•  

    pokaż komentarz

    Tak, bardzo mądre rozwiązanie. Bo za kółko wsiada się w celu i z zamiarem zabójstwa. Trzeba rozróżnić to co jest wypadkiem, a to co celowym spowodowaniem śmierci.
    Tzn. owszem, wsiadając za kółko zawsze należy liczyć się z tym, że możesz kogoś zabić, ale nie jest to równoznaczne z tym, że chcesz kogoś zabić i robisz to celowo.
    Celowa zmiana toru jazdy żeby w kogoś wjechać - tak, to zabójstwo. Wpadnięcie w poślizg i przypadkowe potrącenie człowieka - nie, to nie zabójstwo, to wypadek. Nawet jeśli przekroczyłeś prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil:
      Wyprzedzanie/wymijanie na przejściu-oddajesz prawko na pół roku.
      I teraz #niepopularnaopinia
      Francja miała autostrady i tysiące ofiar jak Polska aż wprowadziła radarowy system tresury kierowców.
      Powinniśmy zwyczajnie przywrócić ukryte fotoradary. Na początek niskie progresywne mandaty dostarczane w maksymalnie 2-3 dni od wykroczenia.
      Pierwszy mandat w roku 10 zł za przekroczenie o 10 km na godzinę 2 zł za 20 km, 30 zł za 30 km itd
      Drugi mandat w roku w zależności od prędkości to już kolejno 20 zł, 40, 80 zł trzeci 40, 80,160, 320zł.
      Tak to powinno wyglądać jeśli chodzi o ukryte fotoradary których powinno być 2-3 tys. tak duża sieć fotoradarów ukrytych sprawi, że kierowcy będą przestrzegać ograniczeń wszędzie a ci niebezpieczni płacić coraz wyższe mandaty.

      Natomiast każde przekroczenie prędkości o 30 km w terenie zabudowanym przy standardowym ograniczeniu nie wynikającym ze znaków powinno kończyć się zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące i grzywną zależną od zarobków/ nie mniej niż 5 tys. Ale tylko w przypadku gdy sprawcę namierzy patrol nie fotoradar.

      Dlaczego? Bo przy prędkości 80 km na godzinę pieszy nie ma szans na przeżycie a kierowca przekracza prędkość z premedytacją. 50 km na godzinę to granica bezpieczeństwa.

      System 3 tys fotoradarów to jakieś 60 mln. -tyle ile kosztuje 1.5 km autostrady albo utrzymanie 1500 więźniów.
      Dochody na poprawę infrastruktury i ratownictwo medyczne.

      źródło: edroga.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Spoko jestem za ale jak mają być fotoradary jak w jakimś ustroju utopijnym to dla wszystkich po równo montować na przejściach dla pieszych też. A tak serio to nigdy to nie poprawi bezpieczeństwa jeśli kultura na polskich drogach wyczuwania się nawzajem między kierowcą a pieszym będzie fatalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Popieram w 100% ale Polacy jak zawsze klepią się po plecach i mówią sobie jakimi to są super kierowcami wiec nie spodziewałbym się zmian. Dodam tylko ze we Francji obniża się prędkość również poprzez odpowiednią infrastrukturę w miasteczkach, Francja i Belgia od lat konkurują w obniżaniu ilości wypadków śmiertelnych na drogach. W obu krajach obniża się prędkość i wprowadza bardzo wysokie kary za jej przekraczanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: Jasne, że wypadek. Tylko, że za niego odpowiadasz tak samo jak za zabójstwo. Nazwij jak chcesz, byle kara była wysoka i bedzie OK. Lekceważenie norm bezpieczeństwa prowadzące do dużych strat materialnych oraz jakichkolwiek ludzkich tez jest karane wysokim więzieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale tylko w przypadku gdy sprawcę namierzy patrol nie fotoradar.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: ok ale do samochód nieoznakowanych mają być obowiązkowo montowane dalmierze laserowe które odległość od samochodu będą zapisywały na nagraniu by nie było wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccm10: Niech głupi zachód sam tapla się w gównie. Nie mam zamiaru zwalniać tylko dlatego, że debil jeden z drugi wymyślili sobie jakieś tam ograniczenia prędkości. Przez 99.99% czasu na drodze nie dzieje się nic nietypowego. W sytuacja niebezpiecznych jest dużo więcej czynników niż sama prędkość. Zachowywanie oceanów marginesów bezpieczeństwa jest dla idiotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: Przekroczenie prędkości powinno być traktowane jak niezachowanie zasad bezpieczeństwa. Przekroczenie o 20 km/h w terenie zabudowanym winno być już karane mandatem w wysokości połowy średniego wynagrodzenia brutto (nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia tak znaczne przekraczanie prędkości, poza szczeniackim "spieszę się" - tak się jakoś składa, że zawsze owo "spieszę się" traci podstawy, gdy w pobliżu jest patrol policji lub fotoradar, czyli jak szczeniaki w szkolnej ubikacji z petem, nauczyciel nie widzi to można), a za przekroczenie więcej niż 25 km/h winno być odbierane prawo jazdy na rok, do tego np. dwa tygodnie bezwzględnego aresztu.

