•  

    pokaż komentarz

    że standardem jest ukrywanie wad sprzedawanego...
    I dlatego obecnie łatwiej jest sprzedać auto z ogłoszenia prywatnego aniżeli poprzez autokomis. Ludzie się już przekonali jak bezczelni i wprost kłamliwi potrafią być sprzedawcy. A w zasadzie to już nawet nie sprzedawcy tylko po prostu oszuści którzy nauczyli się fachu przez lata. Kupując auto od osoby prywatnej możemy normalnie rozmawiać o rzeczywistym stanie samochodu i mieć pewną dozę zaufania w prawdomówność sprzedającego, bo do handlarza aut już zaufania nie można mieć absolutnie żadnego.

    •  
      Grajek7555 via iOS

      +251

      pokaż komentarz

      @mentools: problem jest taki, że handlarz o tym doskonale wie. Jak widzę ogłoszenie ze sprzedaje po 6 miesiącach od zakupu, panie juz 3 osoby dzisiaj oglądały . k$$@a nie mogę tego słuchać

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools tylko spróbuj kupić auto z ogłoszenia prywatnego. Pięć minut po wystawieniu już handlarz jedzie po auto, godzinę później wystawione jest 5 tyś. drożej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: W Sosnowcu jest jeden koleś, który udaje że jest małą firmą i sprzedaje swoje auta na które skończył się leasing, a tak na prawdę handluje samochodami (może nie w takiej skali jak komis, ale to nie są jego auta używane przez 3 lata). Mam z nim osobistą historię, bo kupiłem od niego auto - i tak jak samo auto jest OK i nic się nie dzieje - tak sam koleś jest przekręt.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: @andyk78:
      Zostają tylko znajomi. A w zasadzie znajomi handlarze. Znaczy się "sprowadzacze". Albo każdy zna, albo zna kogoś kto zna gościa, co jeździ do Raichu co jakiś czas i coś przywozi. Co tam się u niego zamówi. VW, Audi, BMW...

      Ja znam gościa, który zna gościa, jak kupił kilkanaście lat temu Audi od sprowadzacza, tak tylko dizla leje ;) Oczywiście przebieg realny (czyli licznik się przekręcić zdążył), wiek, no pełnoletność ma za sobą, ale jeździ i się nie sypie. No i w czasie kiedy go kupował to jeszcze ładna furka była, robiła wrażenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools Stąd mam ostatnio wysyp "prywatnych" ogłoszeń z OLX na grupie FB. Nie wiem na co Ci handlarze liczą :D pewnie z klientami też się nie spotykają u siebie tylko w losowej lokalizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Nie bronie handlarzy ale LUDZIE k@?@A oni sprzedają to co Polak chce kupić czyli diesla 10 letniego lub starszego z przebiegiem poniżej 200 000. Wystarczy pojechać raz na zachód żeby zobaczyć że taki przebieg to może mieć 10 letnie auto ale miejskie jak Yaris, Corsa czy VW Up. Jak ktoś myśli że niemiec jest bogaty i sprzedaje dobre auto i to jeszcze w okazyjnej cenie to polecam wziąć rozbieg i zaj?@$ć łbem w ściane. Handlarz wie że jest mentalna bariera i 10 lat x 30000km = 197 000km bo innaczej nikt mu tego nie kupi.

    •  

      pokaż komentarz

      ak widzę ogłoszenie ze sprzedaje po 6 miesiącach od zakupu

      @Grajek7555: A to coś złego sprzedać auto pół roku po zakupie? Różne są sytuacje. Ja np. będę zaraz sprzedawał auto kupione w kwietniu, bo żona zmienia pracę od grudnia na taką do której wygodnie dostanie się autobusem i bez sensu trzymać dwa samochody.

    •  

      pokaż komentarz

      że standardem jest ukrywanie wad sprzedawanego

      @mentools: Podstawowa zasada zycia na Ziemi, nie tylko w swiecie ludzkim ale i zwierzat czy nawet roslin?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grajek7555: Akurat sprzedając pół roku po zakupie nie musisz wystawiać FV, tylko sprzedajesz na umowę cywilną jako osoba fizyczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spoyla: to zapytaj sie pana czy opłaca w urzedzie skarbowym zarobione pieniążki :)

    •  

      pokaż komentarz

      Zostają tylko znajomi. A w zasadzie znajomi handlarze. Znaczy się "sprowadzacze".

      @the_revenant: Ja się za każdym razem dziwię jakim cudem opłaca się cokolwiek sprowadzać bez wału i oszustwa, skoro nowe auta na zachodzie są droższe niż w Polsce? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @pavulon78 Nie ma nic złego. Ale taka sytuacja to % (instytut danych z dupy oczywiście xD). Spora część takich ogłoszeń to ludzie bez działalności co czasem coś przyprowadza, przetrzymają pół roku (bo podatek) i sprzedają. Żaden to prywatny właściciel xD

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd:
      No ale przecież nie sprowadza nowe, tylko używane. Raz, że używane bywają mniej zużyte niż u nas, bo lepsze drogi i częściej garażowane. Dwa, jak tam mniej wałów, to u nas ktoś od takiego sprowadzacza kupi DROŻEJ, bo bardziej mu ufa niż obcemu rodakowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL: Ale dziwisz się, ze ludzie chcą kupić auto z jak najmniejszym przebiegiem? Niby nie bronisz handlarzy, ale twoja dalsza wypowiedź jest właśnie usprawiedliwianiem oszustów. Przecież oni k@@$A specjalnie szukają aut z jak największym przebiegiem kalkulując od razu ile zjadą z licznikiem i jak to podniesie cenę auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @pavulon78: Nie ma nic złego w sprzedaży po 6 miesiącach, ale w takim przypadku musisz to wykazać w PIT. Więc to taka podpowiedź, że masz do czynienia z handlarzem.

    •  

      pokaż komentarz

      problem jest taki, że handlarz o tym doskonale wie. Jak widzę ogłoszenie ze sprzedaje po 6 miesiącach od zakupu, panie juz 3 osoby dzisiaj oglądały . k$$%a nie mogę tego słuchać

      @Grajek7555: patologią polskiego prawa jest to, że kupując prywatnie po 6 msc nie płacisz dochodowego. Handlarze mają po 20 aut na placu porejestrowanych na każdego członka rodziny. Interes się tak kręci a US nie widzi niczego złego.

    •  

      pokaż komentarz

      Zostają tylko znajomi. A w zasadzie znajomi handlarze. Znaczy się "sprowadzacze". Albo każdy zna, albo zna kogoś kto zna gościa, co jeździ do Raichu co jakiś czas i coś przywozi. Co tam się u niego zamówi. VW, Audi, BMW...

      @the_revenant: ale te furki to biorą na ślepo z placów od turasów... Możesz to zrobić samemu i wyjdzie taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      A to coś złego sprzedać auto pół roku po zakupie? Różne są sytuacje. Ja np. będę zaraz sprzedawał auto kupione w kwietniu, bo żona zmienia pracę od grudnia na taką do której wygodnie dostanie się autobusem i bez sensu trzymać dwa samochody.

      @pavulon78: typowy wałek. Albo ktoś kupił parcha i się pozbywa za wszelką cenę albo parcha, podpicował i chce zarobić.
      Nie widziałem super furki, którą ktoś by sprzedał po pół roku ot tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn:
      Znaczy się z przejazdem w obie strony? No to już zależy ile masz czasu. Jak masz za dużo, to może i tak. Z resztą, oni muszą też wiedzieć, od kogo mogą brać na ślepo, a od kogo nie. Wiesz czemu? Bo ten gość, jak sprzedaje tak jak u mnie na wsi, to go znają. Ludzie biorą od gościa te fury, bo masa ziomków powie, że są dobre. Nie musisz wierzyć na słowo, widzisz te fury na ulicach. Jakby taki puścił parcha, to by się zaraz po wsi rozniosło - już by nikt więcej nie kupował od typa. Ja wiem - w mieście to tak można robić anonimowo... No ale właśnie cały wic na tym polega, żeby nie było anonimowo. Kupujesz od konkretnego typa, a jemu zależy, żeby ziomki go polecały dalej. Tak to tutaj się powolutku kręci.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: pooglądaj sobie jak to wygląda xD
      Jest śniady pan i on pozwoli Ci max auto odpalić. Jak nie bierzesz lawety to nie ma negocjacji. Sami kręcą liczniki i naprawiają te auta, nie dadzą podpiąć pod kompa itp.
      To jest ruletka.
      I jak chcesz wziąć auto od Hansa to zapomnij. wszystko co taniej jest po 5 minutach od wystawienia ogłoszenia sprzedane a to co dobre to drogie i się nie opłaca sprowadzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @JackDaniels: Chłopie jak normalny człowiek który ma IQ powiedzmy między 90-100 czyli statystyczny polak może szukać takiego auta??? Klasa średnia, klasa premium, mocny silnik, wersja wyposażenia wysoka lub najwyższa i oczekiwać że ktoś takie auto kupuje po to żeby stało w garażu. Trzeba być p%#$$!!niętym i tyle, skrajnie głupim naiwniakiem. Mam trochę rodziny za granicą w Niemczech, UK, USA i wiem jak tam dojeżdża się do pracy i jakie robi się przebiegi. I nie mówie o autach klasy premium którymi jeździ prezes czy firmy tylko autami dla ludu jak VW Golf mojego brata który do pracy, po mieście, po zawozić dzieciaki na zajęcia robi 20-22k rocznie to ile taki 10 letni golf będzię mieć przebiegu??? Ja swoim autem robię 10k rocznie bo pół roku lub więcej jeżdzę do pracy rowerem ale kumpel dojeżdza z innego miasta 60km w jedną stronę. Ludzie nadal wierzą że Niemiec tylko do meczetu i spowrotem jeździł i ma tyle kasy że oddaje nówkę funkiel nie śmiganą polakowi za półdarmo...

    •  

      pokaż komentarz

      Raz, że używane bywają mniej zużyte niż u nas, bo lepsze drogi i częściej garażowane.

      @the_revenant: Chyba nie byłeś nigdy za granicą jeśli powtarzasz takie bzdury ( ͡° ͜ʖ ͡°) To, jak zdezelowane i "szanowane" są auta np. we Francji, to jest przepaść w stosunku do Polski. A o garażowaniu nie ma nawet mowy, bo większość ludzi mieszka w starych domach bez garaży i praktycznie wszystkie samochody stoją pod domem.

