•  

    pokaż komentarz

    Bardzo mi się podoba koncepcja budowy takich domów ponieważ to zmierza do produkcji tasmowej w fabryce co powinno przełożyć się na niskie ceny. Aktualnie każdy dom to indywidualny prototyp. A powinno byc tak ze jest dom danego modelu dostepny od ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: Mnie rozwala jak moi znajomi/rodzina twierdzi, że powinienem sobie teraz zbierać na mieszkanie... mam 30 lat nieźle zarabiam ale tak jak oni mam się zażynać z robotą żeby brać kredyt na malutkie mieszkanie, które będę spłacał do końca swojego życia. Płacić pół miliona za dwa małe pokoje, malutką kuchnie i łazienkę super interes dziękuję poczekam właśnie na takie projekty domów modułowych itp. Za granicą na takie coś urobię w 3 lata a oni niech sobie spłacają teraz kredyt przed 30 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: zbierać to powinieneś jeśli masz dobrą sytułacje ale faktycznie nie koniecznie na mieszkanie

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: Ale jak wynajmujesz to przeważnie spłacasz kredyt komuś innemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak potwierdzam praca w Doha/Dubaj 2 max 3 (zależy jakie miasto) lata masz mieszkanie

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz: Mieszkam za granicą i nie wynajmuję całego mieszkania bo po co mam płacić 2 razy tyle skoro ja pracuje całymi dniami a w weekendy mnie nie ma albo tylko siedzę na kompie? Jak wrócę kiedyś do Polski to do rodzinnego domu a jeżeli już miałbym zbierać na swoje lokum to na pewno nie po to żeby bulić deweloperowi pół bańki. Żeby to mieszkanie jeszcze było wykończone i na gotowe a tu dajesz wkład własny, bierzesz kredyt a 30 lat i nadal czeka cię jeszcze wykończenie mieszkania, które tanie też nie jest. Za taką kwotę i nadkładem czasowym to ja sobie wolę postawić dom kontenerowy bo wyjdzie mnie to dużo taniej i szybciej za podobną powierzchnię. A i nie przekonuje mnie argument o mieszkaniu w mieście bo mam gdzieś jakieś protesty, parady, blokowanie ulic bo biegacze chcą pobiegać, hałas, smród i zero prywatności. Widzę to wszystko po znajomych jak to wygląda, a że jeszcze pracowałem pare lat na budowach to wiem jak wygląda budowa przeciętnego domu i ile na to idzie pieniędzy i tak samo j#%!nia się z tym wszystkim. Na samą kostkę brukową przed domem ile ludzie wyp#!!?$#ają pieniędzy tylko po to żeby mieć mniej do koszenia w lecie.... Błoto? a to nie wystarczy sobie położyć jumby i zrobić podjazd dla samochodu? Takie coś można samemu zrobić w max pare dni a kostka to robota dla całej ekipy na ok 2 tyg i kilkadziesiąt tys złotych kosztów. Ludzie mają nasrane żeby całe swoje życie oddać na budowę domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: Czyli wegetacja, praca całymi dniami i mieszkanie w pokoju. Co to za życie, po cholerę pracować? Ale co komu odpowiada. Już bym kampera wolał kupić żeby się tylko przespać niż mieszkać w pokoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz: Nie wegetacja. Zaczynam pracę bardzo wcześnie a że jestem sam to nie wracam do domu na gotowe i sobie muszę sam zrobić zakupy ugotować i pozałatwiać inne sprawy. Weekendy to czas na moje drogie hobby. Każdy z nas przecież musi chodzic do roboty żeby się utrzymać więc każdy z nas wegetuje? Mieszkam w pokoju bo tak jest taniej i mi to wystarczy, mam gdzie spać, trzymać swoje szpargoły, wykąpać się, ugotować, zjeść. Jakbym był tu z dziewczyną czy narzeczoną to bym wtedy sobie wolał wynajmować bo koszty by się rozeszły na dwoje ale na chwilę obecną po prostu nie trzeba mi więcej. Już tu kiedyś była jedna polka szukać pokoju na wynajem bo sama powiedziała, że ma dość pracować tylko po to żeby opłacić flata i gówno wiele jej zostaje z pensji. Może i jestem jakiś dziewny ale ja tam nie potrzebuje luksusów i wystawnego życia przed somsiadami, dla mnie istotne jest żeby dom był funkcjonalny i się nie sypał mi na głowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: > mam gdzie spać, trzymać swoje szpargoły, wykąpać się, ugotować, zjeść
      To się nazywa wegetacja :V Jak tobie pasuje to super, nikt nie będzie decydował za ciebie ale takie defensiarstwo do wszystkiego co inne jest śmieszne. Ktoś chce założyć rodzinę i zbiera na komfortowe miejsce dla dzieci, inny nie czuje się komfortowo bez stabilizacji i życia na swoim, a inny po prostu lubi kreować przestrzeń dookoła siebie pod swoje potrzeby. Jest milion powodów dla których mieszkania/domy/kontenery/garnuszek mamusi mogą być dla kogoś odpowiedniejsze, jak nie potrafisz ich sobie wyobrazić to trochę tracisz prawo do oceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Piespogrzebany: Nie bardzo rozumiem do czego podbijasz? Ja po prostu napisałem, że na chwilę obecną nie chcę przepłacać za praktycznie taki sam komfort życia jaki mam dlatego wolę dalej mieszkać na dobrym pokoju jaki mam niż bulić drugie tyle tylko za to, że miałbym kuchnie i łazienkę tylko dla siebie. 80% społeczeństwa wegetuje a nawet gorzej bo albo ledwo im starcza na opłacenie rachunków albo ich największa rozrywką w weekend to się zaj?%!ć i leczyć kaca w niedzielę. Rodziny nie założyłem bo mi nie wyszło w życiu osobistym nad czym ubolewam ale daj sobie spokój z radami typu to idź gdzieś to kogoś na pewno poznasz bo to rady na poziomie idź pobiegaj dla chorego na depresję. Mając swoje mieszkanie na kredyt nie byłbym ani odrobinę bardziej szczęśliwszym niż jestem obecnie i tylko o to mi chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak Tym bardziej że jeszcze masakryczna ilość ludzi kocha mieszkania w bloku i nazywa je własnymi aczkolwiek zawsze będą musieli płacić czynsz bez względu na to jak go nazwą i nigdy nie będą właścicielami w pełni i nigdy nie będą mogli zrobić tego co będą chcieli bo trzeba zawsze uważać na część wspólną ... dla mnie to więzienie...

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz kamper kosztuje tyle co mieszkanie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Piespogrzebany: Gdybym był singlem bez mieszkania też bym wynajmował pokój. Co to niby za wielkie luksusy daje własne mieszkanie, że jest takie super a życie w pokoju to wegetacja? Wszystko co używam spokojnie w pokoju bym zamknął a pusta i nieużywana przestrzeń nie jest dla mnie synonimem "życia". To już wolałbym tego tysiaka zaoszczędzić więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Komfortowe korzystanie z łazienki i kuchni? Możliwość zaproszenia rodziny i znajomych? Czasem zwyczajnie cisza i spokój?

