•  

    pokaż komentarz

    Po 1 niech ci sąsiad spisze oświadczenie, że widział, że wyrzucił itd
    Po 2 idź do prawnika... pewnie trzeba będzie wytoczyć gościowi sprawę cywilną za zniszczenie mienia
    Po 3 złóż doniesienie do prokuratury dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa - tu sobie wpisz to co prawnik ci doradzi... dane sebka otrzymasz od policji która już go spisała
    Po 4 zmień mieszkanie... jak wejdziesz z nim na ścieżkę wojenną to nie chcesz mieć wroga za ścianą

  •  

    pokaż komentarz

    Następnym razem jak zacznie się robić głośniej zamów mu pizzę zanim wpadnie na pomysł robienia frytek. Powinno pomóc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Destylatornia: Twój nick powinien brzmieć „WÓJ DOBRA RADA”

    •  

      pokaż komentarz

      @Destylatornia: nie będzie następnego razu. Zrobiłem awanturę właścicielce mieszkania, kilku sąsiadów mnie poparło i babka wypowiedziała gościowi umowę.

    •  
      MINUSY_TUTAJ

      +74

      pokaż komentarz

      Kolega pyta o zdjecie samochodu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: to co, teraz mireczki bede musialy go wykurzyc?

    •  

      pokaż komentarz

      . Zrobiłem awanturę właścicielce mieszkania

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: Tak z ciekawości z jakiej paki? Bogu ducha winna kobieta a ty jej awanture robisz.

    •  

      pokaż komentarz

      babka wypowiedziała gościowi umowę.

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: no, to teraz będzie tam seba mieszkać za darmo kilka lat i robić wszystkim na złość #polskarzeczywistosc

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Kilku sąsiadów zgłaszało ich zachowanie. Wszystkie 4 mieszkania wokół nich to pary z conajmniej 2 dzieci. Ona nie reagowała dopóki nie doszło do tej akcji.

    •  

      pokaż komentarz

      Kilku sąsiadów zgłaszało ich zachowanie. Wszystkie 4 mieszkania wokół nich to pary z conajmniej 2 dzieci. Ona nie reagowała dopóki nie doszło do tej akcji.

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: Powiedz mi misiu kolorwy z jakiej paki własciciel mieszkania ma odpowiadać za zachowanie obcej osoby? Były burdy to zgłaszasz na policję. Właściciel nie odpowiada za wykroczenia najemcy. Nie zawsze nawet można rozwiązać z tego tytułu umowę. Czemu sąsiedzi nie dzownili do mamy seby? Może ona też odpowiada?

      Zrobiliście awanture bogu ducha winnej kobiecie. Rozumiem nerwowa sytuacja bo samochód, pożar. Ale prawda jest taka, że powinniście ją przeprosić. Właściciel mieszkanie nie odpowiada za to, że najemca zakłóca spokój.

    •  
      takie-konto

      +16

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: dlaczego ma nie odpowiadać, wszyscy dookoła mają mieć przej#@!ne bo jakaś pani sobie pieniążki zarabia?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Misiu kolorowy mamy tu fajną wspólnotę i dobrze ze sobą żyjemy. Właścicielka tego mieszkania też ma tu inne mieszkania i często tu pomieszkuje. Nikt na nikogo się nie obraza. Mamy często zebrania i wyjaśniamy sobie wszystko, nawet czasem się kłócimy. Tym razem wyjaśniliśmy przed zebraniem wspólnoty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Może pod względem prawnym właściciel mieszkania nie odpowiada za zachowanie najemcy, ale na pewno przed sąsiadami świeci oczami. Często reakcja właściciela mieszkania jest najszybszym sposobem na uspokojenie lokatora. Poza tym jako wynajmujący wolę dobrze żyć z sąsiadami aby w razie jakby mi lokator wpadł na pomysł zdemolowania mieszkania czy zrobienia w nim burdelu dali mi znać wcześniej niż później.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: widziała komu wynajmowała, OP wspomniał że nie on pierwszy informował o zachowaniu patola.
      Po prostu wcześniejsze skargi olewała, dopiero gdy patol pokazał co potrafił zareagowała.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego ma nie odpowiadać

      @takie-konto: Bo w Polsce nie ma odpowiedzialności zbiorowej a właściciel mieszkania nie odpowiada za najemcę i jego czyny.

      wszyscy dookoła mają mieć przej%?%ne bo jakaś pani sobie pieniążki zarabia?

      Jej prawo wynająć komu chce. Nie musi przeprowadzać kastingów. Daje kase, płaci to ona wręcz nie może nic zrobić. Może mu jedynie wypowiedzieć umowę w razie rażących przywinien i te na serio muszą być rażące i przede wszystkim udokumentowane.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedz mi misiu kolorwy z jakiej paki własciciel mieszkania ma odpowiadać za zachowanie obcej osoby? Były burdy to zgłaszasz na policję

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Z takiej paki, że spółdzielnia albo wspólnota może zabrać jej mieszkanie (✌ ゚ ∀ ゚)☞ poszukaj sobie artykułów, ja kiedyś szukałem i nie zamierzam drugi raz, mi to nie jest potrzebne

    •  

      pokaż komentarz

      Misiu kolorowy mamy tu fajną wspólnotę i dobrze ze sobą żyjemy

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: Blok to nie jest żydowska komuna, że sobie będziesz robił castingi na sąsiadów i do wspólnoty. To nie USA gdzie byś zmaieszkał w danym miejscu musisz mieć podpisy wszystkich mieszkańców danego osiedla.

      Tym razem wyjaśniliśmy przed zebraniem wspólnoty.

      Napisałeś, że zrobileś jej awanture z sąsiadami za czyny jakiegoś obcego typa. To jest k#%?a chore.

      widziała komu wynajmowała,

      @cookie96: I dalej ona za niego nie odpowiada.

      OP wspomniał że nie on pierwszy informował o zachowaniu patola

      I co ty myślisz, że jako właściciel mogę rozwiązać sobie z kimś umowę z dnia na dzień bo gość się kłócił wcześniej z panną? Nie. To nie usa, że możesz sobie wyj!?#ć kogoś z domu z dnia na dzień bo sąsiad się skarży.

      Po prostu wcześniejsze skargi olewała

      Bo może nie mogła rozwiązać z nim umowy. To jej decyzja.

      dopiero gdy patol pokazał co potrafił zareagowała

      Bo tu już było rażące zdarzenie a nie jakaś kłótnia małżeńska. Dalej nie wiesz jaką ma umowę.

