•  

    pokaż komentarz

    Przepraszam wszystkich z góry za wszelkie ewentualne błędy w tłumaczeniu (ale i dziękuje za wszelkie wyrazy wsparcia). Tłumaczenie:

    "Po ponownym przeanalizowaniu danych nt. wczesnego wszechświata uznawanych za złoty standard w kosmologii, naukowcy w najnowszym badaniu doszli do wniosku, że kosmos musi być albo „zamknięty” albo zwinięty na kształt kuli. Pozostałej większości naukowców to jednak nie przekonuje.

    Prowokacyjny artykuł opublikowany dzisiaj [04.11.2019] w czasopiśmie Nature Astronomy sugeruje, że wszechświat może być zakrzywiony i zamknięty jak kula, a nie płaski jak kartka papieru, jak przewiduje standardowa teoria kosmologiczna. Autorzy po kolejnym przeanalizowaniu najważniejszych danych kosmologicznych doszli do wniosku z 99% pewnością, że wskazują one na wszechświat zamknięty - nawet mimo, że inne dowody sugerują, iż wszechświat jest płaski.

    Dane, o których mowa czyli obserwacje pierwotnego promieniowania zwanego mikrofalowym promieniowaniem tła (CMB - cosmic microwave background) prowadzone przez teleskop kosmiczny Plancka - "wyraźnie wskazują na zamknięty model", powiedział Alessandro Melchiorri z Sapienza University w Rzymie. Współautor najnowszej pracy, razem z Eleonora di Valentino z University of Manchester i Joseph Silk’em z University of Oxford. Ich zdaniem niezgodność danych z CMB, sugerującymi wszechświat zamknięty, z innymi danymi wskazującymi na płaski charakter przestrzeni, stanowi "kryzys kosmologiczny", który wymaga " radykalnego przeformułowania".

    Zespołu naukowców zajmujących się misją Plancka w analizie z 2018 roku doszedł jednak do innych wniosków. Antony Lewis, kosmolog z University of Sussex i członek zespołu z teleskopu Plancka, który pracował nad tą analizą, stwierdził, że najprostszym wyjaśnieniem tych specyficznych danych z CMB, interpretowanych przez di Valentino, Melchiorri i Silk’a jako dowód na istnienie zamkniętego wszechświata "jest stwierdzenie, że to tylko przypadek statystyczny”. Lewis i inni eksperci utrzymują, że wystarczająco dokładnie przyjrzeli się temu problemowi, a także związanymi z nim zagadkowymi danymi.

    „Bezdyskusyjnie symptomy te istnieją na pewnym poziomie”, uważa Graeme Addison, kosmolog z Johns Hopkins University nie biorący udziału w najnowszych badaniach. „Nie ma zgody jednak co ich interpretacji.”

    To, czy wszechświat jest płaski – tzn. czy dwie wiązki światła wystrzelone obok siebie będą wiecznie podróżować lub, w przypadku zamkniętego wszechświata, raczej zawrócą i znajdą się w miejscu gdzie rozpoczęły – zależy od krytycznej gęstości wszechświata. Jeśli cała materia i energia we wszechświecie, włączając w to ciemną materię i ciemną energię, po zsumowaniu znajdzie się w stanie równowagi pomiędzy energią przyciągania grawitacyjnego a energią siły odpowiadającej za ekspansję, przestrzeń będzie się rozciągać płasko we wszystkich kierunkach.

    Wiodąca teoria powstania wszechświata, znana pod nazwą kosmicznej inflacji, prowadzi do idealnej płaskości. Różne obserwacje z początku XXI wieku wykazały, że wszechświat faktycznie jest niemal płaski, przez co jego krytyczna gęstość musi mieścić się w granicy obliczonej na około 5,7 atomu wodoru na metr sześcienny przestrzeni, z których większość jest niewidoczna.

    Teleskop Plancka mierzy gęstość wszechświata, oceniając, w jakim stopniu światło z CMB było zaginane lub inaczej podlegało "soczewkowaniu grawitacyjnemu" w trakcie podróżowania przez wszechświat w ciągu ostatnich 13,8 miliarda lat. Im więcej materii napotkają przed sobą fotony z CMB w drodze do Ziemi, tym bardziej są one soczewkowane, tak że ich kierunek nie odzwierciedla już wyraźnie ich punktu wyjścia we wczesnym wszechświecie. Ukazane jest to w danych jako efekt rozmycia wygładzający niektóre wierzchołki i załamania w przestrzennym wzorze światła. Zgodnie z nową analizą, duża ilość soczewkowanego światła z CMB sugeruje, że wszechświat może być o około 5% gęstszy niż gęstość krytyczna, co w przybliżeniu daje sześć atomów wodoru na metr sześcienny zamiast 5,7, i prowadzi do przewagi grawitacji i kosmosu zamkniętego.

    źródło: ESA_Planck_CMB2018_960.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Naukowcy z zespołu Plancka przed wieloma laty zauważyli już ten większy niż oczekiwano efekt soczewkowania; anomalia pojawiła się przede wszystkim w końcowej analizie pełnego zestawu danych, opublikowanej w zeszłym roku. Jeśli wszechświat jest płaski, kosmolodzy oczekują, że pomiar krzywizny, z uwzględnieniem przypadkowych fluktuacji statystycznych w danych, mieści się w zakresie około jednego "odchylenia standardowego" od zera. Jednak zarówno zespół z teleskopu Plancka, jak i autorzy najnowszego opracowania stwierdzili, że dane z CMB odbiegają o 3,4 odchylenia standardowego. Zakładając, że wszechświat jest płaski oznaczałoby to zbieg okoliczności odpowiadający zdobyciu orła w rzucie monetą 11 razy z rzędu, co zdarza się w mniej niż 1% przypadkach. Badacze z zespołu Plancka przypisują ten pomiar właśnie takiemu splotowi okoliczności lub innemu niezauważalnemu efektowi, który sprawia, że światło z CMB rozmywa się naśladując efekt dodatkowej materii.