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: klatki też produkowane są taśmowo i seryjnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak pytanie jak zarobic pół miliona w trzy lata za granicą ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: Koleś możesz kupić wykończone mieszkanie na kredyt, nie musisz kupować nowo wybudowanego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: W sumie wiele odpowiedzi na Twój wpis pokazuje jedno, jak wielu rości sobie mądrości do mówienia innym jak mają żyć. Ta chora presja społeczna, której potem ludzie ulegają biorąc kredyty bo muszą mieć mieszkanie żeby mieć "szacunek". Kto nie weźmie, kto radzi sobie w inny sposób, to pewnie leń i ofiara losu. I głupek bo daje zarobić komuś na jego, zamiast płacić za swoje, choć jest niestety spora szansa, że nawet nie dożyje się do wieku w którym to rzeczywiście będzie "swoje" a nie banku.

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: ja kupuje taki na wiosnę przecież...

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Wynajmowałem pokój, ale dla osoby > 30 lat to jest często masakra. Współlokatorzy potrafią naprawdę uprzykrzyć życie. Płacę teraz 2x więcej za kawalerkę i nie żałuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trabant777 Nie wyobrażam sobie domu i nie odkładania co miesiąc z 500zl na ewentualną przyszłości domu. Na dach, na elewacje itd. czyli dokladnie tak samo jak czynsz w bloku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: Mirku, to je vikop. Jak napiszesz że sam masz całe mieszkanie wynajęte to zbiegną się pisać, że Ci to niepotrzebne i jesteś rozrzutny. Jak wynajmujesz tylko pokój to źle bo dusigrosz. Tutaj to jak zawieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @HellHill: Za 2 klocki na klatę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz

      @Sobczak: Ale jak wynajmujesz to przeważnie spłacasz kredyt komuś innemu.

      Dokładnie. Tyle, że bez żadnych zobowiązań, kiedy zdrożeje czy poprostu lokalizacja się znudzi, jedziesz na drugą stronę świata i zaczynasz wszystko od nowa. Nie śni Ci się po nocach żaden wibor czy kurs franka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: nie umiesz liczyć, tak jak i większość wykopków mówiąca że dom jest TAŃSZY
      - utrzymanie kolejnego samochodu w rodzinie nawet segmentu B który nie jest złomem z paliwem to 1000zł miesięcznie, na 30 lat to daje 360 tys
      - działka pod dużym miastem to 200-400 tys
      - średnio 1h więcej na dojazd to 500 tys jakbym liczył roboczogodzinę przez 30 lat
      - z ogrodem i wszystkimi przyłączami, papierami dom wychodzi dużo drożej niż na tych ofertach
      - dodatkowy zap??@#$$ wokół domu
      - brak możliwości drinowania z znajomymi bo wszędzie daleko a na taxi już braknie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      to jest jakiś 1 mln dodatkowych kosztów życia dalej od pracy bez kosztów samego domu
      plot-twist: mieszkanie za 400tys, kredyt 300tys to rata 1350pln miesięcznie, zajebiście dużo k?%!a xD

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz: Chyba nigdy nie mieszkałeś w kamperze

    •  

      pokaż komentarz

      @Bluszcz102: Przecież mieszkanie możesz wynająć i samo się będzie spłacać gdy Ty będziesz na drugim końcu świata zaczynał wszystko od nowa.

      Problem jest taki, że te 20 lat wynajmowania od kogoś minie i nie masz mieszkania a straciłeś na odstępnym kwotę za którą być miał to mieszkanie na własność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trabant777: Kolejny który mieszka u mamy i myśli że w domu się mieszka za darmo ( ͡° ͜ʖ ͡°) za śmieci nie płacisz, za ciepłą/zimną wodę, CO, za kanalizacje/wywóz szamba, za "fundusz remontowy" który dużo częściej będzie uruchamiany bo dachy w domach i ściany i piece nie są takie wieczne, tv, internet. W domu "czynsz" masz wyższy, o ile nie mieszkasz w warunkach jak Kononowicz

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz można nie płacić (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: kredyt 300 tysięcy z taką ratą to chyba na 30 lat. Dłuższy kredyt = droższy kredyt, więc ocenianie kredytu po wielkości raty nie jest miarodajne. Poza tym, mieszkanie za 400 tysięcy? Chyba w mało perspektywicznym miejscu, gdzie dojazd też będzie słaby. A mieszkanie remontować też trzeba. Kto ma żonę ten zrozumie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: ch@# tam, że wątek dotyczy domów modułowych, trzeba bóldupić o mieszkaniach na kredyt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: 88FE4CAE-16A5-4EAD-8D63-C6AD85F8A2ED.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @saviola7: hipotekę zawsze bierzesz na jak najdłużej, kiedy masz kasę to miesięcznie wyklikujesz nadpłaty. Jak potrzebujesz zmienić auto / pracę / zrobić remont to wtedy nie nadpłacasz zamiast żyć o pasztecie

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: mogę chodzić nago po mieszkaniu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: no wreszcie ktoś policzył wszystkie koszty budowy domu. I koszt używania. Znajomi mogą się przespać i wrzuci wrócić na drugi.dzień

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: mi to nawet pasuje, mam sporo grunt pod dwoma miastami wojewódzkimi. ceny domów w dół ceny działek w górę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: Jestem w bardzo podobnej sytuacji, pozdro :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak zalezy jak sie ceny uloza, bo jak tak dalej pojdzie to ziemi niedlugo tanio nie kupisz. Ja 5 lat temu tez bylem przeciwny kupnie mieszkania za 7k z metra, zona nalegala, aktualnie 10k i wyzej w tym miejscu, kredyt juz nieduzy, niewiele w tych odsetkach zeszlo, 5 lat mieszka sie komfortowo i nikt nie wyrzuca co roku i noe podnosi oplat. To samo sie teraz z dzialkami dzieje, rosna po 100-200/m2 co roku na obrzezach stolicy. Takze tez jestem za tym zeby sie nie zapedzac, szczegolnie w tych cenach, ale co kupisz to i sprzedaz kiedys

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz: No chyba, że akurat trafi się niepłacący lokator, którego nie wywalisz a jeszcze będziesz miał obowiązek płacić mu za rachunki.

      @PatologiiZew: Kwestia ludzi. Jak przez parę lat żyłem ze znajomymi tak mógłbym nadal mieszkać. Nikt przecież nie mówi, że trzeba koniecznie z obcymi. Nie każdy zakłada rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: Ogólnie na wykopie demonizuje się kredyty jakby to miało puścić ludzi z torbami,albo zmuszać do niewolniczej pracy... widać, że większość zabierających głos ma tu ~20 lat i dopiero wkracza w życie, które ich przeraża. Z własnego doświadczenia powiem, że po kilku latach obciążenie kredytem mieszkaniowym jest praktycznie nieodczuwalne jeśli dwie osoby pracują i żyją na przyzwoitym poziomie. Powiem więcej, mając rodzinę z dziećmi są większe wydatki niż sam kredyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Wiadomo że można tak żyć. Kiedyś mi się to podobało. Obecnie musiałbym być bardzo zdesperowany aby skusić się na takie oszczędności ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: Mnie rozwala jak moi znajomi/rodzina twierdzi, że powinienem sobie teraz zbierać na mieszkanie... mam 30 lat nieźle zarabiam ale tak jak oni mam się zażynać z robotą żeby brać kredyt na malutkie mieszkanie, które będę spłacał do końca swojego życia. Płacić pół miliona za dwa małe pokoje, malutką kuchnie i łazienkę super interes dziękuję poczekam właśnie na takie projekty domów modułowych itp. Za granicą na takie coś urobię w 3 lata a oni niech sobie spłacają teraz kredyt przed 30 lat.

