•  

    pokaż komentarz

    Smutne jak Polacy wyrzekli się wiary swoich dziadów i bezmyślnie przyjęli Katolicyzm bo taka przyszła do nas z zachodu moda.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Moda? Ty tak poważnie? To było polityczne zagranie dzięki któremu Polska nie została chrystianizowana mieczem przez święte cesarstwo rzymskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc "wiara dziadów" wg. naukowców była dość primitywna nawet w zestawieniu z mitologiami germańskimi, nordyckimi nie mówiąc już o greckiej gdzie historie miały morały, przekaz, ciąg przyczynowo - skutkowy, zalążki systemu wartości, ale oczywiście nie od razu bo na początku to był spory chaos, potrzeba było czasu na wykrystalizowanie się znanej formy, tego niestety zabrakło u słowian.

    •  

      pokaż komentarz

      @AmateurHardcore: Naukowcy mało wiedzą o "wierze dziadów" bo katolicka indoktrynacja dokonała prawie całkowitej anihilacji starych wierzeń/świątyń. Niby jesteśmy tacy odporni na germanizację, rusyfikację itp. a taki katolicyzm nas całkowicie pochłonął tak, że większość i to duża teraz myśli, wręcz jest święcie przekonana, że to NASZA religia....

      pokaż spoiler (-‸ლ) w naszych czasach ze względów politycznych, czy ideologicznych (ochrona od setek lat pedofilów) katolicyzm nie jest już niczym koniecznym, tak że nie widzę nic złego w przypomnieniu sobie o starych bóstwach z zachowaniem odpowiedniej dozy dystansu do tego wszystkiego. Religia nie jest zła, jeżeli nie kieruje twoim życiem od A do Z.

      Chcesz wierzyć to wierz, ale nie blokuj nauki(nie mówię tutaj o wytwarzaniu broni).

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: to ciekawe, że byli jacyś "Polacy" w X wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Piastan: A z kim przyszedł Kazimierz odnowiciel uciszać powstania pogańskie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: oj tam wyrzekł. Po prostu religia chrześcijańska uzupełniła prymitywne gusła i zabobony mieszkających tu plemion. Większość pogańskich obrządków została wzbogacona o narrację ewangelicką (wigilia, noc świętojańska, przesilenie wiosenne itp), i wszyscy byli zadowoleni.

    •  

      pokaż komentarz

      @gascoigne: Nie, nie było żadnych. Żadnego króla ani księcia przed Mieszkiem, a w 966 powstało samo z siebie państwo z granicami, godłem, spójną polityką itd. Wcześniej chodziliśmy po drzewach. Dzięki chrześcijanom, którzy na nas najeżdżali i wyrzynali w pień skoczyliśmy milion lat ewolucji do przodu i zamiast chatek z gówna robionych patykiem budowaliśmy osady. to tylko dzieki chrześcijanom, na pewno. Wcale nie ma żadnych informacji nigdzie o wczesniejszych władcach ani też chrześcijanie nie niszczyli wszystkich dokuemntów, ksiąg i całej reszty w imię zapomnienia starej religii. Ot, przyśniło się wszystkim.

    •  

      pokaż komentarz

      przyszła do nas z zachodu moda

      @mag_zbc: I cywilizacja. O tym nie zapomnij. 'Poganski' swiat nie byl zbyt przyjemny. To, co dzisiaj wyprawiaja tzw. rodzimowiercy, to wybieranie dobrych jablek z worka, w ktorym miazdzaca wiekszosc jest zgnila.

      Owszem, slowianszczyzna to nasze wczesne korzenie, ale nie widze sensu, by odwracac rosline i z korzeni robic korone.

      Swoja droga, powrot do rodzimowierstwa to przyklad tego, ze natura nie lubi pustki. Jesli ktos sie ludzi, ze gdy, dajmy na to, katolicyzm przebrzmi, to staniemy sie calkowicie zlaicyzowanym spoleczenstwem, bardzo sie myli.