      Być może wszechświat jest naprawdę zamknięty. Di Valentino wraz z współautorami podkreślają, że model zamkniętego wszechświata pozwala rozwiązać inne anomalie w CMB. Na przykład, naukowcy wydedukowali wartości głównych składników naszego wszechświata, jak ilość ciemnej materii i ciemnej energii, wyłącznie z pomiaru zmian koloru światła z CMB pochodzącego z różnych regionów nieba. Co ciekawe, otrzymują oni inne rezultaty kiedy porównują małe obszary nieba i inne kiedy porównują duże jego regiony. Autorzy zwracają jednak uwagę, że jeśli przeliczysz te wartości uwzględniając model zamkniętego wszechświata, są one takie same.

      Will Kinney, kosmolog z University at Buffalo w Nowym Jorku, nazwał tę dodatkową korzyść z modelu zamkniętego wszechświata "naprawdę interesującą". Zauważył jednak, że różnice w wartościach pomiędzy mało i wielko-skalowymi obserwacjami światła pochodzącego z CMB można łatwo uznać statystycznymi fluktuacjami lub mogą wynikać z tego samego niezidentyfikowanego błędu, który może też wpływać na pomiary soczewkowania.

      Zgodnie ze standardową teorią kosmologiczną znaną jako Model Lambda-CDM (nazwaną od ciemnej energii reprezentowanej przez grecką literę Λ, lambda, i zimnej ciemnej materii) tylko sześć kluczowych parametrów wpływa na kształt wszechświata. Zaledwie sześcioma cyframi Model Lambda-CDM dokładnie opisuje niemal wszystkie cechy kosmosu. I nie przewiduje on żadnej krzywizny; stwierdza, że wszechświat jest płaski.

      Nowy artykuł argumentuje, że może zaistnieć potrzeba dodania siódmego parametru do Modelu Lambda-CDM: liczby opisującej krzywiznę wszechświata. W przypadku pomiarów soczewkowania, dodanie siódmej liczby spowoduje zgodność z danymi.

      Pozostali kosmolodzy twierdzą jednak, że zanim weźmiemy tę anomalię na tyle poważnie, by dodać siódmy parametr do teorii, musimy wziąć pod uwagę wszystkie inne rzeczy, które Model Lambda-CDM poprawnie przewiduje. Oczywiście, możemy skupić się na tej jednej anomalii – monecie, na której pojawia się 11 razy z rzędu orzeł - i powiedzieć, że coś jest nie tak. CMB jednak to tak ogromny zestaw danych jak rzucanie monetą setki czy tysiące razy. Nietrudno sobie wyobrazić, że w ten sposób jesteśmy w stanie przypadkowo napotkać jeden losowy ciąg 11 orłów. Fizycy określają to efektem "szukaj gdzie indziej".

      Ponadto badacze zauważają, że siódmy parametr nie jest potrzebny w przypadku większości pozostałych pomiarów. Istnieje jeszcze drugi sposób uzyskania krzywizny przestrzennej z CMB, poprzez pomiar korelacji między światłem z czterech punktów na niebie; ten pomiar "rekonstrukcji soczewkowania" wskazuje, że wszechświat jest płaski, bez konieczności stosowania siódmego parametru. Ponadto, niezależne obserwacje sygnałów kosmologicznych, zwane barionowymi oscylacjami akustycznymi [baryon acoustic oscillations] z programu BOSS [Sloan Digital Sky Survey - Baryon Oscillation Spectroscopic Survey], również wskazują na płaską przestrzeń wszechświata. Zespół z Plancka w swojej analizie z 2018 r. połączył pomiary soczewkowania z tymi dwoma innymi pomiarami i uzyskał ogólną wartość krzywizny przestrzennej w granicy jednego odchylenia standardowego od zera.

      Di Valentino, Melchiorri i Silk uważają, że łączenie tych trzech różnych zestawów danych maskuje fakt, że poszczególne zestawy danych nie są ze sobą zgodne. "Nie chodzi o to, że wszechświat jest zamknięty" – przekazał Melchiorri w e-mailu. "Problemem jest niespójność pomiędzy danymi. Oznacza to, że obecnie nie ma zgodności co do modelu i czegoś nam zwyczajnie brakuje". Innymi słowy, Model Lambda-CDM jest błędny albo niekompletny.

      Wszyscy badacze, z którymi konsultowano się w związku z tym artykułem, uważają, że waga wszystkich poszlak wskazuje na to, że wszechświat jest płaski. "Biorąc pod uwagę inne pomiary", stwierdził Addison, "najklarowniejszą interpretacją tych danych z Plancka jest wskazanie na statystyczne fluktuacje. Owszem, może być to spowodowane pewnymi niewielkimi niedokładnościami w analizie danych z Plancka, ale mogą być to po prostu zwykłe fluktuacje wywołane przez przypadkowe szumy. Tak czy inaczej, nie ma powodu, aby traktować ten zamknięty model poważnie".

      To nie znaczy, że kosmologiczny obraz jest pełny. Wydaje się, że Model Lambda-CDM przewiduje niewłaściwą wartość dla aktualnego tempa ekspansji wszechświata, powodując kontrowersję znaną jako problem stałej Hubble'a. Założenie, że wszechświat jest zamknięty, nie rozwiązuje jednak tego problemu - w rzeczywistości dodanie tego zakrzywienia pogarsza przewidywania dotyczące tempa ekspansji. Poza nietypowymi pomiarami soczewkowania wykonanymi przez teleskop Plancka, nie ma innego powodu, by sądzić, że wszechświat jest zamknięty.

      "Czas pokaże, ale osobiście nie jestem bardzo zaniepokojony tą kwestią", powiedział Kinney, odnosząc się do sugestii dotyczącej zakrzywionego wszechświata wynikającego z danych z CMB. "To przypadek przypominający podobne już anomalie, które nie przetrwały próby czasu.”

      źródło: ClosedUniverse_Lede.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: Dzięki za kawał pracy.

      Z cyklu nie znam się, ale się wypowiem:
      Moja wiedza o kosmologii jest pewnie poniżej średniej.

      Po przeczytaniu artykułu i wniosków zastanawia mnie jednak, dlaczego wszechświat miałby być płaski.
      Uczono mnie, że wszechświat powstał prawdopodobnie z "big bangiem" i stopniowo się rozszerza, by potem się kurczyć, co doprowadzi do kolejnego resetu.

      Jak to możliwe, żeby coś co wybuchło rozszerzało się w płaszczyźnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: A co jeżeli kształtem przypomina Torusa? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierzant_Cruchot: Dzięki za miłe słowo.( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak to możliwe, żeby coś co wybuchło rozszerzało się w płaszczyźnie?

