•  

    pokaż komentarz

    W weekend pokręciłem się nieco więcej po okolicach Olsztyna, S7 itp. Jeździłem tamtędy bardzo dużo kilkanaście lat temu i byłem nieco w szoku ile ekspresówek się tam pojawiło... i jednocześnie miałem na uwadze jak wielki to jest szok dla tego typu lokalnych kierowców, a przy tym zdziwiony byłem jak słabo są oznakowane wjazdy na trasę... jechałem tymi ekspresówkami cały czas mając to na uwadze... szczęście, że przez Małdyty przejeżdzałem nieco wczesniej...

    a teraz do rzeczy... to szok, że wjazd pod prąd na ekspresówkę jest oznakowany jednym znakiem, który w dodatku umiejscowiony jest pod takim kątem, że wielu kierujących naprawdę może go nie zauważyć...
    https://goo.gl/maps/FFYirD2QH8bWfwAr6

    tymczasem w Słowenii...
    https://goo.gl/maps/rNZWFmDgZ2h4Mzvz7

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: akurat miejsce które chciałem wam pokazać, te oznakowane słabo jednym znakiem zakazu i oznakowaniem poziomym, którego niektórzy kierowcy po prostu nawet nie odczytują, na google mapsach nie wystepuje... tam są jeszcze mapy z 2012.
      tym niemniej walczę z tym tematem wysyłając do GDDKiA każdą informację o takim wypadku i wytykając im, że są pośrednio winni tego nieszczęścia, bo problem znany jest na świecie, są sposoby na minimalizowanie ryzyka, ale w naszym kraju "nie ma procedur" albo "się nie da"

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: a co ciekawe, jak nie ma potrzeby stawiać znaków, to potrafią u nas ich naj!#%ć po 90 na metr kwadratowy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: No ale jak można przekroczyć linię ciągłą nieumyślnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: jeszcze objasnienie dla niekumatych:
      A. Polska
      1) na wjeździe pasy oddzielone od siebie podwójną ciągłą (pojedynczą ciągłą często rozdzielone są takie same wjazdy na ekspresówkę, gdy jeden pas prowadzi w jednym kierunku np Warszawy, drugi w drugim np. Gdańska, oba prowadzące ZGODNIE z obowiązującym kierunkiem jazdy),
      2) znak nakazu C-9 (w sumie taki "miękki" znak) i w zasadzie to wszystko.
      B. Słowenia
      1) na wjeździe pasy oddzielone od siebie linią ciąglą.
      2) na przestrzeni 100 metrów na pasach jezdni dwukrotnie namalowane strzałki pokazujące kierunek ruchu na danym pasie,
      3) znak nakazu jak w Polsce,
      4) na zakręcie tablice prowadzące U3 (czerwone strzałki na białym tle)
      5) sześć znaków B2 - zakaz wjazdu na niewłaściwym pasie na przestrzenie około 100 metrów
      6) na końcu jeszcze yellow fluo tablica z dlonią i napiesm STOP
      jest różnica? no jest. jeśli ktoś w Słowenii wjedzie na drogę ekspresową pod prąd można stwierdzić że zrobił to z premedytacją. W Polsce naprawdę nietrudno popełnić błąd (w zasadzie jedynym ewidentnym znakiem jest nakaz jazdy z prawej strony, a znak nakazu nie jest tak "mocny" jak zakazu), szczególnie niedoświadczonemu kierującemu przy ograniczonej widoczności

    •  

      pokaż komentarz

      @Anaheim: odpowiedź masz powyżej... czasem bardzo podobnie wyglądają wjazdy które są OK.
      tu masz przykład:
      https://goo.gl/maps/xQ6HMTDEmnrytBgNA
      różnica: pojedyncza ciągła i brak znaku C-9 >> dla 80% kierowców oba wjazdy w zasadzie nie różnią się od siebie.
      W Małdytach to nie jest oznakowanie pomagające kierującemu, za duży margines popełnienia błędu.