      Co by nie bylo - jesli rodzimowierstwo poszerzy swoje kregi, to ma prawo istniec tak samo, jak kazde inne wyznanie. Oby tylko jego wyznawcy nie stali sie zbyt wiernymi rekonstruktorami przeszlosci, bo jest ona nieaatrakcyjna.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaca_pump: Powinieneś zaznaczyć cudzyslowiem słowo cywilizacja... Chcę ci tylko przypomnieć, że matematyka, astronomia, czy nawet tak trywialny wynalazek jak pismo to zasługa tych prymitywnych pogan.
      Swoją drogą, ciekawi mnie co nieatrakcyjnego widzisz w rekonstrukcjach rodzimowierców. Zwłaszcza w odniesieniu do cotygodniowego wspominania morderstwa, i symbolicznemu kanibalizmowi, które odbywa się w katolickich kościołach?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: A dla ciekawości - traktujesz rodzimowierstwo jako coś prawdziwego, czy tylko zbiór zwyczajów?

    •  

      pokaż komentarz

      ciekawi mnie co nieatrakcyjnego widzisz w rekonstrukcja rodzimowierców

      @Pils: Napisałem powyżej. Ale sam fakt, iż pytasz wskazuje na to, że nie masz nawet ogólnego pojęcia o fakcie, iż ni mniej, ni bardziej, wiąże się ono z prymitywizmem. I równie prymitywną próbą odtworzenia czegoś, co w gruncie rzeczy, nie miało znaczenia, a czasem nawet miejsca.

      O tym, że dzisiejsze rodzimowierstwo opiera się w dużej mierze na wymysłach Aleksandra Gieysztora, nawet nie wspominam. Bo szkoda strzępić ryja...

    •  

      pokaż komentarz

      @jaca_pump: pytam, ponieważ nie ma odpowiedzi. Więc zapytam jeszcze raz, co konkretnie jest nieatrakcyjnego w rekonstrukcjach rodzimowiercow. Nie interesuje mnie to czego z tego nie rozumiesz.
      I nasuwa mi się drugie pytanie, na które też nie spodziewam się konkretnej odpowiedzi - czy za równie prymitywne uważasz wiarę w coś, co najprawdopodobniej nie miało miejsca i jest tylko spisanymi legendami pasterskich plemion zamieszkujących kiedyś okolice Nazaretu. A którzy przejęli je od przodków z doliny Nilu...i tak to się toczy, zmieniając jedynie bohaterów i miejsce.

      źródło: izyda-z-horusem.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @jaca_pump: piszesz, że pogański świat nie jest przyjemny... Co nieprzyjemnego jest w braku zakazów? Co nieprzyjemnego jest w robieniu tego na co ma się ochotę? Co nieprzyjemnego jest w jedzeniu tego co się lubi? Co nieprzyjemnego jest w zabawie kiedy ma się na nią ochotę? Co nieprzyjemnego jest w braku postów, nakazów umartwiania ciała i duszy? Co złego jest w braku organizacji skupiających ludzi nadzorujących przestrzeganie powyższych?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Smutne jest to że zastępuje się jedne brednie, drugimi, starszymi bredniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: Przekornie zapytam: co jest brednią w wierze w zmiany pór roku, w istnienie słońca, księżyca, w istnienie zwierząt i roślin?

    •  

      pokaż komentarz

      @Hetrodomitrazocholina: weź najpierw sobie poczytaj a potem pisz

    •  

      pokaż komentarz

      @Pils: Jak chcesz porozmawiać, to sugerowałbym od przeczytania czegokolwiek na dyskutowany temat. Nie widzę obowiązku, żeby udowadniać Ci osobiście, że fakty są faktami, bo Ty i tak będziesz mi się tu wykręcał i uderzał w strunę symetryzmu, czy tam negowania przez analogię.