      Generalnie sęk w tym, że nic nie wybuchło, a Wielki Wybuch nie był wybuchem. Ewolucja przestrzeni we wczesnym wszechświecie zasadniczo nie ma nic wspólnego z potocznym używaniem tego terminu. Tak jak płaskiego kształtu przestrzeni nie należy rozumieć dosłownie w kategorii "płaskiej kartki". Płaska przestrzeń może być w np. kształcie dwuwymiarowego torusa (za wikipedią).

      Chcąc krzywiznę przestrzeni powiązać jakoś prosto z pojęciem Wielkiego Wybuchu to, moim zdaniem, bardziej można dopatrywać się tutaj różnych możliwych "losów" wszechświata: 1) np. płaski z zerową krzywizną przestrzeni - i stabilny (taki jak zakłada model lamdba-cdm) - gdzie gęstość krytyczna oscyluje w granicy równowagi pomiędzy grawitacją a ekspansją przestrzeni; 2) albo sferyczny z dodatnią krzywizną - gdzie przewagę zdobywa oddziaływanie grawitacyjne prowadząc być może ostatecznie do tzw. wielkiego kolapsu; 3) lub hiperboliczny - z ujemną krzywizną - i być może nieskończenie się rozszerzający; albo wiele innych. Mam nadzieję, że nie poplątałem nic zbytnio - w razie błędu proszę o poprawienie.

      @Freedie: No, cóż...to też ekstra! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Freedie ja bym się nie ograniczał z wymiarami. To że my jesteśmy płaskim gatunkiem nie znaczy że wszystko takie jest. Więcej wymiarów i tak nie zobaczymy przez nasze ograniczenia ale to nie znaczy że ich nie ma. Nie znaczy też że jest coś więcej ale lepiej się nie ograniczać do torusa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Freedie jest teoria z 80lat na ten temat, szczerze mówiąc to o niej właśnie słyszałem najczęściej, no może poza teorią wieloswiatów i piany, gdzie chyba najlogiczniej jest założyć że każdy bąbel piany jest bliski kuli. Trochę się zdziwiłem czytając, że większość naukowców sądzi że jest płaski...

      https://en.m.wikipedia.org/wiki/Three-torus_model_of_the_universe

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: To i ja będę miał pytanie :)
      Czy sam wszechświat musi mieć konkretny kształt? Tzn. Teoretycznie jest możliwość, że obserwowana gwiazda z "jednej strony" naszej planety, jest dokładnie tą samą gwiazdą z "drugiej strony" tylko w różnym stadium rozwoju (różna "odległość" do pokonania dla fotonów). Obecnie nie wiemy jak sprawdzić taką zależność, więc... czy szukanie "kształtu" dla naszego wszechświata ma obecnie jakieś twarde podstawy, czy są to jedynie domniemania - "sztuka dla sztuki"?
      Nie wiem czy wyraziłem się jasno - coś jak istota dwuwymiarowa, chciała by pojąć nasz trójwymiarowy świat, tak samo my, nie pojmując idei czwartego wymiaru (czasoprzestrzeń), staramy się wyobrazić coś, czego nasz mózg nie potrafi.

    •  

      pokaż komentarz

      @czyznaszmnie: jakis holenderski fizyk z Torunia lubil te koncepcje lata temu :q

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie sęk w tym, że nic nie wybuchło, a Wielki Wybuch nie był wybuchem.

      @Fake_R: a o tym się nie mówi :) Ktoś kiedyś użył takiego określenia a ludzie to podchwycili. Podobnie jest z niewidzialną ręką wolnego rynku. Smith użył jeden raz tego sformułowania w całej książce a ludzie go używają jak nakręceni.

    •  

      pokaż komentarz

      Ogólnie ten temat długo będzie po za naszym zasięgiem. Jak jest naprawdę będzie ciężko udowodnić.. (pomijam oczywiście wygląd planet i ziemi w tym płaskoziemców) bo nawet jeśli jest wszechświat zamknięty, to co po za nim? :) Nasze środki obserwacji i technika wciąż są niewystarczające do odkrycia prawdy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Największe głowy świata stawiają tylko hipotezy i długo tak zostanie. Tezy są potwierdzone jakimiś dowodami, ale są ciężkie do udowodnienia i temat ciągle się zmienia. Więc dalej jesteśmy w czarnej d.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: Kiedyś jak uczyłem się podstaw astronomii, rozszerzanie itp, to zastanawiałem się, skąd wiadomo, czy światło, które badamy, nie zrobiło już kilku okrążeń na około wszechświata, jakby był kulą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: to jak jest z tym wybuchem? Też myślałem że wybuchło faktycznie. O co w takim razie chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      Uczono mnie, że wszechświat powstał prawdopodobnie z "big bangiem" i stopniowo się rozszerza, by potem się kurczyć, co doprowadzi do kolejnego resetu.
      @Sierzant_Cruchot: nie będzie kurczenia. Prędkość rozszerzania się wszechświata rośnie, ma się rozszerzać w nieskończoność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      OK, a niezależnie czy jest płaski (jak "kartka") czy jest torusem, czy kulisty (jak jabłko?) - to ten jego kształt, jest zawieszony w jakiejś "przestrzeni"? Zawieszony w... nicości? Która to nicość jest też poza nim, poza jego granicami?
      Coś jak jabłko zawieszone na nitce pod żyrandolem w środku pustego pokoju...?

      czy to jednak jest błędny poziom, taki zbyt tradycyjny, zbyt "na chłopski rozum", rozumowania o przestrzeni? Zbyt mało abstrakcyjny?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to możliwe, żeby coś co wybuchło rozszerzało się w płaszczyźnie?

      @Sierzant_Cruchot: tu nie chodzi o plaskosc jak kartka tylko o niezakrzywianie przestrzeni pod wplywem grawitacji.

      Teoretycznie jest możliwość, że obserwowana gwiazda z "jednej strony" naszej planety, jest dokładnie tą samą gwiazdą z "drugiej strony" tylko w różnym stadium rozwoju

      @Michael_Proteins: widzialem juz takie badania z 20 lat temu. Poki co nic z nich raczej nie wyniklo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: ja względem tych kwitów na węgiel panie pułkowniku, czyli nie znam się ale się wypowiem. Czy Perelman rozwiązując milenijny poblem pod nazwą "Hipoteza Poincarégo" nie wykazał mimochodem, że wszechświat ma kształt sferyczny ?