      No ale przecież nie sprowadza nowe, tylko używane.
      To wytłumacz mi, jakim cudem takie samo auto, które kosztuje np. 160tys zł nowe we Francji, a 130tys zł w Polsce (np. Skoda Superb), po 5 latach, kiedy straci 50%, ma być tańsza tam niż tu? Koszty sprowadzenia, dokumentów, itp. już pomijam.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd:
      Nie mam pojęcia. Mówię o sąsiadach, co mają sprowadzane stare fury z reichu, dali góra 10k za "średnią" półkę i jeżdżą 10 lat. Czary, magia? Nie wiem, ale sam tymi furami jeździłem - mucha nie siada. A stale czytasz tylko, jak ktoś u nas od handlarza kupił - kompletna padaka. Ale przede wszystkim zamiast kupić 10 letnie auto za cenę auta 10 letniego - u nas kupujesz 20 letnie auto za cenę 10 letniego. Czujesz?

      Nawet jak u nas masz niby ten sam rocznik taniej. Problem w tym, że nie wiesz jaki rocznik kupujesz.

      Mam też auto kupione od ziomka z kraju, ale nie handlarza, ktoś swoje sprzedawał, prywatne ogłoszenie. No i powiem, niespecjalnie różowo. W ogłoszeniu - lać wachę i jechać, w rzeczywistości oczywiście remoncik najpierw. I nawet zły człowiek nie jest, bo przecież to jest u nas OCZYWISTE, że kupujesz używane auto to robisz mu remont. Chociaż każdy cieć Ci napisze, że "po remoncie" i wszystko wymienił, łącznie z silnikiem i karoserią ;)

    •  

      pokaż komentarz

      W Sosnowcu jest jeden koleś, który udaje że jest małą firmą i sprzedaje swoje auta na które skończył się leasing, a tak na prawdę handluje samochodami

      @Spoyla: Jakiś czas temu miałem identyczną sytuacje (wrocław). Widocznie jest to dość popularna metoda oszustwa. Auto wystawione jako prywatne, jade 200km, dowiaduje się, że to nie auto sprzedawcy, tylko jego kolegi. Podjezdzamy na parking, który jest typowym komisem... Historia skończyła się w tym przypadku dobrze, bo poza tym auto zgadzało się z opisem i ASO nie znalazło żadnych ukrytych usterek, ale oszustwo pozostaje oszustwem.

    •  

      pokaż komentarz

      Podstawowa zasada zycia na Ziemi, nie tylko w swiecie ludzkim ale i zwierzat czy nawet roslin?

      @joannadeli: Wyrywasz laskę na imprezie, a nad ranem okazuje się, że pod tapetą jest morświn.
      Na to również powinien być paragraf ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie bronie handlarzy ale LUDZIE k%!#A oni sprzedają to co Polak chce kupić czyli diesla 10 letniego lub starszego z przebiegiem poniżej 200 000.

      @TS89PL: No i tym sprytnym ruchem pozbawiłeś mnie obywatelstwa ;P

    •  

      pokaż komentarz

      oni sprzedają to co Polak chce kupić czyli diesla 10 letniego lub starszego z przebiegiem poniżej 200 000

      @TS89PL: Polak chce takiego bo te menty wciskają na każdym kroku że takiego właśnie mogą kupić. To nie wina ludzi, tylko tych "handlarzy".

    •  

      pokaż komentarz

      @andyk78: właśnie się tego obawiam. W ten weekend wystawiam swoje 10 letnie autko, od salonu w rodzinie, teść wziął z salonu, w 2015 sprzedał nam. Nie bite, jedyne lekkie wgniecenia i obcierki parkingowe. Przebieg 100tys. Obawiam się właśnie tych telefonów od handlarzy:
      "5 tyś mniej i biorę od razu"
      "Panie, za tyle nikt panu nie kupi, ja mogę zaraz jak pan opuścisz parę tysi"
      Jak takie coś usłyszę, to chyba odpowiem: dla pana właśnie cena skoczyła 2 tysiące w górę - i rozłączę się.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools:

      I dlatego obecnie łatwiej jest sprzedać auto z ogłoszenia prywatnego aniżeli poprzez autokomis..
      Zależy jeszcze co napiszesz w ogłoszeniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Aktualnie od kilku miesięcy staram się sprzedać Mazda 2.
      Na początku dałem w ogłoszeniu informację, że za chwilę należy wymienić rozrząd + drobne ogniska rdzy na drzwiach też do zrobienia najlepiej przed zimą (już raz było to robione, a blacharz powiedział na koniec "do zobaczenia za 3 lata" bo wiadomo, że ruda wróci). Efekt? Praktycznie zerowy odzew. Ojciec się ze mnie śmiał, że jak zwykle jestem zbyt uczciwy. Przy kolejnym wystawieniu edytowałem opis jak widać. Kilka osób zadzwoniło, z czego 3 przyjechały oglądać. Praktycznie wszyscy zdziwieni, że w 13 letnim, japońskim aucie są ślady korozji. No i każdy oczywiście: "Panie to będzie kosztować!". Oglądają auto za mniej niż 10k i są zdziwieni, że coś wypadałoby przy nim zrobić. Odnoszę wrażenie, że brak magicznego "lać i jechać" = auto jest niesprzedawalne.
      Aż boję się pomyśleć co mnie czeka jak wreszcie uda mi się sprzedać Mazdę i będę szukał czegoś większego dla rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: masz rację że to oszuści, sam miałem "przyjemność" oglądać samochód używany z komisu, oczywiście z zagłębia wraku i rozbitków czyli Gniezna, Pan bardzo miły opowiedział o samochodzie niestety na pytanie czy jest możliwość przejażdżki przed zakupem stwierdził że tylko jak się zdecyduje na zakup bo nie udostępniają samochodów na takie cuda a po za tym samochód stał gdzieś z tyłu placu to trzeba z 3 inne odpalić i przestawić a wiadomo że jak klient się nie zdecyduje na zakup to nie warte zachodu dla Pana Mirka sprzedawcy ლ(ಠ_ಠ ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL: Ale to nie usprawiedliwia tych oszustów i twoje tłumaczenie jest co najmniej idiotyczne

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL: Tak jak napisałeś, 10 letnie wozy mają duże przebiegi, a jak któryś ma mały przebieg to jest prawie w cenie nowego. Kiedyś sam pojechałem do Niemiec kupić samochód z małym przebiegiem, to sprzedający dziwił się na co mi taki drogi samochód na handel.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawonsz9: Gówno prawda. Pisałem już w innym wątku że rozważam zakup nowego auta do 60k i odrazu lawina że lepiej 10 letniego mesia albo beemkę bo lepsza jak nowy hyundai. I to jest właśnie ta zj!%#na mentalność naszego narodu że gówno ludzie których nie stać na nowy samochód kupią 10 letniego czy 20 letniego gruza z zagranicy klasy premium i będą się w nim prężyć jakby go mieli od nowości a jak trzeba będzię pojechać do serwisu to do henia do stodoły bo ich nie stać na nic więcej. I szukają igły w stogu siana bo myślą że w komisie to ma być jak w salonie. Ludzie zamiast spojrzeć na siebie i obniżyć swoje wybujałe wymagania to starają się mieć rzeczy na które ich nie stać a potem narzekają że taki mercedes to ma 300k bo woził prezesów po Berlinie 5 lat a nie stał u doktora w garażu i on nie kupi ale jakby miał 200k to by kupił.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: OK, być może takie auta za 10k to jest inny rynek. Ja pracując za granicą kilka razy szukałem dla siebie auta (w sensie, żeby kupić i jeździć w Polsce) i ni c?!@! nigdy nie znalazłem tańszego niż takie same w Polsce. Ale to bardziej auta maks 3 lata i bardziej 100k niż 10k.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodins: Chłopie samochód powyżej 200k jest niesprzedawalny a taki jest przebieg 10 latków za granicą. Polak cebulak woli zapłacić 60k za starego mercedesa z przebiegiem 300k którego handlarz skręci do 197k żeby auto było sprzwdawalne niż nowe auto za 60k z polskiego salonu.
      Ale panie to jakieś małe gówno, bieda edyszyn, wstyd tym jeździć. To kupuj gruza z zagranicy z dużym przebiegiem, wmawiaj sobie że kupiłeś okazje i udawaj bogacza w zajechanym aucie klasy premium na które Cię nie stać zamiast jeździć nowym autem na które Cię stać.
      Handlarz wie że nie sprzeda samochodu powyżej 200k przebiegu a skąd ma wziąć takie auto? Dobre auto z małym przebiegiem w okazyjnej cenie nie istnieje, koniec.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Kolega raz sprzedawał auto do komisu. Zajechał do komisu postawił auto i poszedł do handlarza po kasę. No to handlarz daje mu umówioną stawkę i do widzenia. Kolega trochę zdziwiony, pyta czy nie chce przetestować samochodu sprawdzić czy wszystko hula. Na to handlarz, no przecież widzę, że pan przyjechał nie na lawecie więc co tu mam sprawdzać. Także tyle jeżeli chodzi o wiedzę handlarza o samochodzie który sprzedaje.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie zamiast spojrzeć na siebie i obniżyć swoje wybujałe wymagania to starają się mieć rzeczy na które ich nie stać a potem narzekają że taki mercedes to ma 300k bo woził prezesów po Berlinie 5 lat a nie stał u doktora w garażu i on nie kupi ale jakby miał 200k to by kupił.

      @TS89PL: To mi przypomina gadanie handlarza beksy - panie, co Ci ludzie nie chcą, ja tego nigdy nie sprzedam, weź pan płać i o nic nie pytaj, niczego nie oczekuj, bo się rozpłaczę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Święte prawo kupujących - oczekiwać możliwie największej wartości za możliwie najniższą cenę - nie Tobie decydować co jest wybujane a co nie, jako sprzedawca możesz najwyżej ... nie sprzedawać.

      Obstawiam, że te swoje 60k za nową Dacię Logan byś nie dał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A w zasadzie znajomi handlarze.

