na tym tracić?

      @Jan_K:

      Jeśli UPC było ubezpieczone, to czy przypadkiem to nie ich ubezpieczyciel powinien się odzywać do sprawcy?

      Nie koniecznie. Mają dwie możliwości. Albo sami występują do sprawcy, albo im wypłaca ich ubezpieczyciel i regresem ściąga od sprawcy. Jest haczyk: jak wystąpią o wypłatę ze swojej polisy to mogą stracić ewentualne zniżki.

      @dwie_szopy_jackson:

      Generalnie myślę, że było tak: UPC zrobiło sobie tam jakas serwerownie, bo tanio. Nie ubezpieczyli, bo nikt by im tej prowizorki ubezpieczyć i tak nie chciał. Rura pękła, zalało i w panice ktoś w UPC wpadł na kretyński pomysł wysłania wezwania do zapłaty do lokatora z góry.

      Dlaczego kretyński? Jak ktoś Ci coś popsuje to nie będziesz występował o naprawienie szkody?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: ubezpieczenia oczywiście są potrzebne, ale ten przypadek nie jest taki oczywisty, a jeśli piętro niżej ktoś miałby kolekcję obrazów i szkody wyniosłyby 10 mln? Myślę że ktoś "trochę" przesadził trzymając serwery w bloku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: nawet jakby ubezpieczył to nie sądze by było to ubezpieczenie na 400 tyś...

      @Tank1991: Co Ci da ubezpieczenie na 400tys jak ktos pod toba bedzie trzymal w domu Leonadra da Vinci za pol miliarda dolarow?
      https://www.infoplease.com/top-10-most-expensive-paintings-ever-sold

      źródło: leonardodavinci.net

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: to nie jest ubezpieczenie mieszkania tylko OC, zresztą czy ja jako lokator mam odpowiadać że ktoś piętro niżej trzyma sprzęt za np. 2 miliony?
      czy to nie firma ma się lepiej zabezpieczyć przed takimi zdarzeniami?

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek: Nikt normalny nie stawia serwerów przy pionach z wodą. Kilka widziałem w życiu, ale takiego cudu jeszcze nie. Co do kwoty 100zł za OC, byłeś kiedyś w Mińsku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dupa01: Jakby ktoś miał kolekcję obrazów za 10mln albo i więcej to nie mieszkałby w starej kamienicy :) A jeśli nawet to masz pecha i tyle, płać i płacz skoro zniszczyłeś komuś.

      Dodatkowo nawet jeśli UPC korzystałoby ze swojej polisy, to ich ubezpieczyciel ma prawo do wystosowania regresu a przy takiej kwocie na pewno by to zrobili, więc koniec końców wyszłoby na to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli
      Ale wiesz,ze takie rzeczy sie trzyma w banku,a nie w domu?

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego musi się ubezpieczać?

      @mgr_rybak: A w którym miejscu pisałem o przymusie ubezpieczenia? Pisałem o zwyczajowej wysokości kwoty OC w przypadku mieszkania w bloku.

    •  

      pokaż komentarz

      @franz1986: Równie dobrze mógłbyś powiedzieć że co z tego że wjechałeś komuś z bagażnik swoim autem, mógł tak gwałtownie nie hamować... Albo nie kupować Bentleya skoro wszyscy jeżdżą passatami...

      @radzio666: Nie byłem, ale mieszkam w średniej biednej miejscowości bez perspektyw, myślę że tutaj może być podobnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ale wiesz,ze takie rzeczy sie trzyma w banku,a nie w domu?

      @vegetassj1: A servery trzyma sie w domu?

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek: patrz wyżej w komentarz @radzio666 - nikt normalny nie trzyma tak serwerów, a jednak były. Stąd przykład z obrazami.

    •  

      pokaż komentarz

      @radzio666 95% wykopków to debile, widać po plusach tego komentarza ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Ludzie trzymają koparki kryptowalut warte 80-100tys więc czemu nie serwery?

      A jeśli by zalał sąsiadowi taką koparkę to też by był płacz że kto trzyma w domu taki sprzęt :D ?

    •  

      pokaż komentarz

      Równie dobrze mógłbyś powiedzieć że co z tego że wjechałeś komuś z bagażnik swoim autem, mógł tak gwałtownie nie hamować... Albo nie kupować Bentleya skoro wszyscy jeżdżą passatami...

      @sayanek: ok, ale tu jest inny przykład, zresztą samochód musi być też dopuszczony do ruchu, a tu czy serwer za 500 tys. miał prawo być w zwykłym mieszkaniu?

      poza tym OC samochodu jest obowiązkowe, a OC mieszkania mało kto posiada , bo rzadko pojawia się szkoda,

    •  

      pokaż komentarz

      @franz1986: No nie wiem, w ciągu ostatnich kilku lat miałem 1 szkodę komunikacyjną (nie z mojej winy) i 1 szkodę zalaniową (też nie z mojej winy) oczywiście sąsiadka nie miała OC i jej powiedziałem wprost że likwiduję ze swojej polisy ale firma może z niej ściągnąć te pieniądze i tak. Więc jak na moje takie szkody powstają w miarę równomiernie, tylko że te drugie nie są tak widowiskowe i nie przynoszą tyle adrenaliny i uszkodzeń ciała.

    •  

      pokaż komentarz

      @ATAT-2: Jak nie masz OC to za szkody wyrządzone przez Ciebie albo domowników będzięsz musiał zapłacić sam. W polsce są sprzedawane ubezpieczenia bez OC. Druga sprawa jest taka że większość ubezpieczeń masz na wartość rzeczywistą czyli uwzględnia to wiek/amortyzację i jest to wycena rzeczoznawcy która się nie zmienia np 200k. Można ubezpieczyć też mieszkanie do wartości odtworzeniowej n czyli rynkowej wartości na dzień powstania szkody.

    •  

      pokaż komentarz

      Można ubezpieczyć też mieszkanie do wartości odtworzeniowej n czyli rynkowej wartości na dzień powstania szkody.

      @TS89PL:

      nie, odtworzeniowa to nie jest na wartosc rynkowa na dzien powstania szkody. Odtworzeniowa to jest na wartosc NOWYCH przedmiotow lub ich odpowiednikow. Nie na rynkowa wartosc na dzien powstania szkody.

      Przy ubezpieczeniu 10 letniego telewizora (kupionego w 2009 roku za 3 tysiace pln), jego warosc rynkowa to powiedzmy 100 zeta. Ale odtworzeniowa to bedzie okolo 1000 zeta. Bo za 1000 zeta obecnie kupisz NOWY telewizor o parametrach tego z 2009 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego musi się ubezpieczać?