      @Sobczak ale wynajmując płacisz tyle samo, tyle tylko że to nie będzie Twoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciss Dokladnie! Sam jestem na etapie kupna mieszkania z rynku wtórnego i uważam to za najlepszą decyzję. #poznan here. Nie dość, że lokalizacja primasort , to jeszcze tramwaj pod nosem. No i na dodatek piękna kamienica. I nie płaciłem pół miliona.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja po prostu napisałem, że na chwilę obecną nie chcę przepłacać za praktycznie taki sam komfort życia jaki mam dlatego wolę dalej mieszkać na dobrym pokoju jaki mam niż bulić drugie tyle tylko za to, że miałbym kuchnie i łazienkę tylko dla siebie.

      @Sobczak: pewnie płacisz teraz za pokój tyle, co by Cię wyszło kredyt+czynsz XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly I masz 100% racji. Mieszkam pod Poznaniem i właśnie sprzedałem dom. Wracam do miasta bo życie na wsi to dramat. Wszędzie daleko, trzeba dbać o ogród, o dom, wszystkiego doglądać... To nie jest tak jak sobie ludzie wyobrażają, że życie pod miastem to taki prestiż i sielanka. To jest przede wszystkim zmartwienie. O dojazdach (mimo, że połączenie mam dobre) nie wspomnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly ile tych k#%?a nadpłat zrobisz przez 30 lat, 10? nie wypowiadaj się bo ci się cyferki mieszaja

    •  

      pokaż komentarz

      faktycznie nie koniecznie na

      @hbmm: niekoniecznie

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: mieszkam na wsi pod jednym Poznaniem. Do pracy 33km x 2 strony x 22 dni robocze = 1450km, przy spalaniu ON na poziomie 6l wychodzi 430zl za paliwo. ubezpieczenie auta 850 = 70zl/ mies., badanie techniczne 8zl/mies, opony 1200 co 6 lat = 16zl/mies, czyli poki co 524z. na mies. Do tysiaca daleko. Filtry/ oleje/ rozrzad/ klocki, myjnia, plyn do spryskiwacza itd. to groszowe sprawy. Przyjmijmy nawet, ze do 600 dobijemy. Nadal brakuje. Naprawy? Na pewno nie wydaje 400zl na mies/ 4800zl na rok. Utrata wartosci auta? Przy 9 letnim aucie jest ona juz minimalna. Utrzymania auta rozowej kosztuje jeszcze mniej - przede wszystkim na paliwo mniej schodzi (do pracy 9km).

    •  

      pokaż komentarz

      @paliwoda: dziękuję, uratowałeś właśnie świat

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: Powinieneś raczej podziękować, że uświadomiłem tobie, że piszesz jak dziecko z pierwszych klas „podstawówki”. Normalny człowiek by się zawstydził, a nie próbował pyskować. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: Na chwile obecną to nie znam nikogo komu opłaca się wynajmować. Kredyty tanie jak barszcz, mieszkania idą w górę. I nawet jeśli nie wiesz czy zostajesz w mieście, kupujesz za 500, za 5 lat sprzedajesz za 700-800. Obecnie to aż głupio nie mieć.

      Ja raty za dom płacę mniej niż odstępnego za kawalerkę. Myślę o wyprowadzce, w mojej okolicy (pod krakowem) ceny domów wzrosły w 6 lat o tyle, że odzyskam co włożyłem, zostanie mi jeszcze jakaś stówka górki, no i 6 lat mieszkałem za darmo. stowka górki no i druga stówka oszczędzona.

      wyliczenia psu w bude naturalnie, jeśli mieszkasz u mamy. Tam zawsze darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: <przekroczono maksymalny czas na edycje> Inna sprawa, ze dodatkowe auto to jest dodatkowy komfort. Jeden sie zepsuje - jest drugi, jeden moze byc segment B do jezdzenia po miescie i latwego parkowania, drugi C/D to dalszych tras itd.

      Dojazdy: zajmuja zarowno mi jak i rozowej ok 30min w jedna strone. Mieszkalismy w ktoryms momencie 4km od centrum/ miejsca pracy, schodzilo jakies 10min na dojazd. Te 40min dziennie, ktore spedzam wiecej w aucie to niewielki koszt patrzac na benefity (o czym pozniej)

      Drinowanie ze znajomymi: jak sie ma 30+ i kaszojady, znajomi to samo to wierz mi, ze wychodzi sie zdecydowanie rzadziej - raz kiedys 30zl za Ubera nie problem wylozyc (w tygodniu ok 20-22). Zreszta - w domu w odroznieniu od mieszkania przewaznie nie ma zadnego problemu, zeby przenocowac 2 czy 3 pary :)

      Dodatkowy zap??@#$$ wokół domu: niektorzy to lubia a nawet jesli nie lubia to 1h (ze spalinowa kosiarka) raz na 2tyg. to nie jest wielki problem

      Benefity: przede wszystkim cisza i spokoj. Nie mam za sciana Sebixa okladajacego swoja Karyne, moge wyjsc na balkon bez ryzyka ogluchniecia (vide balkon 4. pietro, 4km od centrum miasta), wciagania smrodu papierosow. Mam podwojny garaz w bryle domu, nie trace 15min na jezdzeniu w kolko w poszukiwaniu wolnego miejsca, nie skrobie szyb rano. Moge sobie robic grilla kiedy mam na to ochote, rozlozyc basen i trampoline, mam gdzie chowac sprzet do majsterkowania, ciuchy do moto, narty itp. itd. Majac mieszkanie musisz placic za przechowywanie opon, z kazda p$!@#%#a musisz jechac do mechanika, bo narzedzi nie ma gdzie trzymac itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yoker17: Na szybko sprawdziłem - samochody nie są za darmo, utrata wartości nawet słabej wyjechanej 9 letniej Asterki to 200pln/mieś A czegoś fajnego 3 letniego pod co ja liczę to 400pln/mieś.

      Koszta samochodu są ogromne i niektórzy to bagatelizują

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak narzekasz na brak prywatności w mieście, a mieszkając z kimś pokój w pokój to też za bardzo tej prywatności nie masz

    •  

      pokaż komentarz

      @paliwoda: przeczytaj jeszcze raz mój komentarz. Jak z kimś rozmawiasz w realu to też go poprawiasz gdy coś źle powie czy tylko w internecie jak nie masz nic do powiedzenia to bawisz się w Miodka

    •  

      pokaż komentarz

      @Sztucznooki: tylko, że ja na to nie zaciągałem kredytów na takie mieszkanie. Może i komuś spłacam teraz kredyt ale jednocześnie nie jestem z niczym tu uwiązany, w każdej chwili jak mi coś nie spasuje to zabieram manatki i się wynosze gdzieś indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @tempusvernum: Starego kampera kupisz juz za 20-30k :)

    •  

      pokaż komentarz

      @LeonMoczydupa:
      W brytyjskich mistrzostwach zająłem 11 miejsce w generalce w klasie stock 160 i 13 w 140 :)

      źródło: 74333481_2569007879986018_1055452118086844416_o.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @cebula_prazona: Przykładowo ja bez problemu mogę sie dostać do firmy, w której będe wystawiał co tydzień faktury na 1000-1100 funtów z nadgodzinami oczywiście. Mieszkać w tanim pokoju, nie szaleć, nie przep!#$@!@ać i sobie sam policz ile mi zejdzie odłożyć na jakieś skromne lokum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak Panie Sobczak. Przestań Pan pierdzielić i odblokuj PW. ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: problem w tym, że domy, czy mieszkania nie tanieją.
      Problemem jest także grunt.
      Na zadupiu dolnym kupisz 10 arów za grosze. W dobrej lokalizacji będzie to kilkaset tysięcy.