      @the_revenant: albo znajomy, albo handlarz :D tam gdzie jest kasa, nie ma znajomych

    •  

      pokaż komentarz

      @binari szukamy teraz auta dla znajomego, auta godne uwagi znikają w ciągu kilku minut i są ponownie wystawiane przez handlarzy o 5 tyś drożej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pytlas handlarz powie klientowi to co klient chce usłyszeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grajek7555: znajomy handlarz wyczaił samochód od prywatnej osoby na olx i pojechał oglądać. Okazało się, że to handlarz i to w dodatku był kiedyś u niego xD Sami na siebie bata kręcą, kupić samochód od prywatnej osoby naprawdę graniczy z cudem.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawonsz9: Nie miałbym z tym problemu gdyby nie to że ludzie oczekują rzeczy niemożliwych. Piszę tak bo mnie to doprowadza do szewskiej pasji. Ostatnio kłóciłem się o studia, jestem wykształcona skończyłam historię sztuki i nie ma dla mnie pracy i nie wytłumaczysz takiej osobie że ma gówno a nie studia.
      Tak samo jest tutaj Polak nie rozumie że nikt nie sprzedaje dobrych aut z małym przebiegiem w okazyjnej cenie. Bogaty niemiec to jest mit, jak diesel 1.9 TDI w starym audi z niskim przebiegiem. Już to pisałem mam rodzine za granicą i wiem jakie się tam robi przebiegi. Brat golfem po mieście robi 20-22k rocznie wozi dzieci, jeździ do pracy. Takie auto po 10 latach będzię mieć 200k i ślady użytkowania jak auto rodzinne i mimo że brejdak dba itd . to w polsce już tego nie sprzedasz bo "zajechane" ale jak by zrobił 150k o to panie prawie nowe.
      Potem przychodzi taki debil do komisu stoi 100 samochodów każdy ma przebieg 178k-197k nie ważne czy 5 czy 25 lat i debil nie ogarnia że to jest lipa. Bo ma wj!$!ne do głowy że ma być audi czy bmw na które go nie stać z salonu bo jest drogie a tu w komisie kupi "prawie nowe", zadbane i za półdarmo bo niemcy to jeżdzą 3 lata do kościoła i spowrotem i oddają polakom w ramach reparacji wojennych. Banda durni dzięki którym handlarze mają i będą mieli utrzymanie mentalności nie zmieni żadne prawo i ustawa.

    •  

      pokaż komentarz

      o co Polak chce kupić czyli diesla 10 letniego lub starszego z przebiegiem poniżej 200 000.

      @TS89PL: no ja mam takiego, od nowości

    •  

      pokaż komentarz

      @Pytlas: może po prostu nikt nie chce Twojego auta kupić?

    •  

      pokaż komentarz

      Handlarz wie że nie sprzeda samochodu powyżej 200k przebiegu a skąd ma wziąć takie auto?

      @TS89PL: to niech nie sprzedaje aut skoro mu się nie opłaca a nie oszukuje ludzi. Gdyby nie ta banda oszustów to rynek szybko by zweryfikował nierealne oczekiwania klientów i alby skoczyłyby ceny albo urealniły ogłoszenia. Ale tak się nie stanie bo ludzie myślą jak TY i usprawiedliwiają oszustów.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Nie usprawiedliwiam oszustów, ten temat jest mielony minimum 10 lat, w internecie, radiu i telewizji a polak dalej myśli że Niemiec sprzedaje dobry samochód, z małym przebiegiem w okazyjnej cenie. Magiczna bariera w głowie polaka to 200k i nie zmieni jej żadne prawo czy ustawa. Tak długo jak polak będzię sobie wmawiał że za granicą autami jeżdżą tylko lekarze 60+ do kościoła tak długo ktoś będzie dostarczał od tych lekarzy samochody.

    •  

      pokaż komentarz

      @JezusekCytrusek: nie muszę pytać( ͡° ͜ʖ ͡°). Ze śmiesznych rzeczy, tą część którą chciał ukryć przed urzędem chciał brutto( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL: i dlatego oszustów należy surowo karać. Rynek sam zweryfikuje jakie samochody kto chce kupować. Tu nie ma żadnej winy klienta, że chce kupić jak najlepiej, jak nataniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @tmux: to u mnie pełna profeska. Auto u gościa na parkingu, w papierach też jego. Ale aukcje ma na tyle charakterystyczne na otomoto, że łatwo policzyć że nie ma takiej opcji. A sciemnia elegancko.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: Używane też są droższe.
      Tanio można kupić auta z 300-400-500tyś km przebiegu Albo powypadkowe
      Auta bezwypadkowe z małym przebiegiem w DE są droższe niż w PL .

    •  

      pokaż komentarz

      patologią polskiego prawa jest to, że kupując prywatnie po 6 msc nie płacisz dochodowego

      @Lorenzo_von_Matterhorn: O właśnie. Jak kupują samochód za np. 20k zł, a sprzedam za 19k zł, to i tak podatku nie zapłacę - czy to po pół roku czy od razu.

      Jedyny powód czemu oni trzymają pół roku, to jest to, że kupili walonego za np. 10k zł, zrobili za 3k zł i sprzedają za 20k zł - i im wychodzi 10k zysku (bo jako prywatna osoba nie odliczy kosztu naprawy).

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Tylko że sprzedawcy aut też o tym wiedzą i wstawiają auta w ogłoszenia jako prywatne :)

    •  

      pokaż komentarz

      To wytłumacz mi, jakim cudem takie samo auto, które kosztuje np. 160tys zł nowe we Francji, a 130tys zł w Polsce (np. Skoda Superb), po 5 latach, kiedy straci 50%, ma być tańsza tam niż tu? Koszty sprowadzenia, dokumentów, itp. już pomijam.

      @turbonerd: A no takim, że sprowadza się walone (mniej lub bardziej). Koszt robocizny tam jest dużo większy niż w Polsce. Jak dobrze zrobiony to sprzedają jako nieuszkodzone.

      Najszybciej otwiera się oczy po sprawdzeniu dowolnego ogłoszenia sprowadzonego pojazdu na otomoto - i wyszukaniu podobnego na mobile.de (marka, model, rok, przebieg). To dopiero zagwozdka, że niesprowadzone kosztuje kilka tysięcy więcej niż po sprowadzeniu i uwzględnieniu marży handlarza i wszystkich po drodze :).

    •  

      pokaż komentarz

      tylko spróbuj kupić auto z ogłoszenia prywatnego. Pięć minut po wystawieniu już handlarz jedzie po auto, godzinę później wystawione jest 5 tyś. drożej.

      @andyk78: Próbujemy z moją znajomą. Były 3 samochody w rodzinie .Chciała sie pozbyć przed wyjazdem do niemiec. W 2 miesiące poszedł tylko matiz. Wszystkie w dobrym stanie. Nie wiecej niz 70 tys na licznikach. Zajmuje sie na codzien SEM wiec ogłoszenia były dobrze zrobione. Nadal jest Megane którego nikt nie chcą .Więc tak kolorowo nie jest mój drogi

    •  

      pokaż komentarz

      Na początku dałem w ogłoszeniu informację, że za chwilę należy wymienić rozrząd + drobne ogniska rdzy na drzwiach t

      @Pytlas: Błąd.

      Wiem od osoby która zajmuje się handlem autami, że nie może być widać ŻADNEGO mankamentu. To może być trup z zajechanym silnikiem, ale każdą dziurkę trzeba załatać. I nie pisać że wypadałoby niedługo wymienić klocki hamulcowe, tylko walić teksty typu "hamulce brzytwa". Stary akumulator? Umyj go Ludwikiem i naładuj dobrym prostownikiem przed sprzedażą. Zardzewiałe felgi? Oczyść papierem i psiknij czarnym sprajem.

      Ludzie wśród używek szukają nówki z salonu - taka prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      I dlatego obecnie łatwiej jest sprzedać auto z ogłoszenia prywatnego aniżeli poprzez autokomis. Ludzie się już przekonali jak bezczelni i wprost kłamliwi potrafią być sprzedawcy.

      @mentools: Kupując auto od prywatnego sprzedawcy też można się naciąć. Z reguły Polak-Janusz jeździ samochodem nie dokładając do niego złotówki, a gdy auto zaczyna wymagać inwestycji to szuka jelenia. Zresztą z ręką na sercu kto z Was w autach:
      - zmienia olej częściej niż zaleca producent?
      - zmieniał ostatnio płyn hamulcowy (powinno się co 2 lata)
      - wymieniał płyn wspomagania
      - zmieniał olej w skrzyni biegów
      - regulował zawory
      - czyścił przepustnicę
      - sprawdzał stan akumulatora
      - sprawdzał stan bieżnika opon
      - zmieniał płyn chłodniczy
      - zmieniał świece
      - wymieniał kable WN
      - itp, etc, itd

      Większość po prostu odpowie że jak nic sie nie dzieje to po co zmieniac olej w skrzyni biegów, po co zmieniac świece jak jeździ, po co płyn hamulcowy skoro hamuje, po ch...j otwierać przepustnicę na pewno jest czysta, itd.

