•  

    pokaż komentarz

    Przecież to nie jest nowy sposób, tak się działo na allegro od niepamiętnych czasów XD

  •  

    pokaż komentarz

    Przędą jak mogą. Allegro tak wysysa każdą złotówkę ze sprzedających, że niektórzy trzymają się tego jak psiego ogona. Allegro przestało być serwisem dla wszystkich, przestało być nawet serwisem dla wszystkich firm. W większości branż marża jest tak niska, że to służy tylko po to żeby pozbyć się odpadów, outletów, albo nabić masówkę na zerowym zarobku, wyczyścić magazyny, albo opłacić paru pracowników na małej stracie. Zarabiają tylko więksi, którzy mają współpracę i najlepiej jeszcze sami dostarczają towary dla ich własnej sprzedaży. Wtedy pozycjonowanie ofert jakby się wymyka spod kontroli ;) Wiem, bo dostarczaliśmy im produkty na poprzedni okres świąteczny. Sprzedawali mój produkt, który ja miałem wystawiony za 99zł, po 299zł xD I ludzie kupowali, bo sobie wrzucali w reklamy, w topkę. Opinie mało ważne, bo w koncie allegrowym ginęły w moment.

    Allegro to syf. Nie kupuję już nic za ich pośrednictwem. Czasami służy jako wyszukiwarka towarów, bo jednak nadal tam znajdziemy każde gówno. Utarło się w społeczeństwie to allegro jak "adidasy". A prawdą jest, że obecnie jeśli chcesz kupić dobrze, to wszędzie tylko nie allegro. Bo jest drogo, bo nawet jak jest na pierwszy rzut oka tanio - to gdzieś sobie to sprzedawca musi odbić, czy to waleniem cię na wysyłce, czy sprzedawaniem gorszego sortu produktu. A u "największych" i tak nie ma za bardzo już ukrywania, bo na ich sklepie i tak wszystko taniej. Czasami w ramach współpracy jakiś produkt poniżej ceny, ale siedem innych na promowaniu i reklamach.

    Kupując na allegro masz obecnie niemal pewność, że albo przepłacasz - ale to możesz googlem ogarnąć, albo dostajesz gorszy towar. Wiem, bo tam sprzedawałem i żeby "żyć", czyli istnieć wśród ofert i tego, że cena to 99% - musisz zubożyć produkt, albo dawać te niepewne. U nas naklejka na pudle "allegro" znaczyła, że tam wsadzasz najgorsze, byle poszło i nie leżało. Przy takim przemiale i możliwości zwrotu nie ma prawie ani zwrotów, ani negatywnych opinii jak masz miłe osoby na infolinii. 99% ludzi przystanie na gówno, a ten 1% się udobrucha na luzie. Niektórzy to już tam nawet o ten 1% nie dbają, bo mają to w dupie, swoje sprzedadzą.

    Najgorszy pośrednik świata. Kiedyś ten serwis był czymś, zaczął wiele niezłych biznesów, dał szansę wielu obrotnym ludziom. Dzisiaj to tylko jedno wielkie gówno, które ma większy zarobek od sprzedającego, a i rucha też kupujacego. Cmoka w dupkę wielkich chcących u nich sprzedawać i chce zostać amazonem, a nie ebayem, tylko nie za bardzo wie jak i tkwi tak pomiędzy.

    Niemniej cieszy mnie, że nie powstaje jakaś "wielka konkurencja". To właśnie paradoks, że niekoniecznie jestem smutny, że nie wyszło ebayowi, że nie wchodzą inni. Nie. Kompromitacje allegro są idealne, bo uczą ten w tej kwestii zacofany naród (powolutku, ale jednak), że istnieją sklepy internetowe i te notują coraz większe obroty, zyski i nie trzeba płacić allegro za... no za nic. Za pośredniczenie, ale przecież wystarczy zmienić okienko wyszukiwania i wpisać coś w google zamiast w allegro i jest to samo.