    •  

      pokaż komentarz

      @komio: Nie chciałbym Cię oskarżać o kłamstwo, natomiast temat "obrabiałem" jakieś 4 dni temu, i nie znalazłem informacji zaprzeczających na ten temat, wręcz przeciwnie - z tego co wiem, nie wiemy jak to określić, tak po prostu. Jeżeli masz jakieś "linki" to byłbym wdzięczny, może sam niedokładnie szukałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: linki ( ͡° ͜ʖ ͡°) czytalem o tym w czasopismie naukowym ( ͡° ͜ʖ ͡°) spoko jak nie wierzysz to nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierzant_Cruchot: również się nie znam więc tradycyjnie rówież się wypowiem :)

      Zdaje się że termin płaski wszechświat jest odrobinę niefortunny bo nasuwa skojażenie jednej płaszczyzny. Natomiast jeśli dobrze rozumiem chodzi tylko o to że w teorii z "płaskim" wszechswiatem jeśli wsiądziesz na statek kosmiczny i odlecisz w dowolnym kierunku to będziesz mógł oddalać się od punktu startu w nieskończoność. Natomiast jeśli prawdą jest że wszechświat jest zamkniety to wcześniej czy pózniej wrócisz do punktu wyjścia. Nazwa prawdopodobnie wzieła się z analogii do teorii płaskiej/kulistej ziemi. Jeśli ziemia była by plaska tak jak kiedyś uważano to mógł byś lecieć w jednym kierunku w nieskończoność (o ile byś nie spadł z krawedzi albo nie zatrzymała by cię antarktyczna straż graniczna :D ). Natomiast na ziemi kulistej (zamkniętej) po pewnym czasie zawsze wrócisz tam skąd wystartowałeś.

      Jeśli coś pokreciłem to przepraszam :D

    •  

      pokaż komentarz

      @komio: Nic osobistego. Po prostu nie mam w zwyczaju wierzyć w coś co ktoś napisze tak o, jeżeli moja obecna wiedza podpowiada inaczej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jutro poszperam więcej, bo może rzeczywiście już coś więcej wiadomo. Pozdrawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins: nie mam pretensji ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cerleg: Nazwa "wielki wybuch" była prześmiewcza, bo z teorii wynika że wszechświat wyewoluował z czegoś nieskończenie gęstego - tak jakby nagle, niewiadomo skąd coś jebło i powstało to co widzimy. Lepszym tłumaczeniem oddającym etymologię i zamysł Hoyle'a byłaby teoria "jebnięcia z dupy":

      English astronomer Fred Hoyle is credited with coining the term "Big Bang" during a 1949 BBC radio broadcast, saying: "These theories were based on the hypothesis that all the matter in the universe was created in one big bang at a particular time in the remote past."

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: A ja Ci stary powiem coś innego:

      a) tradycyjnie "Świetny tekst, znakomite Twoje tłumaczenie". I to co uwielbiam - staranność. Aż się nie chce mi wierzyć, że Ty tak 'na chybcika' to tłumaczysz. Miód.

      b) marnujesz się - byłbyś niezastąpionym Sekretarzem Redakcji, przećwiczyłem kilku, to wiem co mówię - nie udało mi się z nimi osiągnąć tych kilku rzeczy o których tu piszę - jednocześnie. Jak jeden pisał wręcz bajkowo oniryczne teksty, to niechlujstwo trzaskało po oczach, trzeba było 3 razy tłumaczyć to na polski, odsiewając po drodze masę interesujących znaków, typu: ¶ { ● # ▒ ◊ ☻ (jasne, trochę przesadziłem. A może, o zgrozo, nie wiem co poeta miał na myśli?!), inny znów był staranny i pedantyczny, ale miał zero do powiedzenia (tu podpowiedź: Sekretarze często też piszą, jak lubią). Zobacz: czytasz np. Interię czycóśinnego - jakie tam niechlujstwo, teksty 'na odwal się' (gimbaza), a Ty (już kolejny artykuł) dobierasz i opracowujesz newsy ze znakomitym wyczuciem - czyli takie bardzo ciekawe, jak ten. Jesteś wersją Pro samego siebie.

      Dobra, ucinam pisanie, bo można by długo... Fake_R! Zrób coś ze sobą! Nie odbieraj Ludzkości tego, co możesz jej dać :)
      Ps: i jest tu jeszcze w tym temacie jeden taki bardzo fajny gość o banalnym nicku RfTdfWrfQWERtYLgBtPiPL, może pomyliłem 1 lub 2 litery ;) Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierzant_Cruchot: Tak jest, jak fachowców jest więcej niż gwiazd

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierzant_Cruchot: słowo "płaski" należy rozumieć jako niezamknięty, niezakrzywiony. Najmniejsze stałe zakrzywienie przestrzeni powodowałoby powrót wiązki światła do punktu wyjścia, dlatego tutaj płaski należy rozumieć jako niezakrzywiony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michael_Proteins:

      Czy sam wszechświat musi mieć konkretny kształt?

      czy szukanie "kształtu" dla naszego wszechświata ma obecnie jakieś twarde podstawy, czy są to jedynie domniemania - "sztuka dla sztuki"?

      tak samo my, nie pojmując idei czwartego wymiaru (czasoprzestrzeń), staramy się wyobrazić coś, czego nasz mózg nie potrafi.

      Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale według mnie kwestia kształtu, zwyczajowo rozumianego, nie ma żadnego znaczenia. Kształt przestrzeni charakteryzuje jej krzywizna (tj. płaska - zerowa, dodatnia - sferyczna oraz ujemna - hiperboliczna), która, jak wspomniałem wyżej, może mieć wpływ na ewolucję wszechświata. A czy wszechświat ma kształt piłki, deski, obwarzanka to, w mojej opinii, sprawa dosyć nieistotna, której być może empirycznie nie uda się nawet nigdy zbadać. Uważam jednak, że samą strukturę przestrzeni potrafimy badać, a językiem jej opisu jest matematyka. Nawet pomimo naszych trójwymiarowych ograniczeń.

