•  

    pokaż komentarz

    Ja prowadzę głodówkę w przerwach między posiłkami i się nie chwale...

  •  

    pokaż komentarz

    Jak się ma cała idea do zwykłego deficytu kalorycznego? Wszędzie słyszę, że deficyt jest najważniejszy i nie ma co się przejmowac innymi rzeczami i pseudo-dietami.
    Czyli nie ważnę, że w danym dniu przekroczę limit (niedużo)- ważnę, że miałem 6 czy 8h pzerwy w jedzeniu?
    Albo inaczej pisząc- co z tego, że spalę kalorię przez okres bycia na głodzie jak potem uzupełnię kalorię i wyjdę na 0?

    •  

      pokaż komentarz

      @To_ja_moze_pozamiatam: Okresowa głodówka nie jest dietą tylko protokołem żywieniowym. Dieta to sposób odżywiania, czyli to co się spożywa. IF nie mówi co masz spożywać, tylko kiedy.
      Różnica jest taka, że podczas postu 16h opróżniasz rezerwy glikogenu wątrobowego, i organizm chętniej sięga po rezerwy tkanki tłuszczowej. Były robione badania porównawcze na tych samych podażach kalorycznych - ludzie na postach przerywanych bardziej chudli. Problemem w tradycyjnym sposobie odżywiania jest to, że ciągle pobudzasz wyrzut insuliny. Insulina jest hormonem magazynowania energii, antagonistą glukagonu. Proces chudnięcia jest również zależy od hormonów. W przypadku ciągłego pobudzania insuliny, organizm będzie czerpał energię z takich źródeł jak zapasy glikogenu, bo zaburza to aktywność takich hormonów jak glukagon czy leptyna biorących udział w aktywacji procesu lipolizy. Insulina po prostu hamuje proces lipolizy.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_ja_moze_pozamiatam: Niektórzy już dawno przeliczali bilans kaloryczny z tygodnia i tym się kierowali. Raz więcej, raz mniej bez spiny. Jak naraz wciśniesz 5k kcal, przy zapotrzebowaniu 2,5k kcal to nawet jak będziesz miał 23h przerwy to nic to nie da. Chyba że organizm nie przyswoi. Protokoły żywieniowe jak np popularny IF - Intermittent fasting, działają o tyle że pomagają nauczyć się kontrolowania łaknienia imo. Coś tam więcej to daje niż jedzenie 5 posiłków co 3h przy odchudzaniu jak dla mnie, miałem lepsze efekty niż tylko przy ujemnym bilansie.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_ja_moze_pozamiatam: Bo taka jest prawda, że deficyt kaloryczny jest najważniesjzy. Wszystkie te posty polegają na kwesti takiej że po prostu w 8h oknie jedzenia jesteś w stanie zjeść dużo mniej niż w oknie 16h. Więc siłą rzeczy masz deficyt.

    •  

      pokaż komentarz

      Były robione badania porównawcze na tych samych podażach kalorycznych - ludzie na postach przerywanych bardziej chudli.

      @arkadiusz-dudzik: pokaż proszę te badania.
      w ciemno mówie, że mają masę dziur, sa źle skonstruowane, błedy itp itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik, @151346136 : ja tak schudłem z 85kg do 68 przy 186cm, aż mi się policzki zapadły. Deficyt też był i były posty po 44 godziny. Teraz znowu chudnę. Nie wiem jak można mieć problem ze zrzuceniem wagi.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136:

      W badaniach nad zwierzętami oraz w krótkoterminowych badaniach na ludziach wykazano, że IF może sprzyjać odchudzaniu i fazie redukcji w procesie budowy sylwetki. Redukcja masy ciała była wyraźna w porównaniu do diety o takiej samej średniej podaży kalorii, jednak stosowanej równomiernie. W krótkotrwałej fazie głodu, zanim wykształcą się mechanizmy adaptacyjne, uruchamiają się rezerwy metaboliczne zwłaszcza w postaci glukozy zmagazynowane w glikogenie oraz WKT w postaci tkanki tłuszczowej. Wzrasta stężenie glukagonu, nieznacznie wzrasta stężenie ciał ketonowych, wolnych kwasów tłuszczowych oraz lipazy zależnej od hormonów.

      Z hormonalnego punktu widzenia okresowa głodówka bardziej sprzyja spalaniu tkanki tłuszczowej:

      W czasie głodówki dochodzi do zwiększenia stężenia glukagonu, adrenaliny, noradrenaliny, początkowo także dopaminy i serotoniny, a także peptydów tkankowych, takich jak grelina.

      Ale nie pamiętam już które to były badania. Oczywiście, mamy do czynienia z badaniami na zwierzętach i krótkoterminowymi badaniami na ludziach, więc nie jest to silny materiał dowodowy, ale zauważono takie różnice.

      Być może jest na ten temat coś wspomniane w tej literaturze.
      1. Cahill LE, Chiuve SE, Mekary RA, et al. Circulation. 2013;128:337-343.
      2. Mosley M, Spencer M. The FastDiet: Lose Weight, Stay Healthy, and Live Longer with the Simple Secret of Intermittent Fasting .La Jolla, CA: Atria Books; 2013.
      3. Varady KA, Hellerstein MK. Am J Clin Nutr . 2007;86:7-13.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: liczyłem na jakieś linki do faktycznych badań, ale jakieś cytaty z wniosków.
      skąd mam wiedzieć co to za badanie i jak zostało przeprowadzone, na jakiej grupie, jak była kontrolowana podaż kalorii itp itd?

      może sprzyjać, wyraźna.
      To zwyczajnie cytat z jakieś stronki promującej tego IF, a nie żadne badanie.