      pokaż spoiler Teraz wszyscy szybcy ale bezpieczni mogą minusować

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: Świadome przekroczenie prędkości o 80 km/h jest działaniem w którym kierowca ma świadomość o stwarzaniu zagrożenia na drodze i narażaniu innych. Paradoksalnie takie działanie bardziej obciąża trzeźwych kierujących. Pijani za kierownicą to już całkiem inna kategoria.

    •  

      pokaż komentarz

      wynikającym ze znaków powinno kończyć się zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące i grzywną zależną od zarobków/ nie mniej niż 5 tys.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Kolejny. Długość kary więzienia chcesz uzależnić od wieku i stanu zdrowia skazanego?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: też byłbym za tym, by postawić w wielu miejscach fotoradary, ale jednocześnie trzeba też zadbać o infrastrukturę i np podwyższyć dopuszczalną prędkość na niektórych drogach gdzie są dwa/trzy pasy do jazdy na wprost, a ograniczenie ustalone jest na 50 km/h. Wtedy i policja i autobusy miejskie jeżdżą szybciej niż ograniczenie wskazuje.. To jest patologia, że na drodze 2 km gdzie nie ma żadnego przejścia, przez pustkowie przed miastem ograniczenie wynosi 50 km/h "bo tak". I jednocześnie tyle samo można teoretycznie jeździć po niektórych osiedlach gdzie nie ma strefy zamieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil ale wsiadając za kółko po alkoholu, narkotykach itp to już tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: To może może nieco przepisy i zamiast debilnego ograniczenia 50km/h wszędzie powiedzieć, że 50km/h na przejściu? Ucywilizować znaki, wywalić ograniczenia a zamiast tego informować kierowcę + wprowadzić strefy ograniczenia tam gdzie to ma sens np na osiedlach. Wtedy ukryte radary też maja sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: W dobie aplikacji fotoradary przestają mieć sens

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, bardzo mądre rozwiązanie. Bo za kółko wsiada się w celu i z zamiarem zabójstwa.

      @dr3vil: To o czym piszesz nazywa sie "morderstwo" jest oficjalna tego kwalifikacja:

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zab%C3%B3jstwo#Rodzaje_zab%C3%B3jstw

      Nie rozumiem tylko dlaczego chcesz nie karac mordercow? Zabiles kogos ?

    •  

      pokaż komentarz

      Bo za kółko wsiada się w celu i z zamiarem zabójstwa. Trzeba rozróżnić to co jest wypadkiem, a to co celowym spowodowaniem śmierci.

      @dr3vil:

      Czyli jak sobie kupię pistolet i wyjdę w środku miasta i zacznę strzelać w losowych kierunkach to wszystko jest OK? No bo nie chce nikogo zabić. Natomiast jak ktoś akurat się znajdzie na linii strzału... no cóż - wypadek.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, bardzo mądre rozwiązanie. Bo za kółko wsiada się w celu i z zamiarem zabójstwa.

      @dr3vil: Jeśli nak??$iasz ponad 100 w mieście, wyprzedzasz na pasach, czy przyspieszasz przed pasami - tak, powinieneś być traktowany jako zabójca.

    •  

      pokaż komentarz

      Celowa zmiana toru jazdy żeby w kogoś wjechać - tak, to zabójstwo. Wpadnięcie w poślizg i przypadkowe potrącenie człowieka - nie, to nie zabójstwo, to wypadek

      @dr3vil: To o czym piszesz to morderstwo, tak jak zwraca uwagę @joannadeli . W Polskim prawie jest to słabo określone. Masz kilka sytuacji:
      * Nieumyślne spowodowanie śmierci (przypadek nie do końca zależny od Ciebie, poślizg pojazdu itp)
      * Zabójstwo w afekcie (pod wpływem silnych emocji, obrony itp)
      * Morderstwo - Planowe i celowe, przemyślane.