      @zarowka12: No tak czasem bywa. W fizyce często pewne wizualizacje odbiera się zbyt dosłownie przez co później powstają problemy z pewnymi pojęciami.

      @zenon07:

      nawet jeśli jest wszechświat zamknięty, to co po za nim?

      To pytanie trochę z kategorii - co było przed czasem? Przed punktem zero? Był czas czy też nie? Tak samo z przestrzenią - co jest poza nią? Czy w ogóle coś jest? Na obecną chwilę to pytania bardziej filozoficzne, aniżeli fizyczne.

      @cerleg:

      skąd wiadomo, czy światło, które badamy, nie zrobiło już kilku okrążeń na około wszechświata, jakby był kulą?

      Nie mam pojęcia. A czy przypadkiem nie istniejemy jako ludzkość na razie zbyt krótko aby jakkolwiek to stwierdzić?

      @Hmrogrz:

      to jak jest z tym wybuchem? Też myślałem że wybuchło faktycznie. O co w takim razie chodzi?

      Nic nie eksplodowało w klasycznym rozumieniu (jak ktoś już w komentarzach napisał). Próbując prosto to wyrazić chodzi o to, że cała materia, której dzisiejsza gęstość wynosi kilka atomów wodoru na metr sześcienny skupiona była w punkcie o długości Plancka i gęstości Plancka. Miało to miejsce w tzw. erze Plancka - jak dokładnie fizyka wtedy fizyka wyglądała ciężko powiedzieć, gdyż nie dysponujemy odpowiednią teorią. Niemniej, fizycy ciągle pracują nad tym tj. skwantowaniem grawitacji (np. teoria strun). Z tego punktu o niebywałej gęstości i temperaturze przestrzeń zaczęła się rozszerzać i ochładzać, ulegając w pewnym momencie, uwzględniając hipotezę Gutha, nagłej inflacji, dalej przechodząc do nukleosyntezy, itd. Efekty tego "zabiegu" widzimy dzisiaj i na tej podstawie, w przybliżeniu, wnioskujemy wstecz. Zatem, podsumowując, nic nie huknęło na początku.( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @spere:

      to ten jego kształt, jest zawieszony w jakiejś "przestrzeni"? Zawieszony w... nicości? Która to nicość jest też poza nim, poza jego granicami?
      Coś jak jabłko zawieszone na nitce pod żyrandolem w środku pustego pokoju...?


      czy to jednak jest błędny poziom, taki zbyt tradycyjny, zbyt "na chłopski rozum", rozumowania o przestrzeni? Zbyt mało abstrakcyjny?

      Nie wiem, nie mam pojęcia. To pytanie, jak wspomniałem wyżej komu innemu, trochę z pogranicza filozofii - co nie znaczy, że to złe pytanie. Bardziej w tym wszystkim chodzi o to czym takie rozumowanie można podeprzeć tj. jaką wartość predykcyjną miałby model, który zakładałby istnienie tego co jest poza. (Słowa o wartości predykcyjnej nie są moje - dziękuję za uświadomienie mnie w pewnych kwestiach bardzo mądremu wykopkowi.)

      @Ramozis:

      Czy Perelman rozwiązując milenijny poblem pod nazwą "Hipoteza Poincarégo" nie wykazał mimochodem, że wszechświat ma kształt sferyczny ?

      Zdaje się, że wykazał. Nie bardzo się jednak na tym znam, żeby to przeanalizować, ale czy przypadkiem nie stoi to póki co w sprzeczności z tym co lokalnie obserwujemy tj. że przestrzeń wykazuje płaski charakter?

      P.S. Na zakończenie pozwolę sobie zawołać jeszcze kolegę @fizyk20 i prosić jego o wytłumaczenie wszystkich problemów z rozumieniem krzywizny przestrzeni, ponieważ jest on tutaj osobą, która potrafiłaby to schludnie i ściśle wyjaśnić. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja zaś za wszystkie możliwe wprowadzenia w błąd każdego z osobna przepraszam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przekrentalizm: Kurczę, dzięki kolego! Aż mi niezręcznie czytając taki komentarz.

      I to co uwielbiam - staranność. Aż się nie chce mi wierzyć, że Ty tak 'na chybcika' to tłumaczysz. Miód.

      Staram się po prostu, bo lubię to robić i choć wiem, że jest wiele do poprawy (naprawdę) to wydaje mi się, że z każdym przetłumaczonym tekstem wychodzi to minimalnie lepiej niż poprzednio. I niestety, masz rację, robię to na chybcika - gdyż, prawdopodobnie jak większość z nas, cierpię na chorobę znaną jako "brak czasu".

      Jeśli chodzi o resztę - nie wiem czy się marnuję, nie potrafię tego obiektywnie ocenić. Nie wiem tym bardziej co miałbym ze sobą zrobić. Jestem z wykształcenia humanistą, a zawód, który wykonuję na co dzień nie ma nic wspólnego z fizyką lub ogólnie nauką, ani też pisaniem jakichkolwiek tekstów. Mam jednak wewnętrzna potrzebę zdobywania nowej wiedzy (dlatego się uczę fizyki i matematyki - choćby jadąc autobusem w drodze do pracy) oraz ostatnio dzielenia się nią z innymi - a wykop jest miejscem, które daje mi taką możliwość. Nie staram się robić z siebie znawcy, bo nim nie jestem. Chętnie jednak dyskutuję, ponieważ pozwala mi to zweryfikować ewentualne błędne moje rozumowanie oraz oswaja mnie z tekstem pisanym. Generalnie, to co robię tutaj daje mi dużą satysfakcję, a dzięki komentarzom takim jak Twój uzyskuję motywację do dalszej i staranniejszej pracy.

      Dziękuję jeszcze raz za taki miły komentarz!( ͡° ͜ʖ ͡°)

      P.S. Masz na myśli kolegę @RFpNeFeFiFcL. W porównaniu do mojej "działalności" on jest reprezentantem całkiem innej ligi.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: Generalnie z tym wybuchem...

      źródło: IMG_1191.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: nie jestem fizykiem, ale zawsze intuicyjnie myślałem, że skoro był BB, to jak po wybuchu coś rozprzestrzenia się w docelowym kształcie kuli. Rozumiem, że przestrzeni nie było, ani czasu (w teoretycznym 0).