      nie mam problemu z badaniami na zwierzętach, ale podaj jakieś konkretne linki

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: Nie, to nie cytat ze stronki promującej IF, tylko lekarza diagnosty. I nie będę tutaj prowadził wojny w obronie mojej opinii. Takie były wnioski ze wstępnych obserwacji i ma to sensowne podstawy w obserwowanych mechanizmach. Nie musisz się z tym zgadzać i możesz czekać jeszcze 10 lat na wysokiej jakości testy kliniczne, jeśli ktoś uzna że chce takie zasponsorować.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: na razie to czekam na jakiekolwiek testy.
      napisałeś, że jakieś są, nie pokazałeś żadnych. Nawet tych słabej jakości
      nie przedstawiłeś żadnych dowodów, żadnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: Powiedziałem Ci, że już nie pamiętam jakie to były testy. Piszę z głowy, to co zapamiętałem z nich kilka lat temu. Podałem literaturę jaką miałem w tym temacie aktualnie pod ręką. Nie muszę Ci niczego udowadniać, bo naprawdę strasznie mi z tego wszystko jedno co będziesz na ten temat uważał. Jeśli będzie Ci zależało to sam znajdziesz, a ja nie zamierzam teraz przekopywać się specjalnie dla Ciebie przez tony publikacji, żeby znaleźć te konkretnie badania i cokolwiek Ci udowadniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: no to ja Ci znajdę
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6304782/
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28537332
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24993615
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29753994

      pierwsze 4 z google po wpisaniu "intermittent fasting vs calorie restriction pubmed"

      nie ma żadnej przewagi IF nad zwykłym calorie restriction

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: Najlepiej to jesc jak Lew 2kg szamy co 5 godzin.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136:

      Long-term trials are needed to draw definitive conclusions.
      these preliminary findings show promise for the use of IF and ADF as alternatives to CR for weight loss and type 2 diabetes risk reduction
      The high variability among the RCTs in the feeding protocols, the limited follow-up, the small sample sizes, the high drop-out rates potentially leading to selection bias, the limited reporting of adverse events and blinding of investigators about arm allocation, or other methodological problems are all limitations to be considered.


      Te badania nadal nie są jakimiś podsumowaniami zamykającymi temat.
      Część z tych badań pokazuje przewagę IF. Niektóre z tych protokołów IF nie były zaprojektowane jak typowy IF (nieprzerwany post przez ~16-20h), tylko bardziej Early&Late. Wszystko zależy od zaprojektowania badania, zdefiniowania poziomu restrykcji kalorycznych, no i od samego typu postów przerywanych, gdzie Alternate Day Fasting to trochę inna froma postów, której bliżej do restrykcji kalorycznych.
      Pytanie również na czym opierała się utrata wagi w przypadku restrykcji kalorycznych? Utracie masy mięśniowej, utraci masy kostnej czy tkanki tłuszczowej? W przypadku kontrolowanych postów na IF występuje naturalny mechanizm zahamowania katabolizmu, w przypadku restrykcji kalorycznych nie ma tego hormonalnego wpływu. Z tego co kojarzę, dr Petter Attia w swoich wykładach - ale już w kontekście keto, co poniekąd też jest częścią postu - porównywał wyniki badań z efekty restrykcji kalorycznych bazujących na "tradycyjnej" diecie (czyli rekomendowanym spożyciu makro) i obserwacji powrotu do pierwotnej wagi po pewnym czasie (efekt jojo).
      Jeśli uważasz CR za preferowany sposób to droga wolna. Ja Cię nie będę do niczego przekonywał, a przynajmniej w tym momencie nie chce mi się prowadzić żadnej debaty na ten temat.

      PS. Może być też przy okazji postarał byś się znaleźć badania o których pisałem, bo cherry picking to każdy potrafi robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: Czekałem aż wpadnie tu ktoś z jedynego prawilnego tagu i wyjaśni tą chołotę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: jak pisalem, to są 4 pierwsze wyniki z google na wpisane pytanie.
      pierwsze 4 nie pokazują przewagi IF nad CR.
      Nie znalazłem badania pokazującego tę przewagę
      w linkach, które dałem jest też meta analiza, która obejmuje 11 innych badań.
      Tak, są to głównie badania nad alternative day fasting.
      Zwyczajnie nie znalazłem 16h postów.
      Mimo wszystk ADF powinno dawać przecież podobną a nawet większą odpowiedź hormonalną co standardowe IF, tyle, że mniej częstą.
      Badania pokazują, że utrata wagi w CR i IF (w większości jak ADF) opierała się na tym samym.
      Dietę keto zostawmy w spokoju, jak i efekt jojo. Keto jest trudna do utrzymania, nieoptymalna dla aktywnych fizycznie osób. Brak efektu jojo może w 100% wyniakać z siły woli osób które są na keto, bo to dieta trudna i tu już jest selection bias.
      IF jest narzędziem, dla niektórych osób będzie w ten sposób łatwiej pozostać w deficycie. Tylko tyle. Dla mnie na przykład tak jest. Jak redukuję, to robię sobie IF, ale tylko dlatego, że tak mi łatwiej wytrzymać w deficycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: Wiesz, mnie nie zależy na tym, żeby coś na siłę udowodnić w tej kwestii. Napisałem w komentarzu, że zaobserwowano takie efekty, bo takie wnioski pamiętam z publikacji, które czytałem kilka lat temu. I tylko tyle w tym temacie. Nie stwierdzam tutaj, że mam monopol na prawdę objawioną.
      Jeśli chodzi o samo odchudzanie to przede wszystkim stawiam na odpowiednie zbilansowanie diety bazującej na restrykcjach kalorycznych, bo to jest częsty problem w tym wypadku. Ludzie co prawda chudną, ale częściej na masie mięśniowej i kostnej niż tkance tłuszczowej (szczególnie w przypadku wegan) - piszę oczywiście jak wygląda ogólnie sytuacja, bo ludzie uprawiający sport są już bardziej świadomi na temat potrzeb dietetycznych organizmu. Bilansując taką dietę opieram się przede wszystkim na gęstości odżywczej produktu w kontekście kaloryki (zwykle opieram się na gęstości wartości odżywczych w 100kcal). Potem dopiero ewentualnie można to połączyć z IF. Tak nawiasem, IF 20/4 zwykle naturalnie kieruje się w stronę diet wysokotłuszczowych, bo jest to prostu objętościowo wydajniejsza dieta.
      Co do uprawiania sportu - tutaj już imo keto warto łączyć z naprzemiennym carb-loadingiem, jeśli ktoś w ogóle myśli o wysokotłuszczowej. Ale nie specjalizuję się w dietach sportowych, więc też nie twierdzę, że to najbardziej optymalny sposób.
      Natomiast w kwestii IF - łatwiej osiągnąć deficyt, bo żołądek to mięsień o ograniczonej rozciągliwości, więc jak się ma 4h okienko to nawet fizycznie ogranicza to możliwą ilość spożytego pokarmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: no i spoko.