      Co byś nie myślał o kuktach chrześcijańskich, to udokumentowanym faktem są, iż odcisnęły się w znaczny sposób na historii. A przy okazji, nie propagowały chociażby niewolnictwa ekonomicznego, seksualnego, czy też nie prowadziły do skrajnej dysfunkcji społecznej tam, gdzie panowały na szerszą skalę.

      A nadwislańska prasłowiańszczyzna to właśnie wspomniane przejawy czegoś, co obecnie zwiemy antycywilizacją, obleczone, na dzień dzisiejszy, w wymysły współczesnych autorów dotyczących czegoś, co miało niejednolity zasięg, niusystematyzowaną formę i bliski zeru pozytywny wpływ na ogólną populację.

      Współcześni rodzimowiercy nie opierają się nawet na przekazach starożytnych pasterzy, tylko romantycznych wizjach XX-wiecznych autorów na temat półdzikich ludzi, którzy mieli bliżej nieokreśloną wizję bóstwa.

      Nie mam już zamiaru dokładać nic do tej wymiany zdań, bo jest bezpodstawna.

      https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/11/04/zmyslone-poganstwo-czy-nasi-slowianscy-przodkowie-byli-ateistami/#4

    •  

      pokaż komentarz

      @jaca_pump: jakie fakty masz na myśli? Czyżbyś negował istnienie wierzeń i religii wywodzących się z terenu na którym teraz znajduje się nasz kraj? A może zanegujesz wogóle istnienie jakichkolwiek cywilizacji przed powstaniem chrześcijaństwa? O jakich faktach piszesz? Możesz przytoczyć kilka?
      Co do wpływu chrześcijaństwa na historię- oczywiście że wpłynęło. Niestety najczęściej w sposób negatywny... Wspierało niewolnictwo. Również to ekonomiczne, jak i seksualne, i jak najbardziej doprowadziło do dysfunkcji społecznej wszędzie tam, gdzie dotarło.
      Co do niewolnictwa- już od czasów przedchrześcijańskich w cywilizowanych kulturach wprowadzano obostrzenia dotyczące ich traktowania i to nie katolicy byli tymi, którzy je wymyślili. Przypominam też, że do XIXw kościół nie zrobił nic, by skończyć z niewolnictwem, nie zrobił nic, kiedy mordowano indian w Ameryce, przypomnę, że do 1835 r. Kościół nie protestował przeciwko obowiązującemu na Mauritiusie prawu, które przedmiotowo traktowało niewolników, m.in. zmuszało ich do przyjęcia katolicyzmu. Do tego członkowie Kościoła byli właścicielami niewolników.
      Co do niewolnictwa ekonomicznego. Naprawdę nie wiesz czym są "ofiary"? Czym jest handel odpustami, relikwiami. Czym przejmowanie majątków za grzechy.? Wyprawy niby w obronie krzyża, które miały na celu powiększenie terytoriów, a faktycznie służyły zagarnięciu wszystkiego po drodze?
      Nie wiesz, że niewolnictwo seksualne to też zakazywanie seksu? Utrwalanie wszystkiego co się z nim wiąże jako nieczystego, plugawego I grzesznego? Przypomnisz mi kto to robi?
      Wiesz dlaczego uważasz dyskusje za bezpodstawną i nasz rację? Bo brak ci podstawowej wiedzy. Nie masz argumentów. Po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pils: Co jest brednią w wierze w, wiły, upiory i inne rusałki? nie wiem, sam sobie odpowiedz.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: nikt cię nie nauczył, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
      Co do wijów, rusałek, czy upiorów. Ludzie dalej w nie wierzą, podobnie jak w pecha, szczęście, wróżby, przepowiednie. Czy to brednie? Czy to może różne nazwy tych samych rzeczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pils: Ludzie dalej w nie wierzą, podobnie jak w pecha, szczęście, wróżby, przepowiednie. Czy to brednie?