    •  

      pokaż komentarz

      Na zakończenie pozwolę sobie zawołać jeszcze kolegę @fizyk20 i prosić jego o wytłumaczenie wszystkich problemów z rozumieniem krzywizny przestrzeni, ponieważ jest on tutaj osobą, która potrafiłaby to schludnie i ściśle wyjaśnić. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Fake_R: Dzięki za uznanie ;) Chętnie pomogę jak będę mógł, ale nie wiem w tej chwili, do czego się odnieść - mogę przejrzeć jeszcze wątek jutro i popróbować odpowiadać na pytania :P Na szybko odniosę się do tego:

      Czy Perelman rozwiązując milenijny poblem pod nazwą "Hipoteza Poincarégo" nie wykazał mimochodem, że wszechświat ma kształt sferyczny ?

      Niezupełnie. Hipoteza Poincarégo mówi po pierwsze, o zwartych i jednospójnych rozmaitościach bez brzegu - a nie wiemy, czy Wszechświat taki jest - a po drugie, o równoważności ze sferą trójwymiarową w sensie topologicznym - co (o ile mi wiadomo) nie znaczy, że jest to też coś metrycznie równoważnego sferze, a to metryka decyduje o krzywiźnie.

      Dla przykładu, typowa szklanka jest topologicznie równoważna kuli. Albo sześcianowi. Albo dwudziestościanowi. Generalnie dowolnej bryle bez otworów (o genusie 0). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      I niestety, masz rację, robię to na chybcika - gdyż, prawdopodobnie jak większość z nas, cierpię na chorobę znaną jako "brak czasu"
      Ale dowcip polega na tym, że pomimo to, właśnie robisz opracowania bardzo dobrze i dokładnie! To mnie poruszyło.

      I dalej - to, co napisałeś o sobie - to jest fajne: humanista, który zagłębił się w Kosmologii. No, no. Jak Ci się chce tutaj pisać to też fajnie - bo my odnosimy korzyść. Ale ja napisałem bardziej do Ciebie, żebyś 'się zagospodarował', bo masz poziom Pro i możesz bez kompleksów osiągnąć sukces z powodów o których napisałem poprzednio. Umiem to ocenić, bo długo w tym siedzę. Np. w takiej Interii, którą czytam - mógłbyś szefować tamtym gimbusom - to i mnie by się Hitlerię ;) łatwiej i przyjemniej czytało, a i tematy byłyby ciekawsze.

      Kolega RFpNeFeFiFcL rzeczywiście od strony merytorycznej jest wielkim Mistrzem, ale to się nie kłóci - Ty masz dla odmiany wszystkie atuty do prowadzenia dobrej redakcji, na dobrze płatnym etacie, o to mi chodzi.
      No dobra, już, bo nie chcę przesłodzić - jak chcesz to puść do mnie kontaktowego maila na 'redakcja' goryl Poltimes.pl - ja prowadzę ten portal na razie hobbystycznie, od czasu do czasu, bo też mi sprawia przyjemność gdy Mirków, Januszów i pozostały zwierzyniec karmię wiedzą (dział 'Kosmologia' jest uprzywilejowany), ale gdy ruszę z nim (to zależy tylko od tego, czy się z kimś dogadam, bo samemu mi się nie chce - a mam się z kim dogadać, bo kontakty mam rozległe i to na poziomie 'Premier League'), to z przyjemnością bym Cię tu widział (praca).
      A na razie - cieszę się, że też nas od czasu do czasu karmisz wiedzą, tu, na Wykopie i zawyżasz poziom. Pozdro!

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to możliwe, żeby coś co wybuchło rozszerzało się w płaszczyźnie?

      @Sierzant_Cruchot: Płaski w innym sensie. Chodzi o brak zakrzywienia przestrzeni, wyjątkiem są lokalne zakrzywienia grawitacyjne.

    •  

      pokaż komentarz

      Rozumiem, że przestrzeni nie było, ani czasu (w teoretycznym 0)

      @matkaPewnegoMirka: Przestrzeń była. To właśnie w niej "wybuchła" osobliwość, z której powstał wszechświat.

    •  

      pokaż komentarz

      @fizyk20:

      Chętnie pomogę jak będę mógł, ale nie wiem w tej chwili, do czego się odnieść

      Może w takim razie ja, syntetyzując poruszane przez innych kwestie, poproszę Cię o wyjaśnienie - w sensie fizycznym - na czym polegał dokładnie Wielki Wybuch? Czym było/jest rozszerzanie się przestrzeni oraz jak ściśle rozumieć pojęcie jej kształtu czy też krzywizny?

      P.S. Szkoda, że zaprzestałeś publikowania wpisów na swoim blogu.( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @domin81: Nie ma modelu, w którym "osobliwość wybuchła" w jakiejś przestrzeni, chyba, że weźmiemy w rachubę hipotezy miltiświata - ale nie ma ku temu przesłanek. Znacznie racjonalniejszy wydaje się choćby model Hawkinga-Hartle'a: https://www.kwantowo.pl/2018/05/11/model-hawkinga-hartlea/

    •  

      pokaż komentarz

      @Przekrentalizm: Dziękuję po raz kolejny. Być może rozważę kiedyś coś poważniejszego, aczkolwiek wydaje mi się, że ciągle posiadam zbyt małą wiedzę fizyczną oraz za słaby warsztat, żeby móc zajmować się tym zawodowo. Niemniej, dzięki za kontakt. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma modelu, w którym "osobliwość wybuchła" w jakiejś przestrzeni

      @AAA90: No jak to nie ma, a teoria inflacji o czym mówi?

    •  

      pokaż komentarz

      @domin81: Nie o tym. Inflacja kosmologiczna to okres, który nastąpił już po "momencie 0". Zaręczam, że nie znajdziesz w książce Gutha ani słowa o tym, że inflacja zakłada wybuch w już istniejącej przestrzeni.

      Wielki wybuch to ekspansja właśnie przestrzeni.

    •  

      pokaż komentarz

      @AAA90: Ilu astrofizyków, tyle teorii. Ja natomiast czytałem (niestety nie przypomnę już sobie, o jakiego autora chodzi) coś odwrotnego. Inflacyjne rozszerzanie się przestrzeni spowodowało lokalne zaburzenia kwantowe, z których wyłoniła się osobliwość, która "wybuchając" zapoczątkowała nasz Wszechświat.