      @mgr_rybak: A w którym miejscu pisałem o przymusie ubezpieczenia? Pisałem o zwyczajowej wysokości kwoty OC w przypadku mieszkania w bloku.

      @OnufryZagloba: tutaj: "po trzecie sami chyba odpowiednio nie ubezpieczyli tego lokalu"

      ok, ale tu jest inny przykład, zresztą samochód musi być też dopuszczony do ruchu, a tu czy serwer za 500 tys. miał prawo być w zwykłym mieszkaniu?

      @franz1986: No dobra, a jak ktoś trzyma w domu sprzęt audiofilski, albo np. znaczki? Stała się szkoda, trzeba odpowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @mgr_rybak: no właśnie to jest niejednoznacznie jak i kto ma za to odpowiadać i tak za to nie zapłaci emeryt jeśli to będzie kosztowało milion złotych, to już jest pole do rozważań filozoficznych

      jak dla mnie to odpowiedzialność powinna być ale do określonej kwoty,

      to nie moja wina ze pękła mi rura w wc, a ktoś trymał 100 mln złotych w materacu piętro niżej a nie w banku

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Ja tam mam Leonardo i nie mam ubezpieczenia. I co? I nic. Mam oprócz Leonardo jeszcze Donatello, Raphaello i Michael Angelo, więc ubezpieczenie jest zbędne.

    •  

      pokaż komentarz

      tutaj: "po trzecie sami chyba odpowiednio nie ubezpieczyli tego lokalu"

      @mgr_rybak: Jeszcze raz: gdzie pisałem o przymusie ubezpieczenia (bo na pewno nie w powyższym zdaniu)?

    •  

      pokaż komentarz

      @ATAT-2

      ...jak również nas od szkód wyrządzonych przez osoby trzecie, nie posiadające ubezp.

      Znaczy się że jak? UPC nie ubezpieczył własnej serwerowni, że się zgłasza do dziadka po kasę?

    •  

      pokaż komentarz

      @franz1986:

      no właśnie to jest niejednoznacznie jak i kto ma za to odpowiadać i tak za to nie zapłaci emeryt jeśli to będzie kosztowało milion złotych, to już jest pole do rozważań filozoficznych

      jak dla mnie to odpowiedzialność powinna być ale do określonej kwoty,

      To znaczy nie mogę trzymać w mieszkaniu rzeczy wartych więcej niż określi ustawodawca? Dlaczego mam tracić przez np. czyjeś zaniedbanie (rura pęknie, z wanny się przeleje albo coś takiego)

      to nie moja wina ze pękła mi rura w wc, a ktoś trymał 100 mln złotych w materacu piętro niżej a nie w banku

      To teraz postaw się w sytuacji pokrzywdzonego. Ktoś zalewa Ci mieszkanie. Odpuszczasz, bo to przecież nie jego wina, że pękła rura?
      Po to właśnie są ubezpieczenia. Sytuacja losowa. Nie z twojej winy pękła i kogoś zalało? Płacisz (jak nie masz ubezpieczenia) i ścigasz producenta rury. A jak masz ubezpieczenie to płaci ubezpieczyciel i ewentualnie on ściga kolejnego winnego.
      Ja miałem taką sytuację: wywaliło mi wodę z kanalizacji i zalało piwnicę. Zgłosiłem ubezpieczycielowi, wypłacił i ścigał zwik. Zwik im wypłacił i ścigał strażaków, którzy pomylili studzienki i zamiast do burzówki pompowali do kanalizacji. Mogłem sam się zgłosić do zwiku, ale to by trwało i kosztowało. Miałem odpuścić? Ktoś mi wyrządził krzywdę więc z jakiej okazji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tank1991 Ubezpieczenie OC właściciela mieszkania z pewnością jest na większą kwotę niż wartość mieszkania. Zawsze może spaść doniczka z parapetu na ulicę i doprowadzić do sporego uszczerbku na zdrowiu. A UPC pewnie samo ma gówniana polisę która chroni sprzęt a nie dane. I pewnie 400 tys dochodzą nie tylko za sprzęt ale utracone dane, utracone zyski itp .... Bo od ubezpieczyciela dostaną figę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kucorak: zdziwiłbyś sie jak mała jest świadomośc ludzi odnosnie OC w życiu prywatnym....tutaj działa zasada...a mi sie to nie przyrafi. Mało kto kupuje te ryzyko, bo nie ma świadomości i wyobraźni.

    •  

      pokaż komentarz

      Odpuszczasz, bo to przecież nie jego wina, że pękła rura?

      @mgr_rybak: jest cos takiego jak dochowanie nalezytej starannosci. jezeli nie zabezpieczyles swojego majatku przed szkoda a zwyczajnym jest tak robic (np. w przypadku slawnych obrazow, to teraz sie bujaj. mozesz trzymac w mieszkaniu co chcesz, ale nie mozesz oczekiwac, ze ktos co za to zaplaci po zalaniu mieszkania

    •  

      pokaż komentarz

      @Muszczyna: kilka set złoty, mała plama na suficie, koszt odmalowania sufitu

    •  

      pokaż komentarz

      podstawowe ubezpieczenie to mury i nic więcej.

      @Antech: oc w życiu prywatnym zawsze jest wliczone w te mury. Mury ubezpiecza się tanio i na duże kwoty bo z murów rzadko się coś wypłaca bo mieszkanie musiałoby ulec dezintegracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: tak zrobi, wypłaci i odbierze sobie sam od dziadka. Było trzeba wykupić oc

    •  

      pokaż komentarz

      @matti82: ale można ubezpieczyć na wyższą sumę, mamy klienta który nawet na dom w budowie bierze OC na milion, bo ktoś może się poślizgnac na śniegu. Polak mądry po szkodzie jak zawsze

    •  

      pokaż komentarz

      @pafcio80: jeżeli zalal to jest winien, koniec dyskusji.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale wiesz,ze takie rzeczy sie trzyma w banku,a nie w domu?

      @vegetassj1: A dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek: nie myślałeś większej wziąć tylko na miejsca zamieszkania, a tą mniejszą na cały kraj?

    •  

      pokaż komentarz

      Miałem podobna sytuacje z zalaniem pare lat temu. Sąsiad mnie zgłosił, ze mu zalałem mieszkanie. Tylko, ze to nie ja mu to mieszkanie zalałem, ale dla PZU to nie miało znaczenia. Dostali zgłoszenie a ja dostałem pismo, ze mam im wpłacić 6 tys a jak nie odpowiem na pismo to przyznaje sie do winy

      @boulderdash: tak, ciekaw jestem jak się to skończyło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Btw Pan nie ubezpieczył mieszkania ?