      Na spadek cen domów bym nie liczył, bo nikomu nie jest to na rękę. Wbrew pozorom nawet zwykły obywatel by tego nie chciał, ponieważ taki nagły spadek by doprowadził do kolejnej recesji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: W pewnym momencie życia jak masz kasę to perspektywa się zmienia. Piszesz z perspektywy kogoś na dorobku.

      - Chciałbym kupić / postawić właśnie taki gotowy domek 50m2 nad morzem i to w okolicach Trogiru z opcją wynajmu gdy nie będę mieszkał z tego co się orientowałem mała działka to około 20 tys euro taka 10 x 20. Najlepiej odkupic jakąś starą sypiącą się budę i na jej fundamentach postawić taki domek

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: nie traktuj takiego mieszkania jako jedynego i ostatniego w życiu. Mieszkanie jest wygodne jak pracujesz w mieście, nie masz czasu na spędzanie go w korkach na wjazdówkach do miasta. Łatwo też po pracy wrócić do domu i wyskoczyć ze znajomymi, po imprezce wrócić komunikacja miejska, tanio taksówka albo nawet na piechotę. A jak zaczniesz stabilizować swoja prace, zwiążesz się z danym rejonem kraju, to wtedy działka, budujesz dom a mieszkanie.... sprzedajesz, wynajmujesz. To też dobre podejście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak To zależy od priorytetów, taki domek jak na zdjęciu z takim ogródkiem, piec minut rowerem od centrum miasta wojewódzkiego, to nie mniej niż 5M. Wiec jednak mieszkanie wychodzi 10x taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      mam 30 lat nieźle zarabiam ale tak jak oni mam się zażynać z robotą żeby brać kredyt na malutkie mieszkanie, które będę spłacał do końca swojego życia

      @Sobczak: To trzeba wziąć kredyt na duże mieszkanie i spłacić w 6 lat (tak jak ja planuje - 2,5 roku spłacania za mną i ponad połowa juz spłacona ( ͡° ͜ʖ ͡°))

    •  

      pokaż komentarz

      @Alek123: haha robić się nie chciało leniuchu! Dom poza miastem jest idealny. Spokojne wieczory, cisza i relaks. Ale to trzeba lubić ziemię i dużo pracować aby cieszyć się z tego co rośnie i kwitnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cebula_prazona: Jak zarobić czy jak odłożyć? Bo to są dwie różne sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lars33 Gdybym był leniuchem to tego domu bym nie miał tak więc nie oceniaj, zważywszy na fakt, że się nie znamy. Dlaczego mam lubić wieś? Mogę chyba preferować miasto czyż nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Yoker17: 3/4 tych benefitów to masz w mieszkaniu. Jedynym minusem dla mnie jest to, ze nie mam gdzie stolarni urządzić.

      A uber z centrum za miasto to nie kosztuje 30zl. Przynajmniej nie w Trojmiesciez

    •  

      pokaż komentarz

      @Lethal_Jelly: no to cię rozczaruje, w domu koszty wychodzą znacznie mniejsze - mieszkałem w bloku czynsz miesięczny około 950PLN plus net, prąd, TV wychodziło jakieś 1400pln. ( dochodzą części wspólne ogrzewanie, oświetlenie, utrzymanie klatek wind, dziedzińców ochrona) mieszkam teraz w domu stałe koszty to około 400pln. - już nawet nie wspominam o podatkach bo w bloku za garaż i mieszkanie podatek roczny to był około 500pln, za dom w chwili obecnej około 100pln.

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz tak, ale jak rozwiązujesz umowę wynajmu to przestajesz placić i tyle, a z kredytem za własne mieszkanie się tak nie da. Musisz płacić aż spłacisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @KozakCzerwony: To wynajmujesz komuś i spłaca się samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @kontomierz wybacz nieporozumienie, pomyślałem o osobie wynajmującej na siebie, a nie komuś. Btw z lokatorami nigdy nie wiadomo, np: ostatnia medialna sprawa pani, którą się nie chciała wyprowadzić się z mieszkania sprzedanego na licytacji komorniczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Do 28. roku zycia mieszkalem w bloku, najpierw z rodzicami, nastepnie wynajmowalem mieszkanie (zarowno w Polsce, jak i w 2och krajach Europy zachodniej), od niecalych 3 lat mieszkam w domu jednorodzinnym. Zamiast cisnac sie w mieszkaniu 80 czy 90m mozna w tych samych pieniadzach postawic 2x wiekszy dom. Zupelnie inny komfort zycia.

    •  

      pokaż komentarz

      wybacz nieporozumienie, pomyślałem o osobie wynajmującej na siebie, a nie komuś. Btw z lokatorami nigdy nie wiadomo, np: ostatnia medialna sprawa pani, którą się nie chciała wyprowadzić się z mieszkania sprzedanego na licytacji komorniczej.

      @KozakCzerwony: To są marginalne przypadki. Ja mam 3 mieszkania które wynajmuję od lat i nigdy nie miałem problemów z lokatorami, kaucja 3 miesięczna odsiewa oszustów od normalnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yoker17: ja nie mówię, ze nie można. Dla Ciebie komfort. Dla innego udręka mieszkać za miastem.

      Ale ja tylko mówię, ze te benefity to z czapy wypisałeś.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystko fajnie, a gdzie taki dom postawię? Działka? No to oczywiste! Średnia cena działki budowlanej w mojej okolicy to około 70-80 tyś PLN

    •  

      pokaż komentarz

      @wszystko_jest_zajete no taniej, i te fajne dojazdy do miasta/pracy/gdziekolwiek też

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: I wymiana samochodu średnio co 10 lat za ok. 50 000 PLN sztuka, i ceny paliw oraz amortyzacji, i koszt OC itp itd. I nagle okazuje się że w domek na przedmieściu cały czas ładujesz morze kasy niż kosztowałoby kupno większego mieszkania w mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101 ale możesz puścić głośniej muzykę, masz gdzie rozpalić grilla, poopalać się, postawić i umyć samochód...

    •  

      pokaż komentarz

      I nagle okazuje

      @rebel101: A to nie jest powszechna wiedza, że w utrzymanie własnego domu trzeba cały czas pakować czas albo/i pieniądze?

    •  

      pokaż komentarz

      @wszystko_jest_zajete: Taniej? Wiesz ile kosztują działki na przedmieściach dużych miast? Przyłącze do mediów + koszty ogrzewania + 2 godziny (albo więcej) każdego dnia na dojazdy do centrum, do tego oddychanie smogiem.. co kto lubi. I to wszystko po to, aby rozpalić grilla kilka razy w roku i postawić dmuchany basen w ogrodzie? Tak średnio bym powiedział.

    •  

      pokaż komentarz

      @wszystko_jest_zajete: dolicz sobie taki inny koszt:
      ja np mieszkam w Centrum stolicy, wychodzę spacerkiem podjeżdżam stację czy dwie , jestem na 10 w pracy, 18.30 max w domu z zakupami.

