•  

    pokaż komentarz

    Wszystko i dupę potłuc.
    U mnie w dużej, gęsto zaludnionej miejscowości z domami jednorodzinnymi i blokowiskami ktoś bezczelnie pali gumowe rzeczy, prawdopodobnie opony lub odpady przemysłowe.
    Robi to tuż po zmroku.
    Smród jest tak silny, że czuć w mieszkaniu nawet gdy okna są domknięte.

    Smród na całą miejscowość i spory kawałek sąsiedniego miasta.
    Taki dron nic nie zdziała w nocy bo najpierw trzeba mieć podejrzanego puszczającego chmurkę.
    To jest mój pierwszy sezon grzewczy w tym miejscu, ale miejscowi mówią, że to trwa latami.

    Rozumiecie? Jeden janusz od lat nęka setki ludzi i c@@#$ można mu zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: i dlaczego nikt z tym nic nie zrobi? Kup mocna latarkę szperacza i idź na spacer jak namierzysz skorwysyna to wp@$!$#? mu przez okno butelkę z nadpalonym kontem z napicem że następnym razem będzie pełna

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomasz_zakopane
      Chyba nie wyobrażasz sobie skali.
      Mówimy od obszarze wielkości dzielnicy Warszawy.
      Śmieci są palone równo po 21:00.

      To nie jest sąsiad tylko ktoś w mieście, lub miejscowości.

      A z kartką w ciemności to doniesiesz na sąsiada palącego peletem z podajnika.
      Weź latarkę i wyjdź na zewnątrz, sprawdzałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: zbierzcie się, zróbcie grupę na fb i wrzucajcie raporty, kto o której poczuł smród. Jak raporty będą powtarzalne to będziecie znali mniej więcej rejon, z którego syf pochodzi.
      Takie czasy, że jak samemu czegoś nie zaczniecie robić to nikt nie zrobi.

    •  

      pokaż komentarz

      @sopel87
      Plany są.
      Chwilowo gość się uspokoił bo głośno się zrobiło.

      Większe szanse są gdyby ktoś zauważył w sąsiedztwie składzik opon lub taśm na podwórku.
      Ale to trwa.

      W mojej rodzinnej miejscowości był palacz ognisk w środku dnia upały po 30 at.c w cieniu zero wiatru a wszędzie siwo.
      Problem? Gęsty las i skoro działek.
      Po kilku latach gość się tak rozbedtwił nieuchwytnoscią, że pojechał do domu do Warszawki zostawiając palące śmieci na działce, gęsty stary, sosnowy las, środek wakacji.
      Nawet nie wiedział, że zmobilizował straż z całego powiatu.

      Odkąd nie przyjeżdża jest spokój z dymem.
      Dopiero tak wyszło, że to on.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe ile ta firm zewnętrzna kasiury trzepie w imię ekologii oczywiście !

    •  

      pokaż komentarz

      @friesee: mieszkam w krakowie i czuć że powietrze się poprawiło. Tylko wszystkie okoliczne wioski kopcą na potege. Niech kupują drony i wlepiają mandaty wsiokom co palą plastikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @zapalara: Wiesz, że paląc drewnem i węglem też będzie dym?

    •  

      pokaż komentarz

      @friesee: no i? to tez powinno byc zakazane swoja droga. Teraz rozpoznaje dym, potem bedzie rozpoznawac rodzaj dymu i elegancko, do przodu. Tępić smrodziarzy z wiosek.

    •  

      pokaż komentarz

      @zapalara: kilka tygodni temu pojechałem do znajomego w podkrakowskiej wsi to normalnie inny świat, wszędzie smród dymu, ciężko oddychać... a w Krakowie teraz jest elegancko, można nawet wieczorem otworzyć okno i nic nie śmierdzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @zapalara: Wszystko fajnie,sam jestem fanem grzania bez węgla i drzewa ale co ma powiedzieć ktoś kto ma instalacje stalowa gruborurową starego typu pod piece węglowe. Z robocizną piec gazowy i wymiana grzejników z instalacją to 30-40k w zależności od wielkości instalacji i podzespołów. Nie każdego stać na taką inwestycję .
      Podkreślam że nie jestem fanem palenia węglem ale trzeba patrzeć realistycznie na problem. Co gdyby wprowadzić zakaz komuś kto ma tylko piec węglowy, ma zamarznąć?

    •  

      pokaż komentarz

      @friesee: @zapalara: Spotkał się jeden internauta spoza Krakowa, drugi nawet z Krakowa i debatują na temat nagłówka, nawet chyba nie czytając opisu,co dopiero artykuł, bo ani jeden ani drugi nie wie, że jest zakaz palenia węglem i drewnem w Krakowie od kilku miesięcy (jest to w opisie zawarte).
      I w dodatku ten zakaz nie ma nic do rzeczy z ekologią, tylko ze smogiem, który jest uciążliwy i zagraża zdrowiu mieszkańców.
      Jest taki przycisk na końcu ustawień konta, może warto rozważyć kliknięcie?