      A później auto idzie na sprzedaż. Strach kupować używane, nawet od osoby prywatnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @andyk78: Mądry właściciel nie sprzeda dobrego auta handlarzowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: To ciekawe co piszesz, szczególnie w kontekście pracy mojego znajomego. Eksportuje do Niemiec samochody po wynajmie długoterminowym i leasingu bo są tańsze i przede wszystkim mają dużo mniejsze przebiegi niż auta dostępne u nich. Tam są sprzedawane w salonach firmowych obok nowych pojazdów zapewne za cenę wyższa niż u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: To ciekawe co piszesz, szczególnie w kontekście pracy mojego znajomego. Eksportuje do Niemiec samochody po wynajmie długoterminowym i leasingu bo są tańsze i przede wszystkim mają dużo mniejsze przebiegi niż auta dostępne u nich. Tam są sprzedawane w salonach firmowych obok nowych pojazdów zapewne za cenę wyższa niż u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grajek7555: Jak słyszę coś takiego, to odpowiadam, że skoro trzy osoby nie kupiły to z autem musi być coś nie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL: ale używany mesio czy bmw jest lepszy od hyndaia za 60k. Za tyle to kupisz i20. No sorry, ale i20 jest głośny i mały, a 3 cylindry to nie 4. Sam jeżdżę i20, ale nie oszukujmy się - jest jaki jest. To nie ta klasa.
      Jakbym miał wolne 20k PLN to na bank wziąłbym coś większego.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Zaczynasz z taką gadką o jakiej mówię i jaka mnie denerwuje. Jak bym miał wolne 20k to bym dorzucił a najlepiej 100k itd. k?!?a kupujesz to na co Cię stać i nie narzekasz albo się zadłużasz a potem płacisz za utrzymanie, OC, AC itd. Albo kupujesz BMW czy Audi za 60k oczywiście od lekarza 60+, 150k najechane, przeglądy tylko w ASO i miesiąc przed sprzedażą wszystko wymienione. A potem lepisz to w stodole na gówno częściach bo się okazało że serwis Audi za 60k kosztuje jak serwis Audi za 300k.
      Ja mam uciułane prawie 60k i albo kupię nówkę za tyle albo maks 3 latka. Leasing, kredyt itp. nie wchodzi w grę a tym bardziej te mądrości że 10 latek marki premium z przebiegiem 300k jest lepsze od nowego auta miejskiego. Pod jakim względem? Bo będzięsz udawał bogacza w zajechanym gruzie? Bo masz zgazowany 3 litrowy silnik bo Cie nie stać tankować benzyny? Bo masz wycięty FAP i inną rzeźbę zrobioną bo na wymiane nie ma kasy po opłacie OC.
      Nie mówią o kasie potrzebnej do doprowadzenia takiego rodzynka po lekarzu z Niemiec do użytku.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: aktualnie posiadam trzecie auto. Czy to byla stara mazda z 98r czy daeewo kalos z 2004, to wymiana oleju razem z filtrem co rok przed zima, plyn clodniczy co 2 lata, akumulator co 2 lata nawet jak sprawny, opony po 3 latach bo tez maja swoja zywotnosc. Itd.
      Ludzie kupujac auto nie zdaja sobie sprawy ze to skarbonka.
      Ja jezdze autem i o nie dbam bo chce jezdzic a nie potem w warsztacie co tydzien.

      Chcac kupic bezpiecznie auto to musi byc auto 2012r+ gdzie juz serwisy w ksiazce wszystkie itd. Przebiegu nie przekręcisz etc.

      Ale co sie dziwic obecny rzad ktos wybral...

    •  

      pokaż komentarz

      Jakbym miał wolne 20k PLN to na bank wziąłbym coś większego.

      @tomaszk-poz: a co kupisz w miarę porządnego za 20k z segmentu premium? Sorki, ale tylko połatanego gruza.

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL jest sprzedawalny pod warunkiem,ze sprzedaje go szary facet, ktory go dotychczas uzywal i mamy duze prawdopodobienstwo, ze to 320k to naprawde 320k.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn ja ostatnio takie auto sprzedałem, bdb stan, bezwypadkowe, bez usterek jakichś szczególnych. Takie auta pojawiają się na rynku, tylko trzeba szukać i nie zakładać, że każdy tylko patrzy jak oszukać. Jeździłem kilka miesięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonMirabello ile miesięcy sprzedaje już to Megane? Nowe jakieś rocznikowo? Trzecie auto jakie miała? Może też ceny są zaporowe jak na szybką sprzedaż.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek 100% prawdy, auto z jakimikolwiek wadami do poprawy jest bardzo trudne w sprzedaży, naturalna sprawa, że każdy kupując chce od razu jeździć, a nie od razu umawiać mechanika

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jest Megane którego nikt nie chcą

      @DonMirabello: Może jednak cena jest za duża?
      Bo patrząc po ogłoszeniach widzę dwa rodzaje ofert:
      - handlarz sprzedający samochód zagadkę, o którym potrafi powiedzieć jedynie "jeździ, skręca, hamuje"
      - prywatni sprzedawcy, którzy najchętniej sprzedaliby auto drożej niż kupili

    •  

      pokaż komentarz

      @14djadi14: " plyn clodniczy co 2 lata, akumulator co 2 lata nawet jak sprawny, opony po 3 latach bo tez maja swoja zywotnosc." Nie przesadzaj. Akumulator co 2 lata? Żartujesz. Opony co 3 lata? No jak dużo jeździsz, to chyba zarabiasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: jeżdzę nowym i20, ale jak to musi przysłowie - kto tanio kupuje ten drogo kupuje. Dlatego napisalem, ze jakbym mial wolne 20k to bym wziac cos wiekszego,a rate mialbym te sama i samochod lepiej by sie nadawal na trasy i moze by zostal ze mna 10 lat, a tak czuje, ze zmienie go szybciej niz pozniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL: jezdze nowym i20 (mam go dwa tygodnie).
      "Ja mam uciułane prawie 60k i albo kupię nówkę za tyle albo maks 3 latka. Leasing, kredyt itp. nie wchodzi w grę "
      no widzisz, uciulales 60k, kupisz cos malego i bedziesz zalował jak ja. Wez z kredytu te dodatkowe 20k albo sobie rozloz na kredyt 4x25% (czy nawet leasing 101% i roznice zostaw na czarna godzine, przeciez mozesz dalej odkladac kase) i wez cos wiekszego, lepszego na lata. Za 60k masz slaby wybor, a za 80k mozesz przebierac. W tej cenie juz mozesz wytargac ceed czy i30 w automacie, a za 70k+ na bank te w manualu i 1.4. ze srednim wyposazeniem.
      Dobra rada - zrob dluga jazde testowa (50-100km) - najlepiej wieczorem jak jestes zmeczony, obwodnica, by sie rozpedzic. Zobaczysz, czy samochód męczy i jest głośny, jak się prowadzi przy wyższych prędkościach. Zrob dwie jazdy, bo odbior samochodu sie zmienia.
      Weź w komplecie co chcesz, bo pozniej dokladanie np. alufelg jest k?!!%sko drogie. Mili są na początku, po zakupie stajesz się owieczką do golenia.
      A jak duzo jeździsz po miescie, to za 92k wyrywasz Kia Niro hybryde, roznica w kasie splaca Ci się w 100tys. km, pozniej jestes do przodu.
      Pisze na podstawie wlasnego doświadczenia, a wlasciwie bledow. W tych czasach pozycjonuje sie produkty, producent mogl zrobic cos lepiej ale specjalnie tego nie robi lepiej, zeby nie bylo konkurencji dla drozszych modeli. Dlatego i20 z tylu ma gola blache pod podlogą bagaznika, a seat ibiza zabrali silnik 1.5l.

      pokaż spoiler tak btw podgrzewana kierownica i siedzenie to super sprawa.

    • więcej komentarzy(64)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak i w ramach protestu będziemy kupować tylko nowe, bo nie jesteśmy biedni!

    •  

      pokaż komentarz

      @sebar25: Nowe nie znaczy lepsze i mam tu na mysli samochody po przygodach, z wadami oferowane w autoryzowanych salonach marki.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebar25: wystarczy kupić gorsze wyposażenie w tej samej cenie, ale od 1 właściela, z historią z jednego salonu, doinwestować w profesjonalną weryfikację i da się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Theczarek: Dokładnie tak zrobiłem w ubiegłym roku :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sebar25: ja kupiłem nowe i nie przejmuję się tym, że straciłem na wartosci po wyjechaniu z salonu, mam gwrancję i jak coś się zepsuję to mi naprawią w ramach gwarancji to raz, nie martwię się pakietem starowym typu oleje rozrząd itp. wsiadam i jadę. w uzywanym dam 30k za auto to jeszcze 5k albo wiecej za same czesci zamienne na start

    •  

      pokaż komentarz

      @sebar25: Nie musi być nowe(to jest zresztą mało opłacalne, chyba że jest to nowy model). Ja 7 lat temu się na jednym aucie przejechałem lekko, mimo że technicznie było wszystko ok. Od tamtego czasu jak zmieniam auto lub komuś szukam, to przeglądam strony z autami używanymi delearów, wszelakie programy typu Volvo Selekt, Uzywanegwarantowane etc. Nie kupisz nowego auta, ale kupisz auto gdzie komuś skończył się najem, auto które stało w salonie jako demówka etc. Zapłacisz więcej niż z komisu ale mniej niż nówka. Np obecne auto kupiłem jako demówkę z 8000 km przebiegu - przez 2 lata. W miare fajnie wyposażone i z roczną gwarancją producenta. Przez rok wyszyły dwie drobne usterki, które od ręki mi zlikwidowali. Zapłaciłem 100k mniej niż jakbym kupił nowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @s-k-fantasyfactory
      @Theczarek
      Ciężko mi zrozumieć ludzi którzy inwestują w samochód nawet te 20-30 tys PLN a szkoda im 300-400 na profesjonalną weryfikację w ASO.

      To jest tylko jeden pełny bak paliwa.

    •  

      pokaż komentarz

      straciłem na wartosci po wyjechaniu z salonu

      @zgodny: To są czysto teoretyczne dywagacje. Realnie nikt nie sprzedaje samochodu "po wyjeździe z salonu". A jak jeździsz nim 3, 4, 5 lat, to jest to zupełnie inny produkt (bo gwarancja, itd.), więc nie da się tego porównać 1:1 ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Nowe nie znaczy lepsze i mam tu na mysli samochody po przygodach, z wadami oferowane w autoryzowanych salonach marki.