      Dla mnie karanie za coś takiego jak "zabójstwa z zamiarem ewentualnym" to jakaś parodia prawa. Bo on nie ma zamiaru zabójstwa tylko ma zamiar złamać zakaz prowadzenia auta.

    •  

      pokaż komentarz

      Przekroczenie o 20 km/h w terenie zabudowanym winno być już karane mandatem w wysokości połowy średniego wynagrodzenia brutto (nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia tak znaczne przekraczanie prędkości, poza szczeniackim "spieszę się"

      @1999: moznaby ci racje przyznac gdyby nie to, ze w polsce ograniczenia sa ustanawiane nie na podstawie tego ile powinno sie jezdzic ale na podstawie tego ile ktos chce zeby ludzie jezdzili. Jesli ktos chce zeby ludzie jezdzili 50 na godzine maks, to montuja ograniczenie do 30. Jesli chca max 80 to daja ograniczenie 50. Problemem jest to ze mamy ograniczenia REAKCYJNE.

      Dla przykladu jesli jest gdzies ograniczenie do 50 a bezpieczna predkosc w tej infrastrukturze to 50, to znajdzie sie czlowiek ktory pojedzie 80-90 i spowoduje wypadek. Na statystykach bedzie wpisane ze jechal 50 na godzine, a wtedy ktos stwierdzi "jednak 50 to zbyt duzo" i zostanie wp[rowadzone ograniczenie do 30.

      Problemem jest to ze mamy zle prowadzone dochodzenia w tych sprawach. Predkosci sa zanizane przez co wnioski o tym ile powinna wynosic predkosc beda przeklamane. Rzetelnosc jest prawie zerowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast każde przekroczenie prędkości o 30 km w terenie zabudowanym przy standardowym ograniczeniu nie wynikającym ze znaków powinno kończyć się zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące i grzywną zależną od zarobków/ nie mniej niż 5 tys. Ale tylko w przypadku gdy sprawcę namierzy patrol nie fotoradar.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Jestem skłonny się zgodzić, ale trzeba jednak w Twoim przypadku na nowo podejść do pojęcia teren zabudowany. Bo żartem jest, że na drodze krajowej z chodnikiem, i przejściami dla pieszych jest takie samo ograniczenie jak na wiejskiej dróżce, gdzie jest problem rozminąć się z rowerzystą.

    •  

      pokaż komentarz

      @loczyn: tak samo prowadząc mając we krwi ponad promil czy 1,5 promila alkoholu, to jest jawna próba zabójstwa. Mało takich wpakowało się na chodnik, w przystanek mordując całe rodziny? Wiadomo ze po przepiciu na drugi dzień cos moglo zostać i często już nie czuć że jeszcze jest się pod wplywem, tez rozumiem ze w nocy w pustym mieście ktoś jeszcze 80 a nie 60... Ale 130, wśród aut i ludzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Ale takie fotoradary tylko tam, gdzie są przejścia dla pieszych, a nie gdzieś na wsi przy drodze krajowej, gdzie nie ma zabudowań od kilkuset metrów, ale jeszcze nie było znaku informującego o końcu obszaru zabudowanego.

      @mccm10: Póście drogą Francji i Belgii jak najbardziej jest dobre, tylko u nas trzeba dobrze do tego przygotować infrastrukturę. Niedługo mam trasę Szczecin Warszawa do pokonania i to którędy pojadę, będzie zależało od mojego humoru gdy wsiądę do auta - ostatnie takie podróże czy to jadę krajową "10tką" i odbijam na A1 i potem A2 , czy jadąc S3 i A2 pokazują, że mam podobny czas, a za autostradę dorzucam minimum 1/3 kosztów podróży. Rezultat jest taki, że jadę przez masę miejscowości, gdzie jest masa przejść, zamiast wybrać niemal bezkolizyjną drogę, w ujęciu pieszy-kierowca. Nie mniej, żeby nie było, to że nie oszczędzam czasu i unikam kosztów przejazdu, nie daje mi prawa do jechania 130 km/h przez miasto.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, bardzo mądre rozwiązanie.