      @Mintaa: Nie mógł ubezpieczyć mieszkania, bo nie było jego - on był wynajmującym. Roszczenie od UPC powinno iść do właściciela (a ten, jak czytamy w artykule, zmarł).

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek Z ciekawości zapytam jak wyglada w praktyce korzystanie z takiego ubezpieczenia w sprawie pierdół? Niedawno pierwszy razie wziąłem oc w żp rozszerzone o oc najemcy im(ale to tutaj nieistotne) i załóżmy - mój pies op?%@?#$ił komuś buty albo jakas inna pierdoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleoledacfaraddadf: Tą mniejszą mam na terenie kraju a tą większą chwilowo na UE ale rozszerzę na świat, bo coraz częściej trafiają się opcje wypadu poza UE.

      @lithax: Szczerze, jeszcze taka rzecz mi się nie przytrafiła,. Zobacz w OWU jaka jest franszyza integralna i wszystko powyżej tej kwoty można zgłaszać o ile przyznajesz się że szkoda powstała z twojej winy.
      Ja mam np rozszerzenie o sprzęt firmowy powierzony przez pracodawcę (aktualnie jestem na umowie/kiedyś byłem na jdg ale to długi i skomplikowany temat nie dla obcych mi ludzi, aczkolwiek jeszcze nie widziałem ama osoby z tej branży tutaj :P ) i jak np spadnie mi telefon/laptop na które mam przy umowie załącznik o użyczenie w celach zarobkowych do pracy, to nie potrzebuję ubezpieczenia telefonu, bo z mojej winy został uszkodzony sprzęt firmowy i firma powinna naprawić szkodę.

      Najczęściej kiedyś jak jeszcze mieszkałem z mamą (kilka lat temu) to zdarzało się zalewać sąsiadów z dołu, jakiś kijowy odpływ był, przekombinowane z rurami i średnio raz do roku przez kilka lat ich zalewaliśmy, zawsze szło z OC i nie było problemu. I nigdzie nie płakaliśmy że to nie nasza wina bo rura pękła... (w sprawie ze znaleziska akurat jest inaczej) To jest moja rura i ja odpowiadam za to żeby była ona w dobrym stanie i żeby nie spowodowała nikomu szkody.

      Powiem tak, ubezpieczenia to jest dziwna branża, jak zgłaszasz szkodę wystarczy jedno słowo czy zdanie źle powiedzieć i firma ma juz podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania :P Ja zanim zgłoszę jakąkolwiek szkodę to biorę OWU i szukam :D i sprawdzam jak to zgłosić żeby nie było z tym problemu.

      @Erie: Nawet jak mieszkanie nie jest twoje, to możesz wykupić ubezpieczenie na ruchomości domowe + stałe elementy i do tego dokupić OC, albo nawet możesz samo OC wykupić. Przecież jeśli wynająłeś mieszkanie i np przemalowałeś je i wstawiłeś swoje meble to możesz to śmiało ubezpieczyć. Ba, powiem więcej, spotkałem się już z umowami najmu gdzie właściciele żądali od najemców polisy OC z rozszerzeniem o odpowiedzialność względem właściciela mieszkania, np jakby mu je spalili czy zalali, czy cokolwiek, np spięcie i spalenia kabli w ścianie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jak mieszkanie nie jest twoje, to możesz wykupić ubezpieczenie na ruchomości domowe + stałe elementy i do tego dokupić OC, albo nawet możesz samo OC wykupić. Przecież jeśli wynająłeś mieszkanie i np przemalowałeś je i wstawiłeś swoje meble to możesz to śmiało ubezpieczyć. Ba, powiem więcej, spotkałem się już z umowami najmu gdzie właściciele żądali od najemców polisy OC z rozszerzeniem o odpowiedzialność względem właściciela mieszkania, np jakby mu je spalili czy zalali, czy cokolwiek, np spięcie i spalenia kabli w ścianie.

      @sayanek: Możesz sobie wykupić OC dla siebie, ale nie możesz ubezpieczyć nieswojego mieszkania. Możesz ubezpieczyć swoje ruchomości (meble, obrazy, elektronikę, biżuterię) w wynajmowanym mieszkaniu, ale dalej nie będzie to ubezpieczenie mieszkania. Ma to na celu między innymi uniknięcie sytuacji, że ubezpieczasz cudzy dom, potem doprowadzasz do jego zniszczenia, ubezpieczyciel wypłaca Tobie kasę, a właściciel zostaje z gruzami. Aby ubezpieczyć nieruchomość musisz mieć do niej tytuł prawny.

      Elementy instalacji nie są jednakże ruchomością i są po stronie właściciela i to on za nie odpowiada. Jeżeli np. pękłaby rura i ten emeryt zamiast zalać mieszkanie poniżej zrobił sobie krzywdę to właściciel wobec emeryta za to odpowiada, a nie emeryt.

      A to, że spotkałeś się z patologią w wynajmie mieszkań wcale mnie nie dziwi. Bowiem patologie zdarzają się po obu stronach praktycznie każdego procesu społecznego, niezależnie czy to będzie kupno-sprzedaż, czy wynajem, czy dowolna inna umowa. Nie zmienia to jednak faktu, że to patologia i działanie takie nie za bardzo jest poprawne.

    •  

      pokaż komentarz

      Z ciekawości zapytam jak wyglada w praktyce korzystanie z takiego ubezpieczenia w sprawie pierdół?

      @lithax: słowo klucz - franszyza

      A po ludzku wcale nie wygląda, bowiem szkoda jest poniżej określonej w umowie wartości i ubezpieczyciel olewa sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: 20 lat temu miałem abonament w UPC i od tamtej pory nie chcę mieć, k??@a, z nimi nic wspólnego!

    •  

      pokaż komentarz

      @Blitzkrung: skończyło się tak, że nic ode mnie nie dostali. Poradziłem się prawnika, wyszło, że nie maja prawa w ogóle takich pism mi wysyłač z dopiskiem, ze jak sie nie ustosunkuje, to jestem winny. Zgłosiłem sprawę do spółdzielni, gdzie przysłali hydraulika, który stwierdził, ze u mnie jest wszystko ok. No i zadzwoniłem do PZU, gdzie mi przez tel facet powiedział, ze to ich standardowa praktyka. Gdy powiedziałem mu, ze nie życzę sobie takich pism od nich i nie maja prawa coś takiego do mnie wysyłać, to mi powiedział, ze nie jest kompetentny, żeby ze mną o tym rozmawiać i prosił o telefon do jego dyrektora, w poniedziałek po 13. W odpowiedzi dostał, ze oczywiście jak najbardziej mogę z jego dyrektorem porozmawiać, ale nie w poniedziałek po 13, tylko w środę po 15 bo wtedy mam czas i to nie ja bede dzwonić, tylko niech jego dyrektor zadzwoni do mnie jeśli ma sprawę. No i juz było po temacie. Sprawa została załatwiona :) ( ͡º ͜ʖ͡º) ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Coś dziwnego ;)
      UPC na pewno ot tak sobie stawia takie serwerownie pod mieszkaniami cudzymi bez ubezpieczenia, no bo co... Jak ktoś tam zaleje, to na pewno 400k wyłoży od ręki ;) Z 14. emerytury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: mam w PZU za 200zl rocznie za 35tys w wartości nowego wyposażenia

    •  

      pokaż komentarz

      po trzecie sami chyba odpowiednio nie ubezpieczyli tego lokalu (pomijając już użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem).