      @s-k-fantasyfactory: ile jest takich aut? 0,0001%

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: stary, kupujesz nowy produkt w autoryzowanej sieci danej marki.. samochód ma byc nówka sztuka bez przekretów. i nie powinno tu miec miejsca zadne weryfikacje i wynajmowanie osob z zewnatrz by zweryfikowac czy samochod nie jest uszkodzony no k??#a. ASO to najgorszy syf wiadomo ale po prostu takie sytuacje nie powinny miec miejsca niestety w tym pieknym kraju kupujac nowa fure skonfigurowana pod siebie za gruba kase mozesz trafic na wtope gorsza niz kupno powydpadkowego skladaka od handlarzyny z p$@%oszewa górnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @s-k-fantasyfactory domyślam się, że nie każdego stać na nowy produkt ew nie potrzebuje nowego albo nawet nie chce. Nie moja sprawa w sumie.
      Opowiadanie o tym, że każdy powinien kupować nowe auto jest średnio zdrowe Mirku( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: no tu bys sie mocno zdziwil ale najwidoczniej nie jestes swiadom skali problemu i wałów jakie przechodzą w polskich salonach... nawet marek premium typu porsche

    •  

      pokaż komentarz

      @sebar25: Stary, miałem 2 auta używane poprzednio, bo żałowałem Sobie na nowe.
      Pierwsze za 6 tysięcy, drugie za 18. Sumarycznie każdy z nich wyszedł mi więcej niż jak bym Sobie płacił ratę leasingową w tym okresie.
      Używane auto jest droższe, no chyba, że nie remontujesz się jak coś się popsuje - a psuje zawsze się.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: A ty jestes slepy czy niewidomy? Gdzie "opowiadam ze kazdy powinien kupwac nowe auto" !? Zaznaczylem problem jaki moze cie spotkac przy kupnie fabrycznie nowego samochodu ktory moze przewyzszyc problematyke eksploatacji z wadami bardziej niz takiego kilkunastoletniego zlomka od handlarza z komisu. Dla wyjasnienia bys sie znow nie pogubił w słowach nienapisanych - nie gloryfikuje kupna wylacznie nowego - poruszam kwestie wałów jakie mogą cie napotkac przy kupnie nowego auta w salonie ( nie uzywanego , nie z ekspozycji , nie demówki )

    •  

      pokaż komentarz

      @s-k-fantasyfactory rzeczywiście nie doczytałem. Dziękuję za troskę, widzę dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      w uzywanym dam 30k za auto to jeszcze 5k albo wiecej za same czesci zamienne na start

      @zgodny uzywane powinno sie kupowac wlasnie z zalozeniem wydatkow na start. Wielu tego nie robi a potem kwiczy. Kupuje z premedytacja uzywane bo na nowe srednio mnie stac od zawsze i nie doprawiam do tego ideologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: @Lorenzo_von_Matterhorn: Na 10 odbiorów nowych samochodów, w których uczestniczę, przynajmniej podczas 5 zdarzy się taki czy inny, większy lub mniejszy fuckup.

    •  

      pokaż komentarz

      @Theczarek wiesz że książki serwisowe jesteś w stanie podrobić ?

    •  

      pokaż komentarz

      @kab_anos no nie wiem czy 100k to mniej niż nowe xd

      Podstawowe audi masz za 140 chyba

    •  

      pokaż komentarz

      @s-k-fantasyfactory małopolska, ciężarówka z nowymi, salonowymi autami wpadła do rowu. Zdrowa rozpierducha ale żaden, absolutnie żaden nie został sprzedany jako wcześniej uszkodzony. Wszystko leżało na boku w rowie, niektóre musiały mieć wymieniane całe elementy, o szybach nawet nie wspominam. Znam historię od pracownika salonu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: O przekretach mozna pisac godzinami.. Zaczynajac o przepuszczaniu zapylonych lub bez kontroli po lakierowaniu, z hologramami, porysowanymi nowymi czesciami .Hitem było jak na myjce spadła jakas czesc na nówke skode i pół auta malowali, które klient odebral jako nowe bez zadnej wiedzy :)Albo jak moj znajomy oglądał nową panamere , zdecydował się ją kupić wiec pojechał pare dni później go odebrać niestety mnie z nim nie było żeby dobrze zobaczyć auto, przy odbiorze pęknięta przednia szyba, 2 komplety kół (lato/zima), podczas jednego z myć zauważyłem, że jedna z felg "zimowych" jest pomalowana jakby inną farbą z innym odcieniem, pokazałem właścicielowi, sam tego wcześniej nie zauważył ale stwierdził że faktycznie albo pomalowana albo zamieniona z innego auta.. niestety nic nie udowodnisz, kto, kiedy...

    •  

      pokaż komentarz

      @zgodny mam czwarte używane auto i to za mniej niż 30k i do żadnego nie dokładałem poza materiałami eksploatacyjnymi. Gwarancja w nowym nie obejmuje wszystkiego i nie wszystkie elementy mają gwarancję tej samej długości.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebar25 ja np. nie zmieniam auta, bo boję się, że kupię jakiś szmelc. Gdyby wszystko było normalnie to dołożyłbym 25k i kupił nowsze auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: Zależy jakie audi. A1 masz nawet za mniej niż 100k, ale do A1 nie zapakujesz różowego, dzieciaka, psa, bagaży i nie pojedziesz wygodnie w dłuższą trasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebar25 ja w ramach protestu nie kupuje w Polsce ( ͡º ͜ʖ͡º). Winne sobie oszusci polaczki ktorzy sa tak glupi ze sobie sami rynek zabijaja oszustwami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon w ASO ustalą czy i kiedy był wymieniony rozrząd?

    •  

      pokaż komentarz

      @qwerty54321 pewności nie mam ale prawie na pewno ustalą czy jest potrzeba wymiany ew stopień zużycia. Czy był wymieniany czy np jest oryginalny również.
      Poza tym rozrząd to akurat pikuś przy uszkodzeniach z jakimi handlarze próbują wciskać auta. Swoją drogą jeżeli samochód nie kosztuje kilka tys PLN to wymianę rozrządu po prostu doliczonym do kosztów zakupu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon jeśli samochód nie był na wymianie ASO nie jestem przekonany czy będą robić inspekcję.
      Tak oczywiście warto brać wymianę pod uwagę dla pewności.

    •  

      pokaż komentarz

      @qwerty54321 jak zapłacisz to będą. Zależnie od salonu to na ogół gdzieś między 300-500 PLN. Nie liczę mercedesa czy BMW tzn tam akurat nie sprawdzałem. Kiedyś byłem z rocznym autem w ASO Citroena i na serio zaglądali gdzie tylko prosiłem. Komputery, diagnozy, lakier itd. na koniec dostałem pełny raport w którym było nawet o braku zaślepki przy jednej z nakrętek w drzwiach. Byłem bardzo miło zaskoczony, auta nie kupiłem (j$%%ny cwaniak wciskał uszkodzone) ale od tamtego czasu nie sprawdziłem tylko jak brałem bezpośrednio z ASO. Używane ale w tym samym salonie kupione i serwisowane.
      Co ciekawe po kilkunastu telefonach na OtoMoto i reakcji sprzedających na info, że jedziemy sprawdzić do ASO mam ogólny obraz tego co jest oferowane na rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikrk: ? Za te 6 tyś kupię samochód w który bez probemu będzie trzeba wpakować drugie tyle w ciągu roku i równie dobrze kupię auto w którym ograniczę się do 500-600 zł na rok na naprawy. Możliwe że kupiłeś auto oczami w dyzlu i wielkie zdziwko ze trzeba w strucla pakowac kase.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: książkę tak, ale zapisy w bazie salonu krajowego już nie tak łatwo a to chyba naturalne, że dzwonisz do salonu i sprawdzasz historię auta, którym opiekują się od paru lat. Ja nie miałem problemu z zebraniem informacji z ASO o aucie, które serwisowali od nowości.

    •  

      pokaż komentarz

      Pierwsze za 6 tysięcy, drugie za 18. Sumarycznie każdy z nich wyszedł mi więcej niż jak bym Sobie płacił ratę leasingową w tym okresie.

      Używane auto jest droższe, no chyba, że nie remontujesz się jak coś się popsuje - a psuje zawsze się.
      psuje się zawsze - bezedura

      @dzikrk:

      ja kupiłem używane ponad 3 letnie auto za 30k, od 7 lat kiedy je mam naprawy sumarycznie wyniosły 2-3k + eksploatacja (płyny, filtry, tarcze itd) - ale tego nie liczę bo i tak drożej wychodzi eksploatacja i przeglądy auta na gwarancji

      7lat użytkowania - koszt w sumie 33k bez eksploatacji

      jeżeli auto bym jutro zezłomował (a ma wartość ok 13-14k nadal), ale załóżmy że jutro zezłomuję (a tak naprawdę to liczę na kolejne 7lat), to mój koszt miesięczny za auto klasy C jest poniżej 400zł miesięcznie brutto, znajdz mi taki leasing

      a dodatkowo oszczędziłem na eksploatacji/przeglądach za które w ASO się płaci jak za zboże

      używane auto źle wychodzi jak się kupuje cholera wie co i w jakim stanie, np. nastoletniego trupa z niemiec pt. "dziadek do kościoła jeździł, dlatego to 12sto letnie kombi w dieslu ma tylko 100k przebiegu") ORAZ jak się ma PECHA... - tyle że pecha można mieć i w przypadku nowego auta

      powszechne przekonanie? nowe auto - gwarancja to mi za darmo naprawią... a czasem można mieć pecha i taki ch?# - nie naprawimy bo nie uznajemy tego za wadę i bujaj się... znajomy mechanik by naprawił ze kilka stówek - ale nie możesz bo stracisz gwarancję... i jeździsz do końca gwarancji z usterką której nie uznaje salon (google zna takie historie)

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: A masz do wyboru 5-10 aut, każdego będziesz weryfikował?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay nie, weryfikowałem ten który wcześniej z kimś kto ma większe pojęcie ode mnie oglądałem. Jak już byłem zdecydowany to jechałem do ASO.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: I tak od jednego do drugiego, przy 1 samochodzie ASO by Ci powiedziało że nie bierz, przy 5 tak samo, przy 8 może byś trafił na tego którego szukałeś. Ile straciłeś? Dokładnie tyle ile włożyłbyś do tego pierwszego w części XD I przy okazji, osoby które szukają samochodu poniżej wartości rynkowej, albo poniżej 20k to serio muszą mieć nieźle na bani żeby oczekiwać pełnosprawnego samochodu. Pełnosprawne samochody z rocznika ~2004-2006 zaczynają się od właśnie 20k, a ludzie szukają max 10 latków XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay nigdy nie wybierałem najtańszego, wiadomo. A z wycieczkami do ASO po prostu wybierałem najbliższego. Jest 2-3 fachowców, wszystko oglądają z Tobą, pokazują, tłumaczą itd. Nigdy nie będzie 100 proc pewności ale zawsze można zmniejszyć ryzyko.