    •  

      pokaż komentarz

      ale na pewno przed sąsiadami świeci oczami

      @sedros: Zawsze jak jakiś sąsiad dzwoni do mnie, że moi najemcy się źle zachowują to każę dzwonić albo do ich matek albo do policji. k@?%a co mnie to w ogóle obchodzi? Jako właściciel NIE JESTEM ŻADNĄ STRONĄ W KONFLIKTACH. Owszem jeśli problem się powtarza wielokrotnie i trwa ustawicznie na prośbę administracji mogę rozwiązać umowę. Ale do tego muszę mieć solidne podstawy. Najlepiej w postaci notatek policyjnych bo najemca może mnie zawsze pozwać. Ale jakbym się uparł to i tego nie muszę robić.

      Często reakcja właściciela mieszkania jest najszybszym sposobem na uspokojenie lokatora

      Rozumiem, że jak kłócisz się z dziewczyną na ulicy to też zaczepiasz obcych ludzi i prosisz by stanęli w twojej obronie? Ile ty masz lat? 12?

      Poza tym jako wynajmujący wolę dobrze żyć z sąsiadami aby w razie jakby mi lokator wpadł na pomysł zdemolowania mieszkania czy zrobienia w nim burdelu dali mi znać wcześniej niż później.

      Jak zechce to ci w nocy zdemoluje chatę i się nie dowiesz przed ranem. Jak zrobi burdel to dowiem się od administracji, a poza tym jestem ubezpieczony i szczerze mówiąc to nie chcę być mediatorem w sprawach obcych dla mnie ludzi bo mi za to zwyczajnie nie płacą.

      WYNAJMUJĄC TO NIE JEST MAMUSIA NAJEMCY.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: No cóż... tylko współczuć Twoim sąsiadom.

      Jak zrobi burdel to dowiem się od administracji

      Jak zrobi burdel to się dowiesz z sądu lub policji jak Cię oskarżą o sutenerstwo. Co kto lubi - ja wolę, dobrze żyć z sąsiadami. Jakby mi lokator zaczął takie akcje robić jak opisuje @musze_pomyslec_nad_nickiem to też bym mu wymówił umowę bo choćby wstyd by mi było, że wspieram patologię. Oczywiście zachęcałbym też sąsiadów do zgłaszania takich zachowań na policję.

      Wynajmuję mieszkanie - do tej pory nie miałem wprawdzie problemów, ale na pewno nie zostawiłbym sąsiadów samych sobie z problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      Z takiej paki, że spółdzielnia albo wspólnota może zabrać jej mieszkanie (✌ ゚ ∀ ゚)☞ poszukaj sobie artykułów, ja kiedyś szukałem i nie zamierzam drugi raz, mi to nie jest potrzebne

      @tomeq: Doskonale znam te artykuły (zapewne mówisz o art 16 uowl) bo zajmuje się zawodowo nieruchomościami. Sek w tym, że z tego artykułu ciężko zlicytować WŁAŚCICIELA za przewinienia NAJEMCY. Nawet jeśli doprowadzisz do tej sytuacji i będziesz chciał to zrobić, to wspólnota musi wystąpić z polubownym porozumieniem. I tak. Jeśli z takim czymś się do mnie zwróciła i jest to udokumentowane to ja wtedy mogę rozwiązać umowę z najemcą i jestem kryty. Ale nie na podstawie tego, że dzownił do mnie sąsiad i mówił, że PANIE TAM TO GŁOŚNO PO 21.

      Zresztą mam w każdej swojej umowie zapisy o tym by najemca przestrzegał porządku WM. Sęk w tym, że dopiero gry rażąco go nieprzestrzega lub ustawicznie to dopiero wtedy mogę mu wypowiedzieć umowę. I to też muszę mieć udokumentowane.

    •  

      pokaż komentarz

      nie będzie następnego razu. Zrobiłem awanturę właścicielce mieszkania, kilku sąsiadów mnie poparło i babka wypowiedziała gościowi umowę.

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: no to w czym problem?

    •  

      pokaż komentarz

      No cóż... tylko współczuć Twoim sąsiadom

      @sedros: Czemu? Ja jestem przykładnym obywatelem. Muzyka i tak tylko na słuchawkach, zero imprez. Przestrzegam zasad. Ale czemu mam odpowiadać za imprezę zrobioną przez 3 studentów 340 km dalej?

      Jak zrobi burdel to się dowiesz z sądu lub policji jak Cię oskarżą o sutenerstwo

      Niech oskarżają. Ciężko komuś udowodnić winę gdy nie jest winnym a jedyną poszlaką jest to, że ktoś zrobił sobie domówkę w twojej chacie. To nie miami vice.

      Co kto lubi - ja wolę, dobrze żyć z sąsiadami.

      Ja też. Dlatego z nimi dobrze żyje. A jak żyją inni ludzie ze swoimi sąsiadami? Tego nie wiem. Bo ja za nich nie odpowiadam.

      Jakby mi lokator zaczął takie akcje robić jak opisuje @musze_pomyslec_nad_nickiem

      Jakby ktoś mi omało co nie spalił chaty przez zaniedbanie to rozwiązałbym z nim umowę. Bo wiedziałbym, że umowa którą spisałem mi na to pozwala. Natomiast jeśli była 2 razy awantura czy głośniej radio? Nie. Bo to nie jest rażące, to się może zdarzyć w każdej rodzinie zwłaszcza np z 16 latkiem zmaieszkującym. I mógłbym zostać pozwany do sądu za niesłuszne wypowiedzenie umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol:
      Misiu kolorowy :* :* :*
      Nie wiem w jakim lewackim skłocie mieszkasz, ale u nas w Polsce Białych Ludzi, takie rzeczy to sprawa normalna :) Jest w bloku wspólnota, która dba o wszystkich mieszkańców i odbywają regularne zebrania na których omawiane są bieżące sprawy, budżet oraz przyszłe inwestycje.
      I to się u mnie już ciągnie od 24 lat. Najpierw mój stary reprezentował naszą rodzinę, a teraz ja.
      Wszyscy sąsiedzi się znają z imienia i nazwiska (nie do pomyślenia w dzisiejszych gettach), przez co są życzliwi dla siebie. Wydaje mi się, że ten brak anonimowości wpływa na to, że chcemy być milsi dla sąsiadów, bo to nie jest jakiś random, którego spotkam kilka razy w życiu ;)
      Dlatego: sąsiadka poczuła się odpowiedzialna za to komu wynajęła mieszkanie i nie chcąc zrazić do siebie osób ze wspólnoty, wypowiedziała patusowi umowę.
      A patus niech wraca do siebie, do swojego patusowego getta, gdzie będzie mógł cospleyować trwardziela.
      Wszyscy będą zadowoleni.
      Miłego poranka i smacznej kawusiu :*

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: ale p?!@%$?isz głupoty. Sam każesz dzwonić obcym ludziom do matki najemcy? A co ona ma do tego? Jaką jest stroną? I nie zgodzę się, że właściciel nie jest stroną: to on odpowiada za to, komu wynajął. Zresztą sam piszesz-co jest prawdą-że masz "środki nacisku:. Bo właśnie możesz rozwiązać umowę. Bez podawania przyczyn, za umownym okresem wypowiedzenia, na pewno masz taki zapis w umowacy. I dlatego jesteś skutecznym lewarem nacisku na wynajmującego, jak fika to wizja przeprowadzki często go uspokoi. Rozumiem, że ci to nie pasi, bo nie chcesz grać roli rozjemcy/mediatora itp. W pełni naturalne, każdy chce mieć spokój.

