•  

    pokaż komentarz

    Pewnie sporo osób ma podobnych historii z tvnem, przykładowo gadałem kiedyś z fryzjerką, która brała udział w tym takim ichniejszym programie właśnie o fryzjerach, nie pamiętam szczegółów, ale wniosek był taki, że ta moja fryzjerska nie poznała sama siebie po emisji program, tak bardzo wszystko zostało pocięte i przeinaczone, że zupełnie coś innego wyszło w finalnym materiale w porównaniu z tym jak to wyglądało. Innym razem miałem kontakt z osobą, która wzięła niestety udział w jakimś programie tvn gdzie para dostaje do wyboru 3 mieszkania i jedno może kupić po obejrzeniu i program polega na analizie tych ofert. Też były tam podobne cyrki z tym, że w tym przypadku już w grę wchodziło totalne kłamstwo tvn bo powiedzieli, że para nie wybrała żadnego mieszkania, a na nagraniu było pokazane, że jednak wybrała tej znajomej, etc etc. Jeszcze inny przypadek, o którym słyszałem to Superniania- tam razu pewnego wzięli do programu bardzo spokojne dziecko, no ale dziecko spokojne nie jest medialne więc przed nagranie ekipa rozwścieczyła to dziecko doprowadzając je do furii np. poprzez siłowe zabieraniu mu jakiejś mega atrakcyjnej w oczach dziecka zabawki. Wszystko by widać bylo, że dziecko to rozjuszony bachor. I inne kwiatki.

  •  

    pokaż komentarz

    A moja matka obejrzała i potraktowała jak wiedzę objawioną. Ech, ci starsi ludzie...
    Mam tylko nadzieję, że babcia nie oglądała, bo jak do niej pojadę, to w ogóle będzie tragedia.

    Jako ciekawostkę ujawnię, że sam nigdy nie wapowałem i nie paliłem, ale z różnych powodów jestem w temacie, a wręcz w branży.

  •  

    pokaż komentarz

    Jako człowiek który palił szlugi przez 10 lat, potem 5 lat wapował, a na koniec rzucił to wszystko w cholerę: i jedno i drugie jest szkodliwe, ale e-fajki znacznie mniej. I tyle w temacie. Można debatować o tym jak bardzo mniej, ale nie ulega wątpliwosci że higroskopijny glikol powoduje podrażnienia gardła, może powodować ataki asmy (astmatyk hir, miewalem ataki ok raz na tydzień, po rzuceniu częstotliwość spadła do raz na pół roku) no i nikotyna to ciągle toksyna. Ale to ciągle nic w porównaniu z wdychaniem substancji smolistych i 1001 pierwiastków, w tym promieniotwórczych. Reportaż robiony typowo pod rodziców nastolatków żeby ich czymś zaszokować i zwrócić ich uwagę bo "jeśli twój oskarek wapuje to zaraz umrze i przyjedzie po niego śmieciarka". Ciekawe ile domowych borut, dramatów i aktów przemocy miało miejsce tego samego wieczoru po emisji reportaży gdy tate wparował do pokoju latorośli i grzebiąc jej w rurkach, wyciąga e-fajka i spółkuje w kiblu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Plp_: Ja mam identyczną historię. Paliłem 10 lat nałogowo fajki, ostatnie lata, to 2 paczki dziennie i w 2013 zacząłem wapować. Z dnia na dzień rzuciłem "analogi". Po 3 latach wapowania, przerzuciłem się na liquidy z zerową zawartością nikotyny, a po kolejnych 2 latach przestałem w ogóle wapować. Obecnie nie palę ani zwykłych fajek, ani efajek. Uważam, że epapieros, to świetne i przede wszystkim skuteczne narzędzie do walki z nałogiem, jakim są papierochy. Ale wiadomo, tu nie o zdrowie obywateli chodzi, a wpływy z tytułu akcyzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Kopia mojego komentarza z innego miejsca:

    Oglądałem cały materiał i nie wierzyłem własnym oczom. Jednak jako zwolennik opozycji lubiłem TVN, ale po tym zacząłem poważnie wątpić w wiarygodność tej stacji. Materiał ewidentnie mający przekonać nieobeznanego o znacznej szkodliwości e-papierosów, mimo braku dowodów naukowych do postawienia takiej tezy.

    Info: jakoś mnie wzięło na napisanie całkiem długaśnego postu. Jeśli ci się spodobał, zezwalam na kopiowanie całości i fragmentów do innych miejsc w internecie.