      Ależ oczywiście.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: Więc skoro ludzie wierzą ciągle w te same rzeczy, czemu mówisz, że jedno zastępuje drugie? Nie wydaje ci się, że ludzie ciągle wierzą w to samo, tyle że inaczej nazwane?
      Uparcie ponawiam pytanie: co jest brednią w wierze w zmiany pór roku, w istnienie słońca, księżyca, w istnienie zwierząt i roślin? Bo to były kiedyś przedmioty kultu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pils: Zmiana pór roku, księżyc i słońce istnieją. Dzisiaj wiemy czym są, nie musimy posiłkować się już gusłami.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: oddawanie czci słońcu, pozdrawianie drzew, czy szacunek do zwierząt to nie są gusła. To przykłady zrozumienia swojego miejsca w świecie. Jakże nam do tego obecnie daleko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pils: Chcesz oddawać cześć bezrozumnej kuli plazmy?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: Czy gdziekolwiek to napisałem?
      Po prostu każdy normalny, powtarzam, normalny człowiek, wie co zawdzięcza słońcu. Wie, co robią dla niego drzewa. Wie, do czego przydają się zwierzęta. Można to wszystko brać myśląc że ci się należy. Można czuć wdzięczność, szacunek, ale najpierw należy zrozumieć zależności panujące między wszystkim w świecie. Nie wiem, czy ty to rozumiesz, czy tylko próbujesz udowodnić sobie jaki jesteś " oświecony".

    •  

      pokaż komentarz

      @Pils: Nie rozumiem. Nie mam zamiaru modlić się do kuli plazmy, ani do drewna czy innych roślin. Nie po to istnieje nauka by modlić się do słońca czy innych Jezusów.

      pokaż spoiler Szkoda że Słowianie nie mieli tyle szacunku do swoich ziomków i zwyczajnie sprzedawali ich w niewolę.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: Kto ci każe modlić się do czegokolwiek? Mówię o szacunku- rozumiesz różnicę? Wszystko to co ty nazywasz gusłami, dla ludzi przed wkroczeniem kościoła jaki znamy, było normalnym poszanowaniem otaczającego świata.
      Co do sprzedawania w niewolę. Chyba ci się coś pozajączkowało. Rozumiem. Brak argumentów, czas zmienić temat. To wiedz, że w przedchrześcijańskim świecie wszyscy zajmowali się handlem ludźmi, bo ogromne rynki arabskie wchłaniały niewolników w każdej liczbie, zwłaszcza tych jasnoskórych i jasnowłosych, którzy byli dla nich wielką atrakcją. Natomiast, by ci to zapadło w głowie, że względu na swoje położenie z daleka od wszystkich głownych szlaków handlowych, słowianie handlowali ludźmi incydentalnie. A o ßłowisnsvh tu chyba rozmawiamy?

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast, by ci to zapadło w głowie, że względu na swoje położenie z daleka od wszystkich głownych szlaków hand

      @Pils: Myślę że słońce poradzi sobie bez mojego szacunku. Natomiast co do handlu ludźmi... Słowianie w tym przodowali, a kolega chyba nie słyszał o szlaku bursztynowym.

    •  

      pokaż komentarz

      co do handlu ludźmi... Słowianie w tym przodowali

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: Ale nie wynikało to z naszej religii, więc co to ma do rzeczy? To raz, a dwa – rodzima religia opiera się na kulcie bóstw, nie kulcie natury, choć zakłada wobec niej szacunek. O ile Słońce może sobie poradzić bez naszego szacunku, o tyle bliższa nam przyroda ma pod tym względem trochę gorzej, czego przykłady masz w zasadzie wszędzie: od historii po otaczającą rzeczywistość.

