•  

    pokaż komentarz

    Podoba mi się ta podnieta co do wielkiego zniesienia wiz do wielkiego wymarzonego kraju. To uściślijmy bo jak słucham ludzi mówiących że "miałem wczesniej problemy z uzyskaniem wizy ale teraz w końcu będę mógł polecieć" albo że w końcu "hamerikan drim" stoi otworem to spieszę donieść że:
    - wiz nie ma ale jest program autoryzacji ESTA który musi Cię klepnąć zanim będziesz mógł wylecieć
    - jesli kiedykolwiek odmówiono ci wizy z całą pewnością nie dostaniesz takiej autoryzacji
    - ten ruch bezwizowy nie jest taki nieograniczony bo dotyczy max 90 dni - jeśli chcesz na dłużej musisz normalnie wizę
    - nie można pracować podczas takiego pobytu (wiem wiem, pewnie wielu pomyśli że przecież załapie się do jakiejś roboty "na lewo" ... jeśli tak myśli to niech najpierw sprawdzi a przekona się że USA to nie Polskie miasteczko pod Radomiem i nie tak łatwo na nielegalu robotę znaleźć dziś)
    - lecąc tam przez program ESTA niby lecisz bez wizy, ale musisz mieć bilet powrotny (albo na dalszą podróż) w ramach tych 90 dni bo inaczej cię nie wpuszczą.

    I ta elektroniczna autoryzacja ESTA to nic innego jak wywiad jaki przed otrzymaniem wizy musiałeś przejść przed jej otrzymaniem z tą różnicą że nie płacisz 100 dolarów a 14 i nie musisz iść do konsulatu a robisz to online.

    Więc podsumowując i koślawo parafrazując wieszcza: Wiz nie ma a jakoby ich jednak trochę było.

  •  

    pokaż komentarz

    pytanie co zrobić w "raju" jak już tam jesteś? Lądujesz statkiem powietrznym jako pasażer, wysiadasz i co robisz? Tam trzeba pracować!! Tam jest gorzej! Normalnie szczyl pryszczaty pełen marzeń "american dream, będę siedział i nic nie robił" dostanie takiego kopa w dupę, że geje tubylcy nazwą go wiadrem