      Na masie mięśniowej wcale nie jest tak łatwo schudnąć. Skoksowane osobniki mają niemały problem jak zmieniają sport na wytrzymałościowy, gdzie przesadna masa mięśniowa przeszkadza. To trwa dużo czasu. Raczej 3 miesięczna redukcja tutaj wiele krzywdy nie zrobi, ale jakiś katabolizm jest zawsze. Inna sprawa, że nie należy się tym przesadnie przejmować, bo pamięć mięśniowa.
      Jasne, że najlepiej jeść produkty gęstę w mikro, pewnie.
      Dieta wysoko tłuszczowa i carb loading może być spoko w treningach sportów wytrzymałościowych, ale też do granicy długości trwania takiego treningu. Przy wysiłku ponad 2h, czy to na zawodach, czy takich treningach węglowodany są niezbędne podczas wysiłku, inaczej ściana. No keto raczej średnio. Myślę, że moda na keto wygasa, nie ma żadnych przewag właściwie, jest niekorzystna.
      I na IF oczywiście łatwiej osiągnąc deficyt i go utrzymać, ale wyobrażam sobie osoby, której może to nie pasować. Kwestia preferencji

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma żadnej przewagi IF nad zwykłym calorie restriction

      @151346136: Tyle, że zupełnie nie o to chodzi w przetłumaczonym artykule - w skrócie: IF bez ograniczania kalorii ma pozytywny wpływ na sporo rzeczy w porównaniu do "zachodniego stylu jedzenia", czyli 3-4 posiłków rozłożonych w miarę równomiernie w ciągu dnia, nie tylko na zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej (szczegóły w art.).

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik czy gdy dużo się trenuje, takie głodówki są wskazane?

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: gdzie jest napisane, że IF daję jakąś dużą przewagę nad CR? Z tym, że jest o wiele łatwiejsze do długo terminowego stosowania. Ciekawe jest to, że jeżeli przytoczy Ci się jakieś badania to są one słabe.
      Większość badań nad ADF badało zmodyfikowaną wersje, gdzie w dni postne można było dalej jeść 500 kalorii.
      Po drugie, pokazujesz badania gdzie porównano głownie efekty w odchudzaniu, gdzie od samego początku jest napisane, że są praktycznie takie same, a nie efektów zdrowotnych.
      Zresztą piszesz, że sprawdza się tylko w deficycie. A to nie prawda. Były badania, gdzie sportowcy na IF mieli większe przyrosty masy mięśniowej niż na zwykłej diecie - przy tej samej ilości kalorii i makroelementów.

    •  

      pokaż komentarz

      @FvX457YR, @arkadiusz-dudzik
      IF może ma wpływ na sporo rzeczy (jakiś rzeczy, ale ma!), tylko nie zauważyliście jednej z największych wad tego sposobu żywienia - prowadzi do zaburzeń odżywiania. Jest w większości przypadków dla zwykłego kowalskiego trudna w utrzymaniu i prowadzi do napadów jedzenia co trzeba mocno wypunktować.

      Dieta / sposób żywienia trudny w utrzymaniu jest nieefektywny. Tylko wprowadzenie możliwie najłatwiejszego podejścia bez 'odmawiania' sobie skrajnych rzeczy (jak np niejedzenia totalnie węgli, czy niejedzenia przez 16h) prowadzi do utrzymania zasad diety i co za tym idzie prawidłowego odzywiania.

      No i wiadomo, kcal in/ kcal out. Widać spory 'hype' na czarodziejskie metody - sądząc po ilości plusów jakie dostajecie, a jakie dostaje @151346136.

      Niby wszyscy wiedzą co jest zdrowe i niezdrowe - ale większości ciężko jest to po prostu wprowadzić w życie i utrzymać :) Zdrowia!

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: ale tam porównują western diet ad libitum, do IF.
      Samo zastosowanie IF wymusiło tam CR. Także porównują szczury, które jedzą co popadnie z nieograniczenym dostępnem do żarcia, do szczurów karmionych różnymi protokołami IF, w rezultacie dostarczając znacznie mniej kalorii niż tym pierwszym.
      Dodatkowo jeszcze tym pierwszym daje się HF, a tym drugim nie.

      Porównywanie western diet do jakichkolwiek diet nie ma sensu. Bo to najczęściej nie o IF chodzi, tylko o inne czynniki, że te diety są mniej kaloryczne, lepiej zbilansowane, a najcześniej osoby które są na tej diecie są o wiele bardziej świadome swojego zdrowia niż ci na estern diet.

      W ten sam sposób udowadnia się wyższość zdrowotną diet wegetariańskich i wegańskich nad mięsnymi.
      Tyle, że typowy mięsożerca nie ćwiczy, żre fastfoody itp.
      A typowy wegetarianin jest bardziej świadomy swojego zdrowia, statystycznie więcej ćwiczy, nie je fastfoodów, je mniej kalorii i więcej mikro

      Były badania, gdzie sportowcy na IF mieli większe przyrosty masy mięśniowej niż na zwykłej diecie - przy tej samej ilości kalorii i makroelementów.

      @Colis: nie widziałem tych badań w znalezisku, chętnie się zapoznam

    •  

      pokaż komentarz

      @froen: znalazłęm to badanie
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5064803/
      proszę

      nie ma praktycznie żadnych pozytywnych różnic. (utrata tkanki tłuszczowej na minimalną korzyść dla IF), ale IF spożywał dziennie prawie 200 kcal mniej!
      za to widzę negatywne, spadek testosteronu i IGF-1

    •  

      pokaż komentarz

      IF może ma wpływ na sporo rzeczy (jakichś rzeczy, ale ma!), tylko nie zauważyliście jednej z największych wad tego sposobu żywienia - prowadzi do zaburzeń odżywiania. Jest w większości przypadków dla zwykłego kowalskiego trudna w utrzymaniu i prowadzi do napadów jedzenia co trzeba mocno wypunktować.