      @OnufryZagloba: Skąd wiesz czy używali lokal zgodnie czy niezgodnie z przeznaczeniem?

    •  

      pokaż komentarz

      o ile umowa wynajmu nie stanowi inaczej to za szkody odpowiada najemca nie wlasciciel.

      @waszi: Podaj mi źródło tej rewelacji. Najemca odpowiada za drobne szkody powstałe w wyniku jego działań lub naturalnego zużycia się rzeczy (i to nie zawsze) czyli np za pobrudzoną ścianę (farbę), jakieś drobne awarie typu wymiana grzałki w pralce itp. Za instalacje, ściany, dach, okna i drzwi zewnętrzne odpowiada wynajmujący. W większości wypadków jak w sprawie wyżej gdy masz zalane mieszkanie ze względu na awarię przy zabudowanej instalacji odpowiada właściciel.

      Coś tam wiesz ale po łebkach i nie wiesz w którym kościele ci dzwoni.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli UPC urządziło serwerownie w mieszkaniu, to prawnik tego pana powinien im zarzucić wykorzystywanie nieruchomości niezgodnie z jej przeznaczeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Może dla tego że ubezpieczenie nie chroni ciebie samego tylko innych przed twoimi działaniami.

      @Mintaa: Chyba w kraju z kartonu. Ubezpieczałeś kiedyś mieszkanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Możesz ubezpieczyć nieswoje mieszkanie :) Wystarczy że będziesz osobą ubezpieczającą a właściciel osobą ubezpieczoną :) i w takim przypadku ubezpieczyłeś nie swoje mieszkanie, co wcale nie oznacza że w razie W dostaniesz odszkodowanie. Oprócz ruchomości możesz też ubezpieczyć stałe elementy (malowanie tapetowanie podłogi instalacje) bo dlaczego niby nie? jeśli wynajmujesz od np 10 lat i zrobiłeś sobie za zgodą właściciela remont ale koszty wziąłeś na siebie, też są takie przypadki, sam znam takie przypadki że rodzina mieszka od 20 lat w kamienicy i wynajmuje mieszkanie cały czas i sobie remontują na bieżąco.

      Wymaganie oc od najemcy nie jest patologią, jest zabezpieczeniem właściciela przed stratą.

      Elementy instalacji nie są jednakże ruchomością i są po stronie właściciela i to on za nie odpowiada. Jeżeli np. pękłaby rura i ten emeryt zamiast zalać mieszkanie poniżej zrobił sobie krzywdę to właściciel wobec emeryta za to odpowiada, a nie emeryt.

      Wszystko zależy co mieli w umowie najmu. Przy mowie długoterminowej (10-15-20 lat? ) mógł być zapis że to najemca odpowiada za stałe elementy. Równie dobrze ten dziadek bez wiedzy właściciela mógł sobie zrobić remont w łazience i wtedy coś źle zrobić, tego nie wiemy i się nie dowiemy, a gdybać sobie możemy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: Wypowiedź typowego polaka-janusza, co gdzieś tam coś usłyszał o ubezpieczeniach, ale nie wie jak to działa, ale się wypowie, bo przecież to niemożliwe że to jego wina ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kangur100: to nic nie zmieni. Co najwyżej dostaną karę za wykorzystanie mieszkania niezgodnie z przeznaczeniem. To tak jak z jazdą bez prawa jazdy samochodem, jeśli dojdzie do kolizji bo ktoś wymusi na tobie pierwszeństwo to w innym będzie wymuszający a ty najwyżej dostaniesz mandat za brak prawa jazdy. Jak należy wszystkie koszta zdarzenia będzie musiała pokryć osoba winna

    •  

      pokaż komentarz

      @jestesmyTYLKOtrybami: I ja miałem podobny przypadek, ubezpieczyciel przysłał mi rachunek za zalaną niżej sąsiadkę. Odwołałem się, przyszedł pan na oględziny, i zgodnie z prawdą u mnie brak śladów ani uszkodzeń - prawdopodobnie wyciek z CO gdzieś w murach. Odstąpili od roszczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      To znaczy nie mogę trzymać w mieszkaniu rzeczy wartych więcej niż określi ustawodawca?

      @mgr_rybak: zbaczasz na inny kurs tu nie chodzi o prawne potwierdzenie do jakiej kwoty masz trzymać majątek w mieszkaniu, tylko że ty wiedzą że masz coś cenniejszego masz to należycie zabezpieczyć a nie sąsiad na górze.

      też nie chodzi o to że ktoś z piętra wyżej ma nie odpowiadać za zalanie, bo ktoś musi, a mówienie że nie dopełnił staranności bo mu rura pękła jest abstrakcją, co ma wymieniać sąsiad rury co 2 lata, czy ma rentgenem sprawdzać czy jest w należytym stanie instalacja, o ile się da?

      tylko że odpowiedzialność za zalanie powinna być do jakiejś kwoty za wynikającej z naprawy uszkodzeń w przeciętnym mieszkaniu, itd.

      jak ktoś trzyma w mieszkaniu unikatowe perskie dywany, albo kopalnie bitcoinów za 200 tys. to powinien zabezpieczyć się na każdą możliwość, nawet OC mieszkania sprzedawane jest do określonej kwoty i może nie pokryć szkody

      W przypadku tego starszego pana była szkoda losowa, o sam nie był winny sytuacji i jak teraz sobie wyobrażasz że co powinno się zrobić? zabić go i sprzedać jego mieszkanie w poczet odszkodowania?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa pan nie musi nic ubezpieczać UPC mógł się ubezpieczyć ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @stoprocent: Jak sobie wyobrażasz zalanie czyjegoś mieszkania i stwierdzenie że mógł się ubezpieczyć xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa trzymam sprzęt warty setki tysięcy to ubezpieczam mieszkanie od zalania spalenia i kradzieży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: to słabo i szkoda troche :/ Gdyby robili usługę dla klientów, to serwerownia w mieszkaniu pod wanną sąsiada wyglądałaby śmiesznie. Ale jak dla siebie, to można zaryzykować.