      Moi znajomi z "tańszych domów dalej" wstają ok. 5.00 aby dotrzeć na 8mą a w domu są ok 18 :) .
      Też kiedyś myślałem po co mi w centrum mieszkanie toż to dom można kupić. Nom i wozić codziennie dzieci, do lekarza jechać X kilometrów itp. itd. kosztem jest starta kilku godzin codziennie.
      Oczywiście są też plusy.
      Nie wybrałbym domu dalej od miasta za młodu - za dużo traci się czasu na same przemieszczanie, a ten czas można lepiej wykorzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kacid: o kurde gdzie tak tanio?? Koło mnie za 1000m2 jakies 250-300tys PLN, a mniejszych nie ma

    •  

      pokaż komentarz

      @kacid: No to masz działkę praktycznie za darmo. Przy dużym mieście jak nie chcesz mieszkać kilkadziesiąt kilometrów od centrum to płacisz po 4-6 razy więcej za małą działkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @wezsepigulke: Nie rozpędzaj się z tym myciem samochodu. Można dostać mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      no taniej, i te fajne dojazdy do miasta/pracy/gdziekolwiek też

      @bugg: A teraz sobie pomyśl że pracujesz jako freelancer. Nie musisz dojeżdżać do roboty, uczestniczyć w tym codziennym zgiełku, tylko spokojnie siedzi sobie we własnym domu, gdzie nawet sąsiad nie wkurza cię jak znowu robi awanturę w swoim domu. Dojeżdżać do miasta wcale nie trzeba codziennie, co więcej, możesz wtedy dojeżdżać do pracy w godzinach kiedy wszyscy kiszą się w robocie i unikać godzin szczytu.

      Czy wszyscy muszą pracować w korpo kołhozach i codziennie dojeżdżać do szklanych domów, więc muszą mieszkać w mieście i nie można inaczej. Ani pracować, ani mieszkać.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: @Backus-Naur: @Herubin: A kto powiedział że musisz mieszkać pod Warszawą? Jest wiele miast w Polsce, które mają po kilkadziesiąt tys. mieszkańców, i tanie działki na przedmieściach, no i do centrum w 20 minut

    •  

      pokaż komentarz

      @harcepan-mawekrwi w takim przypadku ok, jednak większość społeczeństwa pracuje poza domem.
      Co wy macie z tym korpo-kolchozem? Pracowałeś kiedyś w takim miejscu które mógłbyś nazwać kolchozem? Trzeba było zmienić miejsce i święto. Nie pracowałeś ale się wypowiadasz? Aha, pewnie kolega kolegi ci opowiedział.

      Oprocz korpo-kolchozow i super uber freelancerki są jeszcze inne, całkiem spoko miejsca pracy xD

      Poza tym, życie to nie tylko praca.

    •  

      pokaż komentarz

      @losowyNickk: to mieszka w ciepłym kraju i wpada dwa.razy.do roku pozałatwiać drobne sprawy...

    •  

      pokaż komentarz

      @kacid: w mojej okolicy (miasto ~120k) działki za ok 80 tysięcy to są oddalone od centrum 20km na totalnym wyp%?!owie. Dobra inwestycja jak ktoś kupi "bo ma kasę" to za 10-20 lat może się zwróci ale nie żeby tam coś budować czy mieszkać..
      Najtańsza sensowna działka, co można kupić żeby mieć w miarę dojście do komunikacji czy dojazd autem to tak lekko OD 200k. Miasto obecnie wyprzedaje działki na dawnych terenach rolnych i to wch@# od centrum - ceny od 450k w górę ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      ja np mieszkam w Centrum stolicy, wychodzę spacerkiem podjeżdżam stację czy dwie , jestem na 10 w pracy, 18.30 max w domu z zakupami.

      Moi znajomi z "tańszych domów dalej" wstają ok. 5.00 aby dotrzeć na 8mą a w domu są ok 18 :) .

      @Backus-Naur: Powiedz im aby zainwestowali w samochód :) Mój znajomy z miasta aby przyjechać na 6 do pracy wstawał o 3.30 ( brak auta). Gdybym wstał o 3.20 w pracy byłbym o 4 a mam "tylko" 15 km dalej.
      Oszczędzam codziennie 2-3 godziny tylko dlatego, że mieszkam poza miastem i nie jeżdżę komunikacją miejską.

    •  

      pokaż komentarz

      @harcepan-mawekrwi: Praca w domu oczywiście ma swoje plusy, ale też nie brak jej minusów. Wszyscy wracają z miasta i głupio im nie podać ciepłego ugotowanego obiadku, nie jakąś tam odgrzewaną mrożonkę czy gotowe danie w mikrofali. Trudno longiem spędzać przy pracy 8 godzin, robisz pauzy ale też pracę przenosisz na godziny wieczorne i nawet dni teoretycznie wolne. Ale poranna joga i rowerek gdy inni stoją w korkach to miodzio.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak ktoś pracuje zdalnie? :P

      @losowyNickk: to lepiej mieszkać w Wietnamie czy innej Indonezji i za cenę kawalerki w Warszawie mieć dom przy plaży :).

    •  

      pokaż komentarz

      . Nom i wozić codziennie dzieci, do lekarza jechać X kilometrów itp. itd. kosztem jest starta kilku godzin codziennie.

      @Backus-Naur: Mieszkam 35km od centrum Warszawy.
      Dzieci chodzą lokalnie do szkoły - na piechotę. Młodsze do przedszkola wożę.
      Lekarz (dwie przychodnie) są obok przedszkola - jakies 3 minut jazdy samochodem lub 4 jak stoję na światłach.

      Jakieś 20 minut na piechotę.

      Jak się byś np. wyprowadził z Warszawy i zamieszkał np. w Bieszczadach, to też byś dzieci woził do Warszawy? Albo do lekarza w Warszawie jeździł? :P

    •  

      pokaż komentarz

      A to nie jest powszechna wiedza, że w utrzymanie własnego domu trzeba cały czas pakować czas albo/i pieniądze?

      @Vladimis: no właśnie nie jest XD korpośmieciom z miasta wydaje się, że robią biznes życia kupując dom na jakimś zadupiu, a potem się dziwią, że tyle jest wokół tego roboty, poza tym nie chce im się potem nigdzie dojeżdżać i się kiszą na tych przedmieściach...

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3 Samochód nie jest odpowiedzią na problem. Prawdę mówiąc stanowi DODATKOWY problem bo nie ty jeden jedziesz do pracy. Ja spod Poznania jak jadę pociągiem to zajmuje mi to ok 30min z dotarciem do pracy. Jazda samochodem zajmuje godzinę albo i więcej!

    •  

      pokaż komentarz

      Ja spod Poznania jak jadę pociągiem to zajmuje mi to ok 30min z dotarciem do pracy.