      Dieta / sposób żywienia trudny w utrzymaniu jest nieefektywny. Tylko wprowadzenie możliwie najłatwiejszego podejścia bez 'odmawiania' sobie skrajnych rzeczy (jak np niejedzenia totalnie węgli, czy niejedzenia przez 16h) prowadzi do utrzymania zasad diety i co za tym idzie prawidłowego odzywiania.

      @froen: Tyle, że akurat jedzenie tylko przez te 6-8 godzin dziennie jest banalnie proste - sam na pewno (a co mi szkodzi, zaryzykuję takie stwierdzenie!) znasz osoby, które nie jedzą śniadań (lub ich śniadaniem jest "kubek kawy"), co daje idealne "IF okno jedzeniowe", np. 12-18.

      No i wiadomo, kcal in/ kcal out. Widać spory 'hype' na czarodziejskie metody - sądząc po ilości plusów jakie dostajecie, a jakie dostaje @151346136.

      Jeszcze raz: w IF nie chodzi o ograniczenie spożycia kalorii! Kcal in/kcal out jak najbardziej, ale IF OPRÓCZ tego (lub zupełnie bez ograniczenia kcal) ma ewidentnie pozytywny wpływ na jakieś ( ͡° ͜ʖ ͡°) rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @froen piszesz bzdury na podstawie swojej logiki, jak ci się wydaje, że być powinno. Masz jak byk podane w badaniach, że ludziom łatwiej przez długie okresy czasu bylo utrzymać IF od CR. Czarodziejskie metody stosowane od lat i poparte nauką. No tak.

      @151346136 gdzie jest tak napisane, że jest porównywane do western diet? Manipulujesz.
      Nigdzie nie bylo ustalonych limitów jedzenia ani jakości. Ludzie jedli ile chcieli w godzinach okna i to jest wygodne.
      Co do przyrostu mięśni to muszę przeprosić i sprostować, nie to badanie zapamiętałem.
      Aczkolwiek w tym badaniu co podajesz, nie było ustalonej dokładnej ilości kalorii i makro, więc takie porównywanie jest bez sensu. Piszesz, spożywali mniej kalorii wiec dlatego bardziej tłuszcz spadł, a nie piszesz, spozywali mniej kalorii wiec dlatego przyrostów nie ma.
      Zresztą nawet w tym badaniu masz napisane "
      TRF with 16 h of fasting and 8 h of feeding, could be beneficial in resistance trained individuals to improve health-related biomarkers, decrease fat mass, and at least maintain muscle mass. This kind of regimen could be adopted by athletes during maintenance phases of training in which the goal is to maintain muscle mass while reducing fat mass"
      Dlaczego piszą, że czarodziejskie metody mogą być pomocne? Oszołomy ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Ćwiczenia w trakcie postu powodują wzrost p70s6k:
      https://link.springer.com/article/10.1007%2Fs00421-009-1289-x

      Skok poziomu hormonu wzrostu:
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/11834429/

      Wzrost BHB
      https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1097/00004647-200010000-00012

      IF lepsze od CR przy zrzucaniu masy - zachowanie wiekszej ilosci tkanki mięśniowej. A pisałeś, że nie ma żadnej przewagi.
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21410865

      Poprawienie wrażliwości na leptynę przy IF
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6128599/

      Poprawiona wrażliwość na insulinę
      https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S193152441400200X

      Wzrost poziomu hormonu wzrostu o 2000%
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC329619/?page=6

      Wzrost testosteronu o 180% oraz lutropiny
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=Pituitary-testicular+axis+in+obese+men+during+short-term+fasting.

      Można by jeszcze podać dziesiątki kolejnych badań. Ale nie, IF nie działa, czarodziejstwo i oszołomstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: p70s6k
      - trening na czczo srednio jest slabszy. to powszechna praktyka ze trenuje sie po posilku, nie zaraz, ale na pewno nie na czczo. co z tego, ze bedzie cos w krwii wyzej, jak trening bedzie slaby? przy pewnym poziomie zaawansowanie intraworkout wegle z bialkiem sie spozywa, a nie cwiczy na czczo.
      - w badaniu jest napisane, ze grupa B (breakfast) ma wyzsze te markery od grupy F (fastying) przed treningiem, a sytuacja jest odwrotna po treningu i spozyciu posilku. Takze nie ma tu wykazanej przewagi, dlaczego po treningu jest lepiej niz przed treningiem
      - nie wiadomo, czy takie podwyzszenie daje jakiekolwiek korzysci. pewnie nie

      HGH
      to powszechnie raczej znany fakt, ze post podnosi poziomy HGH. Ale! nie wykazano, ze te podwyzszone poziomy przekladaja sie na wymierne korzysci. Najpewnie podwyzszenie HGH jest zbyt male by mialo na cokolwiek wplyw, pozytywnym zdroiwotny. Podwyzszenie HGH to jedno, drugie to na jak dlugo i jak wysokie, trzecie, to jak sie to przeklada na IGF-1 i czwarte jak to ostatnie na konkretne korzysci. Nic takiego nie wykazano

      BHB
      nie wiem czego to ma dowodzic? ze jaki nie jesz 3 dni to zwieksza Ci sie BHB. No i co z tego? Jakie to ma korzysci? Poza tym 3 dni glodowki? to chyba nie 16/8

      kolejne mowi, ze na If zachowamy wiecej mniesnia.
      Abstrakt jest bardzo skromny ale.
      Nie bylo kontroli na ilosc spozywanych kalori. Nie wiemy nic o kompozycji obu diet. na standardowej CR spadlo w 12 tyg 10-20%, na IF CR 11-16%, chodzi o fat mass. Jasno widac, ze standardowa CR stracila wiecej, pewnie byla wieksza restrykcja kalori, a co za tym idzie tez wieksze spadki na miesniach. Ktorych zreszta liczbowo w tym abstrakcie nie pokazano.