      @dr3vil: Tylko co to zmieni, jeżeli teraz łagodnie orzekające sądy nie będą orzekać zabójstwa drogowego? Nie żebym negował, że niektóre zachowania na drodze można podciągnąć pod usiłowanie zabójstwa, czy umyślne(?) spowodowanie śmierci.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: tylko za takim rozwiązaniem musi iść rzetelne rozmieszczenie znaków. A nie jak teraz robili remont ograniczenie do 30 km. 2 lata po remoncie ograniczenie dalej stoi i tylko mandaty ludzie dostają na ładnej prostej drodze gdzie nie ma strefy zamieszkania itd...

    •  

      pokaż komentarz

      Pierwszy mandat w roku 10 zł za przekroczenie o 10 km na godzinę 2 zł za 20 km, 30 zł za 30 km itd

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: dostajesz minusy od lemingów, choć masz według mnie rację.

      Już od dawna wiadomo, że nie wysokość kary wpływa odstraszająco, a jej nieuchronność. To że ktoś dostanie 25 lat lub dożywocie za spowodowanie śmiertelnego wypadku nie odstraszy go bo dla większości jest to takie samo straszenie jak to, że może walnie go meteoryt. Może się przytrafi, ale pewnie nie.

      Natomiast każde (powtarzam: KAŻDE!) wykroczenie karane progresywnie już przemawia. Mam już mandat za 10zł i za 50zł (za drobnostki), ale następna "drobnostka" to już na przykład 500zł, a kolejna 2000zł. Wtedy odechciewa mi się drugi raz przekraczać prędkość o "głupie" 10km/h w terenie zabudowanym, bo dyszkę i 5 dych to przeboleję, ale kolejne mandaty mnie zrujnują. I wiem że je dostanę, bo prawie wszędzie coś mierzy prędkość i nie ma "że znów się uda".

    •  

      pokaż komentarz

      @1999: Jak dla ciebie przekroczenie +20 w mieście to jest wielkie niebezpieczeństwo to lepiej oddaj prawko. Poza tym krzycz jeszcze głośniej, że skoro debil jadący w mieście grubo ponad limit zabrania prawka i wyprzedzający na przejściu spowodował wypadek, to normalni ludzie też mają być karani. Tylko krzycz proszę do lustra bo tylko tam znajdziesz idiotę który cię wysłucha.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Bardzo dobry komentarz. Niedawno się dowiedziałem dlaczego LINK DO MAPY Jest ograniczenie do 50 i co najlepsze za łukiem często policja stoi i suszy, a pierwsze przejście jest jakieś 1,5/2km dalej.

      Okazało się że to jest właśnie to miejsce gdzie rozwalił się Zientarski w ferrari jadąc ponad 200km/h. Gdzieś na tej prostej była mała hopka a on na nią wpadł i rozwalił się na słupie wiaduktu w oddali. Wtedy prędkość dozwolona była na poziomie 80km/h. Teraz jest tyle ile widzicie na google maps.

      Tak, idioci obniżyli dozwoloną prędkość bo jakiś idiota złamał wszystkie przepisy ruchu drogowej i zasady zdrowego rozsądku i się zabił.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: proszę poczytać o skutkach zderzenia pieszego z samochodem, który jedzie 50 km/h i 70 km/h oraz wyciągnąć wnioski. Ktoś kto nie zdaje sobie sprawy z różnicy, jak Waść proponujesz, nie powinien w ogóle dostać para jazdy i proszę popatrzeć w lustro.

    •  

      pokaż komentarz

      Wpadnięcie w poślizg i przypadkowe potrącenie człowieka - nie, to nie zabójstwo, to wypadek. Nawet jeśli przekroczyłeś prędkość.

      @dr3vil: Jeżeli poślizg był konsekwencją przekraczania prędkości, to należy brać to pod uwagę. Jeżeli osoba świadomie przekracza prędkość, to powinna brać pod rozwagę ewentualność, że skończy się to wypadkiem. Po coś te ograniczenia jednak są.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Biorąc pod uwagę, że każdy prędkościomierz w każdym samochodzie pokazuje prędkość o kilka kilometrów na godzinę wyższą niż realna oraz biorąc pod uwagę to, że pomiędzy przekroczeniem o 5 km/h, a przekroczeniem o 20 km/h jest różnicą bardzo znaczącą to nie widzę problemu. Należy oczywiście pamiętać, że przy takich regulacjach przekroczenie o 5 km/h też powinno być i jest w wielu krajach europejskich, karane.

    •  

      pokaż komentarz

      Wpadnięcie w poślizg i przypadkowe potrącenie człowieka - nie, to nie zabójstwo, to wypadek. Nawet jeśli przekroczyłeś prędkość.