    •  

      pokaż komentarz

      @stoprocent wiesz że nawet jeżeli twój ubezpieczyciel wypłacił by ci za to że ktoś ci zalał mieszkanie to następnie ten sam ubezpieczyciel zwróciłby się do winowajcy o zadośćuczynienie

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa no tak ale czy to cię obchodzi wtedy gdzie i po co się będzie do kogoś zwracał?

    •  

      pokaż komentarz

      @stoprocent przecież to nic nie zmienia a gościu i tak będzie musiał zapłacić. Przecież właśnie o to tutaj chodzi nie? Według dziadka powinien się zwrócić dla ubezpieczyciela a on nie powinien nic płacić

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek:

      Możesz ubezpieczyć nieswoje mieszkanie :) Wystarczy że będziesz osobą ubezpieczającą a właściciel osobą ubezpieczoną :) i w takim przypadku ubezpieczyłeś nie swoje mieszkanie, co wcale nie oznacza że w razie W dostaniesz odszkodowanie. Oprócz ruchomości możesz też ubezpieczyć stałe elementy (malowanie tapetowanie podłogi instalacje) bo dlaczego niby nie? jeśli wynajmujesz od np 10 lat i zrobiłeś sobie za zgodą właściciela remont ale koszty wziąłeś na siebie, też są takie przypadki, sam znam takie przypadki że rodzina mieszka od 20 lat w kamienicy i wynajmuje mieszkanie cały czas i sobie remontują na bieżąco.

      Ok, w teorii się da zrobić właśnie w ten sposób, że kto inny tak naprawdę jest ubezpieczony. Jednak w praktyce firmy ubezpieczeniowe tego nie robią (sądzę, że z tego samego powodu jak powyżej). Dodatkowo w tej sytuacji emeryta nic by to nie dało, gdyby ubezpieczona była ta właścicielka mieszkania, która zmarła. Należne ubezpieczenie weszłoby w masę spadkową, więc przez długi czas i tak firma by nic nie dostała. A zapewne dlatego firma skierowała się do tego emeryta, a nie do spadkobierców zmarłej, bo wiedziała, że będzie ciężko (no chyba, że sytuacja z zalaniem miała miejsce przed śmiercią właścicielki, a sama właścicielka też dostała podobny list i zeszła na zawał, ale to już gdybanie jeszcze większe niż Twoje o remoncie bez uzgodnienia).

      Wymaganie oc od najemcy nie jest patologią, jest zabezpieczeniem właściciela przed stratą.

      Jest patologią, bowiem stanowi formę kosztów ukrytych. Wynajmę mieszkanie za 100 zł, ale musisz zapłacić mi jeszcze to, to, to i tamto. I nagle się robi ze 100 zł kwota 10000 zł. Właściciel może o swojej własności decydować jak chce, ubezpieczać, zabezpieczać, ale do licha niech się nie wygłupia w ten sposób. Wyobrażasz sobie sytuację, że idziesz do sklepu dokonać zakupu - cenę masz wystawioną, a przy kasie sprzedawca dolicza Ci różne dopłaty?

      Wszystko zależy co mieli w umowie najmu. Przy mowie długoterminowej (10-15-20 lat? ) mógł być zapis że to najemca odpowiada za stałe elementy. Równie dobrze ten dziadek bez wiedzy właściciela mógł sobie zrobić remont w łazience i wtedy coś źle zrobić, tego nie wiemy i się nie dowiemy, a gdybać sobie możemy :)

      Jasne, równie dobrze możemy gdybać, że to nie rura tylko akwarium o pojemności 4m3, albo co się ograniczamy - emeryt zrobił sobie basen ;). Zejdźmy jednak na ziemię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa to dziadka czeka długoletnią walka w sądach, a dwa z czego taki dziadek ma to zapłacić;)

      Moim zdaniem sąd umorzy bo UPC się odpowiednio nie zabezpieczylo, wzmocnienie uszczelnienie stropu ścian przez ewentualnym zalaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kucorak: Panie, nieważne, że koleś kogoś zalał. Tutaj od razu eksperci uważają, że "wina UPC", bo się nie ubezpieczyli. A kogo teraz obchodzi, że się nie ubezpieczyli?! Dziadyga ich zalał i jak nie był ubezpieczony, to i tak jest w dupie. Od razu obok leży wypok o babci, co się w Kauszwitz wyrżnęła i łapę złamała. Patrząc po logice z tego donosu (o dziadydze), to można napisać - by tam nie poszła, to by się nie wyrżnęła.
      Wypok i jego logika... ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Wyobrażasz sobie sytuację, że idziesz do sklepu dokonać zakupu - cenę masz wystawioną, a przy kasie sprzedawca dolicza Ci różne dopłaty?

      W stanach masz tak wszędzie, bo ceny podane masz netto a podatek naliczają dopiero przy kasie :P Więc wyobrażam sobie taką sytuację :) Zresztą to akurat porównanie z dupy, już bardziej by pasowało takie że przy wynajmie auta właściciel żąda od Ciebie pokazania prawa jazdy :) A ubezpieczenie OC to 100zł rocznie a nie 10 000zł...
      Właściciel chce mieć pewność że jak najemca coś odwali to nie będzie go szukać po świecie i ciągać po sądach tylko dostanie z ubezpieczenia pieniądze i tyle. Wcale mnie to nie dziwi jak spłacę obecne mieszkanie, wezmę kolejne a obecne dam na wynajem to z 1 zapłaty rocznie odejmę mu za takie OC żeby miał...niech będzie że nawet ja mu opłacę takowe żeby się nie sapał jak Ty :)

      Firmy tak robią bardzo często, mąż ubezpiecza żonę, dzieci mamie mieszkanie która sama np nie może wyjść z domu załatwić takiej sprawy etc. Ja bym mógł Twoje mieszkanie ubezpieczyć jak bym chciał, i jakbym miał twoje dane...

      A jeśli chodzi o akwarium sprawa by była prostsza i w 100% byłaby to wina dziadka z artykułu o ile to by było jego akwarium :)

    •  

      pokaż komentarz

      @czoda: o widzisz ,bardzo dobrze zrobiłeś, ja wiedziałem, że byłem winny więc sobie odpuściłem, ale zastanawiało mnie jak to jest, nikt nie przychodzi nie sprawdza czy to oby na pewno u mnie tylko od razu kwit do zapłaty. Mają taktykę, odwołasz się to nie płacisz, nie odwołasz się to płacisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek:

      W stanach masz tak wszędzie, bo ceny podane masz netto a podatek naliczają dopiero przy kasie :P Więc wyobrażam sobie taką sytuację :)
      Ech, wspaniały przykład ignorancji. Co innego podatek (wynikający z przepisów prawa, którego część klientów nie płaci), a co innego opłaty dodatkowe, które sobie wyciągasz z opłaty głównej, aby ją wskazać niższą. Np. opłata za wystawienie paragonu, opłata za podanie produktu z półki, opłata za poradę sprzedawcy - te wszystkie elementy SĄ już (albo powinny być) wliczone w marżę sprzedawcy.

