•  

    pokaż komentarz

    Nie wiem dlaczego, ale jak to czytałem to przypomniały mi się te reportaże traktujące o sprawie połanieckiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Najważniejsze że sklep na tej wsi jest. I to swojski.

    źródło: maciej.JPG

  •  

    pokaż komentarz

    Durnie dawajcie im więcej pieniędzy.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest straszne, że tyle osób wykopuje takiego paszkwila. Ja nie jestem jakimś obrońcą Głódzia a właściwie wcale się nie interesowałem tym tematem i wszedłem w artykuł żeby czegoś się dowiedzieć ale jak się to czyta to aż ręce opadają.

    Już za pierwszym zakrętem, jadąc od Jaświł, widać, że to nie jest wieś, jak setki innych. Wjeżdżających wita olbrzymi głaz z pozłacanymi literami “Anno Domini 2000” z orłem i krzyżem. W ten sposób licząca ok. 350 mieszkańców Bobrówka uczciła nadejście trzeciego tysiąclecia. Dalej we wsi wręcz nie sposób zliczyć wszystkich pomników, figur, kamieni, masztów z flagami i pamiątkowych tablic. Ustawionych z okazji i bez okazji. A na niemal każdym okolicznościowym głazie - herb arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia z jego biskupim zawołaniem: “Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa).

    Już na samym początku autor sugeruje że coś ze wsią jest nie tak. A dlaczego - bo pomniki, rzecz wielce niespotykana na polskich wsiach.

    Potem zmieniła się polityczna opcja i częściej zaczęli się pojawiać ludzie “dobrej zmiany”. A o tym, jak arcybiskup potrafi ugościć, krążą legendy. Wiadomo, że wódka na stołach była nawet przy takiej okazji, jak poświęcenie i otwarcie Centrum Charytatywno-Opiekuńczego Caritas.

    No i tu pojawia się pierwszy zarzut, w postaci pijaństwa. Oczywiście nie ma podanego żadnego dowodu, ale wykorzystane jest ciekawe sformułowanie - krążą legendy, a że jak to mówi przysłowie w każdej legendzie jest ziarnko prawdy to na pewno coś jest na rzeczy. Następne zdanie zaczyna się od "Wiadomo" sugerujące że coś jest faktem ogólnie przyjętym. Ale tak naprawdę to kto to wie? Dlaczego nie podali jakiegoś zdjęcia czy innego dowodu? Warto zwrócić uwagę że właśnie słowo "wiadomo" pojawia kilkukrotnie w artykule.

    Z tym centrum wiąże się odrębna historia. Gdy w Bobrówce władze gminy Jaświły zdecydowały się zlikwidować podstawówkę, budynek szkoły został wystawiony na sprzedaż. Chętnych do udziału w przetargu ponoć było więcej, ale gdy okazało się, że kupnem zainteresowany jest sam Jego Ekscelencja, wiadomo było, że nikt inny nie miał szans. Ostatecznie konkurentów nie było i Sławoj Leszek Głódź za 60 tys. zł nabył budynek, w którym urządził swój pałac. Od ulicy i tak widać niewiele. To, jak duży jest to gmach, widać dopiero z lotu ptaka.

    I crème de la crème artykułu. W tym fragmencie autor nie wprost zasugerował że biskup to jakiś gangster, przy którym każdy wolał odpuścić sobie w ogóle rywalizację, niż narazić się na biskupią niełaskę. W celu uwiarygodnienia autor używa sformułowania "ponoć było więcej" które w dobitny sposób podkreśla że na pewno ktoś chętny był, a także "wiadomo było, że nikt nie miał szans" w subtelny sposób opluwając głównego bohatera.

    Nie udzielamy żadnych wywiadów, nie będziemy o niczym rozmawiać - od razu podkreślają rehabilitantki, jeszcze zanim zdążyliśmy z fotografem przedstawić się i zadać jakiekolwiek pytanie. Nie, nie wiedzą, co jest po prawej stronie budynku. Zamknięte i już. Nie mają pojęcia, co jest tam w środku. I proszą, aby już wyjść.

    Tu mamy ciekawy fragment sugerujący że rehabilitantki, z powodu strachu przed biskupem bądź też z ze ślepego posłuszeństwa nie chcą rozmawiać z szukającymi prawdy dziennikarzami.

    Faktycznie, nie każdy we wsi dostąpił tego zaszczytu, aby być tam, gdzie mieści się coś na kształt muzeum Sławoja Leszka Głódzia. Czasem ktoś wykonywał jakieś prace u księdza arcybiskupa to widział. Ludzie jednak są lojalni - a Jego Ekscelencja lojalność ceni. Wiadomo, dziennikarze przyjadą i pojadą, a człowiek tu zostanie i będzie musiał żyć zdany na łaskę i niełaskę arcybiskupa i jego licznej rodziny, która rządzi wsią i okolicami.