      @dr3vil: a jak jezdzisz na 10letnich struchlalych oponach ktore 'przechodza' przeglad okresowy? Dodam tylko ze ta sama jazda na nowych niezuzytych oponach nie wpada w poslizg.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie karanie za coś takiego jak "zabójstwa z zamiarem ewentualnym" to jakaś parodia prawa. Bo on nie ma zamiaru zabójstwa tylko ma zamiar złamać zakaz prowadzenia auta.

      @malani: Doszukujesz się premedytacji w zamiarze ewentualnym? Totalnie nie rozumiesz tej konstrukcji prawnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: Niby tak, ale sprawa nie jest taka prosta. Jesli wsiadles za kolko majac 2 promile i jadac 200km/h kogos zabiles to policza to jako wypadek, no bo nie chciales zabic. I niby tak. Ale jesli wezmiesz kalasznikowa i zaczniesz strzelac na oslep i kogos trafisz przypadkiem i zabijesz to bedziesz sadzony jak za morderstwo. Dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: przekroczenie prędkości to wypadek? Wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym, albo na przejazd gdy szlabany są zamykane to też wypadek?

    •  

      pokaż komentarz

      Niby tak, ale sprawa nie jest taka prosta. Jesli wsiadles za kolko majac 2 promile i jadac 200km/h kogos zabiles to policza to jako wypadek, no bo nie chciales zabic. I niby tak. Ale jesli wezmiesz kalasznikowa i zaczniesz strzelac na oslep i kogos trafisz przypadkiem i zabijesz to bedziesz sadzony jak za morderstwo. Dlaczego?

      @pwone: Pewnie dlatego, że samochód służy do przemieszczania się z punktu A do punktu B, a nie do zabijania. W przeciwieństwie do Kałasznikowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: A jesli nawalony jak szpadel wyrzuce telewizor przez okno z 12 pietra i spadnie komus na glowe to tez bedzie wypadek? Telewizor nie sluzy do zabijania tylko do ogladania.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: Jeśli wyjrzysz wcześniej przez okno i zobaczysz sąsiada, tego skur!@#$%a i zrzucisz mu celowo telewizor na łeb to będzie to zabójstwo. A jak sobie ciepniesz na oślep to raczej nieszczęśliwy wypadek, choć i również niecelowe spowodowanie śmierci. W naszym KK wiele zależy od intencji oskarżonego. Np. w przypadku obrony koniecznej.

    •  

      pokaż komentarz

      Doszukujesz się premedytacji w zamiarze ewentualnym? Totalnie nie rozumiesz tej konstrukcji prawnej.

      @PiccoloGrande: Ależ oczywiście, że to jest premedytacja. Poczytaj sobie. Zamiar ewentualny działa gdy osoba akceptuje skutki wynikające z nieprzestrzegania prawa i świadomie się na nie godzi. Tylko to ma się nijak do zabranych uprawnień w kontekście prowadzenia pojazdu. Już prędzej ma się to do jazdy pod wpływem alkoholu, bo wtedy osoba akceptuje (choć też nie do końca świadomie) bezpośrednie ryzyko konsekwencji takiej jazdy. Osoba prowadząca pojazd bez uprawnień jest statystycznie takim samym zabójcom na drodze jak każdy inny kierowca. Chyba ze zabrali mu prawko ze względów zdrowotnych gdzie nie powinien być nigdy dopuszczony prowadzenia pojazdów itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr3vil: Zabójstwo drogowe moi drodzy w ten sposób sami coraz bardziej ograniczacie swoje prawa, bo prawo dotyka również Was. Jest taryfikator , jest kara za takie wykroczenie, są sądy etc. Po h?% to jeszcze zmieniać.Nie zmienia się prawa dla jednego poj#$% to że jeden kierowca zabije nie znaczy że wszyscy kierowcy to z góry mordercy !

    •  

      pokaż komentarz

      Biorąc pod uwagę, że każdy prędkościomierz w każdym samochodzie pokazuje prędkość o kilka kilometrów na godzinę wyższą niż realna oraz biorąc pod uwagę to, że pomiędzy przekroczeniem o 5 km/h, a przekroczeniem o 20 km/h jest różnicą bardzo znaczącą to nie widzę problemu.