      @Alek123: Mi 20 minut od wyjścia z domu. Masz super blisko na pociąg z domu i blisko z peronu do pracy. Czyli w domu lipa bo pociągi wciąż hałasują.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3 Mam do stacji 900m. Szybko chodzę więc doliczmy te 12min marszu. Do tego pamiętajmy, że jadąc pociągiem (jeździ co pół godziny) mogę poczytać, zdrzemnąć się. Jadąc samochodem nie mogę sobie na to pozwolić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alek123
      Zawsze idealnie pasuje ci pociąg?
      Idziesz 12 minut na pociąg a do pracy z peronu?
      Ja pracuje od 4.00 i pociąg za h?! mi nie pasuje. Z Komornik do Swarzędza jadę 20 minut samochodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3 Tak jak napisałem, pociąg w godzinach szczytu jest co pół h więc na wielkim luzie pasuje. W Twoim przypadku auto jest uzasadnione bo poruszasz się po gminach ościennych. Ja po prostu nie rozumiem ludzi, którzy mając do wyboru pociąg do Poznania co poł h i tramwaj (w godzinach szczytu większość linii jeździ co 6min) wolą gramolić się samochodem, stać w korkach, tracić nerwy itp. No przyznasz, że można to podpiąć pod zachowania masochistyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja po prostu nie rozumiem ludzi, którzy mając do wyboru pociąg do Poznania co poł h i tramwaj (w godzinach szczytu większość linii jeździ co 6min) wolą gramolić się samochodem, stać w korkach, tracić nerwy itp. No przyznasz, że można to podpiąć pod zachowania masochistyczne.

      @Alek123: Ja nie rozumiem ludzi którzy o godzinie 15-16 wpadają na super pomysł "jedziemy do centrum handlowego samochodem na zakupy"
      Ogólnie nienawidzę miasta, nie da się nic tam załatwić bez kolejek,korków, hałasu. Głupie zaparkowanie auto to często 20 minut.
      Dlatego uciekłem od tego syfu. Jeśli muszę np cokolwiek kupić i mam zapłacić 50 zł więcej, ale w ciszy i spokoju to wybieram podróż poza miasto do sklepu.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3 Widzisz, a ja się w mieście wychowałem i uwielbiam ten twór ;) Każdy lubi co innego! Pozdrawiam :) Ps. Też nie kumam wiary jadącej autem do Posnanii ;)

    •  

      pokaż komentarz

      70-80 tyś PLN

      @kacid: Tyś, tyś, nieuku.

    •  

      pokaż komentarz

      A to nie jest powszechna wiedza, że w utrzymanie własnego domu trzeba cały czas pakować czas albo/i pieniądze?

      @Vladimis: Pieprzysz, jak każdy kto nie ma domu i wynajduje sobie argumenty przeciw temu. Przez ostatnie 7 lat odmalowałem jedynie kilka pomieszczeń, co i tak zrobiłbym w mieszkaniu. Średnie, miesięczne koszty utrzymania domu, to jakieś 300-400 PLN (prąd, woda, gaz) i do tego raz w roku jakieś marne grosze na podatek od gruntu. Więcej płacili moi rodzice za mieszkanie w bloku, zanim oddałem im swój pierwszy dom. Włącznie z co chwilę jakimiś ratami za kredyty (ocieplenie, jakieś inne poważniejsze remonty w bloku, składki na nowy domofon i inne gówna).
      Na wiosnę zakładam fotowoltaikę, więc pewnie i opłaty za prąd polecą na łeb. :) A przyjemności z porannej kawusi na tarasie czy w ogrodzie – nic nie zastąpi. Wylegiwania się w upalne dni z zimnym drinkiem w basenie – również. Imprezować mogę do której chcę, samochód umyć także. Nie muszę się użerać z sąsiadami, których dzieciary biegają mi „po głowie” piętro wyżej. Zawsze mam wolne miejsca parkingowe, że o garażu nie wspomnę. Pamiętając dzieciństwo i młodość w bloku, mając dom – nawet koszenie trawy jest przyjemne.

    •  

      pokaż komentarz

      kilkanaście
      Chyba glupi jestes, lol. Podaj JEDEN taki przypadek na świecie, śmiało tytanie intelektu
      @dzbanek123:

    •  

      pokaż komentarz

      I wymiana samochodu średnio co 10 lat za ok. 50 000 PLN sztuka, i ceny paliw oraz amortyzacji, i koszt OC

      @rebel101: a to ludzie z bloków samochodów nie mają? czynszu nie płacą? ogrzewanie mają za darmo? fundusz remontowy dostają w prezencie? transport masowy tylko dla mieszkańców bloków?

    •  

      pokaż komentarz

      @harcepan-mawekrwi: mam dokładnie tak jak mówisz i pojawił się jeden problem: różowa nie jest freelancerem i narzeka na dojazdy.. :P

  •  

    pokaż komentarz

    Ale mi się takie koncepcje podobają. Wydaje mi się, że dom jest obecnie na tym samym etapie, na którym przed rewolucją Forda był samochód. Drogie, budowane ręcznie, w założeniu na wiele lat - właściwie - produkt jedynie dla bogatych (przy czym obecnie ten problem został "zamaskowany" przez kredyty).
    A społeczeństwo się zmienia. Po co dzisiaj dom na 40-50 lat? Dzieci w domu siedzą ok. 20, singlem (czy młodą parą, mieszkającą razem) też się jest z 10 lat, emerytem, czy rodzicem, którego dzieci się wyprowadziły kolejne 40 lat.. i właściwie na każdą z tych okazji przydałby się inny dom, więc po co budować jeden i próbować go dopasować do wszystkiego?

    Poza tym - z tego co obserwuję i słucham - ludzie teraz nie chcą budować, czy zadłużać się na lata. Co jeśli za 5 lat znajdzie się znacznie lepszą pracę w innym mieście, albo i kraju? To już nie te czasy, gdzie 40 lat w jednym zakładzie..

    Jeszcze do tego tylko paliwo tanie i rozbudowana sieć dróg (możliwie szybkich), żeby się w 30min dało nawet z odległej wiochy do biurowca dojechać i po sprawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie z tymi dziećmi siedzącymi do 20 lvl to bym uważał. Masa moich znajomych z małego miasta którzy nie wyjechali na studia dobija do 30 i nadal mieszka z rodzicami. W małych miastach takich osób jest bardzo dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      którzy nie wyjechali na studia dobija do 30 i nadal mieszka z rodzicami. W małych miastach takich osób jest bardzo dużo.

      @bugg: Tylko jaki procent z nich by z chęcią się wyprowadził, gdyby koszty ich nie zabijały? Sam fakt, że mieszkają z rodzicami, to jeszcze nie pełny obraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie niewielki. Rozmawiałem z nimi o tym to każdy powtarza to samo, po co ma się wyprowadzać na swoje skoro u rodziców praktycznie nie ma kosztów, mama ugotuje obiad, zakupy same się robią, może czasem dorzucą się do rachunków i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Tyle że to nie jest nic nowego, takie domki są w obrocie od późnego XIX wieku a Levittowns (dzielnice domków budowanych metodami taśmy Forda) były już w latach 30. Ogółem trend nie do utrzymania, idea taniości tych domków opiera się na taniej ziemi i szybkim dojeździe samochodem (który też musi być maksymalnie tani), jednak to są dwie wewnętrznie sprzeczne idee, ziemia nie będzie tania, o ile dojazd będzie przyzwoity, a cenę zakupu i utrzymania jakiś 2-3 samochodów w rodzinie wykreślimy z opłacalności. Koniec końców może się okazać że o ile domek sam w sobie jest tani, to potrzebna działka swoje kosztuje a sam koszt i zmarnowany czas w samochodzie zabijają całą ideę.

    •  

      pokaż komentarz

      po co ma się wyprowadzać na swoje skoro u rodziców praktycznie nie ma kosztów, mama ugotuje obiad, zakupy same się robią, może czasem dorzucą się do rachunków i tyle.