    I już na samy początku wykorzystane zostało negatywnie nacechowane zdanie sugerujące, że dla mieszkańca wsi wejście do domu biskupa jest jakimś zaszczytem, niczym wejście do pałacu króla. Następnie mamy "coś na kształt muzeum" po którym wyobraźnia maluje marmurową sale wypełnioną posągami obrazami oraz zdobyczami biskupa. Następne zdanie też jest całkiem ciekawe. Podobają mi się "Czasem ktoś wykonywał... to widział". Czyli właściwie co widział? I kto widział? A nie powie co widział bo jest lojalny Jego Ekscelencji. Bardzo fajne zasugerowanie, że biskup zachowuje się niczym boss mafii dobierając tylko najbardziej posłusznych.

    Po cichu jednak przyznają, że po wsi mówi się, iż w pałacu od bogactwa aż kapie. Na podłogach marmury. Na ścianach i wystawnych meblach - złoto i porcelana. Na suficie - żyrandole wykonane z jelenich poroży. I raz po raz obrazy, z których z góry spogląda ksiądz arcybiskup.

    Kto przyznaje? Czy dziennikarze przeprowadzili chociaż jeden wywiad? Może jakieś dowody, zdjęcia, cytaty. Nic. Ale na pewno tak jest gdyż "po wsi się mówi".

    •  

      pokaż komentarz

      - A na sylwestra przyjedzie i tutaj bale wyprawia. Strzela. Głośno. Tu byki hoduje, to one płoty porozwalają jak zacznie strzelać. Ale i w tym roku było to strzelanie. Imprezy to lubi. Aj, nie ma co. Nie ma skromnie. Są tacy księża, co i skromnie, ale nie on - opowiadała dziennikarzom białostockiego “Kuriera Porannego” jedna z mieszkanek Bobrówki. Oczywiście anonimowo. Tu pod nazwiskiem nikt nic nie powie. Jakby co, każdy nietutejszy.

      I podtrzymanie atmosfery strachu przed biskupem gangsterem. Mam nadzieję, że kill teamowi księdza nie uda się ustalić tożsamości kobiety, bo już po niej. Imprezy są ale biskup potrafi sobie zapewnić dyskrecję.

      Gdy jedziemy z fotografem w kierunku posiadłości Głódziów, mijamy po drodze białego mercedesa GLS wartego grubych kilkaset tysięcy złotych. Niedługo potem tego samego mercedesa spotykamy w środku wsi, przy jedynym we wsi sklepie należącym do Macieja Głódzia, bratanka księdza arcybiskupa (alkoholu w sklepowej ofercie nie brakuje, i owszem - otwarty jest także w niedziele). W samochodzie otwiera się przyciemniana szyba i ze środka wychyla się nalana twarz kierowcy. Nieco bełkotliwie rzuca agresywnym tonem: “Czego tu pedałki szukacie?”. Odpowiadam, że żadne pedałki i pytam czy ma coś do nas. “Do pedałków zawsze” - brzmi odpowiedź i samochód odjeżdża.

      Oczywiście pomimo tego, że dziennikarze przyjechali z fotografem to nie udało im się strzelić żadnej fotki poruszającego się z szybkością adekwatną do ceny merca. Ani też nagrać ekscesów bratanka biskupa. Niestety biedną gazetę nie stać na tak potężną i drogą technologię. Oczywiście pojawia się także zarzut, że w sklepie sprzedawany jest alkohol z lekka sugerując czytelnikowi, że to specjalnie dla biskupa jest tu sprowadzany.

      Dalej nie chce mi się analizować ale tam też nie jest lepiej a poza tym jest to zapewne praca zbędna.

      Podsumowując, artykuł to gniot, który szkaluje głównego bohatera w dosyć subtelny sposób. Główne zarzuty opierają się na plotkach i domysłach. No bo przecież jeśli "po wsi się mówi' to jest to jednoznaczne z prawdą. "Wiadomo", że on jest temu winien. Od samego początku jest on napisany pod tezę, że biskup trzyma wieś za mordę, a ludzie ze wsi albo boją się go, albo są mu ślepo lojalni. Czytając o tej wiosce można poczuć się trochę jakby wjeżdżało się do wioski z Resident Evil 4.

      Czytając komentarze pod znaleziskiem naszła mnie jeszcze jedna smutna refleksja. A mianowicie taka, że mentalność ludzi tak na prawdę nie zmieniła się od czasów palenia czarownic. Większość komentujących już byłaby gotowa do wyciągnięcia wideł i marszu na siedzibę biskupa. Gdy przenieść ich w tamte czasy to zapewne ochoczo przygotowywaliby drewno dla Trinany Papisten no bo "po wsi się mówi", że to czarownica.
      Wystarczy odpowiednio zarządzić emocjami, a dowody nie są potrzebne.

      Możecie minusować.
      Zakop.

  •  

    pokaż komentarz

    Ktorys z "medrcow" powiedzial kiedys "Nieważne, czy Polska będzie bogata, czy biedna – ważne, żeby była katolicka." ( ͡° ͜ʖ ͡°) I program jest realizowany.

Dodany przez:

avatar EmDeCe dołączył
904 wykopali 86 zakopali 30.5 tys. wyświetleń