    Ja nie mówię, że e-papierosy są nieszkodliwe. Nie mówi tego żaden rozsądny waper. Każdy rozsądny waper zgodzi się też z tym, że liquidy z nikotyną silnie uzależniają.

    Jednakże żaden rozsądny człowiek nie powinien uczestniczyć w nagonce na e-papierosy. One są mniej szkodliwe. Jak bardzo? Tego jeszcze nie wiemy, ale logiczne rozumowanie sugeruje, że o wiele. W końcu nie dochodzi do spalania niczego, tylko do odparowania liquidu. Te składają się z mało szkodliwej (ale uzależniającej) nikotyny, nieszkodliwej gliceryny i glikolu propylenowego (co najwyżej lekko drażniącego, chyba że ktoś ma alergię) oraz aromatów (potencjalnie najgorszego czynnika). Jest też kwestia metalu z grzałki, który może w niewielkich ilościach przenikać do odparowanego liquidu. Od biedy można uczepić się waty, ale o jej udziale w ewentualnej szkodliwości jeszcze nie słyszałem.

    Każdy z tych związków sam w sobie jest nieszkodliwy lub niemal nieszkodliwy, jeśli potraktujemy je jak żywność - moglibyśmy je wpierdzielać, z wyjątkiem łatwej do przedawkowania w ten sposób nikotyny. Problem wynika z tego, że tych związków nie spożywamy, a inhalujemy. Aromaty bezpieczne jako dodatki do żywności mogą szkodzić płucom. W dodatku w wyniku podgrzania może dochodzić do rozkładu tych związków i nieprzewidzianych reakcji chemicznych pomiędzy nimi, co dodaje potencjalnie szkodliwych związków do mieszanki.

    To wydaje się straszne, ale trzeba to umieścić w skali. Trzeba jasno powiedzieć, że ilość szkodliwych związków w parze z przeciętnego e-papierosa prawdopodobnie nie umywa się do tego, co znajduje się w analogach. Trzeba stanowczo stwierdzić, że to nie jest jedyne źródło wdychanych szkodliwych substancji. Przez dobre parę miesięcy w roku większość Polaków regularnie ma do czynienia ze smogiem. Przez cały rok wdychamy efekty pracy samochodów, domowych kotłów i elektrowni konwencjonalnych. Niektórzy całorocznie inhalują się kominkami. Bardzo prawdopodobne jest, że e-papierosy są na tyle mało szkodliwe, że są tylko kroplą w morzu zanieczyszczeń wdychanych przez przeciętnego wapera. To nie oznacza, że są w 100% OK. Podobnie, jak warto walczyć z powyżej wymienionymi źródłami zanieczyszczeń, tak rzucenie e-palenia jest korzystną zmianą dla zdrowia, nawet jeśli niewielką. Niewielkie zmiany po czasie się sumują.

    W mediach nikt nie wspomina także o ważnej zalecie e-papierosów w stosunku do tradycyjnych szlugów. Pozwalają zaoszczędzić. Jeśli komuś wystarczy jeden model e-fajki i nie pali liquidów jak smok, są to naprawdę ogromne sumy. Oczywiście osoba, która nie była uzależniona przed wejściem świat papierosów elektronicznych wciąż straci (aczkolwiek mniej), były palacz analogów jednak może dużo zyskać.

    Do czego więc może prowadzić walka z e-papierosami? Do powrotu części e-palaczy do zwykłych papierosów i zniechęcenia przesiadki na nie z analogów. Czy naprawdę tego chcą media i wszystkie osoby zaangażowane w nagonkę? Czy tego chce nasze państwo, które prawdopodobnie traci finansowo na każdym palaczu z powodu kosztów poniesionych przez NFZ na jego leczenie i zasiłków chorobowych (aczkolwiek jest akcyza i emeryturki wypłacane są krócej, więc trzebaby zgłębić temat ( ͡° ͜ʖ ͡°))? Czy naprawdę chcemy, aby młodzież używała zwykłych szlugów, które w czasach e-palenia są już niemodne? W końcu niepełnoletni i młodzi dorośli zawsze korzystali z używek i nic tego nie zmieni. Może co najwyżej używać ich mniejszy odsetek, a używki te mogą być mniej szkodliwe.

Dodany przez:

avatar chafer dołączył
623 wykopali 23 zakopali 17.9 tys. wyświetleń