      Leptyna i insulina - odniose sie pozniej, bo jest dluzsze

      kolejne o insulinie - sam pzeczytaj co tam jest napisane, bo na pewno nie to co sugerujesz.
      Results show superior decrease in body weight by CR vs IF/ADF [...]comparable reduction in [...] fasting insuline, and insuline resistance
      Takze ten...

      2000% HGH
      Nie ma nic takiego w tym co wkleiles, i kto tu manipuluje?
      wkleiles jedna strone czegos tam. Zero szczogolow, zero opisu, na kim badanie, jakie protokoly, nic. Pisza o 3 krotnym nie 20! krotmnym wzroscie i pisza cos o 5cio!! dniowym poscie.
      Takze ten... kolejna bzdura
      i znowu nie wykazano ze takie wzrosty HGH maja na cokolwiek wplyw.

      testosteron
      56h glodowka, a nie zadne 16/8 IF
      poza tym, w badaniu wyzej ktore linkowalem gdzie byl testowany 16/8 protokol pokazano znaczne obnizenie testosteronu wlasnie!

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136 tak sie znasz na badaniach a nie wiesz ze 10-20% a 11-16% statystycznie znaczy to samo. Zbyt małe odchylenie jak na taką liczbę osób. Ale prosze, tekst z pelnego badania:
      "As for fat mass, similar decreases were noted when intermittent CR was compared to daily CR. After 8 to 12 weeks of treatment, 11–16% reductions in fat mass were reported for intermittent restriction 21-23, while 10–20% decreases were demonstrated for daily restriction 8-12. These two diets differed, however, in their effects on lean mass. For instance, a lower proportion of lean mass was lost in response to intermittent CR (90% weight lost as fat, 10% weight loss as fat free mass) 21-23 when compared to daily CR (75% weight lost as fat, 25% weight loss as fat free mass) 4, 7-16. Therefore, intermittent CR may be a more effective diet for the retention of lean mass when compared to daily CR"
      Co tym razem wymyślisz?

      Zresztą dalej, cos jest nie po twojej myśli to zle, najpewniej nie, nie trzymano zasad, nic nie wiadomo. A dalej podajesz badania gdzie robiono podobne błędy.

      Co zle sugeruje? Jest zwiekszona wrażliwość na insulinę? Jest. To ty caly czas sugerujesz że nie ma żadnych podstaw do stosowania IF.
      Z tego samego badania: Taken together, these preliminary findings show promise for the use of IF and ADF as alternatives to CR for weight loss and type 2 diabetes risk reduction

      Jedna stronę czegoś tam, jakbyś nie zauważył jest ich tam ponad 900. I nie piszą tylko o 5cio dniowym ale również 24h.

      Pokazano obniżenie przy różnej podaży kalorycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: nic nie wymyślę.
      Ja tu nie neguje dla zasady, tylko wytykam błędy i nieścisłości i niedopowiedzenia.

      To co 10-20% fat mass loss. Ale 75% lost as fat i 25% as ffm. Compared to 90-10.
      To sugeruje znacznie mniejszą podaż kalorii dla standardowego cr. Pokaż linka gdzie moge przeczytać i sie odnieść.

      Jest zwiekszona, tak, ale tak samo jak na standard cr. Pokazano ze lepsza redujca na standardowej cr a wrażliwość na inse i jej spadek taki sam na standardowej cr i if. Takze nie ma przewagi.

      Do reszty komentarz mojego sie nie odnosisz. Zarzucasz mi cherry picking a sam wybrales jakies 2, 3 i 4 dniowe głodówki, ktore obnazylem.

      Moje stanowisko jest taki, ze nie ma zadnego potwierdzenia korzystnych dzialan IF przy kontroli o inne czynniki, jak kompozycja diety w makro i mikro, kcal, aktywność fizyczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: dwu dniowe głodówki również należą do schematów IF.

      Utrata masy tłuszczowej była identyczna w obu grupach, z tym, że w CR dodatkowo był większy spadek masy ciała.
      Jakie ma znaczenie podaż kalorii skoro przy tej samej wartości utraty tkanki tłuszczowej, dodatkowa utrata tkanki mięśniowej jest większa?
      Link: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/j.1467-789X.2011.00873.x

      Też nie odniosłeś się do reszty komentarza.
      Jeżeli w czymś się pomyliłem, to przyznaje rację.

      Czy ja mówię, że ma przewagę? Jest przynajmniej tak samo efektywny przy łatwiejszym stosowaniu.
      Zresztą tutaj, nie wypominasz, że podaż kaloryczna nie była taka sama. Nie wiadomo jakie byłby spadki na wadze, gdyby była identyczna. Masz wybiórcze postrzeganie.

      Jak to nie ma potwierdzenia? IF właśnie polega na tym, że nie trzeba mieć nie wiadomo jak dobrej diety a i tak osiąga się porównywalne/lepsze efekty niż przy ułożonych dietach. Jeżeli to nie są korzystne działania, to nie wiem jakie powinny być. Skoro to, że osoba zmieniła tylko czas jedzenia i je ad libitum dalej, a mimo to osiąga lepsze wskaźniki zdrowotne oraz lepszą kompozycje ciała dla Ciebie nic nie znaczy, to nie mamy o czym dalej dyskutować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: ale ja się zasadniczo zgadzam ze if jest łatwiejsze w stosowaniu niz standardowa cr.
      I napisałem to gdzies wyzej.
      Sam stosuje if w redukcji, bo jest mi latwiej w ten sposob. I tez to wyzej pisałem.

      Co do zalinkowanego badania. Autorzy sami piszą ze to if byl sprawdzany tylko w krotkim okresie i co wazniejsze uzyto zupelnie innych metod pomiaru skladu ciala. MRI vs przewodnictwo. Zgodzisz sie ze ta druga metoda jest bezwartościowe wrecz.
      Autorzy sami o tym piszą.