    Się rozpisałem. Życzę temu serwisowi śmierci. Ewentualnie niech się już po prostu przekształci na amazona i nie dobija kolejnych firm i nie robi kolejnych ludzi w jajo.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio: rozumiem punkt widzenia sprzedającego. Ostatnio kupowałem sporo rzeczy na allegro z jednej dziedziny, byłem też zarejestrowany w wiodących sklepach o tej tematyce. I często okazywało się, że pomimo dołączenia do newslettera, zastosowaniu kodu rabatowego przyznawanego dla stałych klientów itp. rzeczy wystawione przez allegro przez ten sam sklep wychodziły taniej. Nie raz spotkałem się również z sytuacją, że w sklepie ceny były wyższe niż na allegro mimo wliczonej prowizji. Sklepy na allegro konkurują ceną, na swoich witrynach często ją zawyżają licząc na to, że jak ktoś już tu trafił to kupi, po takiej cenie jak jest. Zdaje mi się, że z punktu widzenia kupującego allegro jest lepszą, wygodniejszą, bezpieczniejszą i szybszą opcją. Mimo wszystko wolałbym, gdyby allegro miało jakąś poważną konkurencję. Monopol nigdy nie jest dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio:

      Utarło się w społeczeństwie to allegro jak "adidasy"
      Czyli drogie i c%!#@we, chociaż kiedyś były fajne? No fakt, pasuje :P

      W porównaniu ze sklepami internetowymi na allegro oszczędzam czas: zakładanie konta/podawanie danych wysyłkowych/paczkomatu, wyszukiwanie asortymentu na wyszukiwarce do której nie jestem przyzwyczajony albo po prostu dzwonienie po sklepach jednak trochę go zabiera.
      Kolejna kwestia przesyłek: na allegro z reguły jest taniej, szczególnie mając smarta (tak, domyślam się, że tu pewnie partycypuje w ukrytych kosztach, bo z reguły sprzedawcy że smartem wystawiają ten sam produkt drożej, ale rzadko jest to pełen koszt wysyłki). Sklepy internetowe z kolei bardzo często wysyłają tylko kurierem, co podnosi koszty i dla mieszkańca bloku jest z reguły jest bardziej uciążliwe niż paczkomat/odbiór w punkcie

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio:

      Nie wiem jak niby wychodzi drożej z allegro. Składając PC wyszedłem jakieś 400zł taniej. Aktualnie chcę kupić snowboard:

      Allegro 1189zł: https://allegro.pl/oferta/zestaw-snowboard-raven-core-158cm-wide-2019-8438499216

      Oficjalny dealer na Polskę wdłg strony Raven to pyc-sport który nawet nie ma strony internetowej. Może bym ich odwiedził bo są z Łodzi, ale nawet nie wiem czy sprzedają detalicznie.

      proboarder.pl jak się podobiera to z lepszymi wiązaniami 1399zł - ten sam wychodzi drożej

      snowsport.pl nie spadłem nawet poniżej 1500zł

      Do momentu, aż sprzedawcy nie będą mieli bardziej konkurencyjnych cen na swoich stronach to allegro dalej będzie brać sobie 10% albo 50zł od każdej sprzedaży, a nie będą bo konkurować muszą na allegro ¯\_(ツ)_/¯ Stworzenie strony to koszt, reklama to koszt. Mimo niby prowzji allegro dalej jest to bardziej opłacalne zarówno dla konsumenta jak i sprzedawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rizin: Tylko że podałeś towar dość specyficzny. Nie jest to popularny produkt mający kilkaset/kilka tysięcy sprzedanych produktów, a zwykła nisza na której allegro nadal może się opłacać.

      Specyficzne towary nie są dla allegro w ogóle źródłem zarobku, ale źródłem właśnie utrzymania u siebie klientów. Ich utrzymuje masówka, czyli wszystko co idzie hurtem i hurtem nabija liczniki.

      Takie produkty jak pokazujesz są opłacalne nadal - i dla sprzedających również, bo marża jest dość płynna. Zapłacić 200zł w tą czy tamtą nie gra tu roli. Nie sprzedasz tysiąca desek jednego rodzaju, więc marża to nie jest 5/10zł, a 200zł minimum. Więc jest z czego grać i jest z czego sobie odbijać allegrowe stawki.

      Co do utrzymania sklepu itp. Jeżeli ktoś sprzedaje rocznie 1000 produktów, ma 200zł marży, to może mu styknąć allegro. To wtedy nadal ma opcję - tymczasową, bo allegro wkrótce przestanie być tym allegro którym jest, ale wtedy się do opłaca. Bo jak podniesie znów ceny o 2zł, to przy takiej marży to wiele nie zmienia. Szczególnie, że towar specyficzny i nikomu nie opłaca się nawet tworzyć sklepu żeby sprzedawać.