      Zresztą to akurat porównanie z dupy, już bardziej by pasowało takie że przy wynajmie auta właściciel żąda od Ciebie pokazania prawa jazdy :) A ubezpieczenie OC to 100zł rocznie a nie 10 000zł...
      Porównanie jest poprawne, a nie "z dupy" - wystarczy chwilę pomyśleć. Kwota opłaty za OC nie ma znaczenia do analizy - chodzi o zasadę. Pomyśl sobie tak - idziesz do właściciela podpisywać umowę o wynajem (w ogłoszeniu było 100m2 za 1000zł), a tam dostajesz, że jasne 1000 zł to opłata podstawowa, ale do tego dolicza się media (i to jest jeszcze poprawne, bo media są zmiennym czynnikiem), opłatę za zużycie dachu, za zużycie podłóg, za zabrudzenie ścian, za obowiązkowe mycie okien, za to, za siamto i kwota końcowa wzrasta dość mocno. I to określam patologią. Podobnie jak patologią dla mnie (i nie tylko) jest rynek pożyczek typu Provident - gdzie może i odsetki są stosunkowo niskie (bo to określa prawo), ale za to ilość opłat dodatkowych podnosi RRSO w kosmos. Czy to porównanie dla Ciebie jest mniej "z dupy" i załapałeś mechanizm?

      Właściciel chce mieć pewność że jak najemca coś odwali to nie będzie go szukać po świecie i ciągać po sądach tylko dostanie z ubezpieczenia pieniądze i tyle.
      To właściciel się na taką okoliczność wówczas ubezpiecza i wlicza ten koszt do czynszu. Tylko, że wówczas automatycznie mniej atrakcyjna jest cena wynajmu, bo trzeba te np. 500 zł rocznie podzielić na 12 miesięcy i wliczyć w wynajem, co podnosi opłatę miesięczną o niemal 50 zł.

      Wcale mnie to nie dziwi jak spłacę obecne mieszkanie, wezmę kolejne a obecne dam na wynajem to z 1 zapłaty rocznie odejmę mu za takie OC żeby miał...niech będzie że nawet ja mu opłacę takowe żeby się nie sapał jak Ty :)
      Ja się nie sapię, tylko wskazuję patologię. Jak widać jednak do Ciebie nie dociera, że to jest źle, więc może to problem z Tobą?

      Firmy tak robią bardzo często, mąż ubezpiecza żonę, dzieci mamie mieszkanie która sama np nie może wyjść z domu załatwić takiej sprawy etc. Ja bym mógł Twoje mieszkanie ubezpieczyć jak bym chciał, i jakbym miał twoje dane...
      Nie robią i nie ubezpieczysz. Jasne możesz podrobić podpis, możesz podstawić inną osobę i wskazać, że to ta ubezpieczona, możesz zawrzeć umowę przez net i wówczas nie ma

      A jeśli chodzi o akwarium sprawa by była prostsza i w 100% byłaby to wina dziadka z artykułu o ile to by było jego akwarium :)
      No właśnie - jakby to było jego akwarium to byłaby jego odpowiedzialność, a nie wina (to nie to samo). Jeśliby jednak wynajął mieszkanie, w którym na środku salonu właściciel miał akwarium to już byłoby inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      Panie, nieważne, że koleś kogoś zalał.

      @lnsane: Chyba nie zrozumiałeś sytuacji - to nie KOLEŚ KOGOŚ ZALAŁ. Zalanie było wynikiem awarii niezależnej od gościa, przed którą on nie miał możliwości się uchronić. Za to odpowiada właściciel jeśli już i do niego pretensje, a nie do wynajmującego. Tylko babce się wzięło i zmarło, stąd UPC wyskoczyło z absurdalnym żądaniem do wynajmującego. Sąd to uwali momentalnie, ale dziadek i tak to zdrowiem przypłaci.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie robią i nie ubezpieczysz. Jasne możesz podrobić podpis, możesz podstawić inną osobę i wskazać, że to ta ubezpieczona, możesz zawrzeć umowę przez net i wówczas nie ma

      @Erie: Nie muszę podrabiać niczyjego podpisu, już wcześniej pisałem zrobiłbym siebie jako osobę ubezpieczającą (podpisującą polisę i odpowiedzialną za składkę) a Ciebie jako właściciela mieszkania(ubezpieczonego), i twoje mieszkanie jako ubezpieczone, i będziesz mieć ubezpieczone mieszkanie nawet o tym nie wiedząc i wszystko zgodnie z prawem :)

      Co do reszty, widzę że nie dojdziemy do porozumienia :) więc po prostu zostawmy temat, nie psujmy sobie nerwów :)

      PS. pytałeś tylko czy sobie takie coś wyobrażam że biorę coś w sklepie a przy kasie się okazuje że kosztuje więcej, więc odpisałem że sobie wyobrażam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek: A ja Ci mówię, że nie ubezpieczysz tak mieszkania. Jak chcesz to przejdź się do dowolnego ubezpieczyciela i zapytaj.

      Ma to jeszcze jedno uzasadnienie - nie można podpisać wielu ubezpieczeń na ten sam obiekt (znaczy w sumie może i można podpisać, bo papier wszystko przyjmie, ale sensu w tym za grosz, bo się nie zrealizuje tego ubezpieczenia potem).

      Mogłoby to prowadzić do wyłudzeń. Przykładowo posiadasz dom o wartości miliona złotych, sto osób (Ty, Twoja rodzinka, znajomi) podpisuje umowę ubezpieczenia na Twój dom na kwotę miliona złotych każda, wpisując Ciebie jako beneficjenta ubezpieczenia. Następnie dom się pali do cna i należy się wypłata odszkodowania. I teraz która z tych 100 polis ma zostać zrealizowana? A może wszystkie 100? I dostaniesz 100 dużych baniek :D. Piękny sposób na wyłudzenie odszkodowań, prawda? Niestety dla chętnych na szybki zysk nierealny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Tak się składa że ja pracuję w zawodzie i mówię Tobie że mogę ubezpieczyć komuś dom :) każdy może :)

      W przypadku gdy masz 2 polisy na ten sam dom w 2 różnych firmach, firmy zrzucają się po połowie i i tak dostaniesz łącznie 1 odszkodowanie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Btw Pan nie ubezpieczył mieszkania ?