      @bugg: Zmień znajomych..

      jednak to są dwie wewnętrznie sprzeczne idee, ziemia nie będzie tania, o ile dojazd będzie przyzwoity, a cenę zakupu i utrzymania jakiś 2-3 samochodów w rodzinie wykreślimy z opłacalności.
      Ziemia jest ciągle w Polsce dość tania (ale nie pd Warszawą, czy Krakowem), a 2-3 auta w rodzinie.. to powoli staje się norma - szczególnie, jeżeli dzieci się jeszcze nie wyprowadziły.

      Brakuje na pewno taniej wachy i sieci Autobahnów, gdzie 50km da się zrobić w 25min.
      Jak dla mnie - ciągle może być to dużo bardziej opłacalne, niż mieszkanie w bloku w cenie 500kzł

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie tak, zmień znajomych bo mają inny pomysł na życie xD super

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: Nie, bo to pasożyty i lenie. Ich "pomysł na życie" jak to określiłeś, polega na niepotrzebnym obciążaniu rodziców, którzy już dużą ilość pracy w wychowanie swoich dzieci włożyli i może należy im się też trochę oddechu i czasu dla siebie w życiu. Zwykle z takich ludzi nie wyrastają następcy Billa Gatesa. No ale cóż, jak dla ciebie to jest cool - to mamy inne standardy w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie masz zły dzień czy zawsze się przyp#!%#%@asz? Gdzie ja napisałem, że to jest cool?
      Napisałem, że takich przypadków jest wbrew pozorom sporo w małych miastach, ludzie nie mają motywacji do wyprowadzki.
      Witam na czarnej liście panie frustracie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Problemem w domach są przede wszystkim działki a tego masową produkcją się nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: A bo ja wiem, czy to taki problem - tu jest pierwsze z brzegu ogłoszenie, którego szukałem 5 sekund.
      Działka mała, 30-35min od Warszawy - ale to jest właśnie rewir na takie domki. Chyba, że masz na myśli jakieś pozwolenia na budowę itp. ale to już jest problem rządowy.
      Sama opcja - za 100-150tys. mieć własny dom z ogrodem, 30min od Wawy aż taka szalona nie jest. Tym bardziej, że ziemia to inwestycja i przypuszczalnie jej wartość wzrośnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Ogólnie to trendy idą w absolutnie odwrotnym kierunku niż sobie w tej wizji z Fordem wykoncypowałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: @bugg:
      Ja generalnie mieszkam sam z matką (rodzeństwo się wyprowadziło, ojciec niestety zmarł - ale brak jego nie zmienia mojego podejścia). Dużo osób się mnie pyta - kiedy pójdę na swoje, kiedy coś sam poszukam i kupię itp. itd. Ale ja się pytam. Po co? Tutaj jest 110 metrów. Po co mam na siłę iść na swoje i pakować się w kredyty itp? Tutaj nie chodzi o to, że mamusia ugotuje, mamusia wypierze. Bo ja to potrafię zrobić sam. Nie chodzi o to, że nie muszę płacić. Bo staram się nie brać w ogóle pieniędzy i wspólnie partycypuje w kosztach.

      Ale dla mnie z logicznego punktu widzenia. Wyprowadzać się nie ma sensu. Zostawiłbym matkę na 110 metrach samą i pakował się w potrójne koszta - w idee życia na swoim. Kiedy ja tutaj mam miejsca tyle ile trzeba itp. itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek ale ja cię rozumiem, bo są różne przypadki, napisałem o takim skrajnym który też znam.
      Ale wpada nagle pan frustrat, niszczyciel dobrej zabawy i już jeb do jednego worka, zmień znajomych itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: dom za 150 tys. k#?$a ja p$?$@@#ę. Ile faktycznie będzie kosztował dom z działką i wlasnym czasem/wkładem pracy? Jeśli budujesz przez rok, spędzasz na budowie 20h tygodniowo?

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: no fajnie. A co jeśli twoja przyszła żona będzie darła koty z.mamusią?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, bo to pasożyty i lenie. Ich "pomysł na życie" jak to określiłeś, polega na niepotrzebnym obciążaniu rodziców, którzy już dużą ilość pracy w wychowanie swoich dzieci włożyli i może należy im się też trochę oddechu i czasu dla siebie w życiu

      @Cyjanek_i_Szczescie: skoro potrzeba im oddechu, to na ch%@ się decydowali na dzieci? Sam dopóki nie będę miał domu i wystarczająco dużo gotówki na taki sam drugi, nawet nie pomyślę o tworzeniu człowieka. Przecież to zbrodnia. Nikt nie każe biedakom robić sobie bachorów.

    •  

      pokaż komentarz

      @taatatko: To jest argument, który słyszę bardzo często. Nie wydaje mi się, aby taki problem wystąpił. Charakter i podejście mojej mamy + fakt, że potrafię ustawić granicę odnośnie różnych relacji. Plus - uważam, że ja powinienem mojej połówki rodziców szanować i vice versa. Więc ciężko mi wyobrazić 'darcie kotów'. Mam znajomych gdzie np. dziewczyna znajomego - nie cierpi się z jego rodzicami. Do tego stopnia, że nawet okazje typu Wigilia - musi kończyć się spiną. Dla mnie to nie do zaakceptowania. Nie potrafiłbym związać się na stałe z osobą, która ma złe relacje z moją rodziną.

      Dlatego wystąpienie takiej sytuacji to mały %. Nie mniej jednak.. jeżeli dopuszczę do siebie taka myśl, że tak może być. No to wtedy to będzie konkretny argument, aby mieszkać na swoim. Zaoszczędzonych pieniędzy nie przewalam na imprezy. To co udaje mi się zaoszczędzać na tym, że nie muszę ładować kasy w jakiś kredyt - przeznaczam albo na swój rozwój - albo staram się odkładać. Chociaż obecnie na najbliższe kilka lat na celowniku mam rozwój/inwestowanie w siebie.. w taki sposób, abym nie musiał pracować za grosze. Więc raczej mało odkładam.

    •  

      pokaż komentarz

      Ziemia jest ciągle w Polsce dość tania (ale nie pd Warszawą, czy Krakowem), a 2-3 auta w rodzinie.. to powoli staje się norma - szczególnie, jeżeli dzieci się jeszcze nie wyprowadziły.
      Brakuje na pewno taniej wachy i sieci Autobahnów, gdzie 50km da się zrobić w 25min.
      Jak dla mnie - ciągle może być to dużo bardziej opłacalne, niż mieszkanie w bloku w cenie 500kzł


      @Cyjanek_i_Szczescie:

      Aktualny trend jest taki że ludzi migrują do dużych miast, do kilku największych.
      Cena ziemi wokół tych miast jest liniowo zależna od czasu dojazdu. A nikt nie będzie autobany do każdej wiochy ciągnął.

      Wiec nie widzę gdzie taki dom modułowy miałby być konkurencyjny. Jak nie mieszkam w tych największych, i jestem gotów dojeżdżać, to mogę sobie na losowej wsi w okolicy "ludzki dom" kupić.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: To raczej znajdź jakąś kawalerke dla swojej mamy a sam będziesz miał 110 metrów. Odwrotnie to nie ma sensu, bo Ty masz perspektywe rozbudowy rodziny, a mama już raczej zawsze bedzie sama

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: fajne racjonalne podejście ale niestety teoretyczne :) życie raczej by zweryfikowało inaczej. Kiedyś "młode" były pod butem teściowej, teraz jest inne podejście do życia młodych, a starzy dalej się tak samo wpieprzają. Prędzej czy później byłaby spina, sam też na pewno nie byłbyś do końca obiektywny bo tak się nie da kiedy w gre wchodzą dwie osoby tak ważne w twoim życiu. Chyba, że bylibyście oddzieleni osobne wejście, korytarz itd. no to jeszcze. Ja nie mówię, jasne nie bądźmy pesymistami ale fajnie by było do jednego momentu... aż wreszcie się trafi temat w którym ich poglądy się różnią. Zarówno Twoja matka ma swoje granice, jak i Twoja przyszła żona będzie je miała. Jesteśmy ludźmi, życie w społeczności nie jest takie proste i przewidywalne.
      Oczywiście, że nie znam Ciebie ani Twojej rodziny ale po prostu uśmiechnęłam się pod nosem po tym co napisałeś bo nie jeden facet miał takie samo przekonanie jak Ty ( ͡° ͜ʖ ͡°) tak czy siak, życzę Ci by Twój przypadek był w tym niewielki odłamku który wygląda tak jak napisałeś

    •  

      pokaż komentarz

      @Futhark: Niby to jest rozwiązanie, ale nie chce traktować matki jak zbędnego balastu. Szanuje sobie życie rodzinne i nie chcę zostawiać mamy na samotność kosztem swojego wygodnictwa. Generalnie dla dla mnie sprawa jest taka, że ja staję się "panem domu" i mama musi się usnąć w bok i tyle. Moja mama to rozumie i rozumie, że musi się usnąć na drugi plan + rozumie, że jestem dorosły. Więc nie mam problemu z tym, że coś robię czy nie robię. Gorzej jak by mama kazała się meldować, mówić co mam robić i chciała kontrolować moje życie. Ale tak nie jest.

      @Wejszlo: Dobrze Cię rozumiem, bo gdyby nie chodziło o mnie to miałbym pewnie podobne zdanie co Ty. Nie mniej jednak szanuje sobie życie rodzinne i bardzo chciałbym generalnie mieszkać w domu wielopokoleniowym (w mojej sytuacji to utopia) dlatego może nie szukam wyrwania się "na swoje".

      Wydaje mi się, że potrafię rozwinąć swoje życie w taki sposób, aby przyszła żona stała się główną częścią mojej rodziny i myślę, że potrafię to sobie przewartościować. Jednak muszę przyznać, że logika z tyłu głowy podpowiada mi, że może to wszystko nie wyjść tak słodko. Dlatego jestem psychicznie przygotowany na to, że trzeba będzie wprowadzić w życie plan "b".

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek jeden z niewielu komentarzy który popieram. Skąd jesteś? Mamy podobne poglądy, chętnie bym pogadał z Tobą przy piwku ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrimoUltimo: Powiedzmy, że z Wrocławia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek we Wrocławiu to ja byłem 3 lata temu , ja z Mazur;)

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: na Twoim miejscu wogóle nie brałbym pod uwagę wyprowadzki. 110 m2 w zupełności wystarczy do życia, nawet jak założysz rodzinę. A jak bedziesz mieć dzieci to mama nawet jak nie bedzie chciała opiekować się dziecmi na "caly etat" to zawsze zerknie, przypilnuje, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzugaszwili: ( ͡° ͜ʖ ͡°) Myślę, że dużo zależy od rozumienia swojej roli i tyle. Wiadomo, że X lat temu to tata i mama byli głównodowodzącymi i byli główną częścią mojej rodziny. Za X lat ja i można żona będą dla mnie wyjściowym punktem i priorytetem. Mama będzie musiała zrozumieć swoją rolę, a ja swoją jako "pana domu" i tyle. Mam nadzieje, że się uda wszystko dobrze połączyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: @Cyjanek_i_Szczescie: z kolei ja już widzę trend wśród znajomych, że dzieci już w wieku licealnym wyprowadzają się do miast by się uczyć w lepszych liceach

  •  

    pokaż komentarz

    Kawalerka 35, rodzinny 120, działka pod miastem za darmo tak? Ehh..

  •  

    pokaż komentarz

    Ceny są bardzo zróżnicowane, zaczynają się mniej więcej od 3,5 tys. zł brutto za metr kwadratowy

    Czy to przypadkiem nie jest cena budowy domu w technologii tradycyjnej?

    •  

      pokaż komentarz

      @resuf no dobra to może niech ktoś poda przykładowe domy modułowe oraz ich ceny. Bo zawsze takie artykuły opisują wszystko tylko nie cenę końcową. Po drugie z czego są te domy ? Bo mogą być z różnych prefabrykatów - konstrukcją z drewna lub stali.

    •  

      pokaż komentarz

      @resuf: metoda tradycyjna to nawet 2000-2500zl/m2

      A te 90k za 35m2 to jest cenowy kosmos, za 150k postawisz 75m2 tradycyjnej chaty, 35m2 jest dobre dla kawalera, dwójka ludzi juz się dusi.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy to przypadkiem nie jest cena budowy domu w technologii tradycyjnej?
      @resuf: Zależy jakiego domu, z jakich materiałów. Ja budowałem nie oszczędzając na jakości i stan deweloperski wyszedł mi drożej niż segment z działką (działki w kosztach mojej budowy nie liczę) - no ale u mnie okna i drzwi z górnej półki, najcieplejszy styropian grubości 20 cm, a nie 12-15 gorszy, biały (znaczy tańszy) itd... Ogólnie można się w stanie deweloperskim zmieścić w kwocie 2500 zł /m2 realizując budowę systemem gospodarczym. Ale jak chcesz budować np. z ceramiki zamiast z belitu, to nie każdy murarz się podejmie (inna cena za murowanie), a i koszt materiału to 20-30% różnicy (nie wspominając o tym, że potem każdy fachowiec narzeka jak musi wykonać bruzdy lub zakołkować przewody)...

      Bo zawsze takie artykuły opisują wszystko tylko nie cenę końcową.
      @Megasuper: Cały problem polega na tym, że autorzy tych projektów nie wiedzą jaka będzie cena końcowa. Ceny materiałów oraz robocizny skaczą z miesiąca na miesiąc. Poza tym działka działce nierówna - kwestie uzbrojenia (mediów), układu względem stron świata itp. Na dwóch sąsiadujących działkach cena może się różnić o 20-30%

      za 150k postawisz 75m2 tradycyjnej chaty
      @PanMihau: Już się nie da :) O ile liczysz samą budowę domu, bez mediów, to może tak... Ale wg mnie dom funkcjonuje jako całość - z siecią energetyczną, wodociągową i kanalizacją / oczyszczalnią, ja mam do tego gaz. A tu się robią dodatkowe, niemałe koszty, zwłaszcza, gdy masz działkę "w szczerym polu".
      Poza tym pewne koszty są stałe - czy budujesz 35, czy 200 m2 domu musisz załatwić takie same dokumenty (projekty, adaptacja, decyzję o WZ lub plan), są takie same pozwolenia i opłaty, geodeta tyle samo weźmie za wytyczenie, jak i za inwentaryzację (może to będzie 100-200 zł różnicy na tych wielkościach). Mnie stan zero wyniósł około 30 000 - 40 000 zł... A nie wierzyłem, jak mi mówili, że tyle wydasz nim murarz zacznie stawiać bloczki fundamentowe...

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna

Dodany przez:

avatar MoneyPL dołączył
812 wykopali 33 zakopali 57.8 tys. wyświetleń