    •  

      pokaż komentarz

      ale u nas w Polsce Białych Ludzi, takie rzeczy to sprawa normalna :) Jest w bloku wspólnota, która dba o wszystkich mieszkańców i odbywają regularne zebrania na których omawiane są bieżące sprawy, budżet oraz przyszłe inwestycje.

      @wotan91: Na których spotkaniach jako właściciel nieruchomości nie muszę być.

      I to się u mnie już ciągnie od 24 lat

      Brawo. Długiego i szczęśliwego życia życzę.

      Dlatego: sąsiadka poczuła się odpowiedzialna za to komu wynajęła mieszkanie i nie chcąc zrazić do siebie osób ze wspólnoty, wypowiedziała patusowi umowę.

      Jej wybór. Niestety nie znam sprawy i nie znam 'wglądu do akt'. Nie wiem jaką miała umowę z nim sporządzoną i czy miała do tego prawo. Jeśli tak no to skorzystała ze swojego prawa.

      Wyobraź sobie teraz taką sytuację.

      Masz więcej niż jedno mieszkanie. Połowa z nich jest w mieście akademickim oddalonym o 340 km od twojego miasta w którym masz drugą część a trzecią masz 100 km dalej na wybrzeżu.
      Łącznie masz dosyć dużo najemców. Oprócz tego masz swoją pracę która nie jest związana z najmem.

      Przyjeżdząsz do miasta oddalonego o 340 km. Spotykasz się z jednym gościem i dziewczyną. Normalna para. Sprawdziłeś dowody, sprawdziłeś kasę, umowę zrobiłeś protokół zdania. Wszystko się zgadza. Podpisujesz i nara.
      Za 3 miesiace dzwoni do ciebie telefon, że:

      -PANIE TEN GOŚĆ TO MUZYKĘ GŁOŚNO PUSZCZA
      -Dzownił pan na policję?
      -Nie. Panie zrób pan coś.

      Dzwonisz do gościa.
      -Sąsiedzi się skarżą proszę wziąć to pod uwagę.
      -Ubzdurało im się coś.

      Dzwoni znowu sąsiad ten sam (tylko jeden ma do ciebie numer)
      -Panie bo tam awantura.
      -Wzywał pan policję?
      -Nie.
      -To proszę wezwać i do mnie więcej nie dzwonić.

      I tyle. Jak sytuacja się powtarza to administracja się do mnie zgłasza, że trzeba problem rozwiązać. Są notatki i zgłoszenia na policję? Powtarzało się często i przez jakiś czas? Spoko. Rozwiązuje umowę. Nie ma notatek, tylko jeden sąsiad tak sądzi a drugi się wypiera? Co ja pany mediator jestem? Nic nie mogę. Rozwiążę umowę to ten poda mnie do sądu. Sąsiedzi się wyprą bo oni nie chcą się mieszać i tyle.

      Sprawa pomiędzy SĄSIADAMI to sprawa pomiędzy SĄSAIADAMI. Ja nie mam NIC DO TEGO. Dopiero jest jedna furtka gdy PORZĄDEK JEST W SPOSÓB RAŻĄCY I UPORCZYWY ŁAMANY. To wtedy mogę rozwiązać umowę. Ale to muszę mieć udokumentowane. Czy to poprzez zgłoszenie na policję, czy interwencje sąsiada we wspólnocie, skargę itp.

      Zrozumcie. Ja jako właściciel nawet nie muszę odbierać ŻADNEGO TELEFONU od sąsiada. Posiadając mieszkania na wynajem nie staje się rodziną zastępczą 36 osób. NIE ODPOWIADAM ZA NICH i ZA ICH RELACJĘ Z SĄSIADAMI. NIE MOGĘ ODPOWIADAĆ ZA CZYNY INNYCH DOROSŁYCH LUDZI Z KTÓRYMI JEDYNE CO MNIE ŁĄCZY TO TYLKO UMOWA NAJMU.

      Jeśli kasjerka w żabce cię okradnie na 3 zł to odpowiada ona a nie właściciel firmy coca cola.

      I tak samo ta właścicielka za niego nie odpowiadała a robienie jej awantury za czyny tego gościa były zwyczajnym chamstwem. Jeśli doszło już do pożaru i takiej akcji to podstawa do rozwiązania umowy mogła zaistnieć. Czy wcześniej była? Nie wiem może tak a może nie. Ale wstrzymałbym się z robieniem jej awantury albo mówieniem, że to jej wina i odpowiedzialność bo jako właśicicel nie wynajęła prywatnego detektywa, by sporządzić jego portret psychologiczny.

    •  

      pokaż komentarz

      ale p%#%%%?isz głupoty. Sam każesz dzwonić obcym ludziom do matki najemcy? A co ona ma do tego?

      @AlexanderSC: Tyle samo co ja. Czyli nic.

      Jaką jest stroną?

      Ja też nie jestem stroną.

      I nie zgodzę się, że właściciel nie jest stroną: to on odpowiada za to, komu wynajął

      Ale nie za to jak on się zachowuje. Wskaż mi proszę jeden przepis z KC, ustawy o włąsności lokali, ustawy o najmie, ustawy o ochronie praw lokatorskich itp w którym musiałbym brać odpowiedzialność za np głośną imprezę najemcy. Poczytaj wyżej. Jedynym przepisem który jedynie można by zastosować to art 16 u o lokali ale nadal tutaj byłoby ciężko zlicytować właściciela za przewinienia najemcy. Bo gdyby do tego doszło to właściciel może zwyczajnie rozwiązać umowę i jest kryty. Nadal za niego NIE ODPOWIADA.