      @Mintaa: Jak najemca może ubezpieczyć nie swoje mienie, czyli mieszkanie które wynajmuje? Opowiedz nam o tym.

      Najemca może co najwyżej ubezpieczyć rzeczy ruchome wniesione do przedmiotu najmu, bo te pozostają jego własnością. Nara i elo.

    •  

      pokaż komentarz

      @DellConagher nie no faktycznie lepiej zalać sąsiada i potem mu wypłacić 30k z własnej kieszeni xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: tu akurat zalanie, tam co innego, tu ubezpieczenie na to, meteoryt w leb p!$!@%@nie i znowu jakis dzban powie "idiota czemu sie nie ubezpieczyl" a jak to wszystko do kupy zlozysz to ci 3 wyplat nie starczy.

      To jest k#$$a rencista, ma wybierac miedzy zarciem a ubezpieczeniem? Pomysl przez chwile

    •  

      pokaż komentarz

      @DellConagher: Ubezpieczenia mieszkalne mają bogatą ofertę, Wczoraj wyliczałem dla mojego mieszkania i było ubezpieczone od zburzenia, podpalenia, zalania, włamania. Osobno sprzęt na odpowiednią kwotę osobno elementy stałe. I jeszcze osobno OC od zalania innego sąsiada. Cena ? 260zł

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: no, mieszkanie. Teraz wez kazda losowa rzecz ktora mozna ubezpieczyc, wyobraz ze sie cos stanie i tak sie znajdzie dzban co zacznie ryczec ze "idiota sie nie ubezpieczyl".

      Od wszystkiego sie nie ubezpieczysz, bo wyplaty Ci braknie.

      A 260 dla emeryta to majatek.

    •  

      pokaż komentarz

      @kordeczka:
      Hestia może wyp?#@@#?ać z taką ofertą. OC w życiu prywatnym, obowiązujące w całym świecie, do kwoty 2,5 miliona € w ABM Amro (takie holenderskie PKO BP) to na dzień dziesiejszy całe 4,07€ / miesiąc. Bez uwzględnienia żniżek dla klientów banku, promocji pakietowych, etc.
      Jeżeli ubezpieczenia są 8-krotnie droższe niż w znacznie bogatszej europie zachodniej, to co się dziwić, że mało kto je kupuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Fakt, najwyraźniej nie ogarnąłem, że ów dziadzia, to nie właściciel.

    • więcej komentarzy(137)

  •  

    pokaż komentarz

    Co oni trzymali serwery w łazience koło kibla?. Dziwna sprawa :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ciężko facetowi cokolwiek zarzucić jeżeli faktycznie te rury puściły same z siebie bez niczyjej pomocy, tym bardziej jeżeli on tylko wynajmuje ten lokal.

    A UPC to chyba przydzbanili po januszowemu robiąc "serwerownie" w budynku mieszkalnym.

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę, że znajdzie tutaj zastosowanie art 361 KC

    § 1. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko
    za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła

    362

    Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia
    szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do
    okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.


    Budowa serwerowni pod mieszkaniami lokatorskimi nie jest normalnie przyjętą, racjonalną praktyką na rynku i jest oczywiste, że wiąże się z określonym ryzykiem. W takim wypadku należy wymagać od przedsiębiorcy odpowiedniego zabezpieczenia się przed sytuacjami normalnie występującymi w blokach mieszkalnych i oczywiście zawiadomienia innych lokatorów o tych serwerach, ich wartości i potencjalnym ryzyku, ew. odpowiedniego ubezpieczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: to jest bardziej łącznica telekomunikacyjna. Serwery robią za routery + trochę Juniperów po 100k. Jeżeli jest jedno duże osiedle spięte światłowodami to robią w takich piwnicach serwerowni ponieważ to najbliższy punkt gdzie te światłowody mogą się zejść i później z tego punktu idzie jedna duża rura do jakiegoś węzła.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86 w ogóle budowa serwerowni pod łazienką, gdzie w ścianach idą rury z wodą to proszenie się o kłopoty. Według mnie to jest duże zaniedbanie UPC za które również oni ponoszą odpowiedzialność.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: O dokładnie. To UPC ryzykowało stawiając serwery w tak ryzykownym miejscu. Pomieszczenia pod mieszkalne, szczególnie pod pionami łazienkowymi czy kuchennymi z definicji nie zapewniają takiej samej pewności jak pomieszczenia z góry, od samego projektu przeznaczone na serwerownie. UPC się powinno cmoknąć. Ergo własnie na takim przypadku świetnie widać polskie Januszowe podejście do pracy. Miast się samemu ubezpieczyć na wypadek zalania to UPC pojanuszowało i teraz żąda milionowych odszkodowań za to że położyło otwartą reklamówkę z pieniędzmi na środku placu pełnego złodziei.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86:
      Dzięki za "interpretację". Właśnie całkiem serio mnie interesuje, jak wygląda kwestia odpowiedzialności cywilnej w tego typu sytuacjach. Z jednej strony jestem wolnościowcem i uważam, że każdy powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny. Z drugiej strony w tym wypadku szkoda jest zupełnie niewspółmierna do winy. Choćby nawet wina była ewidentna, np. przysnęło się i wanna przelała, to wciąż powinna chyba istnieć granica kary, jaka nas za to dosięgnie. Może jakieś przepisy ze "sprawiedliwości społeczenej", itp. - jakoś inaczej się to nazywało, nie mogę sobie teraz przypomnieć.

      pokaż spoiler Pomijam zupełnie to, że odpowiedzialny jest prędzej właściciel, a nie najmujący.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all:

      Z jednej strony jestem wolnościowcem i uważam, że każdy powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny.
      No i właśnie UPC powinno wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Bo chyba nie uważasz, że instalacja drogiego sprzętu w miejscu technicznie nieprzeznaczonym do tego powinna być odpowiedzialnością wszystkich dookoła (którzy w ramach normalnego użytkowania mogą spowodować całkowicie różne zajścia) tylko nie właściciela, na którym nie ciążyłby obowiązek zabezpieczenia się. Na takiej zasadzie mógłbym pod sufitem podwieszać na niestabilnych platformach porcelanę z czasów dynastii Ming i pozywać każdego kto tupnie, że mi ta porcelana spadła.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: @dualbet: @xaliemorph: @Brut_all:

      no dobra miśki ale w mieszkaniu można normalnie prowadzić działalność, to że nie jest to powszechne nie znaczy że prawo nie daje takiej możliwości - zatem jest to normalne ale niepowszechne. Jeżeli będę chciał sobie postawić serwerownię zgodnie z prawem mogę to zrobić jeżeli spełnię wszystkie wymagania prawne.