      Co do wrażliwości na inse i podaży kalorii. Nie jest tez piwiedziane, ze taka sama podaz kalorii na cr i if nie owocowalaby taka sama poprawa wrażliwości

      Co do przewagi if nad cr w zastosowaniu jej. Ze if jest proste. Jesz 4 czy 6 czy 8h a standardowe cr liczysz kalorie, co nieqatpliwie jest trudniensze, to sie oczywiście zgadzam i sam stosuje.
      ADF jest juz bardziej problematyczne i o wiele trudniejsze. Tu juz przewagi łatwości nie ma.
      A jedzenie ad libitum w 8h moze i tak skutkowac nadpodaza. 6h pewnie nie, 4 prawie na pewno nie.

      Chodzi mi o to ze ta cala otoczka if, ze hgh rosnie, ze lepszy performance, ze samo if powoduje cos o wiele lepszego niz standarxowe cr. O to mi chodzi ze to nieprawda.
      Cr i if daja podobne efekty zdrowotne, ale if jest latwiejsza w zastosowaniu. Tu sie zgadzam oczywiscie

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136:

      Przy wysiłku ponad 2h, czy to na zawodach, czy takich treningach węglowodany są niezbędne podczas wysiłku, inaczej ściana. No keto raczej średnio. Myślę, że moda na keto wygasa, nie ma żadnych przewag właściwie, jest niekorzystna.

      Właśnie dlatego uprawianie sportu, nawet pół-profesjonalne to zupełnie co innego niż dieta w typowych przypadkach. Keto jest dobre dla codziennego aktywności + siłownia kilka razy w tygodniu, ale nawet w przypadku siłowni przydaje się na takim keto carb-loading raz na czas.

      Jasne, że najlepiej jeść produkty gęstę w mikro, pewnie.

      To jest przede wszystkim problem na keto, bo czysty tłuszcz to zero wartości odżywczych. Ale keto to już inny temat. Na keto, gdzie dieta bazuje na 60-80% tłuszczu, takie gęste odżywczo produkty są niemal niezbędne, żeby zbilansować dietę bez tabletek.

      Skoksowane osobniki mają niemały problem jak zmieniają sport na wytrzymałościowy, gdzie przesadna masa mięśniowa przeszkadza.

      Kokosy tak. Grażyna, która szuka diety odchudzającej już niekoniecznie. Koks zna podstawy w kwestii makroelementów, bilansu energetycznego. Grażyna na diecie wpiernicza sałatę i wafle ryżowe, a często spotykałem się w takim środowisku z opiniami, że to właśnie od mięsa się tyje (-‸ლ) A biorąc pod uwagę jeszcze dietę wegańską to wszystkie najbogatsze pełnowartościowe źródła białka zawierają masę węglowodanów. Dostarczenie ekwiwalentu 20g pełnowartościowego białka (biorąc pod uwagę współczynniki strawności, profil aminokwasowy itd.) z wysokiej jakości nieprzetworzonych źródeł roślinnych to ok. 500kcal. Łatwo obliczyć, że najczęściej albo będzie niedobór białka, albo nadmiar kalorii żeby wejść w ujemny bilans energetyczny :) I tacy ludzie chudną często na mięśniach lub masie kostnej i dla nich lepsze może być przejście na IF przy pozostaniu na "standardowej" diecie - samo okienko wyeliminuje problem podjadania w ciągu dnia i ograniczy objętość posiłków. Stąd, ja się odnoszę do "typowych" ludzi, a nie koksów, którzy mogą sobie zawsze wrzucić odżywkę białkową. To zupełnie inne środowiska.

      Tak czy inaczej, to już inny temat. Tak w kwestii wyjaśnienia - nie jestem fanatykiem żadnej z diet. Postrzegam je jako narzędzia, a nie obiekt wyznania religijnego. Keto bardzo dobrze sprawdza się w przypadku osób z przewlekłymi problemami jelitowymi, gdzie często błonnik może wręcz szkodzić, a dieta bazująca na tłuszczach praktycznie nie alergizuje i nie wywołuje nietolerancji pokarmowych (poza kilkoma wyjątkami jak zaawansowane choroby wątroby i trzustki). Keto postrzegam przede wszystkim jako rodzaj diety terapeutycznej, a niekoniecznie sportowej czy odchudzającej. Podobnie IF. Natomiast nie popadam w skrajności jak niektórzy "wyznawcy" paleo czy keto, którzy wszystkie źródła węglowodanów, czy nawet inne produkty jak grzyby, nazywają "trucizną". To nie ma nic wspólnego z dietą, tylko jakimiś religiami dietetycznymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136 Cóż, niestety na tę chwile nie ma konkretnych badań a jedynie takie analizy. Zawsze jest to jakaś wskazówka. Trzeba poczekać. A ja nigdzie nie napisalem, że jest jakimś cudem lepszym od CR. Lepsze jest o tyle, że łatwiej stosować w długim okresie czasu.
      A ciągle pokutuje mit, że jest to szkodliwe i bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hohlik7:

      czy gdy dużo się trenuje, takie głodówki są wskazane?

      Czy są wskazane? Niekoniecznie. Ale nie ma większego problemu, jeśli właściwie je zaadoptujemy. Zgodnie z zaleceniami większości osób trenujących na IF, planujemy okienko tak by wypadało zaraz po treningu siłowym -> odżywka. Istotne jest przede wszystkim dostarczenie odpowiedniej ilości makro/mikro w skali tygodnia. To czy dostarczysz kalorie/białko w okienku, czy będziesz dostarczał w ciągu całego dnia - nie ma większego znaczenia. Liczy się ogólny bilans. Jeśli chodzi o treningi kardio to one bazują przede wszystkim na przemianach aerobowych, więc jeśli będziesz regularnie uzupełniał węgle (carb-loading) to wystarczą Ci zapasy glikogenu.
      IF w treningach siłowych może nie być najlepszą formą zaplanowania diety, ale jak się to zrobi z głową to nie powinno być też większych problemów. Chociaż robienie masy na IF to nie jest optymalne wyjście ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niby się da, ale to taka partyzantka :) Wiele osób adaptuje dietę IF na okres redukcji, a na masie jedzie standardowym planem.