      Zresztą sam piszesz-co jest prawdą-że masz "środki nacisku:. Bo właśnie możesz rozwiązać umowę

      Co nie znaczy, że możesz rozwiązać umowę z najemcą bo 3 razy imprezę zrobił.

      Bo właśnie możesz rozwiązać umowę. Bez podawania przyczyn, za umownym okresem wypowiedzenia

      Jeśli ten czas jest określony. Jeśli jest nieokreślony to może być nawet sytuacja, że muszę czekać kwartał. Natychmiastowo mogę tylko i wyłącznie w 4 okolicznościach:

      -brak płacenia 2 pełne okresy.
      -używanie rzeczy w sposób sprzeczny z umową
      -zaniedbanie
      -podnajem bez wiedzy.

      Jak widzisz nie ma tu nic o porządku. Możesz to zdefiniować w umowie i wtedy łapie się na punkt drugi, ale dalej to jest twoje PRAWO, nie obowiązek.

      I dlatego jesteś skutecznym lewarem nacisku na wynajmującego

      Ja jestem wynajmującym. I ja nie muszę go chcieć go naciskać. Nie wiem czy wiesz, ale rozwiązanie umowy i szukanie najemcy to straty pieniędzy, czasu. Nie będę tego robił tylko dlatego, że student raz na tydzień zrobi imprezę a starej babie to przeszkadza. Zwłaszcza gdy muszę wydać 300 na notariusza i 300 na paliwo.

      Rozumiem, że ci to nie pasi, bo nie chcesz grać roli rozjemcy/mediatora itp.

      Więc zrozum też, że robienie awantury właścicielce mieszkania za to, że jej najemca okazał się debilem jest idiotyzmem. Ja jak mam problem z sąsiadem to rozmawiam z nim, administracją. A nie z włascicielem mieszkania który nie ma ŻADNEGO OBOWIĄZKU włączać się w nasze sprawy.

      Tak samo jak ja NIE MUSZĘ I NIE MAM OBOWIĄZKU ani rozwiązywać z kimś umowy bo sąsiad tak chce, ani odpowiadać za jego czyny. Jeśli administracja wystąpi do mnie z prośbą o rozwiązanie problemu z podpartymi dowodami i będę miał pewność, że umowa jest rozwiązana zgodnie z zapisami to to zrobię. W każdym innym wypadku niech sąsiedzi w mieście 300 km dalej się dogadują sami BO JA NIE MUSZĘ MATKOWAĆ DOROSŁYM LUDZIOM ANI BYĆ MEDIATOREM za darmo.

      ŻADNE PRAWO nie nakłada na mnie OBOWIĄZKU wpływania na zachowanie najemcy w jakikolwiek sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlexanderSC: Oczywiście do tego co wyżej masz jeszcze 683 i 685 kc. Nadal jako właściciel póki nie dostane pisma od administracji mogę mieć gdzieś stosunki pomiędzy sąsiadami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: dziękuję za pojemną odpowiedź.
      Ale co to ma do rzeczy że masz 300 km? Twoja sprawa, równie dobrze możesz mieć 30 metrów. To Twój biznes, jak masz go daleko to Twój wybór, zgodzisz się? Jeśli najemca ci np. zgłosi, że zdechła pralka, to musisz (tak zakładam) to ogarnąć, bez względu na to czy masz 300km czy mniej. Ofcors najczęściej da się to załatwić na odległość.

      Nie spłycaj tematu do studenta robiącego pojedyncze imprezy.
      Chodzi o to, że "społeczność lokalna" może się zburzyć i np. za pomocą spółdzielni wystosować do ciebie "narzekania". I nie musi to być jak to napisałeś "prośba spółdzielni". Bo jak student nie potrafi się dogadać z ludźmi i robi imprezę w środku tygodnia po północy to sory ale narusza spokój innym. I twoje stanowisko że to jednorazowo mało mnie interesuje. I jako sąsiad nie chcę mieć takich problemów. Oczywiście taki lokator sam się musi tłumaczyć policji itp., natomiast w przypadku eksalacji będziesz musiał zareagować. Bo przecież wiedziałeś komu wynajmujesz. To jest biznes, zgodziłeś się na takie ryzyko, to teraz może się zdarzyć, że musisz za to zapłacić kasą, czasem, upierdliwością szukania nowych chętnych itp. Równie dobrze widząc że to student wsadzasz do umowy konkretny zapis o imprezowaniu i masz problem z głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: możesz mieć. I naprawdę masz? Serio? Rozumiem, że jako właściciel bądź zarządca masz swoje prawa i jakaś tam babcia nie będzie ci dyktować komu wynajmujesz, ale nie sądzisz, że jakiś złoty środek jest konieczny? No bo nie ma bata, zawsze sie zdarzy, że sąsiad będzie miał rację, i co wtedy też mu wyjedziesz z paragrafem bądź artykułem?

    •  

      pokaż komentarz

      Twoja sprawa

      @AlexanderSC: No właśnie nie moja. Nie mam obowiązku matkowania moim najemcom.

      To Twój biznes

      Dlatego nie wsmak mi rozwiązywać zaraz podpisane umowy póki nie mam innego wyboru. Sytuacja konfliktów międzysąsiedzkich jeszcze w takiej pozycji mnie nie stawia.

      Jeśli najemca ci np. zgłosi, że zdechła pralka, to musisz (tak zakładam) to ogarnąć

      Zależy. Niech wzywa pana Kazia. Da mi go do telefonu. Jeśli zdechła np grzałka czy termostat to mam w dupie i niech najemca wymienia. To jego obowiązek. Jeśli jest to poważniejsza awaria? Ok. Zamawiam pralkę pod drzwi najemcy.

      Ofcors najczęściej da się to załatwić na odległość.

      Dokładnie. Tym się muszę zająć. Bo to może należeć do moich obowiązków (choć nie musi). Mediacjami z sąsiadami nie muszę się zajmować. Bo żadne prawo nie nakłada na mnie takiego obowiązku. I nie będę się tym szczerze zajmował. Nikt mi za to nie płaci, ja mam inną pracę, a to nie jest mój jedyny najemca.

      Chodzi o to, że "społeczność lokalna" może się zburzyć i np. za pomocą spółdzielni wystosować do ciebie "narzekania".

      Mogą. Ja mogę wystosować list otwarty do papieża iraku.

      ". Bo jak student nie potrafi się dogadać z ludźmi i robi imprezę w środku tygodnia po północy to sory ale narusza spokój innym

      No ale to ja naruszam czy ten student? Co mnie to obchodzi k?$#a? Jak dostanę taki list od spółdzielni, że najemca xxxx zrobił imprezę w srodę o 2 w nocy to odeślę im pismo: NUMER NA POLICJĘ TO 112.

