•  

    pokaż komentarz

    Wielu ludzi uważało nie bez przyczyny, że woda jest po prostu szkodliwa.

    Znaczy sie Olek sie nie mylil

    •  

      pokaż komentarz

      @literaki: i raz i mieli nie oszukujmy się ale stan ujęć wody w średniowieczu i prawdę mówiąc mówiąc aż do początku XX wieku, to źródło sporej ilości epidemii chorób i innych nieprzyjemnych rzeczy gnębionych społeczeństwo danej siedziby. Do najczęstszych powodów dla których odwoływano się do alkoholu jest fakt że woda użyta do produkcji napojów była zarówno przygotowywana jak i poddawana procesowi fermentacji. Niewielka ilość alkoholu również powodowała działanie odkażające chociaż nie w takim stopniu jak by się wszystkim wydawało. Ale same gotowanie zabijało drobnoustroje które były odpowiedzialne między innymi za czerwonkę żółtaczkę i parę innych ciekawych chorób. Oprócz zagrożenia bakteriologicznego istniało również spore zagrożenie substancjami chemicznymi między innymi powstającymi w wyniku zanieczyszczenia wód przez gnijące mięso. Normalnym w tych czasach było używanie ołowianych naczyń bądź rur celem transportu Wody nawet z czystego ale oddalonego źródła. Sama padlina zaś również była źródłem skażeń i nie mówię już tutaj o bakteriach gminnych ale przede wszystkim o zanieczyszczeniu kadaweryna, oleistą substancją zwaną jako trupi jad, będący również powodem dużej ilości zatruć. Ze względu na fakt iż nie istniały instalacje kanalizacyjne wody takie bardzo często Były zanieczyszczone bakteriami kałowymi Escherichia coli. Ponieważ medycyna w tym czasie była jeszcze w powijakach łatwo można wyobrazić sobie niewielką ramkę przemytą taką wodą... mimo znacznie lepszej odporności wynikającej z doboru naturalnego osób żyjących w takich czasach zainfekowana rana najczęściej Kończyła się śmiercią w ciągu kilkunastu dni. Mógłbym w tym miejscu naprawdę wiele rzeczy jeszcze napisać bo aseptyyce, ale wydaje mi się że to jest temat na kolejne znalezisko( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @literaki: Piwo nie było w średniowieczu napojem kojarzonym tylko z imprezami, a częściej z obiadem w domu i zaspokojeniem pragnienia, pili je wszyscy, dzieci również (a nawet ciężarne kobiety, jak twierdzą w przypisie). Wydawałoby się, że to zgubne dla organizmu, jednak biorąc pod uwagę ile czynników chorobotwórczych eliminowano i jak rozrastała się populacja Europy, to jednak nie było to takie złe, piwo serwowane w postaci zupy (tak też się je piło) mogło być też dosyć słabe i bardzo pożywne. Herbaty oczywiście nie znano, przywędrowała do Europy kilka dekad przed końcem średniowiecza i była wtedy dobrem luksusowym inne alternatywy, jak zioła też nie były tanie i dostatecznie powszechne.

      Proszę, tu kolejne opracowanie https://birofilia.org/historie/historia-piwa-klasztornego.html

    •  

      pokaż komentarz

      "Pod wpływem Kościoła w ustawodawstwie miast pruskich w XIV i XV wieku pojawiły się regulacje zabraniające spożywania alkoholu w niedzielę. W wielu przepisach mowa jest również o zakazie sprzedaży wódki i piwa, zwłaszcza w czasie nabożeństw (...) Kościół zmuszony był też do wydawania regulacji zabraniających uczęszczania do karczm również duchownym, by nie uczestniczyli w gorszącym pijaństwie."

      pokaż spoiler Actimelek

      źródło: i0.wp.com

    •  

      pokaż komentarz

      @shadowsniper no to rób to znalezisko ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Ale średniowieczne piwo miało 1%, więc można to było pić w dużych ilościach.

    A woda jest dla zwierząt, co wie każdy student.