      Tak nawiasem - podczas postu istotne jest nawadnianie. Woda mineralna, do tego można zakupić sól wzbogacana potasem. Szczególnie jeśli podczas postu uprawiamy sport kardio. Wapń, magnez, potas i sód - to są podstawy podczas postu.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik a w skali tygodnia, gdy ma się dzień przerwy od treningów, warto w ten dzień zrobić 16h okno na IF w celu detoksu?

    •  

      pokaż komentarz

      @froen:

      IF może ma wpływ na sporo rzeczy (jakiś rzeczy, ale ma!), tylko nie zauważyliście jednej z największych wad tego sposobu żywienia - prowadzi do zaburzeń odżywiania. Jest w większości przypadków dla zwykłego kowalskiego trudna w utrzymaniu i prowadzi do napadów jedzenia co trzeba mocno wypunktować.

      Niekoniecznie prowadzi do zaburzeń, ale jeśli ktoś się na nią rzuci bez żadnego wcześniejszego zaplanowania, to może mieć początkowo problem. Chociaż w przypadku okienka 8h to naprawdę nie jest takie trudne zmieścić standardową dietę. Zaczynasz w południe, kończysz o 20.00. W zasadzie zmienia się tylko tyle, że pomijasz śniadanie i drugie śniadanie (czy tam lunch jak to w dzisiejszych czasach nazywają).
      Lepiej zacząć od 16/8, a potem ewentualnie skracać okienko aż do 20/4. Hardkorzy robią one meal a day w ciągu okienka 1h :) ale to już wymaga szerszej wiedzy, żeby na dłuższą metę nie doprowadzić do niedoborów, szczególnie mikroelementów. Nie jestem w tym względzie fanem kapsułek z wielu względów.

      Dieta / sposób żywienia trudny w utrzymaniu jest nieefektywny. Tylko wprowadzenie możliwie najłatwiejszego podejścia bez 'odmawiania' sobie skrajnych rzeczy (jak np niejedzenia totalnie węgli, czy niejedzenia przez 16h) prowadzi do utrzymania zasad diety i co za tym idzie prawidłowego odzywiania.

      Takich diet raczej nie wprowadza się z dnia na dzień. Niejedzenie przez 16h nie jest wbrew pozorom takie trudne. 6-8h to sen. Sprowadza się to częsty tylko do odmówienia sobie porannych posiłków, co w przypadku wielu osób jest naturalnym sposobem odżywiania, tyle że zamiast batonika podczas porannej drogi miastem, po prostu pijemy wodę mineralną. To prawda, że dieta powinna być skonstruowana w ten sposób, by była możliwie najłatwiejsza do prowadzenia. Tylko wbrew pozorom, IF jest w wielu przypadkach łatwiejsze od tradycyjnego spożywania posiłków co kilka godzin. Nawet w przypadku odmiany 20/4 wystarczy wolnowar i trochę wiedzy na temat bilansowania diety. To jest kwestia raczej psychologiczna, odmawianie sobie nawyków typu przekąski między posiłkami.

      No i wiadomo, kcal in/ kcal out. Widać spory 'hype' na czarodziejskie metody - sądząc po ilości plusów jakie dostajecie, a jakie dostaje

      Nie tylko :) To znaczy, teoretycznie racja, ale sposób w jaki te kalorie będą utylizowane zależy od wielu czynników :) Szczególnie gospodarki hormonalnej, na którą bardzo duży wpływ mają mechanizmy adaptacyjne podczas postu. Gospodarka hormonalna odpowiada za to, że nastolatek wrzuca w siebie tony jedzenia i nie tyje tak szybko jak ludzie starsi.

      Niby wszyscy wiedzą co jest zdrowe i niezdrowe - ale większości ciężko jest to po prostu wprowadzić w życie i utrzymać :) Zdrowia!

      Nie powiedziałbym, że to takie oczywiste :) Ludzie uważają za zdrowe soki owocowe, suszone owoce, miód, czy inne formy rafinowanego/skoncentrowanego źródła cukrów prostych. Ludzie uważają za zdrowszy olej słonecznikowy lub margarynę niż masło, mimo faktu że utlenione PUFA omega 6 czy hydrolizowane PUFA są czynnikiem rozwoju miażdżycy i chorób o podłożu zapalnych (w co w zasadzie wpisuje się miażdżyca, bo to "zapalenie żył"). Istnieje wiele sprzecznych informacji "zdrowotnych" w obrębie diety.

    •  

      pokaż komentarz

      a w skali tygodnia, gdy ma się dzień przerwy od treningów, warto w ten dzień zrobić 16h okno na IF w celu detoksu?

      @Hohlik7: Niektórzy robią raz w tygodniu całodniowy post (rodzaj ADF) i może mieć to korzystne efekty zdrowotne, ale niekoniecznie w obszarach efektów treningowych :) Moim zdaniem, wprowadzenie jednego całego dnia postu (w sobotę/niedzielę) w kontekście jakiejkolwiek diety jest najprostszym sposobem na czerpanie korzyści z postu, bez wymogu dostosowywania całego swojego życia w ciągu tygodnia :) Istotne, by nie zapominać o nawodnieniu podczas takiego postu - czyli dostarczeniu wody i elektrolitów.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: Zgodzę się, że faktycznie nie jest trudne w utrzymaniu. W zasadzie patrząc na praktykę, jak ktoś idzie spać o 23 (7.5h snu, na 8 do pracy), ostatni posiłek zjada około 2-3h przed snem, co do samego dojścia do pracy mija już 11-12 godzin, a statystycznie powinien mieć pierwszą przerwę w pracy po 4h daje 14-16h postu.

      Przyznam, że sam robię podobnie, bo nie jadam śniadań - jem pierwszy posiłek o 11/12.

      Ale - robię to tylko ze względu na przesunięcie puli kcal na godziny popołudniowe i wieczorne, bo wiem że wtedy wpada więcej jedzenia czy to po treningu czy przy wyjściu na miasto.

      Nie powiedziałbym, że to takie oczywiste :) Ludzie uważają za zdrowe soki owocowe, suszone owoce, miód, czy > inne formy rafinowanego/skoncentrowanego źródła cukrów prostych....