      @1999: problem jest i to bardzo duzy. Nie chodzi o problem tego ze ograniczenie predkosci istnieje ale chodzi o to ze ludzie uwazaja przepisy za oderwane od rzeczywistosci. I w sumie ludzie maja racje co do tego ze sa one oderwane od rzeczywistosci. Skoro ludzie tak mysla, to czy mozna spodziewac sie czegokolwiek innego niz lekcewazace i BUNTOWNICZE podejscie do ograniczen ktore zostaly nalozone NA WYROST? Brak szacunku do prawa oznacza niechec do przestrzegania go. Faktycznym celem nie powinno byc to zeby wprowadzic ograniczenie jeszcze wieksze, ale to zeby ludzie jezdzili wolniej w niebezpiecznych rejonach. Podam ci przyklad:

      Podchodzisz do przejscia dla pieszych i wciskasz guzik zeby ci sie zapalilo zielone. Czekasz tak 20 minut i nic. Czekasz 30 minut i stwierdzasz ze zielone sie nie zapali bo popsuta sygnalizacja. Przechodzisz wiec na czerwonym a zza rogu wyjezdza policja i ci wlepia mandat. Za chwile zapala sie zielone swiatlo. Wedlug ciebie problemu nie ma? W koncu cygnalizacja dziala prawidlowo ale ograniczenie dla pieszych trwa 30 minut. Nie buntowalbys sie przeciwko takim regulacjom? Oczywiscie wyolbrzymilem przyklad ale chce ci wskazac ze nie jest to nierealne. Kwestia jest tylko taka, ze granica znajduje sie w rzeczywistosci w innym miejscu. Prawo powinno byc tak skonstruowane zeby ta granica nie powodowala buntowania sie spoleczenstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @1999: Nie obchodzą mnie zdarzenia których szansa zajścia jest tak niska ze sa one prawie niemożliwe. Idź lepiej do psychiatryka skoro zastanawiasz sie nad efektem zderzenia z pieszym przy 70km/h. Mi sie nawet w głowie nie mieści zeby w kogoś wjeżdżasz a tobie Ewidentnie tak. Normalny psychicznie człowiek zacznie hamować zanim zderzy sie z pieszym.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: "buntownicze natury" poskromiono w paru krajach Europy właśnie przez zastosowanie wysokich kar. To naprawdę działa. Ograniczenie na autostradzie do 100 km/h naprawdę działa. Piszę o dopuszczalnej prędkości na całej autostradzie, a nie jakimś np. remontowanym odcinku.

      Buntowanie się społeczeństwa jest powodowane fałszywymi przesłankami. Np. "sie mi śpieszy" co jest bzdurą, jak pisałem, bo oko policjanta powoduje, iż nagle "sie mi śpieszy" znika. Przejechałem niedużo, bo może tylko z pół miliona kilometrów, ale nigdy się nie spóźniam, nie przekraczam ograniczeń, nie mam zdarzeń drogowych, o punktach czy mandatach nie wspomnę. To tylko kwestia podejścia.

      Poza tym to restrykcyjne ograniczanie i karanie ma swój cel. Mniej ofiar śmiertelnych na drogach. Potwierdzają to porównania Polski, gdzie przekraczanie prędkości stało się punktem honoru, a krajami gdzie restrykcje wymusiły na kierowcach stosowanie się do ograniczeń. Jesteśmy na dokładnie przeciwnym końcu niż np. Holandia czy Norwegia.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym to restrykcyjne ograniczanie i karanie ma swój cel. Mniej ofiar śmiertelnych na drogach. Potwierdzają to porównania Polski, gdzie przekraczanie prędkości stało się punktem honoru, a krajami gdzie restrykcje wymusiły na kierowcach stosowanie się do ograniczeń. Jesteśmy na dokładnie przeciwnym końcu niż np. Holandia czy Norwegia.

      @1999: u nas statystyki mozna o kant dupy potluc. W protokol sie wpisuje nie to co zostanie zbadane ale to co powiedza swiadkowie albo "na oko". Wybacz ale podawanie statystyk z polski jako wyznacznik czegokolwiek to czysta glupota. Nawet WHO okresla nasze statystyki dotyczace przyczyn zgonu jako "smieciowe" i nie bierze ich pod uwage. W polsce nie sa prowadzone rzetelne statystyki w ZADNYM zakresie w ktorym prowadzi je panstwowa instytucja.

    •  

      pokaż komentarz

      @1999: Dziecko zdaj najpierw prawo jazdy a potem filozofuj. Zachowujesz się jak ktoś kto nigdy za kółkiem nie siedział i przepisu jakieś głupoty z internetu.

      Ograniczenie na autostradzie do 100 km/h naprawdę działa. Piszę o dopuszczalnej prędkości na całej autostradzie, a nie jakimś np. remontowanym odcinku.