      EDIT: Coś mi świta, że może chodzić o którąś książkę Kraussa.

    •  

      pokaż komentarz

      @domin81: Co dokładnie czytałeś? Pytam, bo możliwe, że nieumyślnie błędnie połączyłeś wątki. Mówiąc o wielkim wybuchu mówimy o konkretnej trójwymiarowej przestrzeni i naszym czasie. To co było "wcześniej" to przedmiot czystej spekulacji i filozofii; stąd można się spotkać z pojęciami typu "pole możliwości". Zapewniam jednak, że wszystkie klasyczne modele wielkiego wybuchu zakładają, że nasza przestrzeń powstała dopiero z pierwotnej osobliwości.

      Edit: Tym lepiej. Mam Kraussa na półce i na pewno nie ma u niczego sprzecznego z tym co napisałem. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @AAA90: Łoj trochę tego było, praktycznie wszystko wydane po polsku Hawkinga, Coxa, Tysona, Kraussa, Kaku, Kraussa, Greena i pewnie jeszcze coś, o czym już nie pamiętam. Jestem wręcz przekonany, że gdzieś o na taką teorię trafiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @AAA90: Na takie coś trafiłem jak poniżej, więc jak mówiłem teorii jest wiele i każda z nich jest możliwa.

      All we can state with certainty is that the state we call the hot Big Bang only came about after the end of inflation. It says nothing about inflation’s origins. In fact, our entire observable Universe contains no signatures at all from almost all of its pre-hot-Big-Bang history; only the final 10-32 seconds (or so) of inflation even leave observably imprinted signatures on our Universe. We do not know where the inflationary state came from, however. It might arise from a pre-existing state that does have a singularity, it might have existed in its inflationary form forever, or the Universe itself might even be cyclical in nature. There are a lot of people who mean “the initial singularity” when they say “the Big Bang,” and to those people, I say it’s long past due for you to get with the times. The hot Big Bang cannot be extrapolated back to a singularity, but only to the end of an inflationary state that preceded it.We cannot state with any confidence, because there are no signatures of it even in principle, what preceded the very end-stages of inflation. Was there a singularity? Maybe, but even if so, it doesn’t have anything to do with the Big Bang.

      Całość tutaj:
      https://www.forbes.com/sites/startswithabang/2019/10/22/what-came-first-inflation-or-the-big-bang/amp/

    •  

      pokaż komentarz

      Może w takim razie ja, syntetyzując poruszane przez innych kwestie, poproszę Cię o wyjaśnienie - w sensie fizycznym - na czym polegał dokładnie Wielki Wybuch? Czym było/jest rozszerzanie się przestrzeni oraz jak ściśle rozumieć pojęcie jej kształtu czy też krzywizny?

      @Fake_R: Można by się na ten temat rozpisać, że hej ;)

      W dużym uproszczeniu - wyobraź sobie, że powierzchnia Ziemi to czasoprzestrzeń, w której kierunek przestrzenny to wschód-zachód, a północ-południe to czas (załóżmy, że przyszłość to północ). Każdy równoleżnik to przestrzeń w jakiejś konkretnej chwili czasu. Wielki Wybuch to biegun południowy - nie ma nic wcześniej (nie ma nic dalej na południe), równoleżnik na tej szerokości ma długość 0 (cała przestrzeń jest w punkcie). W miarę przesuwania się na północ, równoleżniki robią się coraz większe - przestrzeń się rozszerza. W tym przykładzie osiąga w pewnym momencie maksymalny rozmiar - na równiku - po czym kurczy się z powrotem do punktu na biegunie północnym w Wielkim Kolapsie.

      W rzeczywistości, oczywiście, wygląda to trochę inaczej - mamy więcej wymiarów i geometria czasoprzestrzeni nie jest akurat sferyczna - ale w pewnym zakresie ta analogia się sprawdza.

      Co do kształtu samej przestrzeni - trzeba dołożyć wymiar. W tym przykładzie przestrzeń była jednowymiarowa i miała kształt okręgu. W większej liczbie wymiarów, przy założeniu jednorodnej i izotropowej przestrzeni możliwe są 3 warianty. Albo przestrzeń jest płaska (w 2 wymiarach byłaby płaszczyzną, w 3 - euklidesową przestrzenią), albo jest sferyczna (zwykła sfera w 2D, tzw. sfera trójwymiarowa w 3D), albo ma ujemną krzywiznę (np. paraboloida hiperboliczna w 2D, nie wiem jak ten kształt się nazywa w 3D). I podobnie jak w początkowym przykładzie, w miarę upływu czasu zmienia się jej rozmiar jako całości.

      Nie wiem, czy udało mi się coś rozjaśnić ;)

      P.S. Szkoda, że zaprzestałeś publikowania wpisów na swoim blogu.( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @Fake_R: Niestety, brakuje czasu i weny... Ale jeszcze pewnie do niego wrócę, tylko nie potrafię powiedzieć, kiedy.

    •  

      pokaż komentarz

      @fizyk20:

      Nie wiem, czy udało mi się coś rozjaśnić ;)

      Jeśli ja miałbym oceniać to w zupełności. Świetna analogia z równoleżnikami, nie spotkałem się z nią wcześniej, oraz wytłumaczenie "płaskości" przestrzeni trójwymiarowej. Dzięki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      P.S. Naprawdę czekam na wpisy na blogu - mam nadzieję, że kiedyś jeszcze znajdziesz chęci i czas. Świetnie się Ciebie czyta.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli ja miałbym oceniać to w zupełności. Świetna analogia z równoleżnikami, nie spotkałem się z nią wcześniej, oraz wytłumaczenie "płaskości" przestrzeni trójwymiarowej. Dzięki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Fake_R: Nie ma sprawy, cieszę się :)

      P.S. Naprawdę czekam na wpisy na blogu - mam nadzieję, że kiedyś jeszcze znajdziesz chęci i czas. Świetnie się Ciebie czyta.