      I tutaj dochodzimy do sedna sprawy (bo tutaj też się zgadzam). Czy lepszym będzie promowanie tym nieświadomym osobom, że głównie liczą się kalorie bez względu na to czy zje je w 1, 2, 5, 10 posiłkach czy jednak to, żeby nie jadł przez 16h, ale może jeść co chce? Bo tutaj dochodzi do paradoksu, który często zauważam przy kawie, gdzie ludzie wolą kwestionować czy kawa z mlekiem lub bez przerywa post, czy lepiej jeść ziemniaki czy brązowy ryż (ze względu na IG) i jak ktoś może jeść pizze skoro mówi, że się odchudza niż to, że są grubi bo... jedzą za dużo?

      Im więcej ludziom tłucze się rzeczy mało ważnych, tym później częściej robi im się w głowie młyn.
      Gospodarka hormonalna, nastolatkowie, oleje (ps. margaryny miękkie nie są takie złe jak je kiedyś pisali) to są 'detale'. O podstawach jak piramida żywienia (kwestionowana, bo węgle na górze jak to!), zasadzie podzielonego talerza, aktywności nikt nie pamięta, ale to że ryż biały jest gorszy od brązowego i smażyć nie wolno na oliwie (mit) kowalski czytał już wielokrotnie:)

    •  

      pokaż komentarz

      @froen:

      I tutaj dochodzimy do sedna sprawy (bo tutaj też się zgadzam). Czy lepszym będzie promowanie tym nieświadomym osobom, że głównie liczą się kalorie bez względu na to czy zje je w 1, 2, 5, 10 posiłkach czy jednak to, żeby nie jadł przez 16h, ale może jeść co chce?

      Jeśli mamy do czynienia z laikiem, a szczególnie jeśli to jest laik, który nie wykazuje jakiejś specjalnej motywacji w chęci poprawy diety, to zawsze jestem zwolennikiem małych, oczywistych i nie rozwalających dotychczasowych przyzwyczajeń, kroczków. Wiem, że entuzjasta chciałby od razu postawić całą dietę na głowie, ale na dłuższą metę to nie wypali w przypadku 9/10 osób :) A lepsza mała zmiana niż duża miana na chwilę.

      W pierwszej kolejności zawsze proponuję rezygnację z cukrów dodanych. Jeśli ktoś jest tak przyzwyczajony do słodzenia herbaty czy używania cukru w przepisach kuchennych, to zawsze istnieje alternatywa w postaci słodzików - przede wszystkim erytrol, stewia (choć ona może odrzucać, bo ma specyficzny cierpki posmak), aspartam (wbrew pospolitej nagonce, bezpieczny), ewentualnie coś w stylu Splenda (sukraloza+maltodekstryna) - w przyszłości może walnę poradnik odnośnie słodzików na mikroblogu :)
      Wspomnę tylko, że swego czasu trafiłem na badanie, gdzie wyłączono z diety dzieciaków źródła cukrów prostych rafinowanych/dodanych (soki owocowe i suszone owoce to też w mojej ocenie źródła rafinowanych cukrów prostych), zostawiono fast-foody bazujące na źródłach skrobi i nawet taka zmiana poprawiła wyraźnie markery zdrowia - szczególnie w obszarze gospodarki insulinowej. Także małe kroki potrafią zdziałać cuda.

      Istotne jest też to, że jak wyrzucamy coś z diety, to pozostaje często nawyk - i trzeba tą dziurę zapełnić alternatywą. Dla przykładu, osoba która lubi przekąski, będzie prędzej czy później chciała coś przekąsić. I lepiej jeśli ma pod ręką np. orzechy czy tłuste ziarna, albo nawet gorzką czekoladę czy popcorn, bo jak ruszy po przekąskę do sklepu to dieta będzie zrujnowana :)
      Trzeba też rozróżnić, że są różne kategorie śmieciowego jedzenia jeśli chodzi o szkodliwość. O niebo lepiej zjeść krakersy czy paluszki niż wafelki zawalone syropem fruktozowym i tłuszczami utwardzonymi. Także takie przekąski to mniejsze zło i mogą służyć jako element przejściowy diety.

      Dalej, warto starać się wyrzucić z diety produkty przetworzone. Ale istotne jest też to, żeby przygotowywanie posiłków na bazie produktów nieprzetworzonych było w miarę szybkie i wygodne, bo wygoda jest jednym z głównych wrogów zmiany nawyków. Stąd, uważam że nauczenie się gotowania w mikrofalówce jest jednym z większych sprzymierzeńców w utrzymaniu diety - można tam ugotować kasze, warzywa, jajko, popcorn, a nawet "ciastka" kubkowe. I co ważne jest to też zdrowa metoda - wbrew propagandzie ciemnoty :)

      Istotne jest też dobranie odpowiednich rodzajów tłuszczu do odpowiednich zastosowań. Do smażenia nie używać tłuszczy bazujących na kwasach PUFA, bo to oksydacja i prosta droga do miażdżycy. O niebo lepszy od oleju słonecznikowego w tym względzie jest nawet smalec :)

      Do panierki zamiast bułki tartej i mąki można użyć zmielonych płatków owsianych lub otrąb. Jest masa prostych i co ważne tanich sposobów na poprawę diety.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: Wpadłem ponownie na jedno z badań odnośnie wspominanej redukcji wagi na skutek stosowania IF bez restrykcji kalorycznych:
      A controlled trial of reduced meal frequency without caloric restriction in healthy, normal-weight, middle-aged adults

    •  

      pokaż komentarz

      @arkadiusz-dudzik: dobre badanie.
      Ale w większości markerów nie pokazuje istotnych różnic.
      Zwiększone ciśnienie, cholesterol calkowity jak i ldl i hdl są jednak lekko problematyczne.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepszy post to taki każdego dnia od 18 do 8-10 rano, sam to stosuję i polecam, nie ma efektu jojo i działa idealnie. Nie dochodzi do skrajności. Jak chce mi się jeść po 18 to piję wodę.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzięki za kawał dobrej roboty. Właśnie jestem w trakcie 24-godzinnego postu, kiedy jest mi trochę trudniej, to właśnie czytam sobie o wpływie na organizm i łatwiej przeczekać te kilka chwil głodu :D