    •  

      pokaż komentarz

      @To_nie_jest_kraj_dla_ateistow: Wiedziałem, że wyskoczysz z bursztynowym szlakiem, po prostu wiedziałem. I to pokazuje, że nie wiesz o czym mówisz... Jako szlak handlowy skończył się o ile dobrze pamiętam w 4 wieku, a pierwsze zapiski o słowianach, mieszkających mniej więcej na terytorium Polski, jako o znaczących plemionach to 6, 7 wiek ne... Wcześniej kupowano bursztyn od Celtów...i nie handlowano słowiańskimi niewolnikami...tak że ten.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodnorev: zgadza się, rodzima religia to kult bóstw, ale te bóstwa to opiekunie- wody, ognia drzew, zwierząt. Tak w wielkim skrócie.
      Czy też sam Swarog- Bóg słońca i kowalstwa. Tak jak Jan Chrzciciel, też opiekun kowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pils: Opiekunowie, nie rzeczy, którymi się opiekują.

  •  

    pokaż komentarz

    Rodzimowiercy budują teraz wiatę i robią to akurat w niedzielę. U nas nikt w niedzielę nie pracuje i nie hałasuje przy tym na całą wieś, niedziela to czas dla Boga i rodziny – powiedziała nam jedna z mieszkanek wsi.

    Wzywajta Krzyżaków!!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ziemowit: ale durny argument z tą niedzielą. dla chrześcijan może i dniem odpoczynku jest niedziela. ok. ale dla żydów jest to już sobota (od wieczoru w piątek) a dla muzułmanów piątek.

      nauczmy się w końcu że różni ludzie mają prawo 2 różny sposób organizować sobie życie.

      Ramen :-D

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: żyd, chrześcijanin czy też muzułmanin - a cóż to za różnica? Od wieków postępują w podobny sposób w imię tej samej istoty choć różnie nazywanej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Minister_Vulva obawiam się że nie zrozumiałeś tego o czym pisałem wyżej. spróbuj jeszcze raz przeczytać. wierzę w Ciebie!

    •  

      pokaż komentarz

      U nas nikt w niedzielę nie pracuje

      @ziemowit: w niedzielę się przecież zgodnie katolickim obyczajem trzeźwieje albo pije klina.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziemowit: obawiam sie, że po prostu oni wtedy też mają wolne od pracy więc budują wiatę w wolne od pracy zamiast brać urlop okolicznościowy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: trucizna wypłynęła setki lat temu z jednego źródła. Owszem istnieją różnice w obchodzeniu świąt, liturgii itd ale co do jednego się zgadzają: nie ma boga prócz jehowy/allaha.
      Stąd wynika nietolerancja tych religii. Ich fundamentem jest tora.

    •  

      pokaż komentarz

      @secret_passenger: Jako katolicka konserwa - mam podobne podejście. W niedzielę interesy może prowadzić nie-katolik, tak jak żyd może wynająć w szabas katolika do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Minister_Vulva: nie zgodzę się. oprócz tych trzech monoteistycznych religii istnieje cała masa innych - z mojego punktu widzenia tak samo dobrych/złych. i chodzi mi pokrótce o to, że każdy ma prawo sam ustalać sobie kiedy odpoczywać a kiedy pracować. narzucanie tego, że w niedzielę nie można czegoś robić jest po prostu wielką pomyłką (i dlatego zakaz aktywności w niedzielę też jest bez sensu).

      @Indoctrine: zaskoczyłeś mnie. jesteś chyba jedna z niewielu osób, która choć sama ma konkretne przekonania w danej kwestii to nie odmawia innym tego by mieli inne przekonania. szacun.

    •  

      pokaż komentarz

      oprócz tych trzech monoteistycznych religii istnieje cała masa innych - z mojego punktu widzenia tak samo dobrych/złych.

      @secret_passenger: A na czym polega ten twój punkt widzenia? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rodnorev: na tym o czym pisałem wyżej - tzn. że nie jestem szczęśliwy z tego powodu, że ktoś uzurpuje sobie prawo do tego by mówić że jakiś dzień tygodnia dla wszystkich ma być ważny (z religijnego punktu widzenia). tak samo jak zakładanie że Polak = katolik (czy Polka = katoliczka), pomieszanie państwa z KK, czy w końcu tego, że są ludzie, którym nie w smak że inni wybierają wiarę przodków, wiarę w Latającego Potwora Spaghetti, bądź niewiarę w cokolwiek.

      religia powinna być sprawą prywatną. ale o to trudno, bo część osób czuje jakąś dziwną "misję" do tego by za wszelką cenę modelować rzeczywistość (także tą dotykającą innych osób) tak żeby było dobrze z ich punktu widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      religia powinna być sprawą prywatną.