      I twoje stanowisko że to jednorazowo mało mnie interesuje

      Ale ja nie prowadzę ewidencji imprez w mieszkaniach które do mnie należą. I nie muszę. Informacja, że dany najemca zrobił imprezę gówno mnie interesuje.

      I jako sąsiad nie chcę mieć takich problemów.

      No dobrze, ale to czemu dzwonisz do mnie? Zgłaszaj sąsiada na policję, do wspólnoty, administracji, zarządcy. Wykażesz, że to się dzieje ustawicznie i nagminnie? Administracja każe mi się tym zająć to się zajmę. W innym wypadku mam gdzieś twoje sąsiedzkie sapania. Co mnie to obchodzi.

      , natomiast w przypadku eksalacji będziesz musiał zareagować

      Dopiero gdy rzeczywiście administracja uruchomi procedurę związaną z art 16 ustawy o własności lokali. Tak wtedy nie będę miał wyboru i wtedy to zrobię. Jednak uwierz mi to są baardzo rzadkie sytuacje. To jedno z najdalej idących ingerencji w prawo własności. I owszem. Wtedy to zrobię. Wcześniej? Nie. Bo narazi mnie to na straty.

      Bo przecież wiedziałeś komu wynajmujesz

      Ale, że co? Jan Kowalski miał na czole napisane LUBIE WŁĄCZAĆ TECHNO O 8 RANO I SZCZEKAĆ W PEŁNI KSIĘŻYCA? Nie nie wiedziałem. Znałem jego dane. To jest różnica.

      To jest biznes, zgodziłeś się na takie ryzyko, to teraz może się zdarzyć, że musisz za to zapłacić kasą, czasem, upierdliwością szukania nowych chętnych

      Tylko jeśli będzie to ostateczność. A uwierz mi art 16 zanim administracja wejdzie w to pole to miną i 2 lata przepychania. A ja jakbym miał za każdym razem rozwiązywać umowę bo sąsiedzi sobie wybierają mojego najemcę to bym poszedł z torbami.

      Równie dobrze widząc że to student wsadzasz do umowy konkretny zapis o imprezowaniu i masz problem z głowy.

      Nie mogę komuś zabronić zrobienia imprezy w domu. Taki zapis jest nielegalny w umowie najmu.

      I naprawdę masz? Serio?

      Przy jednym mieszkaniu na wynajem może miałbym czas się tym zajmować. Ale szczerze? To jest dla mnie biznes a ja mam drugą pracę w nieruchomościach na pełen etat w innej gałęzi. Znam doskonale prawo (dot. nieruchomości) i nie zamierzam matkować dorosłym ludziom i robić za mediatora bo Kargul z Pawlakiem nie mogą się dogadać.

      Rozumiem, że jako właściciel lub zarządca

      Jako zarządca nieruchomości (np bloku) lub administor musiałbym się takim czymś zajmować. Jako właściciel jednego mieszkania w danej kamienicy. Nie.

      prawa i jakaś tam babcia nie będzie ci dyktować komu wynajmujesz, ale nie sądzisz, że jakiś złoty środek jest konieczny?

      Dokładnie. Nie będzie mi dyktować bo to dla mnie strata. Im najemca dłużej wynajmuje tym mniejsze ponoszę koszty.
      Złoty środek? Ma problem to niech sama go rozwiązuje jak ja ze swoim sąsiadem. Albo polubownie, albo jeśli nie chce to niech wzywa policję. A nie, że ja mam za każdym razem jak piesek rozjemca zajmować się pierdołami typu bo ten stuka w rurę a ten puścił muzykę po 21.

      No bo nie ma bata, zawsze sie zdarzy, że sąsiad będzie miał rację, i co wtedy też mu wyjedziesz z paragrafem bądź artykułem?

      Powiem więcej. Wielokrotnie się zdarzyło, że sąsiad mojego najemcy miał rację. No i co? To, że ja jestem właścielem to nawet nie zmienia faktu. Niektóremu nawet kibicowałem jak mój najemca go zalał xD. No ale to oni mieli problem między sobą a nie ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: > (…) z jakiej paki BANAŚ ma odpowiadać za zachowanie obcej osoby? (…). BANAŚ nie odpowiada za wykroczenia najemcy. Nie zawsze nawet można rozwiązać z tego tytułu umowę. Czemu sąsiedzi nie dzownili do mamy seby? Może ona też odpowiada?

      Zrobiliście awanture bogu ducha winnemu BANAŚIOWI. Rozumiem nerwowa sytuacja bo KAMIENICA, BURDEL. Ale prawda jest taka, że powinniście GO przeprosić. Właściciel KAMIENICY nie odpowiada za to, że najemca zakłóca spokój.

      Tak mnie się przypomniało - brzmi podobnie prawda? Mam nadzieję, że co do Banasia tok rozumowania też można zastosować podobny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      z jakiej paki BANAŚ

      @rikiMartin: Porównanie z dupy. Banaś jest wysokim urzędnikiem państwowym. Jak wszyscy wysocy urzędnicy państwowi są na świeczniku i to z kim robią interesy podlega kontroli. Ja nie jestem wysokim urzędnikiem państwowym. Jeśli nie czujesz różnicy to nie mamy o czym dyskutować.

      BANAŚnie odpowiada za wykroczenia najemcy

      Jeśli myślisz, że w tej sprawie chodzi o to, że banaś ma za niego odpowiadać to nie. Uświadomię cię jak dziecko. Wysoki urzędnik państwowy zwłaszcza na tak strategicznych stanowiskach jak szef NIK, KAS i min finansów nie może mieć kontaktów z przestępcami, bo to jest bezpieczeństwo strategiczne państwa. I on nie odpowiada za jakiegoś gościa tylko właśnie za siebie i swoje kontakty, których mieć nie może bo powinien być czyty jak łza. Gdyż takie kontakty mogą wpływać na bezpieczeństwo kraju. Jeśli złodziej kupi bilet w kiosku, to kioskarka nie może odpowiadać za kontakty ze złodziejami. I tak samo ja jeśli nie mam świadomości tego, że ktoś jest przestępcą. A nie mam.

      Wynajmujący nieruchomości którzy są zwykłymi śmiertelnikami nie są w tej samej sytuacji. Jeśli nie czujesz różnicy to znaczy, że gadam z dzieciakime.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol:
      No przyznam, że nie bardzo czuję różnicę o której mówisz,
      uważam że wszyscy są równi wobec prawa
      dodatkowo insynuujesz że miał kontakt z przestępcami, a to - jeśli by tak było - zmienia diametralnie postać rzeczy,
      myślę że na tym (różnicą zdań) możemy zakończyć.