      @Fake_R: Miło mi! :) Aktualnie przerzuciłem się trochę na Youtube, stąd mniejsza aktywność na blogu, więc jak podobały Ci się moje notki, możesz zerknąć tam. Nie wiem tylko, czy zainteresuje Cię tematyka, bo głównie skupiam się na wytykaniu błędów płaskoziemcom :P Ale pod tym pretekstem chyba udaje mi się też przemycić trochę ogólniejszej wiedzy o fizyce. W każdym razie, jakbyś chciał zerknąć, to kanał nazywa się "Fizyk od czapy". Mógłbym w sumie wspomnieć o tym też na blogu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @fizyk20: Nie powiem, lubię jak ktoś masakruje głupotę - stąd obserwuję Twój tag #antypseudonauka [choć szkoda, że tam też ostatnio nie ma wpisów]. Zerknę sobie na Twój kanał, ale, choć to trochę głupio zabrzmi, to podczas słuchania ciężej mi się skupić i przeanalizować materiał niż w trakcie czytania (chyba jestem stu procentowym wzrokowcem). Dlatego też tak bardzo lubiłem Twoje wpisy na blogu i na wykopie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak czy siak, dzięki i czekam cierpliwie na więcej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      gęstość krytyczna

      @Fake_R: tyle, ze torus, ktory roszerza sie wzdluz, a wszerz zostaje bez zmian ma implikacje
      1. model jest zly (tory tez xD)
      2. cos blokuje jego rozszerzanie wszerz - pytanie ktora sila ? zewnetrzna czy wewnetrzna
      W w przyzpadku drugim - chyba jedynie gigantyczne jak na skale wszechswiata czarne dziury, ktore zakrzywialyby szybciej czasoprzestrzen szybciej niz jej dotychczasowa predkosc rozchodzenia
      W pierwszym - inne wszechswiaty? pojemnosc symulacji xD ?

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe co jest poza granicą obserwacji...

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    pokaż komentarz

    nie znam się kompletnie, rozumuje jak typowy wykopek ;). Skoro jest płaski to jaką ma "grubość" ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Radkovich: Tu nie chodzi o taką zwykłą płaskość i tamte wizualizacje wprowadzają w błąd. Chodzi o to, czy przemieszczając się w dowolnym kierunku w końcu trafimy do miejsca startu, czy będziemy podróżować w nieskończoność (albo do fizycznej granicy wszechświata, o ile takowa istnieje i czymkolwiek jest). Albo ujmując inaczej, jeśli wystrzelimy równolegle obok siebie dwa fotony, to czy ich droga w końcu się zbiegnie, rozbiegnie czy na zawsze pozostaną w tej samej odległości.

      Innymi słowy pytanie jest o to czy wszechświat jest z natury (nawet minimalnie) zakrzywiony i tym samym zapętlony, czy "płaski w każdym kierunku" i nieskończony/posiadający "granicę".

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: to nie można było tak od razu? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wkurza to takie upraszczanie języka i mówienie ludziom o "wielkim wybuchu", "płaskim wszechświecie", podczas gdy chodzi o coś zupełnie innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cybher1: Bo to debile są. Oni sami nawet nie wiedzą co jak. Spora część tej 'wiedzy' to domysły i wnioski na podstawie znanych praw, które niekoniecznie mogą obowiązywać w przestrzeni kosmicznej. Typowym przykładem tej pychy jest pitolenie o tym, czym jest czarna dziura i co może być w jej środku. Stek domysłów i fantazji...

    •  

      pokaż komentarz

      "wielkim wybuchu"

      @Cybher1: akurat w tym przypadku to termin został wymyślony przez sceptyka teorii jako wyśmianie tej koncepcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cybher1: Człowiek nie rozumuje w 4-wymiarowej przestrzeni, takie porównania są bardzo pomocne przy zrozumieniu istoty problemu dla kogoś, kto nie ma z tym styczności na codzień

      @scroller: Tak działa cała nauka - na podstawie pewnych założeń (np. zasada kosmogoniczna) i zbudowanych już teorii (teoria względności, termodynamika, mechanika kwantowa) tworzy się nowe hipotezy, a potem testuje je eksperymentalnie. Jeśli się sprawdzą, zostają przyjęte do grona teorii. Wszystko może zostać zrewidowane lub uogólnione, co nie znaczy, że było błędne, a że znaleźliśmy lepszy sposób opisu świata.
      Odnośnie wnętrza czarnych dziur wszystko, co mamy to hipotezy. Natomiast czarna dziura do horyzontu zdarzeń jest bardzo dobrze opisana teoretycznie przez teorię względności i mechanikę kwantową.

      Jeśli taki system jest zły, powiedz jak to powinno wyglądać w takim razie, bo na razie niczego lepszego i bardziej wiarygodnego nie wymyślono

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli taki system jest zły, powiedz jak to powinno wyglądać w takim razie, bo na razie niczego lepszego i bardziej wiarygodnego nie wymyślono

      @IHaveThePower: To proste. Zamiast używać zwrotów typu "jest tak i tak", należy używać zwrotów "wydaje nam się, że jest tak i tak, ale są to tylko domysły". Bo problemem jest to, że masa hipotez jest po czasie uznawana za teorie a następnie za fakty na podstawie których powstają następne hipotezy. A to jest spore nadużycie, bo często nie są niczym potwierdzone.

      A argument, że 100 amerykańskich naukowców doszło do czegoś tam, jest dla mnie żadnym argumentem.

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: a słyszałeś o czymś takim jak fizyka doświadczalna? chemia doświadczalna? Najprostszym przykładem jest obliczanie odległości do jakiegoś obiektu używając twierdzenia Pitagorasa. W kosmologii służy do obliczania odległości do jakiejś gwiazdy (szukaj keyword Paralaksa). A znając odległość, i znając jej jasność relatywną (widoczna z Ziemi), można obliczyć jej jasność absolutną (czyli ile energii wyemitowała gwiazda w ciągu sekundy), jej średnice, objętość i gęstość. Na tej podstawie można obliczyć ile ma reakcji fuzji jądrowej na sekundę, i jak długo istnieje gwiazda, i na jak długo jej wystarczy paliwa jądrowego, i co się później z nią stanie tzn. czy zakończy życie jako czerwony olbrzym, czy zapadnie się w siebie, i stanie jest gwiazdą neutronową, pulsarem, czy czarną dziurą..

  •  

    pokaż komentarz

    Szach mat płaskowszechświatowcy!

Dodany przez:

avatar Fake_R dołączył
542 wykopali 2 zakopali 17.7 tys. wyświetleń