      @secret_passenger: Nic bardziej mylnego. Po pierwsze, jeśli religia jest prawdziwa, to w interesie całej wspólnoty jest utrzymywanie dobrych relacji z bóstwami/duchami, po drugie – religia opiera się nie tylko na praktykach indywidualnych, ale również zbiorowych i to te drugie nadają jej ton, po trzecie – religia jako źródło zasad etycznych zawsze ma przełożenie na czyny jednostki. Także wybacz, ale nie będę traktował religii nakłaniających do traktowania mnie jako osobę 2. kategorii (abrahamicznych) na równi z pozostałymi.

      Widzę, że źle zadałem pytanie. Nie chodzi mi o to, co implikuje twój światopogląd, ale na czym się opiera? Jakie ma założenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @rodnorev:

      Nic bardziej mylnego. Po pierwsze, jeśli religia jest prawdziwa [...]

      musimy założyć że każda jest prawdziwa. albo żadna nie jest. dowodzenia, że któraś jest, a jakaś inna nie jest (np. że kult Latającego Potwora Spaghetti jest gorszy od jakiegokolwiek innego).

      Po pierwsze, jeśli religia jest prawdziwa, to w interesie całej wspólnoty jest utrzymywanie dobrych relacji z bóstwami/duchami

      no cóż, dla mnie to bardzo archaiczne podejście. podejście plemienne. takie, gdzie nie ma wyboru poza "swój" i "obcy". a jeśli ja nie chcę, nie mam potrzeby, nie widzę sensu w kulcie, który mnie otacza? to co wtedy? jak rozumiem staję się elementem niechcianym? niepożądanym?

      po drugie – religia opiera się nie tylko na praktykach indywidualnych, ale również zbiorowych i to te drugie nadają jej ton

      ależ proszę bardzo. niech sobie te praktyki istnieją. ale niechże to nie będą praktyki w jakikolwiek sposób wymuszane na tych, którzy nie czują potrzeby by się do nich włączać. ci "oni" nie powinni być stygmatyzowani w żaden sposób (i sami też nie powinni dopuszczać się stygmatyzacji). mam nadzieję, że takie współistnienie jest jak najbardziej możliwe (bo dlaczego miałoby nie być możliwe?)

      po trzecie – religia jako źródło zasad etycznych zawsze ma przełożenie na czyny jednostki

      ok. niech ma. i jeśli tylko religia ta nie zakłada jakiejś konieczności szerzenia jej za wszelką cenę i wszelkimi sposobami - to dlaczego nie miałaby to być dalej sprawa prywatna?

      to już trzeci punkt, a ja nadal nie widzę związku miedzy wszystkimi 3 punktami i tym by wiara była dla każdego sprawą prywatną, by nie wciskać jej na siłę do szkół, szpitali, urzędów czy nawet do parlamentu.

      Widzę, że źle zadałem pytanie. Nie chodzi mi o to, co implikuje twój światopogląd, ale na czym się opiera? Jakie ma założenia?

      obawiam się, że to trudno wytłumaczyć w kilku zdaniach. więc w uproszczeniu napiszę, że pewnie jestem idealistą, wierzę w to, że możemy współistnieć bez waśni - wystarczy się nawzajem szanować. jeśli pytasz o religię - to bardziej "wierzę" w rozum, w naukę.

    •  

      pokaż komentarz

      musimy założyć że każda jest prawdziwa. albo żadna nie jest.