      Jednak - nie takimi firmami i nie tym allegro żyje. Całe środowisko snowboardowe to może tam na fajki dla prezesa zarobi.

      Branże z małą liczbą sprzedaży i dużym zarobkiem zawsze będą lubiły wszelkie aukcje, wystawy, prezentacje zewnętrzną - bo bez mocnej marki nie opłaca się robić czegoś swojego. Tylko że to w wydatkach Polaków stanowi ułamek. Wszystkie branże podobne do tych które podałeś nie stanowią nawet pół procenta ich zarobku, obrotów i sensu działania. To tylko miły dodatek poszerzający ofertę. I tak, dla kogoś handlującego tymi deskami to nadal świetna opcja, tylko jak widzisz, deskami handluje z 10 osób, a chociażby ubraniami 10 tysięcy. Skumaj różnicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio: niby tak, ale do drobnych rzeczy z pakietem Smart jak znalazł. Sumarycznie miesięczny koszt dla kupującego to 4,08 zł i masz przesyłkę darmową do paczkomatu, kiosku ruchu lub placówki Poczty Polskiej. Podobnie robi Empik.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio: Ja kupiłem Yerba 1kg przez Allegro, bo taniej było niż w sklepach internetowych specjalizujących się w Yerbach.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio: trochę gadasz głupoty. Ja jakoś nie doświadczam problemów z allegro. Nie jednokrotnie sprawdzam przedmiot który chcę kupić w sklepach internetowych/stacjonarnych i ceny są te same albo wyższe, a nie raz i do nich trzeba doliczyć wysyłkę. Tak samo ze zwrotami nie miałem problemu nigdy na allegro, i jak masz smarta to masz zwrot gratis - w innych sklepach musisz sobie sam zapłacić za to.
      Oczywiście, takich rzeczy jak perfumy, buty tam nie kupuję, bo wiadome że podróby

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio: 99,99% Zgoda. Ale, Aledrgo nie bierze kasy za nic. Bierze kasę za wygode. Może nie szanujesz swojego czasu (co jest dziwne, bo z posta wynika, ze jesteś przedsiębiorcą)..ale ja jestem leniwym ssynem i jak mam zakładać 100-tlen konto i podawać 100-tny raz adres w 100-tnym gówno-sklepiku to wolę dwoma klikami kupić na Allegro i przepłacić 5 złotych. Jakby powstał jakiś sojusz gówno-sklepików, że mam jeden login, jeden adres wysyłki i wszystkie inne pierdy (jak na aledrogo) a tylko wybieram sklep to by było super. Szarpałbym jak Reksio szynkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja kupiłem Yerba 1kg przez Allegro, bo taniej było niż w sklepach internetowych specjalizujących się w Yerbach.

      @rukh: Nie wiesz co kupiłeś. Sam sprzedałem na allegro około 200 tysięcy produktów i to własnej produkcji. Na sklepie też miałem ceny wyższe i to dużo. Po prostu na allegro szedł gorszy sort. Stąd też nie zdziwię się jeśli dostałeś yerbę solidnie chrzczoną jakimś innym liściastym syfem. A nawet jeśli produkt konkretnej marki - to uleżany outlet pod datą ważności.

  •  

    pokaż komentarz

    Kupuję tylko za pobraniem więc ¯\_(ツ)_/¯ płacę tyle na ile się zgodziłem a kurierowi zostawiam resztę.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety Allegro jest pod względem dzielenia produktów na paczki które mamy w koszyku bardzo ułomne. Sprzedaje na allegro produkty o różnej wadze od 1kg do 30kg. Paczki mogę wysyłać max do 30kg. Jeżeli klient kupi kilka produktów na moich aukcjach niestety algorytm zawsze źle wylicza koszta transportu. Walka z allegro żeby to poprawili to jak walka z wiatrakami. Zazwyczaj kończy się na tym że klient dopłaca czasami odpuszczam i pokrywam te koszta ze swoich środków, nie ma innej opcji.

Dodany przez:

avatar Piz-dur dołączył
1516 wykopali 18 zakopali 21.5 tys. wyświetleń