      Trzeba byś upośledzonym idiotą by pisać z dumą takie rzeczy. Autostrada jest od szybkiej jazdy a nie ślimaczenia się. Jak ci się podoba rozwój cywilizacji to droga wolna, możesz jechać do lasu albo gdzieś do afryki.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: jednak czytanie ze zrozumieniem to czasem zbyt duże wymaganie, a podałem na tacy.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: mam rozumieć, że instytucje państwowe podają zawyżone liczby ofiar śmiertelnych wypadków na drodze?

    •  

      pokaż komentarz

      mam rozumieć, że instytucje państwowe podają zawyżone liczby ofiar śmiertelnych wypadków na drodze?

      @1999: nie. Napisalem wyraznie ze statystyki ktore sa podawane sa NIERZETELNE a to oznacza ze nieprawdziwe. Nie napisalem ze zawyzone czy zanizone. Metodologia jest nieprawidlowa i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: coś bliżej o tej nieprawidłowej metodologii to gdzie mogę przeczytać?

    •  

      pokaż komentarz

      @1999: najlepiej pchać te auta, 100km/h na autostradzie, stuknij się w głowę, nie po to place za autostradę zęby jechać tyle co na DK

    •  

      pokaż komentarz

      coś bliżej o tej nieprawidłowej metodologii to gdzie mogę przeczytać?

      @1999: w oficjalnych dokumentach policyjnych. Po prostu zrodlo danych jest nierzetelne.

    •  

      pokaż komentarz

      @fake_konto: przed pukaniem się w głowę radzę założyć kask, inaczej będzie mocno boleć

    •  

      pokaż komentarz

      @burzopol: czemu nie na prostej drodze ? Jest ograniczenie - jedziesz wolniej. Z jakiegoś powodu to ograniczenie tam jest

    •  

      pokaż komentarz

      mccm

      @KokiX: po co zwiększać prędkość ? Po co ci ta prędkość ? Policz na kartce ile oszczędzasz. A pewnie i tak jeszcze mniej bo światła na skrzyżowaniach jak już dojedziesz do miasta a w trasie zawsze za kimś jeszcze pojedziesz. A ile spalisz, nerwów się najesz, opony zużyjesz i klocki ... panieee .... po co to ?

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: nie wiem na jakich faktach opierasz swój wywód. Pojeździj przez tydzień zgodnie z przepisami - spróbuj - tylko tydzień. I porównaj sobie swoje odczucia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccm10: ja się nie spieszę na łeb na szyję. Chciałem tylko zauważyć, że niektóre ograniczenia są przydzielane bezzasadnie. Jeśli nie ma sensu czegoś ograniczać do zaniżonego poziomu to się tego nie powinno robić, bo później ludzie tracą respekt do tych ograniczeń, które istotnie wpływają na bezpieczeństwo w rejonie drogi.
      Niestety, ale są miejsca w miastach, w których ruch jest płynny tylko dlatego, że ludzie jadą nieprzepisowo.. Chciałbym by było inaczej, by komunikacja miejska była jakąś alternatywą, a tu nic. Ani to inwestować w infrastrukturę drogową, ani w komunikację publiczną.
      Jeśli już miałbym wybrać rzecz, która mnie irytuje na drodze to chyba jest to zupełny brak dynamiki przy ruszaniu spod świateł (i nie mówię tu o strzelaniu sprzęgłem i pałowaniu na obrotach, a o normalne przyspieszanie do 50 w zasadach eko-drivingu).

    •  

      pokaż komentarz

      @KokiX: ale skąd wiesz ze bezzasadnie ? Może jednak jest powód ? Kwestia ustawiania znaków jest dość dobrze uregulowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccm10: A skąd ty wiesz że są zasadne? No powiedz skąd. Tylko proszę, nie pisz jak reszta dzbanów, że ktoś mądrzejszy to tak ustalił.

      Pewnie jak reszta nie masz zielonego pojęcia o tym jak decydowana jest prędkość, nie masz umiejętności za kółkiem, żeby ocenić jakkolwiek te ograniczenia, ani nie masz mózgu w głowie by szybko przemyśleć że wspólne ograniczenia dla wszystkich aut i we wszystkich warunkach pogodowych jest bez sensu.