      @secret_passenger: Co XDDD Oczywiście, że możemy wskazywać nieprawdziwość niektórych religii w zależności od przyjętych aksjomatów, nie negując prawdziwości pozostałych. Moim zdaniem np. aksjomatem jest istnienie wielu bóstw, zatem wszystkie religie monoteistyczne z definicji są nieprawdziwe.

      nie ma wyboru poza "swój" i "obcy"

      Ponownie: co? W jaki niby sposób w ogóle wysuwasz istnienie takich kategorii na tej podstawie?

      a jeśli ja nie chcę, nie mam potrzeby, nie widzę sensu w kulcie, który mnie otacza? to co wtedy? jak rozumiem staję się elementem niechcianym? niepożądanym?

      Po prostu nie przychodzisz na obchody, lol xD

      jeśli tylko religia ta nie zakłada jakiejś konieczności szerzenia jej za wszelką cenę i wszelkimi sposobami - to dlaczego nie miałaby to być dalej sprawa prywatna?

      Bo czyny jednostki mają wpływ na rzeczywistość, w której wszyscy żyjemy???

      to już trzeci punkt, a ja nadal nie widzę związku miedzy wszystkimi 3 punktami i tym by wiara była dla każdego sprawą prywatną, by nie wciskać jej na siłę do szkół, szpitali, urzędów czy nawet do parlamentu.

      To, że nie widzisz związku między punktami a tym, że wiara nie jest sprawą prywatną to już twój problem, ja natomiast nie widzę związku między tym, że wiara nie jest sprawą prywatną a tym, że nie jest wciskana wszędzie na siłę.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodnorev:

      daruj sobie xD, bo to specjalnie dużo nie wnosi do dyskusji, a tylko ją zaciemnia.

      Oczywiście, że możemy wskazywać nieprawdziwość niektórych religii w zależności od przyjętych aksjomatów, nie negując prawdziwości pozostałych. Moim zdaniem np. aksjomatem jest istnienie wielu bóstw, zatem wszystkie religie monoteistyczne z definicji są nieprawdziwe

      no i w tym momencie widzę, że po raz kolejny osoba, która ma jakieś tam swoje religijne przekonania jest również przekonana z jakiegoś powodu że akurat część religii jest (może być) prawdziwa, a część nie.

      a dla mnie to takie spieranie się "czyj wyimaginowany przyjaciel jest lepszy".

      Ponownie: co? W jaki niby sposób w ogóle wysuwasz istnienie takich kategorii na tej podstawie?

      na podstawie tego co piszesz, przypomnę Ci:

      Po pierwsze, jeśli religia jest prawdziwa, to w interesie całej wspólnoty jest utrzymywanie dobrych relacji z bóstwami/duchami

      a to znaczy, że nie będąc zainteresowany kultem, który jest w interesie całej wspólnoty prawdopodobnie nie będę jej częścią. coś źle zrozumiałem?

      Po prostu nie przychodzisz na obchody, lol xD

      to jak to się ma do tego co pisałeś wcześniej (i tego co wkleiłem wyżej)?

      Bo czyny jednostki mają wpływ na rzeczywistość, w której wszyscy żyjemy???

      zgoda, ale co dalej z tym założeniem, że religia nie może być sprawą prywatną? co w tym przeszkadza?

      To, że nie widzisz związku między punktami a tym, że wiara nie jest sprawą prywatną to już twój problem

      nie podchodzę do tego w kategorii problemu. spróbuj (na spokojnie i bez xD) wytłumaczyć. to co dotychczas pisałeś jest ortogonalne do tezy "religia powinna być sprawą prywatną".

      ja natomiast nie widzę związku między tym, że wiara nie jest sprawą prywatną a tym, że nie jest wciskana wszędzie na siłę.

      nie będę bronił jakoś specjalnie tej tezy, choć wydaje mi się, że w społeczeństwie, w którym nie ma przeświadczenia o tym, że religia powinna być prywatną sprawą każdego człowieka - jest jakaś tendencja do tego by najpierw coraz głośniej o tym mówić, a potem zacząć manifestować swoje religijne przekonania, aż do momentu, w którym ludzie zaczynają się domagać jakichś specjalnych praw tylko dlatego, że w coś wierzą.