    •  

      pokaż komentarz

      WYNAJMUJĄC TO NIE JEST MAMUSIA NAJEMCY.

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Jest. Jeżeli uporczywie jest łamany regulamin spółdzielni/wspólnoty ta może ci uprzykrzyć życie.
      Pajacu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Mogę już cos powiedzieć na temat mieszkania Seby. Właścicielka tak jak już mówiłem wypowiedziała mu z miejsca umowę. W mieszkaniu doszło do zniszczeń, które widziałem: osmolone meble w kuchni, czarny z okopcenia sufit, zniszczone panele na podłodze.

      Właścicielka mieszkania wczoraj do mnie dzwoniła i zobowiązała się pokryć mi stratę z utraty zniżki na AC. Jako właściciel mieszkania przejęła się tym co się stało bo zdaje sobie sprawę, ze garnek mógł wylądować na czyjejś głowie. Kilka metrów dalej są huśtawki, na których zawsze jakieś dzieci się bawią. Szczęście w nieszczęściu cały dzień padało i nikt nie chodził pod oknami.

      Pisałeś tak jakby miała kłaść lachę na wszystko co się dzieje w jej mieszkaniu. Miała sygnały, ze jest nie halo ale właśnie tak jak pisałeś olała sprawę aż do tej akcji.

    •  

      pokaż komentarz

      No przyznam, że nie bardzo czuję różnicę o której mówisz,

      @rikiMartin: Spoko. Nie każdy człowiek cechuje się myśleniem.

      uważam że wszyscy są równi wobec prawa

      Wobec prawa tak, ale niektórzy są pod 'nadzorem'. Jak jesteś policjantem to jesteś pod nadzorem BSW, jak jesteś wysokim politykiem to nadzorują cię służby. Nie chcesz tego? Odmawiasz przyjęcia stanowiska.

      dodatkowo insynuujesz że miał kontakt z przestępcami

      No ten gość od tego lokalu banasia chyba miał wyrok z tego co kojarzę.

      myślę że na tym (różnicą zdań) możemy zakończyć.

      @rikiMartin: Możemy bo jeśli nie czujesz różnicy to znaczy, że nie umiesz myśleć.

    •  

      pokaż komentarz

      że ci się chce tak 8h trolować. wolne od szkoły?

      @WydajnaJednostkaIndywidualna: Nie troluje. Takie są fakty i stan prawny. Właściciel nie musi być mediatorem pomiędzy najemcą a sąsiadami.

      I gówno cię obchodzi co robię w swoim wolnym czasie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest. Jeżeli uporczywie jest łamany regulamin spółdzielni/wspólnoty ta może ci uprzykrzyć życie.
      Pajacu.


      @FrasierCrane: Po pierwsze naucz się kultury. Po drugie naucz się czytać bo to pisałem. Po trzecie sytuacja gdy masz problem z administracją przez coś takiego wynika dopiero gdy sytuacja jest długotrwała i ostra. A nie dlatego bo seba 2 x zrobił imprezę.

    •  

      pokaż komentarz

      Właścicielka tak jak już mówiłem wypowiedziała mu z miejsca umowę.

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: Bo teraz zapewne dopiero mogła to zrobić.

      Właścicielka mieszkania wczoraj do mnie dzwoniła i zobowiązała się pokryć mi stratę z utraty zniżki na AC

      Daj jej kontakt do mnie jak tak lubi rozdawać obcym pieniądze gdy nie musi.

      Pisałeś tak jakby miała kłaść lachę na wszystko co się dzieje w jej mieszkaniu. Miała sygnały, ze jest nie halo

      Miała sygnały, że gość zakłócił tam ze dwa razy spokój. To nie jest jeszcze stwarzanie zagrożenia, żeby można było z miejsca wypowiedzieć umowę najemcy

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Właściwie we wszystkim masz racje, ale podchodzisz do tego jakby wszystko było tylko czarne albo białe. Nie wszyscy popadamy w skrajności, to raczej domena polityków.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wszyscy popadamy w skrajności,

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: Bo prawo w tym aspekcie jest dosyć czarno - białe. Po prostu wkurzyło mnie, że zrobiliście jej awanture do czego nie mieliście żadnych podstaw. To nie ona w końcu była powodem tej przykrej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Ciebie wkurzyło, a ją nie. Nie znasz relacji między nami, nie znasz zasad w wspólnocie. Zapominasz o empatii, stosunkach dobrosasiedzkich, pokorze. Niektórzy ludzie ze sobą rozmawiają, kłócą się a potem jednają. Gdybyśmy do wszystkiego podchodzili tak surowo jak piszesz to każdy by tylko mówił takie jest prawo i mi się należy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciebie wkurzyło, a ją nie

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: Tak. Zawsze mnie wkurza bezpodstawna agresja skierowana na niewinne osoby.

      Zapominasz o empatii, stosunkach dobrosasiedzkich, pokorze.

      Mówi to gość który naskoczył i zrobił awanturę jakiejś kobiecie za obcego typa którego ona nawet nie zna xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: Agresja?? Widze, że trafiłem na takiego, do którego zawsze musi należeć ostatnie słowo. Powtórzę - nie wiesz jakie mnie z nią łączą relacje, nigdy nie jestem agresywny, nawet pomimo wyrządzeniu mi szkody na kilkanaście tysiaków udało mi się jakoś zachować rezon. Napompowałeś się i uparłeś sam już chyba nie wiesz na co.

      Chyba, że chcesz ze mnie zrobić buraka i agresora, który atakuje niewinne kobiety? Białorycerz mode on?;)

    •  

      pokaż komentarz

      Agresja??

      @musze_pomyslec_nad_nickiem: Jeśli robisz komuś awanturę, to tak. Jest to forma agresji słownej.

      Widze, że trafiłem na takiego, do którego zawsze musi należeć ostatnie słowo.

      Nie musi. Pokazuje tylko tobie, że powinieneś się oponować w stosunku do obcych osób.

      Powtórzę - nie wiesz jakie mnie z nią łączą relacje, nigdy nie jestem agresywny

      Jesteś. Jeśli robisz komuś bogu ducha winnemu awantury przy sąsiadach.

      Napompowałeś się i uparłeś sam już chyba nie wiesz na co

      Wiem.

      Chyba, że chcesz ze mnie zrobić buraka i agresora, który atakuje niewinne kobiety? Białorycerz mode on?;)

      To, że babka była kobietą nie ma nic do rzeczy. Bardziej chodzi mi o to, że była bogu ducha winnym wynajmującym a ty się z sąsiadami na nią rzuciłeś. I nie muszę z ciebie robić buraka. Sam się do tego przyznałeś.