      Dlatego ciężko się z takimi jak ty rozmawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Odpisałem ci już i rozwaliłem twój argument w pył. Nie będę czytał o tym jak psychol twojego pokroju wjeżdża w pieszego przy 70km/h. Ja max jadę 80km/h, więc zanim w cokolwiek był uderzył w jakimś ultrarzadkim przypadku to byłbym już poniżej 50 albo stał w miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: No jednak są jakies przepisy które tym sterują, siedzą sobie ci dyrektorzy, kierownicy, eksperci w tych wydziałach ruchu. Myślisz ze stawiają znaki na złość Tobie ? Raczej nie - działają wg jakiegoś klucza. Nie podchodziłbym emocjonalnie do tej kwestii

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: ja cie nie obrażałem. Masz problem z agresją. Problem ten ma bardzo wielu kierowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccm10: OOooczywiście, argument o autorytecie wymyślających znaki. Zanim zaczniesz p$!#!@$ić głupoty i irytować ludzi takich jak ja to lepiej się dowiedz jak te ograniczenia ruchu są wymyślane. Jak już się dowiedz to zrozumiesz na jakiego frajera teraz wychodzisz.

      Sam fakt, że limit jest taki sam na całej trasie już powinień dać ci znać o sensie tych limitów. Ofc na autostradach łuki są dostosowane do większych prędkości tylko znowu, bmw pokona ten łuk przy 160km/h bez strachu a seicento nawet się nie rozpędzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Odpisałem ci już i rozwaliłem twój argument w pył. Nie będę czytał o tym jak psychol twojego pokroju wjeżdża w pieszego przy 70km/h. Ja max jadę 80km/h, więc zanim w cokolwiek był uderzył w jakimś ultrarzadkim przypadku to byłbym już poniżej 50 albo stał w miejscu.

      @cwlmod: nic nie rozwaliles w pyl tylko wyraziles swoje zdanie ktore NIE JEST ARGUMENTEM. Pozatym ograniczenie do 50 na godzine nie oznacza ze masz prawo uderzyc w kogos z predkoscia 50 na godzine.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Poczytaj na czym polega dyskusja a potem mnie pouczać dziecko. Ograniczenie do 50km/h właśnie powstało z tego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Poczytaj na czym polega dyskusja a potem mnie pouczać dziecko.

      @cwlmod: napisal mistrz prowadzenia dyskusji (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Jak na razie ty niczym się nie wykazałeś, więc takie teksty schowaj sobie tam skąd je wyjąłeś

    •  

      pokaż komentarz

      Jak na razie ty niczym się nie wykazałeś, więc takie teksty schowaj sobie tam skąd je wyjąłeś

      @cwlmod: przeciez ten cytat to TWOJ TEKST xD

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Boże, ty nawet nie potrafisz czyać i pisać ze zrozumieniem. Odpuść

  •  

    pokaż komentarz

    Spowodowanie wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających powinno być traktowane jak zabójstwo z premedytacją.

  •  

    pokaż komentarz

    I znowu powstanie jakis bubel prawny
    Jak ten z pedofilia
    Dzialania na szybko po glosnych sprawach w mediach to kiepski pomysl

  •  

    pokaż komentarz

    O ile dość negatywnie oceniam portal brd24 - lubują się w kontrowerysjnych teza, o tyle w tym wywiadzie nic takiego nie widzę.

    W dyskusjach nad kodeksem karnym często pojawia się hasło "nieuchronności kary", no więc w przypadku ruchu drogowego...
    Coś takiego nie istnieje.

    Można latami przepisy łamać, bez prawa jazdy albo po alkoholu (po pijaku trudniej, bo sie rozbijesz :D) jeździć bez ŻADNYCH konsekwencji, ba nawet bez ryzyka że te konsekwencje się pojawią.

    Częstotliwość kontroli "rutynowych" jest żadna. Fotoradary zdemontowne. Niby BMW jeżdżą, ale ze 120 pięcdziesiąt już rozbite...

    Ja sobie wyobrażam wprowadzenia np. zakazu prowadzenia jako karę za złamanie większości przepisow ruchu drogowego.
    Za drobniejsze przewinienie - 3, albo 7 dni zakazu.
    Za poważniejsze - 14 albo 30 dni.

    Obok mandatu finansowego. Bo dla kierowcy brak możliwości kierowania to
    a) poważna niewygoda
    b) znaczny koszt nie wazne ile zarabiasz

    Tyle tylko że aby to działało... Musiałoby działać, czyli musiałby istnieć system uniemożliwiający jeżdżenie.

    A nie system ala Zawisza. Swoją drogą - chyba na niego polowali że go tego dnia zgarnęli ponownie.