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: Pokłosie oszczędzania. Za małe ronda, za mało znaków, za mało wszystkiego. Liczy się jak najtańszy koszt budowy z jak najmniejszej liczby materiałów. W tym gównogrodzie nawet nowego skrzyżowania nie potrafią zbudować w taki sposób żeby ciężarówką dało się zmieścić. Znam akurat to skrzyżowanie z drogą nr 7 z linku i wjeżdżając naczepę ciągnie się prawie po całej długości lini zatrzymania. Tak nie powinien wyglądać nowo zaprojektowany wjazd na drogę ekspresową. To jest jakiś żart...

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: Kiedyś napisałem do GDDKiA w sprawie takiego właśnie wjazdu, również po tym jak starsza osoba wjechała pod prąd na S6.

      Nawet ktoś odrobił zadanie, bo dostałem merytorycznie poprawną odpowiedź, wraz z uzasadnieniem że zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, wjazdy znakuje się tak jak się znakuje i inaczej nie będzie zgodnie z prawem.

      W sumie mają rację, tylko faktycznie wspaniale by było gdyby zmienić to prawo i wprowadzić takie znaki.

      Obecnie w wielu przypadkach kierowca mija tylko jeden znak nakazu ze złej strony (czasem nawet w pewnej odległości od samego zjazdu) i dalej już nie zaniepokojony niczym przejedzie cały węzeł drogowy pod prąd i wjedzie pod prąd na autostradę.

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: Zgadzam się z Tobą, moim zdaniem brakuje choćby znaku poziomego (strzałki), która daje dużo do myślenia. Wiek kierowcy nie ma dużego znaczenia. Sam raz wjeżdżając na autostradę o mało co wjechałbym pod prąd. Sytuacja podobna jak pokazujesz na googlu, tylko znaku C-9 nie było bądź był przekręcony i go nie zauważyłem. Wjazd dość długi, ruchu nie było i w ostatniej chwili załapałem, że jednak muszę w prawo. Przy kilku wiaduktach (ślimakach) nie jest to intuicyjne - traci się poczucie kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90: wybacz ale te wjazdy różnią się dla kogoś kto ogarnia co się dzieje na drodze.
      Nie da się magicznie oddzbanić dróg znakami. Poprostu prawojazdy dożywotnie to poroniony pomysł. Popatrz na choćby drogi 30 lat temu i jak zmieniła się infrastruktura. Testy teoretyczne powinny być powtarzane co 10-15 lat minimum bo mam wrażenie że 3/4 kierowców ma kodeks drogowy w dupie od otrzymania prawa jazdy a kierowcy z 20 letnim stażem to już prawie honorowi ustawodawcy w ich mniemaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @jdef90:

      na wjeździe pasy oddzielone od siebie podwójną ciągłą (pojedynczą ciągłą często rozdzielone są takie same wjazdy na ekspresówkę, gdy jeden pas prowadzi w jednym kierunku np Warszawy, drugi w drugim np. Gdańska, oba prowadzące ZGODNIE z obowiązującym kierunkiem jazdy),

      Gdzie jest takie miejsce dokładnie? Przecież to ewidentny błąd i trzeba to zgłosić.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe, ile wypadków śmiertelnych musi być, by przy wjazdach pod prąd zaczęli ustawiać ogromne znaki informujące o jeździe w złym kierunku, tak jak jest np. w Austrii.

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    I po problemie.

    źródło: roadshark.com

  •  

    pokaż komentarz

    Prawka nie powinien juz odzyskac. Ciekawe jak debil zostanie ukarany

  •  

    pokaż komentarz

    sorry, ale trzeba być idiotą, żeby wjechać na ekspresówkę pod prąd...a trzeba być idiotą do kwadratu, żeby się nie zorientować po pięciu sekundach...na brak mózgu żadne znaki nie pomogą.

Dodany przez:

avatar Szewczenko dołączył
286 wykopali 2 zakopali 4.8 tys. wyświetleń