      Odnośnie 361: Uszkodzenie serwera poprzez zalanie to normalne następstwo zaniechania dopilnowania sprawności rur. Jeżeli ktoś zaleje urządzenie elektryczne to normalne jest, że się zepsuje.

      Gdyby po zalaniu serwera uszkodzony procesor włamał się na konto właściciela firmy i przelał milion złotych to wtedy mamy nienormalne następstwo zalania.

      Odnośnie 362: Poszkodowany nie ma obowiązku zakładać uszkodzeń wywołanych przez sąsiada, zatem też nie przyczynił się do powstania szkody. Tutaj np. gdyby pierwszy serwer wywalił korki a potem przyszedł pan z serwerowni i nie wiedząc, że jest zalana wbił bezpieczniki spalając wszystkie pozostałe serwery to możemy mówić o 362.

      Dla mnie sprawa moralnie jest jasna - ktoś za sprawność tej rury odpowiada i ktoś tego nie dopilnował i musi oddać za wyrządzone szkody.

      Szkoda tego dziadka, no ale nie może być tak, że odpuszcza mu się bo go nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes:
      Nie no, ja to rozumiem i dostrzegam racje obu stron. Po prostu zastanawiam się, czy tutaj już nie być trochę lewakiem i nie uznać, że choć oczywiście można mieć w życiu szczęście lub pecha (zalanie sąsiada bezpośrednio przed planowanym remontem albo bezpośrednio po), to jednak może powinny istnieć jakieś granice takiego pecha? Trochę głupio zepsuć sobie całe życie, bo się nie zakręciło wody przed wyjazdem na wakacje. Co innego, gdy ktoś popełnia czyn wyraźnie niebezpieczny lub o możliwym poważnym skutku, np. lata szybowcami albo wsiada do samochodu po alkoholu, a co innego, jeśli po prostu żyje i coś zaniecha albo po prostu ma pecha. Trudna kwestia, mam mieszanie uczucia.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes:

      no dobra miśki ale w mieszkaniu można normalnie prowadzić działalność, to że nie jest to powszechne nie znaczy że prawo nie daje takiej możliwości - zatem jest to normalne ale niepowszechne. Jeżeli będę chciał sobie postawić serwerownię zgodnie z prawem mogę to zrobić jeżeli spełnię wszystkie wymagania prawne.

      Chyba nie do końca, oczywiście można prowadzić działalność w lokalu mieszkalnym, ale do tego trzeba dokonać zmiany przeznaczenia lokalu, które wymaga zgłoszenia do właściwego organu budowlanego, dodatkowo jeżeli właściciel nie posiada prawa własności do lokalu, a spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu to jeszcze w grę wchodzi zgoda spółdzielni.

      Dlatego na miejscu tego Pana zainteresowałbym się, czy UPS dokonało takiego zgłoszeni i jak ono zostało rozpatrzone.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: W ogóle był wyrok NS gdzie wypowiadano się na temat zalania mieszkania i odpowiedzialności co do zasady winy czy ryzyka. SN jednogłośnie zatwierdził ze odpowiada się tylko na zasadzie winy, nie ryzyka. Winy tego faceta tu nie ma, powinno to być uwalone już w pierwszej instancji.

    •  

      pokaż komentarz

      ale w mieszkaniu można normalnie prowadzić działalność

      @akwes: toz nikt im nie zabrania. ale jak stawiasz serwerownie pod wanna i wanna peknie, to sam sobie jestes winien.

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: jeżeli to była moja wanna i jej sobie nie dopilnowałem to tak.

      Jeżeli to była twoja wanna to trzeba było sobie jej dopilnować. Jeżeli pies pogryzie dziecko na osiedlu, to jest wina właściciela psa, który go nie dopilnował czy dziecka, które legalnie tam przebywało? Jeżeli wanna zalała serwerownie, to jest wina właściciela wanny czy serwerowni, która legalnie tam przebywała?

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: ale czy jesteś pewien, że postawiona tam serwerownia działała legalnie?

      A po drugie, nie stawiałbym znaku równości między pogryzieniem przez pas, a zalaniem mieszkania. Do zwierząt będzie miał wprost zastosowanie Art. 431 KC.

    •  

      pokaż komentarz

      @Schrodinger:

      ale czy jesteś pewien, że postawiona tam serwerownia działała legalnie?
      To się okaże, rzadko kiedy duże firmy łamią frywolnie przepisy bo mają po prostu zasoby i wiedzę aby je przestrzegać.

      Poza tym, kiedy serwerownia jest nielegalna i jest serwerownią? Może się okazać, że firma dostanie karę za 'nielegalną' serwerownię a pan i tak zapłaci. Bo inna sytuacja prowadzi do patologii np.

      a) mam magazyn serwerów, który jest zalany = mam odszkodowanie
      b) serwery były podłączone = nie mam odszkodowania

      W tym przypadku od tego czy ktoś jest winny zależałoby czy serwer był podłączony czy nie co jest bezsensu.

      Może być analogicznie jak specjalnie wjechanie w osobę, która wymusiła pierwszeństwo - mandat dla osoby wymuszającej za wymuszenie a sprawcą kolizji jest osoba, która specjalnie wjechała.

      A po drugie, nie stawiałbym znaku równości między pogryzieniem przez pas, a zalaniem mieszkania.
      To zamień sobie źle na ustawioną betoniarkę, która wylewa beton na bawiące się dzieci w piaskownicy. Zgodnie z obecną tu wizją winny będzie rodzic, który zostawił dziecko w piaskownicy nie przewidując, że betoniarka może zalać piaskownicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: betoniarka? bardziej bezsensownego przykładu nie da się już wymyślić, a co do przestrzegania przepisów lub ich znajomości to byś się jeszcze zdziwił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Schrodinger:

      betoniarka? bardziej bezsensownego przykładu nie da się już wymyślić
      Oczywiście, i tak samo stwierdzi sędzia gdy taka sytuacja się zdarzy. Gratuluję argumentu.

      a co do przestrzegania przepisów lub ich znajomości to byś się jeszcze zdziwił.
      dobra, to inaczej: podaj podstawę prawną wyłączenia odpowiedzialności dziadka jeżeli serwerownia była nielegalna albo po prostu powiedz, że to twoje wewnętrzne niczym nie poparte przeświadczenie.

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    UPC teraz chowa serwerownie w kanciapach? nie no jesli to prawda to winszuję poczucia humoru... mogli ukryć w ziemiance.

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna

Dodany przez:

avatar Szewczenko dołączył
3473 wykopali 7 zakopali 88.1 tys. wyświetleń