    •  

      pokaż komentarz

      albo poniżej 20k to serio muszą mieć nieźle na bani żeby oczekiwać pełnosprawnego samochodu. Pełnosprawne samochody z rocznika ~2004-2006 zaczynają się od właśnie 20k, a ludzie szukają max 10 latków XD

      @Vixay: Jak szukasz Limuzyny premium co kosztuje nowa 200k to wiadomo ze cudów nie ma ale jak chcesz mieszczucha kilkulatka to za 20k spokojnie kupisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @tuwolnopalic: Nawet mieszczucha nie kupisz. Za forda fieste albo polo w dobrym stanie trzeba wyłożyć 25k minimum, ale w dalszym ciągu mają słabe silniki. W dodatku kupowanie samochodu "mieszczucha" to słaby pomysł, bo kupujesz samochód do wszystkiego, a tutaj trzeba wchodzić w kategorię Mazda 5/Passat/A4/Alfa 159/BMW 5.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet mieszczucha nie kupisz. Za forda fieste albo polo w dobrym stanie trzeba wyłożyć 25k minimum, ale w dalszym ciągu mają słabe silniki.

      @Vixay: A p%#@#%%isz, wszedlem teraz na otomoto i fiesta do 2012 drozsza niz 20k jest jedna to nie wiem co ty z pod koca z foliami na siedzeniach chcesz szukac?

      W dodatku kupowanie samochodu "mieszczucha" to słaby pomysł, bo kupujesz samochód do wszystkiego, a tutaj trzeba wchodzić w kategorię Mazda 5/Passat/A4/Alfa 159/BMW 5

      @Vixay: Do miasta mam limuzyne kupować ? a po co? Teraz i tak trza miec dwa auta jedno duze w miare wygodne w trasy(jak ktos potrzebuje ) a drugi miejski tani w eksploatacji latwy w parkowaniu (jak masz kase i chęć mały popierdalacz)

    •  

      pokaż komentarz

      @tuwolnopalic: A4 to dla ciebie limuzyna? XD Dwa auta żeby płacić OC? Po co? Tani w eksploatacji? To już typowa dla ciebie "limuzyna" jest potwornie tania, a chcesz jeszcze bardziej obniżyć koszty?

    •  

      pokaż komentarz

      @zgodny: Nie rozpędzaj się. Serwis może wmówić, że to Twoja wina (poczytaj o silnikach w VW), wymianą oleju po 1 czy 3 tys. km też powinieneś się zainteresować.

    •  

      pokaż komentarz

      A4 to dla ciebie limuzyna? XD Dwa auta żeby płacić OC? Po co? Tani w eksploatacji? To już typowa dla ciebie "limuzyna" jest potwornie tania, a chcesz jeszcze bardziej obniżyć koszty?

      @Vixay: Te co podałeś to segment D i E to nie są małe auta są jeszcze A,B i kompakty a wyższa to auta luksusowe . Koszty mozna obnizyc kupując np pande( ͡° ͜ʖ ͡°) i będzie tańsza w eksploatacji niż stare bmw5 czy a4. A koszt oc od takiej pandy to jedna opona do bmw( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Tylko jak chcesz kupić auto, i będziesz na każde potencjalne wydawać 300-400 na weryfikacje to po obejrzeniu 5 modeli zejdzie Ci już 1500-2000 ;) Nie masz przecież gwarancji że pierwsze które sprawdzisz będzie ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: nie mam szmelc wagena ani forda ani nic z gm. Pracuje w automotive i mogę rzucać ilością zwrotów z rynku i serwisami bez przerwy na oddech.

    •  

      pokaż komentarz

      @m_i_n: o i tu też racja wydawanie kasy na jazdę do potencjalnie przyzwoitego samochodu i jeszcze autodna to po kilku samochodach już straciło się kilka stówek

    •  

      pokaż komentarz

      @m_i_n opisałem to gdzieś wyżej: jasne, że nie sprawdzam w ASO wszystkiego co tylko biorę pod uwagę. Po prostu ten który gdzieś tam wcześniej sobie wybrałem i podglądałem (korzystałem też z pomocy znajomego który zna temat) sprawdzam w ASO.

    •  

      pokaż komentarz

      @zgodny no jak się nie znasz i nie wiesz co było a co trzeba to może tak być. Ja dałem 1300 serwis i 1000 opony. Samochód ogólnie byl sprawny, to nie był diesel

    •  

      pokaż komentarz

      @poradnia_okultystyczna: znam się i nie jeżdżę 5 km do pracy tylko 30 w jedną strone i nie licz opon, serwis rozumie pełny pakiet ? Przegląd hamulców, rozrząd, oleje, filtry. Potrzebuje auta sprawnego na 110 procent, jeżeli ty trafiłeś na dobry egzemplarz to ok, ale to są sporadyczne przypadki.

    •  

      pokaż komentarz

      @zgodny: świece , luzy zaworowe bo mech regulowane, olej filtry , olej w skrzyni, płyn hamulcowy, diagnostyka kompem, klocki przod. Opony koniecznie bo mimo że nie zjechane to stare w cholerę. Tyle samo jadę codziennie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: bo ASO to takie zajebiste ekspertyzy robi xD chcesz mieć pewność to szukaj pasjonata danej marki co zjadł na niej zęby i niech on co sprawdzi. Ja tak zrobiłem i jestem zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnVanClouds tak mi ASO wystarczyło. Jasne będę szukał na forach pasjonatów i znajdę lub nie. Gratuluję pomysłu:) idę, płacę, dostaję raport na papierze włącznie z rekomendacją (po cichu oczywiście).
      I jasne, jakiś randomowy (jak nie znam osobiście to tak skończę) pasjonat zna się na pewno lepiej od mechaników którzy grzebią przy tej konkretnie marce od lat. Ok Mirek:)

    •  

      pokaż komentarz

      @zgodny jakie autokuoiles, i jaka rata kredytu?

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Ile razy to już ASO waliło w bambuko klienta. Pierwszego z brzegu gościa bym nie brał bo już raz czytałem wyznania jakiegoś sprzedawcy co przyjechali do niego znaffcy BMW i nie widzieli że to sklejka 2 czy ilu tam samochodów. Do tego się zagrzali sie jak pedofile w przedszkolu. Np oh Hond masz Edsona który bardzo dobrze zna te auta. Sprawdzał mi samochód oraz robił serwis po zakupie i gość ma ogromną wiedzę. Do tego wiele osób u niego się radziło i wiele razy rozwiązywal problemy co ASO ręce rozkładało.

    • więcej komentarzy(44)

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie handlarze samochodowi to jedyna grupa społeczna bardziej kłamliwa od polityków. Bez najmniejszego oporu mogę powiedzieć, że to przedstawiciele najgorszego zakłamania i k#$!$#?a jakie chyba można spotkać w tym udręczonym kraju. I przekonałem się na własnej dupie: niedawno szukałem auta - do 25k, więc naprawdę, byłem przygotowany na malowane elementy, duży przebieg, itp. , Januszem nie jestem.

    Znalazłem intersującą mnie sztukę, w ogłoszeniu - panie, liść, no zajeboza, budzi zainteresowanie, przyjeżdzaj pan oglądać. Ale że było to w dwie strony 700 km do zrobienia + dzień w plecy, zdecydowałem się zrobić eksperyment i zatrudniłem rzeczoznawcę z jednego z portali. Wydałem ok. 400 pln, ale kurła, panie, warto było. Jak dostałem raport to się za głowę złapałem, ilość usterek jak książka telefoniczna - ogniska korozji, rozpier.... zawieszenie, luzy w kierownicy, malowane elementy, przebieg minimum 2 razy zaniżony, pełno wycieków, słowem - DRAMAT.

    ...a gdzie mowa, że jest cała masa ulepów spawanych, składaków, przekładek, wszystkie oczywiście reklamowane jako "liście". I ludzie często na nieświadomce wożą takimi trumnami całe rodziny. Zachodzę w głowę, jak można spać spokojnie wiedząc, że mogło się całkiem świadomie przyczynić do śmierci lub kalectwa ludzi.

    Dlatego też, gorąco polecam usługi rzeczoznawców. Fakt, zapłacicie trochę ale dostajecie pełen raport ze zdjęciami i jeśli fura jest daleko, zaoszczędzicie masę czasu, wk?@!ienia, i przede wszystkim kasy.

    Koniec końców auto kupiłem od prywatnej osoby, która nie cięła w uja, tylko powiedziała wprost: tu był jebnięty, taam obtarty, to było malowane, to było wymienione a to nie i trzeba będzie zrobić. Czego sobie i państwu życzę. Pozdro pińcet.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie handlarze samochodowi to jedyna grupa społeczna bardziej kłamliwa od polityków
      @dalibor: Taxówką nigdy nie jechałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @dalibor: jak szukałam auta, to w 90% przypadków najpierw słuchałam o idealnyn stanie, a na prośbę o podjechanie do autoryzowanego salonu słyszałam "pani, nie mam czasu tak z każdym jeździć, widzi pani że w dobrym stanie".

    •  

      pokaż komentarz

      @dalibor: Mnie to ciekawi kim są ludzie, którzy doprowadzają te wszystkie auta do takiego stanu. Znam sporo osób, które mają auta od nowości, niektórzy z nich mają auta po 5-10 lat i nadal ich auto wygląda na zadbane, sprawne i bezpieczne. Jeździ im się na tyle dobrze, że nawet nie myślą o sprzedaży swojego auta i prawdopodobnie nigdy go nie sprzedadzą (jak już to oddadzą dzieciom w przyszłości).

      Domyślam się, że te auta w komisach to tak zwane "floty", ale to też nie rozwiązuje zagadki dlaczego stan techniczny tych aut jest tak fatalny, zwłaszcza że auta flotowe zazwyczaj jeżdżą po trasach pozamiejskich.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie handlarze samochodowi to jedyna grupa społeczna bardziej kłamliwa od polityków

      @dalibor: Jest sporo bardziej klamliwych np. dziennikarze...

    •  

      pokaż komentarz

      @DwaKolory: hmm, bo np. Taki przedstawiciel handlowy, który jedzie w trasie na firmowym paliwie to włącza mi się Schumacher i choćby zawieszenie, układ kierowniczy będzie do roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      @DwaKolory: co znaczy fatalny stan? Auto w komisie tez wyvlada na ładne, zadbane i bezpieczne, z tym ze pod auto w komisie zagladasz, a do auta sasiada nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Domyślam się, że te auta w komisach to tak zwane "floty", ale to też nie rozwiązuje zagadki dlaczego stan techniczny tych aut jest tak fatalny, zwłaszcza że auta flotowe zazwyczaj jeżdżą po trasach pozamiejskich.