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: Więc po co dron z każdego komina jak wydobywa się dym to znaczy, że czymś się pali - chyba logiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @friesee: "Dron kontroluje jakość powietrza w Krakowie." Po to przede wszystkim. Czytaj chociaż tytuł znaleziska koleszko. Ma też możliwość bezinwazyjnie podlecieć nad komin i sprawdzić czy wylatuje dym czy para wodna (z ogrzewania gazowego, albo wentylacja mechaniczna wyciąga ciepłe wilgotne powietrze z łazienki). Po drugie nie każdy komin widać, a do tego z jednego miejsca mało kominów widać, dron z kamerą podleci wyżej i widzi całe osiedle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Danzem: nie wprowadza sie go z roku na rok. Byl czas na dostosowanie sie. Bo w Krakowie wlasnie masz calkowity zakaz palenia weglem i drewnem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Mimo wszystko są ludzie którzy żyją z długami lub mają trudną sytuację materialną z powodu kalectwa lub wielodzietnej rodziny i nawet kilka lat jest problemem na uzbieranie takiej kwoty. Kraków Krakowem i tam faktycznie może nie było innego wyjścia i władze zapewniły podstawy ku temu by odejść od węgla choć nie znam tematu dokładnie ale wnioskuję że skoro zakaz funkcjonuje to każdy ma alternatywę od węgla bo nie wyobrażam sobie żeby ktoś w Krakowie siedział w mrozie z powodu zakazu paliw stałych.

      Dużo osób się wypowiada że w okolicznych wioskach nie powinno palić się węglem, zgoda, jestem za tym ale nie każdego jest stać na modernizację. Niestety dom w starym budownictwie nie kalkuluje się jeśli chodzi o ogrzewanie gazem (do ogrzewania gazem potrzebny jest dobrze ocieplony budynek tak aby rachunki za gaz nie przebijały dwukrotnie ceny opalania węglem), tutaj do ceny instalacji gazowej dochodzi najczęściej wymiana okien , ocieplenie elewacji i najczęściej zmiana dachu bo dachy starego typu często są zbyt mało wypuszczone aby zakryć to 15,20cm dodatkowej grubości ściany po ociepleniu.
      Oczywiście należy odchodzić od węgla i kto tylko może powinien zakładać inne instalacje ale niestety nie ma możliwość w krótkim czasie okulnokrajowo wyeliminować paliw stałych w znaczącej skali

    •  

      pokaż komentarz

      @Danzem: dokladnie tak samo stac jak w Krakowie. Kilka lat, teoretycznie jakies doplaty (ale w skali duzego miasta to tak naprawde symboliczne) i kazdy sie musi dostosowac. Tzn ocieplic budynek i zmienic ogrzewanie. Znaczy mozesz nie ocieplac, ale ogrzewanie wtedy bedzie juz kosmicznie drogie.

      Jest dokaldnie taka sama mozliwosc odejscia jak wlasnie w Krakowie. To duze miasto z pelnym przekrojem spolecznestwa, takze majatkowym.

      Mozna to spokojnie zrobic w okresie 10 letnim w skali kraju. Zreszta kiedys to nastapi i to pewnie w krotszym okresie. Coraz wiecej ludzi nie chca syfu w powietrzu i wreszcie wiekszosc tego zazada.

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro jest zakaz palenia drewnem lub węglem, a palenie tych paliw daje dym, to po co dron do badania tego co wylatuje z komina. Jest dym czyli jest łamanie zakazu. Wydawanie hajsu na drona i operatora.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja mam gdzieś jak ludzie palą węglem. Ja nawet bym chciał, żeby węglem tylko palili. Moi sąsiedzi palą śmieciami. Mówiąc śmieci nie mam namyśli byle czego, ale to co powinno trafić do kosza.

    Wyobraźcie sobie środek lipca, sobota, robicie urodziny dzieciom i ktoś wstaje biega po domu. Wszyscy się dziwią co on robi. Ten odpowiada gdzieś się gniazdko pali, czuje paloną izolację - elektryk z zawodu. Wyglądam przez okno i mówię - nie to tylko sąsiadka poszła do pieca dorzucić trochę śmieci. Wszyscy pytają jak to? Wszyscy są z miasta, a rzecz się dzieje na wsi. A no odpowiadam, widocznie nazbierało się śmieci i trzeba coś z nimi zrobić, to poszła je spalić w piecu, wszystko idzie w komin. W środku lata. Mam plac zabaw na podwórku i czasami wracamy do domu bo nie idzie znieść zapachu plastiku w powietrzu. W zimę jest jeszcze gorzej - w ostatnią było tak mało śniegu, a jak już był to nie dało się pójść ulepić bałwana bo jeden sąsiad przez drugiego palił śmieciami, jakby się umówili na jeden dzień. Potem już śnieg się nie nadawał, albo stopniał. Płakać mi się chce - wyprowadziłem się z miasta na wieś, wszyscy tak mówią o jakości powietrza, a tu jest gorzej. W mieście chodziłem z dzieckiem na plac zabaw między blokami i nigdy nie wróciłem do domu przez to, że ktoś zaczął palić śmieciami obok. Wychodziłem lepić bałwana i nie wracałem dlatego, że nie dało się oddychać na dworzu. W środku niespełna milionowego miasta powietrze jest lepsze niż we wsi mającej 700 mieszkańców.

    Po reformie śmieciowej platformersów w naszej gminie śmieci odbierane są raz w miesiącu. W lato nikt nie chce tyle trzymać śmieci bo to tylko proszenie się o robactwo, muchy w domu i szczury. To zaproszenie chorób do domu - więc wszyscy to palą. U Wójta już byłem, u Wójta też się pali śmieciami. To sąsiad - mieszka dwa domy dalej.

    Także dziwię się jak słyszę te wszystkie akcje przeciw węglowi. Niech już sobie tym węglem palą, ale za palenie śmieciami powinny być jakieś konkretne kary. U nas tak naprawdę nie wiadomo co nawet robić. Wezwę policję i co? Przyjadą po godzinie i co? Nic nie zobaczą bo nie będą chcieli.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest o niebo lepsze niz rok temu.

Dodany przez:

avatar Gandalf_bialy dołączył
81 wykopali 4 zakopali 2.5 tys. wyświetleń