    • więcej komentarzy(34)

  •  

    pokaż komentarz

    Marne szanse, że wyrwiesz kasę od seby #panstwoztektury

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol pewnie jest niewypłacalny bo wszystkie roboty na czarno i udokumentowany dochód to 0 PLN

    •  

      pokaż komentarz

      @MajorMeme: k%@%a nie miałem tego modelu szklanej kuli. Moja coś szwankuje widocznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol jaka szklana kula? O czym Ty mówisz człowieku? Pomylił Ci się chyba temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajorMeme: O tym, że bawisz się jeden z drugim w stereotypy. PEWNIE JEST NIE WYPŁALNY BO SEBA HEHEHE. A może ten seba wprowadził się do tej lepszej okolicy bo przez ostatnie 5 lat rzucał dragami i wpłacał na konto po trochu dzięki czemu jest wypłacalny? Pytam się jaki model tej kuli albo te fusy co z nich wróżysz, że tak wszystko wiesz o jego sytuacji materialnej bo HEHEEHE SEBA.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol ja odniosłem się do treści wpisu, którego ewidentnie nie czytałeś.
      Cytat bezpośredni: "pracą raczej nie skąpany"

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol plus to co sam podałeś jako powód wprowadzenia się dalej wykazuje u niego dochód równy 0 PLN

    •  

      pokaż komentarz

      ja odniosłem się do treści wpisu, którego ewidentnie nie czytałeś.
      Cytat bezpośredni: "pracą raczej nie skąpany"


      @MajorMeme: A może bogaty z domu? Albo zarabiał dilując narkotykami przez ostatnie 5 lat i teraz ma pieniądze?

      @MajorMeme: NIby czemu wskazuje dochód równy zero? Dochód to dochód. Ten z szarej strefy i czarnej strefy też jest dochodem. Powiedz mi jeszcze jaki ma rozmiar buta jak taki z ciebie wróżbita maciej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol Dochód udokumentowany to dochód opodatkowany. Czyli ten z dragów jest nueudokumentowany chyba, że twierdzisz, że odprowadził podatek dochodowy i VAT ze sprzedaży dragów?

      Sam wróżysz z fusów, ja się odnoszę do wpisu. Nie ma tam natomiast nic o handlu narkotykami

    •  

      pokaż komentarz

      @MajorMeme: Dochód nieudokumentowany przestaje być dochodem?

      Dochód – podstawowa kategoria ekonomiczna, wyrażająca dodatni efekt zastosowania czynników wytwórczych: ziemi, pracy, kapitału rzeczowego, kapitału finansowego w procesie gospodarowania. Dochód jest rezultatem połączenia wymienionych czynników wytwórczych oraz przedsiębiorczości człowieka.

      Jeśli fiskus przyjdzie i każde ci zapłacić zaległy podatek bo miałeś większy dochód niż wykazałeś i tym samym kantowałeś to powiesz. PANI ALE JAKI DOCHÓD? NIEUDOKUMENTOWANY TO NIE DOCHÓD!

      Jak seba diluje w bramie i wpłaca 20 zł na konto to nadal mimo, że jest to nielegalne i nie ma zapłaconego podatku to to jest jego DOCHÓD czy tego chcesz czy nie.

      Sam wróżysz z fusów, ja się odnoszę do wpisu. Nie ma tam natomiast nic o handlu narkotykami

      Nie ma też nic natomiast tego, że nie ma pieniędzy czy jest niewypłacalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol sam wyjaśniłeś mój argument. Dochód nieudokumentowany. Nie mówię że ma 0 na koncie mówię tylko że pewnie tego nie wykazuje skoro OP zauważył że najprawdopodobniej nie pracuje. Moje wnioski opierają się na obserwacji OPa. Twoje są natomiast wyssane z palca. Nigdzie nie napisałem że nie ma pieniędzy tylko, że nie wykazuje najprawdopodobniej dochodu co sam zauważyłeś nie jest jednoznaczne z brakiem posiadania pieniędzy.

      W sądzie liczy się dochód udokumentowany a nie ten pozyskany nielegalnie, który jest ukrywany.

      Jeśli coś jeszcze jest dla Ciebie niejasne śmiało pytaj.

    •  

      pokaż komentarz

      Dochód nieudokumentowany. Nie mówię że ma 0 na koncie mówię tylko że pewnie tego nie wykazuje skoro OP zauważył że najprawdopodobniej nie pracuje

      @MajorMeme: Można mieć nawet nieudokumentowany dochód na koncie. Serio. I komornik może ci zająć dochód nieudokumentowany. Ba może ci zająć i zlicytować nawet sprzęt i tak cie zrobi wypłacalnym.

      Moje wnioski opierają się na obserwacji OPa

      Czyli głuchy telefon. OP gówno wie, ty gówno wiesz ale w konsekwencji padł wniosek, że seba jest niewypłacalny xD. To nie powiesz jakiej marki ta kula? Powiedz mi. Po co tak wróżyć z fusów?

      że nie wykazuje najprawdopodobniej dochodu

      Najprawdopodobniej? Ale znasz go, że wiesz, że nie pracuje? Youtuberzy dla gimbazy też nie wyglądają na ludzi pracy a jednak zarabiają potężne pieniądze. Pieniądze można mieć także nie z pracy ale ze spadku. Skąd masz powody by wnioskować o zasobności jego portfela skoro nie znasz go?

      W sądzie liczy się dochód udokumentowany a nie ten pozyskany nielegalnie, który jest ukrywany.

      Nie prawda. Jeśli sąd zasądzi odszkodowanie to op z tytułem egzekucyjnym pójdzie do komornika. Ten nawet bez udokumentowanego dochodu będzie mógł ściągnąć z niego pieniądze. Wejdzie mu do chaty i np weźmie tv który sobie kupił za gotówkę. I tyle. OP odzyska kasę a seba nadal nic nie musi wykazywać. Wystarczy, że seba sobe wplaca po 100 - 200 zł miesięcznie by US się nie kanpnął. Za rok ma 2400 i już na lakiernika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol rzeczy w mieszkaniu mogą nie należeć do niego tylko do właściciela mieszkania lub do kogoś innego kto może być wpisany w umowę i wtedy komornik zabiera rzeczy losowej osoby?

      Poza tym kto o zdrowych zmyslach trzymałby gotówkę z handlu nielegalnymi narkotykami na koncie? Twoje argumenty są z jakiejś bajki.