      @DwaKolory: 3-5 letnia uczciwa poflotówka to auto prawie nowe tak naprawdę. Najgorsze są auta poleasingowe od januszy albo od kobiet. Zero poszanowania i dbania.
      Wbrew pozorom sporo aut w komisach to auta powindykacyjne, ktoś założył firemkę, wziął lizing i po 2 latach upadł, wiedząc o tym nie oddawał furki tylko nią jeździł i katował. Bardzo dużo firm upada i ludzie nawet nie wiedzą ile aut jest tak użytkowanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @dalibor to jesteś jednym z niewielu normalnych. Obok etatu mam działalność i sprowadzam samochody, mówię otwarcie o wadach, gdzie był uderzony, jak wyglądał przed naprawą i jak po, przebieg itd. Większość ludzi nawet nie przyjedzie obejrzeć, woli zadzwonić dalej i usłyszeć "Paaaanie, igła" ¯\(ツ)
      Ludzie wolą być okłamywani, przebieg w 12 letnim dieslu 259k "Sporo, trochę za duzo"

    •  

      pokaż komentarz

      Jeździ im się na tyle dobrze, że nawet nie myślą o sprzedaży swojego auta

      @DwaKolory: Tu może być odpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie. Ludzie którzy mają auto, które się nie psuje, nie myślą za bardzo o jego sprzedaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @dalibor: w ASO klamia jeszcze gorzej...kupujesz auto jesteś Bóg...coś się zj@??$ to wymyślanie

    •  

      pokaż komentarz

      @dalibor: Tak, ale przy liczbie trafionych ofert, wydasz drugie tyle na rzeczoznawców co na samochód a i tak nic nie znajdziesz, bo znaleźć faktycznie OK samochód ze zweryfikowaną historią da się praktycznie tylko po znajmości

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie to ciekawi kim są ludzie, którzy doprowadzają te wszystkie auta do takiego stanu. Znam sporo osób, które mają auta od nowości, niektórzy z nich mają auta po 5-10 lat i nadal ich auto wygląda na zadbane, sprawne i bezpieczne. Jeździ im się na tyle dobrze, że nawet nie myślą o sprzedaży swojego auta i prawdopodobnie nigdy go nie sprzedadzą (jak już to oddadzą dzieciom w przyszłości).

      Domyślam się, że te auta w komisach to tak zwane "floty", ale to też nie rozwiązuje zagadki dlaczego stan techniczny tych aut jest tak fatalny, zwłaszcza że auta flotowe zazwyczaj jeżdżą po trasach pozamiejskich.

      @DwaKolory: odpowiem Ci,

      auto u handlarza w polsce, które jest na sprzedaż, a jest segmentu C,D i wyższego ma mniej więcej taką historię:

      do 150k (2-3 lata) firma leasingowa, ktoś sobie na firmę bieże, lub w najmie długoterminowym (generalnie auta nowego nie opłaca się kupować, chyba, że robisz małe przebiegi i chcesz się z takim autem ożenić na następne 10-15 lat)

      i teraz tak, albo powyższe auto miało jakąś szkodę niewielką, i trafia do polski (takim warto się zainteresować, ale trzeba dobrze obejrzeć)

      albo jak jest tip top, kupuje je niemiec prywatny, który dokręca nim jakieś 100-150k km w kolejne 2-5 lat

      Każdy z dwóch powyższych robi tak jak serwis każe, i z reguły tam robią i wymieniają zgodnie z tabelą przeglądów

      jak auto ma już ze 250-300k, kupuje je turas, który robi nim kolejne 50-100k, w międzyczasie NIC w nim nie robiąc (nie wymienia oleju itp) i to leci na plac "export only"

      I tam kupuje handlarzyna z polski (z reguły, coś już trzeba w tym aucie naprawić, turas sprzedał bo już pewnie nie dało rady jeździć) tutaj handlarzyna robi lekkie poprawki (wymienia jakieś newralgiczne elementy które są must have to jazdy jakiejkolwiek, najlepiej części używane) wymienia olej i daje na sprzedaż 3-5k + od kosztów (kręci licznik na jakiś mniejszy przebieg)

      i tak to wygląda, jak masz u handlarza auto, w którym jest świeży olej (hasło handlarza, panie, my wymieniamy każdemu aby nie miał kłopotu :D i od razu jeździł itp) to oznaka, że już dobry gnój tam musiał być i zalali najtańsze ścierwo i to pewnie z dodatkami (Tak, jak zaufasz handlarzowi, i będziesz jeździł dalej, to z pewnością te 10-15k wytrzyma ten samochód) ale wymień olej i zaczną się wycieki itp

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie handlarze samochodowi to jedyna grupa społeczna bardziej kłamliwa od polityków

      @dalibor: Zapomniałeś o taksówkarzach! ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Tu może być odpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie. Ludzie którzy mają auto, które się nie psuje, nie myślą za bardzo o jego sprzedaży.

      @ZygmnuntIgthorn: Ja mam takie. Dwuletni superb w bogatej wersji. A myślę o sprzedaży (już wystawione na sprzedaż). Jak się sprzeda to kupię sobie większą furę (7 osobową). Jak nie, to dalej sobie będę nim jeździł. Bez żadnej spiny.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Wiadomo, że są ludzie, którzy zmieniają auta gdy spłacą kredyt, leasing, albo po prostu zmieniają auta bo lubią jeździć nowymi. Nigdzie nie pisałem inaczej.

      Natomiast wydaje mi się, że dość często przyczyną wymiany starszego auta jest to, że zbyt dużo trzeba w nie już wkładać i coraz mniej można na nim polegać. Zwłaszcza, że odpowiadałem koledze, który pisał o osobach mających auta po 5-10 lat. Niekoniecznie będzie to oznaczało zły stan techniczny. Biorę też pod uwagę, że to opinia wydana na podstawie doświadczeń własnych i najbliższego otoczenia. Na przykład moje poprzednie auto w momencie sprzedaży było technicznie bez zarzutu, wszystko co było do zrobienia zostało zrobione, tyle, że przez ostatnie dwa lata trochę tam zrobione zostało, i nawet jeśli nie było to jakoś często, to zazwyczaj wtedy, gdy sprawne auto było potrzebne. W pewnym momencie miałem dość i opchnąłem. Możliwe, że akurat wtedy gdy wszystko zostało zrobione i teraz nowemu nabywcy będzie służyć bez żadnych problemów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZygmnuntIgthorn: Mi jakby kobieta nie marudziła, że trochę ciasno w superbie z tyłu pomiędzy dwoma fotelikami, to bym wcale o sprzedaży nie myślał. Pewnie dopiero za kilka(naście) lat jak zacząłby się psuć - a ja sobie bardziej cenię spokój niż tanie, ale częste serwisowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      trochę ciasno w superbie z tyłu pomiędzy dwoma fotelikami

      @zzapal: Jakbyś sam musiał tam jeździć to byś już pewnie dawno auto zmienił. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Natomiast w moim przypadku to był powód wymiany mojego jeszcze wcześniejszego auta. Przy potrzebie umieszczenia trzech fotelików i dwojga dorosłych w aucie, Astra hatchback już nie dawała rady.

      a ja sobie bardziej cenię spokój niż tanie, ale częste serwisowanie.

      @zzapal: O, to, to!

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Podlinkuj ogłoszenie Mieczku akurat szukam superba ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PepeTychy paaaanie w 3-latku 60 000km ludzie uważają za spory przebieg, po latach jeżdżenia wychodzi tyle ile w Twoim przykładzie, a nowe auta pokonują statystycznie więcej kilometrów i z wiekiem jeżdżą coraz mniej.

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    Kłócę się z moją kobietą ciągle o jej koleżanki męża. Ona twierdzi że kosi ogromne pieniądze na komisie a jej mówię że to oszust. Awantura jest ciągle ale moje argumentt do niej nie docierają, tłumaczę jej to tak
    - Jej koleżanki mąż kupuje auto w Niemczech za 20 tysięcy złotych
    - Wystawia w Polsce za 25 tysięcy
    - Pani Grażyna chce kupić auto, proszę bardzo, ale zrobimy tak, ja Pani odpuszczę tysiąc złotych a w zamian napiszemy że auto kosztowało 20 tysięcy
    - Zarabia 4 tysięcy

    Teraz dlaczego oszust? BO oszukał URZĄD SKARBOWY, kupił za 20 tysięcy, sprzedał za 20 tysięcy. Dla skarbówki nie zarobił nic, zero, null - nie płaci podatku żadnego, ba, nawet ma ciągle na minusie działalność, bo koszty...

    I to jest OSZUST ZWYKŁY

  •  

    pokaż komentarz

    Pitolenie to kupujacy jest winny a nie sprzedawca. Sprzedawca dopasowuje sie do rynku a jaki jest rynek czytaj zapotrzebowanie? Bezkolizyjny, niski przebieg, wszystkie dokumenty serwisowe tak jakby na przegladzie byl wczoraj, w srodku muzeum i co najwazniejsze multum bajerow. To wszystko najlepiej za darmo lub polowe wartosci. Jak tzw. Kowalski zobaczy 300k przebiegu to zaskoczony i on nie kupi takiego diesla bo ma najechane. Ten sam z przebiegiem 150k o juz super.

    •  

      pokaż komentarz

      @asnozm: No ja wlasnie takie auto chce kupić zawsze wiec dlatego zawsze nowe kupuje

    •  

      pokaż komentarz

      @asnozm dostajesz minusy a taka jest prawda. Teść sprzedawał ostatnio dość młode (6 lat) auto. Wystawił je tanio (jakieś 7k niżej niż podobne modele) bo auto miało malowaną maskę i coś tam jeszcze. Nie miało wypadku, teść zahaczył o bramę. Nie ściemniał, mówił jak jest i skąd niska cena. Jednak kupujący mimo to narzekali i wybrzydzali jakby kupowali nowe z salonu. W pewnym momencie już nawet myśleliśmy o zakupie nowych elementów i wystawienie auto jako "igła". Polacy kupują stare graty, a mają wymagania jakby byli w salonie. Wgniotki w 15 letnim aucie są niedopuszczalne, tak samo jak przebieg 250.

    •  

      pokaż komentarz

      @asnozm: @dymek_: Nie ma to znaczenia. Kupujący chce kupić możliwe najlepszy towar za swoje pieniądze, a sprzedający chce sprzedać za jak największą cenę. Gdy jednak następuje oszustwo - winny jest oszukujący i tu powinna pojawić się rola państwa, jako strażnika uczciwości tej transakcji.
      Usprawnienie oszusta/przestępcy to syndrom Sztokholmski. A wy jeszcze do tego jesteście obrażeni na ofiarę przestępstwa ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @asnozm A co jak Kowalski zobaczy przebieg 50k w 12 letnim aucie z polskiego salonu(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Ja znalazłem 20 letnie auto z takim przebiegiem, z polskiego salonu i dzisiaj chyba je kupię do jeżdżenia po bułki. Serio! (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: i to szanuje fajnie jal kogos stac na kupno nowego licze na to ze i ja pewngo dnia pozwole sobie na auto z salonu za kilkadziesiat tysiecy a w tej chwili niestety rynek wtórny

      @dymek_: wiem jestem przerazony minusami ale ten temat jest tak drazliwy jak czy szczepienia sa szkodliwe, ktora partia jest lepsza pis czy po. A co do warku Twojego tescia skoro dal tyle nizej dziwne ze nie znalaz sie ktos kto kupi bo wie o co chodzi

      @Cyjanek_i_Szczescie: ma znaczenie i to duze poniewaz jezeli chcesz kupic samochod za powiedzmy 20k zl i liczysz ze rocznik 2005 w dieslu bedzie mial przejechane 100k kilometrow i przez 14 lat swojego zycia nie bedzie mial zadnego zdarzenia to szukasz bialego kruka. Nie powiedzialem ze to niemozliwe. Doadtkowo, nie wiem czy widziales jakies reportaze o handlarzach czy sam kupowqles uzywane auto lub lepiej probowales kilka sprzedac ale przebieg jest jednym z 3 kryteriow! Tylko jezeli samochod ma 14 lat srednio robi 15k km 14x15000=210000. To juz jest skreslony ale ten sam samochod z przebiegiem 140000 bedzie idealny. O tym mowili nawet w 7 metrow pod ziemia jak byl handlarz. Tylko ze teraz nawet jezeli mentalnosc sie zmieni to handlarze i tak teraz beda krecic dla zasady. Wiec teraz mozna mowic o lamaniu przepisow przez handlarzy. Ale przeciez nie bedziemy sie rozliczac niech kazdy to zrobi sam.

      @mietkomietko: dobre pytanie, choc salony tez nie raz maja za uszami ale w salonie czesto daja jakas gwarancje.

      Znowu bede zaminusowany ale to znaczy ze te osoby wiedza jak kupowac albo odwrotnie naciely sie na handlarza liczac ze kupia idealny samochod za drobne pieniadze albo lepiej ze nic nie doloza do auta uzywanego.

    •  

      pokaż komentarz

      @dymek_, @Cyjanek_i_Szczescie: : Jak sprzedawałem 100letniego matiza żony. To ile było marudzenia. Każdy janusz wybrzydza o każde gówno. A tu rysa, a tam rdza, a czemu plastików brakuje, i tak bez końca. Za samochód chciałem mniej niż za rower. Ludzie nie są normalni. Cena jest adekwatna do staniu i rocznika, a oni chcą żeby to był nowy samochód i najlepiej za darmo. Jak kupujesz grata za parę groszy to bierzesz albo nie. To nie salon.

    •  

      pokaż komentarz

      @asnozm: No ale sorry to co, kupujący mają szukać rozbitego szrotu i sprzedającego za łaskę po jajkach lizać?

    •  

      pokaż komentarz

      ma znaczenie i to duze poniewaz jezeli chcesz kupic samochod za powiedzmy 20k zl i liczysz ze rocznik 2005 w dieslu bedzie mial przejechane 100k kilometrow i przez 14 lat swojego zycia nie bedzie mial zadnego zdarzenia to szukasz bialego kruka.

      @asnozm: o jak tak chce to niech sobie szuka aż znajdzie. Sprzedający z tego powodu nie ma prawa mówić mu, że tak właśnie jest jeżeli to nieprawda. Bronisz zwykłych oszustów.

    •  

      pokaż komentarz

      A co jak Kowalski zobaczy przebieg 50k w 12 letnim aucie z polskiego salonu(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      @mietkomietko: To już można powoli jaki Youngtimer kupować i trzymać pod kocem. Oczywiście jeśli nie zmasakrowany i lepiony 5 razy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Pitolenie to kupujacy jest winny a nie sprzedawca. Sprzedawca dopasowuje sie do rynku a jaki jest rynek czytaj zapotrzebowanie?

      @asnozm: Jeden nieuczciwy sprzedawca przebija się w ofercie z drugim nieuczciwym sprzedawcą. Zalewają wzajemnie portale ogłoszeniowe takimi ściemnianymi ogłoszeniami, statystyczny nabywca wchodzi na taki portal i widzi "niby rzeczywisty" obraz rynku, jedzie na zakupy i ... wymaga. I chcesz mi powiedzieć że jest winny? :-) Autami handlujesz, czy jak? ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      A co jak Kowalski zobaczy przebieg 50k w 12 letnim aucie z polskiego salonu(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      @mietkomietko: Moja matka jak już kiedyś sprzeda swoją Fieścinę z salonu to dopiero będzie podejrzana. Auto ma 7 lat i dobija na liczniku prawie 10k km ;) Ale tak to jest jak się jeździ "dookoła komina".

    •  

      pokaż komentarz

      @asnozm: p?#?$%%enie, oszust jest oszustem. Mówisz że to wina zwykłych ludzi że są okradani bo jak mają nie być okradani jak machają portfelem przed złodziejem? Albo kobieta jest winna że ją jakiś czarnuch zgwałci bo mu się podobała? Żelazna logika.

      Jesteś sprzedawcą? Mam nadzieję że kiedyś tacy ludzie będą siedzieć w ciupie bo nie jedna osoba mogła zginąć w tym ich szrocie za którym niemiec płakał...

    •  

      pokaż komentarz

      @asnozm: Z mojego doświadczenia wyzuwałem ze najlepiej poszukiwać auta na forach klubowych konkretnych marek i modeli. Często na takim forum można zakupić auto zadbane z realnym przebiegiem ale niestety cena nie będzie "okazyjna".

    •  

      pokaż komentarz

      @JohanLiebert najlepsza opcja. Tym bardziej, że często takie fora mają wątki typu "nasze fury" gdzie właściciele się chwalą swoimi 4 kółkami i tym co z nim robią więc jak ktoś taki sprzedaje to można mieć w miarę udokumentowaną historię pojazdu. Jeszcze lepiej od kogoś kogo się zna w realu ale to już mała szansa że ktoś taki będzie sprzedawał akurat takie auto jakie chcemy

    •  

      pokaż komentarz

      14x15000=210000. To juz jest skreslony ale ten sam samochod z przebiegiem 140000 bedzie idealny.
      @asnozm: Tak, ale to już jest efekt patologii a nie jej przyczyna. Handlarze nauczyli ludzi, że mogą czegoś takiego jak 140000 oczekiwać, to oczekują. Co by było, gdyby absolutnie wszystkie auta na rynku miały oryginalne przebiegi? Ludzie by przestali kupować, czy przyzwyczaili by się do tego, że auto z 210000 to żadna teagedia?

      Jak sprzedawałem 100letniego matiza żony. To ile było marudzenia.
      @alex512: Jak wyżej.

      Tylko ze teraz nawet jezeli mentalnosc sie zmieni to handlarze i tak teraz beda krecic dla zasady.
      @asnozm: I jeszcze musiałem dopisać: g0wno mnie obchodzą ich zasady. Mają być tak wyj3bane w kosmos kary, żeby jeden z drugim się zastanowił, czy chce w długi na następne ćwierć życia popaść, za głupie oszukiwanie i tyle. A nie będziesz się zastanawiał czy pan handlarz łaskawie zmieni swoje postępowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @accidental: czy wg ciebie samochod z duzym przebiegiem to szrot? A to jak szukasz samochodu to Twoja sprawa a to ze powinienes go sprawdzic przed zakupem to oczywiste ale serio wg Ciebie przebieg jest wyznacznikiem głównym?

      @vitek6: nikogo mie bronię tym bardziej handlarzy. Jezeli jestes rozumny prsebieg bedzie wyznacznikiem a nie celem samym w sobie. A to chyba roznica....

      @megawonsz9: masz racje i to jest przykre ale czy wydalbys na samochod z wiekszym przebiegiem tyle samo co z tym ktory ma 50k - 80k km mniej? Ja licze na to ze bedzie wiecej swiadomych kupujacych tzn. nawet jak nie jestes fanem motoryzacji to i tak patrzac na ogloszenie nie bedziesz szukal gdzie tu sprzedaqca chce Cie oszukac. I nie jestem sprzedawca. Nawet siebie bym nie potrafil sprzedac a co dopiero cos komus.

      @theximon: nie mierz innych swoja miara. Bo kwestie logiki tez masz z czapy. Ze mnie taki sprzedawca jak z Ciebie logik. Porownanie gwaltu do zakupu samochodu. a co do oszustow fajnie jakby ich wsadzali to ludzie zrozumieliby ze passat 1,9 TDI ze 150k km rocznik 2000 nie istnieje.

      @JohanLiebert: ale jak sam powiedziales nie sa to okazje a ludzie wlasnie na okazje czekaj. Choc wiadomo trafiaja sie na rynku okazje ale trzeba miec farta.

      @Cyjanek_i_Szczescie: masz racje i to byloby fajne ale pomimo Cepiku spisywania licznikow i tego ze po przekroczeniu granicy de-pl samochod mlodnieje. k%#@!!! Popieram i licze ze w koncu cos ruszy. Zeby im sie to nie oplacalo i aby za takie akcje nie tylko finansowo odpowiadali ale jak za zabojstwo lub usilowanie zabojstwa. Bo nie wiesz co Cie moze czekac.

    •  

      pokaż komentarz

      nikogo mie bronię tym bardziej handlarzy. Jezeli jestes rozumny prsebieg bedzie wyznacznikiem a nie celem samym w sobie. A to chyba roznica....

      @asnozm: nieważne czy jest celem czy wyznacznikiem czy czymkolwiek innym. Ma być taki jak jest podany.

    • więcej komentarzy(9)

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna

Dodany przez:

avatar motoff dołączył
770 wykopali 14 zakopali 23.5 tys. wyświetleń