    •  

      pokaż komentarz

      a to znaczy, że nie będąc zainteresowany kultem, który jest w interesie całej wspólnoty prawdopodobnie nie będę jej częścią. coś źle zrozumiałem?

      @secret_passenger: Wszystko. Rodzimowierców słowiańskich jest promil, a nie sprawia to, że Słowianie-innowiercy przestają być Słowianami. Ten wniosek jest bezpodstawny i w tym miejscu kończę tę dyskusję, bo nie mam czasu formułować odpowiedzi na tego rodzaju argumenty.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodnorev: nie mój drogi, kończysz bo nie potrafisz w sposób prosty, jasny i klarowny wytłumaczyć swojego stanowiska. miłego wieczoru.

  •  

    pokaż komentarz

    Ogółem w zapadającym się w entropii współczesnym świecie da się zaobserwować zakrojoną na ogromna skalę tendencję powracania ludzi w swoim myśleniu do dawnych pogańskich kultów opartych na prostocie, żeby nie powiedzieć prymitywizmie i ludyczności postrzegania rzeczywistości, kierowaniu się instynktami i emocjami oraz myśleniu magicznym. Wygląda na to że dominuje tu uroboryczny kult wielkiej matki, niesłychanie prymitywna, brutalna i zbrodnicza "religia", święcąca swe tryumfy w czasach neolitu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_gorasul: Bo przecież tak szeroki kult maryjny w Polsce wcale nie jest kultem "wielkiej matki" występującym w dużej liczbie religii na świecie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Alinous: jasne, że tak. Katolicyzm nie opiera się na jakichś twardych zasadach, ale dostosowuje do zastanych warunków i wchłania zwyczaje i wierzenia. Coś jak PSL.

    •  

      pokaż komentarz

      @van-der-staas: I nie wymyślił nic swojego, tylko ponazywał inaczej to, co już było. Nie dalo się wyplenić wśród ludu świętowania własnych świąt, to co? Zrobili swoje w tym samym czasie i przechrzcili je na katolskie. Ludzie świętowali dalej, ale pod inną nazwą. I zostalo tak do dziś. Ale dalej maluje się jajka na wielkanoc, dalej mamy kwiatuszki i narodziny wiosny, dalej palimy albo topimy marzanne, lejemy się wodą, zbieramy bazie, a w zimie siadamy wszyscy razem przy stole, bo na dworze pizga, pola uprawiać się nie da, to chociaż się posiedzi razem.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_gorasul: wiekszosc wierzen katolckich jest zaczepniete z kultow poganskich. Przyklady mozna mnozyc i mnozyc. Dziwi zachowanie katolikow ktorzy wypowiadaja sie o wierze poganskiej z taka wyzszoscia, a sami modla sie do krzyza, wierza w jednego boga w trzech osobach, wierza w jakies powstawanie z zmarlych, odprawiaja jakies gusla jak rozaniec, litanie i wprowadzaja sie w jakis blizej nie okreslony trans. Pewnie w takie cos mozna wierzyc ale w bostwa wiarzace sie z natura juz nie.

    •  

      pokaż komentarz

      uroboryczny kult wielkiej matki, niesłychanie prymitywna, brutalna i zbrodnicza "religia", święcąca swe tryumfy w czasach neolitu.

      @dr_gorasul: Toś popłynął xD

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł pięknie opisuje katolicką obłudę i hipokryzję.

  •  

    pokaż komentarz

    korzeni... ta, bo mój jakiś prapraprapra(..)dziad latał z dzisą i modlił się do drzewa, to to są korzenie??

Dodany przez:

avatar diablo_z_kopydlowa dołączył
143 wykopali 86 zakopali 3.1 tys. wyświetleń