      Oskarżasz mnie o coś czego sam się dopuszczasz.
      Ja go nie znam i Ty go nie znasz.
      Ja zakładam że jest niewypłacalny a Ty, że jest wypłacalny.
      Oboje mamy 0 dowodów.

      Czemu tak Cię to boli? Może utożsamiasz się z nim i dlatego tak go bronisz? A może chcesz o czymś porozmawiać?

    •  

      pokaż komentarz

      rzeczy w mieszkaniu mogą nie należeć do niego tylko do właściciela mieszkania lub do kogoś innego kto może być wpisany w umowę i wtedy komornik zabiera rzeczy losowej osoby?

      @MajorMeme: Komornik może zająć rzeczy którymi włada dłużnik mimo, ze nie są jego własnością. Dopiero później można je odzyskać jeśli prawo na to pozwala.

      Jeśli więc np seba sobie kupi komputer i będzie się wypierał, że był na wyposażeniu domu to komornik może go zająć jeśli widzi, że nim włada. Właściciel wtedy musiałby się zgłosić ale jak seba blefował to przecież właściciel nie wie o komputerze który niby ma być jego.

      Poza tym kto o zdrowych zmyslach trzymałby gotówkę z handlu nielegalnymi narkotykami na koncie?

      Nie mówię o dużej gotówce.

      Ja go nie znam i Ty go nie znasz.
      Ja zakładam że jest niewypłacalny a Ty, że jest wypłacalny.


      Na twoje, że gość jest niewypłacalny ja stwierdziłem A CO JEŚLI JEST. CZEMU SĄDZISZ, ŻE NIE JEST.

      Oboje mamy 0 dowodów.

      Mylisz się. Ja mam większe dowody. W końcu gość wynajął mieszkanie, opłacił czynsz i wpłacił kaucje (która jest jego) i która jak napisał op:

      jednak skądś kasę miał na kaucje i wynajem dość przyzwoitego mieszkania.

      Także proszę cię. Skończ już się kompromitować i po prostu ustalmy:

      1. Dochód nawet nielegalny jest dochodem.
      2. Nie masz prawa mówić PEWNIE JEST NIEWYPŁACALNY skoro najwyraźniej jest wypłacalny a ty nie znasz go osobiście.
      3. Stereotypy, że jak SEBEK to BIEDNY są słabe tak samo jak mówienie, że jak ktoś się ma konto na wykopie to jest dzieciakiem. Choć to drugie akurat byłoby prawdziwe jeśli wziąć pod uwagę twoje wnioskowanie, że pewnie niewypłacalny bo nosi odzież patriotyczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol Używając Twojego sposobu myślenia: Skąd wiesz że on płaci czynsz i kaucję? Może to rodzice jego kobiety to opłacają? Masz 0 dowodów na to, że tak jest a używasz tego jako swój argument czyli znowu 0 dowodów na poparcie Twojej tezy. Jedyne co wiemy to to że tam mieszka i z relacji OPa że nie pracuje. Innych faktów nie znamy i na podstawie tego ja wyciągnąłem swój wniosek że jest niewypłacalny a Ty zacząłeś wymyślać historie wyssane z palca o wieloletnim handlu narkotykami i różnych spadkach. Jedyną osobą która się tutaj kompromituje jesteś niestety Ty.

      Kiedy ja się odniosłem do jego ubioru? Nigdy. Kolejne argumenty wyssane z palca

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @MajorMeme przecież dealowanie to tylko na czarno

    •  

      pokaż komentarz

      @Znany_polityk: @MajorMeme polecam książkę Bóg nosi dres, w której właśnie taki stereotypowy dres staje się z dnia na dzień bogaty :)

    •  

      pokaż komentarz

      @brednyk
      Lubię czytać fikcję.
      Ale bardziej przepadam za science-fiction. Mimo wszystko dziękuję za propozycję.

    •  

      pokaż komentarz

      @losiu20 chyba sobie żartujesz? Myślałem że normalnie fakturę VAT się wystawia :/

    •  

      pokaż komentarz

      Używając Twojego sposobu myślenia: Skąd wiesz że on płaci czynsz i kaucję?

      @MajorMeme: Skoro on daje pieniądze to on musi je w pewnym momencie posiadać. Szukasz teraz dziury w całym? Myślisz stereotypami to spoko. Mnie w to nie mieszaj. Jedź sobie lepiej do niemiec kraść fury. W końcu jesteś Polakiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol
      Po pierwsze nie wiesz czy jestem Polakiem wg Twojego myślenia.

      Poza tym skąd wiesz że on płaci a nie jego żona czy ojciec albo nawet kuzyn jego żony?

      Te informacje również sam sobie wymyśliłeś z uwagi na brak argumentów plus przechodzisz na jakieś osobiste docinki zamiast dyskutować merytorycznie czyli kontynuowanie dyskusji z Tobą straciło sens.

      Tym razem nie pozdrawiam ale polecam zastanowić się na spokojnie nad tym co dzisiaj sobą reprezentowałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajorMeme: Nie wiem, choć się domyślam. Ty natomiast jesteś pewien, że on nie ma pieniędzy.

      Poza tym. Jeśli już mam zwrócić ci na coś uwagę to polecam wrócić się do pierwszego wpisu i tu wytłuszczę, gdyż czytać nie umiesz spytałem A CO JEŚLI NIE JEST BIEDNY. Nadając dalszej mojej wypowiedzi retorykę hipotetyczną. Ty za to myślisz, ze ja tak myśle co jest ewidentnym przykładem na to, że nie myślisz.

      Pławisz się w stereotypach i łechcesz nimi swoje ego. Wejdziesz na wykop. Dop%%!?$#isz z internetu jakiemuś Sebastianowi, że jest biedakiem i czujesz się spełniony. Tfu na takich jak ty.

    •  

      pokaż komentarz

      Marne szanse, że wyrwiesz kasę od seby #panstwoztektury

      @Znany_polityk: A po co poszkodowany ma się szarpać o kasę. To już na głowie ubezpieczyciela i jego prawników

    • więcej komentarzy(14)

  •  

    pokaż komentarz

    Rozumiem, że patola, ale po co mieszać do tego Polskę walczącą?

  •  

    pokaż komentarz

    A tak troche odchodzac od tematu seby - jak przeszedles ciezka chorobe i sie pozbierales to masz mega szczescie. Auto to tylko auto - nie warte przejmowania sie. Idz z rodzina na spacer i ciesz sie z tego ze jestes tu gdzie jestes. Zdrowie i rodzina jest wazne - reszte mozna kupic lub wymienic.

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna